II OSK 1696/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-02-12
Skład orzekający: Wojciech Mazur, Grzegorz Czerwiński, Agnieszka Wilczewska - Rzepecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy projekt budowlany dotyczący budowy trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej na jednej działce, z wspólną halą garażową, jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza zabudowę jednorodzinną (w tym szeregową) oraz określa maksymalną powierzchnię zabudowy i liczbę mieszkań w domu mieszkalnym?Ratio decidendi
Projekt budowlany, który zakłada budowę trzech segmentów na jednej działce z wspólną halą garażową, wspólnym wejściem i drogą ewakuacyjną, nie może być uznany za zabudowę szeregową w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego i miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ponieważ nie spełnia wymogu konstrukcyjnie samodzielnej całości dla każdego segmentu. W konsekwencji, inwestycja ta stanowi jeden budynek wielorodzinny z sześcioma mieszkaniami, co narusza ustalenia planu miejscowego dotyczące maksymalnej liczby mieszkań (2-4) oraz maksymalnej powierzchni zabudowy (20-25%, nie więcej niż 200 m2 dla działek powyżej 600 m2). Brak zgodności projektu z planem miejscowym stanowi podstawę do odmowy wydania pozwolenia na budowę.Stan faktyczny
Inwestor złożył wniosek o pozwolenie na budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej na jednej działce, z podziemną halą garażową. Organy administracji odmówiły zatwierdzenia projektu, uznając, że inwestycja narusza miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, ponieważ nie stanowi zabudowy szeregowej, a jest budynkiem wielorodzinnym z sześcioma mieszkaniami, przekraczającym dopuszczalną powierzchnię zabudowy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę inwestora, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną inwestora.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Mazur Sędziowie: Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński Sędzia WSA del. Agnieszka Wilczewska - Rzepecka /spr./ Protokolant: asystent sędziego Michał Zawadzki po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2015 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej R. L. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 28 lutego 2013 r. sygn. akt II SA/Po 8/13 w sprawie ze skargi R. L. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą [...] na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę kasacyjną.
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 28 lutego 2013 r., sygn. akt II SA/Po 8/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę R. L. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] listopada 2012 r., nr [...], w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wskazał, iż decyzją z dnia [...] września 2012 r., znak: [...], Prezydent Miasta [...] na podstawie art. 35 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 ze zm.) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), odmówił R. L., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą Zakład Usług Budowlanych [...], zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na budowie trzech domów jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej z garażem podziemnym, na działce nr [...] przy ul. P. [...] w P.
W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że w dniu 14 czerwca 2012 r. inwestor złożył wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Z uwagi na liczne nieprawidłowości postanowieniem z dnia [...] czerwca 2012 r. wezwano go do usunięcia wykrytych uchybień. W dniu 20 lipca 2012 r. złożono poprawiony projektu budowlany oraz pismo z wyjaśnieniami. Z kolei w dniu 24 lipca 2012 r. A. P. wniosła sprzeciw wobec przedmiotowej inwestycji, wskazując na jej niezgodność z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zwłaszcza w kwestii ilości lokali mieszkalnych. Oceniając poprawiony projekt budowlany organ uznał, że nie zostały usunięte wszystkie uchybienia stwierdzone w postanowieniu z dnia [...] czerwca 2012 r. Planowana inwestycja narusza bowiem w dalszym ciągu § 12 ust. 12 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. nr 75 poz. 690 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem ściana zewnętrzna projektowanego budynku powinna być usytuowana w odległości co najmniej 3 m od granicy z działką nr [...]. Tymczasem odległość pomiędzy schodami zewnętrznymi od piwnicy a granicą tej działki wynosi tylko 1,5 m. Ponadto, przedłożony projekt budowlany narusza również postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru [...], zatwierdzonego uchwałą nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] czerwca 1998 r. Teren inwestycji położony jest bowiem na obszarze oznaczonym symbolem 20 MJ, na którym możliwa jest realizacja budynków jednorodzinnych wolnostojących, bliźniaczych, szeregowych oraz domów mieszkalnych (2-4 mieszkań). W piśmie z dnia 20 lipca 2012 r. inwestor wyjaśnił, że projektowana zabudowa będzie miała charakter szeregowy, z czym jednak zdaniem organu nie można się zgodzić. Postanowień planu miejscowego nie należy bowiem interpretować jedynie literalnie, lecz należy również uwzględnić indywidualne parametry każdej działki i zabudowy istniejącej w sąsiedztwie. Parametry działki nr [...] wskazują, że nie ma ona charakteru szeregowego, wobec czego nie można też uwzględnić postanowień planu miejscowego dotyczących np. wskaźnika powierzchni zabudowy dla zabudowy szeregowej. Ponadto, z projektu budowlanego wynika, że inwestycja polega na realizacji trzech segmentów budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie szeregowej na wspólnej płycie garażowej. Działka nr [...] posiada powierzchnię 1050 m2, a projektowana powierzchnia zabudowy wynosi 507 m2, czyli 48,28%. Tymczasem zgodnie z planem miejscowym dla działek o powierzchni zabudowy powyżej 600 m2 maksymalna powierzchnia zabudowy działki wynosi 20-25% jej powierzchni, nie więcej niż 200 m2. Ponadto, projektowane trzy segmenty zabudowy szeregowej na wspólnym garażu stanowią jeden budynek wielorodzinny z sześcioma lokalami mieszkalnymi, co jest także niezgodne z postanowieniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Nietrafne jest poza tym wskazywanie na istnienie zabudowy szeregowej m.in. na działkach nr [...] i [...], gdyż konieczne jest uwzględnienie indywidualnych warunków odrębnie dla każdej działki. Inwestor nie przedstawił ponadto pozytywnej opinii właściwego organu co do usunięcia drzew kolidujących z planowaną budową. Przedłożono jedynie częściową inwentaryzację dotyczącą dwóch drzew, wedle której drzewa te maja poniżej 10 lat. Inwestor nie ustosunkował się jednak do kolizji drzewa usytuowanego od strony wschodniej granicy działki, w miejscu, w którym zaprojektowano utwardzenie i wjazd na nieruchomość, oraz możliwej kolizji drzew usytuowanych od strony północnej, w miejscu, gdzie wykonywane będą fundamenty budynku. Wobec nieusunięcia powyższych uchybień zasadne było negatywne rozpatrzenie wniosku inwestora.
Pismem z dnia 2 października 2012 r. R.L. odwołał się od powyższej decyzji.
W uzasadnieniu skarżący wskazał, że żadna ze ścian budynku nie stoi w odległości 1,5 m od granicy sąsiedniej działki budowlanej, a zatem spełnione zostały wymogi powołanego rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. Od strony zachodniej, tj. od strony działki nr [...], budynek został zaprojektowany w ten sposób, że dołączone zostały schody zewnętrzne do wejścia do garażu, zadaszone, przy czym dach spoczywa na wolnostojącej ścianie wydzielającej te schody z terenu. Ściana ta nie jest częścią budynku, jej wysokość jest ściśle powiązana z ciągiem schodów, a nie z samym budynkiem, do którego dołączone zostały schody zewnętrzne. Co więcej, powoływane rozporządzenia wyraźnie zezwala na lokalizowanie w odległości 1,5 m od granicy działki sąsiedniej zarówno schodów zewnętrznych, jak i ich zadaszenia. Postawienie przy nich ściany stanowi jedynie dodatkowy sposób zapewnienia bezpieczeństwa, co w przypadku schodów zewnętrznych schodzących do piwnicy posiada istotne znaczenie. Zadaszenie i ściana je podtrzymująca znajdują się jedynie nad schodami i służą wyłącznie zabezpieczaniu schodów.
Następnie skarżący zauważył, że organ oparł się w swoim rozstrzygnięciu na enigmatycznym odwołaniu się do "parametrów działki", nie przybliżając nawet wziętych pod uwagę wskaźników. Ponadto, w obowiązujących przepisach brak jest definicji pojęcia "działki szeregowej", którym posługuje się organ. Możliwość zrealizowania na działce zabudowy szeregowej powinna natomiast wynikać z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a nie z arbitralnej i subiektywnej oceny organu. Tym bardziej, że w sąsiedztwie działki nr [...] znajdują się działki, na których zlokalizowano zabudowę szeregową. Nietrafne są również w ocenie skarżącego zarzuty dotyczące przekroczenia wskaźnika maksymalnej powierzchni zabudowy. Zakładając bowiem, że planowana inwestycja polega na wybudowaniu budynku mieszkalnego w zabudowie szeregowej, dla tego wskaźnika należało przyjąć zgodnie z planem miejscowym wartość 50%. W konsekwencji nie doszło do naruszenia postanowień powyższego planu, gdyż powierzchnia zabudowy przedmiotowej inwestycji wynosi 48,29%. Wbrew twierdzeniom organu nie można również przyjąć, że zamierzone przedsięwzięcie polega na budowie budynku wielorodzinnego. Projekt budowlany zakłada bowiem budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych, dwulokalowych w zabudowie szeregowej. Obiekty te pełnią funkcję mieszkaniową, posiadają odrębne wejścia, odrębne instalacje grzewcze, odrębne liczniki i maksymalnie dwa lokale mieszkalne, a ściany konstrukcyjne schodzą się aż do fundamentów. Opisana konstrukcja odpowiada zatem zabudowie jednorodzinnej. Uwagi tej nie podważa fakt, że projektowane domy posadowione są na części podziemnej, stanowiącej garaże. Takie umiejscowienie garaży optymalizuje konieczność zapewnienia miejsc parkingowych dla mieszkańców, jak i okolicznych sąsiadów. Zgodnie z projektem cała przestrzeń w garażu pod pojedynczym budynkiem przynależy do danego budynku zarówno pod względem formalnym, jak i konstrukcyjnym. Skarżący podniósł zarazem, że przedłożył opinię dendrologiczną, w której stwierdzono, że dwa drzewa kolidujące z przyszłą inwestycją mają mniej niż 10 lat, wobec czego nie jest wymagane uzyskanie zezwolenia na ich usunięcie. Reszta drzew pozostanie natomiast w dalszym ciągu na działce i będzie wkomponowana w planowaną inwestycję.
Decyzją z dnia [...] listopada 2012 r., znak [...], Wojewoda [...] na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Prezydenta Miasta [...].
W uzasadnieniu organ odwoławczy przedstawił ponownie stan faktyczny i prawny ustalony przez organ I instancji, podzielając zarazem zawartą tam argumentację. Wskazał, że w § 5 ust. 2 planu miejscowego dla obszaru [...] określone zostały dopuszczalne rodzaje zabudowy na terenie inwestycji. Z dokumentacji przedłożonej przez inwestora wynika, że zamierza wybudować trzy budynki mieszkalne jednorodzinne dwulokalowe w zabudowie szeregowej. Wprawdzie ustawodawca nie definiuje zabudowy szeregowej, lecz niemniej należy przyjąć, że konieczne jest w takim przypadku by dwie ściany zewnętrzne co do zasady przylegały na granicy działki do sąsiednich budynków. Dwie dalsze ściany stanowią elewację frontową i tylną budynku. W zabudowie szeregowej powstaje zatem ciąg trzech lub więcej budynków. Ponadto § 5 ust. 2 pkt 17 planu miejscowego dla tego obszaru nakazuje uwzględnić indywidualne warunki wynikające z sytuacji występującej w terenie. Budynki znajdujące się na działkach graniczących z teren inwestycji nie są budynkami mieszkalnymi jednorodzinnymi w zabudowie szeregowej, a projektowany obiekt nie stanowi uzupełnienia istniejącej zabudowy. Poza tym w myśl § 5 ust. 2 pkt 6 planu miejscowego maksymalna powierzchnia zabudowy w przypadku działek szeregowych nie może przekraczać 50% powierzchni, a dla działek o powierzchni powyżej 600 m2 – 20-25%, ale nie więcej niż 200 m2. Uwzględniając zatem dotychczasowe uwagi, należy stwierdzić, że działka nr [...] nie ma charakteru działki przeznaczonej pod realizację budynku mieszkalnego w zabudowie szeregowej, a więc nie jest działką szeregową. Nie można zatem przyjąć, że w jej przypadku maksymalna powierzchnia zabudowy wynosi 50%. Z projektu budowlanego wynika bowiem, że powierzchnia terenu inwestycji wynosi 1050 m2. Tymczasem powierzchnia planowanego przedsięwzięcia wynosi 507 m2, tj. 48,29%. Wobec tego należy uznać, że przedłożony projekt budowlany jest niezgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ponadto, Wojewoda [...] zaaprobował wątpliwości organu I instancji związane ze sporządzeniem inwentaryzacji drzew przez osobę posiadającą stosowne kwalifikacje, nie podzielił natomiast wątpliwości co do niezachowania wymaganej odległości schodów zewnętrznych i ich zadaszenia od granicy z działką sąsiednią, uznając, iż odległości te zostały zachowane.
Pismem z dnia 12 listopada 2012 r. R. L. zaskarżył powyższą decyzję Wojewody [...] z dnia [...] listopada 2012 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu.
W uzasadnieniu skarżący powtórzył swoją wcześniejszą argumentację, zawartą w odwołaniu z dnia 2 października 2012 r. R. L. dodał zarazem, że planowana inwestycja spełnia niezbędne wymogi dla uznania jej za zabudowę szeregową, o jakich mowa w kwestionowanej decyzji z dnia [...] listopada 2012 r. Skrajne dwa budynku przylegają bowiem tylko jedną ścianą do innego budynku, całość zabudowy ogranicza się natomiast do działki skarżącego. Żaden z budynków nie przylega natomiast do granicy działki i sąsiednich budynków. Takie ujęcie koresponduje z art. 41 ustawy Prawo budowlane, który wyklucza arbitralne zabranianie realizacji danej zabudowy przez organy administracji publicznej.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, rozpoznając wniesioną skargę, wskazał na przepisy art. 35 ust. 1 i ust. 2 ustawy Prawo budowlane. Następnie, zaznaczył, że pismem z dnia 14 czerwca 2012 r. R.L. wystąpił o udzielenie mu pozwolenia na budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej wraz z zagospodarowaniem terenu i jego elementami oraz infrastrukturą techniczną na działce nr [...], przy ul. P. [...] w P. (k. 2 akt adm. organu I instancji). Postanowieniem z dnia [...] czerwca 2012 r., znak: [...], Prezydent Miasta [...] na podstawie art. 35 ust. 2 ustawy Prawo budowlane nałożył na inwestora obowiązek doprowadzenia przedłożonego projektu budowlanego do zgodności z prawem, wskazując przy tym szczegółowo naruszone wymagania (k. 30-31 akt adm. organu I instancji). W odpowiedzi z dnia 18 lipca 2012 r. R. L. załączył (1) pismo z dnia 18 lipca 2012 r., sporządzone przez uprawnionego architekta, (2) częściową inwentaryzację drzew znajdujących się na terenie inwestycji oraz (3) mapę zasadniczą do celów projektowych (k. 40-45 akt adm. organu I instancji). Uzyskane informacje nie usuwały jednak w ocenie organów administracji publicznej wszystkich stwierdzonych uchybień przedłożonego projektu budowlanego, co z kolei uzasadniało negatywne załatwienie wniosku inwestora.
Sąd I instancji uznał, że wydane rozstrzygnięcia są prawidłowe, choć prezentowana w nich argumentacja wymaga skorygowania. Zasadnicza wątpliwość, jaka wyłoniła się na tle niniejszej sprawy, dotyczy zgodności omawianej inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego dla obszaru [...], zatwierdzonego uchwałą nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] czerwca 1998 r. (Dz. Urz. Woj. [...]. Nr [...], poz. [...]; k. 13-17 akt adm. organu II instancji). Z mapy załączonej do wspomnianego planu miejscowego wynika bowiem, że działka nr [...] oznaczona jest symbolem 20 MJ, dla którego przepisy § 5 ust. 1 i 2 pkt 2 powołanego planu miejscowego przewidują zabudowę jednorodzinną w postaci budynków jednorodzinnych wolnostojących, bliźniaczych, szeregowych bądź też domów mieszkalnych (2-4 mieszkań). Jednocześnie, § 5 ust. 2 pkt 6 wymienionego planu miejscowego ustala maksymalna powierzchnię zabudowy działek, przy czym parametr ten wynosi (1) dla działek szeregowych – 50% powierzchni, (2) dla działek o powierzchni do 600 m2 bliźniaczych i wolnostojących – 25-30% powierzchni, a (3) dla działek powyżej 600 m2 – 20-25% powierzchni, lecz nie więcej niż 200 m2.
W ocenie Sądu I instancji, rozstrzygnięcie sprawy wymagało prawidłowego określenia charakteru projektowanej przez inwestora zabudowy. Sam inwestor określił ją jako budowę trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej. Za punkt wyjścia Sąd przyjął art. 3 pkt 2a ustawy Prawo budowlane, który definiuje budynek mieszkalny jednorodzinny jako budynek wolnostojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej, służący do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych, stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się wydzielenie lokali mieszkalnych lub lokali mieszkalnych i użytkowych. Jednocześnie zauważył, że ustawodawca nie definiuje pojęcia "zabudowy szeregowej". Odwołując się do poglądów orzecznictwa podniósł, że ten rodzaj zabudowy powstaje przez ustawienie w szeregu segmentów budynku w taki sposób, że segmenty te łączą się ścianami bocznymi, znajdującymi się w granicach działek. Ten typ zabudowy pozwala intensywnie wykorzystać teren, obniżając koszty budowy i eksploatacji i łączy w sobie cechy budownictwa zbiorowego i indywidualnego. Wskazał także, że zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym w wyroku z dnia 27 października 2009 r., sygn. akt II OSK 1601/08, posiadanie przez budynki w zabudowie szeregowej wspólnego fundamentu nie stanowi przeszkody aby uznać, że każdy budynek danego obiektu spełnia warunek samodzielności konstrukcyjnej. Również istnienie wspólnego dachu nie wyłącza z góry możliwości zakwalifikowania budynku jako stanowiącego konstrukcyjnie samodzielną całość. Naczelny Sąd Administracyjny zastrzegł jednak, iż konstrukcja wspólnego dachu nie może powodować istnienia części wspólnych poddasza. Sąd wojewódzki stwierdził, że istnienie części wspólnych poddasza wyklucza możliwość uznania zabudowy za szeregową, bowiem nie można w tym wypadku mówić o pełnej samodzielności konstrukcyjnej poszczególnych segmentów. Tak samo należy ocenić istnienie wspólnej podziemnej hali garażowej, której przestrzeń częściowo jest podzielona na boksy garażowe, wydzielone przegrodami i nie zamknięte, częściowo zaś stanowi wspólną przestrzeń, otwartą i dostępną dla wszystkich użytkowników garaży, stanowiącą wspólne dojście do garaży i drogę ewakuacyjną. Zdaniem Sądu takie rozwiązanie wyklucza możliwość uznania zabudowy za szeregową.
Oceniając rozwiązania konstrukcyjne zastosowane w projekcie budowlanym przedmiotowej inwestycji, Sąd uznał, że projektowana inwestycja nie miała charakteru zabudowy szeregowej, bowiem planowane segmenty nie miały pełnej samodzielności konstrukcyjnej. Z opisu technicznego zawartego w projekcie budowlanym wynika, że planowany obiekt miał posiadać jedną dla wszystkich mieszkańców halę garażową (k. 68, 129 projektu budowlanego). Przestrzeń podziemnego garażu podzielona miała być na boksy garażowe oraz ogólnie dostępną dla wszystkich użytkowników część wspólną. Powierzchnia części wspólnej oraz części wydzielonych po boksy garażowe miała być do siebie zbliżona. Hala garażowa miała posiadać wspólne wejścia dla wszystkich trzech segmentów mieszkalnych oraz wspólną dla nich drogę ewakuacyjną. Ponadto, zabudowa szeregowa powstaje przez ustawienie w szeregu segmentów budynku w taki sposób, że segmenty te łączą się ścianami bocznymi, znajdującymi się w granicach działek. Również z tej perspektywy planowane przedsięwzięcie nie odpowiada, w ocenie Sądu, opisowi zabudowy szeregowej. Żadna bowiem ze ścian bocznych któregokolwiek z segmentów zamierzonego budynku nie znajduje się w granicy działki nr [...]. Konkluzja ta znajduje swoje potwierdzenia zarówno w załącznikach graficznych (k. 65, 128 projektu budowlanego), jak i w pismach R. L. – wskazana wcześniej skarga z dnia 12 listopada 2012 r. Przedmiotowa inwestycja została jako całość zaprojektowana do zrealizowania tylko na jednej działce.
Analizując przedłożony projekt budowlany, Sąd I instancji uznał, że planowana inwestycja polegała w istocie na realizacji jednego domu mieszkalnego z sześcioma mieszkaniami. Ten rodzaj zabudowy został w § 5 ust. 2 pkt 2 planu miejscu przewidziany dla obszaru oznaczonego symbolem MJ. Jednakże Sąd ocenił, że w dalszym ciągu omawiane zamierzenie budowlane nie jest zgodne z postanowieniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzenne. Powierzchnia zabudowy dla przedmiotowej inwestycji wynosi bowiem 507 m2, tj. 48,29% powierzchni działki (1050 m2). Tymczasem wedle § 5 ust. 2 pkt 6 powołanego planu miejscowego maksymalna powierzchnia zabudowy działek o powierzchni większej niż 600 m2 wynosi 20-25% powierzchni, lecz nie więcej niż 200 m2. Ponadto przepis § 5 ust. 2 pkt 2 wymienionego planu dopuszcza wznoszenie domów mieszkalnych – nie będących budynkami jednorodzinnymi – posiadających jednak tylko od dwóch do czterech mieszkań. Z materiału zgromadzonego w aktach sprawy wynika, że inwestor zamierzał wybudować obiekt o sześciu mieszkaniach.
Sąd I instancji w konkluzji stwierdził, że wskazane zastrzeżenia nie zmieniają jednak faktu, że przedmiotowa inwestycja naruszała § 5 ust. 2 pkt 2 i § 5 ust. 2 pkt 6 powołanego planu miejscowego, poprzez przekroczenie liczby mieszkań w domu mieszkalnym oraz przekroczenie współczynnika maksymalnej powierzchni zabudowy. Tym samym przedłożony projekt budowlany nie spełniał wymogu z art. 35 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy – Prawo budowlane, a wspomniane uchybienia, mimo wezwania w trybie art. 35 ust. 2 powołanej ustawy, nie zostały ostatecznie usunięte. Organy administracji publicznej były zatem zobowiązane do wydania w takim wypadku decyzji negatywnej dla inwestor, co też uczyniły.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył R. L., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi, ewentualnie o przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od organu kosztów, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. zarzucił naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy:
– art. 3 pkt 2a w zw. z art. 35 ust. 1 i ust. 3 ustawy Prawo budowlane i § 5 ust. 2 pkt 2 i pkt 6 uchwały Nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] czerwca 1998 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego [...] w P., poprzez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że projektowana inwestycja nie spełnia wymogu zabudowy mieszkalnej, jednorodzinnej, w zabudowie szeregowej, a tym samym projekt budowlany nie jest zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i nie spełnione zostały przesłanki wydania decyzji o pozwoleniu na budowę;
– art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a., art. 134 § 1 p.p.s.a., art. 151 p.p.s.a., art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., polegające na oddaleniu skargi i nieuchyleniu decyzji organów obu instancji, pomimo iż decyzje te wydane zostały z naruszeniem prawa i bez rozważenia pełnego materiału dowodowego, tj. poprzez niedostateczne wyjaśnienie w uzasadnianiu zaskarżonego wyroku argumentów uzasadniających oddalenie skargi, co skutkowało nienależytym wyjaśnieniem okoliczności prawnych stanowiących podstawę niniejszego postępowania administracyjnego.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona wskazała, że bezspornym jest, że cała formuła zabudowy zakłada wybudowanie trzech odrębnych konstrukcyjnie budynków – budynki te przewidziane są na funkcję mieszkaniową, posiadają odrębne wejścia, odrębne instalacje ogrzewcze, odrębne liczniki, maksymalnie dwa lokale mieszkalne, a ściany konstrukcyjne schodzą aż do fundamentów (osie ścian oddzielających poszczególne domy, przechodzą w ściany konstrukcyjne na kondygnacji podziemnej). W niniejszej sprawie sporną kwestią okazała się ocena samodzielności budynków w zabudowie szeregowej pod kątem projektowanych garaży. Skarżący podkreślił, że zgodnie z projektem cała przestrzeń w garażu pod pojedynczym budynkiem przynależy do danego budynku, zarówno pod względem formalnym (miejsca postojowe w danej części należą do właściciela danej części budynku) jak i przede wszystkim konstrukcyjnym – pomiędzy poszczególnymi częściami budynków wykonane są dylatacje konstrukcyjne oddzielając budynki od siebie również w części garażowej. Nie jest więc uprawnionym twierdzenie Sądu, że projekt zakłada wspólną podziemną halę garażową, jak również wspólną przestrzeń, otwartą i dostępną dla wszystkich użytkowników garaży. W zakresie korzystania z garaży planowane jest jedynie ustanowienie służebność przechodu i przejazdu w części "pasa jezdnego", tak aby właściciele dalej położonych budynków mogli dojechać do swoich miejsc postojowych. Skarżący zaznaczył, że takie zaprojektowanie garaży zgodne jest z dyspozycją Planu Miejscowego, który wskazuje, że preferowane jest lokalizowanie garaży wewnątrz budynku mieszkalnego (§ 5 ust. 2 pkt 13 Planu Miejscowego).
Odnosząc się do kwestii dotyczącej uznania projektowanej zabudowy jako zabudowy szeregowej, wnoszący skargę kasacyjną podniósł, że Sąd słusznie wskazał, iż ustawodawca nie definiuje pojęcia "zabudowy szeregowej", przy czym Sąd wskazał, że odwołując się do "poglądów orzecznictwa" należy przyjąć, że ten rodzaj zabudowy powstaje przez ustawienie w szeregu segmentów budynku w taki sposób, że segmenty te łączą się ścianami bocznymi znajdującymi się w granicach działek. Z kolei w decyzji Wojewoda [...] wskazał, że choć przepisy nie zawierają definicji zabudowy szeregowej "jednak przyjmuje się, iż budynek jednorodzinny realizowany w zabudowie szeregowej ma dwie ściany zewnętrzne przylegające na granicy działki do sąsiednich budynków (wyjątkiem są budynki skrajne w takiej zabudowie, które przylegają tylko jedną ścianą do innego budynku). Dwie dalsze ściany stanowią elewację frontową i tylną budynku. W zabudowie szeregowej tworzy się ciąg trzech lub więcej budynków." Już ta argumentacja, w ocenie R. L., wskazuje na istotne rozbieżności w (potocznym jak można zauważyć) rozumieniu zabudowy szeregowej – Sąd uznał, że wszystkie ściany budynków muszą znajdować się w granicach działek, Wojewoda [...] już uznał, że skrajne budynki nie, bo przylegają tylko jedną ścianą do innego budynku.
Strona podkreśliła, że ani przepisy ogólne, ani zapisy Planu Miejscowego, nie precyzują definicji zabudowy szeregowej, ani tym bardziej definicji działki szeregowej, tym bardziej żadne zapisy prawa, nie narzucają też na inwestora obowiązku stawiania pojedynczych domów szeregowych na odrębnych działkach. Prawo budowlane definiuje jedynie pojęcie budynku mieszkalnego jednorodzinnego, który może być wybudowany w zabudowie szeregowej i bynajmniej cechą budynku jednorodzinnego nie jest wyodrębnienie dla niego osobnej działki. Tym samym, jeśli pozwalają na to przepisy (w tym miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego albo decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu), na jednej działce budowlanej możliwe jest wybudowanie kilku budynków mieszkalnych, jednorodzinnych, a sposób z nich korzystania stanowi odrębną od postępowania administracyjnego kwestię. Jeżeli zatem zabudowa szeregowa jest typem budynku jednorodzinnego, a prawo nie narzuca obowiązku wydzielania budynku na odrębnej działce, aby spełnił wymagania przynależności do "klasy budynków jednorodzinnych", to bezsporna powinna być możliwość zabudowy jednorodzinnej szeregowej na jednej działce budowlanej.
Ponadto, w ocenie strony, skoro zgodnie z Planem Miejscowym teren oznaczony jako MJ przeznaczony jest również pod zabudowę szeregową, to działka znajdująca się w jego obrębie jest działką, która może być przeznaczona pod realizację budynku mieszkalnego w zabudowie szeregowej, zgodnie z definicją art. 3 ust. 2a Prawa budowlanego, a nieuzasadniona jest taka interpretacja zapisów prawa miejscowego, która prowadzić będzie do ograniczenia takiej zabudowy wyłącznie na podstawie "przyjętego orzecznictwa". Nie jest więc dopuszczalna taka wykładania zapisów planu zagospodarowania przestrzennego, będącego aktem prawa miejscowego, która z naruszeniem zasady proporcjonalności prowadziłaby do nieusprawiedliwionego ograniczenia możliwości zabudowy działki stanowiącej własność inwestora.
W odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, wnoszący skargę kasacyjną podniósł, iż w skarżonym wyroku Sąd wskazał, że badając stanowisko organów administracji publicznej uznał, że wydane rozstrzygnięcia są prawidłowe, choć prezentowana w nich argumentacja wymaga skorygowania. Sąd wskazał jedynie na niektóre z zarzutów podnoszonych przez organy, nie odnosząc się jednak do pozostałych. W szczególności Sąd wskazał, że skarżący wezwany do usunięcia nieprawidłowości przedstawił (1) pismo z dn. 18.07.2012 r. sporządzone przez uprawnionego architekta, (2) częściową inwentaryzację drzew znajdujących się na terenie inwestycji oraz (3) mapę zasadniczą do celów projektowych. Jak zauważył Sąd, uzyskane informacje nie usuwały w ocenie organów administracji publicznej wszystkich stwierdzonych uchybień przedłożonego projektu budowlanego, co z kolei uzasadniało negatywne załatwienie wniosku inwestora. Jednocześnie Sąd nie odniósł się do tak sformułowanego przez siebie stanowiska i nie przedstawił żadnej argumentacji w tej mierze. Pozostawia to, w ocenie skarżącego, wątpliwość co do prawidłowości złożenia wniosku o pozwolenie na budowę w przedmiotowym zakresie. Z kolei z przedstawionego uzasadnienia wynika, że Sąd skorygował argumentację skarżonej decyzji w zakresie w zasadzie nie kwestionowanym przez organ. A mianowicie odniósł się do kwestii oceny projektowanej zabudowy jako budowy trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych dwulokalowych w zabudowie szeregowej w kontekście samodzielności konstrukcyjnej budynków, nie rozważając całego materiału zebranego w sprawie – przedłożonego projektu budowlanego uzupełnionego wyjaśnieniami w toku postępowania przez skarżącego. Co do sposobu posadowienia poszczególnych budynków, ze wskazaniem, że poszczególne budynki powinny być posadowione w obrębie wyodrębnionych działek, Sąd nie wskazał podstawy prawnej przyjętego rozstrzygnięcia. Powyższe prowadzi, w ocenie strony, do wniosku, że wydane orzeczenie nie wskazuje w sposób jednoznaczny, które z obligatoryjnych wymagań nie zostały spełnione przez skarżącego i czym takie stanowisko zostało uzasadnione.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) – dalej jako: p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z urzędu bierze pod uwagę tylko nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z przesłanek nieważności postępowania wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Sprawa ta mogła być zatem rozpoznana przez Naczelny Sąd Administracyjny tylko w granicach zakreślonych w skardze kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ postawione w niej zarzuty, a dotyczące naruszenia norm prawa materialnego i procesowego, nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.
Podstawowym zarzutem skargi kasacyjnej, który wymagał rozpoznania w pierwszej kolejności, jest zarzut dotyczący naruszenia prawa materialnego. Od oceny tego zarzutu przez Naczelny Sąd Administracyjny zależy bowiem w zasadzie ocena pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej, a dotyczących naruszenia norm prawa procesowego.
Nie znajduje uzasadnienia zarzut naruszenia prawa materialnego – art. 3 pkt 2a w zw. z art. 35 ust. 1 i ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2013 r., poz. 1409 ze zm.) – dalej jako: Prawo budowlane, w zw. z § 5 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru [...], zatwierdzonego uchwałą nr [...] Rady Miasta [...] z dnia [...] czerwca 1998 r. (Dz. Urz. Woj. [...]. Nr [...], poz. [...]) – dalej jako: miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Istota sporu sprowadza się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy planowane przez inwestora zamierzenie inwestycyjne jest zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, czy też nie. Zgodnie bowiem z art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza m.in. zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Decyzja w sprawie pozwolenia na budowę nie ma charakteru uznaniowego, lecz jest decyzją związaną. Oznacza to, że jeżeli inwestor nie spełnił określonych prawem wymogów, a więc także w zakresie zgodności projektu budowlanego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nie może zostać wydane rozstrzygnięcie uwzględniające jego wniosek o pozwolenie na budowę.
Organ administracji architektoniczno-budowlanej jest związany wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę i nie posiada kompetencji do zastępowania inwestora w określeniu przedmiotu żądania. Podkreślić jednak należy, że określenie przez inwestora rodzaju inwestycji nie jest wiążące dla organów administracji architektoniczno-budowlanej. W postępowaniu w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę organ –na podstawie treści wniosku o pozwolenie na budowę oraz projektu budowlanego –winien samodzielnie dokonać starannej i jednoznacznej kwalifikacji robót objętych wnioskiem w świetle przepisów Prawa budowlanego. Nie można zatem wykluczyć sytuacji, że kwalifikacja prawna danej inwestycji dokonana przez organ będzie różniła się od tej przyjętej przez inwestora. Taki stan rzeczy nie pozwala jednak na przyjęcie z góry założenia, iż postępowanie organu administracji architektoniczno-budowlanej prowadzone jest w sposób wadliwy. Organy w ramach prowadzonego postępowania dotyczącego zatwierdzenia projektu budowalnego i udzielenia pozwolenia na budowę są nie tylko uprawnione, ale i zobowiązane do dokonania własnej oceny charakteru prawnego przedmiotowej inwestycji. W przypadku poddania sprawy kontroli sądu administracyjnego wskutek złożonej skargi rolą sądu jest m.in. zbadanie prawidłowości przyjętej przez organ kwalifikacji prawnej przedsięwzięcia.
Inwestor wnioskował o wydanie pozwolenia na budowę "trzech budynków mieszkalnych jednorodzinnych, dwulokalowych w zabudowie szeregowej, wraz z zagospodarowaniem terenu i jego elementami oraz infrastrukturą techniczną (przyłączami) na działce nr [...], przy ul. P. [...] w P.". Organy obu instancji zakwestionowały jednak takie zakwalifikowanie przedmiotowej inwestycji.
Prawo budowlane w art. 3 pkt 2a zawiera definicję legalną budynku mieszkalnego jednorodzinnego, według której jest to budynek wolno stojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej, służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych, stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się wydzielenie nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych albo jednego lokalu mieszkalnego i lokalu użytkowego o powierzchni całkowitej nieprzekraczającej 30% powierzchni całkowitej budynku. Kluczowym dla niniejszej sprawy elementem powyższej definicji jest wymóg, by budynek stanowił konstrukcyjnie samodzielną całość. Prawo budowlane nie określa wprawdzie definicji "konstrukcyjnie samodzielnej całości", ale w całą pewnością logiczne jest przyjęcie, że chodzi tu o pewną odrębność, oddzielenie od czegoś. Dla sprecyzowania tego pojęcia możliwe jest posłużenie się przepisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 lutego w 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 ze zm.). Przepis § 210 przywołanego rozporządzenia stanowi, że części budynku wydzielone ścianami oddzielenia przeciwpożarowego w pionie – od fundamentu do przekrycia dachu – mogą być traktowane jako odrębne budynki. Pomocne w tym zakresie mogą okazać się także przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 1999 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Obiektów Budowlanych (PKOB) (Dz. U. Nr 112, poz.1316 ze zm.). Powyższe rozporządzenie w dziale 1 pkt 2 Pojęcia podstawowe stwierdza, iż w przypadku budynków połączonych między sobą (np. domy bliźniacze lub szeregowe) budynek jest budynkiem samodzielnym, jeśli jest oddzielony od innych jednostek ścianą przeciwpożarową od fundamentu po dach. Gdy nie ma ściany przeciwpożarowej, budynki połączone między sobą uważane są za budynki odrębne, jeśli mają własne wejścia, są wyposażone w instalacje i są oddzielnie wykorzystywane. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego taka definicja samodzielnej konstrukcji jest trafna.
Zwrócić warto uwagę, iż kwestia swoistych cech zabudowy szeregowej była przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela stanowisko wyrażane w orzecznictwie, iż zabudowa szeregowa powstaje przez segmenty budynku ustawiane w szeregu, łączące się ścianami bocznymi znajdującymi się w granicach działek. Zgodzić się należy też ze stwierdzeniem, że każdy z segmentów zespołu budynków jednorodzinnych w zabudowie szeregowej musi być odrębnym budynkiem, posiadającym konstrukcyjnie samodzielną całość – czego nie wyłącza sam fakt, że ściany działowe między poszczególnymi budynkami mogą być posadowione na wspólnym fundamencie. Budynek może być natomiast wtedy zakwalifikowany jako stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, jeśli jego konstrukcja nie powoduje istnienia części wspólnych, np. poddasza (por. wyrok NSA z dnia 27 października 2009 r., sygn. akt II OSK 1601/08, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych dostępna pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W przedmiotowej sprawie nie było możliwe uznanie planowanej inwestycji za zespół trzech budynków jednorodzinnych w zabudowie szeregowej – czyli tak, jak określił to inwestor we wniosku o pozwolenie na budowę – z uwagi na brak spełnienia wymogu konstrukcyjnie samodzielnej całości dla każdego z segmentów zespołu budynków jednorodzinnych w zabudowie szeregowej. Jak wynika z projektu budowlanego wyodrębnione trzy części budynku – zwane przez inwestora segmentami – mimo że mają przewidziane odrębne wejścia, instalacje ogrzewcze, liczniki, maksymalnie dwa lokale mieszkalne, a ściany konstrukcyjne schodzą aż do fundamentów, to posiadają też jeden wspólny garaż podziemny z wydzielonymi boksami garażowymi. Słuszna jest zatem ocena dokonana przez organy obu instancji, zaaprobowana następnie przez Sąd I instancji, iż zaprojektowane trzy segmenty zabudowy szeregowej na wspólnym garażu stanowią w istocie jeden budynek wielorodzinny z sześcioma lokalami mieszkalnymi i ze wspólną halą garażową (i wspólnym do niej wjazdem). Nie budzi wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że planowana inwestycja nie miała charakteru zabudowy szeregowej, bowiem planowane segmenty nie miały pełnej samodzielności konstrukcyjnej – przewidziana była wspólna hala garażowa posiadająca wspólne wejście dla wszystkich trzech segmentów mieszkalnych oraz wspólną drogę ewakuacyjną. Trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji, że inwestycja nie posiada innej jeszcze cechy zabudowy szeregowej, mianowicie żadna ze ścian bocznych któregokolwiek z segmentów nie znajduje się w granicy działki nr [...]. Przedmiotowa inwestycja została jako całość zaprojektowana do zrealizowania tylko na jednej działce, co dodatkowo przemawia za uznaniem, iż polegała ona na realizacji jednego domu mieszkalnego z sześcioma mieszkaniami. Kwalifikacji tej nie może zmienić argumentacja skarżącego zawarta w skardze kasacyjnej. Samodzielność konstrukcyjna budynku, lub jej brak, determinowana jest przez samą konstrukcję budynku – w rozpatrywanej sprawie przez taką konstrukcję hali garażowej, która przewiduje wspólną przestrzeń dostępną dla wszystkich użytkowników, wspólne wejście i wspólną drogę ewakuacyjną. Ewentualny stan prawny tej części budynków, w tym podnoszony przez autora skargi kasacyjnej zamiar ustanowienia służebności przechodu i przejazdu – skoro nie wynika wprost z konstrukcji budynków, to nie może decydować o samodzielności konstrukcyjnej budynków.
Konsekwencją przyjęcia powyższej kwalifikacji projektowanej inwestycja była konieczność oceny zgodności projektu budowlanego z ustaleniami z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, odnoszącymi się nie do budynków jednorodzinnych w zabudowie szeregowej, lecz do domów mieszkalnych. Plan miejscowy zagospodarowania przestrzennego obszaru [...] w P. dopuszcza na terenie oznaczonym MJ, na którym znajduje się działka nr [...], budowę domów mieszkalnych, lecz przewiduje w tym zakresie ograniczenia. Po pierwsze, § 5 ust. 2 pkt 2 ww. planu miejscowego wyraźnie wskazuje, że na terenach MJ mogą być realizowane domy mieszkalne posiadające wyłącznie od dwóch do czterech mieszkań. W projektowanym budynku przewidziano sześć mieszkań, czyli o dwa więcej niż dopuszcza dla domów mieszkalnych miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W tym zakresie projekt budowany jest sprzeczny zapisem § 5 ust. 2 pkt 2 ww. planu miejscowego. Po drugie, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ustala w § 5 ust. 2 pkt 6 maksymalną powierzchnię zabudowy działki. Dla działek o powierzchni powyżej 600 m2, do której należy działka nr [...] objęta przedmiotową inwestycją, maksymalna powierzchnia zabudowy działki wynosi 20-25%, nie więcej jednak niż 200 m2. Przedłożony projekt budowlany nie spełnia również powyższego kryterium, bowiem przy powierzchni działki 1050 m2 planowana jest zabudowa na powierzchni 507 m2, co stanowi 48,29 % powierzchni działki.
Wobec stwierdzenia, że planowana inwestycja bezspornie narusza § 5 ust. 2 pkt 2 i § 5 ust. 2 pkt 6 miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego poprzez przekroczenie liczby mieszkań w domu mieszkalnym oraz przekroczenie współczynnika maksymalnej powierzchni zabudowy, słuszny był wniosek, iż przedłożony projekt budowany nie spełniał wymogu z art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego. Uchybienia we wskazanym zakresie nie zostały ostatecznie usunięte przez inwestora, pomimo wezwania w trybie art. 35 ust. 2 Prawa budowlanego. Z powyższych względów Sąd I instancji prawidłowo uznał, iż organy administracji były zobowiązane w takiej sytuacji wydać decyzję odmawiającą zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę, co też uczyniły.
Przechodząc do oceny zarzutu naruszenia prawa procesowego stwierdzić należy, że nie jest on uzasadniony. Dokonana przez Sąd I instancji kontrola zaskarżonej decyzji, w szczególności w zakresie oceny zgodności planowanej inwestycji z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, była prawidłowa, a Sąd nie dopuścił się przy tym naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W orzecznictwie podkreśla się, że brak szczegółowego odniesienia się przez wojewódzki sąd administracyjny do wszystkich zarzutów zawartych w skardze, czy skoncentrowanie się tylko na kwestiach, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia, a pominięcie wątków, które mają charakter uboczny i na rozstrzygnięcie nie rzutują, nie stanowi uchybień, które miałyby istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie musi, aczkolwiek jest to pożądane z uwagi na potrzebę wszechstronnego informowania strony o jej sytuacji procesowej, odnosić się do wszystkich zagadnień podniesionych w skardze, jeśli nie mają one istotnego znaczenia dla końcowego wyniku kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji (por. wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2005 r., sygn. akt FSK 2633/04, CBOSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W niniejszej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie niezbędne elementy wymienione w art. 141 § p.p.s.a. Przede wszystkim Sąd I instancji powołał przepisy prawa materialnego, które miały zastosowanie w sprawie. Sąd wyjaśnił, iż zgodność projektu budowlanego z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – stosownie do art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego – jest warunkiem koniecznym do wydania pozytywnej dla inwestora decyzji. Dalej, w sposób wyczerpujący i czytelny wykazał, iż w niniejszej sprawie przedłożony projekt budowlany niewątpliwie naruszał te przepisy, co zgodnie z art. 35 ust. 3 (omyłkowo wskazanym przez Sąd I instancji jako art. 35 ust. 2) przywołanej ustawy stanowiło wystarczającą przesłankę do wydania decyzji o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę spornej inwestycji. Ani zatem brak odniesienia się do wszystkich zarzutów podnoszonych przez organy, ani też częściowa korekta argumentacji organów administracji architektoniczno-budowlanej dokonana przez Sąd I instancji nie stanowią o wadliwości postępowania sądowego. Stanowisko organów administracji obu instancji orzekających w sprawie co do konieczności wydania decyzji negatywnej dla inwestora było prawidłowe, zaś nieznaczne skorygowanie przemawiającej za tym argumentacji organów nie miało wpływu na wynik sprawy.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło