II OSK 1722/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-02-18
Skład orzekający: Zbigniew Ślusarczyk, Andrzej Jurkiewicz, Anna Żak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy praca przymusowa w miejscowości sąsiedniej, w niewielkiej odległości od miejsca stałego zamieszkania, może być uznana za deportację w rozumieniu ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej, jeśli wiązała się z wyrwaniem ze środowiska, izolacją i trudnymi warunkami egzystencji?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sama odległość od miejsca zamieszkania nie jest decydującym kryterium przy ocenie deportacji do pracy przymusowej. Kluczowe jest ustalenie, czy praca przymusowa wiązała się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem ze środowiska, izolacją, życiem w otoczeniu wrogości, wyobcowaniem kulturowym i językowym, a także trudnymi warunkami egzystencji i brakiem więzi społecznych. Sąd pierwszej instancji prawidłowo uchylił decyzje organu, który błędnie ograniczył się do kryterium geograficznego, nie badając tych istotnych okoliczności.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku T. L. o przyznanie świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania świadczenia, uznając, że wnioskodawczyni nie została deportowana, ponieważ praca przymusowa była wykonywana w miejscowości sąsiedniej, w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił decyzje organu, uznając, że organ błędnie zinterpretował pojęcie deportacji, skupiając się wyłącznie na kryterium geograficznym. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Kierownika Urzędu.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 18 lutego 2015 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk /spr/ sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz sędzia del. NSA Anna Żak Protokolant starszy asystent sędziego Dominika Człapińska po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 10 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Gd 786/12 w sprawie ze skargi T. L. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji w sprawie świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2013 r., sygn. akt II SA/Gd 786/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku po rozpoznaniu sprawy ze skargi T. L. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 14 listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji w sprawie świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej - uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 30 sierpnia 2012 r.
Wyrok powyższy zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po rozpoznaniu wniosku T. L., decyzją z dnia 8 kwietnia 2011 r. odmówił wnioskodawczyni przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, decyzją z dnia 19 maja 2011 r., utrzymał ww. decyzję w mocy, wskazując w uzasadnieniu decyzji, że wnioskodawczyni wprawdzie była zmuszona do opuszczenia rodzinnej miejscowości, jednak skierowano ją do pracy w miejscowości, oddalonej o kilkaset metrów od miejsca stałego zamieszkania, a więc nie można uznać, że nastąpiło odizolowanie od środowiska. Miała kontakt z innymi Polakami pracującymi w tym samym gospodarstwie. Według Kierownika trudno również przyjąć, że nie miała kontaktu ze swoją rodziną w sytuacji, gdy jej dom rodzinny znajdował się w odległości, która może zostać pokonana pieszo w czasie kilkudziesięciu minut.
Po rozpatrzeniu wniosku T. L. o uchylenie lub zmianę ww. decyzji, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, decyzją z dnia 30 sierpnia 2012 r., wydaną na podstawie art. 154 § 1 i 2 k.p.a. i art. 2, art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym, przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich dalej jako ustawa (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.) odmówił uchylenia decyzji własnej z dnia 19 maja 2011 r. oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia 8 kwietnia 2011 r. W uzasadnieniu decyzji podniósł, że brak było podstaw do uchylenia decyzji ze względu na interes społeczny lub słuszny interes strony. Strona w czasie okupacji w miejscowości P.K., znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie stałego miejsca zamieszkania – wsi M. R. W sprawie nie zachodził zatem fakt deportacji (wywiezienia).
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wnioskodawczyni wskazała, że odległość dzieląca miejsce pracy przymusowej od miejsca zamieszkania była nie do pokonania dla [...]-letniego dziecka. Przez cały okres pracy przymusowej nie mogła kontaktować się z rodziną, bowiem gospodarz wykorzystywał ja maksymalnie do pracy. Została wyrwana ze środowiska, nie mogła rozmawiać po polsku, była obciążona ciężką pracą fizyczną w 70-hektarowym gospodarstwie, prześladowana jako Polka, niedożywiona.
Decyzją z dnia 14 listopada 2012 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję z dnia 30 sierpnia 2012 r. W uzasadnieniu tej decyzji podniósł, że wnioskodawczyni wprawdzie była zmuszona do opuszczenia rodzinnej miejscowości, jednak skierowano ją do pracy w miejscowości sąsiedniej, a więc nie można uznać, że nastąpiło odizolowanie od środowiska. Miała możliwość kontaktu z innymi Polakami pracującymi w tym samym gospodarstwie. Z uwagi na odległość dzielącą obie miejscowości (40 minut drogi pieszo), pozwalającą choćby na potajemną łączność z bliskimi, choćby podczas wypasu krów na łące, twierdzenia wnioskodawczyni o braku kontaktów z rodziną, budziły uzasadnione wątpliwości Kierownika. Ponadto sama wnioskodawczyni przyznała, że przynajmniej raz odwiedziła ją matka w miejscu pracy.
W skardze na powyższą decyzję T.L. podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Ponadto w piśmie z dnia 4 stycznia 2013 r. skierowanym do Sądu Wojewódzkiego skarżąca podniosła, że jako [...]-letnie dziecko została wywieziona do przymusowej pracy w gospodarstwie niemieckim. Zastosowano wobec niej i jej rodziny surowe środki odwetu, kary za nie przyjęcie przez rodziców grupy narodowościowej – niemieckiej. Została wyrwana ze swojego środowiska, pozbawiona ciepła rodzicielskiego, kontaktu na co dzień z rodziną. Wykonywała, w trudnych warunkach, wszystkie prace w gospodarstwie przez wiele godzin dziennie. Nie wzięto pod uwagę maksymalnego wykorzystywania przez gospodarza niemieckiego robotników oraz zakazu opuszczania gospodarki bez jego zgody. Żyła w otoczeniu wrogości. Nie mogła rozmawiać w języku ojczystym, mimo że w gospodarstwie pracowały dwie Polki. Twierdzenie, że mogła kontaktować się z rodziną przy dojeniu krów wynika z braku wiedzy, z której strony były pastwiska.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podtrzymał dotychczasowe stanowisko oraz argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględniając skargę na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – dalej jako p.p.s.a. ( t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270) wyjaśnił, że postępowanie zainicjowane wnioskiem skarżącej z dnia 27 lipca 2012 r. prawidłowo toczyło się w trybie art. 154 k.p.a. Przepis ten uzależnia możliwość wzruszenia decyzji ostatecznej od zaistnienia interesu społecznego lub słusznego interesu strony. Oceniając czy w danej sprawie występuje słuszny interes strony, przemawiający za uchyleniem decyzji, należy wziąć pod uwagę nie subiektywne przekonanie strony o doznanej przez nią krzywdzie, lecz rozważyć okoliczności, które pozwalają ustalić, że żądanie strony (zmiany decyzji) jest słuszne i zasługuje na społeczną akceptację. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zasadnie zwrócono uwagę, że słuszny interes strony nie może się sprowadzać do obchodzenia obowiązujących przepisów prawa.
Zdaniem Sądu I instancji żądanie skarżącej nie prowadzi jednak do obejścia prawa. Błędny jest pogląd Kierownika Urzędu, że w przypadku strony nie został spełniony warunek deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej tylko dlatego, iż skarżąca świadczyła pracę przymusową w pobliżu miejsca stałego zamieszkania. Wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, z których mogłoby wynikać, że organ wziął pod uwagę treść uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 grudnia 2009 r., sygn. akt K 49/07 (OTK-A 2009/11/169), organ rozpatrzył sprawę w istocie w oparciu o kryterium geograficzne, którego stosowanie w sprawach dotyczących świadczenia przymusowego z tytułu deportacji do pracy przymusowej, Trybunał wykluczył, jako niezgodne z Konstytucją RP. Z dniem 20 kwietnia 2011 r. art. 2 pkt 2 zdanie wstępne ustawy uległ zmianie (na skutek ww. wyroku Trybunału Konstytucyjnego) w ten sposób, że wyeliminowano z tego przepisu ograniczenie pojęcia deportacji wyłącznie do wywiezienia z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r., rozszerzając to pojęcia na wywiezienie również w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. Decyzja Kierownika Urzędu, której dotyczył wniosek skarżącej o uchylenie lub zmianę w trybie art. 154 k.p.a., utrzymująca w mocy decyzję z dnia 8 kwietnia 2011 r., zapadła w dniu 19 maja 2011 r., a więc już pod rządami ustawy zawierającej nowe brzmienie ww. art. 2 pkt 2. W decyzji tej organ wykazywał, że skarżącą skierowano do pracy przymusowej w miejscowości oddalonej o kilka kilometrów od miejsca zamieszkania, co skutkowało ustaleniem, że w przypadku skarżącej nie nastąpiło odizolowanie od środowiska. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że organ, również w tej decyzji, skupił się na okoliczności wykonywania przez skarżącą pracy przymusowej w miejscowości sąsiedniej w stosunku do jej miejsca zamieszkania przed wywiezieniem. Organ podkreślał możliwość dotarcia przez skarżącą do swego miejsca zamieszkania pieszo w czasie 40 minut.
Sąd I instancji wskazał, że organ niewątpliwie nadal nie dostrzega, że obecne brzmienie art. 2 pkt 2 lit. a ustawy nie wprowadza kryterium geograficznego, czy też, inaczej mówiąc, kryterium odległości na jaką miało nastąpić wywiezienie, jako warunku przyznania świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Dla przyznania rzeczonego świadczenia konieczne jest ustalenie, że w konkretnym przypadku miała miejsce deportacja, czyli wywiezienie do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz, że strona świadczyła pracę pod przymusem na rzecz okupanta. Przy czym deportacja musiała łączyć się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska, a następnie życiem w otoczeniu wrogości i wyobcowania. Natomiast sam fakt odległości wywiezienia nie został poddany reglamentacji prawnej, tym samym nieuprawnione jest obwarowywanie tej przesłanki dodatkowymi, pozaustawowymi warunkami. Odmienne rozumienie tego przepisu, polegające na braniu pod uwagę opisanego wyżej kryterium geograficznego, za decydujące, stanowi naruszenie przepisu prawa materialnego, polegające na jego błędnej wykładni. Kierownik Urzędu ponownie stwierdzając, że w przypadku skarżącej nie został spełniony warunek deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej, z uwagi na niewielką odległość miejsca wykonywanej pracy od miejsca dotychczasowego zamieszkania, uzależnił tym samym spełnienie określonych w art. 154 k.p.a. przesłanek od dokonanej przez siebie błędnej interpretacji pojęcia "represji", o której mowa w ustawie z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej. Skoro z materiału dowodowego, zgromadzonego w przedmiotowym postępowaniu, wynika jednoznacznie, że w okresie od stycznia 1941 roku do grudnia 1944 roku skarżąca pracowała przymusowo w gospodarstwie rolnym, bezspornie też została wbrew własnej woli, a więc przymusowo, wywieziona ze swojego dotychczasowego miejsca zamieszkania, to organ winien rozważyć weryfikację swych dotychczasowych ustaleń (zawartych w decyzji z dnia 19 maja 2011 r.) o niespełnieniu, w przypadku skarżącej, przesłanki deportacji w świetle powołanej wyżej wykładni art. 2 pkt 2 lit. a ustawy. Przy wykładni znowelizowanego przepisu art. 2 pkt 2 ustawy należy pamiętać, że nie może ona zmierzać do ograniczenia dostępności do tego świadczenia. Celem nowelizacji było zrównanie uprawnień osób wywiezionych do pracy przymusowej poza granice kraju z wywiezionymi w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r.
Zdaniem Sądu Wojewódzkiego należy brać pod uwagę warunki, w których osoby wywiezione musiały funkcjonować w miejscu deportacji oraz konieczność organizowania codziennego życia od podstaw. Jednak decydującym, w takim przypadku, był brak możliwości utrzymania dotychczasowych więzi rodzinnych, przyjacielskich i sąsiedzkich. Istotnym zatem będzie ustalenie czy osoba deportowana mogła odwiedzać dom rodzinny, znajomych oraz przyjaciół i czy mogła kontynuować istniejące więzi społeczne - gdzie było jej rzeczywiste centrum życiowe. Deportacja, wiązała się też niewątpliwie, z życiem w otoczeniu wrogości, brakiem więzi społecznych, wyobcowaniem kulturowym i językowym, co dodatkowo pogłębiało charakter tej represji.
W związku z powyższym, w ocenie Sądu I instancji wywiezienie, jak w przypadku skarżącej, do sąsiedniej miejscowości (rzeczywista odległość nie ma w przedmiotowej sprawie decydującego znaczenia), jeżeli trwało co najmniej 6 miesięcy i było związane z wykonywaniem pracy przymusowej, wypełnia ustawowe przesłanki uprawniające do świadczenia pieniężnego. Nie zmieniają tego faktu twierdzenia organu, stanowiące błędną interpretację oświadczeń skarżącej, składanych w toku postępowania. Okoliczność, że skarżąca raz, w okresie pracy przymusowej trwającej prawie cztery lata spotkała się ze swoją matką, nie stanowi o złagodzeniu represji. Nie można bowiem z tego rodzaju okoliczności wyprowadzać wniosku o utrzymywaniu przez skarżąca więzi rodzinnych. Wskazywanie na wyrwane z kontekstu złożonych przez skarżącą oświadczeń, że nie miała ona czasu na kontaktowanie się z rodziną, w świetle ustaleń, że jej codzienna praca w gospodarstwie trwała 16 godzin (od godz.6 rano do godz. 22), stanowi nieprawidłową ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Tym bardziej, że była to jak na małoletnią dziewczynę praca ciężka, a warunki pobytu i odpoczynku trudne. Organ nie rozważył oświadczenia skarżącej, że Niemiec, u którego pracowała nie dawał jej wolnego, nie pozwalał nawet chodzić do kościoła. Również okoliczność pracy w gospodarstwie wraz z dwiema Polkami nie może oznaczać złagodzenia represji w sytuacji gdy praca trwała od świtu do nocy, a w/w Niemiec wykorzystywał pracownice – jak podała skarżąca – maksymalnie. Natomiast sugestie organu o możliwości potajemnego spotykania się z rodziną w czasie wykonywania codziennych prac w gospodarstwie stanowią dowolne ustalenia organu. Powyższe ustalenia organu, nie mogły zostać uznane za oparte na prawidłowej ocenie całokształtu materiału dowodowego. Organ nie poczynił ustaleń pozwalających na udzielenie odpowiedzi, czy poza odległością od miejsca zamieszkania, w przypadku skarżącej zachodziły inne okoliczności, wskazujące na fakt deportacji. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, ani decyzji jej poprzedzającej, nie wynika, na podstawie jakich okoliczności oraz dowodów organ uznał, że skarżąca nie została deportowana, tj. "wyrwana" ze swojego dotychczasowego środowiska i miejsca pobytu. Organ w uzasadnieniu decyzji w istocie ograniczył się do stwierdzenia, że wnioskodawca został skierowany do pracy w miejscowości sąsiedniej w stosunku do miejsca stałego zamieszkania, a więc nie nastąpiło odizolowanie od środowiska.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji wykonywanie pracy przymusowej w miejscowości położonej w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania nie przesądza o braku przesłanki deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Dla ustalenia istnienia tej przesłanki istotne są bowiem wszystkie okoliczności sprawy, które w stanie faktycznym konkretnej sprawy mogą przesądzić o uznaniu za deportację również wywiezienia do pracy przymusowej do miejscowości położonej w niewielkiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Istotne jest ustalenie nie tylko samej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania do miejscowości, do której dana osoba została wywieziona, ale również np. w sytuacji gdy osoba młoda – dziecko zostało wywiezione, gdzie przebywała jego najbliższa rodzina, czy mogło się z nią kontaktować, w jakich warunkach żyło po wywiezieniu do pracy przymusowej, jakiego rodzaju pracę wykonywało, jakie było wobec niego nastawienie nowego otoczenia. Wszystkie te czynniki łącznie mogą bowiem w okolicznościach konkretnej sprawy przesądzić o zaistnieniu przesłanki deportacji w przedstawionym wyżej rozumieniu. Skarżąca w toku postępowania podnosiła, że pracę przymusową wykonywała codziennie przez 16 godzin. Nie miała możliwości kontaktowania się z rodziną. Nie było zezwolenia, ze strony prowadzącego gospodarstwo, opuszczania go bez jego zgody. Nie ma zatem znaczenia, podnoszona przez organ możliwość dotarcia przez skarżącą do miejsca swego zamieszkania i odwiedzania rodziny, skoro możliwość ta była wyłączona z uwagi na brak możliwości opuszczania gospodarstwa. Organ nie ocenił prawidłowo powyższej okoliczności, szczególnie w kontekście młodego wieku skarżącej, faktu wykonywania pracy od świtu do zmroku, a także faktu zaostrzenia represji w stosunku do skarżącej z uwagi na niepodpisanie przez jej rodzinę listy narodowościowej. Podkreślała skarżąca, że prześladowań doświadczyła także ze strony pracujących w tym samym gospodarstwie robotników najemnych, którzy podpisali niemiecką listę narodowościową, jako należący do III kategorii przynależności. Z tych względów skarżąca nie mogła liczyć w miejscu wykonywania pracy przymusowej na jakąkolwiek pomoc, czy radę w organizowaniu swego pobytu w gospodarstwie, a tym bardziej w zorganizowaniu kontaktów z rodziną, w tym także spotkań potajemnych. Spotkania takie niewątpliwie spotkałyby się z określonymi środkami represji ze strony prowadzącego gospodarstwo, czy władz okupacyjnych. Trudno oczekiwać od kilkunastoletniego dziecka, aby w warunkach prześladowania i zastraszenia podejmowało kroki zmierzające do złamania zakazu kontaktowania się z rodziną, jak również aby jej rodzina, przez tego rodzaju próby, narażała skarżącą na dodatkowe represje. Polki, z którymi pracowała w tym samym gospodarstwie, poznała dopiero w tym gospodarstwie, a ponadto same były niewiele starsze od skarżącej. Oznacza to, że skarżąca została wyrwana ze swojego dotychczasowego środowiska, pozbawiona więzi rodzinnych, przyjacielskich i sąsiedzkich. Możliwość posługiwania się językiem polskim była wyłączona ze względu na zakaz wprowadzony w tym zakresie. Fakt przebywania w gospodarstwie innych Polaków nie oznaczał, że zakaz posługiwania się językiem polskim mógł być naruszany.
Sąd Wojewódzki uznał, że powyższe okoliczności świadczą o zaostrzeniu represji w stosunku do skarżącej, co wskazywać może na zaistnienie w jej przepadku przesłanek deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy, a w konsekwencji mogły stać się podstawą do uchylenia lub zmiany pierwotnie wydanych decyzji odmownych z uwagi na słuszny interes skarżącej. Jednak okoliczności te nie zostały ustalone, ani wyjaśnione w sposób prawidłowy przez organ rozpatrujący sprawę, ani rozważone zgodnie z art. 80 k.p.a. Wszystkie te okoliczności mogą mieć istotne znaczenie dla rozpoznania niniejszej sprawy i wymagają wyjaśnienia w toku postępowania administracyjnego przy pomocy wszelkich dopuszczalnych dowodów. Zatem skoro Kierownik Urzędu dokonał błędnej interpretacji pojęcia deportacji i powiązanej z nimi "represji", na skutek czego odmówił stronie przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej, to oznacza, że mogą zachodzić podstawy do zmiana decyzji ostatecznej w tym przedmiocie, co może znajdować uzasadnienie nie tylko w słusznym interesie strony ale i w interesie społecznym. Celem nadzwyczajnego trybu postępowania, określonego w art. 154 k.p.a. jest bowiem m.in. eliminowanie rozstrzygnięć dotkniętych niekwalifikowanymi wadami prawnymi, a do takich wad można zaliczyć niewłaściwą wykładnię przepisu prawa.Z lektury akt sprawy wynika, że organ nie zadał sobie trudu przeanalizowania treści składanych przez skarżącą pisma. O znacznej nieporadności skarżącej w formułowaniu myśli świadczy protokół przesłuchania z k. 57-55, w którym nie potrafiła odpowiedzieć na zadane pisemnie pytania, gdyż wyraźnie widać, że samo pisanie sprawia jej kłopot. W tej sytuacji organ powinien rzetelnie przesłuchać skarżącą z udziałem protokolanta i rozszerzyć zakres pytań, tak by uzyskać niezbędne wyjaśnienia co do możliwości opuszczania miejsca wywiezienia, warunków nie tylko pracy ale i życia w tym jakości wyżywienia, czy było przyzwolenie na rozmawianie w języku polskim, na chodzenie do kościoła, zachowanie Niemca wobec skarżącej i.t.p. Dopiero tak zebrany materiał dowodowy (wszystko to co podała skarżąca w swoich pismach do organu, ww. wskazane przesłuchanie dokonane we właściwy sposób, zeznania świadków M. M. i M. W.) dałby podstawy do dokonania przez organ rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy.
W konsekwencji, Sąd pierwszej instancji stwierdził że organ nie przeprowadził w sposób należyty postępowania dowodowego, z naruszeniem przepisów art. 7, art. 77 § 1 i nie rozpatrzył ich zgodnie z wymogami art. 80 k.p.a. W konsekwencji organ dopuścił się również naruszenia art. 107 § 1 i 3 k.p.a., który wymaga by uzasadnienie faktyczne decyzji zawierało wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne, wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji z przytoczeniem przepisów prawa.
W skardze kasacyjnej Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych zaskarżył powyższy wyrok w całości i zarzucił Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego, to jest art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 31 marca 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że represje doznane przez stronę postępowania stanowią represje w myśl wskazanego przepisu materialnego, podczas, gdy strona doznała innego rodzaju represji niż określonych przez ustawodawcę w ustawie z dnia 31 marca 1996 r. oświadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej.
Skarżący kasacyjnie zarzucił również naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 7 i 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez błędne przyjęcie, że normy postępowania administracyjnego zostały przez organ naruszone, co skutkowało uwzględnieniem zamiast oddaleniem skargi, a w konsekwencji uchyleniem decyzji organu administracji w przedmiotowej sprawie, pomimo iż organ zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy konieczny do załatwienia sprawy.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku oraz zwrot kosztów postępowania za obie instancje.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną T. L. podniosła, iż należy uznać w sprawie, że była ona deportowana i należy jej się odszkodowanie za doznane represje.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do zbadania zarzutów kasacyjnych.
Skarga kasacyjna sprowadza się do zarzutu błędnej wykładni prawa materialnego tj. art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej, której wynikiem było zarzucenie Kierownikowi Urzędu wadliwego z naruszeniem art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. przeprowadzenia postępowania dowodowego.
Przede wszystkim podkreślić trzeba, że kontrolą Sądu I instancji objęta decyzja Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, który rozpoznając sprawę w trybie art. 154 § 1 k.p.a. odmówił uchylenia decyzji ostatecznej o odmowie przyznania świadczenia pieniężnego. Postępowanie prowadzone przez właściwy organ na podstawie art. 154 k.p.a. stanowi jeden z nadzwyczajnych trybów wzruszenia decyzji administracyjnej. W takim postępowaniu organy administracji nie są uprawnione do badania prawidłowości decyzji ostatecznej wydanej uprzednio w zwykłym postępowaniu, bowiem naruszyłoby to zasadę dwuinstancyjności. Organy administracji oceniając przesłanki z art. 154 k.p.a. w postaci interesu społecznego, czy też słusznego interesu strony, muszą mieć na uwadze, że słuszny interes strony nie może prowadzić do obchodzenia przepisów prawa. Przy ocenie, czy w danej sprawie występuje słuszny interes strony przemawiający za uchyleniem decyzji, należy brać pod uwagę nie subiektywne przekonanie strony o jej pokrzywdzeniu, lecz dające się określić okoliczności dotyczące strony, które pozwalają stwierdzić, że jej żądanie zmiany decyzji jest słuszne i zasługuje na społeczną aprobatę. Rozpatrując kwestię przesłanek z art. 154 k.p.a. należy przyjąć, że słuszny interes strony nie może być sprzeczny z jasno brzmiącym przepisem prawa materialnego ani też go zastępować, bowiem zasada praworządności, wyrażona w art. 6 k.p.a. zobowiązuje organy administracji do działania na podstawie przepisów prawa. Z powyższych wywodów nie wynika jednak, że organ administracji jest zwolniony od zastosowania się do regulacji zawartych w art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. i poprzestania na materiale dowodowym zgromadzonym w postępowaniu prowadzonym w trybie zwykłym.
Skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego nie podziela stanowiska i argumentacji skarżącej kasacyjnej, że Sąd pierwszej instancji dokonał wadliwej interpretacji, obowiązujących w dacie wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia, postanowień art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej. Obecne brzmienie art. 2 pkt 2 wprowadzone ustawą z dnia 25 lutego 2011 r. o zmianie ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach do pracy przymusowej przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. z 2011 r., Nr 72, poz. 380), wskazuje, że przez represję należy rozumieć deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium: a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939 - 1945 bądź b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach. Zatem ustawową cechą istotną (relewantną) decydującą o przyznaniu świadczenia z tytułu represji, jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej.
Wykładnia tego przepisu dokonana została zasadniczo przez Sąd pierwszej instancji przy pomocy uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 16 grudnia 2009 r. K 49/07. Zgodnie z tezą tegoż wyroku, art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w zakresie, w jakim pomija przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego, jest niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu tego wyroku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ustawodawca trafnie uznał, iż wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), były one poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu. Wśród czynników, które wskazują na zaostrzony charakter takiej represji w porównaniu do "zwykłej" pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, Trybunał wymienił m.in.: niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejsze warunki egzystencji (np. brak możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu zamieszkania, brak solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej), co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i najbliższymi. Pierwotnym celem tak rozumianej deportacji jest wymierzenie sankcji w postaci pozbycia się z danego terytorium osób niepożądanych i ich ukarania przez izolację od dotychczasowego środowiska. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny wyraził pogląd, że nie ma zastrzeżeń co do samej zasady ustawowej, aby świadczenia deportacyjne otrzymywały tylko te osoby, wobec których obowiązek pracy przymusowej podczas II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu przybierał szczególnie dotkliwą formę, tzn. był połączony z wysiedleniem (przymusową zmianą miejsca pobytu) i "wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska.
Mając zatem na względzie stanowisko i argumentację Trybunału Konstytucyjnego należy przyjąć, że ustawowy termin "deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej" należy rozumieć nie tylko jako samą zmianę miejsca pobytu, powiązaną z egzystencją w oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania i w izolacji od dotychczasowego środowiska, w trudnych warunkach bytowych. Deportacja musi łączyć się z przymusowym wywiezieniem, "wyrwaniem" i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska. Stan deportacji wiąże się z życiem w otoczeniu wrogości, wyobcowania mentalnościowego, kulturowego i językowego. Przy tym wykonywanie pracy przymusowej nawet w miejscowości położonej w niewielkiej, bo kilku, czy kilkunastokilometrowej odległości od miejsca zamieszkania, nie przesądza jeszcze o braku przesłanki deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 wskazanej ustawy.
Osoba deportowana zwykle nie miała możliwości korzystania z rzeczy codziennego użytku, sprzętu, mebli, ubrań zgromadzonych w domu. Nie mogła utrzymywać więzi oraz pozytywnych relacji rodzinnych i sąsiedzkich. Nie bez znaczenia pozostaje wiek osoby deportowanej (w niniejszej sprawie kilkanaście lat), a co za tym idzie zdolność do samodzielnej egzystencji, jak i warunki, w których osoba musiała funkcjonować w miejscu deportacji (gdzie spała, jak wyglądał dzień takiej osoby, jak się odżywiała, gdzie przebywała jej najbliższa rodzina, czy utrzymywała z nią kontakt, jakie było wobec niej nastawienie nowego otoczenia szczególnie właściciela gospodarstwa, czy mogła rozmawiać po polsku), czy zadania wykonywane przez osobę deportowaną adekwatne były do jej wieku. Często bowiem się zdarzało, że małe dzieci musiały ciężko pracować pod groźbą kary i były pozbawione elementarnej możliwości edukacji. Stwierdzenie takie skutkuje tym, że deportacja uzyskiwała przez to bardziej dotkliwą formę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny słusznie uznał, że Kierownik Urzędu dokonał wadliwej wykładni przepisów prawa materialnego zarówno w świetle argumentacji Trybunału Konstytucyjnego, jak i w kontekście stanu faktycznego sprawy. Zgromadzony materiał dowodowy dowodzi, że na obecnym etapie sprawy nie można dokonać rzetelnej oceny czy obowiązek przymusowej pracy skarżącej przybrał szczególnie dotkliwą formę, czy był połączony z wysiedleniem rozumianym, jako przymusowa zmiana miejsca pobytu (wyrwanie z dotychczasowego środowiska rodzinnego). Słusznie przyjął Sąd pierwszej instancji, że przepis art. 2 pkt 2 ustawy nie zawiera żadnych wskazań co do odległości deportacji (wywiezienia), a Trybunał Konstytucyjny określił, że z deportacją mamy do czynienia w przypadku przymusowej zmiany miejsca dotychczasowego pobytu i wyrwaniem z dotychczasowego środowiska. To właśnie te okoliczności powinny być przedmiotem zainteresowania i ustaleń organu. Innymi słowy, nie można wykluczyć sytuacji, w której strona była deportowana, mimo iż znajdowała się w niedalekim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Sąd Wojewódzki wyraźnie wskazał, iż te ostatnie stanowisko Kierownik Urzędu pomija, pomimo, że jest ono wyraźnie eksponowane w aktualnym orzecznictwie sądowoadministracyjnym. Uzasadnienie skargi kasacyjnej wskazuje na to, że wbrew przedstawionym wyżej wywodom skarżący kasacyjnie nadal nie dostrzega, że obecne brzmienie art. 2 pkt 2 lit. a ustawy nie wprowadza kryterium geograficznego. W skardze kasacyjnej szeroko cytuje się wspomniany wyżej wyrok Trybunału Konstytucyjnego i orzecznictwo sądów, jednak nie zauważa się, że organ ograniczając się w swoich decyzjach jedynie do zbadania kryterium geograficznego nie wypełnił wymogów wskazanych w tych orzeczeniach do właściwego rozstrzygnięcia tego typu spraw. Organ nadal próbuje bronić swojego stanowiska zaprezentowanego w postępowaniu administracyjnym sprowadzającego się w zasadzie do tego, że skoro T. L. pracowała przymusowo w gospodarstwie rolnym Niemca oddalonym o kilka kilometrów od pierwotnego miejsca zamieszkania to zbędnym było wyjaśnianie pozostałych okoliczności sprawy. Z takim stanowiskiem nie sposób się zgodzić. Naczelny Sąd Administracyjny podziela wywody Sądu pierwszej instancji dotyczące wykładni przepisu art. 2 pkt 2 lit a ustawy i wynikający z niej obowiązek przeprowadzenia przez organ postępowania w przedstawionym szczegółowo przez ten sąd zakresie. Powtarzanie okoliczności które należy jeszcze ustalić i ocenić aby rzetelnie rozpatrzyć wniosek T. L. jest tu zbędne.
W konsekwencji za nietrafne należało uznać zarzuty naruszenia art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Z tego względu Sąd pierwszej instancji prawidłowo zastosował przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c i uchylił decyzje Kierownika Urzędu nie naruszając tego uregulowania.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjną jako niemającą usprawiedliwionych podstaw oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło