II SA/Gd 786/12
WyrokWSA w Gdańsku2013-04-10
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Mariola Jaroszewska, Krzysztof Ziółkowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy praca przymusowa wykonywana w miejscowości sąsiedniej w stosunku do miejsca stałego zamieszkania, trwająca co najmniej 6 miesięcy i połączona z wyrwaniem ze środowiska, odizolowaniem i życiem w otoczeniu wrogości, może być uznana za deportację w rozumieniu ustawy o świadczeniu pieniężnym dla osób deportowanych do pracy przymusowej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że praca przymusowa wykonywana w sąsiedniej miejscowości, trwająca co najmniej 6 miesięcy i połączona z wyrwaniem ze środowiska, odizolowaniem i życiem w otoczeniu wrogości, może być uznana za deportację w rozumieniu ustawy. Błędna wykładnia pojęcia deportacji przez organ administracji, polegająca na stosowaniu kryterium geograficznego (odległości), stanowi naruszenie prawa materialnego. Organ nie przeprowadził również należytego postępowania dowodowego, co narusza przepisy prawa procesowego.Stan faktyczny
Skarżąca T.L. domagała się przyznania świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej. Organ administracji wielokrotnie odmawiał przyznania świadczenia, uznając, że skarżąca nie została deportowana, ponieważ praca przymusowa była wykonywana w miejscowości sąsiedniej, w niewielkiej odległości od miejsca jej stałego zamieszkania. Skarżąca podnosiła, że została wyrwana ze środowiska, pozbawiona kontaktu z rodziną, zmuszona do ciężkiej, wielogodzinnej pracy w trudnych warunkach, a także doświadczała wrogości. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 30 sierpnia 2012 r.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tamara Dziełakowska, Sędziowie Sędzia WSA Mariola Jaroszewska, Sędzia NSA Krzysztof Ziółkowski (spr.), Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Dorota Pellowska, po rozpoznaniu w dniu 10 kwietnia 2013 r. na rozprawie sprawy ze skargi T.L. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 14 listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji w sprawie świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 30 sierpnia 2012 r., nr DO-II/K0218/0009745625/3/2012.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po rozpoznaniu wniosku T. L., decyzją z dnia 8 kwietnia 2011 r. odmówił wnioskodawczyni przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego z tytułu pracy przymusowej.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, decyzją z dnia 19 maja 2011 r., utrzymał ww. decyzję w mocy, wskazując w uzasadnieniu decyzji, że wnioskodawczyni wprawdzie była zmuszona do opuszczenia rodzinnej miejscowości, jednak skierowano ją do pracy w miejscowości, oddalonej o kilkaset metrów od miejsca stałego zamieszkania, a więc nie można uznać, że nastąpiło odizolowanie od środowiska. Miała kontakt z innymi Polakami pracującymi w tym samym gospodarstwie. Trudno również przyjąć, że nie miała kontaktu ze swoją rodziną w sytuacji, gdy jej dom rodzinny znajdował się w odległości, która może zostać pokonana pieszo w czasie kilkunastu minut.
Po rozpatrzeniu wniosku T. L. o uchylenie lub zmianę ww. decyzji, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, decyzją z dnia 30 sierpnia 2012 r., wydaną na podstawie art. 154 § 1 i 2 k.p.a. i art. 2, art. 4 ust. 1, 2 i 4 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym, przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.), odmówił uchylenia decyzji własnej z dnia 19 maja 2011 r. oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia 8 kwietnia 2011 r. o odmowie przyznania wnioskodawczyni uprawnienia do świadczenia pieniężnego.
W uzasadnieniu decyzji podniósł, brak było podstaw do uchylenia decyzji ze względu na interes społeczny lub słuszny interes strony. Strona w czasie okupacji w miejscowości P., znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie stałego miejsca zamieszkania – wsi M. W sprawie nie zachodzi zatem fakt deportacji (wywiezienia).
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wnioskodawczyni wskazała, że odległość dzieląca miejsce pracy przymusowej od miejsca zamieszkania była nie do pokonania dla 13-letniego dziecka. Przez cały okres pracy przymusowej nie mogła kontaktować się z rodziną, bowiem gospodarz wykorzystywał maksymalnie jej pracę. Została wyrwana ze środowiska, nie mogła rozmawiać po polsku, była obciążona ciężką pracą fizyczną w 70-hektarowym gospodarstwie, prześladowana jako Polka, niedożywiona.
Decyzją z dnia 14 listopada 2012 r., wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję z dnia 30 sierpnia 2012 r.
W uzasadnieniu tej decyzji podniósł, że wnioskodawczyni wprawdzie była zmuszona do opuszczenia rodzinnej miejscowości, jednak skierowano ją do pracy w miejscowości sąsiedniej, a więc nie można uznać, że nastąpiło odizolowanie od środowiska. Miała możliwość kontaktu z innymi Polakami pracującymi w tym samym gospodarstwie. Z uwagi na odległość dzielącą obie miejscowości (40 minut drogi pieszo), pozwalającą choćby na potajemną łączność z bliskimi, choćby podczas wypasu krów na łące, twierdzenia wnioskodawczyni o braku kontaktów z rodziną, budzą uzasadnione wątpliwości. Ponadto sama wnioskodawczyni przyznała, że przynajmniej raz odwiedziła ją matka w miejscu pracy.
W skardze na powyższą decyzję T. L. wniosła o jej uchylenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację oraz stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie z dnia 4 stycznia 2013 r. skarżąca podniosła, że jako 13-letnie dziecko została wywieziona do przymusowej pracy w gospodarstwie niemieckim. Zastosowano wobec niej i jej rodziny surowe środki odwetu, kary za nie przyjęcie przez rodziców grupy narodowościowej – niemieckiej. Została wyrwana ze swojego środowiska, pozbawiona ciepła rodzicielskiego, kontaktu na co dzień z rodziną. Wykonywała, w trudnych warunkach, wszystkie prace w gospodarstwie przez wiele godzin dziennie. Nie wzięto pod uwagę maksymalnego wykorzystywania przez gospodarza niemieckiego robotników oraz zakazu opuszczania gospodarki bez jego zgody. Wskazała, że żyła w otoczeniu wrogości. Nie mogła rozmawiać w języku ojczystym, mimo że pracowały w gospodarstwie dwie Polki. Twierdzenie, że mogła kontaktować się z rodziną przy dojeniu krów wynika z braku wiedzy, z której strony były pastwiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna i podlega uwzględnieniu.
Na wstępie, należy wskazać, że zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta, co do zasady, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem i polega na weryfikacji decyzji organu administracji publicznej z punktu widzenia obowiązującego prawa materialnego i procesowego.
Wojewódzki sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz.U. z 2012 roku, poz. 270 ze zm.). Oznacza to między innymi, że sąd nie może, w ocenie legalności zaskarżonej decyzji, ograniczać się jedynie do zarzutów sformułowanych w skardze, lecz także powinien wadliwość kontrolowanego aktu podnosić z urzędu.
Na wstępie należy podzielić stanowisko organu, że postępowanie zainicjowane wnioskiem skarżącej z dnia 27 lipca 2012 r. winno się toczyć w trybie art. 154 k.p.a. Przepis ten uzależnia możliwość wzruszenia decyzji ostatecznej od łącznego spełnienia dwóch przesłanek. Po pierwsze, musi być to decyzja, która nie tworzy praw nabytych dla żadnej ze stron postępowania, po drugie zaś, za wzruszeniem decyzji przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony.
W niniejszej sprawie bezspornym jest spełnienie pierwszej z wymienionych wyżej przesłanek, natomiast kwestią sporną pozostaje to, czy za zmianą decyzji przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony.
Oceniając czy w danej sprawie występuje słuszny interes strony, przemawiający za uchyleniem decyzji, należy wziąć pod uwagę nie subiektywne przekonanie strony o doznanej przez nią krzywdzie lecz rozważyć okoliczności, które pozwalają ustalić, że żądanie strony (zmiany decyzji) jest słuszne i zasługuje na społeczną akceptację (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 września 2010 r., sygn. akt I OSK 428/10, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Oczywistym jest również to, że zmiana decyzji ostatecznej w trybie art. 154 § 1 k.p.a. nie może prowadzić do wydania decyzji sprzecznej z prawem. Słuszny interes strony w rozumieniu art. 154 § 1 k.p.a. musi być zatem interesem znajdującym oparcie w obowiązujących przepisach prawa. Rozpatrując kwestię przesłanek z art. 154 k.p.a. należy w związku z tym przyjąć, że słuszny interes strony nie może być sprzeczny z jasno brzmiącym przepisem ustawy, ani też go zastępować, bowiem zasada praworządności, wyrażona w art. 6 k.p.a. zobowiązuje organy administracji do działania na podstawie przepisów prawa (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 października 2007 r., sygn. akt II OSK 1406/06 Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Postępowanie w trybie art. 154 k.p.a. jest postępowaniem mającym nowy przedmiot w stosunku do tego, którego dotyczyło postępowanie prowadzone wcześniej w trybie zwykłym. Przepis ten nie może być przy tym traktowany jedynie jako stwarzający możliwość uznaniowego działania organów administracji i to tylko w interesie publicznym reprezentowanym przez organy administracji, albowiem pozwala on na zajęcie się ponownie sprawą również w interesie strony.
Organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji słusznie zwrócił uwagę, że słuszny interes strony nie może się sprowadzać do obchodzenia obowiązujących przepisów prawa. Wniosek ten organ wyprowadza jednak z zaprezentowanej wykładni przepisów przepisu art. 2 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym, przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.) uznając, że skoro skarżąca nie spełnia przesłanki deportacji, to nie ma podstaw do zmiany ostatecznej decyzji odmawiającej jej uprawnienia do świadczenia.
W ocenie Sądu żądanie skarżącej nie prowadzi do obejścia prawa. Błędny jest pogląd Kierownika Urzędu, że w przypadku strony nie został spełniony warunek deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej tylko dlatego, iż skarżąca świadczyła pracę przymusową w pobliżu miejsca stałego zamieszkania. Wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, z których mogłoby wynikać, że organ wziął pod uwagę treść uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 grudnia 2009 r., sygn. akt K 49/07 (OTK-A 2009/11/169), organ rozpatrzył sprawę w istocie w oparciu o kryterium geograficzne, którego stosowanie w sprawach dotyczących świadczenia przymusowego z tytułu deportacji do pracy przymusowej, Trybunał wykluczył, jako niezgodne z Konstytucją RP. Podkreślić należy, że z dniem 20 kwietnia 2011 r. art. 2 pkt 2 zdanie wstępne ustawy uległ zmianie (na skutek ww. wyroku Trybunału Konstytucyjnego) w ten sposób, że wyeliminowano z tego przepisu ograniczenie pojęcia deportacji wyłącznie do wywiezienia z terytorium państwa polskiego, w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r., rozszerzając to pojęcia na wywiezienie również w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. Decyzja Kierownika Urzędu, której dotyczył wniosek skarżącej o uchylenie lub zmianę w trybie art. 154 k.p.a., utrzymująca w mocy decyzję z dnia 8 kwietnia 2011 r., zapadła w dniu 19 maja 2011 r., a więc już pod rządami ustawy zawierającej nowe brzmienie ww. art. 2 pkt 2. W decyzji tej organ wykazywał, że skarżącą skierowano do pracy przymusowej w miejscowości oddalonej o kilkaset metrów od miejsca zamieszkania, co skutkowało ustaleniem, że w przypadku skarżącej nie nastąpiło odizolowanie od środowiska.
Z uzasadnienia zaskarżonej w niniejszej sprawie decyzji wynika, że organ, również w tej decyzji, skupił się na okoliczności wykonywania przez skarżącą pracy przymusowej w miejscowości sąsiedniej w stosunku do jej miejsca zamieszkania przed wywiezieniem. Organ podkreślał możliwość dotarcia przez skarżącą do swego miejsca zamieszkania pieszo w czasie 40 minut.
Organ niewątpliwie nadal nie dostrzega, że obecne brzmienie art. 2 pkt 2 lit. a ustawy nie wprowadza kryterium geograficznego, czy też, inaczej mówiąc, kryterium odległości na jaką miało nastąpić wywiezienie, jako warunku przyznania świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej. Dla przyznania rzeczonego świadczenia konieczne jest ustalenie, że w konkretnym przypadku miała miejsce deportacja, czyli wywiezienie do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939r. oraz, że strona świadczyła pracę pod przymusem na rzecz okupanta. Przy czym deportacja musiała łączyć się z przymusowym wywiezieniem, wyrwaniem i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska, a następnie życiem w otoczeniu wrogości i wyobcowania. Natomiast sam fakt odległości wywiezienia nie został poddany reglamentacji prawnej, tym samym nieuprawnione jest obwarowywanie tej przesłanki dodatkowymi, pozaustawowymi warunkami. Odmienne rozumienie tego przepisu, polegające na braniu pod uwagę opisanego wyżej kryterium geograficznego, za decydujące, stanowi naruszenie przepisu prawa materialnego, polegające na jego błędnej wykładni.
Kierownik Urzędu ponownie stwierdził, że w przypadku skarżącej nie został spełniony warunek deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej, z uwagi na niewielką odległość miejsca wykonywanej pracy od miejsca dotychczasowego zamieszkania. Organ uzależnił tym samym spełnienie określonych w art. 154 k.p.a. przesłanek od dokonanej przez siebie błędnej interpretacji pojęcia "represji", o której mowa w ustawie z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej. Rozważając słuszny interes strony, w kontekście obowiązującej w przedmiotowym postępowaniu wykładni prawa materialnego podnieść trzeba, że niewątpliwie przejawia się on w uzyskaniu decyzji uwzględniającej dokonanie wykładni prawa materialnego zgodnej z intencją ustawodawcy, jak również orzecznictwem sądów administracyjnych.
Skoro z materiału dowodowego, zgromadzonego w przedmiotowym postępowaniu, wynika jednoznacznie, że w okresie od stycznia 1941 roku do grudnia 1944 roku skarżąca pracowała przymusowo w gospodarstwie rolnym, bezspornie też została wbrew własnej woli, a więc przymusowo, wywieziona ze swojego dotychczasowego miejsca zamieszkania, to organ winien rozważyć weryfikację swych dotychczasowych ustaleń (zawartych w decyzji z dnia 19 maja 2011 r.) o niespełnieniu, w przypadku skarżącej, przesłanki deportacji w świetle powołanej wyżej wykładni art. 2 pkt 2 lit. a ustawy.
Dodatkowo podnieść należy, że przy wykładni znowelizowanego przepisu art. 2 pkt 2 ustawy należy pamiętać, że nie może ona zmierzać do ograniczenia dostępności do tego świadczenia. Celem nowelizacji było zrównanie uprawnień osób wywiezionych do pracy przymusowej poza granice kraju z wywiezionymi w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. Taką wykładnię też prezentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych. Kwestia odległości miejsca, do którego deportowano (wywieziono) skarżącą od miejsca jego stałego zamieszkania, jest jedynie jednym z czynników wskazujących na zaostrzony charakter represji i podlega ocenie organu przy uwzględnieniu wszystkich innych okoliczności sprawy. Nie można zatem z góry wykluczyć sytuacji, w której strona była deportowana w rozumieniu ustawy, mimo iż znajdowała się w niedalekim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 września 2012 r., sygn. akt II OSK 227/12, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Przyjąć zatem należy, że deportacja w świetle powołanego przepisu i przy uwzględnieniu stanowiska Trybunału Konstytucyjnego, stanowiła szczególnie dotkliwą formę represji, która musiała się łączyć z przymusowym wywiezieniem, "wyrwaniem" i odizolowaniem od dotychczasowego środowiska. Było to zwłaszcza uciążliwe w odniesieniu do osób bardzo młodych lub w podeszłym wieku, których zdolności do samodzielnej egzystencji w nowym miejscu były znacznie ograniczone. Następowało to zaś kosztem znacznego pogorszenia warunków życiowych, w stosunku do warunków, istniejących w dotychczasowym miejscu pobytu lub zamieszkania. Jak zaznaczył też Trybunał Konstytucyjny wywożeni do pracy przymusowej byli przed wszystkim ludzie młodzi. Nie obojętne były też warunki, w których osoby wywiezione musiały funkcjonować w miejscu deportacji oraz konieczność organizowania codziennego życia od podstaw. Jednak decydującym, w takim przypadku, był brak możliwości utrzymania dotychczasowych więzi rodzinnych, przyjacielskich i sąsiedzkich. Istotnym zatem będzie ustalenie czy osoba deportowana mogła odwiedzać dom rodzinny, znajomych oraz przyjaciół i czy mogła kontynuować istniejące więzi społeczne - gdzie było jej rzeczywiste centrum życiowe. Deportacja, wiązała się też niewątpliwie, z życiem w otoczeniu wrogości, brakiem więzi społecznych, wyobcowaniem kulturowym i językowym, co dodatkowo pogłębiało charakter tej represji.
W związku z powyższym wywiezienie, jak w przypadku skarżącej, do sąsiedniej miejscowości (rzeczywista odległość nie ma w przedmiotowej sprawie decydującego znaczenia), jeżeli trwało co najmniej 6 miesięcy i było związane z wykonywaniem pracy przymusowej wypełnia ustawowe przesłanki uprawniające do świadczenia pieniężnego. Nie zmieniają tego faktu twierdzenia organu, stanowiące błędną interpretację oświadczeń skarżącej, składanych w toku postępowania. Okoliczność, że skarżąca raz, w okresie pracy przymusowej trwającej prawie cztery lata spotkała się ze swoją matką, nie stanowi o złagodzeniu represji. Nie można bowiem z tego rodzaju okoliczności wyprowadzać wniosku o utrzymywaniu przez skarżąca więzi rodzinnych. Wskazywanie na wyrwane z kontekstu złożonych przez skarżącą oświadczeń, że nie miała ona czasu na kontaktowanie się z rodziną, w świetle ustaleń, że jej codzienna praca w gospodarstwie trwała 16 godzin (od godz.6 rano do godz. 22), stanowi nieprawidłową ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Tym bardziej, że była to jak na małoletnią dziewczynę praca ciężka, a warunki pobytu i odpoczynku trudne. Organ nie rozważył oświadczenia skarżącej, że Niemiec, u którego pracowała nie dawał jej wolnego, nie pozwalał nawet chodzić do kościoła. Również okoliczność pracy w gospodarstwie wraz z dwiema Polkami nie może oznaczać złagodzenia represji w sytuacji gdy praca trwała od świtu do nocy, a ww Niemiec wykorzystywał pracownice – jak podała skarżąca – maksymalnie. Natomiast sugestie organu o możliwości potajemnego spotykania się z rodziną w czasie wykonywania codziennych prac w gospodarstwie stanowią dowolne ustalenia organu.
Powyższe ustalenia, nie mogły zostać uznane za oparte na prawidłowej ocenie całokształtu materiału dowodowego. W ocenie Sądu organ nie poczynił ustaleń pozwalających na udzielenie odpowiedzi, czy poza odległością od miejsca zamieszkania, w przypadku skarżącej zachodziły inne okoliczności, wskazujące na fakt deportacji. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, ani decyzji jej poprzedzającej, nie wynika, na podstawie jakich okoliczności oraz dowodów organ uznał, że skarżąca nie została deportowana, tj. "wyrwana" ze swojego dotychczasowego środowiska i miejsca pobytu. Organ w uzasadnieniu decyzji w istocie ograniczył się do stwierdzenia, że wnioskodawca został skierowany do pracy w miejscowości sąsiednie w stosunku do miejsca stałego zamieszkania, a więc nie nastąpiło odizolowanie od środowiska.
Zdaniem Sądu wykonywanie pracy przymusowej w miejscowości położonej w niewielkiej odległości od miejsca zamieszkania nie przesądza o braku przesłanki deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy. Dla ustalenia istnienia tej przesłanki istotne są bowiem wszystkie okoliczności sprawy, które w stanie faktycznym konkretnej sprawy mogą przesądzić o uznaniu za deportację również wywiezienia do pracy przymusowej do miejscowości położonej w niewielkiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Należy mieć bowiem na uwadze to, że do pracy przymusowej wywożeni byli często ludzie młodzi - dzieci, dla których zmiana miejsca pobytu, nawet jeśli miejsce to nie było znacznie oddalone od dotychczasowego miejsca zamieszkania, w powiązaniu z innymi czynnikami, może przesądzać o zaostrzonym charakterze represji, której zostali poddani. W tym też kontekście istotne jest zatem ustalenie nie tylko samej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania do miejscowości, do której dana osoba została wywieziona, ale również gdzie przebywała jej najbliższa rodzina, czy mogła się z nią kontaktować, w jakich warunkach żyła po wywiezieniu do pracy przymusowej, jakiego rodzaju pracę wykonywała, jakie było wobec niej nastawienie nowego otoczenia. Wszystkie te czynniki łącznie mogą bowiem w okolicznościach konkretnej sprawy przesądzić o zaistnieniu przesłanki deportacji w przedstawionym wyżej rozumieniu.
Skarżąca w toku postępowania podnosiła, że pracę przymusową wykonywała codziennie przez 16 godzin. Ne miała możliwości kontaktowania się z rodziną. Nie było zezwolenia, ze strony prowadzącego gospodarstwo, opuszczania go bez jego zgody. Nie ma zatem znaczenia, podnoszona przez organ możliwość dotarcia przez skarżącą do miejsca swego zamieszkania i odwiedzania rodziny, skoro możliwość ta była wyłączona z uwagi na brak możliwości opuszczania gospodarstwa. Organ nie ocenił prawidłowo powyższej okoliczności, szczególnie w kontekście młodego wieku skarżącej, faktu wykonywanie pracy od świtu do zmroku, a także faktu zaostrzenia represji w stosunku do skarżącej z uwagi na niepodpisanie przez jej rodzinę listy narodowościowej. Podkreślała skarżąca, że prześladowań doświadczyła także ze strony pracujących w tym samym gospodarstwie robotników najemnych, którzy podpisali niemiecka listę narodowościową, jako należący do III kategorii przynależności. Z tych względów skarżąca nie mogła liczyć w miejscu wykonywania pracy przymusowej na jakąkolwiek pomoc, czy radę w organizowaniu swego pobytu w gospodarstwie, a tym bardziej w zorganizowaniu kontaktów z rodziną, w tym także spotkań potajemnych. Spotkania takie niewątpliwie spotkałyby się z określonymi środkami represji ze strony prowadzącego gospodarstwo, czy władz okupacyjnych. Trudno oczekiwać od kilkunastoletniego dziecka, aby w warunkach prześladowania i zastraszenia podejmowało kroki zmierzające do złamania zakazu kontaktowania się z rodziną, jak również aby jej rodzina, przez tego rodzaju próby, narażała skarżącą na dodatkowe represje. Polki, z którymi pracowała w tym samym gospodarstwie, poznała dopiero w tym gospodarstwie, a ponadto same były niewiele starsze od skarżącej. Oznacza to, że skarżąca została wyrwana ze swojego dotychczasowego środowiska, pozbawiona więzi rodzinnych, przyjacielskich i sąsiedzkich. Możliwość posługiwania się językiem polskim była wyłączona ze względu na zakaz wprowadzony w tym zakresie. Fakt przebywania w gospodarstwie innych Polaków nie oznaczał, że zakaz posługiwania się językiem polskim mógł być naruszany.
Powyższe okoliczności świadczą o zaostrzeniu represji w stosunku do skarżącej, co wskazywać może na zaistnienie w jej przepadku przesłanek deportacji w rozumieniu art. 2 pkt 2 ustawy, a w konsekwencji mogły stać się podstawą do uchylenia lub zmiany pierwotnie wydanych decyzji odmownych z uwagi na słuszny interes skarżącej. Jednak okoliczności te nie zostały ustalone, ani wyjaśnione w sposób prawidłowy przez organ rozpatrujący sprawę, ani rozważone zgodnie z art.80 k.p.a. Wszystkie te okoliczności mogą mieć istotne znaczenie dla rozpoznania niniejszej sprawy i wymagają wyjaśnienia w toku postępowania administracyjnego przy pomocy wszelkich dopuszczalnych dowodów.
Skoro Kierownik Urzędu dokonał błędnej interpretacji pojęcia deportacji i powiązanej z nimi "represji:, na skutek czego odmówił stronie przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej to oznacza, że mogą zachodzić podstawy do zmiana decyzji ostatecznej w tym przedmiocie, co może znajdować uzasadnienie nie tylko w słusznym interesie strony ale i w interesie społecznym. Celem nadzwyczajnego trybu postępowania, określonego w art. 154 k.p.a. jest bowiem m.in. eliminowanie rozstrzygnięć dotkniętych niekwalifikowanymi wadami prawnymi, a do takich wad można zaliczyć niewłaściwą wykładnię przepisu prawa.
Wskazać trzeba, że ustalenie stanu faktycznego w drodze wyczerpującego zebrania i oceny materiału dowodowego jest funkcją postępowania administracyjnego. W postępowaniu administracyjnym to organy administracji publicznej zobowiązane są, zgodnie z art. 7 i 77 § 1 k.p.a., do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Na nich zatem spoczywa obowiązek przeprowadzenia całego postępowania, co do wszystkich istotnych okoliczności rozpoznawanej sprawy, a także oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Z lektury akt sprawy wynika, że organ nie zadał sobie trudu przeanalizowania treści zawartych w składanych przez skarżącą pismach. O znacznej nieporadności skarżącej w formułowaniu myśli świadczy protokół przesłuchania z k 57-55, w którym nie potrafiła odpowiedzieć na zadane pisemnie pytania, gdyż wyraźnie widać, że samo pisanie sprawia jej kłopot. W tej sytuacji organ powinien rzetelnie przesłuchać skarżącą z udziałem protokolanta i rozszerzyć zakres pytań tak by uzyskać niezbędne wyjaśnienia co do możliwości opuszczania miejsca wywiezienia, warunków nie tylko pracy ale i życia w tym jakości wyżywienia, czy było przyzwolenie na rozmawianie w języku polskim, na chodzenie do kościoła, zachowanie Niemca wobec skarżącej i.t.p. Dopiero tak zebrany materiał dowodowy (wszystko to co podała skarżąca w swoich pismach do organu, ww. wskazane przesłuchanie dokonane we właściwy sposób, zeznania świadków M. M. i M. W.) dałby podstawy do dokonania przez organ rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy.
Stwierdzić zatem należy, że organ nie przeprowadził w sposób należyty postępowania dowodowego, z naruszeniem przepisów art. 7, art. 77 § 1 i nie rozpatrzył ich zgodnie z wymogami art. 80 k.p.a. W konsekwencji organ dopuścił się również naruszenia art. 107 § 1 i 3 k.p.a., który wymaga by uzasadnienie faktyczne decyzji zawierało wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne, wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji z przytoczeniem przepisów prawa.
Odnieść można wrażenie, że organ, mimo że jest powołany do rozstrzygania spraw ludzi starszych z reguły pokrzywdzonych w czasie okupacji hitlerowskiej nie skupił się na wszechstronnym i rzetelnym zebraniu dowodów, ich właściwej swobodnej ocenie i wyważonym rozstrzygnięciu lecz dążył przede wszystkim do uzasadnienia decyzji negatywnej, odmawiającej świadczenia.
Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy i podejmowaniu rozstrzygnięcia organ powinien uwzględnić poczynione wyżej uwagi. Zgodnie bowiem z treścią art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Organ przeprowadzi też dokładne i wyczerpujące postępowanie dowodowe, w konsekwencji którego rozstrzygnie o uprawnieniu lub braku uprawnienia skarżącej do dochodzonego świadczenia. Następnie wyda decyzję, zawierającą uzasadnienie zgodne z przepisem art. 107 § 3 k.p.a.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w związku z art. 135 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, z uwagi na naruszenie prawa materialnego, przez jego błędną wykładnię oraz naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło