III OSK 1228/23
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-06-05
Skład orzekający: Olga Żurawska-Matusiak, Przemysław Szustakiewicz, Hanna Knysiak-Sudyka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, w którym skarżący był domownikiem, może zostać zaliczony do pracowniczego stażu pracy w celu ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta, jeśli praca ta nie miała charakteru stałego?Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym może zostać zaliczony do pracowniczego stażu pracy, jeśli praca ta miała charakter stały. W przypadku policjanta, który był domownikiem w gospodarstwie rodziców, a jednocześnie pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej w innej miejscowości, pracował w niewielkim gospodarstwie o niskiej towarowości, a w pracach pomagało wiele osób, pomoc ta miała charakter zwyczajowej pomocy domowników, a nie pracy stałej, która byłaby istotna dla funkcjonowania gospodarstwa i wymagała określonego nastawienia psychicznego.Stan faktyczny
Skarżący, policjant, zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1994-2001. Organy administracji odmówiły, uznając, że praca ta nie miała charakteru stałego, a jedynie doraźnej pomocy. Skarżący ukończył szkołę ponadpodstawową w innej miejscowości, a w gospodarstwie pracowało wiele osób. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę, podzielając stanowisko organów. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną skarżącego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz Sędzia del. WSA Hanna Knysiak-Sudyka po rozpoznaniu w dniu 5 czerwca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej P. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 19 stycznia 2023 r. sygn. akt III SA/Gl 600/22 w sprawie ze skargi P. S. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia 12 maja 2022 r. nr 93/K/22 w przedmiocie ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wyrokiem z 19 stycznia 2023 r., III SA/Gl 600/22 oddalił skargę P. S. (dalej:" skarżący") na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z 12 maja 2022 r., nr 93/K/22 w przedmiocie ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego.
Powyższe orzeczenie zostało wydane w następującym stanie faktycznym sprawy.
Pismem z 11 sierpnia 2021 r. skarżący zwrócił się o doliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od 26 kwietnia 1993 r. do 30 kwietnia 1996 r., a następnie sprecyzował, że chodzi o okres od 1 stycznia 1994 r. do 31 grudnia 2001 r.
Komendant Powiatowy Policji w [...] (dalej: "organ pierwszej instancji") rozkazem personalnym nr 61/22 z 14 marca 2022 r. odmówił skarżącemu przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika od 26 kwietnia 1994 r. do 1 lutego 1999 r.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ pierwszej instancji przywołał art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2021 r., poz. 1882 ze zm.), § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz.U. z 2015 r., poz. 1236), art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. nr 54, poz. 310) oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz.U. z 2013 r., poz. 1403 ze zm.). W oparciu o wskazane wyżej przepisy organ pierwszej instancji stwierdził, że skarżący był domownikiem w świetle art. 6 pkt 2 lit. a i b ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. w okresie od 25 kwietnia 1994 r. do 1 lutego 1999 r. Skarżący ukończył bowiem [...] kwietnia 1994 r. 16 lat i zamieszkiwał w bliskim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego należącego do dziadków (w należącym do rodziców domu w [...]), a od 2 lutego 1999 r. skarżący odbywał zasadniczą służbę wojskową. Jednakże jego praca w gospodarstwie rolnym nie miała charakteru stałego, zatem nie spełniał przesłanek z art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Od powyższego rozstrzygnięcia skarżący wniósł odwołanie.
Decyzją z 12 maja 2022 r., nr 93/K/22 Komendant Wojewódzki Policji w [...] (dalej: organ drugiej instancji) utrzymał w mocy rozkaz personalny z 14 marca 2022 r., nr 61/22 Komendanta Powiatowego Policji w [...].
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ drugiej instancji nie podzielił stanowiska skarżącego, że jego praca w gospodarstwie rolnym rodziców miała charakter stały w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Organ wskazał, że skarżący we wnioskowanym okresie uczęszczał do szkoły ponadpodstawowej w innej miejscowości - [...] w [...], oddalonej o ok. 25 km, tj. aktualnie 31-35 min. jazdy samochodem (a środkami komunikacji publicznej w latach 1993-1998 r. dłużej). Z uwagi na pobieranie nauki oraz konieczność dojazdów, przebywał poza gospodarstwem rodziców w godzinach od co najmniej 7.00 do 15.00 - 16.00, co wynika zarówno z pisma Dyrektora [...] w [...] z 24 sierpnia 2021 r. oraz zeznań rodziców i brata policjanta – A. S. Jako uczeń skarżący niewątpliwie musiał popołudniami poświęcić określoną ilość czasu na naukę i wykonanie zadań szkolnych w domu, a także na praktyki zawodowe i przygotowanie do egzaminu dojrzałości. Oprócz zajęć szkolnych skarżący poświęcał również czas na inne aktywności. Według matki policjanta, skarżący ukończył w tym okresie kurs prawa jazdy, grał w piłkę nożną z kolegami, chodził po górach, wyjeżdżał do pracy w wakacje, nie była jednak w stanie podać, w którym roku. Z zeznań ojca policjanta, który we wnioskowanym okresie prowadził gospodarstwo rolne - do 1997 r. wraz ze swoją matką i siostrą, a po śmierci matki w 1997 r. razem z siostrą wynika, że obowiązkiem skarżącego było przyprowadzanie owiec wieczorem z pastwiska (prawdopodobnie chodzi o 3 hodowane barany, o których mowa w zeznaniach świadków), co zajmowało mu ok. 20 min. W trakcie nasilenia prac polowych pracował codziennie, po powrocie ze szkoły. W czasie żniw i wykopków również pomagał codziennie (za wyjątkiem sytuacji gdy wyjeżdżał do pracy z OHP). W gospodarstwie nie był ustalony stały, codzienny podział obowiązków wśród członków rodziny (zeznanie matki skarżącego z 27 października 2021 r.). Kierując się zasadami doświadczenia życiowego organ stwierdził, że niewątpliwie skarżący pomagał pozostałym członkom rodziny pracującym w gospodarstwie w pracach polowych, także do późnych godzin wieczornych, lecz głównie w okresie sezonowego ich nasilenia, tj. w okresie wakacyjnym, a także przy wykopkach. Ponadto organ wskazał, że nawet, jeśli w okresach spiętrzenia prac polowych wymagany był większy wkład pomocy, pomoc taka nigdy nie osiągnęła co najmniej równorzędności z obowiązkiem nauki, co również wynika z zeznań matki skarżącego, która stwierdziła, że jej syn nie pracował w polu, kiedy miał zadane klasówki. Rodzice starali się, aby praca w gospodarstwie nie kolidowała z jego nauką w szkole i innymi obowiązkami. Organ zaakcentował, że nie można tracić z pola widzenia, że w niewielkim (1,5525 ha), niskotowarowym gospodarstwie, w którym większość gruntów przeznaczona była na pastwiska, a na pozostałych uprawiano w przeważającej mierze trawę i koniczynę, pracowała dużo osób. W gospodarstwie pracowali: ojciec i matka skarżącego (która jako nauczycielka w okresie wakacji nie pracowała zawodowo), dwaj bracia skarżącego, jego ciotka z mężem, do 1996 r. również kolejny brat. W okresie przede wszystkim letnim dodatkowo pracowali również dwaj bracia skarżącego, studiujący dziennie w [...]. W gospodarstwie nie był ustalony podział obowiązków, wszyscy wykonywali te same prace, zamiennie, w miarę możliwości (poza zwierzętami hodowanymi w [...], którymi zajmowała się babcia skarżącego oraz jego ciotka z mężem). Organ stanął na stanowisku, że cała rodzina pomagała w gospodarstwie, zatem praca skarżącego nie może być uznana za niezbędną do funkcjonowania gospodarstwa, a tym samym za stałą pracę. Zdaniem organu drugiej instancji żaden ze świadków nie wskazał na obowiązki, które należałyby do skarżącego, których nie mogłaby wykonać jakakolwiek z pozostałych osób pracujących w gospodarstwie, bez wykonania których nie mogłoby ono funkcjonować.
Ponadto organ drugiej instancji podniósł, że skarżący ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, nie podał żadnej informacji o pracy w gospodarstwie rolnym dziadków. Informacji takich nie podał także 25 listopada 2003 r., składając wniosek o zaliczenie do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego. W ocenie organu dodatkowo uzasadnia to twierdzenie, że policjant sam nie traktował tej pracy jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym, bowiem stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga określonego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym.
Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się skarżący i wywiódł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, wnosząc o uchylenie decyzji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Rozpoznając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wskazał, że istota sporu w sprawie sprowadza się do tego, czy rację ma skarżący, że stale pracował w gospodarstwie rolnym, czy też prawidłowe jest stanowisko organu, że skarżący świadczył pomoc doraźną, która miała charakter zwyczajowej pomocy wymaganej od domowników.
Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, że zgodnie z orzecznictwem sądowoadministracyjnym liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku tym Sąd ocenił, że prawidłowe jest przyjęcie przez organ, że ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. W konsekwencji zatem dla ustalenia, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika faktycznie wykonywała pracę stałą w gospodarstwie rolnym, organ powinien przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie, ustalić, jaki był charakter gospodarstwa, ile osób faktycznie świadczyło w nim pomoc na rzecz rolnika oraz jakie konkretnie czynności w gospodarstwie wykonywał wnioskodawca oraz czy wykonywana praca była istotna dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego.
Ponadto Sąd wskazał, że "stała praca" wymaga pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Pojmowana w ten sposób cecha stałości świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika do świadczenia na stałe pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu - niezmiennej możliwości skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. Stałość pracy w gospodarstwie rolnym wiąże się również z przydzieleniem pewnych zadań.
W konsekwencji WSA w Gliwicach stanął na stanowisku, że organy, analizując przesłankę "stałej pracy" skarżącego w gospodarstwie rolnym, prawidłowo oceniły zeznania świadków, jak również oświadczenia skarżącego, mając na względzie naukę skarżącego w szkole ponadpodstawowej w innej miejscowości, pracę w gospodarstwie o powierzchni 1,5525 ha, odległość tego gospodarstwa od szkoły, do której uczęszczał skarżący oraz liczbę osób pracujących w gospodarstwie. Ponadto wyjaśnił, że stanowisko skarżącego, że dla oceny, czy praca w gospodarstwie miała charakter stały, nie ma znaczenia wielkość gospodarstwa, jest błędne.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, organ słusznie wskazał, że wskazywane przez świadków obowiązki skarżącego w bardzo niewielkim gospodarstwie (1,5525 ha, w tym 0,7273 ha gruntów ornych słabej jakości), gdzie prowadzono niewielką hodowlę (1 krowa, 1 świnia, czasem [...] barany, ok. [...] sztuk drobiu i [...] sztuk królików), świadczą o zwykłej, naturalnej pomocy dzieci rodzicom lub dziadkom, prowadzącym gospodarstwo rolne. Zakres wykonywanych przez skarżącego w gospodarstwie rolnym prac (udział w żniwach, zbiorze siana i ziemniaków, karmienie zwierząt, wynoszenie obornika), z uwzględnieniem jego wieku (od 16 do 21 lat), obowiązku pobierania nauki i dojeżdżania codziennie do szkoty (około 1,5 h), pracy w tym gospodarstwie wielu osób: rodziców skarżącego, ciotki i jej męża, [...] braci skarżącego, wskazuje na to, że wykonywana w gospodarstwie rolnym praca stanowiła pomoc, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udzielało dziecko rodzicom lub dziadkom prowadzącym gospodarstwo rolne i która nie przekroczyła swoją intensywnością, ani zakresem zwykłych czynności domowników współuczestniczących w życiu rodzinnym i przy prowadzeniu gospodarstwa domowego.
Ponadto Sąd zauważył, że z zeznań żadnego ze świadków nie można wywieść, że skarżącemu zostały przydzielone określone czynności, niewykonanie których wiązałoby się z koniecznością zatrudnienia innej osoby. Przy tak dużej liczbie osób pracujących w gospodarstwie, każda z tych osób mogła wykonywać czynności skarżącego. Tym samym, to, że skarżący wykonywał prace w gospodarstwie, nie oznacza, że zakres tych prac miał decydujące znaczenie przy prowadzonym gospodarstwie.
Z rozstrzygnięciem Sądu pierwszej instancji nie zgodził się skarżący i w skardze kasacyjnej zarzucił mu naruszenie art. 133 § 1 p.p.s.a. w związku z art. 7, 8, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy poprzez nieustalenia przez organy administracji istotnych dla sprawy okoliczności, tj. faktu, że w okresie od 1 stycznia 1994 r. do 31 grudnia 2001 r. skarżący wykonywał stale pracę w gospodarstwie rolnym, co zostało potwierdzone zeznaniami świadków.
W oparciu o przytoczone zarzut skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Ponadto skarżący oświadczył, że zrzeka się rozpoznania skargi kasacyjnej na rozprawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację dla wykazania zasadności podniesionych zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
Zarzuty skargi kasacyjnej nie zostały oparte na usprawiedliwionych podstawach.
Skarga kasacyjna koncentruje się na zarzucie naruszenia przepisów procesowych, tak ustawy o Postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jak i Kodeksu postępowania administracyjnego. W powiązaniu z tymi przepisami przywołany został przepis art. 3 ust 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Istota tego zarzutu sprowadza się do zakwestionowania stanowiska organu, zaakceptowanego przez Sąd pierwszej instancji, że skarżący nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym swoich dziadków, potem ojca, a zatem wskazany przez niego okres nie podlega zaliczeniu do pracowniczego stażu pracy. Dyskredytując dokonaną przez organ ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący kasacyjnie nie motywuje swojego stanowiska. Jego argumentacja skoncentrowana została na przywoływaniu obszernych fragmentów z orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, jednak bez odniesienia ich do okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy.
Chybiony jest zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a.
Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy (art. 133 § 1 p.p.s.a.) zostaje spełniony, jeżeli sąd pierwszej instancji – w procesie ustalania stanu faktycznego i prawnego sprawy – opiera się na pełnych i kompletnych aktach administracyjnych i sądowoadministracyjnych, nie pomijając w ramach kontroli legalnościowej żadnego istotnego elementu składowego materiału procesowego zawartego w tych aktach ani nie rozszerzając materiału procesowego o dowody lub dane spoza tych akt lub takie, które nie są dopuszczalne w postępowaniu sądowoadministracyjnym (np. dowody z przesłuchania świadka lub z opinii biegłego).
Za pośrednictwem zarzutu naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. nie można natomiast skutecznie kwestionować dokonanej przez sąd kwalifikacji legalności zebrania i oceny przez skarżony organ materiału procesowego zawartego w aktach administracyjnych lub oceny dokumentów dopuszczonych jako dowód na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. Nie można także na tej drodze kwestionować prawidłowości stanu faktycznego przyjętego przez sąd pierwszej instancji jako podstawa rozstrzygnięcia (por. np. wyroki NSA z: 9 listopada 2011 r., I OSK 1350/11; 17 listopada 2011 r., II OSK 1609/10; 19 października 2010 r., II OSK 1645/09; 5 czerwca 2012 r., II OSK 763/12).
Skoro skarżący kasacyjnie taką próbę podważenia oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie w ramach zarzutu naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. podejmuje, to nie mogła ona odnieść zamierzonego skutku.
W myśl ogólnych zasad postępowania administracyjnego, organy administracji stoją na straży praworządności i czynią kroki niezbędne do dokładnego ustalenia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli - art. 7 k.p.a. Organ administracji publicznej są również zobowiązane w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy - art. 77 § 1 k.p.a. - i dopiero na podstawie całokształtu materiału dowodowego ocenić, czy dana okoliczność została udowodniona - art. 80 k.p.a. O tym, jakie okoliczności są w danej sprawie istotne i wymagają wyjaśnienia przesądzają przepisy prawa materialnego, które w sprawie mają zastosowanie. Hipotetyczny stan faktyczny wyznacza konkretny przepis prawa. Ustalanie innych faktów niezapisanych w tym przepisie jest zbędne. Tym samym o tym, jakie ustalenia faktyczne są konieczne do załatwienia konkretnej sprawy decydują prawidłowo wyłożone przepisy prawa materialnego, a nie subiektywne przekonanie strony. Wskazać należy, że rozpatrzenie całego materiału dowodowego jest związane z zasadą swobodnej oceny dowodów, która musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny. Ocena ta zatem musi opierać się na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Powinna oparta być na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego. Po trzecie zaś organ musi dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń dotyczących dokumentów urzędowych, które mają, na podstawie art. 76 § 1 k.p.a., szczególną moc dowodową. Czwartym elementem jest natomiast takie przedstawienie rozumowania, w wyniku którego organ ustalił okoliczności faktyczne, które zgodne jest z zasadami logiki.
Organy realizując zasadę prawdy obiektywnej, zawartą w art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., zobowiązane są do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Powyższe jednak nie sprawia, że strona jest zwolniona od obowiązku współdziałania w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych sprawy, gdyż zobowiązana jest ona przedstawić w sprawie wszystkie informacje niezbędne do ustalenia jej stanu faktycznego, wskazać dowody mające, jej zdaniem, znaczenie w sprawie i udostępnić dowody znajdujące się w jej posiadaniu (por. wyroki NSA: z 27 czerwca 2019 r., I OSK 2168/17, z 18 grudnia 2018 r., I OSK 256/17, z 27 lipca 2011 r., II OSK 1560/10).
Obowiązek rozpatrzenia całego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego pozostaje w ścisłym związku z wyrażoną w art. 80 k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów, która nie tylko nie wyznacza organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, ale oznacza ocenę wartości dowodowej poszczególnych środków dowodowych według wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania organu. Obowiązki wynikające z art. 80 k.p.a. podlegają konkretyzacji przez organ prowadzący postępowanie, który według swojej wiedzy i doświadczenia oraz przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych dowodów, określając, jaki wpływ mają okoliczności wynikające z tych dowodów na całokształt sprawy. Skuteczne zarzucenie naruszenia przepisu art. 80 k.p.a. wymaga wykazania, że uchybiono zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Jedynie to bowiem może być przeciwstawione uprawnieniu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjęta doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie. Dokonana ocena materiału dowodowego może być bowiem skutecznie podważona tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy rozumowanie wykracza poza reguły logiki albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia związku przyczynowo-skutkowego.
Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że w przedmiotowym postępowaniu nie można zarzucić organowi administracji niezebrania całego materiału dowodowego, istotnego w sprawie z uwagi na znajdujące w niej zastosowanie przepisy prawa materialnego, jak i braku współdziałania ze stroną skarżącą w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy. Trzeba mieć przy tym na uwadze, że w tego typu sprawach jak przedmiotowa, inicjatywa dowodowa spoczywa w głównej mierze na stronie wnioskującej o zaliczenie do wysługi lat pracy w gospodarstwie rolnym do stażu służby. To bowiem strona a nie organ wie jakimi dowodami może wykazać okoliczności istotne w sprawie. Podkreślenia wymaga, że skarżący, zarzucając naruszenie przepisów regulujących postępowanie dowodowe, nie twierdzi, że organ pominął jakieś dowody, przy pomocy których możliwe byłoby ustalenie istotnych w sprawie okoliczności faktycznych. W rozpoznawanej sprawie nie sposób przy tym przypisać organowi administracji braku ustosunkowania się do przedłożonych przez skarżącego dowodów. Organ bowiem dokonał wnikliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, odnosząc się do niego szczegółowo i uzasadniając jaką wartość przypisał poszczególnym dowodom oraz z jakiego powodu podjął taką, a nie inną decyzję. Zgodzić się należy z Sądem pierwszej instancji, że zarzuty obrazy art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. są niezasadne. Stanowią one typową polemikę skarżącego z ustaleniami faktycznymi organu, z którymi strona się nie zgadza. Zarzuty te nie mają jednak racjonalnych podstaw, albowiem podnoszone uchybienia procesowe w trakcie postępowania administracyjnego nie wystąpiły. Skarżący kasacyjnie twierdzi bowiem, tak jak to czynił w toku całego postępowania, że analiza materiału dowodowego wykazuje, że jego praca w gospodarstwie rolnym rodziców miała niewątpliwie charakter pracy stałej. Taka ocena nie zyskała akceptacji organu, który przeciwstawił jej swoje przekonanie co do charakteru pracy skarżącego w gospodarstwie rodziców. Organ szczegółowo przeanalizował zeznania zgłoszonych przez skarżącego świadków, jak i wyjaśnienia skarżącego, zestawił je z pozostałymi pozyskanymi w toku postępowania dowodami i uznał, że skarżący niewątpliwie pomagała rodzicom wprowadzeniu gospodarstwa rolnego, lecz nie była to praca o charakterze stałym. Wykonywane przez skarżącego obowiązki nie były kluczowymi i niezbędnymi w działalności gospodarstwa rolnego jego rodziców. Aby taka ocena była dowolna skarżący kasacyjnie nie wykazał.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w sposób szczegółowy i pogłębiony poddano ocenie cały zgromadzony materiał dowodowy i z oceną tą należy się zgodzić. Wnioski wyprowadzone z zebranych dowodów są trafne, zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. To zaś oznacza, że w sprawie została zrealizowana zasada prawdy obiektywnej. Niezasadny jest zatem zarzut naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., jak również zarzut naruszenia art. 3 ust. 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, który to przepis określa środki dowodowe, za pomocą których może zostać udowodniony okres pracy w gospodarstwie rolnym. Dowody te w sprawie zostały przeprowadzone.
Mając powyższe względy na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. Sprawa niniejsza podlegała rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym, ponieważ strona wnosząca skargę kasacyjną zrzekła się rozprawy, a strona przeciwna po doręczeniu skargi kasacyjnej nie zażądała, stosownie do art. 182 § 2 p.p.s.a., przeprowadzenia rozprawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło