IV SA 1246/99

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2001-09-13

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przejęcie przedsiębiorstwa na własność Państwa na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej z 1946 r. powodowało automatyczne przejęcie na własność Państwa nieruchomości stanowiących własność osób trzecich, które były jedynie funkcjonalnie związane z tym przedsiębiorstwem?
Ratio decidendi
Przejęcie przedsiębiorstwa na własność Państwa na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej nie powodowało automatycznie przejęcia na własność nieruchomości osób trzecich, które nie stanowiły własności tego przedsiębiorstwa. Przepisy ustawy nacjonalizacyjnej nie dawały podstaw do takiego rozszerzającego rozumienia nacjonalizacji, a przepisy rozporządzenia wykonawczego, które próbowały to uregulować, przekraczały delegację ustawową i były nieważne.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi "T." S.A. na decyzję Ministra Gospodarki stwierdzającą nieważność wcześniejszej decyzji, która z kolei stwierdzała nieważność orzeczenia Ministra Przemysłu Ciężkiego z 1960 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa Hugo Schiemann. Orzeczenie z 1960 r. obejmowało m.in. grunt stanowiący własność Teofila i Jana S., który został przejęty na własność Państwa na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej z 1946 r., mimo że właściciele byli obywatelami polskimi. "T." S.A. zarzucała organom niewyjaśnienie istotnych okoliczności, w tym statusu prawnego nieruchomości i obywatelstwa właścicieli.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 7 września 2001 r. sprawy ze skargi "T." S.A. w W. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia 11 czerwca 1999 r. w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej - oddalił skargę. "T." S.A. w W. wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Ministra Gospodarki z 11.06.1999 r., utrzymującą w mocy swoją decyzję z 31.03.1999 r., którą stwierdzono nieważność orzeczenia Ministra Przemysłu Ciężkiego z 3.08.1960 r. w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa firmy Hugo Schiemann, Fabryka Radiotechniczna, w W. ul. D. 2/3 w odniesieniu do gruntu L. 478 wyk. L. 476 tom 143 o pow. 47 arów 44 m2. Jak wynika z uzasadnienia powyższej decyzji pierwszej instancji, postępowanie nieważnościowe zostało przeprowadzone na wniosek Krystyny S., spadkobierczyni po Teofilu S. Przedsiębiorstwo Hugo Schiemann, Fabryka Radiotechniczna zostało znacjonalizowane orzeczeniem nr 21 Ministra Przemysłu i Handlu z 12.11.1948 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność Państwa, na podstawie art. 2 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej/Dz.U. RP nr 3 poz. 17/. Zgodnie z tym przepisem, na własność Państwa bez odszkodowania przechodziły przedsiębiorstwa obywateli niemieckich. Sprecyzowanie składników majątkowych przejmowanych na własność Państwa nastąpiło w protokole zdawczo-odbiorczym z 5.12.1949 r., zatwierdzonym orzeczeniem Ministra Przemysłu Ciężkiego z 3.08.1960 r. Protokół ten stanowił, że na własność Państwa przechodzi m. in. parcela L. 478 wyk. L 476 tom 143, stanowiąca własność Teofila i Jana S., o pow. 47 arów 44 m2. Nabyli oni tę nieruchomość przed wojną. W czasie wojny na przedmiotowej nieruchomości prowadziła działalność firma niemiecka, i to stało się przyczyną przejęcia na rzecz Państwa działki gruntu obywateli polskich wraz z przedsiębiorstwem niemieckim. Uznano, że grunt stanowi część składową przejmowanego przedsiębiorstwa. W ocenie organu, przejęcie nieruchomości stanowiących własność obywateli polskich, na podstawie art. 2 ustawy nacjonalizacyjnej, odbyło się z rażącym naruszeniem prawa. Stwierdzenie to odnosi się do orzeczenia Ministra Przemysłu Ciężkiego z 3.08.1960 r. w części odnoszącej się do nieruchomości stanowiącej współwłasność Teofila i Jana S. Decyzja ta nie wywołała nieodwracalnych skutków prawnych w rozumieniu art. 156 par. 2 Kpa. Obecnie parcela nr 478 obejmuje działki nr geod. 923, 924, 925 i 931/1, a właścicielami wpisanymi do księgi wieczystej są nadal Teofil i Jan S. Działki nr 932 i 931/1 są w użytkowaniu "T." S.A., a działki nr 924 i 925 są administrowane przez Gminę W., jako właściciel zaś w rejestrze gruntów wpisany jest Skarb Państwa. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożyła "T." S.A., zarzucając, iż organ nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności nie ustalił w sposób nie budzący wątpliwości, na jakich nieruchomościach prowadził Fabrykę Radiotechniczną Hugo Schiemann oraz nie ustalił, jaki był status obywatelski w okresie wojny Teofila i Jana S. Okoliczności powyższe mają decydujące znaczenie dla sprawy. Minister Gospodarki, ponownie rozpatrując sprawę, decyzją z 11.06.1999 r. utrzymał w mocy wcześniejszą decyzję. Odnosząc się do zarzutów podniesionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Minister uważa zarzut, że nie ustalił, na jakich nieruchomościach mieściło się przedmiotowe przedsiębiorstwo, za niesłuszny, gdyż wykaz takich nieruchomości zawiera protokół zdawczo-odbiorczy z 5.12.1949 r. (...), gdzie w pkt 2 wymieniona jest nieruchomość stanowiąca własność Teofila i Jana S. Z wyjaśnień przekazanych przez Wydział Spraw Obywatelskich Urzędu Wojewódzkiego w B.-B. (...) wynika, że Teofil i Jan S. byli obywatelami polskimi. W skardze do Sądu na powyższą decyzję "T." S.A. wnosi o uchylenie zaskarżonej decyzji jako niezgodnej z prawem, zarzucając, podobnie jak wcześniej, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy. W uzasadnieniu strona skarżąca wskazuje na załączone pod nr 6 zaświadczenie Starostwa Powiatowego w W. z 9.08.1949 r. nr P 22/18/49, z którego rzekomo wynika, że parcela Teofila i Jana S. stanowiła przynależność przedsiębiorstwa. Nie wyjaśniono tej okoliczności. Gdyby parcela ta była przynależnością przedsiębiorstwa niemieckiego, to przejęciu na podstawie orzeczenia nacjonalizacyjnego podlegałaby cała parcela L. 478, bez względu na to, czyją była własnością. Z zaświadczenia Urzędu Wojewódzkiego - Wydziału Spraw Obywatelskich w B.-B. z 28.09.1998 r. wynika, że Urząd nie posiada żadnych informacji co do obywatelstwa czy narodowości Teofila i Jana S., zwłaszcza z chwili przejęcia przedsiębiorstwa na własność Państwa. Brak wyjaśnienia tych wątpliwości uzasadnia skargę. Minister Gospodarki w odpowiedzi na skargę, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji, wnosi o oddalenie skargi. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest nieuzasadniona z uwagi na podniesione tam zarzuty. Wbrew temu co twierdzi strona skarżąca, w protokole zdawczo-odbiorczym z 5.12.1949 r. (...) określono, na jakich gruntach mieściło się przejmowane przedsiębiorstwo, na co słusznie wskazuje również organ prowadzący sprawę. Podobnie bezzasadny jest zarzut dotyczący niewyjaśnienia sprawy obywatelstwa Teofila i Jana S. Z zebranych materiałów w tym zakresie nie wynika, aby mieli oni jeszcze jakiekolwiek inne niż polskie obywatelstwo. Zresztą nie jest to okoliczność, która by miała istotne znaczenie w tej sprawie, kwestia obywatelstwa bowiem miała znaczenie w odniesieniu do właścicieli przedsiębiorstw, a takimi nie byli Teofil i Jan S. Przedmiotem kontroli sądowej w niniejszej sprawie są decyzje Ministra Gospodarki, jakie zostały wydane w postępowaniu nieważnościowym. Organ administracji publicznej w ramach tego postępowania /o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej/ był zobowiązany do przeprowadzenia kontroli kwestionowanej decyzji /orzeczenia Ministra Przemysłu Ciężkiego z 3.08.1960 r./ w zakresie ewentualnego występowania naruszeń prawa określonych w art. 156 par. 1 Kpa. Minister Gospodarki decyzją z 31.03.1999 r., utrzymaną w mocy decyzją z 11.06.1999 r., stwierdził nieważność orzeczenia Ministra Przemysłu Ciężkiego z 3.08.1960 r. w części dotyczącej gruntów stanowiących własność Teofila i Jana S., ponieważ przejęcie na podstawie art. 2 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej - Dz.U. nr 3 poz. 17 ze zm. /dalej zwanej ustawą nacjonalizacyjną/ tych nieruchomości odbyło się z rażącym naruszeniem prawa. Tryb postępowania, w którym następowało przejmowanie przedsiębiorstw na własność Państwa, zgodnie z delegacją zawartą w art. 2 ust. 7 ustawy nacjonalizacyjnej, został uregulowany w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 11 kwietnia 1946 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa - Dz.U. nr 17 poz. 114 ze zm. /dalej zwanym rozporządzeniem/. W art. 2 ust. 1 i art. 3 ustawy nacjonalizacyjnej określono kryteria podmiotowe i przedmiotowe, zgodnie z którymi następowało przejęcie na własność Państwa określonych tam przedsiębiorstw. Cel nacjonalizacji został określony w art. 1 ustawy, jak również pośrednio wynikał z tych przepisów. Przejęcie w drodze nacjonalizacji przedsiębiorstw miało spowodować utworzenie sektora przemysłu państwowego w zakresie podstawowych gałęzi gospodarki narodowej i dalsze funkcjonowanie tych przedsiębiorstw już jako państwowych. Przejęcie na własność Państwa przedsiębiorstwa nie jest określeniem, w znaczeniu prawniczym, jednoznacznym, gdyż zależy to od tego, jak rozumie się termin "przedsiębiorstwo" i co wchodzi w skład tego pojęcia. Ustawa nacjonalizacyjna nie zawierała własnej definicji przedsiębiorstwa, chociaż w art. 6 ust. 1 zawierała przepis mówiący o tym, co przechodzi "na rzecz Państwa lub polskich osób prawnych prawa publicznego" w ramach nacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Przepis ten został niewątpliwie zredagowany na podstawie art. 40 Kodeksu handlowego /rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Dz.U. RP nr 57 poz. 502/, który określał, jakie składniki przedsiębiorstwa, kiedy i w jakim zakresie przechodzą na nabywcę w przypadku zbycia przedsiębiorstwa. Zbycie przedsiębiorstwa i nacjonalizacja przedsiębiorstwa, pomimo zasadniczych różnic leżących u podłoża tych instytucji, odnosiły w sferze skutków ten sam efekt - powodowały zmianę właściciela przedsiębiorstwa. Z powyższych względów, dokonując wykładni dalece niedoskonałych i niejednoznacznych przepisów ustawy nacjonalizacyjnej, w przypadku wątpliwości należy posiłkowe odwoływać się do przepisów Kodeksu handlowego czy też innych aktów prawnych obowiązujących w tamtym okresie. Wykładnia przepisów ustawy nacjonalizacyjnej, dokonywana w szerszym kontekście z uwzględnieniem innych, równolegle obowiązujących aktów prawnych, niewątpliwie zapobiegnie temu, na co w wyroku z dnia 8 maja 1992 r. III ARN 23/92 /OSP 1993 z. 3 poz. 47/ zwracał uwagę Sąd Najwyższy, aby przepisów nacjonalizacyjnych, które wprowadziły rewolucyjne ograniczenia prawa własności, nie wyjaśniać jeszcze bardziej ograniczając prawa, i to w drodze wykładni rozszerzającej, wbrew brzmieniu przepisu. Kluczową kwestią w tej i podobnych sprawach jest ustalenie, w jakim znaczeniu przedmiotowym czy też podmiotowym został w ustawie nacjonalizacyjnej użyty termin "przedsiębiorstwo". W komentarzu do Kodeksu handlowego Maurycego Allerhanda z 1935 r. {Księga pierwsza. Kupiec, str. 83 i in./ mówi się: "przedsiębiorstwo należy bowiem uważać za rzecz zbiorową", w innym miejscu: "przedsiębiorstwo jako zorganizowana całość". Zmiana właściciela przedsiębiorstwa, co mogło się dokonać w drodze zbycia przedsiębiorstwa bądź jego nacjonalizacji, musiała niewątpliwie gwarantować dalsze funkcjonowanie tego przedsiębiorstwa, co wynikało wprost z celów tych czynności, jak również z ustawy nacjonalizacyjnej. Wymagało to jednak fizycznego i prawnego przeniesienia w sensie posiadania i możliwości zarządzania wszystkich składników przedsiębiorstwa wymienionych w art. 40 Kh, a później w art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej. To stanowiło niezbędne minimum, aby nowy właściciel przedsiębiorstwa mógł skutecznie nim zarządzać i mieć określoną władzę do dysponowania wszystkimi niezbędnymi składnikami tego przedsiębiorstwa. Przejęcie /przeniesienie/ własności przedsiębiorstwa w tym znaczeniu - podmiotowym, oznacza raczej prawo do przedsiębiorstwa jako określone prawo podmiotowe przysługujące określonej osobie fizycznej lub osobie prawnej. Przedsiębiorstwo, w tym znaczeniu, jako pewna zorganizowana całość jest odrębną kategorią prawną. Jak trafnie podkreśla się w doktrynie /por. E. Norek: Przedsiębiorstwo jako przedmiot obrotu gospodarczego, Wyd. Praw. PWN, Warszawa 1997, str. 92 i nast./ samo przedsiębiorstwo nie jest ani rzeczą, ani też prawem, natomiast wśród składników przedsiębiorstwa występują tak rzeczy, jak prawa /rzeczowe, obligacyjne, na dobrach materialnych/ oraz zobowiązania. Dysponent przedsiębiorstwa /właściciel/ na podstawie posiadanych, będących w jego dyspozycji składników przedsiębiorstwa prowadzi określoną działalność gospodarczą. Właścicielowi przedsiębiorstwa w stosunku do poszczególnych jego składników służy określone prawo podmiotowe objawiające się tym, że ma on prawo do wyłącznego korzystania z przedsiębiorstwa i dysponowania jego majątkiem. Do skutecznego przeniesienia własności przedsiębiorstwa /zmiany właściciela przedsiębiorstwa/ i dalszego jego funkcjonowania, jak z tego wynika, nie jest wcale niezbędne przeniesienie na nowego właściciela /nabywcę/ własności wszystkich składników przedsiębiorstwa. Zresztą, jak to wynika z brzmienia art. 40 par. 1 pkt 3 Kh, czego również - jak się wydaje, nie wyklucza brzmienie art. 6. ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej, przeniesienie własności przedsiębiorstwa /zbycie/ może oznaczać jednocześnie /jednym aktem/ przeniesienie prawa własności nieruchomości i ruchomości wchodzących w skład przedsiębiorstwa tylko wtedy, gdy te należą do przedsiębiorstwa. W przeciwnym razie, jeżeli nieruchomości i ruchomości nie stanowią własności przedsiębiorstwa, a są jedynie w jego użytkowaniu /najem, dzierżawa/, mogą przejść do dyspozycji nowego właściciela przedsiębiorstwa tylko w takim zakresie prawa, w jakim służyły poprzedniemu właścicielowi, oczywiście nie bez wiedzy i zgody właścicieli tych nieruchomości i ruchomości /w przypadku zbycia przedsiębiorstwa na podstawie art. 40 Kh/. Jak wynika z art. 40 par. 1 Kh nieruchomości i ruchomości nie należące do przedsiębiorstwa nie stanowiły jego składników, w związku z czym nie mogły być zbyte łącznie z przedsiębiorstwem jako zorganizowaną całością /podobnie stanowią art. 55[1] i art. 55[2] Kc/. Przepis art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej należy interpretować, mając na uwadze powyższą zasadę, nie stanowi on bowiem wprost, że na własność Państwa lub polskich osób prawnych w ramach nacjonalizowanego przedsiębiorstwa przechodzą również nieruchomości i ruchomości nie należące do przedsiębiorstwa. W tym stanie rzeczy, pogląd wyrażony w uzasadnieniach orzeczeń Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1967 r. I CZ 74/67 /OSNC 1968 nr 12 poz. 211/ i Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 maja 1998 r., IV SA 628/98 należy uznać za nieuzasadniony i oparty na wykładni rozszerzającej, co jest sprzeczne z wcześniej powołanym orzeczeniem SN z dnia 8 maja 1992 r. Nie można przyjmować w sposób dorozumiany, że z przepisów ustawy nacjonalizacyjnej wynika, iż na ich podstawie można było również przejmować na własność Państwa nieruchomości i ruchomości nie należące do przedsiębiorstwa nacjonalizowanego. Przejęcie przedsiębiorstwa na własność Państwa na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej, jak wynika z powyższego, nie musiało wcale oznaczać przejęcia na własność majątku nieruchomego i ruchomego, który wcześniej nie stanowił własności tego przedsiębiorstwa. Nie można bowiem było przejąć od przedsiębiorstwa więcej niż ono samo posiadało, tym bardziej jeżeli majątek ten stanowił własność osób trzecich, nie będących właścicielami przedsiębiorstwa i adresatami ustawy nacjonalizacyjnej, i nie było to niezbędne do realizacji celów ustawy. Pozbawić /skutecznie/ prawa własności można tylko właściciela, a nie posiadacza rzeczy /najemcy, użytkownika, dzierżawcy/. Przy dokonywaniu wykładni przepisów ustawy nacjonalizacyjnej należy się również odnieść do innych aktów o podobnym charakterze i rodowodzie, jakich było w okresie powojennym więcej. Wspólną cechą wszystkich tych aktów /np. dekretu z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej, Dz.U. RP nr 4 poz. 17/ było to, że na ich mocy były przejmowane na własność Państwa określone podmiotowo i przedmiotowo dobra /nieruchomości, ruchomości/. Wartość moralna i prawna wszystkich tych aktów oceniana obecnie budzi poważne wątpliwości, jedno jednak, przy całej swej drastyczności i braku poszanowania własności, akty te miały wspólne: były zawsze adresowane wprost do właścicieli. Trudno więc przyjąć, że ustawa nacjonalizacyjna, adresowana do właścicieli przedsiębiorstw, miałaby pozbawiać prawa własności, przy tej okazji, również i inne osoby, bliżej nie określone w ustawie, którym ustawa ta w ogóle nie zapewniała minimum praw do obrony. Przyjęcie takiego stanowiska, w ocenie składu orzekającego, byłoby zbyt szerokim, ponad potrzeby, rozumieniem przepisów ustawy nacjonalizacyjnej, tym bardziej że Państwo, chcąc pozbawić obywatela własności konkretnej nieruchomości, miało wówczas szerokie możliwości dokonania tego na podstawie innych aktów prawnych, adresowanych wprost do właścicieli nieruchomości, nie musiało tego robić przy okazji nacjonalizacji. W niniejszej sprawie pozbawienie Teofila i Jana S. /Polaków/ własności nieruchomości tylko z tego powodu, że nieruchomości te były zajęte przez przedsiębiorstwo należące do osoby posiadającej obywatelstwo państwa okupacyjnego, poza wszystkim, ma wyjątkowo negatywną politycznie konotację. Trudno wprost uznać, aby było to zamierzone i zgodne z celem ustawy nacjonalizacyjnej. Niejako na marginesie należy zwrócić uwagę również i na to, że pomimo przejęcia na własność Państwa przedsiębiorstwa Hugo Schiemanna, a jak wynika z protokołu zdawczo-odbiorczego i orzeczenia z dnia 3 sierpnia 1960 r. i nieruchomości stanowiących własność Teofila i Jana S., z wnioskiem o wywłaszczenie tych nieruchomości na podstawie art. 4 dekretu z dnia 24 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych /Dz.U. RP nr 27 poz. 197/ w dniu 17.11.1949 r. wystąpiły do Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w Warszawie Zakłady Wytwórcze Podzespołów Telekomunikacyjnych w W. (...). I drugim znamiennym, być może, faktem jest to, że Teofil i Jan S. figurują jako właściciele przedmiotowych nieruchomości w księgach wieczystych w dalszym ciągu (...). Jak można z powyższego wnosić, wątpliwości co do tego, czy wraz z przejęciem na własność Państwa przedsiębiorstwa na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej jednocześnie następowało przejęcie własności nieruchomości osób trzecich, były już wcześniej. Nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem zawartym w uzasadnieniu orzeczenia Ministra Przemysłu Ciężkiego z 3.08.1960 r., iż protokół zdawczo-odbiorczy /z 5.12.1949 r./ został sporządzony zgodnie z par. 75 rozporządzenia, gdyż w protokole tym w ogóle nie wskazano, skąd, kiedy i na jakiej zasadzie nieruchomości stanowiące własność Teofila i Jana S. zostały włączone do przedsiębiorstwa Hugo Schiemanna. Natomiast obowiązek ustalenia tych faktów wynikał z par. 75 ust. 3 rozporządzenia. W omawianym orzeczeniu Minister stwierdził również, że "nieruchomość ob. S. przechodzi na własność Państwa łącznie z przedsiębiorstwem Hugo Schiemann - Fabryka Radiotechniczna, lecz za odszkodowaniem, na zasadach określonych w art. 7 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej". Powołany tam przepis dotyczył odszkodowań, które miały być wypłacane właścicielom przedsiębiorstw przejętych przez Państwo na własność na podstawie art. 3 ustawy nacjonalizacyjnej. Ustawa natomiast nie przewidywała żadnych odszkodowań dla właścicieli nieruchomości i ruchomości nie należących do przedsiębiorstwa, a przejętych na rzecz Państwa wraz z nim. Trudno oczekiwać, aby ustawa zawierała takie regulacje, skoro nie przewidziano w niej w ogóle takich sytuacji. Dopiero w par. 75 ust. 2 i 3 rozporządzenia znalazł się zapis mówiący o składnikach majątkowych przedsiębiorstwa nie stanowiących jego własności i o tym, że ich właścicielom należą się odszkodowania na tych samych zasadach, co wierzycielom przedsiębiorstwa /art. 6 ust. 2 ustawy/. Należy w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z delegacjami zawartymi w art. 2 ust. 7, art. 3 ust. 5 i art. 10 ustawy nacjonalizacyjnej /również powołanymi w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r./. Rada Ministrów miała w rozporządzeniu określić wyłącznie tryb postępowania, w którym nastąpi przejęcie przedsiębiorstwa na własność Państwa, nie zaś nowe kategorie podmiotów, których majątki mogą być przejmowane na własność Państwa w ramach nacjonalizacji, czy też ustalać, odmiennie niż to uregulowano w ustawie, nowe rodzaje odszkodowań za przejmowane mienie. Po pierwsze, kwestie te nie mogły być uregulowane w rozporządzeniu, gdyż bez wątpienia stanowiły one materię ustawową. A po drugie, przepis par. 75 ust. 2 i 3 rozporządzenia /niewykluczone, że inne również/ ewidentnie przekracza zakres udzielonej w ustawie delegacji /upoważnienia/. W związku z tym powyższe przepisy należy uznać za pozbawione podstawy prawnej /samoistne/, co w konsekwencji oznacza, że akty administracyjne wydane na ich podstawie są nieważne /art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa/. Analizując dotychczasową praktykę orzeczniczą w tym zakresie, można stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że tak szerokie rozumienie nacjonalizowanego przedsiębiorstwa, polegające na przejmowaniu na własność Państwa również nieruchomości i ruchomości nie należących do przedsiębiorstwa, wynikało właśnie z postanowień par. 75 ust. 2 i 3 powyżej omawianego rozporządzenia, które faktycznie rozszerzało działanie ustawy nacjonalizacyjnej. W świetle tego wywodu, zaskarżoną decyzję i decyzję ją poprzedzającą należy uznać za trafną i zgodną z prawem. Reasumując, należy jeszcze raz wyraźnie stwierdzić, że w ocenie składu orzekającego przepisy ustawy nacjonalizacyjnej, a tylko te mogły to regulować, nie dają podstaw do twierdzenia, że przejęcie na własność Państwa przedsiębiorstwa powodowało automatycznie również przejęcie na własność nieruchomości związanych funkcjonalnie z przedsiębiorstwem, stanowiących jednak własność osób trzecich, które w żaden sposób nie były objęte tą ustawą. Nacjonalizacja jako akt skierowany do właściciela przedsiębiorstwa, nie mogła powodować jednocześnie wywłaszczenia nieruchomości osób trzecich, gdyż byłoby to sprzeczne z celami ustawy. Przejęcie przez Państwo przedsiębiorstwa skutkowało odjęciem prawa do przedsiębiorstwa dotychczasowemu właścicielowi i dla dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa nie było konieczne zawłaszczanie praw osób trzecich, jakie im służyły w stosunku do nieruchomości, będących funkcjonalnie związanych z tym przedsiębiorstwem. W stosunku do tych "składników" przedsiębiorstwa należy przyjąć, że przechodziły one w ramach nacjonalizowanego przedsiębiorstwa /w zarząd państwowy/, co najwyżej w takim samym zakresie praw, jakie miał do nich poprzedni właściciel przedsiębiorstwa /najem, użytkowania, dzierżawa/. Podstawy prawnej zaś nie mogły tu stanowić przepisy rozporządzenia /aktu wykonawczego/ wydanego z przekroczeniem delegacji ustawowej. Biorąc powyższe pod uwagę. Sąd na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło