V SA 1288/00
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2001-03-06
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przywóz na polski obszar celny samochodu, który został uprzednio wywieziony z Polski w ramach wywozu czasowego, a następnie zajęty przez zagraniczne władze celne i sprzedany na licytacji publicznej, stanowi przywóz powrotny podlegający przepisom o czasowym wywozie, czy też przywóz pierwotny podlegający ogólnym obowiązkom celnym?Ratio decidendi
Przywóz na polski obszar celny towaru, który został uprzednio wywieziony z Polski w ramach wywozu czasowego, przez podmiot, który zakupił ten towar na urzędowej licytacji publicznej za granicą, nie jest przywozem powrotnym, lecz przywozem pierwotnym podlegającym ogólnym obowiązkom celnym. Sprzedaż na licytacji publicznej przez zagraniczny urząd celny, nawet jeśli nie był on właścicielem pojazdu w chwili licytacji, przekształca wywóz czasowy w wywóz ostateczny.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Jadwigi P. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł w przedmiocie przepadku pojazdu. Skarżąca nabyła samochód na licytacji w Niemczech, twierdząc, że nie był on wprowadzony na obszar celny UE i że nabyła go od obywatela polskiego, co miało oznaczać, iż nie jest podmiotem dokonującym obrotu towarowego z zagranicą. Organy celne uznały, że przywóz samochodu na polski obszar celny stanowi przywóz pierwotny, podlegający obowiązkom celnym. Po uchyleniu przez NSA pierwszej decyzji, w ponownym postępowaniu organy utrzymały w mocy wcześniejsze rozstrzygnięcie, uznając, że wywóz czasowy przekształcił się w wywóz ostateczny.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu sprawy ze skargi Jadwigi P. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 13 kwietnia 2000 r. (...) w przedmiocie przepadku pojazdu - oddala skargę.
Decyzją z dnia 12 grudnia 1997 r. (...) Dyrektor Urzędu Celnego w W. wezwał Jadwigę P. do wywiezienia z kraju w terminie 14 dni samochodu osobowego marki Ford Escort. W wyniku rozpoznania odwołania, w którym skarżąca zarzucała, że uniemożliwiono jej czynny udział w postępowaniu, Prezes Głównego Urzędu Ceł decyzją z dnia 10 czerwca 1998 r. (...) decyzję tę uchylił.
W kolejnej decyzji z dnia 20 lipca 1998 r. (...) Dyrektor Urzędu Celnego w W. ponownie wezwał zainteresowaną do wywiezienia z kraju w terminie 14 dni przedmiotowego samochodu.
W odwołaniu od tej decyzji skarżąca twierdziła, że samochód kupiła na licytacji w Głównym Urzędzie Celnym we Frankfurcie nad Odrą, że należał on do właściciela zamieszkałego w Polsce i był w Polsce zarejestrowany, że samochód nie był wprowadzony na obszar celny EWG, a wystawiony na licytację przez urząd niemiecki w ramach tzw. sprzedaży koniecznej, że w czasie sprzedaży samochód nie stanowił własności urzędu niemieckiego, co oznacza, iż nabyła samochód za pośrednictwem niemieckiego urzędu celnego od obywatela polskiego zamieszkałego w Polsce i że w związku z tym nie była podmiotem dokonującym obrotu towarowego z zagranicą.
Na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 21 października 1998 r. (...), mocą której decyzja Dyrektora Urzędu Celnego w W. z dnia 20 lipca 1998 r. została utrzymana w mocy, Jadwiga P. wniosła skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrokiem z dnia 16 września 1999 r. V SA 2349/98 Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł stwierdzając w uzasadnieniu, że wbrew art. 7 i art. 77 par. 1 Kpa sprawa nie została należycie wyjaśniona, bowiem nie wyjaśniono, czy samochód przed licytacją był zajęty, czy też orzeczono jego konfiskatę, że nie znajdują oparcia w materiale dowodowym stwierdzenia, iż dokonany został przywóz towaru z zagranicy, że potwierdzenie okoliczności, iż samochód nie został wprowadzony na obszar celny Unii Europejskiej, nie pozwalałoby uznać samochodu za towar pochodzący z Unii i że potwierdzenie nabycia pojazdu od obywatela polskiego mogłoby uzasadniać zastosowanie procedury czasowego wywozu.
W toku ponownego postępowania Dyrektor Urzędu Celnego w Rz. zwrócił się do Głównego Urzędu Celnego we Frankfurcie nad Odrą o dodatkowe informacje na temat sprawy, a po ich uzyskaniu Prezes Głównego Urzędu Ceł decyzją z dnia 13 kwietnia 2000 r. (...) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Urzędu Celnego w W. z dnia 20 lipca 1999 r. Prezes Głównego Urzędu Ceł stwierdził, że warunkiem zastosowania procedury czasowego wyjazdu wymaga zachowania tożsamości podmiotowej i przedmiotowej, zaś w odniesieniu do samochodu, o który chodzi w sprawie, tożsamość podmiotowa nie została zachowana, że z pisma organu niemieckiego wynika, iż samochód nie został wprowadzony na obszar celny UE "ostatecznie", nie oznacza, iż samochód nie został /faktycznie/ wprowadzony na obszar celny Niemiec. Skoro został on sprzedany przez frankfurcki urząd celny na podstawie niemieckiej procedury karnej to z punktu widzenia przepisów polskiego prawa nie ma znaczenia, czy w chwili sprzedaży samochód był zajęty, czy skonfiskowany, i okoliczność, że osoba, która wywiozła samochód do Niemiec nie była tą samą osobą, która go z powrotem przywiozła. Oznacza to, że samochód z chwilą opuszczenia polskiego obszaru celnego utracił status towaru krajowego i stał się przedmiotem obrotu towarowego z zagranicą w przywozie.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżąca wniosła o uchylenie decyzji Prezesa Głównego Urzędu Ceł zarzucając jej naruszenie art. 6-8 i art. 11 Kpa, art. 2 pkt 6, art. 4, art. 23-24, art. 46a, art. 67 i art. 77 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne /Dz.U. 1994 nr 71 poz. 312 ze zm./ oraz art. 2 ust. 2 i art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 8 stycznia 1993 r. o podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowym /Dz.U. nr 11 poz. 50 ze zm./. Skarżąca zarzucała nie uwzględnienie okoliczności, iż samochód nie przebywał na żadnym innym obszarze celnym, poza polskim, że nie zostały naruszone warunki czasowego wywozu samochodu, gdyż także i ona jest podmiotem posiadającym miejsce zamieszkania w Polsce, że kupiła samochód zarejestrowany i dopuszczony do obrotu w kraju, że kupiła go od obywatela polskiego stale zamieszkałego w Polsce na licytacji zorganizowanej przez niemiecki urząd celny, a w konsekwencji że nie jest osobą dokonującą obrotu towarowego z zagranicą.
W odpowiedzi na skargę Prezes Głównego Urzędu Ceł wnosił o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Przede wszystkim należy podkreślić, że z punktu widzenia przepisów polskiego prawa celnego dla oceny tego, czy w chwili zakupu przez skarżącą samochodu Ford Escort znajdował się on na polskim obszarze celnym, czy za granicą, nie ma znaczenia to, czy zgodnie z prawem niemieckim samochód został ostatecznie wprowadzony na obszar celny Unii Europejskiej i czy w związku z tym można go uznać za towar pochodzący z EWG. Zgodnie z obowiązującym wówczas art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne, przez polski obszar celny rozumie się terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Granicą celną jest - poza wyjątkami dotyczącymi wolnych obszarów celnych i składów celnych - granica państwowa Rzeczypospolitej Polskiej /art. 2 pkt 5 ustawy - Prawo celne/, a zatem - zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej /Dz.U. nr 78 poz. 461 ze zm./ - linia graniczna oddzielająca terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od terytoriów innych państw i od morza pełnego. To, co znajduje się poza granicą celną, jest w rozumieniu przepisów polskiego prawa celnego zagranicą. Skarżąca przyznała na rozprawie przed NSA, że samochód nabyła na terytorium Niemiec, za Odrą. Skoro więc linia graniczna przebiega w tym miejscu środkiem Odry i skoro z okoliczności sprawy wynika, że nabycie miało miejsce po dokonaniu odprawy celnej przez polskie służby celne, trafnie organy orzekające przyjęły, iż nabycie samochodu przez skarżącą nastąpiło poza polskim obszarem celnym, a wobec tego przywieziony na polski obszar celny samochód był przedmiotem obrotu towarowego z zagranicą w rozumieniu art. 2 pkt 3 ustawy - Prawo celne.
Zasadą jest, że przywóz towarów z zagranicy podlega cłu z wyjątkami określonymi w przepisach prawa /art. 4 ust. 1 ustawy - Prawo celne/. Jednym z takich wyjątków jest przywóz towarów wywiezionych uprzednio za granicę w ramach czasowego wywozu. Skarżąca powołuje się na to, że przywiozła samochód, który uprzednio był przedmiotem czasowego wywozu za granicę, i ponieważ nabyła samochód od osoby, która go wywiozła, przywóz nastąpił w ramach odprawy czasowej. W świetle treści pisma Głównego Urzędu Celnego we Frankfurcie nad Odrą z dnia 10 stycznia 2000 r. twierdzenie skarżącej, iż nabyła samochód od obywatela polskiego, jedynie za pośrednictwem Głównego Urzędu Celnego we Frankfurcie nad Odrą, nie można podzielić. Z pisma tego wynika bowiem, że urząd ten nie spełniał roli pośrednika, a działał jako organ państwa niemieckiego w ramach przepisów procedury karnej. Oznacza to, że funkcjonowanie licytacji publicznej w Niemczech przedstawia się podobnie, jak w Polsce. Także bowiem według przepisów prawa polskiego nabycie rzeczy na urzędowej licytacji publicznej nie jest nabyciem od właściciela rzeczy /nabyciem pochodnym/. W myśl art. 169 Kc nabycie rzeczy na takiej licytacji przez nabywcę działającego w dobrej wierze jest skuteczne nawet wówczas, gdy rzecz była uprzednio zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela, a więc gdy właścicielem była osoba inna, niż ta, w związku z którą licytacja była prowadzona. Ponadto w czasie urzędowej licytacji publicznej dotychczasowy właściciel nie występuje jako zbywca rzeczy, a jako uczestnik postępowania, któremu przysługują jedynie ściśle określone w przepisach prawnych uprawnienia. Okoliczność, iż w chwili przeprowadzania licytacji Główny Urząd Celny we Frankfurcie nad Odrą nie był właścicielem samochodu, gdyż przepadek samochodu nie był jeszcze prawomocnie orzeczony, nie oznacza w świetle powyższych stwierdzeń, iż zbywcą samochodu był jego dotychczasowy właściciel, skoro urząd ten licytację przeprowadzał jako organ upoważniony do tego w wyniku zajęcia samochodu zgodnie z przepisami prawa niemieckiego. Nie ma też z tego punktu widzenia znaczenia fakt, iż Główny Urząd Celny we Frankfurcie nad Odrą przekazał skarżącej wraz z samochodem dotychczasowy dowód rejestracyjny. Dowód ten był bowiem dokumentem świadczącym o poprzedniej rejestracji samochodu, a więc ułatwiającym skarżącej wykonywanie jej praw jako nabywcy samochodu. Sprzedawca ma zaś obowiązek wydać posiadane dokumenty, które dotyczą rzeczy sprzedanej /por. art. 546 par. 1 Kc/.
Bezsporne jest wprawdzie, że samochód wywieziony był z polskiego obszaru celnego w ramach wywozu czasowego. Okoliczność jednak, iż samochód został następnie zajęty przez niemieckie władze celne i sprzedany z licytacji publicznej, oznacza, że wywóz czasowy samochodu przekształcił się w wywóz ostateczny. Podmiot, który samochód z Polski wywiózł, nie mógł bowiem już przywieźć tego samochodu z powrotem. To, że nabywcą samochodu podczas licytacji okazała się obywatelka polska i że to ona przywiozła następnie samochód na polski obszar celny, oceny tej nie podważa Przepis art. 17 ust. 5 pkt 1 ustawy - Prawo celne, na który powołuje się skarżąca, mówiący o miejscu zamieszkania w Polsce podmiotu, który dokonuje obrotu towarowego z zagranicą, określa bowiem jedynie warunki dopuszczalności wywozu czasowego towaru. Należy więc uznać, iż przywóz na polski obszar celny towaru, który został uprzednio wywieziony z Polski w ramach wywozu czasowego na podstawie art. 17 ustawy - Prawo celne, przez podmiot, który zakupił ten towar na urzędowej licytacji publicznej za granicą, nie jest przywozem powrotnym, a w konsekwencji podlega obowiązkom celnym na ogólnych zasadach w tym także przepisom o zakazie przywozu niektórych pojazdów samochodowych.
Organy celne traktując przywóz przez skarżącą samochodu na polski obszar celny, jako przywóz pierwotny, nie naruszyły zatem prawa. Nie można także dopatrzyć się naruszenia przez te organy wskazanych w skardze przepisów Kpa. Skarżąca zresztą nie wyjaśniła, na czym naruszenie przepisów proceduralnych miałoby polegać. Tylko zaś naruszenie przez organy celne prawa materialnego albo prawa procesowego uzasadniałoby wzruszenie zaskarżonej decyzji /art. 22 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym - Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./.
Z tych względów i z mocy art. 27 ust. 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym należało orzec, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło