II SA/Bk 1732/25
WyrokWSA w Białymstoku2026-02-05
Skład orzekający: Marek Leszczyński, Marta Joanna Czubkowska, Małgorzata Roleder
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sytuacji, gdy granice nieruchomości zostały już ustalone i oznaczone w postępowaniu o wznowienie znaków granicznych, a strony nie kwestionują ich przebiegu, postępowanie rozgraniczeniowe jest prowadzone w interesie obu stron, a koszty powinny być rozdzielone po połowie?Ratio decidendi
Sąd uznał, że postępowanie rozgraniczeniowe nie było prowadzone w interesie obu stron, a zatem koszty nie powinny być rozdzielone po połowie. W sytuacji, gdy granice nieruchomości zostały już ustalone i oznaczone w poprzednim postępowaniu, a strony nie kwestionowały ich przebiegu, postępowanie rozgraniczeniowe było zbędne i służyło jedynie interesowi jednej ze stron. Organy administracji nie oceniły prawidłowo zebranego materiału dowodowego, który wskazywał na brak sporu co do przebiegu granic.Stan faktyczny
Skarżący B.W. i L.W. zaskarżyli postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku, które utrzymało w mocy postanowienie Burmistrza Miasta Hajnówka o ustaleniu kosztów postępowania rozgraniczeniowego. Burmistrz ustalił koszty w wysokości 8400 zł i obciążył nimi po połowie wnioskodawczynię K.B. (reprezentowaną przez P.S.) oraz skarżących. Skarżący argumentowali, że postępowanie rozgraniczeniowe było zbędne, ponieważ granice zostały już ustalone w postępowaniu o wznowienie znaków granicznych, a spór dotyczył jedynie istniejącego ogrodzenia.Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżone postanowienie SKO oraz poprzedzające je postanowienie Burmistrza Miasta Hajnówka i zasądził od SKO solidarnie na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marek Leszczyński (spr.), Sędziowie asesor sądowy WSA Marta Joanna Czubkowska, sędzia WSA Małgorzata Roleder, , po rozpoznaniu w Wydziale II na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 lutego 2026 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi B.W. i L.W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku z dnia 8 września 2025 r. nr 400.75/C-1/8/2025 w przedmiocie ustalenia kosztów postępowania rozgraniczeniowego 1. uchyla zaskarżone postanowienie oraz poprzedzające jego wydanie postanowienie Burmistrza Miasta Hajnówka z dnia 24 czerwca 2025 roku Nr GGR.6830.1.2025; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku solidarnie na rzecz skarżących B. W. i L.W. kwotę 168 (sto sześćdziesiąt osiem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Burmistrz Miasta Hajnówka (dalej: "Burmistrz", "organ I instancji") postanowieniem z dnia 24 czerwca 2025 r., nr GGR.6830.1.2025, ustalił koszty postępowania rozgraniczeniowego pomiędzy działką nr [...] stanowiącą własność K. B. (dalej: "wnioskodawczyni"), położoną w Hajnówce, w obrębie [...], przy ul. [...] z działką sąsiednią nr [...] stanowiącą własność B. oraz L. W. na kwotę 8400 zł brutto i zobowiązał do ich uiszczenia:
- K. B. w kwocie 4200 zł brutto,
- B. i L. W. w kwocie 4200 zł brutto.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Burmistrz wyjaśnił, że wniosek o rozgraniczenie złożył P. S. działający w imieniu K. B. Postanowieniem z dnia 19 marca 2025 r. wszczęto postępowanie rozgraniczeniowe. Do czynności przeprowadzenia rozgraniczenia został upoważniony K. T. – geodeta uprawniony, którego wynagrodzenie, zgodnie z umową, wyniosło kwotę 8400 zł brutto. W dniu 20 czerwca 2025 r. Burmistrz wydał decyzję nr GGR.6830.1.2025 o zatwierdzeniu granicy w postępowaniu rozgraniczeniowym. Powołując się na przepisy art. 152 Kodeksu cywilnego i art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., organ przyjął, że koszty należy rozdzielić po połowie.
Zażalenie na powyższe postanowienie wnieśli B. W. i L. W. (dalej: "skarżący"), w którym wyjaśnili, że w 2024 r. dokonano wznowienia znaków granicznych i strony nie kwestionowały od tego czasu ustaleń geodety. Wznowione znaki graniczne wskazywały bezspornie na granicę ewidencyjną pomiędzy ich działkami. Istniejące zaś ogrodzenie wchodziło w ich działkę i w związku z tym poinformowali P. S., że chcą pobudować ogrodzenie po granicy ewidencyjnej ustalonej w postępowaniach o wznowienie znaków granicznych. W ich ocenie postępowanie o rozgraniczenie jest niepotrzebne i generuje tylko koszty. Składając wniosek o rozgraniczenie P. S. nadużył prawa podmiotowego i w związku z tym to on powinien ponieść całe koszty.
Po rozpoznaniu zażalenia, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Białymstoku (dalej: "SKO", "organ odwoławczy") postanowieniem z dnia 8 września 2025 r., nr 400.75/C-1/8/2025, utrzymało w mocy zaskarżone postanowienie.
W uzasadnieniu postanowienia organ odwoławczy opisał dotychczasowy przebieg postępowania oraz wskazał i omówił przepisy regulujące omawianą materię.
Dalej organ odwoławczy wyjaśnił, że w niniejszej sprawie postępowanie rozgraniczeniowe zostało wszczęte na wniosek P. S. działającego w imieniu K. B. o rozgraniczenie nieruchomości, oznaczonej jako działka [...], stanowiącej własność K. B. położonej w Hajnówce przy ul. [...], z nieruchomością sąsiednią, oznaczoną jako działka [...], stanowiącą własność B. oraz L. W. W uzasadnieniu wnioskodawca wskazał, iż Państwo W. nie uznają przebiegu granicy ustalonej na skutek czynności wznowienia znaków granicznych, dlatego zachodzi konieczność dokonania rozgraniczenia w celu ustalenia jednoznacznego przebiegu linii granicznej.
Decyzją z dnia 24 czerwca 2025 r., znak GGR.6830.1.2025, organ I instancji zatwierdził ustalone na podstawie dokumentacji rozgraniczeniowej granice między wyżej wymienionymi nieruchomościami.
W ocenie organu odwoławczego, zgodnie z art. 153 Kodeksu cywilnego rozgraniczenie przeprowadza się, jeżeli granice gruntów stały się sporne. Z akt sprawy wynika, że między wnioskodawczynią a skarżącymi zaistniał realny spór dotyczący przebiegu granicy.
W toku prowadzonego postępowania rozgraniczeniowego kosztami tego postępowania, które zostały poniesione w interesie obu stron, były koszty stanowiące wynagrodzenie geodety w kwocie 8 400,00 zł zgodnie umową z dnia 23 kwietnia 2025 r., geodetą uprawnionym K. T.. Prawidłowe jest zatem stanowisko organu, że koszty rozgraniczenia w sprawie niniejszej powinni ponieść właściciele rozgraniczanych nieruchomości, a zatem połowę kosztów powinna ponieść właścicielka nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...], tj. K. B., zaś drugą połowę właściciele nieruchomości, oznaczonej jako działka nr [...], tj. skarżący.
Powyższe ustalenie kosztów postępowania wynika z obowiązującej na gruncie prawa cywilnego zasady, że właściciele gruntów sąsiadujących mają obowiązek współdziałania przy rozgraniczeniu i utrzymywaniu stałych znaków granicznych oraz że ponoszą po połowie koszty rozgraniczenia oraz koszty urządzenia i utrzymywania znaków granicznych. Nie ulega wątpliwości, że obie strony odniosły korzyść z ustalenia przebiegu granicy w postępowaniu rozgraniczeniowym, zakończonym decyzją organu I instancji z dnia 24 czerwca 2025 r. znak GGR.6830.1.2025. Rozstrzygnięcie dotyczy odcinka granicy w punktach oznaczonych w protokole i na szkicu granicznym numerami [...], [...] i [...]. Zdaniem więc organu odwoławczego w związku z powyższym należało uznać, iż rozgraniczenie nastąpiło w interesie obu stron, a nie tyko wnioskodawczyni. Rozdzielenie kosztów postępowania rozgraniczeniowego po połowie nie narusza art. 262 § 1 k.p.a.
Dalej organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., stronę obciążają te koszty postępowania rozgraniczeniowego, które zostały poniesione w interesie lub na żądanie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie. W ocenie SKO wykładnia gramatyczna tego przepisu prowadzi do wniosku, że ustala on zasady rozdziału kosztów postępowania pomiędzy stronę (strony) a organ administracji. Oznacza to, że koszty postępowania, których poniesienie nie jest ustawowym obowiązkiem organu, obciążają strony; w przypadku kosztów rozgraniczenia obciążają one strony będące właścicielami rozgraniczanych nieruchomości, według zasady wyrażonej w 152 k.c.
Zdaniem organu odwoławczego w rozpoznawanej sprawie nie ma wątpliwości, że skoro wydanie decyzji w sprawie rozgraniczenia nieruchomości uzależnione jest od konieczności geodezyjnego ustalenia przebiegu granic (wykonania czynności ustalenia przebiegu granic i sporządzenia dokumentacji rozgraniczenia nieruchomości i dokumentacji technicznej), to do kosztów takiego postępowania zaliczają się koszty geodezyjne ustalenia przebiegu granic (wykonania czynności ustalenia przebiegu granic i sporządzenia dokumentacji rozgraniczenia nieruchomości i dokumentacji technicznej). W takim przypadku tego rodzaju koszty są bowiem bezpośrednio związane z załatwieniem sprawy rozgraniczenia nieruchomości.
Skargę na powyższe postanowienie, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku, złożyli B. W. i L. W., w której wnieśli o jego uchylenie. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucili niezgodność z prawem.
W uzasadnieniu skargi wyjaśnili, że między stronami toczą się spory graniczne przed sądami powszechnymi. Strona inicjującą zawsze jest albo P. S. osobiście albo reprezentując swoją córkę K. B. Działa on z premedytacja, nie mając racji w sporach granicznych w usytuowaniu budynków po swojej stronie. Jest to totalna wojna na wyniszczenie skarżących (tak psychiczne jak i przede wszystkim finansowe). Takie postępowanie nie może korzystać z ochrony prawa. Gołosłownym i niezgodnym z prawdą jest stwierdzenie P. S., że "skarżący nie uznają przebiegu granicy ustalonej na skutek czynności wznowienia znaków granicznych, dlatego zachodzi konieczność dokonania rozgraniczenia w celu ustalenia jednoznacznego przebiegu linii granicznej". Wznowienia znaków granicznych odbywało się na odrębne wnioski stron, co wiązało się z kosztami. Rozgraniczenie było zatem w ocenie skarżących zbędne i było wyrazem chorej zachcianki P. S., mającej na celu gnębienie skarżących a nie ustanowienie linii granicznej zgodnej z prawem. P. S. do dziś nie wyeliminował nieprawidłowości po swojej stronie granicy jeśli chodzi o jej przebieg i usytuowanie budowli. Zatem trudno przyjąć aby rozgraniczcie leżało w interesie obu stron. Leżało ono tylko i wyłącznie w interesie nie tyle nawet samej wnioskodawczyni co jej pełnomocnika. Konsekwencją takiego stanu rzeczy winno być obciążenie tej strony kosztami postępowania rozgraniczeniowego w całości. Wniesienie skargi jest zatem konieczne i uprawnione.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna i podlega uwzględnieniu.
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1267 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.; dalej: "p.p.s.a.") sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosując środki przewidziane w ustawie. Natomiast stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Na mocy art. 119 pkt 3 p.p.s.a. sprawa została rozpoznana w trybie uproszczonym.
Materialnoprawną podstawę dla wydania przedmiotowych postanowień stanowiły przepisy ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 572 ze zm.; dalej: "k.p.a."), a w szczególności przepis art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., który stanowi, że stronę obciążają koszty postępowania, które zostały poniesione w interesie lub na żądanie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie, oraz przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r., poz. 1071 ze zm.; dalej: "k.c."), a w szczególności przepis art. 152 k.c., zgodnie z którym właściciele gruntów sąsiadujących obowiązani są do współdziałania przy rozgraniczeniu gruntów oraz przy utrzymywaniu stałych znaków granicznych; koszty rozgraniczenia oraz koszty urządzenia i utrzymywania stałych znaków granicznych ponoszą po połowie.
W ocenie Sądu, w stanie faktycznym niniejszej sprawy doszło do naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz przepisów prawa materialnego, tj. art. 152 k.c., które to naruszenia w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a., miały wpływ na wynik sprawy.
Na samym początku podkreślenia wymaga, że postępowanie rozgraniczeniowe może przebiegać w dwóch stadiach, czyli administracyjnym oraz sądowym i mimo, że uregulowano je w dwóch aktach prawnych (Prawie geodezyjnym i kartograficznym oraz Kodeksie cywilnym), stanowi jedną całość (por. uchwałę NSA z dnia 11 grudnia 2006 r., sygn. akt I OPS 5/06). Powyższe ma istotne znaczenie dla ustalenia kosztów postępowania rozgraniczeniowego na jego administracyjnym etapie i sposobu obciążania nimi stron w konkretnej sprawie. Oznacza bowiem, że dokonując rozliczenia tych kosztów należy uwzględniać nie tylko treść przepisów dotyczących ponoszenia kosztów w postępowaniu administracyjnym (art. 261 – 267 k.p.a.), ale także przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zasad rozgraniczania nieruchomości (art. 152 – 153 k.c.).
Zgodnie z art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., stronę obciążają te koszty postępowania, które zostały poniesione w interesie lub na żądanie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie. Oznacza to, że udział w kosztach postępowania administracyjnego zależy od posiadania przez określony podmiot interesu prawnego, czyli interesu własnego, indywidualnego, opartego na konkretnym przepisie prawa powszechnie obowiązującego. Stosownie zaś do treści art. 153 k.c., koszty rozgraniczenia właściciele nieruchomości ponoszą po połowie, co jest powiązane z zasadą sformułowaną w art. 152 k.c., że właściciele gruntów sąsiadujących mają obowiązek współdziałania przy rozgraniczaniu gruntów oraz przy utrzymywaniu stałych znaków granicznych.
Podkreślić też należy, że Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 11 grudnia 2011 r., sygn. akt I OPS 5/06, zawarł tezę, że organ administracji publicznej orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego na podstawie art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., może obciążyć kosztami rozgraniczenia nieruchomości strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości (art. 152 k.c.), a nie tylko stronę, która żądała wszczęcia postępowania.
Zauważenia również wymaga, że zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 1151 ze zm.; dalej: "p.g.i.k."), rozgraniczenie nieruchomości ma na celu ustalenie przebiegu ich granic przez określenie położenia punktów i linii granicznych, utrwalenie tych punktów znakami granicznymi na gruncie oraz sporządzenie odpowiednich dokumentów. Istotą sporu o rozgraniczenie jest zatem spór o zasięg prawa własności sąsiadujących nieruchomości, obrazowany przez spór co do przebiegu granic. Dopiero zatem tak rozumiane rozgraniczenie jest punktem wyjścia do stwierdzenia, czy nastąpiło ono w interesie wszystkich stron postępowania rozgraniczeniowego czy tylko niektórych. Niedopuszczalna jest bowiem sytuacja, że interes prawny do rozgraniczenia badany byłby tylko w perspektywie geodezyjnego (ewidencyjnego) przebiegu granic nieruchomości z pominięciem przebiegu tych granic na gruncie. Jak trafnie wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, interes prawny przy rozgraniczeniu jest kategorią obiektywną (por. wyrok NSA z dnia 23 lutego 2021 r., sygn. akt I OSK 2341/20), a jego ustalenie odbywa się nie na podstawie indywidualnego i subiektywnego podejścia stron do konieczności rozgraniczenia, ale jest oparte na okolicznościach obiektywnych towarzyszących rozgraniczeniu (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 20 maja 2021 r., sygn. akt III SA/Kr 1392/20). Te obiektywne okoliczności towarzyszące rozgraniczeniu to właśnie rzeczywisty przebieg granicy między nieruchomościami na gruncie. Dla udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w tej konkretnej sprawie obciążyć kosztami postępowania rozgraniczeniowego właścicieli poszczególnych nieruchomości czy tylko wnioskodawców, należy najpierw ocenić powody dla których złożono wniosek o rozgraniczenie i przebieg postępowania rozgraniczeniowego, w tym sposób jego zakończenia.
We wniosku z dnia 12 marca 2025 r. P. S. napisał, że dokonał wznowienia znaków geodezyjnych i w jego wyniku ustalono, że Państwo W. bezpodstawnie zajmują część jego działki oraz że nie uznają oni przebiegu granicy ustalonej na skutek czynności wznowieniowych i kwestionują jej przebieg.
Organy w swoich rozstrzygnięciach bezrefleksyjnie przytoczyły powyższe stanowisko i na tej podstawie uznały, że rozgraniczenie jest w interesie obu stron i w związku z tym koszty należy rozdzielić po połowie.
Tymczasem jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, granice działek o nr [...] i nr [...] stanowią linie pomiędzy punktami nr [...], nr [...] i nr [...]. Zauważenia więc wymaga, że toczyło się postępowanie o wznowienie znaków granicznych zakończone tym, że w dniu 23 kwietnia 2024 r. punkty graniczne nr [...] i nr [...] zastabilizowano w terenie rurkami metalowymi. Także toczyło się drugie postępowanie o wznowienie znaków granicznych, które zakończyło się tym, że w dniu 30 kwietnia 2024 r. punkt graniczny nr [...] zastabilizowano słupkiem betonowym z podcentrem w postaci szklanej butelki. Jak z powyższego zatem widać, począwszy od dnia 30 kwietnia 2024 r. wszystkie punkty graniczne pomiędzy spornymi działkami były ustalone i oznaczone na gruncie.
Powstaje więc pytanie, jak przebiegło postępowanie rozgraniczeniowe w sprawie niniejszej. Otóż jak wynika z protokołu granicznego z dnia 6 czerwca 2025 r., istnieje taki zapis w pkt 9.3: W terenie odszukano punkt pomiarowy o nr [...]– istniejący na gruncie znak ścienny w stanie dobrym. Ponadto w terenie odnaleziono punkt graniczny nr [...] – istniejący na gruncie słupek betonowy w stanie dobrym oraz w punktach granicznych nr [...] i [...] – rurki metalowe. Położenie znaków granicznych jest zgodne z danymi archiwalnymi. Dodatkowo w pkt 9.2. protokołu jest zapis: Obecne strony nie wnoszą uwag co do przebiegu granic. Na szkicu graficznym (pkt 10 protokołu) geodeta narysował granicę pomiędzy działkami prowadząc linie proste pomiędzy omawianymi punktami oznaczonymi opisanymi znakami granicznymi, a dodatkowo wrysował linią zieloną usytuowanie istniejącego ogrodzenia na gruncie (patrz k. 65 akt adm.). Jak wynika z tego szkicu, płot jest posadowiony prawie w całości na działce nr [...] stanowiącej własność skarżących W., kosztem ich działki, z jednej strony na głębokość 0,23 m - przy punkcie [...] oraz na głębokość 0,19 m przy punkcie [...] oraz dalej po skosie (częściowo na niekorzyść działki nr [...]) stoi znów na działce nr [...] i styka się z budynkiem na tej działce. Jak z tego zatem widać, płot stoi w zasadzie nie po granicy tylko ze szkodą dla działki nr [...] (własność skarżących).
Gdy się przyjrzymy decyzji Burmistrza z dnia 24 czerwca 2025 r. zatwierdzającej wskazaną protokolarnie w toku przeprowadzonego postępowania rozgraniczeniowego granicę, to znajdziemy tam zapis, że granicę zatwierdzono w punktach oznaczonych w protokole i na szkicu granicznym numerami [...], [...] i [...]. Dodatkowo w uzasadnieniu tej decyzji zapisano, że: Wskazany przez geodetę uprawnionego przebieg granicy na gruncie jest zgodny i potwierdzony przez Pana P. S. działającego w imieniu Pani K. B., Panią B. W. oraz Pana L. W. Co zatem wynika z tych zapisów? Zdaniem Sądu wynika z nich, że jak w postępowaniach o wznowienie znaków granicznych (przeprowadzonych przez uprawnionych geodetów) ustalono te znaki geodezyjnie i na gruncie i stosowanie je oznaczono, to tym samym wyznaczono granice pomiędzy działkami. Wszczęcie postępowania rozgraniczeniowego przez P. S. w pełni potwierdziło te granice w oparciu o tak ustalone i istniejące znaki graniczne. Zresztą w postępowaniu rozgraniczeniowym obie strony zgodnie potwierdziły przebieg granicy pomiędzy ich działkami przebiegający pomiędzy liniami biegnącymi między tymi widniejącymi na gruncie wznowionymi znakami granicznymi. Powstaje więc pytanie, jaki był cel przeprowadzać postępowanie rozgraniczeniowe, skoro przebieg granicy był znany? Na tak postawione pytanie organy odpowiedziały, że z wniosku wynikało, że to W. kwestionują przebieg granicy ustalony w postępowaniu o wznowienie znaków granicznych i że to oni bezpodstawnie zajmują część działki wnioskodawcy (K. B. córki P. S.) oraz, że organy dały wiarę temu stanowisku.
Tymczasem ze szkicu granicznego wynika wprost, że płot nie stoi po granicy działek tylko na działce nr [...] (z małym skosem). Podważa to stanowisko wnioskodawcy. Skarżący twierdzą bowiem (patrz zażalenie z k. 102 akt adm.), że po wznowieniu znaków granicznych przebieg granicy był znany i przez nikogo niepodważany, zaś istniejący płot stał na ich działce i w związku z tym poinformowali P. S., że chcą wybudować płot po granicy działek. Prowadzili też w tym kierunku rozmowy przed Burmistrzem w celu wycofania przez P. S. wniosku o rozgraniczenie, gdyż jest on niecelowy i niepotrzebny i tylko będzie generował koszty. Burmistrz potwierdził ten ostatni fakt i stwierdził, że to P. S. nie chciał wycofać wniosku – patrz odpowiedź na zażalenie z dnia 4 lipca 2025 r.
Również podkreślenia wymaga, że w odpowiedzi na skargę, w której skarżący po raz kolejny wyjaśnili, że po wznowieniu znaków granicznych granice pomiędzy działkami nie były sporne a zatem postępowanie rozgraniczeniowe nie było potrzebne, organ nadal twierdzi, że nie ulega wątpliwości, że obie strony odniosły korzyść z ustalenia granicy w postępowaniu rozgraniczeniowym i że rozstrzygnięcie dotyczy odcinka granicy w punktach oznaczonych w protokole i na szkicu granicznym numerami [...], [...] i [...].
Jak z powyższego zatem widać, rzeczywiste granice pomiędzy przedmiotowymi działkami na gruncie okazały się tożsame z granicami wyznaczonymi punktami ustalonymi w postępowaniach o wznowienie znaków granicznych. Daje to podstawę to przyjęcia stanowiska, że nie były one sporne na etapie wszczęcia postępowania rozgraniczeniowego. Rozgraniczenie nieruchomości (działek) w tym przypadku nie nastąpiło w interesie wszystkich właścicieli działek sąsiednich, gdyż granice te były znane i właściwie niekwestionowane przez strony już przed wszczęciem postępowania rozgraniczeniowego, co postępowanie rozgraniczeniowe tylko potwierdziło.
Jak przyjmuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, interes prawny jest kategorią obiektywną i należy uznać, że postępowanie zmierzające do wydania decyzji o rozgraniczeniu dotyczy interesu prawnego wszystkich właścicieli nieruchomości, skoro efektem takiego postępowania jest ustalenie granicy, czyli ustalenie zasięgu wykonywania prawa własności do wydzielonych tymi granicami terenów (por. wyrok NSA z dnia 11 lutego 2022 r., sygn. akt I OSK 931/21). Inaczej mówiąc, pod pojęciem interesu prawnego, o którym mowa w art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a., należy rozumieć obiektywną korzyść prawną w postaci prawnej, stabilnej i należycie udokumentowanej granicy, której beneficjentem są w równym stopniu właściciele nieruchomości po obu stronach tak ustalonej granicy (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 26 maja 2020 r., sygn. akt I SA/Wa 696/20).
Z taką jednak sytuacją nie mamy do czynienia w sprawie niniejszej. Decyzja Burmistrza z dnia 24 czerwca 2025 r. zatwierdziła granicę pomiędzy przedmiotowymi działkami dokładnie w tym samym miejscu, w którym granica ta została ustalona po wznowieniu znaków granicznych, w oparciu o te punkty. Na dodatek, z całego zebranego materiału dowodowego (nawet z uzasadnienia powyższej decyzji), wynika, że nie było sporu co do przebiegu tej granicy. Spór dotyczył istniejącego płotu na działce skarżących i zamierzonego przez skarżących posadowienia nowego płotu po granicy działek. Jako więc nieprawdziwe okazało się stanowisko P. S. wskazane we wniosku o rozgraniczenie, że to skarżący kwestionują granicę pomiędzy działkami i to, że bezpodstawnie zajmują część jego działki. Rzeczywistość okazała się odwrotna, to P. S. poprzez nieprawidłowo usytuowany płot zajmuje część działki skarżących. Zatem postępowanie, które zakończyło się decyzją o rozgraniczeniu dotyczyło w tym przypadku wyłącznie interesu prawnego (i faktycznego) P. S. działającego w imieniu swojej córki. Mogą więc mieć rację skarżący wskazując w skardze, że rzeczywisty zamiar P. S. miał inne podłoże niż potrzeba ustalenia granicy pomiędzy działkami.
W ocenie Sądu organy nie rozpoznały prawidłowo sprawy, gdyż w ogóle nie odniosły się do zebranego materiału dowodowego i go prawidłowo nie oceniły. Jako nieprawidłowy należy uznać fakt całkowitego braku odniesienia się do stanowiska skarżących, które poparte jest przecież pozostałym zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Zdaniem Sądu, zważywszy na stan faktyczny niniejszej sprawy i zebrany materiał dowodowy (w przeważającej części niekwestionowane opracowania geodetów), przyjęte przez organy rozdzielenie kosztów postępowania rozgraniczeniowego nie odpowiada regulacji zawartej w przepisach art. 262 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 52 i 53 k.c.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, organy wezmą pod uwagę argumentację przedstawioną przez Sąd w niniejszym wyroku, a przy wydawaniu rozstrzygnięcia zobowiązane będą uwzględnić prawidłowo ustalony stan faktyczny oraz dokonaną wykładnię omawianych przepisów.
Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 135 p.p.s.a., należało orzec jak w sentencji.
O kosztach postępowania orzeczono na mocy art. 200 p.p.s.a., art. 202 § 2 p.p.s.a. i art. 205 § 1 p.p.s.a. Na zasądzone koszty składa się wpis sądowy w kwocie 168 zł.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło