II SA/Bk 522/20
WyrokWSA w Białymstoku2020-10-08
Skład orzekający: Marek Leszczyński, Grażyna Gryglaszewska, Elżbieta Lemańska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, przebywając na zwolnieniu lekarskim, ma obowiązek poddać się kontroli prawidłowości wykorzystania tego zwolnienia i nawiązać kontakt z kontrolującymi, a jego odmowa lub utrudnianie takiej kontroli może stanowić przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej i praworządności?Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji, nawet przebywając na zwolnieniu lekarskim, ma obowiązek poddać się kontroli prawidłowości wykorzystania tego zwolnienia i nawiązać kontakt z kontrolującymi. Utrudnianie lub uniemożliwianie takiej kontroli, zwłaszcza po uprzedzeniu o jej zamiarze, stanowi przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej i praworządności, co negatywnie wpływa na autorytet Policji i zaufanie społeczne. Cel zwolnienia lekarskiego (poprawa zdrowia) nie wyklucza obowiązku poddania się kontroli.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi funkcjonariusza Policji (asp. szt. R. D.) na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji, które utrzymało w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji. Obwiniony został uznany winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej poprzez uniemożliwianie kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Skarżący kwestionował zasadność zarzutu, jego czytelność oraz interpretację celu zwolnienia lekarskiego. Sąd rozpoznał skargę, badając zarówno kwestie materialnoprawne, jak i proceduralne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marek Leszczyński, Sędziowie sędzia NSA Grażyna Gryglaszewska, asesor sądowy WSA Elżbieta Lemańska (spr.), Protokolant sekretarz sądowy Katarzyna Derewońko, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 8 października 2020 r. sprawy ze skargi R. D. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] maja 2020 r. nr [...] w przedmiocie uznania za winnego popełnienia zarzucanego czynu i odstąpienie od ukarania oddala skargę
Zaskarżonym orzeczeniem z [...] maja 2020 r. nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w B. (dalej: KWP) utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w B. z [...] lutego 2020 r. nr [...], którym uznano asp. szt. R. D. (dalej: obwiniony, skarżący) winnym w prowadzonym wobec niego postępowaniu dyscyplinarnym i odstąpiono od ukarania.
Orzeczenia wydano w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Postanowieniem z [...] września 2019 r. KMP wszczął wobec asp. szt. R. D. postępowanie dyscyplinarne, przedstawił dwa zarzuty (naruszenia dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej policjanta), wyznaczył rzecznika dyscyplinarnego oraz włączył do akt, jako dowody w sprawie, kserokopie materiałów zebranych pod nr [...]. Następnie postanowieniem z [...] października 2019 r. dokonano zmiany zarzutów przedstawiając obwinionemu tylko jeden zarzut dotyczący nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta.
Orzeczeniem dyscyplinarnym z [...] listopada 2019 r. KMP uznał obwinionego winnym "zarzucanych czynów" i odstąpił od ukarania. Odwołanie obwinionego zostało uwzględnione przez KWP orzeczeniem z [...] grudnia 2019 r. i sprawę przekazano do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji. Zdaniem organu odwoławczego, zarzucono "niezgodne z przeznaczeniem wykorzystanie zwolnienia lekarskiego", podczas gdy kwestia ta nie została wyjaśniona. Toczy się w tym przedmiocie postępowanie administracyjne, które nie zostało zakończone, a którego wynik stanowi zagadnienie wstępne w postępowaniu dyscyplinarnym.
Ponownie rozpoznając sprawę KMP postanowieniem z [...] stycznia 2020 r. zmienił dotychczasowy zarzut i przedstawił obwinionemu zarzut o to, że: będąc funkcjonariuszem Policji, pełniąc służbę na stanowisku Kierownika Ogniwa Operacyjno - Rozpoznawczego Referatu Kryminalnego Komisariatu Policji I w B., będąc zobowiązanym do przestrzegania zasad etyki zawodowej, a w szczególności do postępowania w taki sposób aby jego działania były przykładem praworządności i prowadziły do pogłębienia społecznego zaufania do Policji, będąc zwolnionym z obowiązku pełnienia służby z powodu choroby w okresie od [...] do [...] sierpnia 2019 r. na podstawie zaświadczenia lekarskiego serii [...], w dniach: [...] sierpnia 2019 r. o godz. 11:25, [...] sierpnia 2019 r. o godz. 17:25 -17:40, [...] sierpnia 2019 r. o godz. 09:30 i 11:30, [...] sierpnia 2019 r. o godz. 09:00-09:15 uniemożliwiał kontrolę prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego za numerem [...], gdyż poinformowany o realizacji takiej czynności za pośrednictwem wiadomości sms przez nadkom. R. G. nie odbierał nawiązywanych przez nią połączeń telefonicznych, nie informował gdzie przebywa, nie otwierał drzwi wejściowych do domu w D., czym popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej policjanta, tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 2 "Zasad etyki zawodowej policjanta", stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".
W trakcie postępowania dyscyplinarnego trzykrotnie (dwa razy przed przedstawieniem ostatecznej wersji zarzutu dyscyplinarnego w dniu 20 stycznia 2020 r. i jednokrotnie po tej dacie) podejmowano próbę przesłuchania obwinionego. Za każdym razem wyjaśniał, że nie rozumie treści zarzutu "gdyż nie ma on oparcia w materiale dowodowym" oraz nie przyznawał się do jego popełnienia. Przesłuchano również w trakcie postępowania świadków (przełożonych i współpracowników oraz podległych policjantów z KP I w B., a także sąsiadkę z miejsca zamieszkania obwinionego). W dniu [...] lutego 2020 r. zapoznano obwinionego z materiałem dowodowym sprawy. Postanowieniem z [...] lutego 2020 r. zakończono czynności dowodowe, a następnie sporządzono sprawozdanie z postępowania.
Orzeczeniem z [...] lutego 2020 r. nr [...] KMP uznał obwinionego "za winnego popełnienia zarzucanych czynów" oraz odstąpił od ukarania na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 2 w związku z art. 135j ust. 5 ustawy o Policji (dalej: u.P.). Zdaniem KMP, funkcjonariusz skutecznie i celowo unikał kontaktu z policjantami wyznaczonymi do przeprowadzenia kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Został uprzedzony o kontroli i wiedział o niej, bowiem "działanie funkcjonariuszek upoważnionych do kontroli jego zwolnienia było transparentne i oficjalne", a mimo to dawał do zrozumienia, że nie przebywa w miejscu zamieszkania i wręcz unika przeprowadzenia kontroli. Organ wskazał, że uwzględnił dotychczasowy przebieg służby oraz niekaralność obwinionego, co skutkowało odstąpieniem od ukarania.
Odwołanie złożył obwiniony. Zarzucił brak precyzji w sformułowaniu zarzutu, jego nieczytelność i brak logicznego związku z przytoczoną podstawą prawną. W ocenie strony, nie wskazano jakie konkretnie dowody świadczą o nieprzestrzeganiu przez niego zasad etyki zawodowej, jakie jego działania były niepraworządne i nie prowadziły do pogłębiania zaufania społecznego do Policji oraz naruszyły zasady współżycia społecznego. Wyjaśnił, że to na organie spoczywa obowiązek udowodnienia "tezy" przedstawionej w treści zarzutu dyscyplinarnego. Tymczasem organ dyscyplinarny dokonał analizy kwestii niewłaściwego wykorzystania zwolnienia lekarskiego, co było już dokonane w ramach postępowania administracyjnego, które nie jest jeszcze prawomocnie zakończone i ostateczne. Wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i uniewinnienie.
Zaskarżonym orzeczeniem KWP utrzymał rozstrzygnięcie pierwszoinstancyjne w mocy. Zdaniem organu odwoławczego:
- zarzucany delikt dyscyplinarny związany jest z niewłaściwym zachowaniem obwinionego w czasie przebywania na zwolnieniu lekarskim (nieodbieranie połączeń telefonicznych, wiadomości sms, nieotwieranie drzwi wejściowych do domu, gdzie powinien przebywać w trakcie zwolnienia oraz nieinformowanie gdzie przebywa - aby móc się z nim spotkać), a tylko w części z kwestią niewłaściwego wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Nie jest to ponowne ukaranie za niewłaściwe wykorzystanie zwolnienia lekarskiego;
- obwiniony przed podjęciem służby złożył ślubowanie, zatem wymagane jest od niego szczególnie staranne wykonywanie powierzonych zadań mających zapewnić skuteczną realizację służby. Odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów, związana ze szczególnym rodzajem tej służby, oparta jest na zaostrzonych regułach wynikających ze szczególnego rodzaju zadań Policji: ochrony zdrowia i życia ludzi. Publiczny wymiar Policji powoduje, że w istotnym stopniu jej działania kształtują autorytet organów państwa i zaufanie do funkcjonariuszy. Stąd też wymagania w stosunku do funkcjonariuszy Policji i innych służb mundurowych muszą być tak wysokie, aby umacniały podstawy ich autorytetu. W tym kontekście organ wskazał, że obwiniony pełni kierowniczą funkcję w Policji;
- w czasie zwolnienia lekarskiego obwiniony powinien przebywać w miejscu zamieszkania w celu umożliwienia kontroli wykorzystania zwolnienia bądź nawiązania kontaktu z kontrolującymi w celu wyjaśnienia przyczyn nieobecności. Tym obowiązkom nie sprostał uniemożliwiając kontakt i utrudniając weryfikację sposobu wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Nie zachował szczególnej staranności przy dokonywaniu kontroli zwolnienia lekarskiego, a swoim zachowaniem uniemożliwił przeprowadzenie kontroli, przy czym mógł i powinien przewidzieć skutki takiego zachowania. Obwiniony, posiadający stopień aspiranta sztabowego oraz wieloletnie doświadczenie zawodowe i życiowe, pełniąc funkcję kierowniczą, powinien był poddać się kontroli, a ewentualnie wskazać kontrolującym miejsce pobytu i nawiązać kontakt w celu zadośćuczynienia celom sprawdzenia;
- istotne znaczenie w sprawie ma pojęcie praworządności, którą należy rozumieć jako przestrzeganie prawa oraz pojęcie zasad współżycia społecznego czyli zasad wprowadzających element oceny moralnej do przestrzegania i stosowania prawa, na których to zasad treść składają się akceptowane i godne ochrony reguły rzetelnego postępowania w stosunkach społecznych. KWP wywiódł, że sposób postępowania obwinionego w związku z podejmowanymi wobec niego próbami kontaktu nie jest przykładem praworządności i właściwego postępowania. Musi budzić sprzeciw przełożonego, gdy jego podwładny uniemożliwia kontakt służbowy. Zachowanie to nie jest przykładem do naśladowania. Obwiniony nie odbierał telefonów wykonywanych do niego przez funkcjonariuszkę kontrolującą, działającą z upoważnienia przełożonego. Obwiniony nie reagował na wysyłane wiadomości tekstowe sms. Nie było go w miejscu zamieszkania - miejscu wskazanym na druku zwolnienia lekarskiego jako miejsce, gdzie powinien przebywać w datach i godzinach wskazanych w treści zarzutu dyscyplinarnego. Nawet jeśli przebywał w tym miejscu, nie reagował na próby nawiązania osobistego kontaktu ze strony kontrolujących funkcjonariuszek Policji. KWP ustalił, że w tym samym czasie na zwolnieniu lekarskim przebywała żona obwinionego, także funkcjonariuszka Policji. W czasie prób sprawdzeń przynajmniej jedna z tych osób winna być w miejscu zamieszkania i ewentualnie wskazać gdzie w tym czasie przebywa małżonek. W interesie obwinionego było skontaktowanie się z kontrolującymi i wyjaśnienie tego stanu rzeczy. Jak wskazał KWP, podejście obwinionego do prób nawiązania kontaktu wydaje się aroganckie i nieprzystające do osoby piastującej stanowisko kierownicze średniego szczebla w jednostce organizacyjnej Policji, co wymaga odpowiedniej reakcji przełożonego;
- zastosowany sposób zakończenia postępowania dyscyplinarnego jest reakcją zdecydowanie najłagodniejszą z możliwych do zastosowania;
- prowadzone postępowanie dyscyplinarne nie było wyłącznie analizą okoliczności z postępowania administracyjnego o niewłaściwe wykorzystanie zwolnienia lekarskiego. Zarzut dyscyplinarny wiąże się z faktem zwolnienia od czynności służbowych z powodu choroby, dlatego do akt włączono materiały z postępowania administracyjnego. Zakończyło się ono w dwóch instancjach stwierdzeniem niewłaściwego wykorzystania zwolnienia lekarskiego przez obwinionego. Jednakże w postępowaniu dyscyplinarnym KMP dopuszczono także dowody z zeznań świadków
oraz trzykrotnie umożliwiono obwinionemu ustosunkowanie się do przedstawionych zarzutów. Za każdym razem jego postawa była konsekwentna, tj. nie przyznawał się do ich popełnienia, odmawiał składania wyjaśnień oraz oświadczał, iż treść zarzutu jest dla niego niezrozumiała. Nie podjął jednak próby wyjaśnienia swojego stanowiska oraz próby uzyskania wyjaśnienia zarzutu, którego – jak twierdzi – nie zrozumiał;
- logicznym jest, że skoro ktoś przez dłuższy czas próbuje nawiązać kontakt (różnymi sposobami, nie ukrywając swojego numeru telefonu), to zasadnym jest oddzwonić chociażby po to, aby dowiedzieć się o co chodzi i czemu mają służyć telefony. Obwiniony jednak nie miał żadnego zamiaru doprowadzić do umożliwienia kontrolującej dokonania sprawdzenia wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Jednakże żaden przełożony nie może pozwolić na sytuację, kiedy nie ma żadnego kontaktu z podwładnym - nawet w sytuacji wystąpienia zdarzenia nadzwyczajnego, gdzie obecność strony jest niezbędna (lub chociażby specjalistycznej, indywidualnej, wiedzy znanej tylko jemu);
- nie sposób podważyć zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, z których wynika przekonanie kontrolujących o braku obecności obwinionego w miejscu zamieszkania. Zdaniem KWP, taka wersja jest i tak korzystniejsza dla obwinionego niż wersja, że był w domu i celowo, z pełną premedytacją, nie otwierał drzwi. Wykazano również fakt świadomości obwinionego co do tego, że przełożony interesuje się jego losem. Dowodem jest treść wiadomości tekstowej przesłanej do przełożonego o tym aby nie wystawać pod domem i że powiadomi on kiedy będzie dostępny.
Konkludując organ odwoławczy wskazał, że nie można zaakceptować postępowania obwinionego, bowiem negatywnie wpływa ono na zachowanie pozostałych funkcjonariuszy. Natomiast zarzuty odwołania są subiektywnym stanowiskiem obwinionego, którego zachowanie było "karygodne i zasługujące na jednoznaczne potępienie" oraz nie może mieć miejsca w przyszłości. Uzasadniając wymiar ukarania KWP wyjaśnił, że zastosowano najłagodniejszy sposób zakończenia sprawy dyscyplinarnej, na co miał wpływ przebieg służby obwinionego, osiągane wyniki, wielokrotne nagradzanie za realizacje zlecanych zadań oraz dotychczasową niekaralność, choć jednocześnie ujawniono incydent związany z nieprzystosowaniem się obwinionego do dyscypliny służbowej (notatka służbowa z [...] września 2019 r. i zeznania przełożonego z [...] stycznia 2020 r.). Organ wyraził nadzieję na prewencyjny skutek przedmiotowego postępowania i jego wyniku. W pozostałym zakresie wywiódł, że odstąpiono od obszernego odnoszenia się do zastrzeżeń obwinionego dotyczących zastępowania go w trakcie nieobecności wywołanej chorobą, bowiem ten wątek nie był treścią przypisanego ostatecznie przewinienia dyscyplinarnego. Z kolei następująca w trakcie postępowania zmiana zarzutu dyscyplinarnego świadczy o uwzględnieniu wyników systematycznego gromadzenia materiału dowodowego i jego bieżącej analizy.
W kwestii formalnej organ odwoławczy wskazał, że wobec zastosowanego nieprawidłowego trybu doręczenia orzeczenia dyscyplinarnego wydanego w pierwszej instancji (administracyjnego a nie w trybie K.p.k.) i powstałych wątpliwości odnośnie zachowania terminu do wniesienia odwołania, strona nie może ponosić negatywnych konsekwencji uchybień organu. Skutkowało to uznaniem, że odwołanie wniesione zostało w terminie i podlegało merytorycznemu rozpatrzeniu.
Skargę na orzeczenie KWP złożył do sądu administracyjnego asp. szt. R. D., który zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. § 2 Zasad etyki zawodowej policjanta przez błędną wykładnię i niewłaściwe przyjęcie, że nieodbieranie wykonywanych połączeń telefonicznych, wiadomości sms, nieotwieranie drzwi wejściowych i nieinformowanie o miejscu pobytu na zwolnieniu lekarskim jest zachowaniem nieetycznym, nieprzestrzeganiem praworządności. Wyjaśnił, że podstawowym celem zwolnienia lekarskiego jest uzyskanie przez chorego pełnej sprawności i zdolności do służby a nie "kontaktowanie się z funkcjonariuszami w sprawach służbowych".
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia.
W piśmie procesowym z 14 września 2020 r. pełnomocnik organu wniósł o przeprowadzenie dowodu z notatki służbowej z [...] września 2020 r. na okoliczność zachowania terminu do wniesienia skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje.
Skarga podlega oddaleniu. Została ona wniesiona bez uchybienia terminu i podlegała merytorycznemu rozpoznaniu.
Z akt wynika, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne zostało doręczone skarżącemu [...] czerwca 2020 r., zaś skarga wpłynęła do organu [...] lipca 2020 r. Data doręczenia orzeczenia KWP znajduje potwierdzenie w znajdującym się na k. 200 akt administracyjnych i podpisanym własnoręcznie przez skarżącego potwierdzeniu odbioru przesyłki zawierającej to orzeczenie. Dwukrotnie bowiem podjęto próbę doręczenia rozstrzygnięcia organu odwoławczego. Pierwsza próba (z [...] maja 2020 r., k. 196 akt adm.) była nieskuteczna z uwagi na pomyłkę w adresie i korespondencja wróciła do organu [...] czerwca 2020 r. Drugą próbę podjęto [...] czerwca 2020 r. (k. 199 akt adm.) i ta okazała się skuteczna [...] czerwca 2020 r. Wobec powyższego skarga złożona [...] lipca 2020 r. nie była spóźniona.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r., poz. 360 ze zm.), dalej: u.P., policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Komendant Główny Policji zarządzeniem nr 805 z 31 grudnia 2003 r. ustalił "Zasady etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 1, poz. 3). Jedną z nich, zarzuconą obwinionemu jako naruszona, jest zasada sformułowana w § 2 załącznika do tego zarządzenia. Brzmi ona następująco: "W sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji".
Należy wskazać i podkreślić, że skoro przepis § 2 Zasad etyki zawodowej policjanta dotyczy "sytuacji nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w zasadach etyki zawodowej", to rolą organu jest szczególnie ostrożne rozważenie zasadności postawienia zarzutu dyscyplinarnego na tej podstawie opartego. Jeśli się na taki zarzut zdecyduje, powinien wszechstronnie uzasadnić powody postawienia zarzutu oraz uzasadnić sposób w jaki policjant powinien się zachować a tego nie uczynił. W ocenie sądu, te wymagania zostały wystarczająco spełnione zarówno w konstrukcji zarzutu jak i uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego wydanego w sprawie niniejszej. Nie dopuścił się również organ innych uchybień przepisom prawa, które uzasadniałyby wyeliminowanie zaskarżonego rozstrzygnięcia z obrotu prawnego, co sąd zbadał z urzędu będąc do tego zobowiązanym na podstawie art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), dalej: P.p.s.a. oraz wobec zwięzłości samej skargi.
Skarga stawia jeden zarzut – nieprawidłowe zinterpretowanie przez organ celu zwolnienia lekarskiego, którym jest odzyskanie sprawności przez chorego a nie "obowiązek kontaktowania się z funkcjonariuszami w sprawach służbowych". Nadto skarżący w toku całego postępowania podnosił nieczytelność zarzutu.
W tej kwestii uwzględnić należy, że pierwotnie postawione dwa zarzuty zmodyfikowano do ostatecznej wersji przypisanej skarżącemu, która w ocenie sądu jest czytelna i nie budzi wątpliwości. Istotą zarzutu jest "uniemożliwianie kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego". Bezspornie przy tym skarżący przebywał na zwolnieniu lekarskim w dniach i godzinach w treści zarzutu wymienionych. Zdaniem też sądu, organ w sposób niebudzący wątpliwości wykazał, że skarżący wiedział o zamiarze przeprowadzenia kontroli, bowiem otrzymał o tym wiadomość sms (vide zeznania R. G. k. 50, 152), jak również ujawnił ten fakt we własnej wiadomości sms kierowanej do przełożonego prosząc o "niewystawanie pod jego domem" (vide zeznania M. W., k. 48, 149verte-150). Skarżący w trakcie całego postępowania dyscyplinarnego, a zapoznawał się dwukrotnie z jego aktami (k. 99, 156), nie podnosił ani razu wysyłania i wykonywania połączeń telefonicznych na niewłaściwy, nienależący do niego numer telefonu, jak też nie kwestionował że połączeń telefonicznych czy wiadomości tekstowych dotyczących kontroli nie otrzymał. Trafnie zatem organ ocenił, że skarżący miał pełną świadomość podjęcia wobec niego kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego. Mając też na uwadze kilkunastoletnią służbę skarżącego w Policji, w tym obecnie na stanowisku kierowniczym średniego szczebla, nie może być wątpliwości że miał świadomość możliwości podjęcia takiej kontroli przez przełożonych, świadomość konieczności poddania się jej i obowiązku nieutrudniania sprawdzenia prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego.
W powyżej wskazanym kontekście należy rozumieć przypisane skarżącemu naruszenie zasad etyki zawodowej, w tym praworządności oraz naruszenie obowiązku pogłębiania zaufania społecznego do Policji. Zasady etyki to swoisty kodeks moralny funkcjonariuszy danej służby. Praworządność, jak wyjaśnił wyczerpująco organ w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, to postępowanie zgodnie z prawem i jego zasadami. Nie ulega zaś wątpliwości, że społeczne zaufanie do Policji buduje się przez zachowanie policjanta zgodne z ww. zasadami nie tylko w służbie ale i poza nią, w trakcie pobytu na zwolnieniu lekarskim. Tylko na marginesie należy wskazać, że świadkiem powtarzających się wizyt kontrolujących w miejscu zamieszkania skarżącego byli jego sąsiedzi.
Nie może ujść uwadze, że jeśli przepisy prawa przewidują możliwość i sposób weryfikacji prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego (ma to miejsce w art. 121e u.P.), to brak przepisu nakazującego expressis verbis poddanie się przez policjanta takiej kontroli (sytuacja z § 2 Zasad etyki, tj. nieuregulowania wprost przepisami prawa i nieujęcia w tych zasadach), a w szczególności cel zwolnienia lekarskiego jakim jest poprawa stanu zdrowia – nie mogą usprawiedliwiać niepoddania się tej kontroli czy podejmowania działań ją utrudniających. Innymi słowy, jeśli ustawodawca przewiduje określone mechanizmy kontroli, to istnieje obowiązek poddania się im, zaś przepisy i zasady postępowania należy tak intepretować i odkodowywać, aby te mechanizmy mogły zostać skutecznie zastosowane. Zatem cel zwolnienia lekarskiego, jakim jest poprawa stanu zdrowia policjanta, nie może wykluczać możliwości przeprowadzenia skutecznej kontroli wykorzystania tego zwolnienia oraz nie może usprawiedliwiać świadomego zaniechania poddania się kontroli czy jej utrudniania. Niweczyłoby to sens przepisów o kontroli wykorzystania zwolnień lekarskich.
Tym bardziej w sprawie niniejszej powyższy wniosek jest uzasadniony, że policjant został o kontroli uprzedzony, działania kontrolujących były transparentne i polegały na kilkukrotnych, bezskutecznych próbach skontaktowania się z policjantem. W pełni zasadnie KWP argumentuje, że nie jest możliwe usprawiedliwienie sytuacji - przy obecnym rozwoju technicznych możliwości kontaktu na odległość - iż podwładny wiedząc o kontroli, co dowiedziono, nie poddaje się jej. Uznanie tego zachowania jako utrudnianie kontroli, w kontekście całokształtu materiału dowodowego, należy ocenić jako uzasadnione. Dodać należy raz jeszcze, że skarżący nie wywodził, jakoby nie był w stanie udzielić odpowiedzi sms-owej lub telefonicznej, że nie dotarły do niego informacje o kontroli. Z całokształtu materiału dowodowego wynika trafność konkluzji KWP o świadomym utrudnianiu kontroli, co czyni zarzut dyscyplinarny trafnym, uargumentowanym i skutecznym.
Nie ulega również wątpliwości, że organ w sprawie niniejszej zgromadził w sposób prawidłowy i wyczerpujący materiał dowodowy do tego konkretnego postępowania (vide np. kilkukrotne przesłuchania świadków). Sąd ma na uwadze, że równolegle w pierwszej fazie przedmiotowego postępowania toczyło się postępowanie administracyjne o nieprawidłowe wykorzystanie przez skarżącego zwolnienia lekarskiego. Zauważyć jednak należy, że pierwsza wersja zarzutów postawionych skarżącemu nawiązywała do tamtego postępowania (postanowienie z [...] września 2019 r., k. 19 akt adm.), druga wersja zarzutów nawiązywała do wystąpienia szkody w służbie (postanowienie z [...] października 2019 r., k. 92), zaś przewinienie ostatecznie przypisane w postępowaniu dyscyplinarnym jest niezależne od wyniku postępowania administracyjnego. Sądowi natomiast z urzędu jest wiadome, że postępowanie administracyjne zakończyło się orzeczeniem stwierdzającym nieprawidłowe wykorzystanie zwolnienia lekarskiego, zaś skargę od tego orzeczenia tutejszy sąd oddalił wyrokiem z 23 lipca 2020 r. w sprawie II SA/Bk 332/20. Wyrok jest prawomocny od 2 października 2020 r. Inny jednak przedmiot ma postępowanie dyscyplinarne o utrudnianie przeprowadzenia kontroli prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego a inny postępowanie administracyjne mające doprowadzić do ustalenia sposobu wykorzystania zwolnienia. Przypisanie odpowiedzialności w obydwu postępowaniach nie jest rozstrzygnięciem dwukrotnie o tym samym.
W pozostałym zakresie sąd także nie stwierdził uchybień dyskwalifikujących zaskarżone orzeczenie. Wybrany na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 2 w związku z ust. 5 u.P. sposób zakończenia postępowania (odstąpienie od ukarania) został przez organ odwoławczy uzasadniony. Zgodnie z art. 135j ust. 5 u.P., przełożony dyscyplinarny może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej. Organ odwoławczy uwzględnił wieloletni przebieg służby, wielokrotność nagradzania, ale też miał na uwadze incydentalne zarzuty przełożonych dotyczące nieprzestrzegania przez skarżącego dyscypliny służbowej. Jednakże przeważył cel prewencyjny a nie represyjny sposobu zakończenia postępowania dyscyplinarnego.
Brak jest również poważnych uchybień formalnych w prowadzeniu postępowania. W jego trakcie wydawane były wymagane postanowienia (o wszczęciu postępowania – z [...] września 2019 r., wyznaczeniu rzecznika dyscyplinarnego i jego zmianie – to samo z [...] września 2019 r. oraz z [...] września 2019 r., o zmianie i uzupełnieniu zarzutów – z [...] października 2019 r. oraz z [...] stycznia 2020 r., o zakończeniu czynności dowodowych – z [...] lutego 2020 r.). Postanowienia były doręczane obwinionemu, był on zapoznawany z aktami postępowania (k. 99, 156) oraz był przesłuchiwany trzykrotnie ([...] września 2019 r., 25 października 2019 r., [...] stycznia 2020 r.). Nie składał żadnych wniosków dowodowych, natomiast organ przesłuchał świadków, w tym osoby kontaktujące się ze skarżącym w trakcie kontroli i do tego upoważnione przez przełożonego, mieszkające w sąsiedztwie, przełożonego skarżącego. Z akt również wynika występowanie przez organ do przełożonych o udzielenie zgody na przedłużenie postępowania dyscyplinarnego, której za każdym razem udzielano (k. 57, 143).
Sąd stwierdza, że organ pierwszej instancji, przypisując skarżącemu jedno przewinienie dyscyplinarne, orzekł "o uznaniu funkcjonariusza za winnego popełnienia zarzucanych czynów". Użycie liczby mnogiej nie ma jednak wpływu na wynik sprawy. KMP popełnił ten sam błąd, który został mu wytknięty przez organ odwoławczy w orzeczeniu dyscyplinarnym kasacyjnym z 19 grudnia 2019 r., jednakże powodów uchylenia poprzedniego orzeczenia KMP było kilka i miały one istotny wpływ na samą kwestię odpowiedzialności. Natomiast takich uchybień ponownie rozpoznając sprawę organ pierwszej instancji się nie dopuścił. Dlatego sformułowanie "zarzucanych czynów" przy jednoznacznym, niebudzącym wątpliwości przypisaniu tylko jednego, oraz przy braku innych nieprawidłowości, należy ocenić jako niemające znaczenia dla wyniku sprawy. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i "c" P.p.s.a., sąd uwzględnia skargę, jeśli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Taka sytuacja w sprawie niniejszej nie wystąpiła.
Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 151 P.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło