II SA/Bd 1266/14
WyrokWSA w Bydgoszczy2014-12-16
Skład orzekający: Grzegorz Saniewski, Małgorzata Włodarska, Joanna Brzezińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zarządzenie pokontrolne Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, nakazujące zaprzestanie nielegalnego sprowadzania odpadów z zagranicy i demontażu pojazdów poza stacją demontażu, jest zgodne z prawem?Ratio decidendi
Sąd uznał, że zarządzenie pokontrolne było zasadne. Karoserie samochodowe sprowadzane z zagranicy, ze względu na ich stan i cenę, należy uznać za odpady w rozumieniu ustawy o odpadach. Ich przywóz bez wymaganego zezwolenia Głównego Inspektora Ochrony Środowiska stanowił nielegalny międzynarodowy obrót odpadami. Ponadto, dalszy demontaż tych pojazdów poza stacją demontażu naruszał przepisy ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wydał zarządzenie pokontrolne nakazujące zaprzestanie nielegalnego sprowadzania odpadów z zagranicy oraz demontażu pojazdów poza stacją demontażu. Organ ustalił, że skarżąca sprowadzała z Anglii zdekompletowane karoserie samochodowe, które zakwalifikowano jako odpady. Stwierdzono również, że na terenie firmy prowadzono demontaż tych pojazdów. Skarżąca wniosła skargę, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. oraz ustaw dotyczących odpadów i recyklingu pojazdów.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Grzegorz Saniewski (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Małgorzata Włodarska Sędzia WSA Joanna Brzezińska Protokolant starszy sekretarz sądowy Krystyna Witt po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 16 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi M. M.-W. na zarządzenie pokontrolne [...] Wojewódzkiego Inspektora Ochrony [...] w [...] z dnia [...] marca 2012 r. nr [...] w przedmiocie sprowadzania odpadów z zagranicy i demontażu pojazdów oddala skargę.
[...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w [...], zarządzeniem pokontrolnym z dnia 23 marca 2012 r., na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska (Dz.U. z 2007 r., Nr 44, poz. 287 z późn. zm.) oraz ustaleń kontroli przeprowadzonej w dniach 16 i 22 lutego 2012 r. w firmie [...] w miejscowości [...] , udokumentowanych protokołem kontroli Nr [...] zarządził:
1. zaprzestać nielegalnego sprowadzania odpadów zza granicy,
2. zaprzestać demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu.
Oba nakazy nałożono z natychmiastowym terminem wykonalności.
Jak podniósł organ, w odniesieniu do punktu 1 ustalono, że przedsiębiorca sprowadza z Anglii zdekompletowane karoserie samochodowe. Zgodnie z załącznikiem nr 2 do ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2010 r. Nr 185, poz. 1243 z późn. zm.) są to produkty nie odpowiadające wymaganiom jakościowym (kategoria Q2) oraz produkty lub części nie nadające się do użytku (kategoria Q6), które należy zakwalifikować jako odpady 16 01 06 - zużyte lub nie nadające się do użytkowania pojazdy, nie zawierające cieczy i innych niebezpiecznych elementów. W przypadku sprowadzania odpadów z zagranicy należy uzyskać zezwolenie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na podstawie art. 4 ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz. U. Nr 124, poz. 859) oraz postępować zgodnie z rozporządzeniem (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. Urz. WE L nr 190, str. 1). Sprowadzanie do Polski odpadów bez wymaganego zezwolenia uznaje się za nielegalny międzynarodowy obrót odpadami. Odnosząc się do punktu 2 organ wskazał, że na terenie firmy stwierdzono zdekompletowane karoserie samochodowe, które zostały uznane za odpady 16 01 06 - zużyte lub nie nadające się do użytkowania pojazdy, nie zawierające cieczy i innych niebezpiecznych elementów. Zgodnie z oświadczeniem prowadzącej działalność, ww. odpady zostały zakupione z przeznaczeniem na części, co sprowadza się do ich demontażu. Na terenie firmy są magazynowane części pojazdów (głównie marki[...]) przeznaczone do ponownego użycia oraz części, których wykorzystanie jest zakazane, nie figurujące w fakturach zakupu, co potwierdza prowadzenie demontażu. Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy z 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. z 2005 r. Nr 25, poz. 202 z późn. zm.) demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji może być prowadzony wyłącznie w stacjach demontażu. Firma "[...]" nie spełnia minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz nie posiada wymaganej decyzji – pozwolenia na wytwarzanie odpadów i zezwolenia na odzysk odpadów.
Kontrolowany podmiot, pismem z dnia 5 kwietnia 2012 r. wniósł do [...] Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) w [...] wezwanie do zaprzestania naruszeń przepisów prawa, w szczególności do uchylenia zarządzenia pokontrolnego z dnia [...] r.
Pismem z dnia [...] organ podtrzymał swoje rozstrzygnięcie, wyrażone w zarządzeniu pokontrolnym.
Uzasadniając powzięte rozstrzygnięcie organ wskazał, że karoserie samochodowe składowane na dzień 16 lutego 2012 r. nie odpowiadały wymaganiom jakościowym jako produkty oraz nie nadawały się do użytku jako pojazdy ze względu na stopień zdemontowania i ich przeznaczenie. Były to karoserie pojazdów wycofanych z eksploatacji marki [...] oraz samochodów dostawczych marki[...], składowane po 2 szt. w pozycji jedna na drugiej. Wszystkie karoserie były bez układów napędowych, akumulatorów, nie posiadały kół. Natomiast posiadały elementy wyposażenia wnętrza jak: siedzenia, boczki, deski, przewody elektryczne i inne. Cześć karoserii posiadała tablice rejestracyjne - pochodzenie Wielka Brytania. Ustalenia oględzin nie były kwestionowane przez prowadzącą działalność, stan składowanych karoserii udokumentowano fotograficznie. Karoserie kwalifikuje się do kategorii Q2 - produkty nie odpowiadające wymaganiom jakościowym i Q6 - produkty lub części nienadające się do użytku, zgodnie z zał. 1 do ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2010 r. Nr 185, poz. 1243 z późn. zm.) jako odpady 16 01 06 - zużyte lub nie nadające się do użytkowania pojazdy niezawierające cieczy i innych niebezpiecznych elementów.
Z przedłożonych do protokołu oględzin faktur (faktury za okres od 7 października 2005 r. do 4 stycznia 2012 r.) wynika, że zakupu karoserii dokonano w Wielkiej Brytanii z przeznaczeniem na części. Zgodnie z art. 3 i art. 63 ust. 2 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. Urz. UE L190/1 z 12 lipca 2006 r.) do dnia 31 grudnia 2012 r. wszelkie przemieszczenia wyszczególnionych w załączniku III odpadów przeznaczonych do odzysku, kierowane do Polski, podlegają procedurze uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody właściwych organów. Organem właściwym w sprawach przywozu odpadów na teren kraju jest Główny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ). Jak ustalono, kontrolowany podmiot nie posiada takiego pozwolenia na przemieszczenie z Anglii do Polski odpadów zużytych lub nie nadających się do użytkowania pojazdów w celu ich odzysku, stąd przemieszczenie odpadów należało w ocenie organu uznać za nielegalny międzynarodowy obrót odpadami. W budynku magazynowym na regałach i posadzce stwierdzono magazynowanie, do ponownego użycia, części pojazdów (głównie marki[...], m.in. takie, których wykorzystanie jest zakazane zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 28 września 2005 r. w sprawie wykazu przedmiotów wyposażenia i części wymontowanych z pojazdów, których ponowne użycie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub negatywnie wpływa na środowisko (Dz. U. z 2005 r. Nr 201, poz. 1666) jak: klocki hamulcowe, filtry powietrza, poduszki powietrzne. Na terenie firmy składowano również zużyte opony, ćwiartki pojazdów oraz części karoserii samochodowych w postaci drzwi, masek itd. Większość wymienionych części nie figuruje w fakturach zakupu, co potwierdza prowadzenie nielegalnego demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji.
Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji może być prowadzony wyłącznie w stacjach demontażu. Firma "[...]" nie spełnia minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz nie posiada wymaganej decyzji - pozwolenia na wytwarzanie odpadów i zezwolenia na odzysk odpadów w postaci zużytych lub nie nadających się do użytkowania pojazdów. Dalej organ wywodził, że uwagi wniesione do protokołu pismem z dnia 6 marca 2012 r. zostały uwzględnione przy zakwalifikowaniu karoserii do odpadów innych niż niebezpieczne, niezawierających cieczy i innych niebezpiecznych elementów. Natomiast dołączone do pisma faktury zakupu części samochodowych i karoserii z lat 2001 - 2004 należy w ocenie organu uznać za archiwalne, nie mające znaczenia dla ustaleń kontroli.
Podczas kontroli okazano faktury aktualne, związane z przedmiotową kontrolą. Dalej organ wywodził, że do protokołu oględzin przedłożono 5 szt. faktur zakupu w okresie od 7 października 2005 r. do 4 stycznia 2012 r. Cztery faktury wystawiła firma[...], w Wielkiej Brytanii. W jednym przypadku zakupu karoserii dokonano w firmie [...], Wielka Brytania. Uwagę organu zwróciła niewielka wartość zakupionych karoserii (cena od 6 do 70 funtów/sztukę). Karoserie w ww. fakturach figurują pod określeniem "chassis parts". Zgodnie z oświadczeniem skarżącej z dnia 16 lutego 2012 r. pod określeniem "chassis parts" rozumie ona "karoserie znajdujące się na terenie mojej firmy, które posiadają różne elementy wnętrz, elementy zawieszeń, ale nie posiadają silników i układów napędów, skrzyni biegów, układów wydechowych. Karoserie zostały nabyte z przeznaczeniem na części".
Organ nie zgodził się z twierdzeniem, że M. M.-W. złożyła ww. oświadczenie pod presją. Podkreślono, że była to jej swobodna wypowiedź. Kontrolowana została bowiem poinformowana o fakcie prowadzenia kontroli na wniosek Komendy Miejskiej Policji w [...] Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą. Nie jest również zdaniem organu prawdą, że oświadczenie z dnia 16 lutego 2012 r. zostało sprostowane w dniu 22 lutego 2012 r. W piśmie tym oświadczono, że "firma w roku 2011 wystawiła 637 faktur sprzedaży, w roku 2010 - 619 plus paragony fiskalne na części używane pozyskane z karoserii znajdujących się na placu w [...]. Oświadczam również, że sprzedajemy także całe karoserie na co przedstawiamy faktury w załączeniu...". Powyższe pismo, w ocenie organu, nie ma charakteru sprostowania. Prowadząca działalność stwierdzając, że pozyskuje części z karoserii samochodowych znajdujących się na placu, potwierdziła prowadzenie demontażu. Wobec powyższego, organ podtrzymał treść zarządzenia pokontrolnego z dnia 23 marca 2012 r.
We wniesionej pismem z dnia 4 czerwca 2012 r. skardze na powyższe zarządzenie pokontrolne z dnia [...] r. skarżąca zarzuciła organowi naruszenie: art. 7 i art. 77 k.p.a.; art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska; art. 3 i art. 63 ust. 2 rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów; art. 5 ust. 2 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.
W oparciu o powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego zarządzenia oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że w toku prowadzonego postępowania organ niezgodnie z art. 7 oraz 77 k.p.a. przeprowadził postępowanie dowodowe, a ze zgromadzonego materiału dowodowego wyciągnął błędne wnioski, że skarżąca nielegalnie sprowadza odpady z zagranicy, a także prowadzi demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji poza stacją demontażu. Zarówno w protokole kontroli jak i zarządzeniu pokontrolnym organ nie uzasadnił, w ocenie skarżącej, szczegółowo, dlaczego jego zdaniem zgromadzone na placu, w miejscu prowadzenia działalności gospodarczej przez skarżącą, karoserie oraz części samochodowe uznał za odpady. W szczególności organ nie wymienił, które karoserie i które części uznaje za odpady.
Jak zarzucono, w postępowaniu dowodowym organ posłużył się jedynie oświadczeniem skarżącej z dnia 16 lutego 2012 r., z którego wynikało, że nabyła ona karoserie z przeznaczeniem na części. Wyżej wymienione oświadczenie zostało przez skarżącą sprostowane, gdyż było złożone pod wpływem presji ze strony osób kontrolujących. Poza tym z oświadczenia nie wynikało, że sprowadzane karoserie oraz części samochodowe są odpadami, a także, że demontaż karoserii na części przeprowadza skarżąca.
Organ bezpodstawnie w ocenie strony przyjął, że to oświadczenie jest dowodem na sprowadzanie odpadów z zagranicy. Skarżąca wielokrotnie wyjaśniała, że sprowadzane karoserie oraz części samochodowe są legalnie kupowane za granicą, w szczególności w Wielkiej Brytanii, na co przedstawiła dowody w postaci faktur, a także dokumentów odpraw celnych, które w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej nie są już prowadzone przez organy celne. Z faktur zakupu, a także z dokumentów odpraw celnych wynika, że kupowane przez skarżącą karoserie oraz części samochodowe były odnotowywane w tych fakturach, a także dokumentach odpraw celnych, co oznacza, że przywóz tych towarów do Polski był w pełni akceptowany przez organy administracji. Skarżąca tę działalność prowadzi od kilkunastu lat. Kupowane przez nią karoserie oraz części są pełnowartościowymi towarami handlowymi, są przydatne do użycia w samochodach.
Organ nie wykazał, zdaniem strony, na jakiej podstawie prawnej i faktycznej uznał te elementy za odpady. Wskazano, że w tym zakresie organ nie przeprowadził jakiegokolwiek postępowania dowodowego, a swój wniosek oparł wyłącznie na przypuszczeniach. Opisane wyżej okoliczności w ocenie skarżącej wskazują, że organ nienależycie przeprowadził postępowanie dowodowe, a także subiektywnie i jednostronnie ocenił zgromadzony materiał dowodowy. Ponadto organ bezzasadnie odrzucił jako dowody zaoferowane przez skarżącą faktury z lat 2001-2004, arbitralnie uznając je za archiwalne i nie mające znaczenia dla ustaleń kontroli. Organ nie uzasadnił, dlaczego uznaje te faktury za nie mające znaczenia dla ustaleń kontroli. W protokole kontroli odnotowano rok pochodzenia poszczególnych karoserii. Z zapisów tych wynika, że sprowadzone karoserie zostały wyprodukowane przed 2005 r., co jest potwierdzeniem, że były one sprowadzone przez skarżącą przed 2005 r. Jak podniesiono, również inne części samochodowe znajdujące się na placu, zostały przez skarżącą sprowadzone przed 2005 r. W piśmie z dnia 27 kwietnia 2012 r. organ stwierdził, że skarżąca nie posiada zgody na przemieszczenie z Anglii do Polski odpadów zużytych lub nienadających się do użytkowania pojazdów w celu ich odzysku.
Strona podniosła, że w świetle przytoczonych wyżej okoliczności, taka zgoda nie była konieczna, gdyż skarżąca nie sprowadza do Polski odpadów. W świetle powyższego skarżąca uznała za bezzasadne uznanie importu karoserii i części samochodowych za międzynarodowy nielegalny obrót odpadami, a postępowanie w tym zakresie za przeprowadzone z rażącym naruszeniem prawa. Z uwagi na to konieczne zdaniem strony jest wyeliminowanie zaskarżonego zarządzenia pokontrolnego z obrotu prawnego.
[...] Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w [...] w udzielonej odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje rozstrzygnięcie w sprawie oraz argumentację zawartą w piśmie z dnia 27 kwietnia 2012r.
Wyrokiem z dnia 3 grudnia 2012 r., sygn. akt II SA/Bd 584/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy po rozpoznaniu skargi M. M.-W. na decyzję [...] nspektora Ochrony Środowiska w [...] z dnia [...] w przedmiocie sprowadzania odpadów z zagranicy i demontażu pojazdów uchylił pkt 2 zaskarżonego zarządzenia a w pozostałej części skargę oddalił.
Na skutek skarg kasacyjnych wniesionych od powyższego wyroku przez M. M.-W. oraz [...] Inspektora Ochrony Środowiska w[...], Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 1 października 2013 r., sygn. akt II OSK 730/13 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania.
Sąd administracyjny II instancji zwrócił uwagę, że w rozpoznawanej sprawie zaskarżona została nie decyzja administracyjna i nie postanowienie, ale inny akt z zakresu administracji publicznej dotyczący uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, czyli przedmiot zaskarżenia wymieniony w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., a takiego przedmiotu zaskarżenia nie dotyczy art. 145 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, lecz art. 146 tej ustawy, dlatego też w rozpoznawanej sprawie nie mogły mieć zastosowania powołane w uzasadnieniu wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego przepisy kodeksu postępowania administracyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest niezasadna.
Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone między innymi w art. 1 §1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) oraz w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., zwanej w skrócie "p.p.s.a."), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Jednocześnie, zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd obowiązany jest zatem dokonać oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji także wtedy, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze.
Jednocześnie podkreślić należy, że na podstawie art. 190 p.p.s.a. Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wojewódzki Sąd Administracyjny mógłby odstąpić od zawartej w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego wykładni prawa jedynie w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności, gdy stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego jej rozpoznania uległ tak zasadniczej zmianie, że do nowo ustalonego stanu faktycznego należy stosować przepisy odmienne od wyjaśnionych przez Sąd II instancji, jak również w przypadku, gdy przy niezmienionym stanie faktycznym sprawy, po wydaniu orzeczenia zmienił się stan prawny.
Żadna z powyższych okoliczności w niniejszej sprawie nie zaistniała, zatem zachodzi stan związania Sądu orzekającego w tej sprawie wykładnią prawa zawartą w pisemnych motywach orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Przechodząc do rozważań dotyczących oceny legalności wydanych w niniejszej sprawie orzeczeń przypomnieć należy, że z treści art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska wynika, że zarządzenie pokontrolne jest odrębną od decyzji administracyjnej prawną formą działania inspektora ochrony środowiska. Wydawanemu przez tego inspektora zarządzeniu pokontrolnemu, mimo że nie jest decyzją administracyjną, nie można odmówić charakteru aktu administracji publicznej, o jakim mowa w art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., ponieważ ma ono bez wątpienia charakter władczy i rozstrzyga indywidualną sprawę konkretnego podmiotu. Zarządzenie to wpływa na prawa i obowiązki kontrolowanego, ponieważ niewykonanie tego zarządzenia, lub niezgodne z prawdą poinformowanie o jego wykonaniu zagrożone jest odpowiedzialnością karną (art. 31a ust. 1 ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska). Skoro przepisy ustawy − o Inspekcji Ochrony Środowiska uprawniają wskazany w nich organ do wydawania zarządzeń pokontrolnych w oparciu o wyniki dokonanych kontroli, a jednocześnie nie przewidują środka zaskarżenia tych zarządzeń do organu wyższego stopnia, to zarządzenie pokontrolne, stwierdzające istnienie po stronie kontrolowanej osoby fizycznej określonego obowiązku, a więc będące działaniem władczym w indywidualnej sprawie, podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego na podstawie art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a.
Kontynuując ten wątek wskazać należy, że w rozpoznawanej sprawie nie mogły mieć także zastosowania przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, bowiem gdyby tak było, organ administracji wydałby decyzję lub postanowienie, a nie podjął inny akt lub czynność z zakresu administracji publicznej. Istota działania organów administracji w formie, której dotyczy art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., polega na tym, że są to sytuacje uregulowane w przepisach szczególnych i w taki sposób, że brak podstaw, aby uznać, że organ administracji działa poprzez wydanie decyzji lub postanowienia, a więc w formach przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego.
Nie ulega wątpliwości to, że organ w prawidłowy sposób wydał zarządzenie w pkt 1, tj. w zakresie dotyczącym zakazu sprowadzania odpadów z zagranicy.
Jak wynika z art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, odpady oznaczają każdą substancję lub przedmiot należący do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy, których posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć się lub do ich pozbycia się jest obowiązany. W w/w załączniku wskazano jak odpady m.in. produkty nieodpowiadające wymaganiom jakościowym [Q2] i przedmioty lub ich części nienadające się do użytku (np. usunięte baterie, zużyte katalizatory itp.) [Q6]. Z treści protokołu z dnia 16 lutego 2012 r. wynika, że na terenie nieruchomości skarżąca gromadzi i przechowuje różnego części samochodowe. Wskazując na źródło ich pochodzenia skarżąca przedłożyła organowi faktury z lat 2006-2012, przy czym, jak wynika z jej oświadczenia z dnia 16 lutego 2012 r., pod pojęciem "chassis parts" widnieją na tych fakturach zdekompletowane karoserie. Z treści faktur wynika także, iż oprócz ww. "chassis parts" skarżąca sprowadzała również wiele innych części samochodowych. Ceny tych przedmiotów (od kwoty kilku do kwoty nie przekraczającej 200 funtów) jednoznacznie wskazują na to, że ich poprzedni posiadacz pozbył się ich w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach, natomiast ich stan, co wynika z protokołu kontroli, wskazywał, że należy je zaliczyć do kategorii Q2 lub Q6.
Wprawdzie w przypadku przedmiotów uszkodzonych i używanych mogą, w pewnych przypadkach, powstawać wątpliwości odnośnie intencji pierwotnego posiadacza przedmiotu, tzn. czy chodziło mu o wyzbycie, czy ewentualnie sprzedaż przedmiotu zachowującego w pewnym zakresie swoją użyteczność. Pojęcie wyzbyć oznacza bowiem pozbawić się, pozbyć się, przekazać komuś z własnej woli, przy czym dotyczy z reguły rzeczy niepotrzebnych (patrz Słownik języka polskiego PWN W-wa, 1981 T. III str. 866). W kontekście kwalifikacji przedmiotu jako odpadu chodzi raczej o brak użyteczności zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem, co, jak wskazuje doświadczenie życiowe, może mieć charakter względny - subiektywny (rzecz nieużyteczna dla jednaj osoby może pozostawać przydatna dla inne osoby - patrz obrót rzeczami używanymi np. na aukcjach internetowych).
W pewnych więc sytuacjach o charakterze przedmiotu, jako odpadu, może decydować wyłącznie intencja zbywcy (względy subiektywne), co może nastręczać trudności w razie konieczności dokonywaniu precyzyjnych ustaleń, np. w postępowaniu administracyjnym. Jednak w rozpatrywanej sprawie, sama ocena okoliczności faktycznych, a więc ceny zakupionych przez skarżącą części, oscylujące w zdecydowanej większości przypadków od kilku do kilkudziesięciu funtów, jednoznacznie wskazują na to, że stanowiły one odpady w rozumieniu ustawy o odpadach.
Nie sposób podzielić poglądu skarżącej, że organ winien wymienić wszystkie przedmioty, które uznał za odpady. Po pierwsze, biorąc pod uwagę ich ilość, byłoby to wyjątkowo czasochłonne, a wręcz niemożliwe, zważywszy że trzeba by zidentyfikować i opisać przedmioty, które nie mają numerów identyfikacyjnych), a po drugie, co najważniejsze, w świetle treści zaskarżonego zarządzenia nie ma znaczenia wskazanie konkretnych odpadów. Organ bowiem nakazał skarżącej zakaz sprowadzania odpadów w przyszłości, a nie np. usunięcia znajdujących się na terenie jej przedsiębiorstwa. Wówczas oznaczenie poszczególnych części jako odpadów można by uznać za uzasadnione.
Ponadto skarżąca sama przyznała, że sprowadza z zagranicy uszkodzone karoserie samochodowe i dokonuje ich demontażu. W oświadczeniu z dnia 16 lutego 2012 r. wskazała, że "Karoserie zostały nabyte z przeznaczeniem na sprzedaż części". Wynika z tego logiczny wniosek, że karoserie te dla poprzedniego posiadacza nie przedstawiały wartości użytkowej i stanowiły odpad, którego w jakiś rozsądny, z ekonomicznego punktu widzenia, sposób miał zamiar się pozbyć.
W tym miejscu można odwołać się do zwykłych zasad doświadczenia życiowego związanych z istnieniem na terenie Polski tzw. "szrotów", na których można nabyć części pojazdów wycofanych z eksploatacji, które dla poprzedniego posiadacza nie miały żadnej wartości użytkowej. Analizując treść protokołu kontroli, w szczególności wygląd miejsca, gdzie prowadzona jest działalność, w tym sposób przechowywania części samochodowych, nie ulega wątpliwości to, że działalność skarżącej polega właśnie na prowadzeniu takiegoż "szrotu", przy czym polega ona na sprowadzaniu z zagranicy pozostałości po samochodach, w tym również ich późniejszy demontaż.
Nie można podzielić zarzutu skarżącej, że organ w nieprawidłowy sposób nie wziął pod uwagę faktur z roku 2005 i lat wcześniejszych. Skoro bowiem skarżąca przedłożyła faktury również z późniejszego okresu, to potwierdza to, że w dalszym ciągu prowadzi ona tę działalność, zatem części znajdujące się na terenie jej przedsiębiorstwa mogą pochodzić zarówno sprzed 2005 r., jak i z okresu po 2005 r. Zresztą sama skarżąca wskazała w skardze, że prowadzi działalność od kilkunastu lat, zatem czyni to w sposób nieprzerwany, sprowadzając na teren kraju odpady w postaci części samochodowych.
W świetle powyższego stwierdzić zatem należy, iż skarżąca dokonała zakupu odpadów i powinna przed ich przywozem na terytorium kraju uzyskać zgodę Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na podstawie art. 4 pkt 1 ustawy o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów. W momencie wprowadzenia części na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej były on odpadem i dokonane przemieszczenie odbyło się bez wymaganego pozwolenia właściwego organu (GIOŚ).
Odnośnie nakazu zawartego w pkt 2 zaskarżonego zarządzenia Sąd w niniejszym składzie w pełni podziela stanowisko w kwestii rozumienia "pojazdu wycofanego z eksploatacji" zawarte w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 października 2013 r. sygn. akt IV SA/Wa 1720/13 (sprawa również ze skargi skarżącej; wyrok opubl. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych dostępnej poprzez stronę internetową http://orzeczenia.nsa.gov.pl/ oraz w Systemie Informacji Prawnej LEX pod nr 1421334)
W ślad za wskazanym wyrokiem należy wskazać, że stosownie do art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1162), zbieranie pojazdów wycofanych z eksploatacji mogą prowadzić wyłącznie przedsiębiorcy prowadzący punkty zbierania pojazdów i przedsiębiorcy prowadzący stacje demontażu, przy czym demontaż pojazdów wycofanych z eksploatacji może być prowadzony wyłącznie w stacjach demontażu. Zgodnie z art. 3 pkt 10 ww. ustawy d emontaż obejmuje następujące czynności:
a) usunięcie z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów i substancji niebezpiecznych, w tym płynów,
b) wymontowanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia i części nadających się do ponownego użycia,
c) wymontowanie z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu;
Art. 3 pkt 6 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji precyzuje, że przez pojazd wycofany z eksploatacji należy rozumieć pojazd stanowiący odpad w rozumieniu przepisów o odpadach. Pojazd stanowiący odpad w rozumieniu ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach w związku z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. nr 112, poz. 1206), które obowiązuje do czasu wydania nowego rozporządzenia, to m.in. zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy niezawierające cieczy i innych niebezpiecznych elementów oznaczone kodem 16 01 06, jak również zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy oznaczone kodem 16 01 04*.
Ustawa o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji posługuje się pojęciami pojazd wycofany z eksploatacji kompletny i niekompletny pojazd wycofany z eksploatacji. Za pojazd kompletny uważa się pojazd, który zawiera wszystkie istotne elementy i jego masa jest nie mniejsza niż 90% masy pojazdu (art. 23 ust. 4 ustawy). Rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 24 marca 2006 r. w sprawie listy istotnych elementów pojazdu kompletnego (Dz. U. nr 58, poz. 407) w załączniku do rozporządzenia określa listę istotnych elementów pojazdu kompletnego. Z powyższego wynika, że a contrario niekompletnym pojazdem wycofanym z eksploatacji będzie pojazd, który nie zawiera wszystkich istotnych elementów i jego masa jest mniejsza niż 90% masy pojazdu. Podstawowym elementem pojazdu jest karoseria – nadwozie samoistne lub rama z kabiną lub nadwoziem, które oznaczone są cechą identyfikacyjną. Pozostałymi istotnymi elementami pojazdu kompletnego zgodnie z ww. rozporządzeniem będą:
a) fotele,
b) akumulator,
c) koła jezdne,
d) zawieszenie przednie i tylne,
e) most(y) napędowy(e,
f) skrzynia biegów,
g) silnik,
h) układ hamulcowy,
i) układ kierowniczy,
j) układ wydechowy (konwertory katalityczne, katalizator,
k) układ zasilania paliwem ze zbiornikiem paliwa,
l) układ klimatyzacji,
m) układ chłodzenia z chłodnicą,
n) elementy elektroniczne sterowania układami,
o) instalacja zasilana gazem,
p) poduszki powietrzne.
Z materiału zgromadzonego w sprawie wynika, że skarżąca sprowadzała do Polski karoserie pojazdów wycofanych z eksploatacji, które wykazują różny stopień zdemontowania, jednak wszystkie nie mają silnika, skrzyni biegów i płynów eksploatacyjnych. Natomiast karoserie te zawierają elementy wyposażenia wnętrza jak: siedzenia, boczki, deski, przewody elektryczne i inne. Skoro karoserie te zawierają siedzenia (fotele), jeden z istotnych elementów pojazdu kompletnego, to już to pozwala na zakwalifikowanie ich jako niekompletnych pojazdów wycofanych z eksploatacji w rozumieniu ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.
Dopóki karoseria nie jest pozbawiona wszystkich elementów na niej zamontowanych, można mówić o pojeździe wycofanym z eksploatacji, gdyż nie został zakończony proces demontażu pojazdu wycofanego z eksploatacji wymagany ustawą o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Usunięcie tylko niektórych części z pojazdu wycofanego z eksploatacji powoduje, że mamy do czynienia z niekompletnym pojazdem wycofanym z eksploatacji, dalszy demontaż takich pojazdów może być prowadzony tylko w stacji demontażu.
Z oświadczenia skarżącej stanowiącego załącznik nr 3 do protokołu kontroli z dnia 16 lutego 2012 r. wynika, że firma jej nabywała zdekompletowane karoserie, które posiadają różne elementy wnętrz, elementy zawieszeń, ale nie posiadają silników, układów napędów, skrzyni biegów, układów wydechowych. Karoserie zostały nabyte z przeznaczeniem na sprzedaż części. Z kolei w oświadczeniu stanowiącym załącznik nr 4 do protokołu kontroli skarżąca stwierdziła m.in., że jej firma sprzedaje części używane pozyskane z karoserii znajdujących się na placu w[...].
W tej sytuacji zdaniem Sądu zasadna jest ocena organu, że skarżąca sprowadzone niekompletne pojazdy wycofane z eksploatacji poddawała dalszemu demontażowi. Demontaż ten prowadzony był poza stacją demontażu i polegał na wymontowaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia oraz wymontowaniu z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu.
Powyższe uzasadniało wydanie zarządzenia zaprzestania nielegalnego sprowadzania odpadów zza granicy oraz zaprzestania demontażu na podstawie art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 lipca 1991 r. o Inspekcji Ochrony Środowiska oraz ustaleń kontroli przeprowadzonej w dniach 16 - 22 lutego 2012 r.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło