II SA/Bd 250/19
WyrokWSA w Bydgoszczy2019-05-15
Skład orzekający: Jerzy Bortkiewicz, Elżbieta Piechowiak, Grzegorz Saniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, będąc obrońcą innego funkcjonariusza w postępowaniu dyscyplinarnym, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego poprzez poinformowanie świadka o zamiarze złożenia zawiadomienia do Biura Spraw Wewnętrznych w przypadku złożenia niekorzystnych zeznań, co zostało odebrane jako próba wywarcia wpływu na zeznania?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie i poprzedzające je orzeczenie organu pierwszej instancji, uznając, że organy dyscyplinarne nie poczyniły prawidłowych i jednoznacznych ustaleń faktycznych, które byłyby zgodne z opisem zarzucanego czynu. W szczególności, wadliwie skonstruowano zarzut, nie wyjaśniono, na czym polegały zeznania 'niekorzystne' lub 'korzystne', a także nie dokonano analizy sprzecznych dowodów dotyczących tego, czy świadek rzeczywiście oświadczył, że nie pamięta przebiegu rozmowy, czy też jedynie nie był w stanie jej 'odtworzyć'. Ponadto, organy nie ustosunkowały się do wszystkich dowodów, w tym tych korzystnych dla obwinionego, a także nie wyjaśniły wszystkich istotnych okoliczności sprawy, co naruszyło prawo materialne i procesowe.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła zarzutu przewinienia dyscyplinarnego wobec sierż. szt. T. D., który jako obrońca sierż. szt. M. N. w postępowaniu dyscyplinarnym, miał poinformować świadka, sierż. M. G., o zamiarze złożenia zawiadomienia do Biura Spraw Wewnętrznych w przypadku niekorzystnych dla M. N. zeznań. Organ pierwszej instancji uznał T. D. winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył karę nagany. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał orzeczenie w mocy. T. D. wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie reguł oceny dowodów i niewykorzystanie wszelkich możliwości dowodowych. WSA uchylił zaskarżone orzeczenie.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] stycznia 2019 r. oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...]4 listopada 2018 r.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz (spr.) Sędziowie sędzia WSA Elżbieta Piechowiak sędzia WSA Grzegorz Saniewski Protokolant asystentka sędziego Magdalena Tambelli-Orwat po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 maja 2019 r. sprawy ze skargi T. D. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] listopada 2018r. nr [...].
Komendant Miejski Policji w B., orzeczeniem nr [...] z dnia [...]4 listopada 2018 r., na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 2067), dalej zwanej: "up", po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko sierż. szt. T. D., zwanemu dalej: "skarżącym", obwinionemu o to, że: w okresie od [...] października 2017 r. do dnia [...] października 2017 r., będąc obrońcą sierż. szt. M. N. - obwinionej w postępowaniu dyscyplinarnym [...], w celu wywarcia wpływu na treść zeznań sierż. M. G., która w dniu [...] października 2017 r., miała zeznawać w charakterze świadka w postępowaniu dyscyplinarnym [...] przekazał, że obwiniona w przypadku niekorzystnych dla niej zeznań, zawiadomi BSW Wydział w B. o rzekomych nieprawidłowościach jakich sierż. M. G. miała dopuścić się podczas realizacji czynności służbowych w ramach dyżuru zdarzeniowego w dniu [...]7.[...]0.2017 r., tj. o czyn z art. 132 ust. 1 up, w zw. z § 2 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. "Zasady etyki zawodowej policjanta", uznał skarżącego winnym naruszenia dyscypliny służbowej w sposób określony w zarzucie i na podstawie art. 134 pkt 1 up, wymierzył karę nagany.
W uzasadnieniu wskazano, że postępowanie dyscyplinarne dostarczyło dowodów uzasadniających powyższe rozstrzygnięcie. Dowodami tymi w szczególności są: kserokopia notatki służbowej mł. insp. A. J., nadkom. M. P. i sierż. M. G., sierż. szt. T. D., kserokopia protokołu przyjęcia ustnego zawiadomienia od sierż. M. G., kserokopia protokołu przesłuchania sierż. M. G. w postępowaniu dyscyplinarnym [...], kserokopia postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa, kserokopia "Ślubowania", zeznania świadków mł. insp. A. J., nadkom. M. P., podinsp. F. A., asp. szt. Z. G., mł. asp. D. W., asp. T. W., M. T., sierż. M. G., asp. szt. T. G., wyjaśnień obwinionego oraz kserokopia wyjaśnień złożonych na piśmie przez sierż. szt. M. N. - obwinioną w postępowaniu dyscyplinarnym [...].
Na podstawie zabranego materiału ustalono, że w dniu [...] października 2017 r. w dniu planowanego przesłuchania w Wydziale Kontroli tut. KMP, ok. godz. 8.00, skarżący w pokoju służbowym nr [...] poinformował sierż. M. G., że sierż. szt. M. N. zamierza złożyć na nią zawiadomienie w Wydziale Biura Spraw Wewnętrznych w B. (BSW), ponieważ niewłaściwie zakwalifikowała i przyjęła zawiadomienie o przestępstwie podczas dyżuru zdarzeniowego. Zdaniem ww. miała ona zataić w protokole informacje mające wpływ na kwalifikację czynu. Funkcjonariuszka odebrała słowa sierż. szt. T. D. jako próbę wpłynięcia na treść jej zeznań, które tego dnia miała złożyć w Wydziale Kontroli KMP w B. do postępowania dyscyplinarnego [...]. Zdenerwowana zaistniałą sytuacją postanowiła o rozmowie poinformować zwierzchników. Około godziny 9.00 udała się do ówczesnego Zastępcy Komendanta KP [...] nadkom. M. P., która potwierdziła, że sierż. M. G. z Zespołu ds. Wykroczeń Wydziału Prewencji KP [...] poinformowała ją, że policjant tegoż zespołu sierż. szt. T. D. powiedział, że sierż. szt. M. N., której tego dnia nie było w służbie, zamierza na nią złożyć zawiadomienie w BSW, ponieważ źle zakwalifikowała i przyjęła zawiadomienie o przestępstwie podczas dyżuru zdarzeniowego. Zdaniem nadkom. M. P. sierż. M. G. była roztrzęsiona i zdenerwowana, a wypowiedź sierż. szt. T. D. odebrała jako próbę nacisku na treść zeznań, które tego dnia o godz. [...]2.00 miała złożyć w Wydziale Kontroli tut. KMP. Zrozumiała bowiem, że jak nie będzie zeznawała w postępowaniu dyscyplinarnym korzystnie dla sierż. szt. M. N., to ta złoży na nią zawiadomienie o wspomnianych nieprawidłowościach. Nadkom. M. P. powiadomiła o przeprowadzonej rozmowie mł. insp. A. J., Komendanta KP B. - Wyżyny. Wymieniony w toku postępowania dyscyplinarnego potwierdził, że ok. godz. 10.30 otrzymał informację od nadkom. M. P. o tym, że w godzinach rannych sierż. szt. T. D. będąc obrońcą sierż. szt. M. N. w postępowaniu dyscyplinarnym [...], wykonując jej polecenie poinformował sierż. M. G., wezwaną do Wydziału Kontroli w charakterze świadka, że ta udaje się do BSW w celu złożenia zawiadomienia o nieprawidłowościach w przyjmowaniu przez nią zawiadomienia o wykroczeniu, co zostało przez sierż. M. G. odebrane jako próba nacisku przed złożeniem przez nią zeznań w toku postępowania dyscyplinarnego prowadzonego wobec sierż. szt. M. N.. Mł. insp. A. J. w sporządzonej na tę okoliczność notatce służbowej podał, że po otrzymaniu informacji poprosił do siebie sierż. M. G., która potwierdziła powyższe okoliczności i oświadczyła, że wypowiedź sierż. szt. T. D. traktuje jako próbę nacisku i szantażu, że jeśli nie będzie zeznawała w sposób korzystny dla sierż. szt. M. , to ta będzie chciała zaszkodzić jej w ten sposób, że zawiadomi BSW o jakiś jej uchybieniach w pełnieniu służby.
W dniu [...] października 2017 roku o godz. 12.00 sierż. M. G. miała stawić się w Wydziale Kontroli KMP w B. na przesłuchanie w charakterze świadka w związku z postępowaniem dyscyplinarnym [...] prowadzonym przeciwko sierż. szt. M. N., której to zarzucano nieprawidłowości podczas zabezpieczenia monitoringu w sprawie o wykroczenie w ruchu drogowym. Postępowanie prowadził podinsp. F. A., a obrońcą obwinionej był sierż. szt. T. D.. Z ustaleń tego postępowania wynikało, że sierż. M. G. była świadkiem rozmowy sierż. szt. M. N. z zawiadamiającym J. P.. Jej zeznania miały dotyczyć sposobu prowadzenia przedmiotowej rozmowy oraz jej treści. Tydzień przed wyznaczonym terminem przesłuchania, między 20 a 23 października 2017 roku, dokładnej daty nie ustalono, sierż. M. G. poinformowała o wezwaniu sierż. szt. T. D.. Podczas rozmowy oświadczyła, że zezna wszystko co pamięta, chociaż od rozmowy minęło dużo czasu. W dniu [...] października 2017 roku sierż. szt. T. D. przesłał sierż. M. wiadomość sms z informacją, że ojej planowanym przesłuchaniu w postępowaniu dyscyplinarnym [...] powiadomił sierż. szt. M. N.. Z wyjaśnień sierż. szt. M. N. oraz korespondencji sms dołączonej do postępowania dyscyplinarnego [...] wynika, że sierż. szt. T. D. powiedział, że sierż. M. G. ma zeznawać, iż nie pamięta przebiegu i szczegółów tej rozmowy. Wymieniona okazała wiadomość sms z dnia 24.10.2017 r o godz. 19.18 przesłaną na tę okoliczność do sierż. szt. T. D. o treści " (...) to przykre , że [...] powiedziała do Ciebie, że będzie zeznawać że nic nie pamięta, żeby nie robić krzywdy policjantom. Dla mnie to niepojęte..". Kwestie związane z przesłuchaniem sierż. M. G. były częstym tematem dyskusji prowadzonych przez sierż. szt. M. N. i jej obrońcę w obecności innych funkcjonariuszy i pracowników cywilnych KP [...]. Sierż. M. G. od dnia [...] października 2017 roku czuła presję ze strony sierż. szt. T. D., albowiem jego zachowanie oraz sierż. szt. M. N. wskazywało, iż ww. oczekiwali od niej idealnego odwzorowania rozmowy z J. P.. Powyższe potwierdziła świadek mł.asp. D. W. oraz M. T..
Obwiniony sierż. szt. T. D. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. Wyjaśnił, że w jego ocenie poinformowanie osoby o grożącej jej odpowiedzialności karanej w przypadku zatajenia prawdy nie stanowi deliktu dyscyplinarnego - naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Jednocześnie odmówił odpowiedzi na pytania rzecznika dyscyplinarnego. Obwiniony stoi zatem na stanowisku, iż nie informował sierż. M. G. o zamiarze złożenia doniesienia o nieprawidłowościach, jakich miała ww. dopuścić się wykonując czynności przyjmując zawiadomienie o przestępstwie, a jedynie pouczył ją o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy. Powyższe pozostaje w sprzeczności z zeznaniami ustalonych świadków.
Organ I instancji w pozostałej części uzasadnienia przytoczył zawarte w protokołach przesłuchań fragmenty zeznań następujących świadków: M. P., insp. A. J., sierż. szt. M. G., asp. szt. T. G., M. T., mł. asp. D. W. podinsp. F. A., sierż. M. G. z dnia 30.[...]0.2017r., asp. szt. Z. G..
Organ dołączył do akt postępowania dyscyplinarnego wyjaśnienia sierż. szt. M. N. złożone na piśmie w toku postępowania dyscyplinarnego [...]. Wymieniona podała w nich, że w dniu [...] października 2017 roku sierż. szt. T. D., jej obrońca w postępowaniu dyscyplinarnym [...] przekazał na osobności informację, że nie może cyt. "już dalej przede mną ukrywać, ale M. G., która ma być przesłuchana w charakterze świadka do toczącego się postępowania chce zatajać prawdę", tzn. wielokrotnie podczas ich prywatnych spotkań informowała go, że powie, że niczego nie pamięta, ponieważ nie chce robić krzywdy innym policjantom. Była bardzo zdziwiona, że nagle sierż. M. G. zdecydowała się zatajać prawdę, o tym co słyszała wcześniej podczas jej rozmowy z J. P.. Uprzednio bowiem deklarowała się zeznawać. Sierż. szt. M. N. przyznała, że była tym faktem wzburzona i poinformowała swojego obrońcę sierż. szt. T. D., że po zapoznaniu się z protokołem przesłuchania świadka sierż. M. G. podejmie decyzję, czy złoży zawiadomienie do BSW. Nie pamięta, dokładnie, czy tego samego dnia tj. [...] października 2017 sierż. szt. T. D. zapytał, czy poważnie mówiła z tym zawiadomieniem. Odpowiedziała, że rozważy decyzję, lecz jest gotowa to zrobić. Podczas rozmowy sierż. szt. T. D., zapytać miał, czy może sierż. M. G. uprzedzić o tym, że jeśli będzie ona zatajać prawdę, to "ww. złoży na nią zawiadomienie do BSW". Odpowiadając powiedziała, że do niego należy decyzja, co zrobi, ponieważ jego również dotyczy ta sprawa. Dodała, że ona na pewno nie będzie się z sierż. M.. G. kontaktowała, aby ta nie uznała, że w jakiś sposób na nią wpływa. Ponadto sierż. szt. M. N. podała, że sierż. szt. T. D. pokazał jej sms-a, jaki wysłał do sierż. M. G. po ich rozmowie. Z tego co pamięta, to o wszystkim tj. że zamierza ona zatajać prawdę do postępowania poinformował ją (M.. N.). Sierż. M. G. odpisała, że zawiodła się na sierż. szt. T. D., bo sama chciała sierż. szt. M. N. o tym poinformować. Według obwinionej sierż. szt. T. D. informacyjnie i na osobności miał powiedzieć sierż. M. G., że jeżeli ona będzie zatajała prawdę to ona (sierż. szt. M. N.) złoży doniesienie do BSW. Na pytanie w jaki sposób przekazał informację, sierż. szt. T. D. odpowiedział jej, że uprzedził G. o grożącej jej odpowiedzialności karnej za zatajenie prawdy. Sierż. szt. M. N. zapewniła w swoich wyjaśnieniach, że rozmawiając z sierż. szt. T. D., który był jej obrońcą rozważała złożenie zawiadomienia do BSW, które dotyczyć miało zatajenia prawdy przez sierż. M. G. do toczącego się postępowania dyscyplinarnego [...]. Zdaniem ww. potwierdzeniem jej wersji jest dołączona korespondencja sms pomiędzy nią a sierż. szt. T. D. z dnia [...] października 2017 roku. Treść wiadomości wskazuje tylko, że sierż. szt. M. N. z sierż. szt. T. D. podejrzewali sierż. M. G. o złożenie niekorzystnych zeznań w toku postępowania dyscyplinarnego [...]. W treści jednego z nich obwiniony napisał bowiem "Wystarczy, że zezna, że nie była w pokoju przez całą rozmowę, że wychodziła w jej trakcie i A. będzie miał gotową tezę(...)."., na co sierż. szt. M. N. odpisała, cyt: "(...) dla mnie G. jest spalona i jeżeli tak postąpi jak mówiła [...] to ja składam zawiadomienie". Żaden z dołączonych sms-ów nie informuje, o czym sierż. szt. M. N. miałaby zawiadomić BSW, a treść ich nie wskazuje również, aby zawiadomienie dotyczyć miało zeznania nieprawdy.
Organ wskazał, że w dniu 02.11.2017 roku do Prokuratury Rejonowej [...] przesłano materiały z czynności wyjaśniających przeprowadzonych w Wydziale Kontroli tut. KMP do Prokuratury w formie notatek służbowych mł. insp. A. J. oraz nadkom. M. P. dot. prób wywarcia nacisku na sierż. M. G. przez sierż. szt. M. N. w zakresie zeznań w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym w Wydziale Kontroli, celem zajęcia stanowiska w przedmiotowej sprawie. W ramach podjętych działań prokurator postanowił w dniu [...] listopada 2017 roku odmówić wszczęcia śledztwa, wobec braku znamion czynu zabronionego. Uznał bowiem, iż w ustalonym stanie faktycznym i prawnym, zachowanie sierż. szt. M. N. i sierż. szt. T. D. nie wyczerpywało znamion występków stypizowanych w art. 245 kk i art. 191 § 1 kk.
W ocenie organu, w świetle powyższych dowodów nie ulega wątpliwości, że skarżący jest winny zarzucanego mu czynu, aczkolwiek przesłuchany w obecności obrońcy sierż. szt. M. N. nie przyznał się do jego popełnienia. Odmówił odpowiedzi na pytania rzecznika dyscyplinarnego. Oświadczył, iż podtrzymuje swoje stanowisko wyrażone w notatce służbowej przesłanej w dniu [...] listopada 2017 roku do Wydziału Kontroli oraz wniosków w zażaleniu na postanowienie rzecznika dyscyplinarnego o odmowie udostępnienia akt postępowania dyscyplinarnego. We wspomnianej notatce obwiniony podał, że w dniu [...]4 października 2017 roku poinformował sierż. M. G., że sierż. szt. M. N. zamierza złożyć wniosek dowodowy o przesłuchanie jej w charakterze świadka w ramach prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Wówczas sierż. M. G., ku jemu zaskoczeniu zaczęła mówić, że już nie pamięta przebiegu rozmowy sierż. szt. M. N. z J. P., nie pamięta konkretnie o czym J. P. mówił. Wydawało mu się to dziwne, gdyż uważa, iż rozmowa sierż. szt. M. N. z panem J. P. musiała zostawić mocny ślad w pamięci sierż. M. G., tym bardziej, że po zakończeniu rozmowy wspólnie w trójkę dzielili się wrażeniami. Obwiniony twierdzi, że sierż. M. G. była zaskoczona słowami J. P.. Obwiniony podał, że o przedmiotowej rozmowie nie mówił od razu sierż. szt. M. N., nie chcąc jej denerwować. Powiedział jej o tym w dniu [...] października 2017 roku po tym, jak w dniu [...] października 2017 roku sierż. M. G. poinformowała go, że ma się stawić do podinsp. F. A. na przesłuchanie w charakterze świadka. Wymieniony potwierdził, że poinformował sierż. szt. M. N. o tym, że sierż. M. G. nie pamięta przebiegu rozmowy z panem J. P. i że złoży takie zeznanie w Wydziale Kontroli. Sierż. szt. M. N. bardzo wzburzona stwierdziła, że jej zdaniem nie jest to możliwe, aby o tak ważnej rozmowie można już było nie pamiętać. Postanowiła nie kontaktować się z sierż. M. G., aby nie zostało to uznane za formę wywierania wpływu na świadka. W dniu [...] października 2017 roku poinformował również sierż. M. G., przesyłając jej wiadomość sms, iż zdecydował się powiedzieć sierż. szt. M. N., o tym, że ona już nie pamięta przebiegu rozmowy z panem J. P. i że tak zamierza zeznawać. Sierż. M. G. odpowiedziała, że nie miał prawa tego mówić, gdyż ona sama chciała porozmawiać z sierż. szt. M. N..
W ocenie organu, wyjaśnienia obwinionego potwierdzają ustalony stan faktyczny w opisanym wyżej zakresie i są spójne z wyjaśnieniami sierż. szt. M. N.. Odnosząc się do rozmowy w dniu [...] października 2017 roku w pokoju nr [...] - Wyżyny obwiniony nie zaprzeczył, że rozmawiał z sierż. M. G.. Jedynie twierdzi, że informacyjnie poinformował, iż sierż. szt. M. N. rozważa złożenie zawiadomienia do BSW o możliwości popełnienia przez nią przestępstwa zatajenia prawdy w ramach przesłuchania w charakterze świadka w postępowaniu dyscyplinarnym. Obwiniony stwierdził, że informację tę przekazał, gdyż sierż. szt. M. N. pozwoliła mu, ponieważ ona sama postanowiła w ogóle nie kontaktować się z sierż. M. G.. W świetle ustaleń nie ulega wątpliwości, że w dniu [...] października 2018 roku obwiniony wiedząc o planowanym przesłuchaniu sierż. M. G. działając z góry powziętym zamiarem poinformował o planie złożenia doniesienia przez sierż. szt. M. N. do BSW Zarząd w B. o nieprawidłowościach skutkujących przyjęciem niewłaściwej kwalifikacji czynu. W sposób oczywisty zachowanie sierż. szt. T. D. wskazuje na celowe i przemyślane działanie, które zmusić miały świadka sierż. M. G. do złożenia zeznań korzystnych dla sierż. szt. M. N.. Nie można dać wiary wyjaśnieniom obwinionego w zakresie treści przekazanej informacji. Przeczą im bowiem zeznania świadków, które jako spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniające należy uznać za wiarygodne.
Świadkowie sierż. M. G., mł. asp. D. W. i podinsp. A. J. potwierdzają przedstawiony obwinionemu zarzut. Twierdzą, iż obwiniony osobiście powiedział im, że przedmiotem zawiadomienia w BSW miały być nieprawidłowości jakich sierż. M. G. dopuścić się miała przyjmując zawiadomienie w sprawie o wykroczenie. Obwiniony obecnie zainteresowany przedstawieniem sytuacji w sposób najmniej go obciążający twierdzi, że informował sierż. M. G. o grożącej jej odpowiedzialności karanej w przypadku zatajenia prawdy, co nie stanowi deliktu dyscyplinarnego - naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Oceniając postępowanie obwinionego, organ wskazał, że należy mieć również na uwadze fakt, iż wprawdzie inicjatorem złożenia zawiadomienia wobec sierż. M. G. do BSW była sierż. szt. M. N., to jednak obwiniony występując w charakterze obrońcy ww. nie dostrzegał żadnych przeciwwskazań, aby wiadomość przekazać w dniu planowanego w dniu 30.[...]0.2017r przesłuchania sierż. M. G. w Wydziale Kontroli tut. KMP..
Organ podkreślił, iż formalnie sam obwiniony nie kwestionuje faktu poinformowania sierż. M. G. o zamiarze złożenia doniesienia w BSW przez sierż. szt. M. N.. Jedynie podważa treść przekazanej wiadomości, co w ustalonym stanie faktycznym jest nieistotne. Będąc bowiem obrońcą sierż. szt. M. N. nie był uprawniony, aby przed przesłuchaniem w postępowaniu dyscyplinarnym uprzedzać świadka sierż. M. G. o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy. Do czynienia miał bowiem ze świadkiem - policjantką świadomą odpowiedzialności karnej wynikającej z treści art. 233 § kk. Nawet słowa "pamiętaj żeby mówić prawdę" tuż przed wyjściem na przesłuchanie wypowiedziane przez osobę, która ma określony interes prawny są nieetyczne, niemoralne i wskazują na emocjonalną próbę szantażu w celu osiągnięcia określonego celu. Tym celem było niewątpliwie uzyskanie "świetnych zeznań", o czym obwiniony mówił sierż. M. G. podczas wcześniejszych rozmów. Ewidentnie obawiał się, że zeznania sierż. M. G. mogą zaszkodzić obwinionej sierż. szt. M. N., czego dał wyraz w wiadomości tekstowej z dnia 23.10.2017 r. o godz. 10.11.
W ocenie organu zachowanie skarżącego wypełnia znamiona przewinienia dyscyplinarnego o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r., poz. 2067 ze zm. ) w zw. z § 2 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. "Zasady etyki zawodowej policjanta". Paragraf 2 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku "Zasady etyki zawodowej policjanta" stanowi, że w sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji. Zachowania sierż. szt. T. D. w stosunku do sierż. M. G. z pewnością nie można uznać za praworządne, czy też poprawne. Działając bowiem z powziętym z góry zamiarem poinformował świadka w dniu jego przesłuchania o możliwym złożeniu doniesienia w sprawie rzekomego niedopełnienia obowiązków służbowych. Obwiniony musiał mieć świadomość, iż tego typu wiadomość w dniu planowanego przesłuchania wywoła u adresata obawy, a w konsekwencji spowoduje oczekiwaną przez niego reakcję. Wobec faktu, iż obwiniony jest funkcjonariuszem Policji jego postawę należy ocenić jako naganną, wymagającą napiętnowania. Jak wskazał organ, podjęte rozstrzygnięcie będzie adekwatne do popełnionego czynu i stopnia zawinienia przez obwinionego oraz przyniesie właściwy skutek dyscyplinujący. Wymierzona kara uwzględni okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego jak i powstałe w ten sposób skutki oraz rodzaj i stopień naruszenia ciążących na skarżącym obowiązków.
W odwołaniu złożonym od powyższego orzeczenia, skarżący zarzucił mu naruszenie reguł oceny zebranego materiału dowodowego stanowiące przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, nieocenienie zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego w oparciu o kryteria wynikające z art. 135g up oraz niewykorzystanie wszelkich możliwości dowodowych pozwalających na ustalenie stanu faktycznego sprawy.
W uzasadnieniu odwołania podniósł, że dwukrotnie składał wnioski o udostępnienie akt postępowania dyscyplinarnego w celu ich przeglądnięcia, które zostały nieuwzględnione, skutkiem czego został przesłuchany [...] lipca 2018 r bez możliwości zapoznania się z aktami sprawy, z którymi zapoznano go dopiero [...] września 2018 r., kiedy rzecznik dyscyplinarny poprosiła go o napisanie oświadczenia, iż z uwagi na zapoznanie się z aktami postępowania dyscyplinarnego w trybie art. 135i ust. 1 up, rezygnuje z przeglądnięcia akt postępowania dyscyplinarnego, o którym mowa w art. 135f ust. 1 pkt 3 up, czym był zaskoczony, bowiem uważał, iż w tym dniu będzie miał możliwość przeglądnięcia akt postępowania dyscyplinarnego, o którym to uprawnieniu obwinionego stanowi art. 135f ust. 1 pkt 3 up.
W odniesieniu do notatki urzędowej sporządzonej przez mł. insp. A. J. z dnia [...] października 2017 r., o której istnieniu dowiedział się [...].09.2018 r., wyjaśnił, że w dniu [...] października 2017 r., w rozmowie z nim stwierdził, że tego samego dnia, w pokoju nr [...], informacyjnie przekazał sierż. M. [...], iż sierż. sztab. M. N. rozważa złożenie zawiadomienia do BSW o możliwości popełnienia przez nią przestępstwa zatajania prawdy w ramach przesłuchania sierż. M. G. w charakterze świadka w postępowaniu dyscyplinarnym o sygn. akt [...], a nie o tym, iż sierż. sztab. M. N. zawiadomi BSW o nieprawidłowościach w przyjęciu zawiadomienia o wykroczeniu przez sierż. M. G.. Mł. insp. A. J. wówczas powiedział do mnie zdenerwowanym tonem, że mam zastanowić się, co ja robię, że M. N. zachowuje się tak jakby chciała utopić pół jednostki.
Skarżący wyjaśnił, że służy w Zespole ds. Wykroczeń Wydziału Prewencji Komisariatu Policji [...]. Do tego zespołu często trafiają sprawy z Wydziału Kryminalnego tej jednostki, pierwotnie przyjęte jako przestępstwa, które następnie kwalifikowane są jako wykroczenia bez wydawania formalnych decyzji procesowych, wbrew obowiązkowi, który został zawarty w art. 305 § 1 k.p.k. W ten sposób niewygodne dla statystyk sprawy o przestępstwa, które nie rokują wykryciem ich sprawców, prowadzone są w kierunku wykroczeń. Istnieją też praktyki zaniżania kwot szkód w mieniu podawanych przez pokrzywdzonych na podstawie serwisów internetowych, a m. insp. A. J. wie, że skarżący oraz sierż. sztab. M. N. są przeciwnikami takich kwalifikacji prawnych, a ta postawa nie jest akceptowana.
Skarżący w nawiązaniu do zdarzenia z [...] października 2017 r., wyjaśnił, że [...] października 2017 r., poinformował sierż. M. G., iż sierż. sztab. M. N. zamierza złożyć wniosek dowodowy o przesłuchanie jej w charakterze świadka w ramach prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Wówczas sierż. M. G., ku bardzo dużemu zaskoczeniu skarżącego, zaczęła mówić, że ona już nie pamięta przebiegu rozmowy, w sytuacji, kiedy po jej zakończeniu, wspólnie, w trójkę, dzieliliśmy się wrażeniami o niej, a od czasu przeprowadzenia tej rozmowy minęło niewiele ponad trzy tygodnie. Według oceny skarżącego, taka reakcja sierż. M. G. była spowodowana tym, iż podczas tej rozmowy wspomniałem również o tym, iż wniosek sierż. sztab. M. N. o przesłuchanie sierż. M. G. może też wiązać się z wnioskiem o przesłuchanie mł. asp. P. J., z którym sierż. M. G. się spotykała, aby jemu bardziej nie zaszkodzić, gdyż z mł. asp. P. J. Komendant Miejski Policji w B. przeprowadził rozmowę dyscyplinującą w trybie art. 132 ust. 4b ustawy o Policji, której przedmiotem były nieprawidłowości, których on dopuścił się w związku ze sprawą zawiadomienia o wykroczeniu złożonym przez J. P.. Nieprawidłowości te były następnie przedmiotem zarzutu dyscyplinarnego skierowanego przeciwko sierż. sztab. M. N., którą uniewinniono od popełnienia przewinienia dyscyplinarnego.
Skarżący wskazał, że w dniu [...] października 2017 r., w pokoju nr [...], przed zarzucanym mu zdarzeniem, M. G. rzuciła jego biurko kopertę, w której była gotówka w kwocie [...]zł oraz kolczyki, które jej skarżący kupił, stwierdzając, iż kwota ta pokrywa wszystkie wydatki, prezenty od skarżącego. Była ona bardzo pobudzona, określiła mnie mianem "ludzkiej szmaty", co potwierdziła w swoich zeznaniach świadek M. T., a co następnie skutkowało przeprowadzeniem przez Komendanta Miejskiego Policji w B. rozmowy dyscyplinującej z sierż. M. G. w trybie art. 132 ust. 4b up. W ocenie skarżącego budzić wątpliwości musi fakt takiego pobudzenia sierż. M. G., biorąc pod uwagę to, iż uprzednio, w dniu [...] października 2017 r. skarżący tylko poinformował ją o tym, że powiedziałem sierż. M. N., iż ona nie pamięta już przebiegu rozmowy z J. P., i że złoży takie zeznanie. W związku z powyższym, w ocenie skarżącego, stanowisko mł. insp. A. J., w którym wyraża on przekonanie, iż sierż. M. G. nie miała żadnego interesu, żeby informować o czymś, co nie miało miejsca i byłoby niezgodne z prawdą nabiera uzasadnionych wątpliwości.
Skarżący podkreślił, że kiedy sierż. M. G. m.in. rzuciła ww. kopertę, w pokoju, według jej zeznań, przebywali tylko asp. sztab. T. G. oraz pracowniczka cywilna Policji - M. T.. Ich zeznania nie potwierdzają tego, że skarżący miał powiedzieć do sierż. M. G., o tym iż sierż. sztab. M. N. zawiadomi BSW o nieprawidłowościach w przyjęciu zawiadomienia o wykroczeniu przez sierż. M. G., w przypadku, gdy zatai ona prawdę w postępowaniu dyscyplinarnym o sygn. akt [...]
Jak dalej zauważył skarżący ww. faktu nie potwierdziła obecna w trakcie tej rozmowy świadek mł. asp. D. W.. W ocenie skarżącego niewiarygodne są natomiast dalsze zeznania tego świadka, który zeznał, że skarżący w rozmowie z nią poinformowałem ją, że sierż. sztab. M. N. upoważniła skarżącego do tego, aby przekazać sierż. [...] [...], że jeśli ona będzie mijała się z prawdą, to sierż. sztab. M. N. złoży zawiadomienie. Zawiadomienie to miało dotyczyć Jakiegoś złego przyjęcia zawiadomienia", Jak wywodził skarżący, świadek W. nie określiła kiedy miałby skarżący jej to powiedzieć. Gdyby taki fakt zaistniał, to na pewno nie miał on miejsca podczas mojej rozmowy z sierż. M. G. w dniu [...] października 2017 r., gdyż jak zeznała sierż. M. G., podczas rozmowy z nią w tym dniu, o której zawiadomiła ona mł. insp. A. J., w pokoju przebywali tylko asp. sztab. T. G. i M. T.. Ponadto ani skarżący nie kontaktował się w tej sprawie z mł. asp. D. W., ani ona nie kontaktowała się ze skarżącym, a w dniu [...] października 2017 r. mł. asp. D. W. powróciła do służby po niemal półrocznej nieobecności spowodowanej głównie jej niezdolnością do służby z tytułu przebywania na zwolnieniu lekarskim. Dzień [...]1 kwietnia 2017 r. był ostatnim dniem służby mł. asp. D. W. przed rozpoczęciem jej długotrwałej nieobecności zakończonej jej powrotem do służby w dniu [...] października 2017 r. Więc ocena mł. asp. D. W., iż sierż. M. G. była piętnowana przez skarżącego i sierż. sztab. M. N. musiała powstać na podstawie relacji sierż. M. G., z którą mł. asp. D. W. jest w bliskich kontaktach, skoro nie było jej w służbie, a przesłuchani w sprawie świadkowie, obecni w służbie, pracy nie potwierdzają tego.
Skarżący zarzucił, że nie została wzięta pod uwagę całość treści SMS-ów dołączonych do wyjaśnień sierż. sztab. M. N.. Z treści SMS z 24.[...]0.2017 r., z godz. [...]9:18 jednoznacznie wynika, że chodzi o zatajenie prawdy przez sierż. M. G., cyt. "(...) to ona teraz będzie zatajała prawdę pomimo tego, że będzie pouczona z Art. 233&1 kk. Ja się nie obawiam, bo pisałam w swoich wyjaśnieniach prawdę, tylko przykre jest To, że [...] powiedziała do Ciebie, że będzie zeznawać że nic nie pamięta, żeby nie robić krzywdy policjantom. Dla mnie jest to niepojęte, że właśnie tak zachowuje się Policjant, który powinien stać na straży prawa i jej przestrzegać, a zatajać chce prawdę, aby niby nie zaszkodzić policjantom (...)", "(...) Jak widzisz ludzie, a właściwie policjanci kłamią chociaż sami powinni być przykładem. Ja już przestałam wierzyć w jakąkolwiek sprawiedliwość!!!" Skarżący podkreślił, że z powyższej treści wyraźnie wynika, że dotyczy ona zatajania prawdy przez sierż. M. G., a nie rzekomych nieprawidłowości w przyjęciu zawiadomienia o wykroczeniu.
Skarżący wskazał, że według organu, obwiniające go zeznania świadków, są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają i należy uznać za wiarygodne. Tymczasem świadek D. W. nie zeznała, że skarżący wypowiedział wobec sierż. [...] [...] podczas rozmowy z nią w dniu [...] października 2017 r., zarzucaną mu treść. Dopuszczenie się zarzucanej rozmowy potwierdziła, lecz w innym nieokreślonym czasie, lecz nie w dniu [...] października 2017 r. Z tego względu, w ocenie strony, nie można uznać, że zeznania ww. świadków są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniające, tym bardziej, że dwoje z nich - M. T. i asp. sztab. T. G. nie potwierdzili dokonania przez skarżącego zarzucanego mu czynu, będąc świadkami omawianej w dniu [...] października 2018 r. rozmowy, w szczególności nie potwierdzając wywierania przez skarżącego presji na sierż. M. G., oczekując, iż złoży ona zeznania korzystne dla sierż. sztab. M. N..
W ocenie skarżącego, nie sposób się również zgodzić ze stanowiskiem zawartym w niniejszym orzeczeniu, iż nawet słowa "pamiętaj, żeby mówić prawdę" tuż przed wejściem na przesłuchanie wypowiedziane przez osobę, która ma określony interes prawny są nieetyczne, niemoralne i wskazują na emocjonalną próbę szantażu w celu osiągnięcia określonego celu. W niniejszej sprawie było to uzasadnione postawą sierż. M. G., która wskazywała, że będzie zatajać prawdę, mówiąc, że ona już nie pamięta przebiegu rozmowy sierż. sztab. M. N. z J. P..
Oparcie się na okolicznościach przemawiających tylko na niekorzyść obwinionego, a pominięcie okoliczności przemawiających na jego korzyść stanowi naruszenie reguł oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów. Organ administracji publicznej - Komendant Miejski Policji w B., prowadzący postępowanie dyscyplinarne przy pomocy rzecznika dyscyplinarnego, nie wyjaśnił dlaczego dał wiarę zeznaniom tych świadków, które są dla mnie niekorzystne (zeznania mł. insp. A. J., sierż. M. G., mł. asp. D. W.), w ogóle nie ustosunkowując się merytorycznie do zeznań świadków korzystnych dla skarżacego poprzez danie im wiary, czy poprzez odmowę przyznania im takiego waloru, które to zeznania stanowią wprost o tym, iż skarżący nie wywierał presji na sierż. M. G., oczekując, iż złoży ona zeznania korzystne dla sierż. sztab. M. N. (zeznania M. T., asp. sztab. T. G.). Świadkowie ci według zeznań sierż. M. G. byli obecni podczas rozmowy skarżącego z nią.
W związku z powyższym skarżący, wniósł o uchylenie orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w B. z dnia [...]4 listopada 2018 r. wydanego w postępowaniu dyscyplinarnym o sygn. akt [...].
Wojewódzki Komendant Policji w B., orzeczeniem nr [...] z dnia [...] stycznia 2019 r., na podst. art. 135n ust. 4 pkt 1 up, zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia stwierdzono, że nie doszło do przedawnienia karalności dyscyplinarnej zarzucanego obwinionemu czynu, mimo że w dniu [...] października 2018 r. upłynął rok od daty popełnienia wymienionego przewinienia, albowiem postępowanie dyscyplinarne było zawieszane w okresach: od [...]2 lutego do [...]9 lipca 2018 r. oraz od 31 lipca do [...] sierpnia 2018 r. Zgodnie natomiast z art. 135 ust. 4 zd. 2 ustawy o Policji zawieszenie postępowania dyscyplinarnego wstrzymuje bieg terminu przedawnienia. Zatem przedawnienie karalności tego czynu nastąpi dopiero z dniem 5 maja 2019 r.
Organ odwoławczy przytoczył fragmenty zeznań świadka M. G.. Organ wyjaśnił, że w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego uzyskano dowody z zeznań świadków: ml. insp. A. J. (k. 41-45,194-195), nadkom. M.. P. (k. 114-116), podinsp. F. A. (k. 67-69), asp. szt. Z. G. (k. [...]38-140), M. T. (k. [...]32-134), asp. szt. T. G. (k. [...]36-137), asp. szt. T. W. (k. [...]61-163) oraz mł. asp. D. W. (k. [...]86-190), których fragmenty również przytoczył.
Oceniając treść wymienionych zeznań organ odwoławczy stwierdził, że są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają. Tym samym wszystkie te zaznania należy uznać za wiarygodne.
Organ wskazał, że prowadzone było również postępowanie dyscyplinarne przeciwko do akt niniejszego postępowania dyscyplinarnego włączono kopię wyjaśnień sierż. szt. M. N. ([...]) wraz z wydrukami sms-ów z korespondencji z T. D. (k. 88-107).
Sierżant sztabowy M. N. oświadczyła, że w dniu [...] października 2017 roku skarżący - jej obrońca w postępowaniu dyscyplinarnym [...] - przekazał na osobności informację, że nie może cyt. Już dalej przede mną ukrywać, ale M. G., która ma być przesłuchana w charakterze świadka do toczącego się postępowania chce zatajać prawdę", tzn. wielokrotnie podczas ich prywatnych spotkań informowała go, że powie, że niczego nie pamięta, ponieważ nie chce robić krzywdy innym policjantom. Była bardzo zdziwiona, że nagle sierż. M. G. zdecydowała się zatajać prawdę, o tym co słyszała wcześniej podczas jej rozmowy z J. P.. Uprzednio bowiem deklarowała się zeznawać. Sierżant sztabowy M. N. przyznała, że była tym faktem wzburzona i poinformowała swojego obrońcę sierż. szt. T. D., że po zapoznaniu się z protokołem przesłuchania świadka sierż. M. G. podejmie decyzję, czy złoży zawiadomienie do BSW. Nie pamięta, dokładnie, czy tego samego dnia tj. [...] października 2017 roku sierż. szt. T. D. zapytał, czy poważnie mówiła z tym zawiadomieniem. Odpowiedziała, że rozważy decyzję, lecz jest gotowa to zrobić. Podczas rozmowy sierż. szt. T. D., zapytać miał, czy może sierż. M. G. uprzedzić o tym, że jeśli będzie ona zatajać prawdę, to "ww. złoży na nią zawiadomienie do BSW". Odpowiadając powiedziała, że do niego należy decyzja, co zrobi, ponieważ jego również dotyczy ta sprawa. Dodała, że ona na pewno nie będzie się z sierż. M. [...] kontaktowała, aby ta nie uznała, że w jakiś sposób na nią wpływa. Ponadto sierż. szt. M. N. podała, że sierż. szt. T. D. pokazał jej sms-a, jaki wysłał do sierż. M. G. po ich rozmowie. Z tego co pamięta, to o wszystkim tj. że zamierza ona zatajać prawdę do postępowania poinformował ją (M. N.). Sierżant M. G. odpisała, że zawiodła się na sierż. szt. T. D., bo sama chciała sierż. szt. M. N. o tym poinformować. Według obwinionej sierż. szt. T. D. informacyjnie i na osobności miał powiedzieć sierż. [...] [...], że jeżeli ona będzie zatajała prawdę to ona (sierż. szt. M. N.) złoży doniesienie do BSW. Na jej pytanie w jaki sposób przekazał tę informację M. [...], sierż. szt. T. D. oświadczył, że uprzedził [...] o grożącej jej odpowiedzialności karnej za zatajenie prawdy. Sierżant sztabowa M. N. zapewniła w swoich wyjaśnieniach, że rozmawiając z sierż. szt. T. D., rozważała złożenie zawiadomienia do BSW, które dotyczyć miało zatajenia prawdy przez sierż. M. G. do toczącego się postępowania dyscyplinarnego [...].
Oceniając zebrane dowody z dokumentów, organ uznał je za wiarygodne.
Organ odwoławczy wskazał, że przesłuchany w charakterze obwinionego (k. [...]59-160) skarżący nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że poinformowanie osoby o grożącej jej odpowiedzialności w przypadku zatajenia prawdy nie stanowi deliktu dyscyplinarnego - naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Podtrzymał swoje stanowisko wyrażone w notatce służbowej z dnia [...] listopada 2017 roku przesłanej do Wydziału Kontroli KWP w B. oraz w zażaleniu na postanowienie rzecznika dyscyplinarnego o odmowie udostępnienia akt postępowania dyscyplinarnego i odmówił odpowiedzi na pytania.
W wymienionej notatce, w jej istotnej części oświadczył, że: z uwagi na fakt, iż pan J. P. był inicjatorem ukazania się artykułu w "[...]" pod tytułem "Przychodzi obywatel z kamerą na Policję", sierż. szt. M. N. zapytała J. P. czy będzie zeznawać w charakterze świadka w toczącym się przeciwko niej postępowaniu dyscyplinarnym oraz zadała mu kilka pytań dotyczących zdarzenia opisanego w artykule prasowym. Świadkiem rozmowy sierż. szt. M.. N. z J. P. (która odbyła się w pokoju nr 106 Komisariatu Policji [...], był on wraz z sierż. M. G.. Po zakończonej rozmowie M.. N. z Panem J.. P., dyskutowali o tym co powiedział J. P.. Zwrócili uwagę na to, iż Pan J. P. stwierdził, iż dyżurna (asp. D. K.) powiedziała jemu, iż nie zabezpieczy nagrania, gdyż to nie należy do jej obowiązków. Wtedy też M. N. powiedziała do sierż. M. [...], iż chciałaby, aby ta złożyła zeznania jako świadek w prowadzonym przeciwko niej postępowaniu dyscyplinarnym na okoliczność tejże rozmowy (powyższe odbyło się w jego obecności). Sierżant M. G. na powyższe się zgodziła. W dniu [...]4 października 2017 roku w Komisariacie Policji [...], poinformował sierż. M. G., że M. N. zamierza złożyć wniosek dowodowy o przesłuchanie jej w charakterze świadka w ramach prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Wówczas M. [...], ku jego zaskoczeniu, oświadczyła mu, że nie pamięta już konkretnie o czym mówił Pan J.. P.. Okazał jej duże zdziwienie, bowiem było to dla niego bardzo dziwne, gdyż według niego rozmowa M.. N. z Panem J.. P. musiała zostawić mocny ślad w jej pamięci, tym bardziej, że po jej zakończeniu wymieniali się wrażeniami z jej przebiegu i od czasu tej rozmowy minęło niewiele ponad trzy tygodnie. Nie przekazał od razu tej informacji M.. N., ponieważ nie chciał jej denerwować. Powiedział jej o tym w dniu [...] października 2017 roku, po tym gdy w dniu [...] października 2017 roku, sierż. M. [...] poinformowała go, iż ma stawić się do Pana F. A. na przesłuchanie w charakterze świadka. Sierżant sztabowa M. N. była wzburzona faktem, że sierż. M. [...] nie pamięta już przebiegu jej rozmowy z Panem J.. P., i że złoży takie zeznanie w Wydziale Kontroli KMP w B.. Mówiła, że to nie jest możliwe, aby o tak ważnej rozmowie można było już nie pamiętać. Postanowiła nie kontaktować się z M. [...] przebywającą w dniach od 22 do 27 października w WSPol w S., aby ta nie uznała, że M. N. próbuje wywierać na nią wpływ jako na świadka. W dniu [...] października 2017 roku wysłał M. [...] widomość sms, w której poinformował ją, że przekazał M.. N., że ta nie pamięta jej rozmowy z J.. P. i że tak zamierza zeznawać. Na co otrzymał odpowiedź, że nie miał prawa tego mówić, gdyż ona sama chciała porozmawiać z M. N.. W dniu [...] października 2017 roku podczas rozmowy z naczelnikiem Wydziału Prewencji Komisariatu Policji [...] - nadkom. W. S. dowiedział się, iż F. A. zadał naczelnikowi pytanie, czy on (T. D. ) jako obrońca przychodzi do Wydziału Kontroli wraz z sierż. szt. M. N. w czasie wolnym od służby, czy w czasie jej pełnienia. Był bardzo zaskoczony, że rzecznik dyscyplinarny, prowadzący postępowanie dyscyplinarne przeciwko policjantce, której jest obrońcą, kontaktuje się z jego bezpośrednim przełożonym i pyta o kwestie dotyczącą jego stosunku obrończego. W trakcie wizyty w pokoju naczelnika, na telefon komórkowy W. Sobkiewicza zadzwoniła M. [...]. Nadkomisarz W. S. odebrał połączenie, przyłożył telefon do ucha i w jego obecności zaczął rozmawiać. Z uwagi, iż jakość dźwięku w głośniku tego telefonu była bardzo wysoka, słyszał ich rozmowę, w trakcie której M. [...] stwierdziła, iż nie wyobraża sobie powrotu do komisariatu, gdyż T. z M. mówią, iż ona będzie zeznawać nieprawdę. Usłyszawszy to, powiedział, iż jemu i M. chodzi tylko o to, aby ta podczas przesłuchania nie zatajała prawdy. M. G. słysząc jego komentarz zakończyła rozmowę telefoniczną z Naczelnikiem Wydziału. W dniu [...] października 2017 roku w pokoju nr [...] [...], informacyjnie przekazał sierż. M. [...], iż sierż. szt. M. N. rozważa złożenie zawiadomienia do BSW o możliwości popełnienia przez nią przestępstwa zatajania prawdy w ramach przesłuchania sierż. M. [...] w charakterze świadka w postępowaniu dyscyplinarnym. W trakcie przekazywania tej informacji w pokoju przebywali sami. Informację tę przekazał za zgodą M.. N..
W ocenie organu odwoławczego, analiza wymienionych dowodów pozwala na stwierdzenie, że stan faktyczny tej sprawy przedstawia się następująco: skarżący został ustanowiony obrońcą sierż. szt. M. N. w postępowaniu dyscyplinarnym o sygn. [...]. W postępowaniu tym obwinionej zarzucono nieprawidłowości podczas zabezpieczania monitoringu w sprawie o wykroczenie w ruchu drogowym od zawiadamiającego J. P.. Powyższe postępowanie w Komendzie Miejskiej Policji w B. prowadził podinsp. F. A., który w toku tego postępowania wezwał sierż M. G. na przesłuchanie w charakterze świadka na dzień [...] października 2017 roku na godz. [...]2.00. Zeznania te miały dotyczyć przebiegu czynności i treści rozmowy sierż. szt. M. N. z J. P., w szczególności tej części czynności, której M. [...] i T. D. byli uczestnikami. O tym fakcie sierż. M. [...] poinformowała sierż. szt. T. D.. W rozmowie z obwinionym oświadczyła, iż zezna wszystko to, co pamięta, chociaż od rozmowy M.. N. z J.. P. minęło dużo czasu i nie jest w stanie zrelacjonować rozmowy "słowo w słowo". Stwierdziła również, że omawianą rozmowę słyszała jedynie wyrywkowo. Te uwagi policjant przekazał sierż. szt. M.. N., u której to oświadczenie wywołało wzburzenie. Powiadomiła sierż. szt. T. D. o chęci złożenia na sierż. [...] zawiadomienia do Biura Spraw Wewnętrznych Policji. W dniu [...] października 2017 roku sierż. M. [...] przebywała w Wyższej Szkole Policji w S.. Kwestie związane z jej przesłuchaniem były w międzyczasie szeroko komentowane przez sierż. szt. M. N. i jej obrońcę oraz innych funkcjonariuszy i pracowników cywilnych KP [...]. O tych komentarzach i niezadowoleniu sierż. szt. M.. N. w zakresie oświadczenia jakie M. [...] złożyła T. D. (co wskazano już wyżej), policjantka była informowana przez swoje koleżanki. Tego dnia, po godz. [...]0:00, otrzymała przesłaną na jej telefon komórkowy przez sierż. szt. T. D. wiadomość sms o treści " Tak, dlatego, ze to byłaby tylko kwestia czasu, i ona prędzej czy później zapoznałaby sie z Twoimi zeznaniami. M. jest pokornie wkurwiona. Ona pamięta, że Ty podczas pobytu pana [...] w naszym pokoju w ogolę nie wychodziłaś z tego pokoju, słuchałaś tej rozmowy i słyszałaś co P. mówił na temat tego, co powiedziała K.. Kiwałaś głowa ze zdziwienia na te słowa o K.. Twoje zeznania dadzą A. pole do wysunięcia tezy o tym, że ja z M. nakłanialiśmy świadka do określonych zeznań. Bardzo to pogorszy sytuacje M. i moją. A. zaraz to wychwyci i powie: No jak to jest, ze będący w pokoju D., N. słyszeli i pamiętają co mówił pan [...], a pani [...], która tez była w tym samym pokoju juz nie słyszała i nie pamięta ". Po powrocie z WSPol, w dniu [...] października 2017 roku w godzinach rannych w pomieszczeniu służbowym nr [...]06 Komisariatu Policji [...], krótko przed zaplanowanym na ten dzień przesłuchaniem sierż. M. [...] do postępowania dyscyplinarnego przeciwko sierż. szt. M.. N., obwiniony oświadczył wymienionej, iż M. N., której tego dnia nie było w służbie kazała przekazać, iż zgłosi do BSWP nieprawidłowości, których miała dopuścić się wcześniej sierż. M. [...] podczas przyjmowania zawiadomienia o wykroczeniu. Chodziło tu o czynności wykonane przez wymienioną w dniu [...]7 października 2017 roku. Istotą tej nieprawidłowości było to, że zdarzenie to w ocenie sierż. szt. N. i sierż. szt. D. stanowiło przestępstwo rozboju, zaś wymieniona przyjęła je jako wykroczenie zaboru cudzej rzeczy. Pomimo że obwiniony tego wprost nie wyartykułował, sierż. M. [...] odczytała te słowa jako szantaż wynikający z woli złożenia zeznań, odmiennych od oczekiwań obwinionej. O tym, że tę wypowiedź policjanta odbiera jako szantaż poinformowała go niezwłocznie. Czuła się zastraszona. Natychmiast po zakończeniu tej rozmowy M. G. zdenerwowana opuściła pomieszczenie służbowe, w którym miała miejsce ta rozmowa. Udała się do pokoju, w którym przebywała Zastępca Komendanta komisariatu nadkom. M. P., której zrelacjonowała całe zdarzenie. Wymieniona przełożona zauważyła zdenerwowanie i poruszenie podwładnej. M. G. wprost wskazała, ze słowa obwinionego związane są ściśle z mającym odbyć się tego dnia jej przesłuchaniem do postępowania dyscyplinarnego przeciwko sierż. szt. M.. N.. Odebrała te słowa jako formę nacisku. Nadkomisarz P.. O zaistniałej sytuacji poinformowała Komendanta Komisariatu Policji [...] mł. insp. A. J.. Komendant wezwał do siebie wymienioną. Policjantka nadal była roztrzęsiona i poprosiła o przeniesienie do innego pokoju. Ponownie potwierdził słowa, które wcześniej zostały przekazane jego zastępcy. W rozmowie z Komendantem skarżący potwierdził fakt przekazania M. [...] takich słów. Stwierdził, że jedynie przekazał tę informację na prośbę M.. N.. Potwierdził też, że treść zawiadomienia miała dotyczyć sprawy o wykroczenie. Obwiniony oświadczył przełożonemu, że zachowanie sierż. szt. Nowackiej wynika z jej złości na sierż. [...], iż ta zezna w postępowaniu dyscyplinarnym odmiennie, od tego co rzekomo miała wcześniej stwierdzić w swobodnej rozmowie. Przed wyjazdem sierż. M. [...] do Komendy Miejskiej Policji w B. na przesłuchanie, sierż. szt. T. D. ponownie zaczepił ją " przypominając, że ma zeznawać prawdę".
O powyższym zdarzeniu została powiadomiona Prokuratura Rejonowa [...]. Postanowieniem z dnia [...] listopada 2017 roku prokurator tej prokuratury, w postępowaniu o sygn. akt [...] odmówił wszczęcia śledztwa w powyższej sprawie. W treści uzasadnienia postanowienia stwierdził między innymi, że: (...) "zachowanie M. N., ale także T. D. uznać należy za w wysokim stopniu za niewłaściwe, zarówno na niwie etycznej, moralnej, jak i zawodowej. Nie ulega wątpliwości, że poinformowanie M. G. o zamiarze zawiadomienia Biura Spraw Wewnętrznych o jej rzekomym delikcie dyscyplinarnym, było w sposób oczywisty i bezpośredni związany z tym, że tego samego dnia miała ona zeznawać w sprawie dotyczącej M. N.. Zachowania tego, które miało miejsce w takim dniu, w tego rodzaju okolicznościach, nie można ocenić inaczej, jak próbę wywarcia wpływu na ww., a być może nawet jako próbę jej zastraszenia".
Organ odwoławczy wywodził, że z treści art. 132 ust. 1 up, wynika, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Natomiast z treści § 2 zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. wynika, że w sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębienia społecznego zaufania o Policji.
W ocenie organu odwoławczego, w realiach niniejszej sprawy, analiza zgromadzonych dowodów pozwala bez żadnej wątpliwości stwierdzić, że postępowanie skarżącego było z całą pewnością nieetyczne. W tym zakresie ustalenia organów dyscyplinarnych odnośnie stanu faktycznego sprawy są zbieżne z ustaleniami dokonanymi przez prokuraturę. Czynności postępowania dyscyplinarnego wskazały jednak - odmiennie niż czynności wymienionego organu - że informacja przekazana sierż. [...] [...] miała dotyczyć jej ewentualnych konsekwencji karnych, a nie dyscyplinarnych. Już pierwsze sygnały, które wymieniona przekazała obwinionemu dotyczące planowanego jej przesłuchania oraz stanu wiedzy i pamięci związanych z przebiegiem czynności z udziałem J. P., pozwoliły na bezsporne stwierdzenie, że po stronie sierż. szt. M.. N. wystąpiła silna emocjonalna reakcja skierowana przeciwko M. [...]. Wymieniona funkcjonariuszka nie ukrywała przed obwinionym swojego niezadowolenia i wspólnie doszli do porozumienia, że to sierż. szt. D. poinformuje M. [...] o zamiarach jakie sygnalizowała policjantka. Nie ma żadnej wątpliwości, że wiadomość przekazana przez obwinionego w dniu [...] października 2017 roku była ściśle, bezpośrednio powiązana z mającym odbyć się w tym dniu przesłuchaniem M. [...]. Nie ma również żadnych wątpliwości, że te słowa miały spotkać się z właściwą reakcją M. G.. Można w tym miejscu stwierdzić, że poniekąd cel tego został osiągnięty, albowiem wymieniona przestraszyła się i zdenerwowała. Swoje obawy oraz fakt skierowania do niej takich słów natychmiast przekazała przełożonej.
Z treści wymienionego wyżej § 2 zasad etyki zawodowej policjanta wynika, że każdy policjant winien kierować się zasadami współżycia społecznego, a jego postępowanie powinno być przykładem zachowania praworządnego. Zasady współżycia społecznego są pojęciem nieostrym. Przyjmuje się jednak, że jest to pewien zakres przyjętych zasad poprawności i uczciwości w relacjach między osobami. Skoro zatem obwiniony najpierw informuje M. G. opretensjach kierowanych wobec niej przez sierż. szt. M. N., a następnie w dniu, kiedy M. [...] ma być przesłuchana w jej sprawie jest informowana przez tego policjanta o mogących grozić jej konsekwencjach w związku z innym zdarzeniem, gdzie powiązanie wymienionych okoliczności jest de facto oczywiste, a nadto niemal ironicznie przypomina jej o obowiązku zeznawania prawdy, to takie postępowanie godzi w zasady współżycia społecznego, a tym samym jest nieetyczne. To że słowa obwinionego wywarły na sierż. [...] [...] poczucie strachu i niepewności, zostały potwierdzone przez świadków podinsp. F. A. i asp. szt. Z. G., którzy zgodnie zeznali, że sierż. M. [...] zeznawała w sprawie sierż. szt. M.. N. będąc zdenerwowaną, niepewną, obawiając się obwinionej i jej obrońcy, w kontekście zdarzenia mającego miejsce przed przesłuchaniem. Organ odwoławczy stwierdził również, że zachowanie skarżącego godziło też etycznie w obowiązek zachowania praworządnego. Wynika to - na co wskazano już wyżej - z wywarcia takiej presji psychicznej na policjantkę, która będzie mogła mieć wpływ na przeprowadzaną z nią czynność przesłuchania jako świadka. Skutek ten - co również wspomniano już wyżej - nastąpił.
Oceniając zachowanie obwinionego organ odwoławczy uznał, że zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne obwiniony popełnił umyślnie, co najmniej w zamiarze ewentualnym. Opisane w treści niniejszego uzasadnienia postępowanie obwinionego nie pozostawia wątpliwości, że policjant ten miał pełną świadomość jakie słowa przekazuje sierż. [...] [...], w jakich okolicznościach są one wypowiadane i jakie mogą one mieć wpływ w kontekście mającego mieć miejsce przesłuchania. Stopień winy ocenić należy zatem jako znaczny.
Organ odwoławczy uznał, że istotne jest to, że w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko sierż. szt. M. N. obwiniony pełnił funkcję jej obrońcy, a zatem był bezpośrednio zainteresowany korzystnymi dla M.. N. zeznaniami, które mogły uwolnić ją od odpowiedzialności dyscyplinarnej. Nie bez znaczenia są w ocenie organu również skutki popełnionego przewinienia. Organ nie miał bowiem wątpliwości, że słowa, które M. [...] usłyszała przed jej przesłuchaniem wywarły na niej odpowiednie wrażenie. Organ stwierdził, że nie można pominąć również faktu, że w codziennej służbie skarżący w prowadzonych sprawach o wykroczenia przesłuchuje świadków, a zatem sam oczekuje od nich uzyskania zeznań konkretnych, swobodnych, wolnych od jakichkolwiek elementów nacisku czy presji.
Z drugiej strony (łagodzącej), jak stwierdził organ, wynika, że nie ujawniono okoliczności wpływających na zaostrzenie wymiaru kary, określonych w art. 134h ust. 2 up. Nie miało tu bowiem miejsca działanie z motywacji zasługującej na szczególne potępienie albo w stanie po użyciu alkoholu lub innego podobnie działającego środka, nie doszło do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego przez policjanta przed zatarciem wymierzonej mu kary dyscyplinarnej, nie wystąpiły też poważne skutki przewinienia dyscyplinarnego, zwłaszcza istotne zakłócenie realizacji zadań Policji lub naruszenia dobrego imienia Policji. Jednocześnie uwzględnić należało to, że nie stwierdzono okoliczności wpływających na złagodzenie wymiaru kary. Nie wystąpiła tu bowiem nieumyślność popełnienia przewinienia (w sprawie stwierdzono umyślne działanie policjanta), obwiniony nie podjął starań o zmniejszenie skutków popełnionego przewinienia, zaś poziom jego doświadczenia i umiejętności zawodowych był wystarczający do właściwej oceny sytuacji i podejmowanych działań. W tych okolicznościach wymierzenie obwinionemu kary nagany, to jest najłagodniejszej spośród katalogu kar dyscyplinarnych, wymienionych w art. 134 up, której wykonanie polega na wytknięciu ukaranemu niewłaściwego postępowania, było adekwatne do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego.
Na korzyść obwinionego uwzględniono jego dotychczasowy przebieg służby. W ostatniej opinii służbowej policjanta, której kopię włączono do akt postępowania dyscyplinarnego kryteria składające się na realizację zadań i czynności w zakresie samodzielności i inicjatywy, terminowości przełożony określił na "4", jakość oraz planowanie i organizacji pracy przełożony ocenił na "5". W zakresie kompetencji ogólnych, kryterium rozwoju własnego i podnoszenia kwalifikacji przełożony ocenił na "6" natomiast umiejętności współpracy, dyspozycyjności i kulturę osobistą na "5" w sześciostopniowej, rosnącej skali ocen. Jest to zatem pozytywna opinia służbowa.
Jednocześnie organ wskazał, że nie było tutaj podstaw do zastosowania art. 135j ust. 5 ustawy o Policji, który stanowi, że przełożony dyscyplinarny może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej. Po pierwsze nawet gdyby zaistniały te wszystkie przesłanki to nie oznacza to, że przełożony dyscyplinarny jest zobowiązany odstąpić od ukarania. Ustawodawca użył określenia "może odstąpić" a nie "odstępuje od ukarania" co oznacza, że jest to pozostawione do jego uznania. Po drugie nie wszystkie przesłanki tutaj zaistniały, albowiem w niniejszej sprawie ustalono znaczny stopień winy.
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ odwoławczy stwierdził, że w przeważającym zakresie stanowią one polemikę związaną z zebranym materiałem dowodowym na podstawie, którego stwierdzono zawinione postępowaniem policjanta. Organ odwoławczy podkreślił, że w swoim uzasadnieniu szczegółowo odniósł się do wymienionych kwestii, precyzyjnie wskazując na podstawy i okoliczności podjętej przez siebie decyzji. Wskazał jakie dowody zostały zebrane i ocenił je zgodnie z obowiązującymi regułami dotyczącymi oceny dowodów, w tym w oparciu o kryteria wynikające z art. 135g up.
W skardze złożonej do Sądu, skarżący zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu:
- naruszenie reguł oceny zebranego materiału dowodowego stanowiące przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów,
- nieocenienie zebranego w niniejszej sprawie materiału dowodowego w oparciu o kryteria wynikające z art. 135g ust. 1 i 2 up,
- niewykorzystanie wszelkich możliwości dowodowych pozwalających na ustalenie stanu faktycznego sprawy.
Wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości oraz poprzedzającego go orzeczenia nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w B. z dnia [...]4 listopada 2018 r.
W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że organ odwoławczy nie odniósł się merytorycznie do zarzutów zawartych w odwołaniu, stwierdzając jedynie, że stanowią one polemikę związaną z zebranym materiałem dowodowym, na podstawie którego stwierdzono zawinione postępowanie policjanta.
Strona zarzuciła, że opisując treść zeznania świadka - M. T. (k. 10 orzeczenia), organ odwoławczy pominął istotne zdanie jej zeznania, dotyczące okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego: "Nie byłam świadkiem, aby T. D. wywierał presję na [...] [...] oczekując, że złoży zeznania korzystne dla M. N." (k. 134-134v akt niniejszego postępowania dyscyplinarnego). Ma to istotne znaczenie, gdyż sformułowanie "nie słyszała" zawarte w orzeczeniu organu pierwszoinstancyjnego wcale nie wyklucza, że dana kwestia mogła zostać powiedziana przez określoną osobę, a świadek jej nie słyszał. Natomiast kategoryczne stwierdzenie świadka M. T.: "Nie byłam świadkiem, aby T. D. wywierał presję na [...] [...] oczekując, że złoży zeznania korzystne dla M. N." ma już zdecydowanie konkretne znaczenie.
Skarżący zarzucił, że organ odwoławczy nie ustosunkował się do podanych w odwołaniu możliwych motywów niekorzystnych dla skarżącego zeznań mł. insp. A. J. i sierż. M. G., a także nie ustosunkował się do podnoszonych w odwołaniu wątpliwości dotyczących zeznań złożonych przez mł. asp. D. W. (k. 6-7 i 9-10 odwołania).
Strona zarzuciła, że dano wiarę świadkom, którzy nie byli obecni w dniu [...] października 2017 r. podczas jego rozmowy z sierż. sztab. M. G. poprzez ogólnikowe stwierdzenie, że ich zeznania są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają, a w ogóle pominięto merytoryczne ustosunkowanie się do zeznań M. T. i asp. sztab. T. G. którzy byli obecni podczas tej rozmowy i nie potwierdzili zarzutu obwinienia.
W ocenie strony, oparcie się na okolicznościach przemawiających tylko na niekorzyść obwinionego, a pominięcie okoliczności przemawiających na jego korzyść stanowi naruszenie reguł oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów.
Skarżący podniósł, że można poszczególnym dowodom odmówić wiarygodności, ale dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej oceny, kierując się przy tym wiedzą oraz zasadami życiowego doświadczenia, odnosząc je do realiów danej sprawy, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. W ten sposób, w niniejszej sprawie, organ odwoławczy nie ocenił zebranego w tej sprawie materiału dowodowego w oparciu o kryteria wynikające z art. 135g ust. 1 i 2 up.
Strona zarzuciła nieustosunkowanie się do zarzutu nieprzesłuchania skarżącego w charakterze świadka w postępowaniu o sygn. akt. [...], prowadzonym przeciwko sierż. sztab. M. N.. Prawo pozwało bowiem przesłuchać skarżącego, (jako mającego status obwinionego w jednym postępowaniu dyscyplinarnym), w charakterze świadka w innym postępowaniu dyscyplinarnym.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swe dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje:
Skarga okazała się zasadna.
Ocena zaskarżonej decyzji przeprowadzona w zakresie wynikającym z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; dalej zwaną: "p.p.s.a.", doprowadziła Sąd do stanowiska, że w toku postępowania administracyjnego uchybiono prawu materialnemu i procesowemu, w sposób uzasadniający uchylenie zaskarżonej decyzji.
Materialnoprawną podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia oraz rozstrzygnięcia go poprzedzającego stanowi przepis art. 132 ust. 1 up, który stanowi, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Przepis ten stał się podstawą prawną odpowiedzialności skarżącego w powiązaniu z § 2 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. "Zasady etyki zawodowej policjanta", który stanowi z kolei, że w sytuacjach nieuregulowanych przepisami prawa lub nieujętych w niniejszych zasadach etyki zawodowej policjant powinien kierować się zasadami współżycia społecznego i postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i prowadziły do pogłębiania społecznego zaufania do Policji.
Należy wskazać, że niezbędnym warunkiem zakwalifikowania zarzucanego policjantowi czynu jako przewinienia dyscyplinarnego jest poczynienie przez organ prawidłowych, jednoznacznych (przez to też czytelnych) ustaleń faktycznych, które winny też być zgodne z opisem zarzucanego mu czynu.
W przedmiotowej sprawie powyższe warunki nie zostały spełnione.
Na wstępie oceny dokonanej przez Sąd w ramach kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia, należy zwrócić uwagę na wadliwe skonstruowanie zarzutu postawionemu skarżącemu.
Po pierwsze, z jego treści wynika, że przekazanie przez skarżącego informacji M. N. o jej zamiarze doniesienia na M. G., nastąpi w przypadku złożenia przez nią, niekorzystnych zeznań dla M. N., co świadczy o tym, że oskarżenie zostało oparte w istocie o konstrukcję szantażu, o czym świadczą słowa: "w przypadku niekorzystnych zeznań, zawiadomi". Tymczasem jak zeznała M. G., skarżący przekazując ww. informację, pochodzącą od M. N. nie wskazywał w ogóle, że on lub M. N. oczekują od M. G. zeznań o określonej treści [vide: zeznania M. G. k. 121v].
Po drugie, w zarzucie tym sformułowano tezę o tym, że celem działania strony było uchronienie obwinionej M. N. od "niekorzystnych" dla niej zeznań M. G., na które to miał wpłynąć skarżący. Pomijając już ww. fakt, że jak zeznała sama M. G., skarżący nic nie wspominał o składaniu przez nią zeznań, to zauważyć trzeba, że organ w postawionym zarzucie nie wyjaśnił na czym miałyby polegać zeznania "niekorzystne" dla M. N., a na czym zeznania korzystne, przez co określony przez organ cel, zarzucanego działania skarżącego staje się nieweryfikowalny i enigmatyczny. Zagadnienie to wiąże się w sposób bezpośredni z okolicznością, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy zawiera dowody, z których wynika, że tak skarżącemu, jak i M. N. zależało an tym, by M. G. zeznając w sprawie obwinionej M. N., nie zasłaniała się niepamięcią, co do niedawnych zdarzeń, których była świadkiem. Wynika to wprost z wypowiedzi skarżącego, M. N., a także obszernej korespondencji pomiędzy ww. i M. G. w postaci smsów. Wszystkie te źródła dowodowe wskazują na fakt, że M. G. poinformowała skarżącego, że nie pamięta treści rozmowy, która odbywała się w jej obecności w sprawie w sprawie o wykroczenie w ruchu drogowym zainicjowanej doniesieniem J. P., co tak skarżący, jak i M. N. zinterpretowali, jako chęć zatajenie prawdy przez M. G. (wg. M. G. była to niemożność "odwzorowania" treści rozmowy, której była świadkiem). Dowody te nie zostały poddane jakiejkolwiek analizie przez organy obu instancji w kierunku przesądzenia jednej wersji zdarzeń, a wykluczenia drugiej wersji, czy mianowicie M. G. rzeczywiście oświadczyła skarżącemu, że nie pamięta okoliczności, co do których przebiegu miała złożyć zeznania, jak twierdził skarżący, czy też oświadczyła, tak jak twierdziła w postępowaniu, że: "zeznam wszystko, co pamiętam, chociaż od tamtej rozmowy minęło dużo czasu i nie jestem w stanie jej odwzorować". Rozstrzygnięcie tego zagadnienie poprzez dokonanie jego analizy było dla sprawy okolicznością istotną, w szczególności dla oceny zachowania skarżącego. Zauważyć też trzeba, że wersja podana przez M. G. rodzi wątpliwości. Skoro zeznała ona, że na jej wyżej przytoczone słowa, skarżący zareagował pozytywnie (jak stwierdziła "bez zastrzeżeń", nie wypytując, co słyszała, a czego nie słyszała) [k. 108-109 akt administracyjnych], to niewytłumaczalnym jest dlaczego w takim razie reakcja jego, jak i M. N. była tak negatywna. Dodatkowo należy zauważyć, że z zeznań skarżącego, jak i M. N. wynikało, że oczekiwali od M. G. złożenia zeznań jedynie zgodnych z prawdą, co potwierdził świadek rozmowy pomiędzy skarżącym, a M. G. w dniu [...] października 2018 r. – świadek M. T., która zeznała, że skarżący zwrócił się wówczas do M. G., by mówiła prawdę, twierdząc ponadto, że nie była świadkiem by skarżący wywierał presję na [...] [...] oczekując, że złoży zeznania korzystne dla M. N." (k. 134-134v). Co istotne, świadek ten był obecny w trakcie zarzucanego skarżącemu czynu. Pomimo tego, że zeznania tego świadka stoją w oczywistej sprzeczności z zarzucaną skarżącemu postawą, to organ przypisał skarżącemu zachowanie polegające na wypowiedzi wobec M. G.,: "mów prawdę", jako zachowanie dodatkowe, obok zarzucanego szantażu, gdy tymczasem, według relacji świadka słowa te (mów prawdę) wyczerpywały podnoszone w rozmowie zagadnienie zeznań, które miała złożyć M. G.. Organ z jednej strony dał wiarę tym zeznaniom, a z drugiej strony w ustaleniach faktycznych pominął ich najistotniejszą część, korzystną dla skarżącego, co stanowi o wadliwości takiej czynności procesowej. Co jednak bardziej istotne, jedynymi świadkami zarzucanej skarżącemu rozmowy z M. G. były poza ww. świadkiem, jedynie dwie inne osoby: T. G. oraz D. W.. Oboje ci świadkowie nie potwierdzili dokonania zarzucanego skarżącemu czynu. Świadek D. W. zeznała, że: "nie pamięta słów skarżącego, ale bardzo ją oburzyły i spowodowały, że osobiście zwróciła mu uwagę, że nie ma prawa czegoś takiego mówić przed przesłuchaniem. Słowa te również bardzo zdenerwowały sierż. M. G., która zaczęła płakać. Wym. udała się do Komendanta KP mł. insp. A. J. prosząc o wyrażenie zgody, aby razem z sierż. M. G. mogła udać się na przesłuchanie ewentualnie, aby ktokolwiek inny ją tam zawiózł" [k. [...]87 ww. akt]. Zeznania wskazanych świadków, choć podobnie, jak zeznania świadka M. T., nie potwierdziły dopuszczenia się przez skarżącego zarzucanego mu czynu, stanowiły podstawę uznania go za winnego.
Odrębnym problemem związanym ze złożonymi przez świadka D. W. zeznaniami, stanowi okoliczność, że zostały one zaakceptowane przez organy bez jakichkolwiek zastrzeżeń, choć ich treść może budzić poważne wątpliwości, a istnieją dowody z nią sprzeczne, jak też okoliczności konieczne do wyjaśnienia, na które zwracał uwagę skarżący, a nie wyjaśnione przez organy, które pomogłyby zweryfikować prawdziwość tych zeznań. Przede wszystkim, wątpliwości budzi niepamięć tego świadka, co do treści wypowiedzi skarżącego, [...] października 2017 r., która ją tak zbulwersowała, że poszła w związku z nią prosić A. J. o udzielenie pomocy [...] [...]. Pomijając już okoliczność, że świadek A. J. nie potwierdził wizyty u niego D. W., to trudno przyjąć, że czynny funkcjonariusz policji, ma problemy z przypomnieniem sobie treści wypowiedzi, która była dla niego tak bulwersująca i która stała się przyczyną rzekomej wizyty u starszego stopniem funkcjonariusza. Ponadto świadek ten zeznał, że w czasie, którego nie sprecyzował usłyszał od skarżącego, że miał przyzwolenie od M. N. co do poinformowania M. G. o zamiarze zawiadomienia o fakcie wadliwego zakwalifikowania kategorii czynu karalnego. Skarżący w odwołaniu wyjaśnił jednak, że [...] października 2017 r. był pierwszym dniem pracy świadka D. W. po półrocznej nieobecności w niej z powodu zwolnienia lekarskiego. Fakt ten, który nie został wyjaśniony przez organy, może dodatkowo rzutować na właściwą ocenę wiarygodności zeznań tego świadka w świetle jego zeznań, w których twierdził, że wielokrotnie rozmawiał ze skarżącym i M. N. o zeznaniach, które miała złożyć M. G. [k. [...]88], że przedstawianie sprawy jej zeznań przez skarżącego i M. N. było ciągłe i nagminne, na porządku dziennym, do tego stopnia, że każdy, kto wchodził do pokoju, dyskutował na temat zeznań G. [k. [...]88]. Świadek ten twierdziła też, że skarżący wraz z M. N. nieustannie twierdzili, że M. G. nie będzie mówiła prawdy [k. [...]88]. Z powyższych relacji świadka wynika, że mówił o okresie przed dniem [...] października 2017 r. lub o tym dniu, co w sytuacji ustalenia, że dzień ten był rzeczywiście pierwszym dniem pracy tego świadka po półrocznej nieobecności w pracy, a do zarzucanego skarżącemu zdarzenia doszło około godz. 8 rano, jak wynika z zeznań M. G. [ k. [...]21], to jego relacja powinna była zostać zweryfikowana w zakresie oceny jej wiarygodności.
Powracając do treści postawionego zarzutu skarżącemu, przypomnieć należy, że pomimo, iż sama M. G. zaprzeczyła by skarżący w dniu [...] października 2017 r., domagał się złożenia przez nią zeznań o określonej treści, to przypisano skarżącemu czyn, polegający na poinformowaniu M. G., że w przypadku niezłożenia zeznań korzystnych dla M. N., złoży ona na M. G. doniesienie o popełnionych przez nią nieprawidłowościach. Taka sytuacja powoduje powstanie wątpliwości, co do tego, czy przypisanie skarżącemu szantażu, było wynikiem ustalenia przez organy (wbrew zeznaniom M. G.), że szantaż ten wyraził słownie wobec M. G., czy też przypisanie skarżącemu szantażu było wynikiem odczucia M. G., że skarżący szantażuje ją, pomimo tego, że słownie do tego nie doszło z jego strony. Okoliczność ta winna w sposób jasny wynikać z postawionego zarzutu, a tymczasem tak nie jest, co stanowi istotną jego wadę.
Sprawę komplikuje dodatkowo okoliczność, że świadek M. P., której, jako pierwszej, M. G. zdała relację ze zdarzenia z [...] października 2018 r., zeznała, że z relacji M. G. wynika, że skarżący poinformował, że złożenia przez M. G. korzystnych dla M. N. zeznań, spowoduje, że nie doniesie ona na M. G.. To samo usłyszał od świadka M. P., A. J., jak wynika z jego zeznań. Tymczasem sama M. G. oświadczyła mu, że jedynie odczuła, że skarżący oczekuje od niej określonych zeznań, nie obciążyła go wyartykułowaniem tego wobec niej [k. 43]. Z zeznań świadka A. J. nie wynika też by skarżący przyznał się do wypowiedzi wobec M. G., o tym, iż oczekuje od niej zeznań o określonej treści [k. 44]. Powyższe sprzeczności nie skłoniły jednak organów do dokonania jednoznacznych i nie budzących wątpliwości ustaleń, czy przypisywane skarżącemu słowa szantażu padły z jego ust wobec M. G.. Teza taka byłaby jednak nieuprawniona w obliczu jednoznacznych zeznań M. G., że skarżący nie dopuścił się słownego szantażu.
W tej sytuacji oskarżenie, skoro zarzuca szantaż, w istocie mogłoby oprzeć się jedynie na tym, co odczuła M. G. po rozmowie ze skarżącym, odbytej w dniu [...] października 2017 r. Jakkolwiek problematycznym jest konstruowanie oskarżenia na odczuciach, to zakładając nawet taką możliwość, rzeczą organów winno było być ustalenie, czy te odczucia były obiektywnie usprawiedliwione. By jednak ocenić to zagadnienie, należało w sposób nie budzący wątpliwości ustalić zasadnicze dla sprawy fakty. Po pierwsze, co powiedział skarżący wobec M. G., dlaczego to uczynił, co miał na celu, jaki był tego kontekst sytuacyjny, w szczególności w zakresie relacji łączących obie te osoby. Organy skupiły się jedynie na fragmencie zdarzeń do których doszło [...] października 2018 r., zupełnie pomijając ustalenie faktów, które bezpośrednio poprzedzały zarzucany skarżącemu czyn. Jak natomiast wynika z twierdzeń skarżącego, w tym zawartych w odwołaniu, bezpośrednio przed jego rozmową z M. G. i przekazaniem jej stanowiska M. N., M. G. zwróciła skarżącemu zakupione przez niego dla niej kolczyki i wręczyła mu [...] zł, tytułem zapłaty za uregulowanie przez niego rachunków gastronomicznych, z okresu kiedy spotykali się prywatnie, poczym nazwała go ludzką świnią. Powodem zerwania przez M. G. ze skarżącym była okoliczność, że ten bez jej zgody ujawnił M. N., jak będzie zeznawała M. G. w jej sprawie. Organ ani faktów tych nie ustalił, ani też nie ustosunkował się do nich, pomimo okoliczności, że świadek M. T. potwierdziła fakt nazwania skarżącego przez M. G., świnią. Wobec powyższych okoliczności zachodziła potrzeba ustalenia, w jakim stopniu na zdenerwowanie M. G. w dniu [...] października 2017 r., wpłynął fakt zerwania przez nią prywatnych relacji ze skarżącym. Tymczasem organy nie ustaliwszy tej okoliczności, przyjęły, że fakt zdenerwowania M. G. wynikał z zaszantażowania jej przez skarżącego i jak wynika z materiału dowodowego zdenerwowanie to było relacjonowane przez świadków: M. P., A. J., jako potwierdzenie wiarygodności obciążających skarżącego zeznań M. G..
Sprawa ta jest szczególnie istotna, ponieważ oskarżenie opiera się głównie na jej relacji w postaci jej zeznań, jak i zeznań osób, którym swą relację przekazała, która następnie została zniekształcona, z niekorzyścią dla skarżącego. Pierwotna relacja świadka M. G. w sposób wyraźny wykluczyła zasugerowanie jej przez skarżącego, że korzystne dla M. N. M. [...], powstrzymają M. N. przez złożeniem doniesienia na M. G.. Tymczasem już świadkowie, którym M. G. opowiedziała o zdarzeniu, zniekształcili relację o jego przebiegu, przypisując skarżącemu fakt domagania się od M. G. określonych zeznań. Dotyczy to świadków M. P. i A. J.. Świadek A. J. posunął się zresztą do tego, że zatelefonował do sierż. szt. F. A., któremu opowiedział relację o zdarzeniu dodając o fakcie słownego szantażu, który wg. relacji M. G. nie miał miejsca [k. 68v], przesądzając niejako na szerszym forum wśród policjantów o winie skarżącego. Z kolei świadkiem tej rozmowy był asp. szt. T. W., który skutkiem tego również powziął wiedzę o zdarzeniu w wersji "ubogaconej" na niekorzyść skarżącego. Również świadek Z. G., powziął taką samą wiedzę, choć nie zdołał stwierdzić od kogo [k. [...]39].
Powyższe okoliczności dodatkowo świadczą o przynajmniej niedbałości w ustalaniu stanu faktycznego sprawy, co wyklucza powzięcie na jego podstawie właściwych konkluzji.
Należy również zwrócić uwagę na okoliczność, że organy wypowiedziały się w zakresie winy skarżącego poza zakresem postawionego mu zarzutu, stwierdzając, że ironiczne przypomnienie [...] [...] o obowiązku zeznawania prawdy przez skarżącego, godzi w zasady współżycia społecznego, a tym samym jest nieetyczne. Można odnieść wrażenie, że konkluzja taka znalazła się w rozważaniach organów na wypadek nieudowodnienia zarzucanej skarżącemu próby szantażu. Należy jednak wskazać, że organy mogą stwierdzać o winie strony obwinionej jedynie w ramach przedstawionego zarzutu, lecz nie poza nim. W tym miejscu należy też skonstatować, że bardzo kontrowersyjne jest założenie, iż obrońca strony obwinionej nie ma prawa zaapelować do świadka jej procesu o mówienie prawdy, zwłaszcza, kiedy jest ze świadkiem "na ty" i łączą go bądź łączyły bliskie, prywatne z nim relacje.
Zresztą zagadnienie, na jakich zeznaniach M. G. zależało skarżącemu, czy fałszywych, czy też zgodnych z prawdą, nie jest dla sprawy obojętne, zwłaszcza, że dotyczy ona postawy etycznej policjanta. W przedmiotowej sprawie zaś, to zagadnienie zupełnie zostało pominięte, tak w aspekcie poczynienia ustaleń faktycznych, jak i podjęcia jego analizy w aspekcie przesłanek podstawy prawnej wymierzenia kary dyscyplinarnej. Wobec jej uznaniowości, co do jej wymiaru, zagadnienie to winno było zostać przeanalizowane, co jednak nie miało miejsca.
Odrębnym zagadnieniem jest brak merytorycznego ustosunkowania się do zarzutów odwołania. Uczynienie tego dopiero w odpowiedzi na skargę należy ocenić, jako bezskuteczne.
W związku z powyższym, uznając, że skarżone orzeczenie narusza prawo, orzeczono, jak w pkt 1 wyroku, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1a oraz c, p.p.s.a. Ponownie rozpoznając sprawę organ będzie zobligowany do ustalenia w sposób wyczerpujący stanu faktycznego, stosując się do wytycznych zawartych w treści niniejszego uzasadnienia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło