II SA/Bd 829/08
WyrokWSA w Bydgoszczy2008-12-02
Skład orzekający: Renata Owczarzak, Elżbieta Piechowiak, Grzegorz Saniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, będąc zastępcą dyżurnego, który przyjął zgłoszenie o pobiciu i przełączył rozmowę do właściwej jednostki, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na zaniechaniu czynności służbowej lub wykonaniu jej w sposób nieprawidłowy, w szczególności poprzez brak zapewnienia natychmiastowej reakcji Policji i bezpodstawne przełączenie rozmowy?Ratio decidendi
Organ odwoławczy dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego i postępowania administracyjnego, dokonując dowolnej oceny materiału dowodowego. W szczególności, błędnie uznał przełączenie rozmowy do właściwej jednostki za bezpodstawne, co stanowiło podstawę zarzutu przewinienia dyscyplinarnego. Brak jest również podstaw do stwierdzenia, że policjant nie przyjął zgłoszenia. Wymierzona kara nagany nie była współmierna do stopnia zawinienia, a organ odwoławczy nie wykazał, dlaczego zmiana oceny stanu faktycznego nie wpłynęła na wymiar kary.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi sierżanta sztabowego A. W. na orzeczenie Komendanta Policji o wymierzeniu mu kary nagany za dwa przewinienia dyscyplinarne. Pierwsze dotyczyło nieetycznego zachowania wobec zgłaszającego potrzebę pomocy drogowej i nieudzielenia informacji o firmach świadczących takie usługi. Drugie dotyczyło niezapewnienia natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszenie o pobiciu i bezpodstawnego przełączenia rozmowy do innej jednostki. Organ odwoławczy uchylił orzeczenie w części dotyczącej pierwszego zarzutu, uniewinniając policjanta, ale utrzymał w mocy karę nagany za drugie przewinienie. WSA uchylił zaskarżone orzeczenie w części utrzymującej w mocy orzeczenie organu I instancji dotyczące drugiego zarzutu.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenie organu odwoławczego w części, w której uznano skarżącego winnym popełnienia czynu (drugiego zarzutu) oraz decyzję organu I instancji w części odnoszącej się do tego czynu. Sąd stwierdził, że zaskarżone orzeczenie w tej części nie podlega wykonaniu.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Renata Owczarzak (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Elżbieta Piechowiak Sędzia WSA Grzegorz Saniewski Protokolant Elżbieta Brandt po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 2 grudnia 2008 r. sprawy ze skargi A. W. na orzeczenie Komendanta [...] Policji w [...] z dnia [...] sierpnia 2008 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary nagany 1. uchyla zaskarżone orzeczenie w części utrzymującej w mocy pkt 2 orzeczenia Komendanta [...] Policji w [...] nr [...] z [...] lipca 2008 r. oraz orzeczenie Komendanta [...] Policji w [...] nr [...] z [...] lipca 2008 r. w części obejmującej pkt 2, 2. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu.
Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] r. Komendant Miejski Policji w [...], działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jednolity: Dz.U z 2007 r., Nr 43, poz. 277 z póżn. zm.), po dokonaniu analizy i oceny całokształtu okoliczności i materiału dowodowego w postępowaniu dyscyplinarnym uznano winnym sierż. szt. A. W. - referenta stanowiska samodzielnego ds. wykroczeń referatu prewencji Komisariatu Policji [...] z p.o. na stanowisku zastępcy dyżurnego Zespołu Dyżurnych Sztabu Policji Komendy Miejskiej Policji w [...], tego, że w dniu 7 kwietnia 2008 r. w [...] będąc zastępcą dyżurnego Sztabu Policji KMP nie przestrzegał zasad etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że w trakcie wykonywania czynności służbowych nie zachował się taktownie w stosunku do uczestnika zdarzenia drogowego dzwoniącego o godz. 22.16 pod numer alarmowy Policji i nie udzielił informacji dotyczącej działalności gospodarczych prowadzonych usług "Pomocy drogowej", będąc w ich posiadaniu tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji oraz tego, że w dniu 22 marca 2008 r. w [...] będąc zastępcą dyżurnego Sztabu Policji KMP w związku ze zgłoszeniem o godz. 19.03 pobicia mężczyzny i kobiety przez grupę około 20 osób ubranych w kaptury nieprawidłowo wykonywał czynności służbowe w ten sposób, że nie zapewnił natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszone wydarzenie oraz bezpodstawnie przełączył rozmowę do Komisariatu Policji [...], która nie została zrealizowana tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. W uzasadnieniu tego orzeczenia orzekający organ wskazał, iż na podstawie zebranego materiału dowodowego w postaci: protokołu przesłuchania świadka, notatek urzędowych z odsłuchu połączeń telefonicznych, protokołów przesłuchania obwinionego i innej dokumentacji ustalono stan faktyczny i prawny, który następnie stał się podstawą wydanego rozstrzygnięcia. Ustalono m.in. na podstawie odsłuchu nagrania zarejestrowanego na Wielokanałowym Komputerowym Systemie Nagrywania Rozmów COMPREC - rozmów telefonicznych oraz połączeń radiowych, że w przedmiotowej sprawie połączenie telefoniczne o godz. 22.16.36 na numer alarmowy Policji odebrał sierż. szt. A. W. Dzwoniący mężczyzna przedstawił się jako A. Ł., prosząc o pomoc drogową dlatego, że miał wypadek. Funkcjonariusz spytał się czy dzwoniący prosi o pomoc drogową czy przyjazd policjantów, gdyż nie rozumiał pytania. Stwierdzono, że funkcjonariusz nie wykazując własnej inicjatywy w uzyskaniu informacji na temat okoliczności i skutków wypadku odpowiedział: "proszę pana, no jeżeli chodzi o pomoc drogową, to musi Pan we własnym zakresie zadzwonić sobie na Telekomunikację Polska S.A i ustalić auto -holowanie pojazdów." Uzyskując taką merytoryczną informację, dzwoniący mężczyzna prosił o przybycie radiowozu i zabezpieczenia miejsca zdarzenia. Wówczas, dopiero sierż. szt. A. W. wypytywał o szczegóły "kolizji" tj. gdzie do niej doszło, jaki pojazd brał w tym udział - marka, numer rejestracyjny; informacje na temat drugiego uczestnika, a uzyskując odpowiedź, iż był to jeleń pyta się czy w pobliżu on nie leży. Będąc poinformowany, iż zgłaszający dachował polecił oczekiwać na przyjazd policjantów z Ruchu Drogowego, po czym pyta o potrzebę przesłania pomocy medycznej, która jak okazało się była zbędna. Następnie wskazano, że o godz. 23.44.17 zastępca dyżurnego sierż. szt. A. W. wydał polecenie funkcjonariuszom z Referatu Patrolowo Interwencyjnego KMP w [...] - o kryptonimie 344-31, aby przemieścili się drogą nr 80 na [...] pomiędzy Pędzewo, a Złąwsią Wielką aby potwierdzić zdarzenie – dachowania samochodu Dodge Caravan. Ostatecznie funkcjonariusze o godz. 00.09.43 w dniu 8 kwietnia 2008 r. zdarzenia nie potwierdzili, ponieważ nie zauważyli żadnego Caravana. O godz. 1:19:26 w dniu 8 kwietnia 2008 r. ponownie na numer alarmowy Policji zadzwonił A. Ł. Rozmowę, która trwa 5 minut 53 sek. prowadził sierż. szt A. W.. Pan A. Ł. pragnął się dowiedzieć, kto jest jego przełożonym?. Na pytanie funkcjonariusza "ale o co chodzi ?" rozmówca stwierdza w toku trwania rozmowy, iż "po raz pierwszy zawiódł się na Policji, dzisiaj miał zdarzenie drogowe, wezwał pomoc, prosił o pomoc drogową, (...) przeżył dziś dachowanie samochodem i po telefonie do was (Policji) stracił wszystko, cały szacunek do Policji. Wie o tym co się u Was działo; (...) nie ma do Panów pretensji bo wykonują rozkazy, zdaje sobie z tego sprawę, tylko chciał porozmawiać z Panem, który jest władny do zmiany przepisu, bo są to chore przepisy. Sierż. szt. A. W. wchodząc w polemikę ze zgłaszającym, który w dalszej treści rozmowy trzykrotnie twierdził, iż nie ma do niego pretensji, potwierdza, iż przepisy tworzy ustawodawca. Potwierdził, iż było zgłoszenie o dachowaniu Caravana, że został wysłany radiowóz, nie mniej po 3 godzinach nie zastano w tym miejscu żadnego samochodu. Rozmówca poinformował, iż jeden z jego pracowników ściągnął mu pomoc drogową. W dalszej części rozmówca stwierdzając, iż nie ma pretensji, wie czym śmierdzi ta praca, że to jest chore, takie jest jego zdanie. Dyżurny odpowiedział, iż takie mamy prawo, niestety my musimy poruszać się tylko i wyłącznie w granicach tego prawa (...), nie możemy wykraczać bo wtedy mamy przekroczenie uprawnień i wtedy policjanci za to idą siedzieć. Rozmówca oznajmił, iż będzie pierwszym człowiekiem, który będzie starał się to zmienić. Sierż. szt. A. W. poinformował rozmówcę, iż można przyjść do Komendanta na rozmowę, że jest taka instytucja jak Inspektorat, który wszelkie skargi rozpatruje. Jednakże mężczyzna nie chciał wnieść skargi na służbę dyżurną tylko na zarządzenie Komendanta, pytając czy to jest zarządzenie Komendanta? Jednakże sierż. szt. A. W. poinformował mężczyznę, że np. jeżeli jest to zarządzenie Komendanta Miejskiego wtedy pisze się do instytucji wyższej, czyli do Komendanta Wojewódzkiego, który jest w tej chwili w [...]. Na prośbę rozmówcy podał nazwisko Komendanta [...] Policji w [...] oraz adres Komendy.
Odnosząc się do drugiego czyny zarzucanego obwinionemu, organ podniósł, iż na podstawie odsłuchu nagrania zarejestrowanego w dniu 22 marca 2008 r. o godz. 19.03 na Wielokanałowym Komputerowym Systemie Nagrywania Rozmów COMPREC - rozmowy telefonicznej na numer alarmowy Policji, którą odebrał sierż. szt. A. W. ustalono, że dzwoniący mężczyzna przedstawił się jako J. R. informując, iż (...) jest w parku na bydgoskim, po uprzednim wyjściu z kościoła, gdzie wraz z żoną został zaatakowany przez bandę wyrostków, może z 20 osób (...). Na pytania dyżurnego co mu zrobili i czy coś zabrali? Odpowiedział: "no pobili, no pobili; nie zabrali". Na pytanie dyżurnego jak wyglądali i czy coś rzuciło mu się w oczy?, odpowiedział. (...) no parę dziewczyn, paru oczywiście w kapturach, apaszkach, no właśnie tak jak Pan słyszy żonę. Wówczas sierż. szt. A. W. poinformował, iż przełącza rozmowę do Komisariatu [...], skąd będzie miał radiowóz, lecz po upływie ok. 60 s. mężczyzna rozłączył się.
Podczas przesłuchania w charakterze obwinionego sierż. szt. [...] nie przyznał się do zarzucanych czynów i skorzystał z przysługującego mu prawa do składania wyjaśnień. Wyjaśnił m.in., iż "(...) odnośnie pierwszego zarzutu, to chciałby się odnieść do notatki służbowej sporządzonej w dniu 11 kwietnia 2008 r. na potrzeby czynności wyjaśniających, stwierdzając, że w sytuacji, gdy osoba prywatna dzwoniąc na numer alarmowy, która nie chce obecności Policji, a jedynie jej celem jest uzyskanie informacji na temat podmiotów gospodarczych prowadzących usługi pomocy drogowej na terenie [...], to w zakresie jego czynności służbowych nie leży podawanie informacji na ten temat. Co więcej mógł by być posądzony o wskazywanie konkretnych tylko firm, a wymienianie wszystkich jest niemożliwe, tym bardziej z uwagi na rodzaj stanowiska, które zajmuje. Stanowisko to charakteryzuje się, iż są cztery linie alarmowe, które odbiera jednym aparatem, reszta czeka w kolejce za zgłoszeniem. Tym samym przedłużanie rozmowy z jedną osobą powoduje dłuższe oczekiwanie innych zgłaszających. Uważa, że kartka ze spisem sześciu firm zajmujących się holowaniem nie jest dokumentem służbowym, a tym samym nie obliguje do korzystania z niego. Co do pozostałych swoich wypowiedzi, odwołał się do treści zawartych w wymienionej wyżej notatce. Odnośnie drugiego zarzutu A. W. stwierdził, że zapewnił natychmiastową reakcję Policji na zgłoszone wydarzenie w dniu 22 marca 2008 r. poprzez rozpytanie, przyjęcie zgłoszenia, które jest zarejestrowane na Wielokanałowym Systemie Komputerowym Comprec oraz poinformowanie, że pomoc najszybciej dotrze z Komisariatu Policji [...] skąd przyjedzie radiowóz. Wówczas przełączył tę rozmowę. Nadmienił, iż po rozpytaniu zgłaszającego ustalił, iż zdarzenie dotyczy pobicia czyli czynu, którego załatwienie jest w kompetencji komisariatu. W tym czasie była zmiana patroli RPI KMP i w związku z trwająca odprawą nie mógł zadysponować podległymi mu radiowozami - nie znał stanu służby w tej danej chwili. Ponadto dodał, że jego zdaniem, z wypowiedzi rozmówcy wynika, że to on się rozłączył".
Zdaniem orzekającego organu, przy stanowisku zastępcy dyżurnego Sztabu Policji tut. KMP znajduje się lista 6 jednostek wyznaczonych do usuwania pojazdów otrzymana ze Starostwa Powiatowego i na tej liście jest również Gospodarstwo Pomocnicze KMP [...] z własnym holownikiem i ewentualne wysłanie tego holownika na pewno nie wskazywało by na stronniczość prywatnych podmiotów gospodarczych. Tłumaczenie się sierż. szt. A. W., iż "(...) osoba prywatna dzwoniąc na numer alarmowy, która nie chce obecności Policji, a jedynie jej celem jest uzyskanie informacji na temat podmiotów gospodarczych prowadzących usługi pomocy drogowej na terenie [...], to w zakresie moich czynności służbowych nie leży podawanie informacji na ten temat" jest błędne, ponieważ w karcie opisu stanowiska pracy, z którą funkcjonariusz zapoznał się w dniu 4 września 2007 r. w punkcie 14 "Kryteria oceny realizacji zadań" jest wpisane, iż jednym z takich kryteriów jest: zaspokajanie potrzeb obywatela przez zrozumienie funkcji usługowej swojego stanowiska pracy". Wskazano, że także w swoich zeznaniach Naczelnik Sztabu Policji, któremu służbowo podlega sierż. szt. A. W. zeznał m.in., iż "wg niego powinien podać listę holowników, a zgłaszający mógł by sobie wybrać. Faktem jest, że nie ma szczególnych wytycznych w tym kierunku."
Organ podniósł również, że treść § 9 załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie Zasad etyki zawodowej policjanta brzmi: "w trakcie wykonywania czynności służbowych policjant powinien zachować szczególną wrażliwość i takt w stosunku do ofiar przestępstwa lub innego zdarzenia, udzielać im możliwie wszechstronnej pomocy, a także dbać o zachowanie dyskrecji", natomiast § 6 ust. 1 Zarządzenia nr 1173 Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji brzmi: "do zadań zastępcy dyżurnego jednostki Policji należy realizacja zadań wymienionych w § 5 ust 1 pkt 1 - 3, w zakresie określonym przez dyżurnego", którymi są: zapewnienie natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszone wydarzenie; realizowanie poleceń dyżurnego jednostki Policji wyższego stopnia i współdziałanie z dyżurnymi jednostek Policji. Ponadto wskazano na § 9 ust. 1 cyt. zarządzenia wymieniający zasady, poprzez które ma być realizowany § 5 ust. 1 pkt 1 cyt. zarządzenia; którymi są m.in.: bieżące przyjmowanie zgłoszeń o wydarzeniach oraz informacji uzupełniających oraz niezwłoczne inicjowanie działań po przyjęciu zgłoszenia lub informacji o wydarzeniu, a także bieżące kierowanie będącymi w jego dyspozycji siłami i środkami jednostek Policji. Zdaniem organu sierż. szt. A. W., któremu powierzono obowiązki odpowiedzialnej funkcji jaką jest stanowisko zastępcy dyżurnego Sztabu Policji nie zastosował się do obowiązujących poleceń. Właściwie i prawidłowo przyjął zgłoszenie J. R. o przestępstwie pobicia, które ścigane jest z urzędu, jednak bezpodstawnie przełączył tę rozmowę do KP [...], co w oczekiwaniu zdenerwowanej ofiary przestępstwa skutkowało jego rozłączeniem, a więc braku reakcji Policji na grupę około 20 osób realnie zagrażających zdrowiu innym osobom. Pozwoliło to organowi na stwierdzenie, że w świetle zebranego i ocenionego materiału dowodowego, iż nie budzącym wątpliwości są fakty, iż sierż. szt. A. W. przyjął dwa zgłoszenia wymagające niezwłocznego podjęcia działań ze strony Policji, lecz pomimo, że miał pełną świadomość czego dotyczą zgłoszenia, bezpodstawnie odstąpił od zlecenia zadań podległym służbom, a tym samym nie dopełnił obowiązków służbowych, w związku z czym kara nagany jest współmierna do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia.
W odwołaniu od powyższego orzeczenia A. W. wniósł o uniewinnienie zarzucając zaskarżonemu rozstrzygnięciu błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, iż obwiniony nie przestrzegał zasad etyki zawodowej nie zachowując się taktownie w stosunku do uczestnika zdarzenia drogowego oraz nie udzielając informacji dotyczącej działalności gospodarczych prowadzonych usług pomocy drogowej będąc w ich posiadaniu podczas gdy treść wypowiedzi, jej intonacja nie wskazują na brak kultury ze strony obwinionego, a w toku postępowania nie ustalono by osoba dzwoniąca była uczestnikiem jakiegokolwiek zdarzenia drogowego, przy czym udzielanie informacji dotyczącej działalności gospodarczych prowadzonych przez konkretne podmioty usług pomocy drogowych nie mieści się w zakresie obowiązków służbowych policjanta jak i nie wynika z zasad etyki. Odwołujący zarzucił również błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, iż obwiniony A. W. w dniu 22 marca 2008 r., będąc zastępcą dyżurnego Sztabu policji KMP w [...], w związku ze zgłoszeniem o godz. 19.03 pobicia mężczyzny i kobiety przez grupę ok. 20 osób ubranych w kaptury, nieprawidłowo wykonywał czynności służbowe w ten sposób, że nie zapewnił natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszone wydarzenie oraz bezpodstawnie przełączył rozmowę do komisariatu Policji [...], która nie została zrealizowana, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy, obwiniony zgodnie z właściwością rzeczową i terytorialną załatwiania zgłoszeń dotyczących pobić, skierował rozmówcę do właściwej jednostki, zmierzając tym samym do zapewnienia natychmiastowej reakcji właściwego organu Policji.
Komendant [...] Policji w [...] po rozpatrzeniu odwołania, orzeczeniem nr [...] z dnia [...] r. uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej zarzutu określonego w punkcie 1 i w tym zakresie uniewinnił obwinionego, w pozostałym zaś zakresie zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy. Zdaniem organu odwoławczego decyzja organu l instancji wymagała modyfikacji w zakresie oceny pierwszego z zarzuconych obwinionemu przewinień dyscyplinarnych, ponieważ uznanie obwinionego za winnego czynu, ujętego w punkcie pierwszym zaskarżonego orzeczenia, nie znalazło odzwierciedlenia w zebranym materiale dowodowym. W postępowaniu nie poparto dowodami tezy, o nieetyczności postawy obwinionego w związku z prośbą pana A. Ł., a sierż. szt. A. W. starannie wypytał telefonującego, na okoliczność zdarzenia drogowego. Zachowywał się wobec A. Ł. w poprawny, zgodny z procedurą sposób. Skierował, we wskazane przez zgłaszającego miejsce, patrol policyjny. Jednocześnie obwiniony nie miał prawnego obowiązku udzielenia panu A. Ł. informacji, o podmiotach świadczących usługi pomocy drogowej. Natomiast odnośnie drugiego z zarzuconych obwinionemu czynów, organ nie podzielił argumentów wyrażonych w odwołaniu, ponieważ w jego ocenie wina w zakresie tego czynu, nie budzi wątpliwości, a A. W. nie zachował się w sposób zgodny z procedurą. Wskazano, że zgodnie z unormowaniami zawartymi w zarządzeniu nr 1173 Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji, dyżurny lub zastępca dyżurnego jednostki Policji mają obowiązek, zapewnienia natychmiastowej reakcji na zgłoszone wydarzenie i niezwłoczne zainicjowanie stosownych działań w związku z czym sierż. szt. A. W. mógł i powinien był, zgodnie z dyspozycją przedmiotowego zarządzenia, przyjąć bieżące zgłoszenie, a także zebrać informacje uzupełniające. Uznano, że obwiniony miał obowiązek przyjąć zgłoszenie i podjąć działanie umożliwiające udzielenie realnej pomocy pokrzywdzonemu i jego żonie, lecz tego obwiniony zaniechał w oczywisty sposób, ponieważ nie zatroszczył się o sprawdzenie, w jaki sposób jednostka podległa zrealizowała czynności do przedmiotowego zdarzenia. Tym samym zaniechał zapewnienia właściwego obiegu informacji o zaistniałym zdarzeniu. Podniesiono, że obwiniony miał oczywiście prawo poinformować, właściwą rzeczowo i terytorialnie, jednostkę Policji o zdarzeniu, lecz w istocie tego nie uczynił. Poprzestał na rozpytaniu i automatycznym przełączeniu rozmowy do podległego komisariatu Policji, bez jakiejkolwiek ingerencji nadzorczej, w zakresie sposobu realizacji czynności, zainicjowanych przez siebie do zgłoszonej sprawy. Obwiniony po prostu schematycznie "pozbył się problemu", przerzucając odpowiedzialność za zadanie na podległą jednostkę Policji. Nie zamieścił żadnej wzmianki w dokumentacji, że ktokolwiek zgłaszał popełnienie przestępstwa. Na tej podstawie organ odwoławczy stwierdził, że obwiniony nie przekonał, iż jest niewinny w związku z czym należy w tej sytuacji uznać, iż współmierną do stopnia zawinienia i spełniającą właściwą funkcję prewencji indywidualnej wobec obwinionego, będzie kara nagany.
W skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Bydgoszczy A. W. wniósł o uchylenie orzeczenia organu odwoławczego, w części utrzymującej w mocy orzeczenie organu I instancji, zarzucając zaskarżonemu rozstrzygnięciu błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że obwiniony nieprawidłowo wykonywał czynności służbowe, podczas gdy obwiniony wykonywał czynności służbowe zgodnie z przepisami prawa, wewnętrznymi zarządzeniami i zasadami etyki zawodowej oraz naruszenie przepisów postępowania dyscyplinarnego tj. art. 135g ust.1 ustawy o Policji poprzez nieuwzględnianie okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego. Ponadto skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania dyscyplinarnego tj. art. 135 g ust.2 ustawy o Policji poprzez nieuwzględnienie na korzyść obwinionego nie dających się usunąć wątpliwości, a także naruszenie przepisów art. 7, 8 i 123 K.p.a. poprzez zaniechanie dochodzenia przez organ prowadzący postępowanie ustalenia prawdy materialnej, poprzez prowadzenie postępowania w sposób, który nie pogłębia zaufania obywateli do organów Państwa oraz poprzez powoływanie się w toku postępowania dyscyplinarnego na dokumenty, które nie zostały uznane za dowód na podstawie stosownego postanowienia. Zdaniem skarżącego, odnoszącego się do stawianych zarzutów, po przyjęciu zgłoszenia i rozpytaniu (czynności te oceniono jako prawidłowe) podjął właściwą i zgodną z zarządzeniami decyzję o skontaktowaniu zgłaszającego z jednostką Policji, która mogła najszybciej zareagować a jednocześnie była kompetentna dla załatwienia niniejszej sprawy. W zakresie bowiem kompetencji Komisariatu Policji leżało interweniowanie w sprawach dotyczących pobić lub naruszenia nietykalności, a mających miejsce na terenie okolic ulicy [...]. Skarżący wskazał, że ustalał okoliczności zdarzenia celem określenia prawnej kwalifikacji czynu albowiem od tego zależało podjęcie działań przez określone służby policji. W konsekwencji rozpytania wykluczony został rozbój, co w przeciwnym wypadku uzasadniałoby działania jednostki KMP. Obwiniony w czasie gdy podejmował decyzję nie miał w dyspozycji służb, które mogłyby zareagować szybciej niż jednostki komisariatu. Dlatego też właśnie w ten, a nie inny sposób podjął próbę udzielenia pomocy zgłaszającym. Zdaniem skarżącego, niewytłumaczalnym jest także powoływanie się przez Komendanta [...] i [...] Policji na zapoznanie się skarżącego z pismem tego ostatniego, oznaczonego L.dz. [...], w sytuacji gdy zapoznanie to nastąpiło po dacie domniemanego czynu jakiego miał się dopuścić skarżący. Świadczy to według niego w sposób dobitny o niedbałym przeprowadzeniu postępowania i szukaniu "na siłę" argumentów przeciwko skarżącemu bez choćby pobieżnej analizy dokumentów, na które się powołuje. Skarżący zarzucił, iż w niniejszej sprawie naruszono zasady postępowania dowodowego, które miało istotny wpływ na jego przebieg, zwracając przy tym uwagę, że organ w postępowaniu dyscyplinarnym winien przestrzegać zasady dochodzenia do prawdy materialnej (art. 7 K.p.a.), a więc podejmować wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, pogłębiając jednocześnie zaufanie obywatela do działań organu (art. 8 K.p.a.). Zdaniem skarżącego z akt niniejszego postępowania wynika, że w zasadzie oprócz przesłuchania skarżącego w charakterze obwinionego, organ prowadzący postępowanie nie poczynił własnych ustaleń w zakresie stawianych zarzutów dyscyplinarnych. W przeprowadzonym postępowaniu posiłkowano się materiałami, które nie zostały w sposób procesowy włączone do akt postępowania. Wskazać należy tu choćby oględziny nagrania dokonanego w systemie Comprec, w zakresie którego nie wydano stosownego postanowienia (dopuszczenie dowodu lub odmowa dopuszczenia dowodu następują w formie postanowienia - art. 123 K.p.a. w zw. z art. 78 k.p.a.). Brak takiego postanowienia uzasadnia twierdzenie, że organ nie poczynił własnych ustaleń, a taka praktyka jest niedopuszczalna. Skarżący uważa, że organ procesowy nie poczynił żadnych kroków w zakresie ustalenia faktycznego zaistnienia zdarzenia, które było przedmiotem niniejszego postępowania.
W odpowiedzi na skargę organ, nie znajdując podstaw do jej uwzględnienia, wniósł o jej oddalenie, powołując się na szczegółowe, merytoryczne uzasadnienie swojego stanowiska zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Po raz kolejny organ podkreślił, że w jego ocenie wina obwinionego w zakresie zarzucanego czynu nie budzi wątpliwości, ponieważ A. W. nie zachował się zgodnie z procedurą.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna, gdyż rozstrzygając sprawę dotyczącą stwierdzenia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, organ odwoławczy dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego oraz postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270; z późn. zm.; zwanej dalej "p.p.s.a.") kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów wymienionych w art. 3 § 2 p.p.s.a., sprawowana jest w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a – c p.p.s.a.) lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Sąd administracyjny ma ponadto obowiązek wziąć pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, które zauważył w rozpoznawanej sprawie niezależnie od zarzutów podniesionych w skardze i dokonać oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu.
Przedmiotem kontroli dokonywanej przez Sąd w niniejszym postępowaniu jest rozstrzygnięcie właściwych organów Policji w przedmiocie popełnienia przez sierż. szt. A. W. zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego. Punktem wyjścia dla dalszych rozważań należy więc uczynić stwierdzenie, iż warunkiem odpowiedzialności dyscyplinarnej jest popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Zgodnie z art. 132 ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne może polegać na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. By można policjantowi zarzucić naruszenie dyscypliny służbowej należy wykazać zawinione przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych (art. 132 ust. 2 cyt. ustawy). W art. 132 ust. 3 w pkt 1 – 9 ustawy wymienia się przykładowe okoliczności stanowiące naruszenie dyscypliny służbowej, którym jest w szczególności:
1) odmowa wykonania albo niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego, względnie organu uprawnionego na podstawie ustawy do wydawania poleceń policjantom, z wyłączeniem rozkazów i poleceń, o których mowa w art. 58 ust. 2;
2) zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy;
3) niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa;
4) wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie;
5) postępowanie przełożonego w sposób przyczyniający się do rozluźnienia dyscypliny służbowej w podległej jednostce organizacyjnej lub komórce organizacyjnej Policji;
6) stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka oraz spożywanie alkoholu lub podobnie działającego środka w czasie służby albo w obiektach lub na terenach zajmowanych przez Policję;
7) utrata służbowej broni palnej, amunicji lub legitymacji służbowej;
8) utrata przedmiotu stanowiącego wyposażenie służbowe, którego wykorzystanie przez osoby nieuprawnione wyrządziło szkodę obywatelowi lub stworzyło zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa powszechnego;
9) utrata dokumentu zawierającego informacje stanowiące tajemnicę państwową lub służbową.
Zachowanie skarżącego zostało zakwalifikowane jako zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy na podst. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Niezbędnym jednak elementem jest wykazanie zawinienia przy popełnianiu zarzucanego czynu. Art. 132a definiuje zawinienie przewinienia dyscyplinarnego przez działanie w zamiarze popełnienia przewinienia tj. policjant chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi, bądź nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je na skutek nie zachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo, że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Organ I instancji zarzucił skarżącemu brak zapewnienia natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszenie zdarzenia oraz bezpodstawne przełączenie rozmowy do Komisariatu Policji [...], które nie zostało zrealizowane tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. W uzasadnieniu orzeczenia I instancji przytoczono treść § 6 ust. 1 Zarządzenia nr 1173 KGP z 10 listopada 2004 w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji, zgodnie z którym do zadań zastępcy dyżurnego jednostki Policji należy realizacja zadań wymienionych w § 5 ust. 1 – 3, w zakresie określonym przez dyżurnego tj. zapewnienie natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszone wydarzenie; realizowanie poleceń dyżurnego jednostki Policji wyższego stopnia i współdziałanie z dyżurnymi jednostek Policji.
Postanowienie § 5 ust. 1 pkt 1 cyt. zarządzenia realizuje się przez określone w § 9 zarządzenia: bieżące przyjmowanie zgłoszeń o wydarzeniach oraz informacji uzupełniających oraz niezwłoczne inicjowanie działań po przyjęciu zgłoszenia lub informacji o wydarzeniu, a także bieżące kierowanie będącymi w jego dyspozycji siłami i środkami jednostek Policji.
Powołano się też na pismo Komendanta [...] Policji w [...] z [...] r., że zgodnie z § 5 zarządzenia nr 1173 do zadań dyżurnego jednostki Policji należy m.in. zapewnienie natychmiastowej reakcji na zgłoszone wydarzenie. Zachowanie to powinno być realizowane poprzez bieżące kierowanie siłami i środkami będącymi w dyspozycji dyżurnego. Organ uznał, że skarżący nie zastosował się do poleceń, gdyż bezpodstawnie przełączył rozmowę do Komisariatu Policji [...], co w oczekiwaniu zdenerwowanej ofiary przy telefonie skutkowało rozłączeniem rozmowy, a więc brakiem reakcji Policji na grupę ok. 20 osób realnie zagrażających zdrowiu innych osób, ale jednocześnie przyjęto, że skarżący właściwie przyjął zgłoszenie
Organ II instancji stwierdził, że wina skarżącego nie budzi wątpliwości, gdyż skarżący nie zachował się w sposób zgodny z procedurą. Powołano się na zarządzenie nr 1173 i pismo Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 12 października 2007 r. Zadania, których realizacji obwiniony zaniechał, wynikały z zakresu jego obowiązków służbowych. Obwiniony znał treść tych unormowań i miał obowiązek zapewnienia natychmiastowej reakcji na zgłoszone wydarzenie i niezwłocznie zainicjowanie stosownych działań. Mógł on i powinien przyjąć zgłoszenie i zebrać informacje uzupełniające. Obowiązkiem obwinionego było podjęcie współdziałania z dyżurnym Komendy Miejskiej [...], bo ta jednostka miała zrealizować polecenie jednostki wyższego stopnia. Tymczasem nie wykonano żadnych czynności, bo obwiniony nie wykonał żadnych poleceń i nie powiadomił skutecznie jednostki o zdarzeniu. Obwiniony miał obowiązek przyjąć zgłoszenie i podjąć działania, a tego zaniechał w oczywisty sposób. Nie sprawdził też jak jednostka zrealizowała czynności co do tego zdarzenia .
Odmiennie od organu I instancji organ odwoławczy uznał, że obwiniony miał prawo poinformować właściwą rzeczowo i terytorialnie jednostkę Policji o zdarzeniu, lecz tego w istocie nie uczynił, gdyż automatycznie przełączył rozmowę bez ingerencji nadzorczej w zakresie sposobu realizacji czynności zainicjowanych przez siebie. Nie zamieścił też wzmianki w dokumentach, że zgłoszono popełnienie przestępstwa. Zdaniem organu odwoławczego sierżant był świadomy tego, że uchybił swoim obowiązkom, skutkiem czego doprowadził do podważenia zaufania obywateli do Policji jako instytucji.
Już z pobieżnej analizy ustaleń dotyczących stanu faktycznego wynika, że organ odwoławczy przyjął, że obwiniony nie przyjął zgłoszenia twierdząc, że zaniechał tego w oczywisty sposób, podczas gdy organ I instancji uznał, że zgłoszenie zostało przyjęte właściwie. Ten element opisu stanu faktycznego jest istotnym w całokształcie oceny zachowania obwinionego, gdyż jako taki musi wpływać na ocenę zawinienia w zachowaniu skarżącego. Stopień zawinienia co do zasady decyduje o zastosowaniu sankcji, zatem ustalenia mniej korzystne nie powinny negatywnie oddziaływać na sytuację prawną skarżącego, który wniósł odwołanie od orzeczenia organu I instancji.
Można prezentować pogląd, że w okolicznościach niniejszej sprawy nie miało to wpływu na rodzaj sankcji i w efekcie nie pogorszyło sytuacji skarżącego ale w tym momencie pojawiła się uzasadniona wątpliwość, czy słuszne jest zastosowanie takiej samej sankcji bez względu na stopień zawinienia i charakter naruszeń. Ponadto należy wskazać, że w orzeczeniu organu I instancji skarżącemu wymierzono karę nagany za dwa przewinienia, a organ II instancji uniewinnił skarżącego co do jednego z nich i nie miało to wpływu na wymiar i rodzaj kary. Trudno zrozumieć jakimi kryteriami kierował się organ poprzestając na zastosowaniu takiej samej sankcji przy istotnie zmienionej ocenie stanu faktycznego. Nie wydaje się, by trafna była argumentacja, że skoro najłagodniejszą karą jest kara nagany, to bez względu na ilość i charakter naruszeń zasadnym jest ukaranie co do zasady. Wracając do oceny ustaleń organu II instancji, że obwiniony nie przyjął zgłoszenia, to należy wskazać, że organ nie opisał czym się kierował przyjmując ustalenie mniej korzystne dla skarżącego. W uzasadnieniu stwierdzono, że obwiniony w sposób oczywisty zaniechał przyjęcia zgłoszenia, podczas gdy zarejestrowano rozmowę, a obwiniony rozpytał o okoliczności zdarzenia. Można się jedynie domyślać, że organ mógł mieć na uwadze brak odnotowania tego zdarzenia, a więc dopełnienia określonych czynności formalnych, ale nie wydaje się, by uzasadnione było w tym przypadku twierdzenie o nie przyjęciu zgłoszenia. W uzasadnieniu orzeczenia organu odwoławczego zabrakło argumentów uzasadniających "oczywistość" zaniechania przyjęcia zgłoszenia
Kolejna rozbieżność w ocenie ustaleń stanu faktycznego dotyczy możliwości przekazania zgłoszenia do jednostki właściwej rzeczowo i terytorialnie. Tu organ odwoławczy przyjął, że obwiniony mógł to uczynić, natomiast organ I instancji stwierdził, że bezpodstawne było przełączenie rozmowy do Komisariatu Policji [...], powołując się na zarządzenie nr 1173 Komendanta Głównego Policji z dnia 10 listopada 2004 r. Na stronie 70 akt w piśmie kierowanym do komendantów [...] Policji województwa [...], powołując się na zarządzenie 1173 stwierdzono, że osoba przyjmująca informację nie może ograniczyć się wyłącznie do przekierowania (przełączenia) rozmowy do komisariatu Policji. Interpretacja tego zapisu nie pozwala więc na kategoryczne stwierdzenie, którym posłużył się organ I instancji, że przełączenie było bezpodstawne. Zapis ten każe przyjąć, że można przekierować rozmowę, ale należy wykonać dodatkowe czynności, na które wskazał organ II instancji. W tym przypadku organ I instancji dokonał nadinterpretacji powołanych aktów, konsekwencją czego był kategorycznie sformułowany zarzut obwiniający skarżącego o bezpodstawne przełączenie rozmowy. Organ przyjął, że przełączenie rozmowy było sprzeczne z zaleceniami, a skoro znalazło się w formule zarzutu, za który wymierzono określoną karę, to trzeba podkreślić, że miało na nią bezpośredni wpływ.
Skarżącego obwiniono również o brak zapewnienia natychmiastowej reakcji Policji na zgłoszenie oraz bezpodstawne przełączenie rozmowy, która nie została zrealizowana. Skoro nie można nadać waloru bezpodstawności próbie przełączenia rozmowy to nie można też przyjąć zawinienia w tym przedmiocie. W przypadku uznania, że próba przełączenia nie naruszyła przepisów prawa, nie można wyprowadzić wniosku, że stanowiła ona naruszenie dyscypliny. W tych okolicznościach organ odwoławczy powinien zweryfikować opis zarzucanego czynu i ocenić czy mogło to mieć wpływ na zastosowanie sankcji. Należało też ocenić czy i jaki wpływ miał skarżący na realizację przełączenia.
W tym miejscu należy przytoczyć treść art. 134h ustawy, który stanowi, że wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
W rozpoznawanej sprawie pomimo tego, że druga część ocenianego zarzutu została zweryfikowana przez organ II instancji, to organ nie wskazał dlaczego jest to obojętne dla wymiaru kary.
W konkluzji należy stwierdzić, że organy w sposób dowolny oceniły zgromadzony materiał dowodowy. Pomimo weryfikacji istotnych ustaleń przez organ II instancji, nie wskazał on dlaczego jest to obojętne dla zastosowanej sankcji. Ponadto organ odwoławczy nie sformułował ostatecznie na czym polega zarzut, skoro nie ma podstaw do przyjęcia, że doszło do bezpodstawności przełączenia rozmowy. Te elementy rzutują na ocenę stopnia zawinienia i konieczność zapewnienia adekwatnego do stopnia zawinienia ewentualnego ukarania sprawcy naruszenia dyscypliny o ile ku temu będą uzasadnione przesłanki. Wymaga to jednak ponownej, wnikliwej oceny zebranego materiału dowodowego.
Wobec powyższego sąd po rozpoznaniu sprawy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), uchylił zaskarżone orzeczenie w części, w której uznano skarżącego winnym popełnienia czynu oraz decyzji organu I instancji w części odnoszącej się do tego czynu. W oparciu o art. 152 wymienionej ustawy Sąd stwierdził, że zaskarżone orzeczenie w oznaczonej wyżej części nie może być wykonane.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło