II SA/Bd 847/09

WyrokWSA w Bydgoszczy2009-11-18

Skład orzekający: Jerzy Bortkiewicz, Grzegorz Saniewski, Anna Klotz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dodatek za rozłąkę przysługuje żołnierzowi zawodowemu, jeśli czas dojazdu publicznymi środkami transportu między miejscowością zamieszkania a miejscowością pełnienia służby, uwzględniając najdogodniejsze połączenie (PKP), nie przekracza dwóch godzin w obie strony, mimo subiektywnych odczuć żołnierza co do uciążliwości podróży i innych czynników niezwiązanych bezpośrednio z czasem przejazdu?
Ratio decidendi
Dodatek za rozłąkę przysługuje żołnierzowi zawodowemu, gdy nie istnieje dogodne połączenie komunikacyjne między miejscowością zamieszkania a miejscowością pełnienia służby. "Dogodne połączenie" definiuje się jako takie, gdzie czas dojazdu publicznymi środkami transportu, uwzględniając najkorzystniejszy czas przejazdu w obie strony, nie przekracza dwóch godzin, licząc od stacji/przystanku do stacji/przystanku. Subiektywne odczucia żołnierza co do uciążliwości podróży, odległości od stacji/przystanku do miejsca zamieszkania/służby, czy godziny odjazdów, nie są decydujące, jeśli czas przejazdu najdogodniejszym środkiem transportu (PKP) mieści się w ustawowym limicie dwóch godzin.
Stan faktyczny
Skarżący, żołnierz zawodowy, domagał się przyznania dodatku za rozłąkę, argumentując, że codzienne dojazdy między miejscowością zamieszkania a miejscowością służby są uciążliwe i naruszają jego prawo do odpoczynku. Organy administracji odmówiły przyznania dodatku, uznając, że istnieje dogodne połączenie kolejowe (PKP) między miejscowościami, którego czas przejazdu w obie strony nie przekracza dwóch godzin. Skarżący kwestionował tę ocenę, wskazując na inne czynniki, takie jak odległość od stacji, godziny odjazdów oraz uciążliwość pobytu na dworcu. Sąd administracyjny rozpoznał skargę na decyzję utrzymującą w mocy odmowę przyznania dodatku.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Grzegorz Saniewski Sędzia WSA Anna Klotz Protokolant Katarzyna Korycka po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 18 listopada 2009 r. sprawy ze skargi Z. K. na decyzję Dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego w B. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie dodatku za rozłąkę oddala skargę. Szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w [...], decyzją z [...] maja 2009r., na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14.06.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późno zm.), art. 86 ust. 1, art. 104 ust. 1 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz. U. Nr 141, poz. 892 z późno zm.), § 2 pkt 4-6, § 3 ust. 1 pkt 6, § 7a, § 10 rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 28 maja 2004 r. w sprawie należności żołnierzy zawodowych za przeniesienia i podróże służbowe (Dz. U. Nr 140 poz. 1487 z późno zm.), odmówił ustalenia skarżącemu dodatku za rozłąkę. W uzasadnieniu decyzji, organ ustalił, że skarżący rozkazem Personalnym Dowódcy Wojsk Lądowych z dnia [...].05.2007 r. został wyznaczony na stanowisko Szef wydziału - Zastępca Komendanta w Wojskowej Komendzie Uzupełnień w [...] i zgodnie w dniu [...].07.2009 r. objął stanowisko służbowe w Wojskowej Komendzie Uzupełnień w [...] do którego przesiedlił się i zameldował. Członkowie jego rodziny nie przesiedlili się wraz z nim do nowego miejsca pełnienia służby i zamieszkują w miejscowości [...], do której jest możliwy codzienny dojazd publicznymi środkami transportu. W ocenie organu brak jest przesłanek do przyznania dochodzonego dodatku zarówno na podst. § 7a ust. 1, jak i na podst. § 2 ust. 7 w/w rozporządzenia. Nie zachodzi bowiem sytuacja by członkowie rodziny strony zamieszkiwali w miejscowości do której nie jest możliwy codzienny dojazd publicznymi środkami transportu (§ 7a ust. 1), ani też sytuacja by brak było dogodnego połączenia komunikacyjnego pomiędzy miejscowością pełnienia służby, a miejscem zamieszkania rodziny strony (§ 2 ust. 7), z uwagi na okoliczność, że pomiędzy [...] a [...] istnieje połączenie komunikacyjne PKS i PKP, przy czym połączenie PKP w relacji [...] - [...] i [...] - [...] w obie strony nie przekracza dwóch godzin i wynosi [...] min. W odwołaniu od powyższej decyzji, skarżący zarzucił naruszenie przez organ I instancji przepisu art. 7 oraz 9 kpa, poprzez nieuwzględnienie dowodu w postaci meldunku Komendanta WKU w [...] z [...].05.2009 r. i nieustosunkowanie się do niego. Ponadto skarżący zarzucił, że organ I instancji nie wziął pod uwagę okoliczności, że połączenie PKS pomiędzy omawianymi miejscowościami, wynosi w obie strony [...] a także organ nie wyjaśnił, w jakiej odległości jest stacja (przystanek) najbliższa miejsca pełnienia służby oraz stacja (przystanek) najbliższa miejsca zamieszkania, co stanowi zasadniczy element definicji określonej w § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia. Strona wyjaśniła przy tym, że najbliższa stacja PKP znajduje się [...] m od miejsca pełnienia służby i [...] m od miejsca zamieszkania, a przystanek PKS znajduje się [...] m od miejsca pełnienia służby i [...] m od miejsca zamieszkania, z czego wynika, że połączenie PKS jest dla niego dogodne. Strona zwróciła uwagę na naruszenie przez organ art. 60 ust. 3 w/w ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, stanowiącego, że żołnierzowi służy prawo do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku, gdy tymczasem strona odpoczywa tylko 7-8 godzin, gdyż nie uważa przebywania w podróży oraz korzystania z dworcowych poczekalni za odpoczynek, ale za uciążliwość często gorszą od pracy, z uwagi na powszechnie znane warunki panujące na dworcach. Dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego, decyzją z [...] lipca 2007 r. utrzymał w mocy zaskarżona decyzję. Organ odwoławczy uznał, że zarzut naruszenia przepisów postępowania nie jest zasadny, ponieważ w sprawie zostało w sposób wyczerpujący przeprowadzone postępowanie dowodowe, w szczególności organ I instancji wziął pod uwagę czas przejazdu wszystkimi dostępnymi środkami komunikacji publicznej (tak PKP jak i PKS), w wyniku czego ustalił, że najdogodniejsze połączenie komunikacyjne zapewniające dojazd w obie strony poniżej dwóch godzin zapewnia komunikacja kolejowa PKP, przy czym na potwierdzenie swoich ustaleń, organ I instancji przedstawił szczegółowe wyliczenie. W skardze złożonej do Sądu, strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji i podtrzymała zarzuty zawarte w odwołaniu, a nadto dodała, że połączenie komunikacyjne musi mieć związek z czasem pracy czasu pracy tj. od 7.30 do 15.30 oraz z czasami przejazdów środków komunikacji publicznej (PKP i PKS) i tylko wtedy będzie dogodne, jeżeli te dwa elementy będą logicznie spójne. Uznanie więc przez organy I i II instancji za dogodne połączenie PKP (wyjazd z [...] godz. [...] i powrót o godz. [...], plus dojścia do dworców kolejowych), stanowi naruszenie art. 60 ust.3 w/w ustawy z dnia 11 września 2003 o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, który stanowi, że żołnierzowi zawodowemu przysługuje w każdej dobie prawo do co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku. Strona powołała się też na naruszenie przez organy art. 7, 9, 10 § 1,77, 81, 107 § 3 kpa, gdyż nie miała możliwości brania czynnego udziału w postępowaniu, ani możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów i zgłoszenia swoich spostrzeżeń. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoją dotychczasową argumentację, zwracając uwagę na fakt, że w sprawie zostało w sposób wyczerpujący przeprowadzone postępowanie dowodowe, tym bardziej, że organy obu instancji ustaliły i wzięły pod uwagę czas przejazdu wszystkimi dostępnymi środkami komunikacji publicznej (tak PKP jak i PKS), ustalając, że najdogodniejsze połączenie komunikacyjne zapewniające dojazd w obie strony poniżej dwóch godzin zapewnia komunikacja kolejowa PKP. W ocenie organu odwoławczego nie zaszło naruszenie art. 77 i art. 81 kodeksu postępowania administracyjnego, ponieważ Dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego w [...] wydał decyzję w oparciu o całość zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a skarżący miał możliwość zapoznania się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i ustosunkowania do jego treści na każdym etapie postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do treści przepisu art. 1 ustawy z dnia 25.07.2002 r.- Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269; z późn. zm.), Sąd sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Rozpoznając niniejszą sprawę w świetle powyższych kryteriów, należało uznać, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżonej decyzji nie można skutecznie postawić zarzutu, iż została ona wydana z naruszeniem prawa mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Materialnoprawną podstawą rozpoznania niniejszej sprawy są przepisy w/w rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 28 maja 2004 r. w sprawie należności żołnierzy zawodowych za przeniesienia i podróże służbowe. W ocenie organów w przedmiotowej sprawie, nie występowały niezbędne do przyznania świadczenia, przesłanki § 7 lit. a ust. 3 lit. b, w/w rozporządzenia, który stanowi, że dodatek za rozłąkę przysługuje żołnierzowi przeniesionemu służbowo do miejscowości, z której nie istnieje dogodne połączenie komunikacyjne. Definicję pojęcia "dogodnego połączenia komunikacyjnego" zawiera § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia, który stanowi, że miejscowością, z której istnieje dogodne połączenie komunikacyjne, jest miejscowość, do której czas dojazdu publicznymi środkami transportu, przewidziany w rozkładzie jazdy, łącznie z przesiadkami, nie przekracza w obie strony dwóch godzin, licząc od stacji (przystanku) najbliższej miejsca pełnienia służby do stacji (przystanku) najbliższej miejsca zamieszkania, bez uwzględnienia dojazdu do i od stacji (przystanku) w obrębie miejscowości, z której żołnierz dojeżdża, oraz miejscowości, w której wykonuje obowiązki służbowe, z tym że, w przypadku gdy do tej miejscowości istnieją różne możliwości dojazdu, do obliczenia czasu dojazdu przyjmuje się czas jazdy ze stacji (przystanku) o najdogodniejszym połączeniu. Pomiędzy stronami wyłoniły się różnice w zakresie interpretacji tej normy, albowiem w ocenie organu, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, przy istnieniu dwóch możliwości połączeń (PKP i PKS) pomiędzy miejscowością zamieszkania skarżącego, a miejscowością pełnienia przez niego służby, to okolicznością przesądzającą o tym, które połączenie jest najdogodniejsze, powinien decydować krótszy łączny czas przejazdu pomiędzy tymi miejscowościami w obie strony. Skarżący natomiast wywodził, że okolicznościami decydującymi o tym, które połączenie jest najdogodniejsze, powinno decydować szereg różnych innych czynników, takich jak: - odległość stacji (przystanku) położonej w miejscowości służby od miejsca służby - odległość stacji (przystanku) położonej w miejscowości zamieszkania od miejsca położenia mieszkania - godziny odjazdu z miejscowości zamieszkania do miejscowości służby, oraz - godziny odjazdu z miejscowości służby do miejscowości zamieszkania, których to okoliczności organ nie rozważał. W istocie więc spór dotyczył rozumienia określonego w przepisie § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia, pojęcia najdogodniejszego połączenia, a w szczególności przesądzenia zagadnienia, czy organ winien badać charakter i cechy oferowanego przez publiczny środek transportu połączenia, rozumianego jako połączenie od stacji (przystanku) miejscowości zamieszkania żołnierza do stacji (przystanku) miejscowości służby lub połączenia w relacji odwrotnej, czy też badaniem powinno być objęte połączenie rozumiane jako połączenie w/w miejscowości od adresu jednostki, w której żołnierz pełni służbę do adresu jego miejsca zamieszkania (lub odwrotnego kierunku), łącznie z wszystkimi okolicznościami, przytoczonymi przez stronę postępowania. By można było dokonać prawidłowej wykładni tego pojęcia, należy przede wszystkim ustalić znaczenie użytego w rozporządzeniu wyrazu "połączenie", a dopiero następnie po rozstrzygnięciu czego dotyczy owo pojęcie, można dopiero rozważać znaczenie drugiego użytego w omawianym przepisie słowa "najdogodniejsze". W ocenie Sądu wyraz "połączenie" należy rozumieć w omawianym przypadku, jako możliwość przemieszczenia się przez żołnierza, publicznym środkiem transportu, od stacji (przystanku) miejscowości jego zamieszkania do stacji (przystanku) miejscowości pełnienia służby. Wynika to już z samego brzmienia przepisu § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia, w którym wyraźnie określa się - tak w zakresie odniesienia się do czasu przejazdu, jak i - w zakresie dogodności połączenia, że miejscem odniesienia jest stacja (przystanek), nie zaś inne bliżej nieokreślone miejsca (jak np. przystanek komunikacji miejskiej, adres jednostki wojskowej, czy adres kwatery w internacie). Oczywistym jest, że rozważane określenie ("najdogodniejsze połączenie"), nie może się odnosić do środków komunikacji miejskiej, czy tez innej, z których żołnierz mógłby skorzystać dojeżdżając do stacji PKP lub przystanku PKS, co wynika z samego tekstu omawianego przepisu, który zresztą wyraźnie wykluczył możliwość uwzględniania dojazdu do i od stacji (przystanku) w obrębie miejscowości, z której żołnierz dojeżdża, oraz miejscowości, w której wykonuje obowiązki służbowe, przy obliczaniu czasu dojazdu pomiędzy dwoma w/w miejscowościami. Skoro więc użyty w rozporządzeniu wyraz "połączenie" dotyczy połączenia pomiędzy stacją PKP (przystankiem PKS) w jednej miejscowości a stacją PKP (przystankiem PKS) w drugiej miejscowości, to użyte we wskazanym przepisie pojęcie "najdogodniejsze" musi odnosić się do połączenia w wyżej przedstawionym rozumieniu, nie zaś jako połączenie od adresu miejsca służby, czy kwatery w internacie, do adresu miejsca zamieszkania. W konsekwencji, po poczynieniu ustaleń co do istnienia dwóch rodzajów połączeń, dwóch przewoźników publicznych PKP i PKS, pomiędzy miejscowościami pełnienia służby i zamieszkania strony, rzeczą organów było wskazanie najdogodniejszego pomiędzy nimi połączenia. Skoro połączenia te różniły się jedynie czasem trwania podróży, to organy dokonały właściwej oceny, że dogodniejszym połączeniem jest połączenie oferowane przez PKP z uwagi na krótszy czas podróży w obie strony. Jest to okoliczność na tyle oczywista, że nie wymagała szerszego uzasadnienia. W sytuacji natomiast, kiedy analizowane przez organy w/w dwa połączenia różniłyby się innymi jeszcze cechami, jak występowanie konieczności przesiadek, ich liczba, konieczność wcześniejszej rezerwacji biletu, czy rażącej dysproporcji w cenach biletów, komforcie podróży, czy warunkach sanitarnych, co mogłoby być nieobojętne dla stanu zdrowia strony, to rzecz jasna, organy winny byłyby występujące różnice poddać szczegółowej analizie. W omawianej sprawie sytuacja taka jednak nie występowała. Skarżący nie powoływał się też na różnice w cechach połączenia. Skarżący powoływał się natomiast jedynie na okoliczności, które nie wchodziły w zakres znaczeniowy pojęcia "połączenia" w rozumieniu omawianej normy § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia, co w ocenie Sądu było niezasadne i co zwalniało organy od merytorycznego badania tych okoliczności. Nie można też skutecznie czynić organowi I instancji zarzutu, że nie ustosunkował się do meldunku Komendanta WKU w [...] z [...].05.2009 r., albowiem meldunek ten został sporządzony już po wydaniu decyzji pierwszoinstancyjnej, a informacje w nim zawarte organ ustalił we własnym zakresie (vide: k. 14 -15 akt administracyjnych). Trzeba również zauważyć, że przyjmując za właściwą drogę rozumowania skarżącego, że ustalanie okoliczności, które połączenie jest najdogodniejsze, może odbywać się nie w oparciu o cechy połączenia w rozumieniu omawianego przepisu, tylko w oparciu o okoliczności wskazywane przez stronę, to w istocie zawsze strona domagająca się przyznania dodatku za rozłąkę decydowałaby, jakie połączenie jest dla niej najdogodniejsze, opierając się na dowolnie przytaczanych okolicznościach, które uznałaby za istotne. Taka interpretacja omawianej normy nie zasługiwała więc za uwzględnienie. Słusznie więc organy zastosowały wykładnię gramatyczną omawianego przepisu, albowiem jego rozumienie nie nastręcza trudności interpretacyjnych Zastosowanie powszechnie akceptowanych reguł wykładni zakłada, że w pierwszej kolejności podejmuje się próbę ustalenia znaczenia językowego zawartej w przepisie reguły oraz poszczególnych jej składników. Inne rodzaje wykładni, jak funkcjonalna lub systemowa, jako pomocnicze, można zastosować wyjątkowo i tylko wówczas, gdy na tle dopuszczalnych reguł znaczeniowych języka etnicznego sens przepisu prawnego jest wieloznaczny. Wykładnia celowościowa nie może być stosowana w oderwaniu do wykładni językowej i wbrew tej wykładni (por. wyroki NSA z 7 grudnia 1992 r., sygn. akt SA/Po 1167/92, Wspólnota 1993, nr 40, poz. 18 oraz z 21 marca 2000r., sygn.akt SA/Rz 595/99, POP 2002, Nr1, poz. 23). Należy w tym miejscu zauważyć, że skarżący praktycznie nie wskazał, w jakim fragmencie analizowany przepis prawny jest niejasny i nasuwa uzasadnione wątpliwości interpretacyjne. Zresztą przy zastosowaniu nawet wykładni pomocniczych, sposób interpretacji omawianej normy nie mógłby ulec zmianie. Należy podkreślić, że dodatek za rozłąkę nie stanowi rekompensaty za nieuniknione niedogodności związane z podróżą. Nie można bowiem zapominać, że racją bytu tego świadczenia jest sytuacja, kiedy członkowie rodziny żołnierza, którzy nie przesiedlili się wraz z nim do nowego miejsca pełnienia służby, zamieszkują w miejscowości, do której nie jest możliwy codzienny dojazd publicznymi środkami transportu (§ 7 lit. a ust. 1 w/w rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 28 maja 2004 r., w sprawie należności żołnierzy zawodowych za przeniesienia i podróże służbowe). Funkcją tego przepisu nie jest więc rekompensowanie trudu podróży. Trzeba podkreślić, że istotą warunku uprawniającego do dochodzonego świadczenia, jak uszczegółowił to § 7 lit. a ust. 3 pkt 1 lit. b, w/w rozporządzenia jest brak takiego połączenia pomiędzy miejscowością służby a miejscowością zamieszkania, którego czas trwania wynosi do 2 godzin i takie połączenie zostało nazwane "dogodnym", a inaczej mówiąc - umożliwiającym codzienny dojazd. Użycie więc nazwy "dogodne", łączy się ściśle z czasem podróży, który przesądza, czy chodzi o możliwy codzienny dojazd czy też nie, a to z kolei przesądza o przesłankach uprawnienia do świadczenia. Przy interpretacji więc pokrewnego pojęcia "najdogodniejsze połączenie", okoliczności tej nie można tracić z pola widzenia. Gdyby wolą Ministra Obrony Narodowej było zdefiniowanie pojęcia "dogodne połączenie" w inny sposób w oparciu o inne czynniki, a w tym na te, na które powołuje się skarżący, to niewątpliwie znalazłoby to wyraz w omawianym przepisie. Z reguły, w przypadku istnienia konkurujących ze sobą połączeń – do 2 godzin oraz – powyżej 2 godzin, w interesie osób dochodzących dodatku za rozłąkę będzie wykazywanie za dogodniejsze połączenia o czasie podróży powyżej 2 godzin w oparciu o różnorakie ważne w odczuciu stron przyczyny. Wiązałoby się to jednak z dominacją czynnika subiektywnego, często trudno weryfikowalnego przez organy, co musiałoby doprowadzać koniec końców do dość absurdalnej sytuacji, sprzecznej z ratio legis wprowadzenia dodatku za rozłąkę, a mianowicie, że z jednaj strony strona korzystałaby z dojazdu do rodziny z połączenia, które w świetle omawianych przepisów traktowane jest jako połączenie uniemożliwiające codzienny dojazd, nazywając je przy tym najdogodniejszym, a z drugiej strony powoływałaby się na prawo do dodatku za rozłąkę, którego istotą jest właśnie brak możliwości codziennego dojazdu do rodziny oraz otrzymywałaby zwrot kosztów przejazdu oraz ryczałt na pokrycie kosztów przejazdu, który służy w sytuacji braku dogodnego połączenia komunikacyjnego, więc i możliwości codziennego dojazdu do rodziny. Dalsza sprzeczność argumentacji skarżącego polega też na powoływaniu się przez niego na wykluczające się okoliczności. Z jednaj strony powoływał się on na łamanie służącego mu prawa do 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku, poprzez konieczność przebywania w podróży, która jak twierdził jest "uciążliwością często gorszą od pracy", a z drugiej strony, dłużej trwającą podróż PKS, określił jako bardziej dogodną, niż krótszą podróż pociągiem. Ponadto w dokonanej przez siebie ocenie dogodności podróży uznał połączenie PKP za uciążliwe z uwagi - nie na jego cechy, a więc cechy tkwiące w omówionym wyżej znaczeniu pojęcia połączenie w rozumieniu § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia, lecz powoływał się na okoliczności spoza znaczenia tego pojęcia, a mianowicie na pobyt na dworcu, (na którym chce przebywać od godz. [...] do godz. [...], jak podał w odwołaniu, i to w sytuacji, kiedy korzysta z pokoju w internacie), a pominął zupełnie powszechnie znaną okolicznością, że podróż PKP charakteryzuje się z reguły generalnie większym komfortem w stosunku do podróży PKS (z oczywistych przyczyn - możliwość korzystania z urządzeń sanitarnych, większa przestrzeń i wygoda jazdy). Tym samym za ważniejsze i decydujące uznał cechy zdarzeń będących poza podróżą, wchodzącą w skład pojęcia połączenie (w tym nieracjonalne przebywanie na dworcu przez [...] godziny) niż cechy samej podróży, poprzez którą realizowane jest połączenie w znaczeniu w/w przepisu. Należy podkreślić również, że interpretacja pojęcia "najdogodniejszego połączenia" w oparciu o okoliczności, które nie odnoszą się do samego pojęcia "połączenia" w rozumieniu w/w przepisu, może doprowadzić do niedających się rozwiązać wątpliwości. Strona powołała się na: - odległość stacji (przystanku) położonej w miejscowości służby od miejsca służby, - odległość stacji (przystanku) położonej w miejscowości zamieszkania od miejsca położenia mieszkania, - godziny odjazdu z miejscowości zamieszkania do miejscowości służby oraz - godziny odjazdu z miejscowości służby do miejscowości zamieszkania. Należy zauważyć jednak, że podane przez stronę okoliczności można dowolnie rozszerzać o następne, lub dowolnie interpretować, w zależności od subiektywnych potrzeb lub upodobań, czy przyzwyczajeń żołnierza. Podany katalog okoliczności można uzupełnić o takie jak: - odległość od adresu miejsca przydzielonego żołnierzowi w internacie do stacji PKP (przystanku PKS), - odległość od adresu miejsca przydzielonego żołnierzowi w internacie do przystanku komunikacji miejskiej, która wiedzie na stację PKP (przystanek PKS), - odległość od adresu miejsca zamieszkania do przystanku komunikacji miejskiej, która wiedzie na stację PKP (przystanek PKS) itd. Ponadto w ramach okoliczności związanych z godzinami odjazdu i przyjazdu do obu miejscowości można powoływać się na różne preferencje. Dla jednego żołnierza koniecznym będzie po przybyciu z miejsca zamieszkania do miejscowości służby udanie się najpierw do internatu, dla innego żołnierza preferencją będzie po przybyciu z miejsca zamieszkania do miejscowości służby udanie się najpierw do jednostki. Po zakończeniu służby jeden żołnierz może preferować udanie się na stację (przystanek) odjazdu do miejscowości zamieszkania, inny żołnierz będzie preferował udanie się jeszcze na zakupy, jeszcze inny żołnierz będzie chciał udać się do internatu. Oczywiście zachowania te mogą ulegać na bieżąco modyfikacjom w zależności od potrzeb. Powyższych wariantów zachowań i preferencji można by rzecz jasna tworzyć więcej. Wszystko to mogłoby doprowadzić do sytuacji, że w stosunku do pewnej grupy żołnierzy oddelegowanych z miejsca zamieszkania do pełnienia służby w innej miejscowości, zachodziłyby przesłanki do przyznania dodatku za rozłąkę, a w stosunku do innej grupy żołnierzy przesłanki takie nie zachodziłyby, pomimo tego, że wszyscy mieliby takie samo miejsce zamieszkania i służyliby w tej samej jednostce. Taka możliwość zachodziłaby w sytuacji uwzględnienia subiektywnych racji, preferencji, upodobań, potrzeb i czynników, które nie odnoszą się do omawianego pojęcia "połączenia" i nie wchodzą w jego zakres znaczeniowy, co omówiono już wyżej. Odnosząc się do zarzutu skarżącego dotyczącego naruszenia art. 10 k.p.a. poprzez brak umożliwienia wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów i zgłoszenia swoich spostrzeżeń, należy zwrócić uwagę, iż zgodnie z dominującym stanowiskiem sądownictwa administracyjnego, naruszenie prawa do czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym mogłoby stanowić podstawę do uchylenia decyzji, jeżeli naruszenie praw procesowych mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Zarzut ten może odnieść skutek, jedynie wtedy, gdy stawiająca go strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych (np. złożenie dokumentu) i że uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy. Podnieść w związku z tym trzeba, iż w rozpoznawanej sprawie skarżący ograniczył się do zgłoszenia zarzutu naruszenia przez organy art. 10 k.p.a., nie popierając go żadnymi twierdzeniami i nie przytaczając jakichkolwiek okoliczności wskazujących na to, że faktyczne zagwarantowanie mu w tej konkretnej sprawie prawa do wypowiedzenia się, co do zebranego materiału dowodowego wpłynęłoby na podjęcie innej decyzji, nie wykazał tym samym, by naruszenie przez organ odwoławczy wspomnianego przepisu miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. ( por. uchwałę składu 7 sędziów NSA z dnia 25 kwietnia 2005r. (FPS 6/04 ONSAiWSA 2005/4/66) dotycząca wprawdzie interpretacji art. 200 § 1 Ordynacji podatkowej, ale przy podobnej treści art.10 § 1 kpa znajdująca zastosowanie także w niniejszej sprawie ). Por. też ( wyrok NSA z dnia 18 maja 2006r. II OSK 831/05 ONSAiWSA 2006/6/157, wyrok NSA z dnia 24 maja 2007r. II GSK 4/07 LEX nr 351055, wyrok WSA w Lublinie z 18.02.2009 r., II SA/Lu 685/08; Komentarz do art. 10 kodeksu postępowania administracyjnego M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, LEX, 2009, wyd. III). Reasumując dotychczasowe wywody, stwierdzić należy, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, co czyni, że skarga jako niezasadna podlega oddaleniu na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153 poz. 1270 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło