I SA/Gd 75/11

PostanowienieWSA w Gdańsku2011-08-29

Skład orzekający: Ewa Wojtynowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję podatkową może zostać uwzględniony, gdy skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu mimo choroby psychicznej?
Ratio decidendi
Sąd odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi, ponieważ skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Choroba psychiczna, będąca przewlekłą depresją, nie stanowiła okoliczności nagłej i uniemożliwiającej dokonanie czynności procesowej lub ustanowienie pełnomocnika, a uchybienie terminu wynikało z niedostatecznej staranności skarżącego.
Stan faktyczny
Skarżący K. M. wniósł skargę na decyzję Dyrektora Izby Celnej dotyczącą podatku akcyzowego za luty 2005 r., jednak skarga została odrzucona z powodu uchybienia terminu. Skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu, wskazując na depresję oraz śmierć matki jako przyczyny uchybienia. Sąd I instancji odmówił przywrócenia terminu, a NSA uchylił to postanowienie, wskazując na prawidłowy bieg terminu od doręczenia postanowienia o odrzuceniu skargi.
Rozstrzygnięcie
Odmówił skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Ewa Wojtynowska po rozpoznaniu w dniu 29 sierpnia 2011 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku K. M. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi na decyzję Dyrektora Izby Celnej z dnia 19 listopada 2010 r. nr [...] w przedmiocie podatku akcyzowego za luty 2005 r. postanawia: odmówić skarżącemu przywrócenia terminu do wniesienia skargi. Postanowieniem z dnia 7 lutego 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku odrzucił skargę K. M. na decyzję Dyrektora Izby Celnej z dnia 19 listopada 2011 r. w przedmiocie podatku akcyzowego za luty 2005 r. z uwagi na wniesienie skargi z uchybieniem terminu. Postanowienie zostało doręczone skarżącemu w dniu 22 lutego 2011 r. (karta 35 akt sądowych). Pismem z dnia 23 lutego 2011 r. skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Do wniosku dołączył odpis skargi, kserokopię skróconego aktu zgonu swojej matki - R. M., a także zaświadczenie lekarskie. Uzasadniając wniosek skarżący podniósł, że od wielu miesięcy cierpi na depresję, którą spowodowało m. in. długotrwałe postępowanie kontrolne prowadzone przez Dyrektora UKS w jego firmie oraz wymierzenie w dniu 7 grudnia 2010 r. zobowiązania podatkowego za miesiące styczeń i luty 2010 r. w kwocie przekraczającej 1.700.000 zł. Skarżący podkreślił, że na jego kondycję psychiczną wpływ miała śmierć matki w listopadzie 2010 r. Powyższe okoliczności spowodowały zaostrzenie objawów depresyjnych i konieczność podjęcia leczenia farmakologicznego. Pozostając pod wpływem leków psychotropowych skarżący nie zdawał sobie sprawy z popełnienia pomyłki, polegającej na wysłaniu skargi bezpośrednio do sądu administracyjnego, zamiast za pośrednictwem Dyrektora Izby Celnej. Postanowieniem z dnia 9 marca 2011 r. tutejszy Sąd odrzucił wniosek skarżącego o przywrócenie terminu uznając, że wniosek ten został złożony po upływie 7 dniowego terminu do jego wniesienia, upatrując jednocześnie jego początek w dacie otrzymania informacji o uchybieniu terminu zawartej w piśmie organu z dnia 27 stycznia 2011 r. stanowiącym odpowiedź na jego skargę. Nadanym dnia 22 marca 2011 r. pismem skarżący wniósł zażalenie na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 9 marca 2011 r., a Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie przychylając się do argumentacji skarżącego postanowieniem z dnia 26 maja 2011 r. (I GZ 115/11) uchylił w/w postanowienie Sądu I instancji. W uzasadnieniu postanowienia Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że w okolicznościach sprawy nie można przyjąć, iż z dniem odebrania przesyłki z odpowiedzią na skargę K. M. powziął pewną wiadomość o uchybieniu terminu. Po pierwsze wiadomość pochodziła od przeciwnika procesowego, a więc skarżący mógł mieć uzasadnione wątpliwości co do jej prawidłowości zwłaszcza, że nadał skargę na adres Sądu I instancji na kilka dni przed upływem terminu do jej wniesienia w przekonaniu, że działa w sposób właściwy i z "zapasem" czasowym, ponadto stanowisko, że wniesienie skargi bezpośrednio do sądu nie jest skuteczne, aczkolwiek bezwzględnie trafne, mogło nie być dla strony oczywiste. Przypominano, że na gruncie poprzednio obowiązujących przepisów (art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym - Dz. U. Nr 74 poz. 368, ze zm.) skarga wnoszona była bezpośrednio do Sądu, a zgodnie z art. 98 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271), aż do 1 stycznia 2006 r. wniesienie skargi bezpośrednio do sądu stanowiło o zachowaniu terminu. Wiedza o tej obowiązującej przez długie lata procedurze utrwaliła się w społeczeństwie, zatem okoliczność uchybienia mogła nie być dla skarżącego ani wiarygodna, ani pewna, ani oczywista. Zdaniem tego Sądu, bezsporną wiedzę o tym, że termin do wniesienia skargi został uchybiony, skarżący uzyskał dopiero po doręczeniu mu w dniu 22 lutego 2011 r. odpisu postanowienia Sądu odrzucającego skargę i od tej daty winien być liczony siedmiodniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Postępowanie przed sądami administracyjnymi regulowane jest przepisami ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270, ze zm.). Zgodnie z art. 85 powołanej wyżej ustawy czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Jednakże sąd, na wniosek strony, która nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, postanowi o przywróceniu terminu (art. 86 § 1 cyt. ustawy). Przepisy art. 87 § 1 i 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi stanowią zaś, że pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. Przy czym w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Przesłankami uzasadniającymi przywrócenie terminu są więc: • zachowanie siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku, liczonego od daty ustania przyczyny uchybienia terminu, • uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu, • dokonanie – równocześnie ze złożeniem wniosku - czynności, do dokonania której terminowi uchybiono. Mając na uwadze poczynione przez Naczelny Sąd Administracyjny rozważania dotyczące chwili ustania przyczyny uchybienia terminu do wniesienia skargi, którą Sąd ten utożsamił z datą doręczenia skarżącemu postanowienia odrzucającego skargę, tj. z dniem 22 lutego 2011 r. przyznać należy, że wnosząc w dniu 23 lutego 2011 r. wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi K. M. nie uchybił 7 - dniowemu terminowi wynikającemu z ustawy. Podkreślenia wymaga, że wraz z przedmiotowym wnioskiem, skarżący dokonał również czynności, której przywrócenia terminu się domagał, wnosząc skargę i dołączając jednocześnie jej odpis, czym uczynił zadość formalnym warunkom, od spełnienia których zależy merytoryczne rozpoznanie wniosku. Niemniej jednak, w ocenie tutejszego Sądu skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi. Przywołane przez niego okoliczności związane z nasilającą się depresją, same w sobie nie stanowią okoliczności przemawiających za zasadnością przywrócenia terminu w niniejszym przypadku. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, że strona nie ponosi winy, jeżeli dopełniła obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy (por. post. Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 marca 2004 r., FZ 13/04, niepubl.). Uchybienie w tym względzie, spowodowane nawet lekkim niedbalstwem, narusza obiektywny miernik staranności i stanowi podstawę do oddalenia wniosku o przywrócenie terminu, skoro nawet lekkie niedbalstwo świadczy o zawinionym niedokonaniu czynności w terminie. W świetle powyższego uznać należy, że skarżący dopuścił się właśnie takiego braku staranności. Wskazana przez stronę skarżącą choroba, choć z pewnością dolegliwa, nie ujawniła się u niego nagle, w sposób nieprzewidziany uniemożliwiając mu jednocześnie podejmowanie odpowiednich działań. Z wniosku skarżącego wynika, że cierpi on na depresję już od pewnego czasu, a w okresie w którym należało wnieść skargę wystąpiły jedynie jej wzmożone objawy. Prawdą jest, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym choroba bywa traktowana jako okoliczność faktyczna uzasadniająca brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego, jednakże powinna to być choroba nagła, której objawy są na tyle ciężkie, że nie możliwe jest nawet wyręczenie się inną osobą (por. wyrok NSA z dnia 3 sierpnia 2001 r., I SA/Wr 676/99, niepubl.). Z opisu stanu zdrowia i samopoczucia skarżącego nie wynika natomiast, aby była to choroba obłożna, czy wymagająca hospitalizacji. Zauważyć również należy w jaki sposób skarżący uchybił przedmiotowemu terminowi. Negatywne konsekwencji procesowe zastosowane wobec skarżącego związane są bowiem nie z fizycznym dokonaniem przez niego czynności po terminie, lecz na wniesieniu skargi bezpośrednio do sądu (przed upływem okresu na wniesienie skargi), z pominięciem organu i koniecznością zastosowania procedury przekazania jej przez sąd właściwemu organowi. Wynika z tego, że pomimo przywołanych dolegliwości skarżący był w stanie zapoznać się z doręczoną mu decyzją organu odwoławczego, sporządzić skargę, po czym wnieść ją w granicach czasowych wskazanych w pouczeniu decyzji. Potwierdza to zatem tezę, że skarżący nie znajdował się w stanie, który uzasadniałby brak winy w przekroczeniu terminu. W ocenie Sądu, dysponując wiedzą odnośnie stanu swojego zdrowia skarżący powinien był nie tyle przewidywać, co brać pod uwagę możliwość pojawienia się okresowych trudności zdrowotnych i w związku z tym albo ustanowić pełnomocnika do prowadzenia swoich spraw, albo zwrócić się do zaufanej osoby, takiej jak chociażby małżonka z prośbą o pomoc. Z powyższych względów uchybienie terminowi, z którym mamy do czynienia w sprawie nie cechuje się ponadprzeciętnymi okolicznościami, nazbyt trudnymi do pokonania. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku na mocy art. 86 § 1 p.p.s.a. postanowił jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło