I SA/Gd 938/07
WyrokWSA w Gdańsku2008-02-14
Skład orzekający: Zbigniew Romała, Elżbieta Rischka, Małgorzata Tomaszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy podatkowe prawidłowo ustaliły wysokość zobowiązania w zryczałtowanym podatku dochodowym od dochodów z nieujawnionych źródeł, odrzucając jako niewiarygodne umowy pożyczki i współpracy gospodarczej jako źródła finansowania wydatków?Ratio decidendi
Organy podatkowe prawidłowo ustaliły wysokość zobowiązania w zryczałtowanym podatku dochodowym od dochodów z nieujawnionych źródeł, ponieważ skarżący nie wykazał w sposób wiarygodny pochodzenia środków finansowych na pokrycie poniesionych wydatków i zgromadzonego mienia. Analiza treści umowy o współpracy gospodarczej oraz zeznań stron wykazała jej fikcyjność, a analiza dochodów skarżącego i jego małżonki wykazała brak możliwości zgromadzenia oszczędności na pokrycie wydatków z lat poprzednich, w tym z tytułu rzekomej pożyczki.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia zobowiązania w zryczałtowanym podatku dochodowym od dochodów z nieujawnionych źródeł za 2000 r. dla małżonków P. Organy podatkowe ustaliły, że ich wydatki i wpłaty na rachunki bankowe przekroczyły przychody z ujawnionych źródeł. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów prawa podatkowego i postępowania, twierdząc, że wykazał środki pochodzące z umowy pożyczki i współpracy gospodarczej, co organy błędnie odrzuciły. Sąd administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zbigniew Romała, Sędziowie Sędzia NSA Elżbieta Rischka (spr.), Sędzia NSA Małgorzata Tomaszewska, Protokolant Sekretarz Sądowy Monika Szymańska, po rozpoznaniu w Wydziale I na rozprawie w dniu 14 lutego 2008 r. sprawy ze skargi W. P. na decyzję Dyrektor Izby Skarbowej z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ustalenia zobowiązania w zryczałtowanym podatku dochodowym od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodów za 2000 r. oddala skargę.
W wyniku przeprowadzonego postępowania podatkowego ustalono, że małżonkowie W. i A. P. ponieśli w roku 2000 wydatki w łącznej wysokości 70.677,57 zł przekraczające przychody w kwocie 47.893,62 zł uzyskane z ujawnionych źródeł. Nadto nadwyżka wydatków nad przychodami została powiększona o kwotę 56.203,58 zł z tytułu dokonanych przez małżonków na rachunki bankowe wpłat gotówkowych, które nie znalazły pokrycia w przychodach. Zatem łączna wielkość przychodów nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach przychodów została ustalona na kwotę 78.987,53 zł.
W konsekwencji decyzją z dnia [...] Naczelnik Urzędu Skarbowego [...] ustalił W. P. zryczałtowany podatek dochodowy od osób fizycznych od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodów za 2000 r.
Po rozpoznaniu wniesionego przez podatnika odwołania Dyrektor Izby Skarbowej [...] decyzją z dnia [...] utrzymał w mocy rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji. Przyjmując za prawidłowe ustalenia faktyczne dokonane przez organ pierwszej instancji, organ odwoławczy stwierdził, że małżonkowie P. (pozostający we wspólności majątkowej) ponieśli w roku 2000 następujące wydatki na: zakup samochodu [...] (w dniu 3 marca) w kwocie 22.550 zł, zakup nieruchomości [...] wraz z opłatami (w dniu 16 czerwca) w kwocie 26.870 zł, utrzymanie samochodu w kwocie 1.850 zł, opłaty telefoniczne i TV w kwocie 1.030 zł, wyżywienie w kwocie 7.982,40 zł, zakup odzieży w kwocie 800 zł, utrzymanie mieszkania w kwocie 2.994 zł, opłaty za energię elektryczną w kwocie 704,42 zł, opłaty za gaz w kwocie 113,07 zł, prowizje bankowe w kwocie 58 zł oraz składki ZUS i podatki w kwocie 5.725,68 zł, co razem dało kwotę 70.677,57 zł. Ponadto małżonkowie dokonali w badanym roku wpłat gotówkowych na posiadane rachunki bankowe w ustalonej na podstawie historii tych rachunków łącznej kwocie 101.843,72 zł, z czego po wnikliwej analizie ustalono, że wpłaty w wysokości 56.203,58 zł nie znajdują pokrycia w ujawnionym mieniu podatników. Przyjęto, że małżonkowie uprawdopodobnili posiadanie mienia na pokrycie poniesionych wydatków z następujących źródeł przychodów: osiągniętych w 2000 r. dochodów W. P. w kwocie 12.280,23 zł oraz A. P. w kwocie 8.340 zł, darowizn z dnia 3 marca 2000 r. w kwocie 9.000 zł oraz z dnia 1 maja 2000 r. w kwocie 18.000 zł, zwrotu podatku dochodowego za 1999 r. w wysokości 164,20 zł i odsetek od środków zgromadzonych na rachunkach bankowych w kwocie 109,19 zł, co razem dało kwotę 47.893,62 zł. W tych okolicznościach faktycznych wysokość dochodów małżonków z nieujawnionych źródeł przychodów ustalono w następujący sposób: (70.677,57 zł + 56.203,58 zł) – 47.893,62 zł = 78.987,53 zł. Z tego do opodatkowania po stronie W. P. przypadła połowa, tj. kwota 39.493,77 zł. Zryczałtowany podatek dochodowy od osób fizycznych od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodów według stawki 75% wyniósł zatem 29.621 zł.
W skardze na powyższą decyzję pełnomocnik skarżącego zarzucił naruszenie art. 20 ust. 1 i 3 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz przepisów postępowania, tj. art. 120, art. 121, art. 122, art. 187 § 1, art. 191, art. 210 § 4 oraz art. 124 Ordynacji podatkowej i wniósł o jej uchylenie. Zarzuty skargi koncentrują się na kwestii opodatkowania małżonków P. zryczałtowanym podatkiem dochodowym, pomimo że, jak podnosi ich pełnomocnik, w trakcie postępowania dowodowego wykazali oni w sposób niewątpliwy, że posiadali środki pieniężne wyższe od zadeklarowanych i wskazali źródło ich pochodzenia. Powyższe nie zostało uwzględnione przez organy podatkowe wbrew zasadom postępowania, gdyż nie rozpatrzyły one całości materiału dowodowego, naruszyły ciążący na nich obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a dokonana przez nich ocena jest stronnicza oraz nosi znamiona dowolności i domniemania. Strona skarżąca nie zgadza się bowiem z zakwestionowaniem przez organy podatkowe umowy pożyczki w kwocie 28.000 zł otrzymanej przez małżonków w 1998 r. od J. P. oraz porozumienia o współpracy gospodarczej, zgodnie z którym skarżący otrzymał od A. R. kwotę 55.000 zł. Strona skarżąca podkreśliła, że fakt udzielenia w dniu 30 kwietnia 1998 r. przez J. P. ww. pożyczki został potwierdzony w niniejszym postępowaniu dowodami w postaci umowy pożyczki, zeznań W. i A. P. oraz świadka zawarcia tej umowy, tj. H. P., których wiarygodność zakwestionowały organy podatkowe, naruszając zasadę swobodnej oceny dowodów. Odnosząc się do kwestii porozumienia o współpracę gospodarczą zawartego w dniu 15 stycznia 2000 r. przez W. P. z A. R., strona skarżąca podniosła, iż przedłożona umowa jest jasna oraz świadczy dobitnie, z jakiego źródła oraz tytułem jakiego stosunku prawnego skarżący uzyskał kwotę 55.000 zł. Z zeznań świadków, które zostały pominięte przez organ podatkowy, wynika, że przedsięwzięcie nie odniosło sukcesu z przyczyn obiektywnych, a skarżący miał zamiar kupić tartak i rozpocząć sprzedaż tarcicy. Za błędne uznała strona skarżąca ustalenia organów podatkowych, iż A. R. nie mógł dysponować taką kwotą, podnosząc, iż na podstawie umowy sprzedaży z dnia 7 października 1999 r., dołączonej do odwołania, małżonkowie R. zbyli lokal [...] za cenę 65.000 zł, co świadczy o tym, że w ocenianym czasie A. R. miał wystarczające środki na zawarcie zakwestionowanego porozumienia gospodarczego. Nadto strona skarżąca nie zgodziła się z zakwestionowaniem przez organ odwoławczy ekonomicznego i prawnego sensu stosunku ukształtowanego porozumieniem o współpracy gospodarczej. Strona skarżąca wskazała też, iż organ podatkowy w wątpliwy sposób dokonał ustalenia wydatków poniesionych przez małżonków w 2000 r. na wyżywienie, podnosząc, iż brak było podstaw do ustalania tych kosztów w oparciu o dane statystyczne, skoro małżonkowie jasno i wyczerpująco wyjaśnili, dlaczego wysokość tych wydatków była tak niska (1000 zł rocznie), podając, że z uwagi na niskie zarobki żywili się tanimi produktami i korzystali z gościnności swych rodziców.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej [...] wniósł o jej oddalenie, wywodząc jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Skarga jest niezasadna.
W rozpoznawanej sprawie organy podatkowe ustaliły skarżącemu zryczałtowany podatek dochodowy za 2000 r. stosownie do przepisu art. 20 ust. 3 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.), zgodnie z którym wysokość przychodów nie znajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nie ujawnionych ustala się na podstawie poniesionych przez podatnika w roku podatkowym wydatków i wartości zgromadzonego w tym roku mienia, jeżeli wydatki te i wartości nie znajdują pokrycia w mieniu zgromadzonym w roku podatkowym oraz w latach poprzednich, pochodzącym z przychodów opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania.
Ustalenie wysokości przychodu podlegającego opodatkowaniu na podstawie wskazanego przepisu wymaga z jednej strony ustalenia wysokości poniesionych w roku podatkowym przez podatnika wydatków oraz wartości zgromadzonego przez niego w tym roku mienia, z drugiej zaś strony – ustalenia wielkości mienia zgromadzonego przez podatnika w roku podatkowym oraz w latach poprzednich, pochodzącego z przychodów już opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania.
W ukształtowanym na gruncie tej regulacji orzecznictwie sądowoadministracyjnym ukształtował się pogląd, że obowiązek wykazania legalnych źródeł przychodów – już opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania – pokrywających poniesione w badanym roku podatkowym wydatki oraz wartość zgromadzonego w tym roku mienia, ciąży na podatniku.
W niniejszej sprawie w toku prowadzonego postępowania organy podatkowe ustaliły w sposób prawidłowy i nie mogący budzić żadnych wątpliwości wysokość poniesionych przez małżonków wydatków, które poza wydatkami na wyżywienie nie są w zasadzie kwestionowane przez stronę skarżącą, oraz kwoty dokonanych wpłat na posiadane rachunki bankowe, zaś przedmiotem sporu zaistniałego pomiędzy stronami jest ustalenie wysokości przychodów – pochodzących ze źródeł już opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania – z których mogły być one sfinansowane. Strona skarżąca wskazała bowiem jako źródła jej przychodów w badanym roku umowę z dnia 15 stycznia 2000 r. zawartą z A. R., nazwaną porozumieniem o współpracy gospodarczej, oraz umowę pożyczki z dnia 30 kwietnia 1998 r. zawartą z J. P., co zakwestionowały organy podatkowe.
Odnosząc się do kwestii umowy nazwanej porozumieniem o współpracy, Sąd podziela w pełni stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji co do fikcyjności tej czynności.
I tak w pierwszej kolejności wskazać należy, że postępowanie w niniejszej sprawie toczyło się od lutego 2003 r., a pomimo to skarżący powołał się na ww. umowę, datowaną na 15 stycznia 2000 r., dopiero w dniu 13 października 2006 r., odpowiadając na wezwanie z dnia 3 października 2006 r. organu podatkowego pierwszej instancji do wskazania źródeł pochodzenia środków finansowych w łącznej kwocie 47.000 zł wpłaconych w dniach 27 i 31 stycznia 2000 r. oraz 5 października 2000 r. na rachunek bankowy, prowadzony dla skarżącego przez [...] w okresie od 8 grudnia 1998 r. do 5 kwietnia 2002 r. Warto podkreślić, że na pierwsze wezwanie z dnia 8 września 2006 r. w powyższej kwestii skarżący odpowiedział pismem z dnia 4 października 2006r., w którym oświadczył, że po pierwsze, jak sprawdził wcześniej w [...] nie miał w tym okresie rachunku w tym banku, po drugie ustosunkuje się do wezwania w terminie 7 dni, bo dopiero zapoznał się z treścią pisma urzędu skarbowego, co było spowodowane grypą jego pełnomocnika. Odpowiedzi na kolejne wezwanie, pismem z dnia 13 października 2006 r., udzielił pełnomocnik skarżącego, podając, iż źródłem pochodzenia środków finansowych, z których dokonano wpłat na konto osobiste skarżącego, była umowa pożyczki, którą przedstawia w załączeniu. Wbrew treści tego oświadczenia przesyłka nie zawierała jednakże odpisu tej umowy. Dopiero w dniu 20 października 2006 r. skarżący złożył w urzędzie skarbowym odpis porozumienia o współpracy gospodarczej z dnia 15 stycznia 2000 r. wraz z oświadczeniem, iż wymienionych w wezwaniu organu podatkowego wpłat na konto osobiste dokonał ze środków pochodzących z tej umowy.
W ocenie Sądu całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym chronologia czynności dokonywanych w toku prowadzonego postępowania podatkowego przez stronę skarżącą, jednoznacznie dowodzi, iż strona modyfikowała treść składanych przez siebie oświadczeń w zależności od dokonywanych przez organ podatkowy ustaleń, co więcej, należy przyjąć, iż również przedkładane przez nią dowody nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, gdyż ich treść dopasowywana jest do potrzeb prowadzonego postępowania. Po pierwsze Sąd nie daje wiary twierdzeniom zawartym w skardze, iż pomyłka strony skarżącej – polegająca na nazwaniu w piśmie z dnia 13 października 2006 r. przez zawodowego pełnomocnika porozumienia o współpracę gospodarczą umową pożyczki – wynikała z niejasnych informacji przekazywanych przez skarżącego i chwilowego braku komunikacji pomiędzy pełnomocnikiem a jego mocodawcą, zwłaszcza w świetle nieprawdziwych twierdzeń tego pełnomocnika o dołączeniu odpisu umowy pożyczki do ww. pisma. Powyższe wraz z konsekwentnym niepowoływaniem się na okoliczność zawarcia tego porozumienia przez skarżącego świadczy o sporządzeniu tego dokumentu dopiero w późniejszej fazie postępowania. Wskazać należy, iż w złożonych w dniu 10 kwietnia 2003 r. oświadczeniach o stanie majątkowym małżonków P. na dzień 31 grudnia 2000 r. oraz o wysokości i źródłach uzyskanych przez nich w 2000 r. dochodów nie wykazano ani środków uzyskanych z zawartego rzekomo przez skarżącego porozumienia o współpracę gospodarczą, ani oszczędności przechowywanych na rachunkach bankowych (lokaty), w tym na rachunku prowadzonym dla skarżącego przez [...], na który skarżący wpłacać miał, zgodnie z jego późniejszymi wyjaśnieniami, środki pieniężne pochodzące z zawartego porozumienia. Co więcej, skarżący nie ujawnił organom podatkowym faktu posiadania w 2000 r. konta we wskazanym banku, pomimo wyraźnych wezwań do wskazania wszystkich prowadzonych dla małżonków rachunków bankowych. Okoliczność prowadzenia dla skarżącego przez [...] rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego oraz lokat ustalona została w wyniku działań podjętych przez organ podatkowy na podstawie informacji uzyskanych od pracodawcy skarżącego. Sam skarżący pomimo wezwania organu podatkowego nie udzielił mu jakichkolwiek informacji o ww. rachunku. Z powyższego jednoznacznie wynika, iż skarżący chciał zataić przed organem podatkowym okoliczność posiadania tego rachunku bankowego, by nie uzyskał on informacji o operacjach dokonywanych na tym rachunku i stanie sald na poszczególne dni. Pozostaje zapytać, po co miałby to czynić, gdyby środki pieniężne przechowywane na ww. rachunku pochodziły rzeczywiście z porozumienia o współpracy gospodarczej, zawartego w dniu 15 stycznia 2000 r. z A. R.
Niezależnie od powyższego na dokonaną przez Sąd ocenę przedłożonego dokumentu datowanego na 15 stycznia 2000 r. wpływ miała analiza jego treści i zeznań złożonych przez skarżącego w dniu 13 kwietnia 2007 r. oraz przez A. R. w dniu 16 kwietnia 2007 r.
Z treści porozumienia o współpracy gospodarczej wynika, że strony umówiły się, że będą wspólnie prowadziły tartak, w związku z czym skarżący zobowiązał się zająć organizacją całego przedsięwzięcia (znaleźć teren pod dzierżawę i zabezpieczyć maszyny niezbędne do prowadzenia działalności), jak również składać sprawozdania z wykonywanych działań na każde żądanie A. R., który jako swój wkład w przedsięwzięcie przekazał W. P. w dniu zawarcia porozumienia kwotę 55.000 zł w gotówce, z zastrzeżeniem, że pieniądze mogą być wydatkowane tylko na określony umową cel. Strony umówiły się, że przedsięwzięcie zostanie zrealizowane do końca 2007 r. i jeśli dojdzie do skutku, zawrą umowę spółki cywilnej, w której każdy będzie miał po 50% udziałów, a w razie braku efektów W. P. zwróci otrzymane pieniądze A. R., który jednakże nie ma prawa żądania odsetek. Ponadto kwota zwrotu może być pomniejszona o faktycznie wydatkowane koszty, z wyłączeniem kosztów ponoszonych we własnym zakresie przez W. P., tj. kosztów paliwa i noclegów.
Sąd nie daje wiary złożonym przez W. P. i A. R. zeznaniom, gdyż są one niespójne, w wielu miejscach są ze sobą sprzeczne, a przede wszystkim ich treść jest niewiarygodna z punktu widzenia logiki i zasad obrotu gospodarczego. Nie jest bowiem prawdopodobne, że osoba, która ma zaangażować w przedsięwzięcie gospodarcze znaczną (w świetle jej możliwości finansowych, o czym poniżej) kwotę, umawia się na bardzo długi, bo niemal ośmioletni, okres na zorganizowanie tego przedsięwzięcia, zwłaszcza że jego realizacja ze względu na niewielki stopień skomplikowania (strony miały stworzyć tartak) przebiega w warunkach rynkowych dużo szybciej; co więcej, godzi się na skrajnie dla niej niekorzystne warunki rozliczenia dokonanego przez nią wkładu na wypadek niedojścia planowanego przedsięwzięcia do skutku (rozliczenie dopiero po 8 latach, wyłączenie prawa do żądania odsetek, pomniejszenie kwoty zwrotu o poniesione przez kontrahenta koszty). Skarżący wbrew treści powołanego wyżej porozumienia o współpracy zeznał, że jego kontrahent "pozwolił na wydatkowanie pieniędzy (...) na dowolny cel", a następnie wycofał się z umowy bez zachowania wymaganej formy pisemnej, przy czym nie ma śladu żądania przez niego zwrotu przekazanej skarżącemu kwoty – której przekazanie na 8 lat miał zresztą ukryć przed swoją żoną, co miało być z kolei przyczyną zatajenia przez skarżącego tego faktu nawet przed organami podatkowymi, ponieważ "obiecał to" A. R. Sprzeczność tych zeznań już z samym porozumieniem oraz ich niespójność i niewiarygodność w świetle doświadczenia życiowego jest zdaniem Sądu nieodparta. Poważne wątpliwości rodzi też analiza zeznań A. R., który stwierdził: "to była umowa, która miała zabezpieczać moje interesy. Chodziło o to, by moje pieniądze zarabiały w przyszłości pieniądze", a jednocześnie pytany, czym się kierował, podejmując decyzję o przekazaniu 55.000 zł, skoro środki te nie były oprocentowane, odpowiedział: "oprocentowanie tak niskiej sumy byłoby bezzasadne, gdyż gdybym wszedł teraz w ten interes z panem P. zyskałbym stukrotnie"; zarazem oświadczył, że nie doszło do realizacji umowy i nie osiągnął z tego tytułu żadnych korzyści, zaś o tym, że skarżący otrzymane od niego pieniądze wpłacił na konto i czerpał z nich zyski, dowiedział się rzekomo później, w momencie gdy zaczęła się sprawa w urzędzie skarbowym (czyli po kilku latach). Wbrew treści porozumienia datowanego na 15 stycznia 2000 r. A. R. podał, że to on – a nie, jak stanowi pkt 2 porozumienia, skarżący – miał szukać "maszyn, również używanych". Zeznał też, iż był "dwa lata temu" pracownikiem skarżącego zatrudnionym przy produkcji tynków akrylowych przez okres jednego roku, oraz że przekazana przez niego w gotówce skarżącemu kwota 55.000 zł pochodziła w części ze sprzedaży nieruchomości w 1999 r., a w części z oszczędności z 32 lat pracy, jak również, iż zawarcie umowy utrzymywał w tajemnicy przed żoną, gdyż obawiał się awantury ze względu na to, iż były to ich wspólne pieniądze. Oceniając złożone zeznania, stwierdzić trzeba, iż są one całkowicie niewiarygodne. Wskazać też trzeba, iż zgodnie z informacjami posiadanymi przez organy podatkowe A. R. rzeczywiście zbył w dniu 7 października 1999 r. lokal mieszkalny za kwotę 65.000 zł, jednakże w tym samym roku oraz w latach następnych (2000–2001) wydatkował kwotę 59.696,54 zł na zakup i remont lokalu mieszkalnego, co udokumentował na potrzeby prowadzonego względem niego i jego małżonki postępowania w przedmiocie zryczałtowanego podatku dochodowego z tytułu odpłatnego zbycia nieruchomości przed upływem pięciu lat od daty jej nabycia. Tym samym nie może być prawdą, iż środki z dokonanej w dniu 7 października 1999 r. sprzedaży mieszkania przeznaczył, jak zeznał, na wkład we wspólne przedsięwzięcie ze skarżącym. Nadto z przedłożonego odpisu umowy przeniesienia własności z dnia 25 października 1999 r. wynika, iż A. R. nabył wraz z małżonką lokal mieszkalny o powierzchni 59,51 m2 w zamian za zwolnienie z długu dotychczasowego właściciela tego lokalu, któremu w dniu 13 października tego roku udzielił wraz z małżonką pożyczki w kwocie 8.000 zł, która to pożyczka nie została zwrócona w terminie, czyli do dnia 15 października tego samego roku. Z powyższego nasuwa się wniosek, iż A. R. potrafił zadbać o własne interesy i dokonywać korzystnych, a nawet bardzo korzystnych dla niego i jego małżonki transakcji finansowych. Tym bardziej więc nie jest prawdopodobne, aby zawarł tak niekorzystną dla siebie umowę ze skarżącym, a następnie, gdy wiedział już, że nie dojedzie ona do skutku, po ponad siedmiu latach od przekazania skarżącemu kwoty 55.000 zł nie żądał od niego jej zwrotu i nie podejmował żadnych środków prawnych w celu jej odzyskania, zwłaszcza jeśli miałby wiedzę, iż jego kontrahent wykorzystał powierzone mu pieniądze niezgodnie z przeznaczeniem i sam czerpał z nich zyski w postaci oprocentowania lokat. Niedorzecznie w tym świetle brzmią zeznania A. R., iż oprocentowanie "tak niskiej" kwoty jak 55.000 zł byłoby bezzasadne oraz że gdyby teraz wszedł w ten interes ze skarżącym, zyskałby "stukrotnie". Nie bez znaczenia jest też okoliczność, iż A. R. był, jak zeznał, pracownikiem skarżącego w okresie, w którym zgodnie z zawartą umową winien być raczej jego wspólnikiem. Nadto nie można nie odnieść się do danych zebranych przez organ podatkowy dotyczących dochodów A. R. uzyskanych w latach 1997–2000. Jak słusznie zauważyły organy podatkowe wysokość tych dochodów (za 1997 r. z tytułu zasiłku z ubezpieczenia społecznego w kwocie 4.211,70 zł, za 1998 r. z tytułu należności za pracę aresztowanych w kwocie 2.541,98 zł, za 1999 r. z tytułu zasiłku, należności za pracę aresztowanych i emerytury/renty w łącznej kwocie 6.587,65 zł, za 2000 r. z tytułu emerytury/renty w kwocie 7.520,60 zł) nie wskazuje, aby A. R. mógł dysponować w dniu 15 stycznia 2000 r. kwotą 55.000 zł, a w konsekwencji przekazać ją skarżącemu.
W związku z powyższym uznać należało, iż skarżący wbrew przedłożonym przez niego dowodom na okoliczność zawarcia porozumienia o współpracy gospodarczej nie zawarł w rzeczywistości tej umowy, a zatem nie uzyskał także na jej podstawie środków pieniężnych, którymi sfinansował dokonane w 2000 r. wpłaty na rachunek bankowy lub poniesione wydatki.
Przechodząc do kwestii otrzymania przez skarżącego w dniu 30 kwietnia 1998 r. pożyczki w kwocie 28.000 zł od J. P., którą to okoliczność organy podatkowe uznały za nieudowodnioną, Sąd stwierdza, iż nawet gdyby przyjąć przedstawioną w skardze argumentację o bezpodstawnym zakwestionowaniu uzyskanych w trakcie postępowania dowodów z umowy pożyczki oraz zeznań H. P. (małżonki darczyńcy), to z samego faktu zawarcia powyższej umowy nie można by wyprowadzić wniosku, iż uzyskane tą drogą środki pieniężne posłużyły skarżącemu i jego małżonce na sfinansowanie wydatków poniesionych przez nich w 2000 r. W utrzymanej w mocy przez organ odwoławczy decyzji organu pierwszej instancji w sposób wyczerpujący i przekonujący wywiedziono – posługując się informacjami uzyskanymi od byłych pracodawców skarżącego i jego małżonki oraz PUP [...], jak również pochodzącymi z systemu Poltax i ze złożonych przez małżonków zeznań podatkowych, na podstawie których dokonano zestawienia wysokości dochodów uzyskanych przez małżonków w latach 1986-1999 (a zatem od początku ich aktywności zawodowej aż do badanego roku podatkowego), a także danymi statystycznymi dotyczącymi kosztów utrzymania – iż małżonkowie nie byli w stanie poczynić żadnych oszczędności, którymi mogli dysponować na dzień 1 stycznia 2000 r. Łączne kwoty miesięcznych wynagrodzeń otrzymywanych przez małżonków P. w latach 1986-1990 oraz 1992-1999 były bowiem niższe od przeciętnych miesięcznych wynagrodzeń jednej osoby w gospodarce narodowej. Co więcej, w latach 1997-1998 przychód z wynagrodzenia ze stosunku pracy uzyskany przez skarżącego, który w tym czasie był jedynym żywicielem czteroosobowej rodziny, był niższy od najniższego miesięcznego wynagrodzenia za pracę określonego stosownym rozporządzeniem, a przeciętne miesięczne wydatki czteroosobowych gospodarstw domowych (za rocznikiem statystycznym) przewyższały w latach 1997-1999 zeznane przez podatników dochody. Jednakże pomimo niewielkich dochodów skarżący i jego małżonka ponieśli w latach 1998-1999 znaczne wydatki: w dniu 11 maja 1998 r. skarżący nabył udziały w [...] spółce z o.o. za kwotę 4.000 zł, w dniu 26 lutego 1999 r. małżonkowie nabyli samochód osobowy marki [...] za kwotę 32.599,99 zł, w 1999 r. zapłacili także zaliczkę w kwocie 22.000 zł na poczet zakupu działki budowlanej [...]. W ocenie Sądu należy zatem uznać, iż nawet przy przyjęciu, że skarżący i jego małżonka faktycznie uzyskali środki z pożyczki udzielonej przez J. P. w dniu 30 kwietnia 1998 r., musiałyby one zostać w całości przeznaczone na sfinansowanie ww. wydatków z lat 1998 i 1999. Tym samym nie mogliby, jak utrzymują, pokryć z tych środków wydatków poniesionych w roku 2000.
Za całkowicie bezzasadny należy uznać zarzut nieprawidłowego ustalenia wysokości wydatków poniesionych przez małżonków na wyżywienie. Wskazać należy, że określając sporne wydatki na kwotę 7.982,40 zł rocznie, organ podatkowy pierwszej instancji sięgnął po dane zawarte w tabelach Rocznika Statystycznego Województwa [...], uwzględniając udział w przeciętnych miesięcznych wydatkach na osobę w gospodarstwach domowych, prowadzonych przez małżeństwa z dwojgiem dzieci, żywności i napojów bezalkoholowych w ogólnym koszcie utrzymania w 2000 r. Odwołanie się przez organ podatkowy do powyższych danych statystycznych było całkowicie uzasadnione w świetle podanych przez małżonków P. rocznych kosztów wyżywienia ich czteroosobowej rodziny, które oszacowali na kwotę 1.000 zł. W ocenie Sądu tak niskie roczne koszty wyżywienia czterech osób nie są możliwe. Nie zasługuje też na uznanie argumentacja małżonków, którzy twierdzą, iż podana kwota wynika ze spożywania tylko produktów mącznych oraz jadania u rodziny (i to wszystko przy wydatkowaniu w roku poprzednim prawie 55.000 zł na samochód osobowy i działkę).
Sąd nie podziela także zgłoszonych w skardze zarzutów dotyczących prowadzonego postępowania podatkowego. Wbrew twierdzeniom strony skarżącej zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala przyjąć, iż przychody skarżącego za 2000 r. nie znajdują pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzą ze źródeł nieujawnionych. Materiał ten jest bowiem wyczerpujący, gdyż pozwala na ustalenie stanu faktycznego sprawy, i w całości został poddany ocenie przez organy podatkowe. Nie można się też zgodzić z twierdzeniem strony skarżącej, iż ocena ta była dowolna. Świadczą o tym uzasadnienia zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, które wyraźnie wskazują fakty, które organy uznały za udowodnione, dowody, którym organy dały wiarę, i przyczyny, dla których innym dowodom odmówiły wiarygodności.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło