II SA/Gd 433/08
WyrokWSA w Gdańsku2009-02-11
Skład orzekający: Sędzia NSA Zdzisław Kostka, Sędzia WSA Mariola Jaroszewska, Sędzia NSA Jan Jędrkowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa wydania kserokopii operatu szacunkowego stronie postępowania, która następnie nie mogła skutecznie wziąć udziału w postępowaniu dowodowym i zgłosić zarzutów do operatu, stanowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które może mieć istotny wpływ na wynik sprawy?Ratio decidendi
Sąd uznał, że odmowa wydania kserokopii operatu szacunkowego stronie skarżącej stanowiła naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, ponieważ pozbawiła ją możliwości rzeczywistego uczestnictwa w postępowaniu dowodowym i zgłoszenia zarzutów do operatu. W konsekwencji, wadliwa decyzja organu pierwszej instancji, utrzymana w mocy przez organ odwoławczy, musiała zostać uchylona. Sąd podkreślił, że chociaż nie stwierdzono wadliwości samego operatu, konieczne jest umożliwienie stronie obrony jej praw poprzez umożliwienie analizy dowodów.Stan faktyczny
Skarżąca M. B. wniosła skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję Wójta Gminy ustalającą opłatę adiacencką. Skarżąca zarzuciła m.in. naruszenie terminu do wydania decyzji oraz odmowę wydania kserokopii operatu szacunkowego, co uniemożliwiło jej czynny udział w postępowaniu. Organ odwoławczy uznał, że opłata została ustalona w terminie i że strona miała możliwość zapoznania się z operatem.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego i orzekł, że decyzja nie może być wykonana. Zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zdzisław Kostka Sędziowie: Sędzia WSA Mariola Jaroszewska Sędzia NSA Jan Jędrkowiak (spr.) Protokolant Sekretarz sądowy Marta Sankiewicz po rozpoznaniu w Gdańsku na rozprawie w dniu 11 lutego 2009 r. sprawy ze skargi M. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 31 marca 2008 r. nr [...] w przedmiocie opłaty adiacenckiej 1. uchyla zaskarżoną decyzję, 2. orzeka, iż zaskarżona decyzja nie może być wykonana, 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej M. B. kwotę 2000 zł (dwa tysiące złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
M. B. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 31 marca 2008r. Nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks Postępowania Administracyjnego (Dz. U. 2000r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz art. 98a ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. 2004r., Nr 261, poz. 2603 ze zm.), utrzymującą w mocy decyzję Wójta Gminy z dnia 4 grudnia 2007r. Nr [...], którą ustalono opłatę adiacencką. Skarżąca wniosła o uchylenia wskazanych wyżej decyzji.
Zaskarżona decyzja została wydane w następującym stanie faktycznym i prawnym ustalonym przez Kolegium:
Decyzją z dnia 16 grudnia 2004r. Wójt Gminy zatwierdził projekt podziału nieruchomości położonej w obrębie S. w Gminie C., na wspólny wniosek właścicieli nieruchomości. Decyzja ta stała się decyzją ostateczną w dniu 12 stycznia 2005r.
W związku ze wzrostem wartości nieruchomości, organ I instancji zaskarżoną decyzją ustalił dla M. B. opłatę adiacencką w kwocie 138.000,00 zł.
Odwołanie od tej decyzji złożyła M. B. wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji. W odwołaniu zarzucono naruszenie prawa materialnego art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami, w szczególności wydanie i doręczenie decyzji po upływie 3 lat od ostatecznej decyzji Wójta Gminy z dnia 16 grudnia 2004r. zatwierdzającej podział nieruchomości, a ponadto naruszenie art. 7, 8, 9, i 10 k.p.a. poprzez błędną jego wykładnie i niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności poprzez uniemożliwienie stronie wzięcia czynnego udziału w sprawie oraz naruszenie art. 73 § 2 i 74 § 2 kpa poprzez odmowę wydania stronie z akt sprawy operatu szacunkowego, a w przypadku odmowy, nie wydanie stosownego postanowienia, na które przysługuje zażalenie.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatrując sprawę w związku ze złożonym odwołaniem podało, że w myśl art. 98a ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami jeżeli w wyniku podziału nieruchomości wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz, prezydent gminy może ustalić w drodze decyzji opłatę adiacencką z tego tytułu. Wartość nieruchomości przed podziałem i po podziale określa się według cen na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej. Stawkę procentową opłaty adiacenckiej ustala rada gminy w drodze uchwały w wysokości nie większej niż 50% różnic wartości nieruchomości. Zgodnie z przepisem art. 98 a ust. 1, decyzja o ustalenie opłaty może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna.
W rozpatrywanej sprawie decyzja z dnia 16 grudnia 2004r. zatwierdzająca projekt podziału nieruchomości stała się ostateczna w dniu 12 stycznia 2005r. W przedmiotowej sprawie zastosowano stawkę określoną w uchwale Rady Gminy w C. z dnia 21 września 2000r. w wysokości 50%. Wartość nieruchomości, zgodnie z operatem szacunkowym sporządzonym w dniu 4 maja 2007r. na zlecenie Gminy przed dokonaniem podziału wynosiła 641.100,00 zł, a po dokonaniu podziału wynosiła 917.100,00 zł. Podział nieruchomości spowodował wzrost wartości nieruchomości o 276.000,00 zł.
Odnosząc się do odwołania Wójt Gminy pismem z dnia 9 stycznia 2008r. stwierdził, iż w przypadku odwołującej, zostały spełnione przesłanki z art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami i zasadne stało się wydanie decyzji ustalającej opłatę adiacencką.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego odmowy wydania operatu szacunkowego, organ I instancji wyjaśnił, że odwołująca kilkakrotnie zapoznawała się z treścią operatu szacunkowego w Urzędzie Gminy, miała możliwość robienia z niego odpisów i notatek. Mogła również przedstawić operat szacunkowy sporządzony przez innego rzeczoznawcę. Z materiałami zgromadzonymi w sprawie odwołująca zapoznała się w dniu 7 września 2007r. i złożyła pisemne zapytanie do rzeczoznawcy, który na piśmie odniósł się do zapytań strony. W dniu 12 grudnia 2007r. odbyło się spotkanie, na którym obecni byli M. B. i P. N. rzeczoznawca, który sporządził operat szacunkowy. B. B., jak podano w tym piśmie, nie była zainteresowana uzyskaniem wyjaśnień związanych z operatem, chociaż P. N. zaproponował omówienie całości operatu, ze szczególnym uwzględnieniem zasad jego sporządzania i obliczeń wartości rynkowych. W ocenie Wójta Gminy podnoszenie zarzutu odmowy wydania kserokopii operatu ma na celu jedynie wydłużenie postępowania. W tym stanie rzeczy, zdaniem Wójta Gminy, odwołanie M. B. nie wnosi do sprawy żadnych nowych okoliczności i nie zasługuje na uwzględnienie.
W związku z tym pismem M. B., pismem z dnia 10 stycznia 2008r. oświadczyła, że w organie I instancji stawiła się dwa razy, w dniach 11 i 12 grudnia. A pismem z dnia 12 grudnia 2007r. odmówiono jej wydanie operatu czy też kserokopii operatu. Pismo to, zdaniem M. B., należało potraktować jako postanowienie. W terminie na to pismo strona wniosła zażalenie, w postaci skargi z dnia 17 grudnia 2007r. i w związku z tym wniosła o przekazanie tego pisma do rozpatrzenia organowi odwoławczemu, w związku z tym wnosi obecnie o przekazanie zażalenia do organu II instancji. Następnie pismem z dnia 25 stycznia 2008r. odwołująca wyjaśniła, że w dniu 12 grudnia 2007r. będąc w organie I instancji nie mogła jako laik dyskutować z fachowcem, dlatego chciała otrzymać kserokopię lub odpis operatu szacunkowego, dlatego aby mogła w sposób szczegółowy zapoznać się z nim i nie rozumie dlaczego Gmina nie wydała jej egzemplarza tego operatu. Podkreślono w tym piśmie, że przedstawienie zarzutów do operatu wymaga skrupulatnej analizy operatu i nie można tego zrobić "na stojąco w urzędzie". A za absurdalne odwołująca przyjęła twierdzenie organu I instancji, że jakoby zarzuty odwołującej co do nie wydania kserokopii operatu szacunkowego, mają na celu przedłużenie postępowania. W orzecznictwie i judykaturze administracyjnej uważa się za konieczne dostarczenie stronie operatu szacunkowego, gdyż w przeciwnym wypadku jest ona pozbawiona udziału w sprawie.
Rozpatrując niniejszą sprawę Kolegium odnosząc się do odwołania wyjaśniło, że ustalenie opłaty adiacenckiej nastąpiło w terminie określonym w art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami. Decydujące znaczenie mają tutaj daty - zarówno decyzji ostatecznej o podziale, jak również decyzji ustalającej opłatę adiacencką. W przepisie tym ustawodawca użył sformułowania "ustalenie opłaty adiacenckiej", które oznacza to, że organ administracyjny ustala opłatę w sposób określony w przepisach. Upływ czasu, który organ administracyjny powinien wziąć pod uwagę, to termin 3 lat, przed upływem którego, ta opłata może zostać ustalona. Decyzja ustalająca opłatę nie musi stać się ostateczna w terminie 3 lat, lecz musi zostać wydana w tym terminie.
W rozpatrywanej sprawie decyzja o podziale z dnia 16 grudnia 2004r. stała się decyzją ostateczną w dniu 12 stycznia 2005r. Opłatę adiacencką organ I instancji ustalił w dniu 4 grudnia 2007r. Strona decyzję otrzymała w dniu 20 grudnia 2007r.
Kolegium uznało, że decyzja ustalająca opłatę adiacencką została wydana przed upływem terminu wskazanego w art. 98a ustawy o gospodarce nieruchomościami.
Odnosząc się do następnej kwestii dotyczącej naruszenia zasad k.p.a., Kolegium wyjaśniło, iż w odrębnym postępowaniu rozstrzygnięta zastała sprawa zażalenia na postanowienie organu I instancji odmawiające wydania z akt sprawy operatu szacunkowego, o co strona wnosiła w piśmie z dnia 10 stycznia 2008r.
Zdaniem Kolegium strona nie była pozbawiona czynnego udziału w postępowaniu. W aktach sprawy znajduje się zawiadomienie o wszczęciu postępowania z dnia 2 maja 2007r. z którego wynikało, że oględziny nieruchomości dla potrzeb naliczenia opłaty adiacenckiej przeprowadzi rzeczoznawca majątkowy w terminie ustalonym z M. B.. Strona miała więc możliwość uczestniczenia w postępowaniu przeprowadzanym przez organ I instancji od samego początku. Z akt sprawy wynika również, iż z udziałem strony dokonano w dniu 2 maja 2007r. oględzin nieruchomości, w trakcie których strona nie zgłaszała żadnych wniosków, ani zarzutów. Natomiast pismem z dnia 11 maja 2007r. strona oświadczyła, iż nie wyraża zgody na wszczęcie postępowania, bowiem organ I instancji nie poniósł żadnych kosztów związanych z podziałem nieruchomości i w przeciągu trzech lat nie poniósł kosztów infrastruktury technicznej terenu czy modernizacji dróg.
Organ I instancji pismem z dnia 4 czerwca 2007r. wyjaśnił stronie, iż w przedmiotowej sprawie postępowanie wszczęte zostało z urzędu, a nie na wniosek strony. Kolejnym pismem z dnia 24 sierpnia 2007r. organ I instancji poinformował stronę o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz o możliwości wypowiedzenia się w tej sprawie oraz zgłaszania żądań, w terminie 7 dni od daty doręczenia tego pisma. Pismo to strona otrzymała 28 sierpnia 2007r. W dniu 7 września 2007r. strona zapoznała się z zgromadzonym materiałem dowodowym i z notatki z dnia 7 września 2007r. wynika, że dodatkowe pytania do rzeczoznawcy zostaną złożone w terminie 7 dni. W dniu 14 września 2007r. strona wniosła zapytania do wyceny, podając iż poniosła nakłady na nieruchomości, ponadto podała, iż w tym terenie działki sprzedają się w cenie 17 zł za m2. Wniosła o wyjaśnienie dlaczego w wycenie jest cena 23 zł za m2, po podziale i skąd przy porównywalnych są ceny działek 30 - 40 zł za m2. W odpowiedzi na to pismo, rzeczoznawca majątkowy pismem z dnia 25 września 2007r. poinformował, że stan nieruchomości w operacie szacunkowym przyjęto na dzień uprawomocnienia się decyzji podziałowej. W operacie przyjęto dane transakcyjne z S. i ceny działek na poziomie 30 - 40 zł za m2 wynikają z danych zawartych w aktach notarialnych. Rzeczoznawca podał definicję wartości rynkowej działek po podziale i stwierdził, że w podejściu porównawczym należało uwzględnić ceny transakcyjne wszystkich porównywalnych gruntów, a nie tylko tych, które sprzedała M. B..
Następnie M. B. pismem z dnia 24 października 2007r. wniosła o wydanie z akt sprawy kserokopii operatu szacunkowego i wydanie kserokopii wszystkich pozostałych dokumentów znajdujących się w sprawie, z wyjątkiem tych które organ I instancji przesłał do niej. W uzasadnieniu strona wyjaśniła, że chce zapoznać się ze wszystkimi dokumentami w sprawie, dlatego musi otrzymać kserokopie tych dokumentów. Dopiero po zapoznaniu się z nimi, strona, jak podała w tym piśmie, będzie mogła złożyć do akt stosowne wnioski. Na obecnym etapie nie jest w stanie złożyć stosownych wniosków bez analizowania sprawy, ponieważ nie jest fachowcem w tej dziedzinie.
W odpowiedzi na ten wniosek organ I instancji pismem z dnia 30 października 2007r. poinformował, że operat szacunkowy jest do wglądu w organie I instancji, z możliwością dokonania odpisów dokumentów, sporządzania ich kserokopii. Organ I instancji wyjaśnił również stronie, że zapoznała się ona z aktami sprawy, swoje uwagi zawarła w piśmie z dnia 14 września 2007r., które zostało przekazane do rzeczoznawcy i który odpowiedział na to pismo, a odpowiedź została przekazana stronie. Po tej dacie nie ma nowych dowodów w aktach sprawy. Organ I instancji wyjaśnił również, iż brak jest podstaw, z uwagi na klauzulę w operacie, do wykonywania przez urząd kserokopii operatu. W tej sprawie należy zwrócić się do rzeczoznawcy majątkowego, który sporządzał operat szacunkowy. M. B. pismem z dnia 20 listopada 2007r. wystąpiła o wstrzymanie wydania decyzji do czasu otrzymania kserokopii operatu od rzeczoznawcy do którego wystąpiła o wydanie kserokopii operatu szacunkowego.
Pismem z dnia 28 listopada 2007r. organ I instancji poinformował stronę, iż w dniu 7 września 2007r, zapoznała się z operatem szacunkowym i organ I instancji nie widzi podstaw do dalszego odraczania wydania decyzji w sprawie. Decyzją z dnia 4 grudnia 2007r. ustalono opłatę adiacencką w kwocie 138.000,00 zł, przy uwzględnieniu 50% wzrostu wartości.
Pismem również z dnia 4 grudnia 2007r. organ I instancji poinformował stronę, że z uwagi na to, że uchwała z dnia 30 maja 2007r. ustaliła stawkę procentową w wysokości 30%, a w decyzji przyjęto stawkę 50%, bo taka obowiązywała w dniu, w którym decyzja podziałowa stała się ostateczna, to jednak w uzasadnionych przypadkach istnieje możliwość umorzenia części naliczonej opłaty w kwotach przewyższających wysokość 20% wzrostu wartości rynkowej nieruchomości.
Rozpatrując niniejszą sprawę Kolegium nie znalazło podstaw do uwzględnienia odwołania i do uchylenia zaskarżonej decyzji. Organ I instancji mógł bowiem na podstawie cyt. wyżej przepisu, w związku z ustaleniem, że nastąpił wzrost wartości nieruchomości, ustalić wysokość opłaty adiacenckiej. Strona miała możliwość brania udziału w każdym stadium postępowania przed organem i instancji i miała zapewnione prawo zapoznania się z całą dokumentacją sprawy, o czym była pouczano i z którego to prawa korzystała. Kolegium wskazało, odnosząc się do zarzutu, że organ I instancji nie wydał kserokopii operatu szacunkowego, iż zarzut ten jest bezpodstawny i pozostaje bez wpływu na wynik sprawy. Z akt sprawy bezspornie wynika, i odwołująca też to przyznała, iż brała udział w każdym stadium postępowania, mogła zgłaszać uwagi do operatu bezpośrednio rzeczoznawcy, który sporządzał operat. Kolegium ponadto podało, że przepis art. 156 ust. 1a ustawy o gospodarce nieruchomościami, który wszedł w życie 22 października 2007r. stanowi, że organ administracyjny, który zlecił rzeczoznawcy majątkowemu sporządzenie operatu szacunkowego, jest obowiązany umożliwić osobie, której interesu prawnego dotyczy jego treść, przeglądanie tego operatu oraz sporządzanie z niego notatek i odpisów. Osoba ta może żądać uwierzytelnienia sporządzanych przez siebie odpisów z operatu szacunkowego lub wydania jej z operatu szacunkowego uwierzytelnionych odpisów, o ile jest to uzasadnione ważnym interesem tej osoby.
Zdaniem Kolegium w rozpatrywanej sprawie przepis ten nie został naruszony przez organ I instancji. Strona miała możliwość zapoznania i zapoznała się z operatem. Składała uwagi do operatu. Rzeczoznawca ustosunkował się do tych uwag, a nadto strona miała możliwość bezpośrednio z rzeczoznawcą wyjaśnić wszystkie wątpliwości co do operatu, jednak strona z tej możliwości nie skorzystała. Strona domagała się dostarczenia jej kserokopii całego operatu szacunkowego. Z uwagi jednak na to, że organ administracyjny nie miał obowiązku przekazania stronie kserokopii całego operatu szacunkowego, brak było podstaw do uwzględnienia tego wniosku strony. Rozpatrując niniejszą sprawę Kolegium podało też, że w odwołaniu strona nie zgłaszała zastrzeżeń co do operatu szacunkowego. Operat szacunkowy, który jest podstawowym dowodem w sprawie, odpowiada przepisom art. 149 - 159 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz rozporządzeniu Rady Ministrów z dni 21 września 2004r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Określenie wartości nieruchomości dla potrzeb postępowania w sprawie opłaty adiacenckiej winno nastąpić w drodze opinii uprawnionego rzeczoznawcy majątkowego. Zgodnie z art. 154 ustawy o gospodarce nieruchomościami wyboru właściwego podejścia oraz metody i techniki szacowania nieruchomości dokonuje rzeczoznawca majątkowy, uwzględniając w szczególności cel wyceny, rodzaj i położenie nieruchomości, jej przeznaczenie, stopień wyposażenia w urządzenia infrastruktury technicznej, stan jej zagospodarowania oraz dostępne dane o cenach nieruchomości podobnych. W operacie, który był podstawą naliczenia opłaty adiacenckiej wynika, że wszystkie te elementy zostały uwzględnione.
Oszacowanie wzrostu wartości rynkowej nastąpiło z zastosowaniem podejścia porównawczego, metodą porównywania parami i skorygowania ceny średniej. Tak więc Kolegium uznało, że fakt wzrostu wartości nieruchomości został przez organ I instancji udowodniony, bowiem rzeczoznawca w operacie należycie ustalił cenę 1 m2 nieruchomości przed i po podziale.
Kolegium stwierdziło również, iż w sprawie nie zostały naruszone przepisy postępowania administracyjnego, na które powołuje się odwołująca. Organ I instancji nie naruszył zasadę dochodzenia do prawdy materialnej - art. 7 k.p.a.. Organ ten podjął wszelkie niezbędne kroki do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. Organ I instancji należycie i wyczerpująco informował stronę o okolicznościach faktycznych i prawnych - art. 9 k.p.a. oraz w sposób wyczerpujący zebrał, rozpatrzył i ocenił cały materiał dowodowy i uzasadnił swoje rozstrzygnięcie w uzasadnieniu decyzji. Z uwagi na to, że w sprawie zaistniały przesłanki do ustalenia opłaty adiacenckiej zarzuty podniesione w odwołaniu nie zasługują na uwzględnienie.
M. B. we wniesionej skardze zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 98a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. Nr 261, poz. 2603 z późn. zm.) oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego poprzez błędną jego wykładnię i wadliwe zastosowanie, a w szczególności wydanie i doręczenie decyzji po upływie 3 lat od ostatecznej decyzji Wójta Gminy z dnia 16 grudnia 2004r. zatwierdzającej podział przedmiotowej nieruchomości oraz przyjmowanie różnych wartości przez tego samego biegłego dla tych samych terenów i w tym samym okresie. Wskazała ponadto na naruszenie art. 7, 8, 9, 10, 14 k.p.a. w zw. z art. 73 § 2 i 74 § 2 k.p.a. poprzez błędną ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w szczególności poprzez uniemożliwienie stronie wzięcia czynnego udziału w sprawie, odmowę wydania stronie odpisu czy też kopii operatu szacunkowego, a w przypadku odmowy, nie wydania stosownego postanowienia na które przysługuje zażalenie; nie wskazanie przez organ, że w niniejszej sprawie nie wystąpił ważny interes strony uniemożliwiający wydanie żądanych dokumentów, co wskazuje na całkowitą dowolną interpretację powyższego przepisu, nie udzielenie pisemnej odpowiedzi przez rzeczoznawcę w sposób wyczerpujący i jedynie proponowanie wyjaśnień ustnych. Nadto skarżąca zarzuciła naruszenie art. 32 Konstytucji poprzez traktowanie wszystkich w sposób równy, wskazując, że uczestnikom innego postępowania organ wydaje odpis - czy kserokopię operatu. Zdaniem skarżącej doszło także do naruszenia art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., 74 § 2 k.p.a. w zw. z art. 124 k.p.a. poprzez nie wydanie postanowienia, a w przypadku potraktowanie pisma organu z dnia 12 grudnia 2007 r. jako postanowienia, to brak w tym piśmie wszystkich elementów koniecznych wynikających z art. 124 k.p.a., oraz nie zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego. Zarzuciła również błąd w ustaleniach faktycznych za podstawę wydania zaskarżonej decyzji poprzez całkowicie dowolną wycenę działek w dwóch różnych operatach szacunkowych z tej samej okolicy przez tego samego biegłego, w tym samym okresie (sygn. akt: WSA II SA/Gd 275/08).
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 oraz § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz.1269), Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Kontrola, o której mowa powyżej, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Na wstępie rozważań wskazać należy, iż w rozpoznawanej sprawie organ I instancji wydał w dniu 12 grudnia 2007 r. postanowienie odmawiające doręczenia stronie skarżącej kserokopii operatu szacunkowego.
W związku ze skargą na postanowienie organu II instancji utrzymujące w mocy postanowienie pierwszoinstancyjne, Wojewódzki Sąd Administracyjny w dniu 11 lutego 2009 r. w sprawie II SA/Gd 434/08 wydał wyrok, w którym uchylił zaskarżone postanowienie oraz postanowienie Wójta Gminy z dnia 12 grudnia 2007 r.
Sąd uznał, iż odmawiając uwzględnienia wniosku skarżącej o wydanie kserokopii operatu szacunkowego organ pierwszej instancji pozbawił stronę rzeczywistego uczestnictwa w postępowaniu dowodowym, naruszając tym samym przepisy postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Uchylenie postanowienia o którym wyżej, ma ten zasadniczy skutek, że czyni (z tych samych powodów) wadliwą decyzję orzekającą o utrzymaniu w mocy decyzji wymiarze opłaty adiacenckiej.
Uniemożliwienie stronie postępowania, zgodnego z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego o postępowaniu dowodowym, uczestnictwa w postępowaniu przed organem I instancji powoduje też, że decyzja organu I instancji nie mogła zostać poddana właściwej kontroli instancyjnej.
Stronę pozbawiono możliwości wykazania, że decyzja ustalająca opłatę w zakwestionowanej przez nią wysokości oparta została na wadliwie sporządzonym operacie szacunkowym.
Zauważyć należy, że nie znaczy to wcale, iż ustalenia operatu są wadliwe, natomiast konieczne jest umożliwienie stronie, która została zobowiązana do zapłaty adiacenckiej przeprowadzenia dowodu przeciwnego dającego możliwość dokonania przez organ oceny wskazywanych wadliwości.
Powoływane przez skarżącą odmienne wyniki dokonywanych wycen nieruchomości o podobnym charakterze i tej samej funkcji dla terenów okolicznych powodują, że wskazane naruszenia przepisów o postępowaniu dowodowym uprawdopodabniają, że w przypadku nie wystąpienia tych naruszeń miałoby miejsce inne rozstrzygnięcie sprawy.
Uzasadniało to uchylenie zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (por. J. P. Tarno "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi" Komentarz., wyd. LexisNexis, Warszawa 2006, str. 310).
Wydanie kserokopii operatu szacunkowego sprawi, że organ odwoławczy będzie miał możliwość dokonania zasadności zarzutów podniesionych w odwołaniu, po merytorycznym ustosunkowaniu się strony do jego treści i z tego też względu uchyleniu podlegała tylko decyzja organu II instancji.
Zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie stanowiskiem, organ II instancji w przypadku wniesienia odwołania kontroluje całość postępowania przed organem I instancji i władny jest przeprowadzić we własnym zakresie dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów.
Może też zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję (art. 136 k.p.a.).
Kierując się zasadami ekonomii procesowej niecelowym było zatem uchylanie decyzji I instancji, której prawidłowość podlegać będzie ocenie organu ponownie rozpoznającego i rozstrzygającego sprawę w ramach postępowania odwoławczego.
Uznając, że wydana w sprawie decyzja, narusza opisane w uzasadnieniu zasady postępowania administracyjnego a także art. 77, art. 80 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 153 poz. 1270) orzekł jak w sentencji wydanego orzeczenia.
Na podstawie art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, iż uchylone decyzje nie mogą być wykonane.
W związku z uwzględnieniem skargi, Sąd na podstawie art. 200 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło