II SA/Gd 624/07
WyrokWSA w Gdańsku2008-01-29
Skład orzekający: Zdzisław Kostka, Jan Jędrkowiak, Andrzej Przybielski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny, rozpoznając ponownie sprawę po uchyleniu jego wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny, jest związany wykładnią prawa dokonaną przez NSA, zwłaszcza w zakresie oceny, czy postępowanie zostało wznowione bez wniosku strony lub wbrew jej woli?Ratio decidendi
Wojewódzki Sąd Administracyjny, rozpoznając ponownie sprawę po uchyleniu jego wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny, jest związany wykładnią prawa dokonaną przez NSA, jednakże ta wykładnia nie wiąże, gdy wykracza poza granice skargi kasacyjnej, stanowi ocenę faktów lub gdy istotnie zmienił się stan faktyczny. W niniejszej sprawie Sąd uznał, że nie jest związany stwierdzeniem NSA o wznowieniu postępowania bez wniosku strony, ponieważ ocena ta stanowiła ocenę faktów, wykraczała poza granice skargi kasacyjnej i zmienił się istotny stan faktyczny (ostateczność decyzji z 31 grudnia 1999 r.). Sąd uznał, że pismo B. W. było podaniem o wznowienie postępowania, ale nie było podstaw do jego wznowienia, gdyż B. W. nie wykazał swojego interesu prawnego jako strony postępowania zakończonego decyzją z 31 grudnia 1999 r. Ponadto, organy naruszyły przepisy proceduralne, wydając decyzje w oparciu o aneks do projektu budowlanego, który nie uzyskał ostatecznego zatwierdzenia. Jednakże, ze względu na zakaz orzekania na niekorzyść skarżącego i brak wad powodujących nieważność zaskarżonej decyzji, Sąd oddalił skargę.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pozwolenia na budowę instalacji gazowej w budynku przy ul. E. w G. Po wydaniu pierwotnej decyzji przez Prezydenta Miasta, B. W. złożył pismo, które zostało potraktowane jako odwołanie i wniosek o wznowienie postępowania. Po wznowieniu postępowania i kolejnych decyzjach organów, Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta. WSA w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję, ale NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. WSA, rozpoznając ponownie sprawę, oddalił skargę, uznając, że B. W. nie wykazał interesu prawnego do udziału w postępowaniu, a organy naruszyły przepisy proceduralne, ale orzeczenie na niekorzyść skarżącego byłoby niedopuszczalne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Zdzisław Kostka (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Jan Jędrkowiak Sędzia NSA Andrzej Przybielski Protokolant Starszy Referent Marta Sankiewicz po rozpoznaniu w Gdańsku na rozprawie w dniu 29 stycznia 2008 r. sprawy ze skargi H. W., J. W., B. W. i G. W. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 18 września 2000 r. nr [...] w przedmiocie pozwolenia na budowę oddala skargę.
Prezydent Miasta decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. zatwierdził projekt budowlany i udzielił I. Z., G. Z. oraz S. Z. pozwolenia na budowę instalacji gazowej w budynku przy ul. E. w G. Z zatwierdzonego projektu budowlanego wynikało, że instalacja miała służyć do zasilania w gaz trzech czteropalnikowych kuchenek gazowych z piekarnikami oraz trzech kotłów centralnego ogrzewania, służących również do podgrzewania wody użytkowej (kotły dwufunkcyjne), w trzech mieszkaniach znajdujących się w tym budynku, będących odrębną własnością I. Z. (mieszkanie nr 1), S. i A. Z. (mieszkanie nr 2) i G. Z. (mieszkanie nr 3). Instalacja ta miała być poprowadzona w budynku niezależnie do każdego z trzech mieszkań i miała posiadać dla każdego mieszkania oddzielny licznik gazu. Kotły centralnego ogrzewania służące ogrzewaniu mieszkań nr 1 i 2 znajdować się miały w piwnicy domu, zaś kocioł służący ogrzewaniu mieszkania nr 3 w kuchni tego mieszkania. Dom przy ul. E., jak wynika z projektu, znajduje się na działce nr [...] i ma wspólną ścianę z domem znajdującym się na działce nr [...] przy ul. E., której współwłaścicielami są B. W. i H. W. w 1/3 na prawach ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej oraz ich dzieci J. W. i G. W. po 1/3. Oba budynki nie są jednak usytuowane w jednej linii i ich ściany tworzą uskok, tak że część ściany budynku przy ul. E. stoi na granicy działki, gdzie po drugiej stronie nie ma ściany drugiego budynku. Według zatwierdzonego projektu budowlanego w tym miejscu, na ścianie budynku przy ul. E. miały być zamocowane w szafce trzy liczniki gazowe. Projektowana instalacja miała być podłączona do przyłącza gazowego idącego z działki nr [...]. Zaprojektowano też wentylacje pomieszczeń, w których znajdować się miały kotły oraz odprowadzenie spalin. Od jednego z pieców usytuowanych w piwnicy odprowadzenie spalin miało odbywać się poprzez przewód wykonany z blachy kwasoodpornej usytuowany w przewodzie znajdującym się we wspólnej ścianie obu budynków. Drugi z przewodów znajdujący się w tej ścianie miał być wykorzystany jako wentylacja pomieszczenia, w którym miał być zamontowany piec centralnego ogrzewania.
Decyzja ta została wydana na skutek wniosku z dnia 30 listopada 1999 r. podpisanego tylko przez S. Z., będącego ojcem pozostałych inwestorów. Również tylko on odebrał decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę, przy czym odebrał jej trzy egzemplarze i kwitując to na oryginale decyzji dopisał "ojciec". Decyzję odebrał zaś w dniu 31 grudnia 1999 r.
Decyzja o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę instalacji gazowej nie została doręczona właścicielom nieruchomości położonej przy ul. E. B. W. interweniując m.in. w sprawie, jego zdaniem samowolnej, budowy instalacji gazowej w budynku przy ul. E. otrzymał od Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego pismo z dnia 13 stycznia 2000 r., w którym stwierdzono, że decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. zatwierdzono projekt budowlany i udzielono pozwolenia na budowę instalacji gazowej w tym budynku. Powołując się na to pismo, o którym twierdził, że otrzymał je w dniu 28 stycznia 2000 r., B. W. w dniu 10 lutego 2000 r. złożył w Urzędzie Miasta pismo z dnia 9 lutego 2000 r. skierowane za pośrednictwem Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miejskiego do Wojewody i zatytułowane "Odwołanie".
Powołując się na pismo B. W. z dnia 9 lutego 2000 r. Prezydent Miasta postanowieniem z dnia 6 marca 2000 r., wskazując jako podstawę prawną m.in. art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., wznowił postępowanie zakończone decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. Uzasadniając to postanowienie organ stwierdził, że B. W. jest stroną tego postępowania i wskazał, że w zatwierdzonym tą decyzją projekcie budowlanym szafkę z trzema gazomierzami zaprojektowano na ścianie budynku przy ul. E., którego właścicielem jest B. W.
Następnie postanowieniem z dnia 20 marca 2000 r., powołując się m.in. na art. 32 i art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego, Prezydenta Miasta wezwał I. Z., G. Z. oraz S. Z. do złożenia w terminie do 15 kwietnia 2000 r. zgody właściciela budynku położonego przy ul. E. na budowę instalacji w budynku przy ul. E. W uzasadnieniu tego ostatniego postanowienia organ wskazał, że zgodnie z projektem budowlanym liczniki gazowe mają być umieszczone na elewacji budynku przy ul. E., którego właścicielem jest B. W., w związku z czym inwestorzy nie posiadają uprawnienia do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
W związku z postanowieniem z dnia 20 marca 2000 r. I. Z., G. Z. oraz S. Z. w dniu 11 kwietnia 2000 r., przy piśmie z tej samej daty, złożyli aneks do projektu budowy instalacji gazowej, w którym przewidziano, że szafka z licznikami gazowymi nie będzie umieszczona na ścianie budynku przy ul. E., tylko w odległości 15 cm od niej. W piśmie z dnia 11 kwietnia 2000 r. inwestorzy wskazali też, że uwzględniając, iż granica pomiędzy działkami przebiega pośrodku wspólnego muru, odległość szafki od granicy wyniesie około 45 cm.
Decyzją z dnia 27 kwietnia 2000 r. Prezydenta Miasta, powołując się m.in. na art. 151 § 1 k.p.a. oraz pismo inwestorów z dnia 11 kwietnia 2000 r., uchylił decyzję z dnia 31 grudnia 1999 r. w zakresie lokalizacji gazomierzy, zatwierdził aneks do projektu budowlanego i udzielił I. Z., G. Z. oraz S. Z. pozwolenia na budowę, zaznaczając, iż chodzi o lokalizację gazomierzy zgodnie z załączonym aneksem. Jednocześnie odmówił uchylenia decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r. w pozostałej części.
Decyzja ta została doręczona m.in. B. W. w dniu 4 maja 2000 r., który wniósł od niej w dniu 12 maja 2000 r. odwołanie.
Wcześniej, bowiem w dniu 5 maja 2000 r., Inspektor S. P. sporządził notatkę służbową, w której zrelacjonował rozmowę telefoniczną z B. W., z której wynika, że B. W. uważa, iż jego pismo z dnia 9 lutego 2000 r. było odwołaniem od decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r. W związku z tym, jak wynika z tej notatki, zdecydowano przesłać pismo z dnia 9 lutego 2000 r. do Wojewody jako odwołanie od decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r., co uczyniono przy piśmie przewodnim z dnia 8 maja 2000 r. Natomiast odwołanie od decyzji z dnia 27 kwietnia 2000 r. przesłano do Wojewody przy piśmie przewodnim z dnia 22 maja 2000 r.
W dniu 8 czerwca 2000 r. Wojewoda podjął decyzję w sprawie odwołania od decyzji z dnia 27 kwietnia 2000 r. i uchylił decyzję organu pierwszej instancji oraz przekazał mu sprawę do ponownego rozpatrzenia. Z uzasadnienia decyzji organu odwoławczego wynika, że podstawą uchylenia decyzji organu pierwszej instancji i przekazania mu sprawy do ponownego rozpatrzenia było uznanie, iż w wyniku wznowienia postępowania nie można wydać decyzji o uchyleniu w części ostatecznej decyzji i utrzymaniu jej w mocy w pozostałej części. Wojewoda odniósł się też w uzasadnieniu swej decyzji do pisma z dnia 9 lutego 2000 r. (określając je jako pismo z dnia 10 lutego 2000 r.). Z tej części wywodów organu wynika, iż z jednej strony uznał on, iż jest to odwołanie, zaś z drugiej, iż jest to podanie o wznowienie postępowania. Następnie stwierdził, że nieprzekazanie tego pisma Wojewodzie nie ma wpływu na rozstrzygnięcie, albowiem, gdyby zostało przekazane jako odwołanie, to postępowanie odwoławcze musiałoby być umorzone, gdyż decyzja z dnia 31 grudnia 1999 r. była ostateczna, i następnie zostałoby przekazane organowi pierwszej instancji jako podanie o wznowienie postępowania.
Ponownie rozpatrując sprawę Prezydent Miasta, powołując się m.in. na art. 145 § 1 pkt 4, art.146 § 2 i art. 151 § 2 k.p.a., decyzją z dnia 12 lipca 2000 r. stwierdził, że jego decyzja z dnia 31 grudnia 1999 r. została wydana z naruszeniem prawa, mianowicie art. 145 § 1 k.p.a. i odmówił jej uchylenia z uwagi na to, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej.
W uzasadnieniu tej decyzji odwołano się do aneksu do projektu budowlanego przedłożonego przez inwestorów przy piśmie z dnia 11 kwietnia 2000 r., stwierdzając, że aneks ten ukazuje brak powiązania konstrukcyjnego szafki na gazomierze z elewacją budynku przy ul. E., co powoduje, że decyzja o pozwoleniu na budowę nie narusza interesów mieszkańców tego budynku. Wyjaśniono też, że przyjęte w projekcie budowlanym rozwiązania są zgodne z warunkami technicznymi i obowiązującymi normami, a także z opinią kominiarską nr 78/99 z 20 lipca 1999 r. Ponadto wskazano, że uwzględnione w projekcie kotły gazowe zostały dopuszczone do obrotu. W końcu wskazano, że projekt budowlany i pozwolenie na budowę obejmują jedynie instalację gazową w budynku przy ul. E. bez przyłącza gazu do tego budynku, które zostało wykonane wcześniej na podstawie innej decyzji.
Odwołanie od tej decyzji wniósł B. W. W odwołaniu tym zarzucił, że decyzją z dnia 12 lipca 2000 r. naruszono decyzję o pozwoleniu na budowę z 6 czerwca 1990 r., dotyczącą budowy domów przy ul. E. nr [...] i nr [...], która nie przewidywała lokalizacji we wspólnej ścianie kanału spalinowego oraz podłączenia sieci gazowej do budynku przy ul. E. w sposób przyjęty w projekcie budowlanym zatwierdzonym decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. Twierdził też, że decyzja ta narusza decyzję z dnia 6 czerwca 1990 r. także z tego powodu, iż przyłącze gazowe zostało wybudowane na podstawie tej ostatniej decyzji na terenie jego działki, do jego budynku i z jego środków i dlatego nie zgadza się na jego przebudowę. Następny powód naruszenia decyzji z 6 czerwca 1990 r. to, według odwołującego się, poprowadzenie przewodu spalinowego we wspólnej ścianie, co także narusza jego prawo własności, gdyż z uwagi na różnicę w posadowieniu obu budynków, w końcowym odcinku przebiega on w ścianie stanowiącej integralną część budynku przy ul. E. oraz dlatego, że wylot tego przewodu zagraża bezpieczeństwu obsługi i eksploatacji wybudowanej osiem lat wcześniej instalacji antenowej na ścianie komina. Zarzucił też, że usytuowanie szafki na gazomierze w odległości 15 cm od ściany jego budynku i 40 cm od okna w jego budynku narusza § 9 ust. 1, § 159 ust. 4 i § 293 ust. 1 rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Rozpoznając odwołanie B. W. Wojewoda decyzją z dnia 18 września 2000 r. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ odwoławczy podzielił stanowisko organu pierwszej instancji i nadto ustosunkowując się do zarzutów odwołania wskazał, że decyzja z dnia 31 grudnia 1999 r. nie dotyczy przebudowy przyłącza gazowego.
Wskazane decyzje nie były jedynymi, dotyczącymi domu przy ul. E. Dom ten był budowany na podstawie decyzji z dnia 6 czerwca 1990 r. wydanej na rzecz A., która obejmowała też budowę domu przy ul. E. Decyzja ta została w części dotyczącej domu przy ul. E. zmieniona decyzją z dnia 30 grudnia 1994 r. Ponadto w dniu 14 września 1998 r. Prezydent Miasta zatwierdził projekt budowlany i udzielił S. Z. pozwolenia na budowę instalacji gazowej w tym budynku, przy czym wówczas w skład tej instalacji wchodzić miał jeden kocioł i cztery kuchenki gazowe, a w dniu 15 marca 1999 r. wydał decyzję, którą uchylił decyzję z dnia 30 grudnia 1994 r. w części objętej zamiennym projektem budowlanym i zatwierdził ten zamienny projekt budowlany oraz udzielił A. pozwolenia na modernizację tego domu w celu wydzielenia trzech samodzielnych lokali mieszkalnych. W dniu 29 kwietnia 1999 r. przyjęto zawiadomienie A. z dnia 26 marca 1999 r. o zakończeniu budowy, do którego był m.in. dołączony protokół odbioru technicznego instalacji gazowej. Natomiast w dniu 31 marca 1999 r. Zrzeszenie ustanowiło na rzecz I. Z., G. Z. oraz S. i A. Z. odrębną własność trzech lokali w domu przy ul. E. i przeniosło na nich własności tych lokali oraz udziałów w częściach wspólnych nieruchomości. Skarżący w piśmie z dnia 10 marca 1998 r. skierowanym do Urzędu Miasta podnosili kwestię budowy w domu przy ul. E. niezgodnie, ich zdaniem, z zatwierdzonym projektem i w sposób zagrażający funkcjonowaniu sieci kanalizacyjnej, wiatrołapu, hałasu przenikającego z tego domu do ich domu oraz obowiązku ponoszenia kosztów budowy muru oporowego na granicy działek. W piśmie z dnia 2 października 1999 r. kwestionowali budowę instalacji gazowej w domu przy ul. E., ponownie kwestionowali budowę wiatrołapu oraz posadzenie na granicy działek nieowocowych drzew. W sprawie II SA/Gd 3130/02 prawomocnym wyrokiem z dnia 8 lutego 2006 r. oddalono skargę skarżących na decyzję Wojewody z dnia 7 listopada 2002 r., którą utrzymano w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 9 września 2002 r. Tą ostatnią decyzją, wydaną w wyniku wznowienia postępowania zakończonego decyzją z dnia 30 grudnia 1994 r., odmówiono uchylenia ostatecznej decyzji, stwierdzając, że została ona wydana z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.
Skargę od decyzji Wojewody z dnia 18 września 2000 r. wnieśli B. W., H. W., G. W. i J. W. W skardze podniesiono zarzuty podnoszone w odwołaniu od decyzji z 12 lipca 2000 r. przy czym w skardze skarżący twierdzili, że decyzja, na podstawie której wybudowano oba domy przy ul. E. nr [...] i [...] została wydana w dniu 6 czerwca 1991 r.
Rozpoznając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 22 lutego 2006 r. uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia 12 lipca 2000 r.
Uzasadniając wyrok Sąd przyjął, że istnieje sprzeczność pomiędzy częścią opisową i graficzną projektu budowlanego zatwierdzonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. Z części opisowej projektu miało wynikać według Sądu, że gazomierze mają być usytuowane w szafce na ścianie zewnętrznej budynku, zaś z części graficznej projektu, że nie na ścianie budynku przy ul. E., lecz wzdłuż ściany budynku przy ul. E. W ocenie Sądu organy administracji powinny były wskazane rozbieżności dostrzec i wziąć je pod rozwagę. To uchybienie, jak wskazał Sąd, powoduje konieczność uchylenia decyzji obu organów. Sąd ocenił też, że zarzuty skarżących nie znalazły potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Mimo tego, jak wskazał, organy powinny przesłuchać skarżących w celu dokładnego ustalenia treści zarzutów i rozstrzygnięcia, czy dotyczą one wad projektu budowlanego i pozwolenia na budowę, czy też są wynikiem niewłaściwego wykonania inwestycji. Wskazał przy tym na podnoszony zarzut dotyczący nadmiernego hałasu, który mógłby być wynikiem złego wykonania albo niezaprojektowania właściwej izolacji akustycznej.
W toku postępowania przed Sądem mieszkanie stanowiące dotychczas własność G. Z. nabył T. M., który przystąpił do sprawy.
W postępowaniu przed Sądem brała udział także A. Z. współwłaścicielka lokalu nr [...] w budynku przy ul. E.
W skardze kasacyjnej od tego wyroku wniesionej przez S. Z. zarzucono naruszenie przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego.
Spośród przepisów postępowania zarzucono naruszenie art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez niewypowiedzenie się przez Sąd w uzasadnieniu wyroku co do stanowisk pozostałych stron, poprzez nieprzedstawienie zarzutów podniesionych w skardze oraz poprzez niewyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia, naruszenie art. 145 § 1 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji z powodu naruszenia prawa materialnego bez wskazania przepisu, który miał zostać naruszony oraz naruszenie art. 50 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez przyjęcie, że skarga została wniesiona przez osobę uprawnioną.
Spośród przepisów prawa materialnego zarzucono naruszenie art. 64 ust. 2 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 i art. 8 ust. 2 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie oraz art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego poprzez uznanie, że nieruchomość, której skarżący są współwłaścicielami znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu budowlanego.
Rozpoznając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 24 lipca 2007 r. uchylił wyrok z dnia 22 lutego 2006 r. i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania.
Uzasadniając wyrok Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że przede wszystkim podziela zarzut naruszenia art. 141 § 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W związku z tym wskazał, że Sąd pierwszej instancji nie ocenił, czy wznowienie postępowania nastąpiło w warunkach określonych przepisami prawa. Dalej NSA podniósł, że w przypadku podstawy wznowienia określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. wznowienie postępowania następuje tylko na żądanie strony. W związku z tym wskazał, że z notatki służbowej z dnia 5 maja 2000 r. wynika, iż B. W. oświadczył, że jego odwołanie od decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r. skierowane było do organu drugiej instancji, to jest do Wojewody i jako takie winno być przesłane do tego organu, gdy tymczasem organ pierwszej instancji rozpatrzył je jako żądanie wznowienia postępowania. W powyższych okolicznościach, jak wskazał NSA, należy stwierdzić, że postępowanie zostało wznowione bez wniosku strony a nawet wbrew jej woli. W takich warunkach zapadły decyzje poddane kontroli Sądu pierwszej instancji, który nie dokonał kontroli ich zgodności z prawem.
Naczelny Sąd Administracyjny wskazał też, że Sąd pierwszej instancji przystąpił do rozpoznania skargi skarżących nie badając ich legitymacji skargowej. W tym zakresie podzielił zarzut skargi kasacyjnej przy czym zauważył, że udział w wznowionym postępowaniu brał tylko B. W. oraz że postępowanie wznowiono na skutek jego odwołania. W nawiązaniu do tego NSA wskazał też, że w wyroku jako skarżącą wskazano tylko H. W., zaś w uzasadnianiu tylko B. W.
Według Sądu drugiej instancji Sąd pierwszej instancji nie odniósł się też do żadnego zarzutu skargi, ograniczając się do oceny projektu budowlanego dotyczącego instalacji gazowej. Wskazał, że stwierdzając rozbieżność między częścią opisową a częścią graficzną projektu Sąd pierwszej instancji nie dokonał oceny w jakich okolicznościach doszło do powstania różnicy, chociaż podał w uzasadnieniu swego wyroku, że po wznowieniu postępowania decyzją z dnia 27 kwietnia 2000 r. po częściowym uchyleniu decyzji z 31 grudnia 1999 r. w zakresie lokalizacji gazomierzy, zatwierdził aneks do projektu budowlanego ustalający ich nową lokalizację, właśnie taką jaka wynika z części graficznej znajdującej się w aktach, czyli w odległości 15 cm od wspólnej ściany obu budynków. Dalej Sąd drugiej instancji stwierdził, że Sąd pierwszej instancji nie dokonał oceny, czy zmiana wprowadzona aneksem do decyzji o pozwoleniu na budowę stanowi naruszenie przepisów prawa. Podniósł przy tym, że na naruszenie przepisów nie wskazywała skarga skarżących. Sąd nie ocenił, jak dalej wywodził NSA, czy zmiana usytuowania gazomierzy może mieć jakiekolwiek znaczenie w niniejszej sprawie skoro zważy się, że instalacja gazowa wraz z gazomierzami została odebrana bez uwag przez uprawniony "organ gazowniczy" i oddana do użytkowania. NSA wskazał przy tym, że S. Z. na rozprawie w drugiej instancji złożył oświadczenie, z którego wynika, że główną przyczyną zmiany usytuowania gazomierzy i oddalenie ich od ściany budynku przy ul. E. był wzgląd na ochronę tej ściany przed uszkodzeniem w przypadku mocowania gazomierzy na ścianie. Dowodzić to może, w ocenie NSA, dbałości inwestorów o wspólny interes faktyczny stron.
Sąd drugiej instancji podniósł też, że niezrozumiałe jest stanowisko Sądu pierwszej instancji kiedy zaleca przesłuchanie skarżących w celu ustalenia ich zarzutów i rozstrzygnięcia czy dotyczą wad projektu budowlanego czy też są wynikiem niewłaściwego wykonania inwestycji, skoro uznaje zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione w świetle zebranego materiału dowodowego. NSA zauważył w związku z tym, że wznowienie postępowania dotyczyło wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, co należy do organów administracji architektoniczno-budowlanej. Natomiast badanie wykonania inwestycji zgodnie z pozwoleniem na budowę i sztuką budowlaną należy do kompetencji organów nadzoru budowlanego.
W świetle tych wszystkich okoliczności Sąd drugiej instancji uznał, że ocena Sądu pierwszej instancji, iż organy administracji naruszyły art. 7, art. 77, art. 80, art. 151 § 2 i art. 146 § 2 k.p.a. jest nieprawidłowa.
Podczas ponownego rozpoznania skarżący wykazali odpisem z księgi wieczystej, że od 31 stycznia 1995 r. są współwłaścicielami domu przy ul. E.
Ponadto podnosili dalsze zarzuty dotyczące zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, przy czym twierdzili, że projekt budowlany inwestycji, o którą chodzi w niniejszej sprawie, jest sprzeczny z warunkami technicznymi. Na dowód tego powoływali się m.in. na opinię rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych z 3 października 2007 r.
W trakcie postępowania wskazano, że T. M. zbył mieszkanie nr [...] w domu przy ul. E. S. i A. S. Osoby te zostały w związku z tym zawiadomione o toczącej się sprawie i pouczone o możliwości zgłoszenia swego udziału, z czego jednakże nie skorzystały.
Na rozprawie w dniu 29 stycznia 2008 r. skarżący, działając przez swego pełnomocnika, wyjaśnili, że B. W. w dniu 10 lutego 2000 r. pismem z 9 lutego 2000 r. wniósł "odwołanie z intencją wznowienia postępowania". Skarżący przyznali też, że decyzja z dnia 31 grudnia 1999 r. została doręczona skutecznie wszystkim inwestorom.
Rozpoznając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Wobec tego, że sprawa jest ponownie rozpoznawana na skutek uchylenia poprzedniego wyroku przez sąd drugiej instancji konieczne jest ustalenie zakresu związania wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zgodnie z pierwszym zdaniem art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie jest związany oceną co do stanu faktycznego sprawy (tak J.P.Tarno w: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, LexisNexis® Warszawa 2008, str. 490, teza 4). Ponadto wykładnia dokonana przez Naczelny Sąd Administracyjny wiąże tylko wtedy, gdy nie wykracza poza zakres orzekania sądu drugiej instancji ograniczony granicami skargi kasacyjnej, czyli przede wszystkim podstawami skargi kasacyjnej (tamże: str. 489, teza 1). W końcu wykładnia taka nie wiąże, gdy zmienił się istotny dla jej sformułowania stan faktyczny (tamże: str. 490, teza 3).
Mając to na uwadze Sąd uznał, że nie jest związany stwierdzeniem zawartym w uzasadnieniu wyroku NSA, że postępowanie zostało wznowione bez wniosku strony a nawet wbrew jej woli. Stwierdzenie to po pierwsze stanowi ocenę faktów, w szczególności notatki służbowej z dnia 5 maja 2000 r. Po drugie wykracza poza granice skargi kasacyjnej określone jej podstawami, gdyż w skardze kasacyjnej nie zarzucono naruszenia art. 147 k.p.a., a w szczególności wynikającej z tego przepisu normy, według której wznowienie postępowania na podstawie opartej na art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. może nastąpić jedynie na żądanie strony. Po trzecie zmienił się istotny stan faktyczny, mianowicie opierając się na stanie faktycznym ustalonym przed wydaniem wyroku z dnia 22 lutego 2006 r. Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł uwzględnić, że decyzja z dnia 31 grudnia 1999 r. w dniu 10 lutego 2000 r. była już ostateczna, gdyż została doręczona wszystkim stronom biorącym udział w postępowaniu w dniu 31 grudnia 1999 r. W tej sytuacji, zgodnie z regułą zawartą w art. 235 § 1 k.p.a., pismo B. W. z dnia 9 lutego 2000 r. musiało być uznane stosownie do jego treści za podanie o wznowienie postępowania. Przyjmując, że decyzja z dnia 31 grudnia 1999 r. w dniu 10 lutego 2000 r. była ostateczna Sąd uznał, że doręczenie jej w dniu 31 grudnia 1999 r. S. Z. było skuteczne także wobec pozostałych dwóch inwestorów, gdyż z adnotacji, którą pozostawił na decyzji S. Z., jednoznacznie wynika, iż dwa egzemplarze decyzji wziął dla pozostałych inwestorów jako ich pełnomocnik. Świadczy o tym zaznaczenie, iż wziął trzy egzemplarze decyzji oraz dopisek "ojciec". W powszechnym odczuciu członek rodziny może bowiem działać jako pełnomocnik bez udokumentowania udzielenia pełnomocnictwa, co zresztą znajduje wyraz w art. 33 § 4 k.p.a., który zwalnia od obowiązku składania pełnomocnictwa w sprawach mniejszej wagi, jeżeli pełnomocnikiem jest członek najbliższej rodziny i nie ma wątpliwości co do istnienia i zakresu upoważnienia do występowania w imieniu strony.
Mając powyższe na uwadze za prawidłowe należy uznać rozpoznanie przez organy administracji pisma skarżącego B. W. z 9 lutego 2000 r. jako podania o wznowienie postępowania zakończonego ostateczną decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. Z ustalonego stanu faktycznego (stanu sprawy) wynika, że podanie to zostało również potraktowane jako odwołanie od decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r., jednakże z uzasadnienia decyzji Wojewody z dnia 8 czerwca 2000 r. i późniejszych czynności organów wynika, że jako odwołanie nie było ono w dalszym postępowaniu rozpoznawane, co jest zgodne z prawem, gdyż jedno pismo nie może być równocześnie podaniem o wznowienie postępowania zakończonego ostateczną decyzją i odwołaniem od tej decyzji.
Z ustalonego stanu sprawy wynika, że trafnie uznano, iż podanie o wznowienie postępowania opierało się na podstawie wymienionej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., czyli fakcie, że strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu. W związku z tym trafnie przyjęto, iż zostało ono wniesione w terminie przewidzianym w art. 148 § 2 k.p.a., gdyż z jego treści oraz treści pisma Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia 13 stycznia 2000 r. wynika, że skarżący B. W. o decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r. dowiedział się najwcześniej w dniu 13 stycznia 2000 r.
Jednakże bez należytego wyjaśnienia sprawy przyjęto, że wskazana podstawa wznowienia istnieje. Istotnym elementem uznania, że wskazana podstawa wznowienia istnieje jest ustalenie, czy skarżący B. W. był stroną postępowania zakończonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. Na temat tego, czy skarżący B. W. był stroną tego postępowania organy administracji wypowiedziały się jedynie w postanowieniu o wznowieniu postępowania z dnia 6 marca 2000 r. Z postanowienia tego wynika, że ustalenie to oparto jedynie na tym, że szafka z gazomierzami została zaprojektowana na ścianie domu, którego skarżący B. W. jest właścicielem. W związku z tym wskazać należy, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku, który zapadł w niniejszej sprawie, sytuację tą uznał za przejaw interesu faktycznego, a nie prawnego. Napisał bowiem, oceniając stwierdzony fakt umieszczenia liczników nie na tej ścianie, lecz w pewnym oddaleniu od niej, że świadczy to o "dbałości inwestorów o wspólny interes faktyczny stron". Tymczasem interes, który uzasadnia udział określonego podmiotu w postępowaniu administracyjnym w charakterze strony musi być interesem prawnym, czyli opartym na konkretnym przepisie prawa materialnego. Wynika to z art. 28 k.p.a., w którym stanowi się, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Ustawodawca zawężając krąg podmiotów biorących udział w postępowaniu administracyjnym do tych podmiotów, których interesów prawnych dotyczy to postępowanie, miał na celu zapewnienie prawnej ochrony nie wszystkich interesów, ale tylko tych, które uznał za godne ochrony przy wydawaniu decyzji administracyjnej. Wyrazem objęcia określonych interesów ochroną w postępowaniu administracyjnym są więc przepisy administracyjnego prawa materialnego, z których wynika zamiar ustawodawcy nadania im ochrony przy wydawaniu decyzji. Odnosząc to do przepisów Prawa budowlanego, które w niniejszej sprawie są podstawą wydania decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r., wskazać należy, że poprzez instytucję uprawnienia do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, którym inwestor musi się wykazać przed uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na budowę (art. 3 pkt 11 i art. 32 ust. 4 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane – Dz.U. nr 156z 2006 r., poz. 1118 ze zm.), w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę obejmuje się ochroną również prawo własności nieruchomości, na której ma być realizowana inwestycja. Oznacza to, że ten kto wykaże, że inwestycja jest realizowana na nieruchomości, której jest właścicielem, winien być uznany za stronę postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, aby mógł bronić się przed ewentualnym wydaniem decyzji z naruszeniem wskazanych przepisów. Wykazanie prawa własności z reguły jest prostą czynnością. Wystarczy powołanie się na treść księgi wieczystej (art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece – Dz.U. nr 124 z 2001 r., poz. 1361 ze zm.). Jednakże bywają sytuacje bardziej skomplikowane, gdzie należy uwzględnić inne przepisy dotyczące zakresu prawa własności. Jest tak w niniejszej sprawie, w której inwestycja miała być realizowana w części na ścianie budynku stojącej na granicy dwóch nieruchomości. W takiej sytuacji należało uwzględnić takie przepisy jak art. 143 i art. 154 k.c. Z przepisów tych wynika zaś, że sam fakt, iż szafka z licznikami miała być zawieszona na ścianie budynku przy ul. E. nie przesądza, iż miała ona być realizowana na nieruchomości właściciela tego budynku. Najprościej mówiąc ściana ta służy do użytku wspólnego i nie wyjaśniono, czy granica przebiega przez jej oś, czy po jej licu.
Jak już powiedziano ustalenie, że B. W. był stroną postępowania zakończonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. organ administracji oparł jedynie na stwierdzeniu, że szafka z gazomierzami została zaprojektowana na ścianie domu, którego jest on właścicielem. Ustalenia tego nie oparto na wskazaniu żadnych innych okoliczności, które w powiązaniu z innymi niż dotyczące uprawnienia do dysponowania nieruchomością na cele budowlane przepisami Prawa budowlanego i przepisów wykonawczych do tej ustawy, uzasadniałyby udział tego skarżącego w tym postępowaniu administracyjnym w charakterze strony. W warunkach rozpoznawanej sprawy było to zaś konieczne, gdyż sam fakt sąsiedztwa nieruchomości należącej do skarżącego B. W. i nieruchomości, na której miała być realizowana inwestycja według projektu zatwierdzonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r., nie przesądzał o tym, że postępowanie w sprawie tej decyzji będzie dotyczyło jego interesu prawnego. Wynika to z charakteru inwestycji, którą jest budowa instalacji gazowej w domu, a więc wewnątrz obiektu budowlanego, co powoduje, że trudno sobie wyobrazić, aby mogła ona dotyczyć prawnie chronionych interesów właścicieli nieruchomości sąsiedniej, nawet przy uwzględnieniu ich twierdzeń o dokuczliwym hałasie, na co zresztą uskarżali się jeszcze zanim pierwsza instalacja gazowa została wybudowana.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że ustalenie, iż skarżący B. W. był stroną postępowania zakończonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. i oparte na tym ustalenie, że zachodzi podstawa wznowienia wymieniona w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. zostało oparte na niedokładnie wyjaśnionym stanie faktycznym. Nie wyjaśniono mianowicie zakresu prawa własności tego skarżącego związanego z własnością nieruchomości przy ul. E. oraz nie wskazano na żadne inne przepisy prawa materialnego uzasadniające jego udział w tym postępowaniu. W konsekwencji należy przyjąć, że podejmując zaskarżoną decyzję naruszono art. 7 k.p.a. w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż nie można wykluczyć, iż po wyjaśnieniu wskazanych kwestii organy doszłyby do wniosku, iż skarżący B. W. nie był stroną postępowania zakończonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r., co skutkowałoby wydaniem decyzji, o której mowa w art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a., czyli decyzji o odmowie uchylenia decyzji dotychczasowej z powodu braku podstawy do wznowienia.
Podejmując zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji naruszono też art. 151 § 1 pkt 2 i § 2 k.p.a. Przyjmując bowiem w tych decyzjach, że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej oparto się na aneksie do projektu budowlanego dostarczonym przez inwestorów po wznowieniu postępowania. Aneks ten nie został jednakże zatwierdzony żadną ostateczną decyzją. Był wprawdzie zatwierdzony decyzją z dnia 27 kwietnia 2000 r., lecz została ona uchylona decyzją Wojewody z dnia 8 czerwca 2000 r. Aneks ten nie ma zatem znaczenia prawnego. Mógłby takie znaczenie uzyskać, gdyby został zatwierdzony decyzją administracyjną, jako część projektu budowlanego. W tym celu jednakże należało wydać decyzję na podstawie art. 151 § 1 pkt 2 k.p.a. i rozstrzygając o istocie sprawy po uchyleniu decyzji z 31 grudnia 1999 r. (w całości, a nie w części, jak uczyniono to w decyzji z dnia 27 kwietnia 2000 r.) zatwierdzić ponownie projekt budowlany z uwzględnieniem aneksu. Z powyższego wynika, że w niniejszej sprawie organy na podstawie przesłanek uzasadniających zastosowanie art. 151 § 1 pkt 2 k.p.a. orzekły w sposób przewidziany w art. 151 § 2 k.p.a., czym naruszyły wskazane przepisy w sposób istotnie wpływający na wynik sprawy.
Wskazane naruszenia prawa uzasadniałyby uwzględnienie skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w oparciu o zarzuty niepodniesione w skardze, do czego sąd administracyjny jest uprawniony na podstawie art. 134 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, który stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawa prawną. Jednakże w tym miejscu pojawia się problem orzekania na niekorzyść skarżącego przez sąd administracyjny. Zgodnie z art. 134 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd administracyjny nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu. Zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją jest decyzja wydana na podstawie art. 151 § 2 k.p.a. oparta na założeniu, że w wyniku wznowienia postępowania mogła by zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Korzystniejszej niż ta decyzja skarżący B. W. uzyskać w ponownym postępowaniu administracyjnym nie może nawet wtedy, gdyby się okazało, że był stroną postępowania zakończonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. oraz że w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść decyzja inna niż odpowiadająca decyzji dotychczasowej. Nie można bowiem pominąć, że od doręczenia decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r. upłynęło już więcej niż pięć lat i zgodnie z art. 146 § 1 k.p.a. nie będzie można jej uchylić w oparciu o podstawę wznowienia wymienioną w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Ponownie rozpoznając sprawę organ administracji będzie mógł więc co najwyżej wydać taką samą decyzję jak zaskarżona a więc opartą na art. 151 § 2 k.p.a., którą wydaje się zarówno wtedy gdy w wyniku wznowienia postępowania zapaść by mogła wyłącznie decyzja odpowiadająca dotychczasowej, jak i wtedy, gdy nie można uchylić decyzji dotychczasowej z powodu upływu terminów określonych w art. 146 § 1 k.p.a. Przy czym, jak już powiedziano, nie można wykluczyć, że organy administracji dojdą do wniosku, że skarżący B. W. nie był stroną postępowania zakończonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. i wówczas będą musiały wydać decyzję, o której mowa w art. 151 § 1 pkt 1 k.p.a., która dla skarżącego jest niekorzystna.
Korzyść, która dla skarżącego wynika z decyzji, o której mowa w art. 151 § 2 k.p.a., a więc decyzji zaskarżonej, jest zaś taka, że stwierdza ona, iż decyzja z dnia 31 grudnia 1999 r. została wydana z naruszeniem prawa, co otwiera mu możliwość dochodzenia naprawienia szkód wywołanych wydaniem tej decyzji. Zgodnie bowiem z art. 153 § 1 k.p.a., mającym tu zastosowanie z uwagi na dzień wydania decyzji o pozwoleniu na budowę instalacji gazowej mimo uchylenia tego przepisu (art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw – Dz.U. nr 162, poz. 1692), stronie, która poniosła szkodę na skutek wydania decyzji z naruszeniem przepisu art. 145 § 1 k.p.a. służy roszczenie o odszkodowanie w zakresie i na zasadach określonych w przepisach Kodeksu cywilnego. Dochodzenie tego odszkodowania – jak stanowi art. 153 § 2 k.p.a., następuje w postępowaniu przed sądem powszechnym. A więc przed sądem powszechnym i od podmiotu ustalonego w oparciu o treść art. 417 k.c., skarżący B. W. może dochodzić naprawienia ewentualnych szkód spowodowanych wydaniem decyzji z dnia 31 grudnia 1999 r.
Mając powyższe na uwadze Sąd doszedł do wniosku, że skoro po ewentualnym ponownym rozpoznaniu sprawy przez organy administracji, będącym koniecznym skutkiem uchylenia w wyniku uwzględnienia skargi zaskarżonej decyzji, mogła by zapaść tylko taka sama decyzja albo mniej korzystna dla skarżącego, to orzeczenie Sądu działoby na niekorzyść skarżącego.
Odnosi się to też do pozostałych skarżących a to z tego powodu, że są współwłaścicielami tej samej nieruchomości, co skarżący B. W. Zatem, po pierwsze dla nich zaskarżona decyzja ma takie samo znaczenie prawne jak dla skarżącego B. W. (według art. 153 § 1 k.p.a. odszkodowanie przysługuje stronie, a nie tylko temu, kto wystąpił z podaniem o wznowienie postępowania i z tego powodu uzyskał decyzję, o której mowa w art. 152 § 2 k.p.a.), po drugie gdyby się okazało, że byli stronami postępowania zakończonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r., to również mogliby uzyskać tylko decyzję wydaną na podstawie art. 151 § 2 k.p.a. (Fakt, że skarżący są współwłaścicielami tej samej nieruchomości oznacza też, że wszelkie rozważania dotyczące interesu prawnego uzasadniającego udział skarżącego B. W. w postępowaniu zakończonym decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. dotyczą też pozostałych skarżących.)
Rozważając zakaz orzekania na niekorzyść skarżącego Sąd miał też na uwadze, że zaskarżona decyzja nie jest dotknięta wadami powodującymi jej nieważność. Uwzględniając, że zatwierdzony decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. projekt budowlany został sporządzony przez uprawnioną do tego osobę, nie można uznać, aby rażąco naruszało prawo rozstrzygnięcie, które decyzję tą pozostawia w obrocie prawnym. Na taką ocenę nie wpływa też złożona przez skarżących opinia rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych. Z projektu budowlanego zatwierdzonego decyzją z dnia 31 grudnia 1999 r. wynika, że pomieszczenia, w których miały być zainstalowane kotły gazowe przewidziano wentylację grawitacyjną, z projektu tego nie wynika, aby odprowadzanie spalin miało odbywać się przewodem wentylacyjnym, jeżeli zaś chodzi o umieszczenie kotła w kuchni, to obowiązujące w chwili sporządzenia projektu budowlanego rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U. nr 15 z 1999 r., poz. 140 ze zm.) nie przewidywało wprost zakazu umieszczania kotłów w pomieszczeniach przeznaczonych na stały pobyt ludzi. Nie odwołano się też w przypadku sytuowania kotłów gazowych do Polskich Norm, co jest warunkiem ich stosowania (art. 19 ust. 1,2 i 3 obowiązującej w 1999 r. ustawy z dnia 3 kwietnia 1993 r. o normalizacji – Dz.U. nr 55, poz. 251 ze zm.). Nie bez znaczenia jest też to, że zarzuty skarżących w większości wynikają z nieporozumienia oraz są wynikiem, jak wynika z okoliczności sprawy, konfliktu sąsiedzkiego niezwiązanego tylko z budową instalacji gazowej. Nieporozumieniem są mianowicie zarzuty sprowadzające się do tezy, że zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę instalacji gazowej w domu przy ul. E. narusza wcześniej wydane pozwolenie na budowę. Jest oczywiste, że zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę nie wyklucza późniejszej przebudowy na podstawie nowego pozwolenia na budowę.
Z tych wszystkich względów Sąd na mocy art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę skarżących oddalił.
W związku ze wskazaniami Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartymi w uzasadnieniu wyroku, który zapadł w niniejszej sprawie, należy jeszcze rozważyć zagadnienie legitymacji do wniesienia skargi przez skarżących. Skarżący B. W. taką legitymację niewątpliwie posiada, gdyż zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu pierwszej instancji zostały podjęte na skutek podania przez niego wniesionego. Jego skarga została jednakże oddalona. W tej sytuacji legitymacja do wniesienia skargi przez pozostałych skarżących traci na znaczeniu, gdyż nie ma wpływu na treść rozstrzygnięcia. Zgodnie bowiem z przeważającym poglądem orzecznictwa brak legitymacji do wniesienia skargi też prowadzi do oddalenia skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło