II SA/Gd 863/13
WyrokWSA w Gdańsku2014-01-15
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Janina Guść, Mariola Jaroszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy inwestor, który nie był faktycznym wykonawcą robót ziemnych, może ponosić administracyjną karę pieniężną za zniszczenie drzewa spowodowane niewłaściwym wykonaniem tych robót przez podwykonawcę?Ratio decidendi
Administracyjna kara pieniężna za zniszczenie drzewa spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych może być wymierzona wyłącznie podmiotowi, który faktycznie te roboty wykonywał i dopuścił się zaniedbania lub winy w ich prowadzeniu, a nie inwestorowi, który zlecił prace podwykonawcy. Obowiązek prowadzenia prac w sposób najmniej szkodzący drzewom jest skierowany do wykonawcy robót ziemnych, a nie do inwestora.Stan faktyczny
Spółka A została ukarana administracyjną karą pieniężną za zniszczenie drzewa kasztanowca białego w związku z budową sieci cieplnej. Spółka nie była faktycznym wykonawcą robót ziemnych, które zleciła innemu podmiotowi (firmie "B"). Spółka kwestionowała swoją odpowiedzialność, wskazując na brak winy i wykonanie prac przez inny podmiot. Organy administracji obu instancji utrzymały karę w mocy, uznając odpowiedzialność spółki. Wojewódzki Sąd Administracyjny początkowo uchylił decyzje, uznając, że karę można nałożyć tylko na posiadacza nieruchomości. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując, że kara może być nałożona na sprawcę zniszczenia, niekoniecznie posiadacza, ale podkreślił potrzebę wykazania winy lub zaniedbania. WSA ponownie rozpatrując sprawę, uchylił decyzje, stwierdzając brak podstaw do ukarania spółki jako inwestora, który nie był faktycznym wykonawcą robót.Rozstrzygnięcie
1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Prezydenta Miasta Słupska z dnia 5 maja 2011 r., 2. określa, że decyzje wymienione w punkcie pierwszym nie mogą być wykonane, 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością kwotę 6817 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Janina Guść Sędzia WSA Mariola Jaroszewska Protokolant Sekretarz Sądowy Izabela Adamowicz po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2014 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 11 lipca 2011 r., nr [...] w przedmiocie kary za zniszczenie drzewa 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Prezydenta Miasta Słupska z dnia 5 maja 2011 r., nr [...], 2. określa, że decyzje wymienione w punkcie pierwszym nie mogą być wykonane, 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą kwotę 6817 (sześć tysięcy osiemset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia 5 maja 2011 roku, nr [...], wydaną na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1, ust. 3, 4, 5, 8 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody (tekst jednolity: Dz. U. z 2009 roku, nr 151, poz. 1220 ze zm.) – dalej jako ustawa o ochronie przyrody, oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 roku w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenia terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. nr 219, poz. 2229), Prezydent Miasta wymierzył "A" Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S. administracyjną karę pieniężną w wysokości 116.675,21 zł za zniszczenie drzewa o gatunku kasztanowiec biały, rosnącego u zbiegu ulic R. i G., na działce nr [...] w S., spowodowane niewłaściwym wykonaniem robót ziemnych w sposób szkodliwy dla roślinności, w związku z prowadzoną inwestycją pn.: "Budowa sieci cieplnej wysokoparametrowej w rejonie ulic S. – R. – G. – H. w S.", realizowaną przez "A" Spółkę z o. o.
w S., zgodnie z poniższą wyceną:
a) gatunek drzewa – kasztanowiec biały (Aesculus hippocastanum),
b) obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm - 208 cm,
c) stawka za 1 cm obwodu pnia - 33,69 zł x 3,
d) współczynnik różnicujący stawkę w zależności od obwodu pnia drzewa - 5,55.
Jednocześnie organ odroczył termin płatności ww. kary na okres 3 lat, jako podstawę tego rozstrzygnięcia wskazując art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody. Organ zaznaczył przy tym, że jeżeli zniszczone drzewo nie zachowa żywotności po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary, ustalona opłata podlegać będzie niezwłocznemu uiszczeniu, chyba że drzewo nie zachowało żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości.
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji stwierdził, że z protokołu oględzin sporządzonego w sprawie wynika, iż przyczyną zniszczenia drzewa było niewłaściwe wykonanie robót ziemnych i wykorzystanie sprzętu mechanicznego w sposób szkodliwy dla roślinności, w związku z prowadzoną inwestycją budowy sieci cieplnej. Wskazując na art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody organ wyjaśnił, że odpowiedzialność wynikającą z tego przepisu ponoszą wszystkie podmioty korzystające z wymienionych środków (niewłaściwie wykonując prace ziemne lub wykorzystując sprzęt mechaniczny w sposób szkodliwy dla roślinności), bez względu na to, w jakim miejscu drzewa lub krzewy rosną, oraz bez względu na ich gatunek. Odpowiedzialność ta nie jest zatem uzależniona od tytułu prawnego do nieruchomości, na której zniszczone drzewa rosły, ani od gatunku lub innych właściwości zniszczonego drzewa. Odpowiedzialność będzie ponosił zatem każdy, kto dopuści się zniszczenia drzewa na skutek niewłaściwego wykonywania robót ziemnych lub wykorzystania sprzętu mechanicznego w sposób niewłaściwy dla roślinności. Straty w środowisku nie uznają bowiem granic. Podmiotem odpowiedzialnym za realizację inwestycji jest "A" Spółka z o. o. w S. W ocenie organu zatem ten podmiot ponosi odpowiedzialność za zniszczenie drzewa. Organ stwierdził również, iż do poniesienia odpowiedzialności z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody konieczne jest wykazanie winy ukaranego poprzez ustalenie, że doszło do zniszczenia drzewa oraz wykazanie, że straty były spowodowane niewłaściwym wykonywaniem prac ziemnych dla tego drzewa. Sporządzona przez specjalistę ds. pielęgnacji zielni opinia biologiczna drzewa wykazała, że doszło do jego zniszczenia. Zbyt bliskie i głębokie wykopy względem drzewa doprowadziły do zniszczenia jego systemu korzeniowego (całkowite usunięcie masy korzeniowej w odległości 0,7 m od pnia o szerokości 1,5 m po stronie zachodniej drzewa), co doprowadziło do utraty stabilności w gruncie, a w konsekwencji może doprowadzić do przewrócenia się drzewa. Ponadto osłabienie funkcji fizjologicznych jest na tyle duże, że może dojść do obumarcia tego egzemplarza. Organ I instancji stwierdził nadto, że z pozostałego materiału dowodowego zebranego w sprawie - w tym zeznań świadka i treści dziennika budowy, wynika, iż prace ziemne w obrębie drzewa prowadzone były w sposób ręczny, jednak opinia biegłego w sposób jednoznaczny wykazała, że prace te doprowadziły do zniszczenia drzewa, a zatem zostały niewłaściwie przeprowadzone.
W odwołaniu od powyższej decyzji "A" Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. zarzuciła jej:
▪ ustalenie w sposób błędny wysokości administracyjnej kary pieniężnej poprzez uwzględnienie przy ustalaniu obwodu pnia konarów uszkodzonych od wielu lat, podczas gdy ewentualna odpowiedzialność skarżącej mogłaby odnosić się jedynie do konaru drzewa, który zachował żywotność; w ocenie skarżącej obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm (208 cm) narusza jej interes oraz załącznik do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 roku w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew; nałożona kara jest niewspółmierna do ewentualnych naruszeń, bowiem należy mieć na względzie, że działania skarżącej nie zmierzały do uszkodzenia drzewa, a więc były działaniami nieumyślnymi, przy czym nałożona kara pieniężna uwzględnia działania skarżącej jako umyślne,
▪ naruszenie art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, poprzez przyjęcie, że czynności wykonywane przez skarżącą w ramach prowadzonej inwestycji doprowadziły do zniszczenia drzewa; o zniszczeniu takim nie może być mowy, a skarżąca działała zgodnie z prawem, w tym na podstawie decyzji z dnia 16 kwietnia 2010 roku, nr [...], zezwalającej na budowę,
▪ naruszenie art. 85 ustawy o ochronie przyrody, poprzez jego błędną wykładnię nieuwzględniającą okoliczności, że drzewo powyżej 130 cm jest w 2/3 obumarłe,
▪ błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, poprzez przyjęcie, że prace wykonywane przez skarżącą były prowadzone mechanicznie, podczas gdy z wyjaśnień skarżącej oraz zeznań świadka T. Ś. wynika, że prace w obrębie drzewa były wykonywanie ręcznie, zgodnie z warunkami decyzji środowiskowej,
▪ nieuwzględnienie okoliczności, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego niejednoznacznie stwierdził odpowiedzialność skarżącej za stan biologiczny drzewa; wydana w sprawie opinia biologiczna wskazuje jedynie na zły stan drzewa, a nie ewentualną odpowiedzialność skarżącej oraz przyczynienie się do zniszczenia drzewa,
▪ nieuwzględnienie okoliczności, że prace wykonywane w związku z realizacją inwestycji nie były wykonywanie przez skarżącą, a inny podmiot odpowiedzialny za realizację inwestycji, jak również za wszelkie wynikłe z tego tytułu naruszenia, to jest Sz. O. (prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "B").
Odwołująca się wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, ewentualnie o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W uzasadnieniu odwołania skarżąca podniosła, że główny pień kasztanowca na wysokości około 1,3 metra od poziomu gruntu rozwidlał się na trzy konary główne oraz że w latach ubiegłych od pnia głównego odcięto dwa konary i pozostawiono tylko jeden, względem którego można by było mówić o rzekomych naruszeniach przy wykonywanych przez skarżącą czynnościach. Organ I instancji w sposób błędny ustalił obwód pnia, doliczając uszkodzone od wielu lat konary.
W ocenie skarżącej, zaskarżona decyzja została oparta na literalnej wykładni art. 85 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którą decydujące znaczenie ma obwód pnia na wysokości 130 cm. Wykładnia taka nie uwzględnia sytuacji, gdy powyżej wysokości 130 cm następuje rozwidlenie i część rozwidlonych konarów jest martwa. Z tego względu, że dwa z trzech konarów są martwe, wysokość kary powinna być obniżona co najmniej o 2/3. Celem zapisów art. 85 ustawy o ochronie przyrody było dostosowanie wysokości kary do szkody powstałej w drzewie, świadczy o tym chociażby fakt uwzględnienia istnienia rozwidlenia poniżej 130 cm, skutkujący traktowaniem konarów jako osobnych drzew. Intencją ustawodawcy nie było nadmierne karanie w sytuacji rozwidlenia powyżej 130 cm.
Ponadto skarżąca stwierdziła, że organ I instancji w żaden sposób nie wykazał, iż powstałe naruszenia w żywotności drzewa mogły mieć jakikolwiek związek przyczynowy z rzekomym wykorzystaniem przez skarżącą urządzeń mechanicznych podczas prac wykonywanych w okolicach systemu korzeniowego drzewa. Z dziennika budowy wynika, że prace ziemne w obrębie kasztanowca były prowadzone w sposób ręczny, a nie mechaniczny, co potwierdza, że decyzja zawiera błąd w ustaleniach faktycznych. Dodatkowo skarżąca stwierdziła, że na dzień sporządzania odwołania przedmiotowy kasztanowiec nie wykazuje żadnych zmian chorobowych. Ponadto ponoszenie odpowiedzialności przez skarżącą za prawdopodobieństwo uschnięcia drzewa w okresie 3 lat od czasu prowadzonych prac ziemnych, nie ma racji bytu, ponieważ w okresie tym inne podmioty mogą przyczynić się do zniszczenia drzewa.
Decyzją z dnia 11 lipca 2011 roku, nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 roku, nr 98, poz. 1071 ze zm.) - dalej jako k.p.a., oraz art. 88 ust. 1 pkt 1, ust. 3, 4, 5, 8 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.
W uzasadnieniu decyzji Kolegium stwierdziło, że kary pieniężne określone w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody są środkami odpowiedzialności prawnej o niezwykle rygorystycznym charakterze. W razie bowiem ustalenia znamion deliktu właściwy organ jest zobowiązany wymierzyć karę i nie może od jej wymierzenia odstąpić. Rygoryzm tej instytucji polega też na tym, że sankcje finansowe należą do kategorii ściśle oznaczonych, wynoszą zawsze trzykrotność opłaty należnej za zgodę na usunięcie drzewa, a organ wymierzający karę nie ma prawnych możliwości jej łagodzenia. Jedyna możliwość uniknięcia kary została przewidziana w przepisach art. 88 ust. 3, 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody w odniesieniu do takiego uszkodzenia drzew lub krzewów, które nie wyklucza zachowania ich żywotności.
Organ wyjaśnił nadto, iż istotne znaczenie dla sprawy dotyczącej zniszczenia drzewa w związku z niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności ma ustalenie podmiotów mogących ponosić odpowiedzialność. W przypadku odpowiedzialności z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody będą to wszystkie podmioty korzystające z wymienionych środków bez względu na to, w jakim miejscu drzewa lub krzewy rosną, oraz bez względu na ich gatunek. We wskazanym przepisie ustawa nie uzależnia ponoszenia odpowiedzialności od tytułu prawnego do nieruchomości, na której są zniszczone drzewa. W związku z tym odpowiedzialność za zniszczenie drzew lub krzewów spowodowane określonymi działaniami będzie ponosił każdy, nawet jeśli nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości.
W ocenie Kolegium błędne jest stanowisko strony dotyczące możliwości innego sposobu pomiaru obwodu pnia. W świetle art. 85 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody tylko przy rozwidleniu drzewa poniżej wysokości 130 cm mamy do czynienia z odrębnymi drzewami. Skoro ustawodawca nie przewiduje innego sposobu pomiaru obwodu pnia drzewa, zasadnym było jego ustalenie jako wynoszącego 208 cm na wysokości 130 cm w sposób przyjęty przez organ I instancji, co znajduje potwierdzenie w protokole z oględzin drzewa. Nie ma, zgodnie z ustawą, innej możliwości dokonania przedmiotowego pomiaru. Podstawy tej nie daje art. 89 ust. 2 i 3 ww. ustawy odnoszący się do sytuacji ustalenia obwodu pnia przy wymierzeniu kary, gdy brak kłody, którą można zmierzyć. Zdaniem Kolegium, jeśli rozwidlenie nie ma miejsca poniżej 130 cm, to mamy do czynienia z jednym drzewem, co obejmuje jego zgrubienia i konary, zrakowacenia, narośla, czy zbliznowacenia. Ustawodawca nie przewiduje w takiej sytuacji możliwości obniżenia kary stosownie do obumarłej wcześniej części drzewa. W sprawie nie był kwestionowany fakt, że część drzewa w związku z obumarciem była wcześniej usunięta i z decyzji nie wynika, aby za ten stan rzeczy strona była pociągnięta do odpowiedzialności.
Kolegium stwierdziło również, że w sporządzonej w sprawie opinii dendrologicznej dokonano dokładnego opisu stanu drzewa. Biegły ocenia jego wiek na około 100 lat. Przedmiotowy kasztanowiec spełnia cechy pozwalające na uznanie go za drzewo, nawet jeśli cześć konarów wskazanych w odwołaniu nie występująca poniżej 130 cm była usunięta.
Ponadto, w ocenie Kolegium, nie był zasadny zarzut dotyczący braku podstawy do ponoszenia odpowiedzialności przez odwołującą się z uwagi na zgodność realizacji z decyzją środowiskową i pozwoleniem na budowę. Uzyskanie tych decyzji nie niweczy postanowień ustawy o ochronie przyrody w zakresie, w jakim drzewa podlegają ochronie, a innymi słowy nie pozwala na ich niszczenie. Działanie strony zgodnie z uzyskanymi decyzjami nie zmienia faktu zniszczenia drzewa, o czym świadczy sporządzona w sprawie opinia. Strona nie może zasłaniać się posiadanymi zezwoleniami. Powoływane przez skarżącą decyzje nie uprawniały do zniszczenie drzewa (jego systemu korzeniowego). Realizacja prac w terenie, w tym odkrycie systemu korzeniowego, pozwalało na bieżącą ocenę i ewentualną korektę wykonywanych prac, tak aby nie doszło do uszkodzenia bryły korzeniowej drzewa.
W kwestii zarzutu dotyczącego kwalifikacji rodzaju prac mających powodować zniszczenie drzewa, Kolegium podniosło, że tak z akt, jak i z odwołania, niezbicie wynika, że chodzi o zniszczenie drzewa na skutek prac ziemnych, które wykonano ręcznie. Odmiennych ustaleń - zdaniem Kolegium, w swej decyzji organ I instancji nie poczynił. Nie jest zatem zasadnym podnoszenie zarzutu błędnego uznania przez organ, że do zniszczenia doszło wskutek użycia środków mechanicznych. Przepis art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody przesądza, że podstawę odpowiedzialności stanowić może wykonanie prac ziemnych nawet bez wykorzystania sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych bądź środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności. Wskazuje na to użycie w przepisie spójnika "lub". Strona nie kwestionuje, że chodzi o roboty ziemne związane z wykonaniem wykopu w pobliżu bryły korzeniowej drzewa. Wykonanie robót ziemnych ręcznie nie zwalnia z odpowiedzialności jeśli doszło do zniszczenia drzewa, w tym - jak w niniejszym przypadku, w związku z istotnym uszkodzeniem bryły korzeniowej.
Ponadto Kolegium stwierdziło, że nie ocenia zgodności wykonanych robót z pozwoleniem na budowę. Nie jest kwestionowane, że prace wykonano ręcznie, a jednak - z uwagi na opinię sporządzoną w sprawie, uznać je należy, w zakresie wynikającym z ustawy o ochronie przyrody, za niewłaściwe. O przyczynieniu się do zniszczenia drzewa przesądza opinia biegłego, który jednoznacznie stwierdził istotne uszkodzenie systemu korzeniowego w związku z wykonanym wykopem, a więc robotami ziemnymi, przy okazji których w sposób niewłaściwy postępowano z bryłą korzeniową. W ocenie biegłego świadczą o tym zbyt bliskie i głębokie wykopy niekorzystnie wpływające na dalszy rozwój drzewa. Wykop wykonany został w obrębie korony drzewa. Jasno z ustaleń opinii i przedstawionej dokumentacji fotograficznej wynika, że za niewłaściwe uznać należy uszkodzenie znacznej części systemu korzeniowego w obrębie wykopu. Usunięto całkowicie wszystkie korzenie na tym odcinku. Obcięto w tej warstwie wszystkie większe korzenie oraz drobniejsze. Biegły uznał, że te uszkodzenia grożą przewróceniem się drzewa pod wpływem wiatru lub chociażby z powodu ciężaru liści, gdyż straciło znaczną część zakotwiczenia w gruncie. Osłabiono funkcję fizjologiczną drzewa w sposób dający podstawą do przyjęcia, że drzewo może obumrzeć. Zaistniałe zmiany biegły uznał za mające charakter trwały i nieodwracalny, gdyż odbudowa drzewa nie nastąpi w pełnym zakresie.
Zdaniem Kolegium, wobec jasnej i spójnej opinii biegłego, wydanej na potrzeby niniejszej sprawy, stwierdzić należało, że wykazano zniszczenie drzewa polegające na uszkodzeniu bryły korzeniowej w sposób w pełni dający podstawę do wydania decyzji i nałożenia na stronę kary. Jak wynika z opinii, wskutek prac ziemnych zakłócono równowagę między częścią podziemną i nadziemną drzewa, zmieniono również warstwy wodonośne w obrębie korony drzewa, co doprowadziło do osłabienia funkcji życiowych drzewa i w konsekwencji do jego zamierania. W związku z tym stwierdzeniem, w ocenie Kolegium, opinia biegłego w pełni uprawniała do wydania kwestionowanej decyzji. Decyzja środowiskowa i pozwolenie na budowę nie mogły zwalniać od przeprowadzenia robót w sposób, który nie szkodziłby drzewu. Posiadane decyzje nie zwalniały bowiem od obowiązku zachowania systemu korzeniowego drzewa. W granicach możliwości przedsiębiorcy leżało wykonanie prac bądź zmiana sposobu ich wykonania tak aby nie szkodzić drzewu.
Kolegium zaznaczyło przy tym, iż wobec ustaleń biegłego zasadnym było odroczenie terminu płatności kary, do czasu potwierdzenia, czy spełnione zostaną ustalenia (prognoza) opinii w kwestii obumierania (zniszczenia) drzewa. Kolegium uznało, że stwierdzone przez biegłego uszkodzenie systemu korzeniowego nie wyklucza zachowania żywotności drzewa. Stąd nie ma wpływu na wynik sprawy podnoszona w odwołaniu okoliczność, że drzewo dobrze się rozwija, ma liście, kwitnie. Te fakty mogą świadczyć, co jest istotne, na korzyść strony na przyszłość i spowodować, że nie dojdzie do wykonania decyzji, a wiec uiszczenia nałożonej kary. Stwierdzenie strony potwierdza prawidłowość uznania przez organ, że stopień uszkodzenia (zniszczenia bryły korzeniowej zagrażającego obumarciem) nie wyklucza zachowania żywotności drzewa. Nie ma przy tym obawy co do kwestii poruszanej w odwołaniu, związanej z możliwym wpływem na ewentualne obumarcie drzewa innych osób, czy czynników środowiskowych (jak chociażby postęp procesów gnicia itp.), po wydaniu decyzji. Zgodnie z przepisami odpowiedzialności nie będzie bowiem ponosić strona jeśli obumarcie drzewa nastąpi z przyczyn od niej niezależnych. Te okoliczności będą jednak weryfikowane po upływie okresu 3 lat od dnia wydania decyzji (art. 88 ust. 3, 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody).
Jako niezasadny oceniło Kolegium zarzut braku uwzględnienia, że prace (roboty ziemne) wykonała na zlecenie odwołującej się strony inna firma, co ma przemawiać za brakiem podstaw do pociągania skarżącej do odpowiedzialności za zniszczenie drzewa, a także podnoszone przez odwołującą się zarzuty dotyczące braku cech umyślności w jej działaniach, jak również braku zawinionego sposobu wykonania prac ziemnych, a co za tym idzie, przyczynienia się do zniszczenia drzewa. Kolegium stwierdziło, iż do przypisania odpowiedzialności z art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie jest konieczne wykazanie winy w rozumieniu prawa karnego bądź cywilnego. Nie jest to bowiem odpowiedzialność deliktowa, o której mowa w art. 415 i następnych ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.). Administracyjna odpowiedzialność na podstawie art. 88 ustawy o ochronie przyrody jest zobiektywizowana, a więc nie jest uzależniona od winy ukaranego, bowiem do przyjęcia odpowiedzialności danego podmiotu wystarczy wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem konkretnej osoby, a popełnieniem czynu niedozwolonego w postaci wycięcia czy zniszczenia drzew i krzewów albowiem uzależnienie tej odpowiedzialności od winy pociągałoby za sobą skutek w postaci zwiększenia możliwości bezkarnego naruszenia zakazu wycinania drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia. W świetle okoliczności faktycznych sprawy jasny był, w ocenie Kolegium, związek przyczynowy między przeprowadzonymi na zlecenie strony robotami ziemnymi, a zniszczeniem drzewa. Kolegium wyjaśniło nadto, iż usuwanie bądź zniszczenie drzew, o którym mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, nie musi być przy tym działaniem zamierzonym, celowym. Wystarczy, że będzie ono wynikiem wykonania określonych czynności. W niniejszej sprawie należało na bieżąco weryfikować sposób wykonania podjętych prac w sposób pozwalający na zachowanie drzewa i zmianę sposobu wykonywanych prac, zwłaszcza że były one wykonywane ręcznie, a więc widoczne były w obrębie tych prac korzenie i rozbudowana bryła korzeniowa, którą jednak zniszczono. Prace wykonywano pod kierunkiem wykwalifikowanego kierownika, co nie zwalnia od odpowiedzialności strony. Fakt, że zlecono wykonanie prac innej firmie nie zwalnia bowiem strony od odpowiedzialności za dokonane przez zleceniobiorcę zniszczenie. W stosunku do obu tych podmiotów można wskazać, że prace winny być tak prowadzone i zabezpieczone, aby nie doszło do zniszczenia drzewa nawet jeśli nikt do tego nie dążył celowo. Ze względów podmiotowych skarżąca nie może się więc zwolnić od odpowiedzialności.
W skardze na powyższą decyzję "A" Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji oraz zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania. Skarżąca powtórzyła zarzuty i argumentację zawartą w odwołaniu. Podkreśliła przy tym, iż organy obu instancji nie uwzględniły okoliczności, że roboty ziemne prowadzone w związku z realizacją inwestycji nie były wykonywane przez skarżącą. Prace te wykonywał bowiem inny podmiot odpowiedzialny za realizację inwestycji, mianowicie – Sz. O. Skarżąca stwierdziła, że nie może ponosić odpowiedzialności za działania innego podmiotu, które doprowadziły do naruszenia systemu korzeniowego drzewa. Administracyjna kara pieniężna powinna być bowiem wymierzona podmiotowi, który dopuścił się naruszeń stanowiących podstawę do ukarania.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wyrokiem z dnia 14 grudnia 2011 r., sygn. akt II SA/Gd 771/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.
Jak wynika z uzasadnienia tego wyroku zasadniczym powodem uchylenia rozstrzygnięć organów obu instancji było stwierdzenie, że przy ich wydaniu doszło do naruszenia art. 88 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 88 ust. 3 i 5 ustawy o ochronie przyrody. Odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa sądowoadministracyjnego Wojewódzki Sąd Administracyjny przyjął, że administracyjna kara pieniężna, o której mowa w art. 88 ust. 1 tej ustawy może być wymierzona wyłącznie posiadaczowi nieruchomości na której doszło do zniszczenia lub usunięcia drzewa i to w przypadku każdego z deliktów wymienionych w tym przepisie w punktach od 1 do 3. Wskazał, że taki wniosek wynika z analizy całości treści art. 88 ustawy, w szczególności z uwzględnieniem jego ust. 3 i 6. Skoro bowiem to na posiadaczu ciążą obowiązki podjęcia działań w celu zachowania żywotności drzew lub krzewów (ust. 3) oraz odtworzenia zniszczonego terenu zieleni (ust. 6), które to działania mogą prowadzić do umorzenia wymierzonej kary administracyjnej, to brak jest podstaw do wymierzania kary innym podmiotom. Prowadziłoby to bowiem do niemożliwej do zaakceptowania sytuacji, w której możliwość umorzenia kary wymierzonej jednemu podmiotowi byłaby uzależniona od podjęcia działań przez inny podmiot. Sąd stwierdził, że do takiej właśnie sytuacji doszło w niniejszej sprawie, gdyż karę nałożono na podmiot niebędący posiadaczem działki, na której znajduje się przedmiotowe drzewo, a odroczenie terminu płatności kary na okres 3 lat oparto na art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym "termin płatności kar wymierzonych na podstawie ust. 1 odracza się na okres 3 lat, jeżeli stopień uszkodzenia drzew lub krzewów nie wyklucza zachowania ich żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa i jeżeli posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności tych drzew lub krzewów". Organ I instancji zaznaczył przy tym w decyzji, że: "jeżeli zniszczone drzewo nie zachowa żywotności po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary, ustalona opłata podlega będzie niezwłocznemu uiszczeniu, chyba że drzewo nie zachowało żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości." Z tego rozstrzygnięcia organu, jak stwierdził Sąd, wynika zatem, że jeżeli drzewo nie zachowałoby żywotności z przyczyn niezależnych od skarżącej spółki, która przecież nie jest posiadaczem nieruchomości, to i tak musiałaby ona zapłacić nałożoną karę, co jest nielogiczne i przeczy idei rozwiązań przyjętych w cytowanej ustawie. Zdaniem Sądu, ukaranym powinien być podmiot, który może mieć wpływ na umorzenie nałożonej na niego kary, czyli to jego działań powinny dotyczyć przepisy art. 88 ust. 3 i 6 ustawy, w których mówi się o działaniach posiadacza nieruchomości mających na celu zachowanie żywotności drzew lub krzewów (art. 88 ust. 3), jak i odtworzenie w najbliższym sezonie wegetacyjnym zniszczonego terenu zieleni (art. 88 ust. 6).
Sąd stwierdził nadto uchybienia procesowe polegające na przeprowadzeniu oględzin, czyli istotnego dowodu w sprawie, bez powiadomienia stron z naruszeniem art. 79 kpa. Uznał przy tym za zbędne ustosunkowywanie się do pozostałych zarzutów skargi związanych z nieprawidłowym wyliczeniem kary administracyjnej skoro przyjął brak podstaw do obciążenia nią skarżącej.
Powyższy wyrok na skutek skargi kasacyjnej organu został uchylony wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 września 2013 r. o sygn. akt II OSK 938/12 z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania tutejszemu Sądowi.
Jak wynika z uzasadnienia tego orzeczenia Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił poglądu Sądu I instancji, że wymierzenie administracyjnej kary pieniężnej przewidzianej w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody musi pozostawać w związku z posiadaniem nieruchomości. Wyjaśnił, że niewątpliwie art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody nie określa wprost podmiotu, któremu można wymierzyć karę, ale uznać to należy za niedoskonałość techniki legislacyjnej zwłaszcza, gdy ustawodawca operuje środkiem dolegliwości w postaci kary administracyjnej. Nie można bowiem mówić o karze (nawet tylko administracyjnej) bez zawinienia, czy zaniedbania osoby odpowiedzialnej. Takie stosowanie przepisów ustawy o ochronie przyrody byłoby sprzeczne z konstytucyjną zasadą wyrażoną w art. 2 Konstytucji RP, iż Rzeczpospolita Polska jest państwem prawa. Naczelny Sąd Administracyjny za zasadne uznał również zarzuty odnoszące się do uchybień procesowych Sądu meriti w zakresie uzasadnienia prawnego. Podzielił bowiem stanowisko skarżącego kasacyjnie co do braku uzasadnienia wpływu wadliwie przeprowadzonego dowodu z oględzin na wynik sprawy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uchybienie to nie miało wpływu na wynik sprawy ze względu na to, że strona skarżąca miała możliwość wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji przez organ pierwszej instancji, w tym co do okoliczności dotyczących oględzin drzewa. Sama skarżąca nie kwestionowała zarówno samego faktu zniszczenia systemu korzeniowego drzewa, jak i prawidłowości przeprowadzonych oględzin. Tym niemniej Sąd I instancji – jak stwierdził Sąd kasacyjny - nie przedstawił w tym zakresie żadnej argumentacji. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził nadto, że Sąd I instancji uchylił się od rozpatrzenia wszystkich zarzutów skargi. Przede wszystkim nie odniósł się do kwestii pomiaru drzewa na wysokości 130 cm, co do którego zarzuty mają istotne znaczenie dla końcowego wyniku badania legalności decyzji. Z dokumentacji fotograficznej wynika bowiem, że drzewo rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm, a więc trudno uznać - gdyby ustalenia te potwierdziły się - że jest to jeden pień (art. 85 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody). W tej sytuacji trudno zgodzić się, że uschnięte konary należało uwzględnić przy obliczaniu obwodu pnia. Uzasadnieniu kwestionowanego wyroku brakuje również pełnych i czytelnych wskazań dotyczących dalszego przebiegu postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny formułując wskazania co do dalszego przebiegu postępowania polecił Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu poddać ponownej kontroli zaskarżoną decyzję, uwzględniając w swojej ocenie wyżej przedstawione wywody dotyczące przede wszystkim interpretacji treści art. 88 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody i zaprezentowane przez NSA stanowisko zakładające możliwość uznania, iż podmiotem nałożenia kary może być nie tylko właściciel nieruchomości, ale także osoba dokonywująca zniszczenia drzewa w warunkach określonych w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody. W dalszej kolejności Sąd I instancji rozpoznając sprawę i oceniając działania organu w przedmiocie ustalenia wysokości kary winien także uwzględnić okoliczność, że przedmiotowe drzewo (na wysokości powyżej 130 cm) było w części obumarłe. W tym zakresie istotnym dla sprawy jest fakt, że w latach ubiegłych od pnia głównego drzewa odcięto dwa konary, a pozostawiono jeden.
Ponownie rozpoznając sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Skarga podlega uwzględnieniu.
W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że ponownie rozstrzygając sprawę Sąd miał na uwadze treść art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) zgodnie z którym sąd któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Badając zatem zakres swojego związania oceną prawną i stanowiskiem sądu wyższej instancji Sąd doszedł do wniosku, i to wymaga zaakcentowania, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej organu nie przesądził w sprawie podstaw odpowiedzialności skarżącej z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody i nie przyjął, że jest ona podmiotem, któremu powinna być wymierzona administracyjna kara pieniężna za zniszczenie drzewa, o które chodzi w rozpoznawanej sprawie. Analiza uzasadnienia poprzedniego wyroku tut. Sądu, skargi kasacyjnej i uzasadnienia wyroku z dnia 17 września 2013 r. wskazuje, że Naczelny Sąd Administracyjny za wadliwe uznał takie stanowisko, jakie zaprezentował wówczas Sąd I instancji, że wymierzenie kary pieniężnej, o której mowa w art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, także w przypadku deliktu wymienionego w punkcie 1 tego przepisu, może nastąpić wyłącznie na podmiot, który jest posiadaczem nieruchomości. Pogląd ten Sąd kasacyjny uznał za błędny. Poza zakresem rozważań i oceny Naczelnego Sądu Administracyjnego pozostawało natomiast zagadnienie czy w okolicznościach niniejszej sprawy zasadnie przypisano skarżącej odpowiedzialność za delikt wymieniony w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy. Okoliczność ta wymaga podkreślenia z tego względu, że ponownie rozpoznając sprawę tut. Sąd uznał, że brak jest podstaw do wymierzenia skarżącej administracyjnej kary pieniężnej w trybie powyższego przepisu.
Z ustaleń organów wynika, że do zniszczenia korzeni drzewa -kasztanowca białego rosnącego na działce nr [...] przy ul. G. w S. doszło w trakcie wykonywania robót ziemnych związanych z realizowaną przez skarżącą na sąsiedniej działce inwestycją polegającą na budowie sieci cieplnej wysokoparametrowej przy czym bezspornym jest, że skarżąca nie była faktycznym wykonawcą robót ziemnych, lecz inwestorem. Wykonawcą robót ziemnych był Sz. O., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą "B". Co istotne, z materiału dowodowego wynika, że kierownikiem robót ziemnych był T. S. ustanowiony właśnie przez Sz. O., a nie przez skarżącą (zeznania świadka T. Ś., pismo skarżącej, kopia dziennika budowy w aktach administracyjnych organu) .
Artykuł 88 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody stanowi, że wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za:
1) zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności;
2) usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia;
3) zniszczenie drzew, krzewów lub terenów zieleni spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych
Powyższy przepis reguluje rodzaje trzech deliktów administracyjnych. Każdy z nich popełniany jest w odmiennych okolicznościach, zatem poglądy doktryny i orzecznictwa dotyczące wymierzenia kary za delikty wymienione w punkcie 2 czy 3 nie mogą być przenoszone do odpowiedzialności za delikt objęty regulacją zawartą w punkcie 1. Wymierzenie kary na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy jest konsekwencją zniszczenia terenów zieleni, lub drzew bądź krzewów spowodowanego niewłaściwym wykonywaniem robót budowlanych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego i wiąże się z naruszeniem nakazu z art. 82 ust. 1 ustawy. Przepis ten stanowi, że prace ziemne oraz inne prace związane z wykorzystaniem sprzętu mechanicznego lub urządzeń technicznych, prowadzone w obrębie bryły korzeniowej drzew lub krzewów na terenach zieleni lub zadrzewieniach powinny być prowadzone w sposób najmniej szkodzący drzewom lub krzewom. Administracyjna kara pieniężna jest w tym przypadku sankcją za naruszenie powyższego publicznoprawnego obowiązku prowadzenia prac w obrębie bryły korzeniowej w sposób najmniej szkodzący drzewom. Adresatem tego obowiązku jest zaś podmiot, który takie prace ziemne lub inne z użyciem sprzętu mechanicznego wykonuje. Zdaniem Sądu, administracyjna kara pieniężna za zniszczenie drzewa w trybie art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody może być wymierzona jedynie podmiotowi, który dopuścił się zniszczenia drzewa wskutek niewłaściwego wykonywania robót w obrębie bryły korzeniowej. Jak zaznaczył Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu swojego orzeczenia w niniejszej sprawie, nie można mówić o karze (nawet tylko administracyjnej) bez zawinienia, czy zaniedbania osoby odpowiedzialnej. W okolicznościach niniejszej sprawy trudno natomiast doszukać się zawinienia skarżącej w jakiejkolwiek postaci.
W procesie inwestycyjnym, w zależności od rodzaju i skali inwestycji, mogą występować różne podmioty. Ich prawa i obowiązku podlegają regulacjom prawa administracyjnego i cywilnego. Zgodnie z art. 17 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2006 r., Nr 156, poz. 1118 ze zm.) uczestnikami procesu budowlanego w rozumieniu tej ustawy są: 1) inwestor; 2) inspektor nadzoru budowlanego; 3) projektant; 4) kierownik budowy lub kierownik robót. Podmioty te mogą być, i z reguły są, związane stosunkami prawnymi o charakterze cywilnoprawnym. Zgodnie z art. 647 kodeksu cywilnego przez umowę o roboty budowlane wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych przez właściwe przepisy czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Zaznaczyć należy, że wykonawca może wykonywać roboty samodzielnie, ale może też zawrzeć umowę na pewien zakres robót z podwykonawcą, a ten z kolei z tak zwanym dalszym podwykonawcą, pod pewnymi warunkami wskazanymi w przepisach, przy czym w razie wątpliwości poczytuje się, iż wykonawca podjął się wszystkich robót objętych projektem stanowiącym część składową umowy (por. art. 647 1 i 649 kodeksu cywilnego) Stosownie do art. 22 Prawa budowlanego kierownik budowy przejmuje protokolarnie od inwestora teren budowy w rozumieniu art. 3 pkt 10 tej ustawy i z tą też chwilą na wykonawcę przechodzi odpowiedzialność za szkody wynikłe na tym terenie. Zgodnie bowiem z art. 652 kodeksu cywilnego jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie. W sytuacji zatem gdy dochodzi do zniszczenia drzewa wskutek niewłaściwego wykonania robót budowlanych, to organ aby wymierzyć karę w pierwszej kolejności powinien ustalić, jakie podmioty brały udział w procesie inwestycyjnym i który z nich obowiązany był do wykonania prac ziemnych czy prac z użyciem sprzętu mechanicznego w obrębie bryły korzeniowej. Nie można przyjąć zasady, że w każdym przypadku niezależnie od stosunków prawnych występujących między podmiotami realizującymi inwestycję, za zniszczenie drzewa odpowiada inwestor i jemu należy wymierzyć karę. Wręcz przeciwnie, gdy nie pełnił on jednocześnie roli wykonawcy nie ma ku temu podstaw. W takiej sytuacji gdy inwestor realizuje inwestycję posługując się wykonawcą, to kara powinna być wymierzona wykonawcy, gdyż to ten podmiot stosownie do nakazu z art. 82 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody obowiązany jest wykonywać prace ziemne w sposób najmniej szkodzący drzewom. Nie ma nawet powodu, aby inwestor znał i nadzorował przebieg robót budowlanych. Stosownie do wskazanych wyżej przepisów jest to zadanie kierownika budowy reprezentującego wykonawcę. Natomiast w sytuacji gdy wykonawca w odniesieniu do prac ziemnych zawarł umowę z innym podmiotem (podwykonawcą) wówczas z kolei nie ma podstaw do przypisania odpowiedzialności generalnemu wykonawcy. Wszystko to wskazuje, że nie można ze skutkiem wiążącym dla wszystkich tego rodzaju spraw przesądzić, który podmiot biorący udział w realizacji robót budowlanych będzie ponosił odpowiedzialność za naruszenie obowiązku, o którym mowa w art. 82 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Kwestia ta wymaga każdorazowo zbadania w okolicznościach konkretnej sprawy. Organ musi przede wszystkim ustalić, jaki podmiot obowiązany był do wykonania robót przy uwzględnieniu nakazu wynikającego z powyższego przepisu. Rozstrzygające znaczenie powinny mieć zapisy zawarte w dzienniku budowy. Z akt sprawy, a zwłaszcza kopii dziennika budowy, wynika jednoznacznie, że roboty ziemne drogowe wykonywała firma "B" (należąca do Sz. O.), a kierownikiem robót ziemnych z odpowiednimi uprawnieniami do wykonywania tego typu prac był T. S. reprezentujący na terenie budowy tego podwykonawcę. Jak wynika z zeznań świadków i materiału dowodowego uszkodzenie systemu korzeniowego kasztanowca nastąpiło w wyniku robót ziemnych wykonywanych właśnie przez firmę "B". W tych okolicznościach trudno wyjaśnić z jakich przyczyn kara została wymierzona skarżącej. Wprawdzie nie można wykluczyć, że skarżąca w zakresie realizowanej inwestycji pełniła również rolę generalnego wykonawcy (może na to wskazywać osoba kierownika budowy K. Z.), to jednak prac ziemnych nie wykonywała, gdyż jak wynika z materiału dowodowego i co jest bezsporne, zostały one zlecone podwykonawcy - firmie "B". Podkreślić należy, że obowiązek takiego wykonywania robót ziemnych, aby w jak najmniejszym stopniu szkodzić drzewom to obowiązek publicznoprawny ustanowiony w celu ochrony wspólnego dobra, jakim jest przyroda. Nakaz ten jest skierowany do wykonawcy robót ziemnych, a nie do inwestora. Administracyjna kara pieniężna przewidziana w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody jest konsekwencją naruszenia tego obowiązku i może być wymierzona wyłącznie podmiotowi, który prace ziemne wykonywał, a w wyniku ich niewłaściwego wykonania spowodował zniszczenie drzewa.
Z powyższych względów Sąd uznał, że wymierzając karę skarżącej organ naruszył art. 88 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 82 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody w stopniu, który miał wpływ na wynik sprawy. Zatem wydane w sprawie decyzje podlegały uchyleniu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W następstwie wydanego wyroku powinnością organów będzie umorzenie postępowania o wymierzenie kary prowadzonego wyłącznie z udziałem skarżącej. Ewentualne wszczęcie postępowania przeciwko innemu podmiotowi nie uczestniczącemu w charakterze strony ani w postępowaniu administracyjnym, ani sądowoadministracyjnym nie może być objęte żadnymi wiążącymi wskazaniami Sądu w niniejszej sprawie.
Niezależnie od powyższego, podjęte przez organy obu instancji decyzje podlegałyby uchyleniu również przy przyjęciu administracyjnoprawnej odpowiedzialności skarżącej za zniszczenie drzewa. Jak wynika z akt i co dostrzegł w sprawie również Naczelny Sąd Administracyjny dokumentacja fotograficzna wskazuje, że przedmiotowe drzewo rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm przy czym pozbawione jest dwóch konarów po których pozostały jedynie dwa pnie. Z protokołu oględzin wynika natomiast, że obwód pnia na wysokości 130 cm wynosi 208 cm, co wskazuje że do pomiaru przyjęto również owe dwa pnie.
Artykuł 89 ust. 1 ustawy stanowi, że administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1, ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6. W zakresie zatem zasad ustalania wysokości kary ustawodawca odsyła do przepisu art. 85 regulującego sposób ustalania opłat za usunięcie drzew i krzewów. Zgodnie z art. 85 ust. 1 ustawy opłatę za usunięcie drzew ustala się na podstawie stawki zależnej od obwodu pnia oraz rodzaju i gatunku drzewa. Art. 85 ust. 2 ustawy określa stawki opłat za jeden centymetr obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm. Zgodnie jednak z art. 85 ust. 3 ustawy, jeżeli drzewo rozwidla się na wysokości poniżej 130 cm, każdy pień traktuje się jako odrębne drzewo.
Materiał dowodowy zgromadzony w przedmiotowej sprawie, w tym dokumentacja fotograficzna, potwierdzają, że w dacie zniszczenia systemu korzeniowego przedmiotowego drzewa składał się on z jednego pnia o zachowanej żywotności i dwóch pni wcześniej usuniętych. Drzewo rozwidlało się na trzy odrębne pnie, a zdjęcia fotograficzne zgromadzone w aktach sprawy potwierdzają, że rozwidlenie następowało na wysokości poniżej 130 cm. W takim wypadku każdy z trzech pni powinien być potraktowany jako odrębne drzewo i poddany oddzielnym pomiarom obwodu pnia. Z racji tego, że w dacie zniszczenia drzewa żywotność zachował tylko jeden pień, tylko on powinien być uwzględniony przy pomiarach obwodu dla potrzeb określenia wysokości kary za zniszczenie.
Działając na podstawie art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Sąd określił, że zaskarżone decyzje nie mogą być wykonane, a na mocy art. 200 i art. 205 § 2 wskazanej ustawy rozstrzygnął o zwrocie kosztów postępowania. Na zasadzoną od organu na rzecz skarżącej kwotę składają się kwoty: wpisu sądowego (2.000 zł), opłaty od pełnomocnictwa (17 zł) oraz wynagrodzenia pełnomocnika (4.800 zł). Wynagrodzenie pełnomocnika ustalono stosownie do § 6 pkt 6 oraz § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez Radce prawnego ustanowionego z urzędu ( Dz. U. z 2013 r., poz. 490).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło