II SA/Gd 771/11

WyrokWSA w Gdańsku2011-12-14

Skład orzekający: Katarzyna Krzysztofowicz, Jolanta Górska, Dorota Jadwiszczok

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy inwestor, który nie jest posiadaczem nieruchomości, może ponosić odpowiedzialność administracyjną za zniszczenie drzewa spowodowane niewłaściwym wykonaniem robót ziemnych przez podwykonawcę?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że odpowiedzialność administracyjną za zniszczenie drzewa w wyniku niewłaściwego wykonywania robót ziemnych ponosi wyłącznie posiadacz nieruchomości, na której drzewo rośnie. Inwestor, który nie jest posiadaczem nieruchomości, nie może być adresatem takiej kary, nawet jeśli roboty były prowadzone na jego zlecenie. Odpowiedzialność ta ma charakter gwarancyjny i jest związana z obowiązkiem posiadacza nieruchomości do ochrony drzew i terenów zieleni.
Stan faktyczny
Spółka A (skarżąca) była inwestorem budowy sieci cieplnej, w ramach której podwykonawca (S. O.) prowadził roboty ziemne w pobliżu drzewa. Prezydent Miasta wymierzył spółce karę pieniężną za zniszczenie drzewa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Spółka zaskarżyła decyzję, podnosząc m.in. że nie jest posiadaczem nieruchomości i że roboty wykonywał inny podmiot. Sąd uchylił obie decyzje.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta, orzekając, że uchylone decyzje nie mogą być wykonane. Zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Jolanta Górska Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Agnieszka Pazdykiewicz po rozpoznaniu w dniu 14 grudnia 2011 r. na rozprawie sprawy ze skargi A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 11 lipca 2011 r., nr [...] w przedmiocie kary za zniszczenie drzewa 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Prezydenta Miasta z dnia 5 maja 2011 r., nr [...], 2. określa, że decyzje uchylone w punkcie 1 wyroku nie mogą być wykonane, 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością kwotę 5617 (pięć tysięcy sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z dnia 5 maja 2011 roku, nr [...], wydaną na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1, ust. 3, 4, 5, 8 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody (tekst jednolity: Dz. U. z 2009 roku, nr 151, poz. 1220 ze zm.) – dalej jako ustawa o ochronie przyrody, oraz rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 roku w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenia terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. nr 219, poz. 2229), Prezydent Miasta wymierzył A Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S. administracyjną karę pieniężną w wysokości 116.675,21 zł za zniszczenie drzewa o gatunku kasztanowiec biały, rosnącego u zbiegu ulic R. i G., na działce nr [...] w S., spowodowane niewłaściwym wykonaniem robót ziemnych w sposób szkodliwy dla roślinności, w związku z prowadzoną inwestycją pn.: "Budowa sieci cieplnej wysokoparametrowej w rejonie ulic S.- R.- G. – H. w S.", realizowaną przez A Spółkę z o. o. w S., zgodnie z poniższą wyceną: a) gatunek drzewa – kasztanowiec biały (Aesculus hippocastanum), b) obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm - 208 cm, c) stawka za 1 cm obwodu pnia - 33,69 zł x 3, d) współczynnik różnicujący stawkę w zależności od obwodu pnia drzewa - 5,55. Jednocześnie organ odroczył termin płatności ww. kary na okres 3 lat, jako podstawę tego rozstrzygnięcia wskazując art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody. Organ zaznaczył przy tym, że jeżeli zniszczone drzewo nie zachowa żywotności po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary, ustalona opłata podlegać będzie niezwłocznemu uiszczeniu, chyba że drzewo nie zachowało żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji stwierdził, że z protokołu oględzin sporządzonego w sprawie wynika, iż przyczyną zniszczenia drzewa było niewłaściwe wykonanie robót ziemnych i wykorzystanie sprzętu mechanicznego w sposób szkodliwy dla roślinności, w związku z prowadzoną inwestycją budowy sieci cieplnej. Wskazując na art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody organ wyjaśnił, że odpowiedzialność wynikającą z tego przepisu ponoszą wszystkie podmioty korzystające z wymienionych środków (niewłaściwie wykonując prace ziemne lub wykorzystując sprzęt mechaniczny w sposób szkodliwy dla roślinności), bez względu na to, w jakim miejscu drzewa lub krzewy rosną, oraz bez względu na ich gatunek. Odpowiedzialność ta nie jest zatem uzależniona od tytułu prawnego do nieruchomości, na której zniszczone drzewa rosły, ani od gatunku lub innych właściwości zniszczonego drzewa. Odpowiedzialność będzie ponosił zatem każdy, kto dopuści się zniszczenia drzewa na skutek niewłaściwego wykonywania robót ziemnych lub wykorzystania sprzętu mechanicznego w sposób niewłaściwy dla roślinności. Straty w środowisku nie uznają bowiem granic. Podmiotem odpowiedzialnym za realizację inwestycji jest A Spółka z o. o. w S. W ocenie organu zatem ten podmiot ponosi odpowiedzialność za zniszczenie drzewa. Organ stwierdził również, iż do poniesienia odpowiedzialności z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody konieczne jest wykazanie winy ukaranego poprzez ustalenie, że doszło do zniszczenia drzewa oraz wykazanie, że straty były spowodowane niewłaściwym wykonywaniem prac ziemnych dla tego drzewa. Sporządzona przez specjalistę ds. pielęgnacji zielni opinia biologiczna drzewa wykazała, że doszło do jego zniszczenia. Zbyt bliskie i głębokie wykopy względem drzewa doprowadziły do zniszczenia jego systemu korzeniowego (całkowite usunięcie masy korzeniowej w odległości 0,7 m od pnia o szerokości 1,5 m po stronie zachodniej drzewa), co doprowadziło do utraty stabilności w gruncie, a w konsekwencji może doprowadzić do przewrócenia się drzewa. Ponadto osłabienie funkcji fizjologicznych jest na tyle duże, że może dojść do obumarcia tego egzemplarza. Organ I instancji stwierdził nadto, że z pozostałego materiału dowodowego zebranego w sprawie - w tym zeznań świadka i treści dziennika budowy, wynika, iż prace ziemne w obrębie drzewa prowadzone były w sposób ręczny, jednak opinia biegłego w sposób jednoznaczny wykazała, że prace te doprowadziły do zniszczenia drzewa, a zatem zostały niewłaściwie przeprowadzone. W odwołaniu od powyższej decyzji A Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. zarzuciła jej: ▪ ustalenie w sposób błędny wysokości administracyjnej kary pieniężnej poprzez uwzględnienie przy ustalaniu obwodu pnia konarów uszkodzonych od wielu lat, podczas gdy ewentualna odpowiedzialność skarżącej mogłaby odnosić się do jedynie do konaru drzewa, który zachował żywotność; w ocenie skarżącej obwód pnia mierzony na wysokości 130 cm (208 cm) narusza jej interes oraz załącznik do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 roku w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew; nałożona kara jest niewspółmierna do ewentualnych naruszeń, bowiem należy mieć na względzie, że działania skarżącej nie zmierzały do uszkodzenia drzewa, a więc były działaniami nieumyślnymi, przy czym nałożona kara pieniężna uwzględnia działania skarżącej jako umyślne, ▪ naruszenie art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, poprzez przyjęcie, że czynności wykonywane przez skarżącą w ramach prowadzonej inwestycji doprowadziły do zniszczenia drzewa; o zniszczeniu takim nie może być mowy, a skarżąca działała zgodnie z prawem, w tym na podstawie decyzji z dnia 16 kwietnia 2010 roku, nr [...], zezwalającej na budowę, ▪ naruszenie art. 85 ustawy o ochronie przyrody, poprzez jego błędną wykładnię nieuwzględniającą okoliczności, że drzewo powyżej 130 cm jest w 2/3 obumarłe, ▪ błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, poprzez przyjęcie, że prace wykonywane przez skarżącą były prowadzone mechanicznie, podczas gdy z wyjaśnień skarżącej oraz zeznań świadka T. Ś. wynika, że prace w obrębie drzewa były wykonywanie ręcznie, zgodnie z warunkami decyzji środowiskowej, ▪ nieuwzględnienie okoliczności, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego niejednoznacznie stwierdził odpowiedzialność skarżącej za stan biologiczny drzewa; wydana w sprawie opinia biologiczna wskazuje jedynie na zły stan drzewa, a nie ewentualną odpowiedzialność skarżącej oraz przyczynienie się do zniszczenia drzewa, ▪ nieuwzględnienie okoliczności, że prace wykonywane w związku z realizacją inwestycji nie były wykonywanie przez skarżącą, a inny podmiot odpowiedzialny za realizację inwestycji, jak również za wszelkie wynikłe z tego tytułu naruszenia, to jest S. O. (prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą B). Odwołująca się wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, ewentualnie o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W uzasadnieniu odwołania skarżąca podniosła, że główny pień kasztanowca na wysokości około 1,3 metra od poziomu gruntu rozwidlał się na trzy konary główne oraz że w latach ubiegłych od pnia głównego odcięto dwa konary i pozostawiono tylko jeden, względem którego można by było mówić o rzekomych naruszeniach przy wykonywanych przez skarżącą czynnościach. Organ I instancji w sposób błędny ustalił obwód pnia, doliczając uszkodzone od wielu lat konary. W ocenie skarżącej, zaskarżona decyzja została oparta na literalnej wykładni art. 85 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którą decydujące znaczenie ma obwód pnia na wysokości 130 cm. Wykładnia taka nie uwzględnia sytuacji, gdy powyżej wysokości 130 cm następuje rozwidlenie i część rozwidlonych konarów jest martwa. Z tego względu, że dwa z trzech konarów są martwe, wysokość kary powinna być obniżona co najmniej o 2/3. Celem zapisów art. 85 ustawy o ochronie przyrody było dostosowanie wysokości kary do szkody powstałej w drzewie, świadczy o tym chociażby fakt uwzględnienia istnienia rozwidlenia poniżej 130 cm, skutkujący traktowaniem konarów jako osobnych drzew. Intencją ustawodawcy nie było nadmierne karanie w sytuacji rozwidlenia powyżej 130 cm. Ponadto skarżąca stwierdziła, że organ I instancji w żaden sposób nie wykazał, iż powstałe naruszenia w żywotności drzewa mogły mieć jakikolwiek związek przyczynowy z rzekomym wykorzystaniem przez skarżącą urządzeń mechanicznych podczas prac wykonywanych w okolicach systemu korzeniowego drzewa. Z dziennika budowy wynika, że prace ziemne w obrębie kasztanowca były prowadzone w sposób ręczny, a nie mechaniczny, co potwierdza, że decyzja zawiera błąd w ustaleniach faktycznych. Dodatkowo skarżąca stwierdziła, że na dzień sporządzania odwołania przedmiotowy kasztanowiec nie wykazuje żadnych zmian chorobowych. Ponadto ponoszenie odpowiedzialności przez skarżącą za prawdopodobieństwo uschnięcia drzewa w okresie 3 lat od czasu prowadzonych prac ziemnych, nie ma racji bytu, ponieważ w okresie tym inne podmioty mogą przyczynić się do zniszczenia drzewa. Decyzją z dnia 11 lipca 2011 roku, nr [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 roku, nr 98, poz. 1071 ze zm.) - dalej jako k.p.a., oraz art. 88 ust. 1 pkt 1, ust. 3, 4, 5, 8 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu decyzji Kolegium stwierdziło, że kary pieniężne określone w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody są środkami odpowiedzialności prawnej o niezwykle rygorystycznym charakterze. W razie bowiem ustalenia znamion deliktu właściwy organ jest zobowiązany wymierzyć karę i nie może od jej wymierzenia odstąpić. Rygoryzm tej instytucji polega też na tym, że sankcje finansowe należą do kategorii ściśle oznaczonych, wynoszą zawsze trzykrotność opłaty należnej za zgodę na usunięcie drzewa, a organ wymierzający karę nie ma prawnych możliwości jej łagodzenia. Jedyna możliwość uniknięcia kary została przewidziana w przepisach art. 88 ust. 3, 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody w odniesieniu do takiego uszkodzenia drzew lub krzewów, które nie wyklucza zachowania ich żywotności. Organ wyjaśnił nadto, iż istotne znaczenie dla sprawy dotyczącej zniszczenia drzewa w związku z niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności ma ustalenie podmiotów mogących ponosić odpowiedzialność. W przypadku odpowiedzialności z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody będą to wszystkie podmioty korzystające z wymienionych środków bez względu na to, w jakim miejscu drzewa lub krzewy rosną, oraz bez względu na ich gatunek. We wskazanym przepisie ustawa nie uzależnia ponoszenia odpowiedzialności od tytułu prawnego do nieruchomości, na której są zniszczone drzewa. W związku z tym odpowiedzialność za zniszczenie drzew lub krzewów spowodowane określonymi działaniami będzie ponosił każdy, nawet jeśli nie posiada tytułu prawnego do nieruchomości. W ocenie Kolegium błędne jest stanowisko strony dotyczące możliwości innego sposobu pomiaru obwodu pnia. W świetle art. 85 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody tylko przy rozwidleniu drzewa poniżej wysokości 130 cm mamy do czynienia z odrębnymi drzewami. Skoro ustawodawca nie przewiduje innego sposobu pomiaru obwodu pnia drzewa, zasadnym było jego ustalenie jako wynoszącego 208 cm na wysokości 130 cm w sposób przyjęty przez organ I instancji, co znajduje potwierdzenie w protokole z oględzin drzewa. Nie ma, zgodnie z ustawą, innej możliwości dokonania przedmiotowego pomiaru. Podstawy tej nie daje art. 89 ust. 2 i 3 ww. ustawy odnoszący się do sytuacji ustalenia obwodu pnia przy wymierzeniu kary, gdy brak kłody, którą można zmierzyć. Zdaniem Kolegium, jeśli rozwidlenie nie ma miejsca poniżej 130 cm, to mamy do czynienia z jednym drzewem, co obejmuje jego zgrubienia i konary, zrakowacenia, narośla, czy zbliznowacenia. Ustawodawca nie przewiduje w takiej sytuacji możliwości obniżenia kary stosownie do obumarłej wcześniej części drzewa. W sprawie nie był kwestionowany fakt, że część drzewa w związku z obumarciem była wcześniej usunięta i z decyzji nie wynika, aby za ten stan rzeczy strona była pociągnięta do odpowiedzialności. Kolegium stwierdziło również, że w sporządzonej w sprawie opinii dendrologicznej dokonano dokładnego opisu stanu drzewa. Biegły ocenia jego wiek na około 100 lat. Przedmiotowy kasztanowiec spełnia cechy pozwalające na uznanie go za drzewo, nawet jeśli cześć konarów wskazanych w odwołaniu nie występująca poniżej 130 cm była usunięta. Ponadto, w ocenie Kolegium, nie był zasadny zarzut dotyczący braku podstawy do ponoszenia odpowiedzialności przez odwołującą się z uwagi na zgodność realizacji z decyzją środowiskową i pozwoleniem na budowę. Uzyskanie tych decyzji nie niweczy postanowień ustawy o ochronie przyrody w zakresie, w jakim drzewa podlegają ochronie, a innymi słowy nie pozwala na ich niszczenie. Działanie strony zgodnie z uzyskanymi decyzjami nie zmienia faktu zniszczenia drzewa, o czym świadczy sporządzona w sprawie opinia. Strona nie może zasłaniać się posiadanymi zezwoleniami. Powoływane przez skarżącą decyzje nie uprawniały do zniszczenie drzewa (jego systemu korzeniowego). Realizacja prac w terenie, w tym odkrycie systemu korzeniowego, pozwalało na bieżącą ocenę i ewentualną korektę wykonywanych prac, tak aby nie doszło do uszkodzenia bryły korzeniowej drzewa. W kwestii zarzutu dotyczącego kwalifikacji rodzaju prac mających powodować zniszczenie drzewa, Kolegium podniosło, że tak z akt, jak i z odwołania, niezbicie wynika, że chodzi o zniszczenie drzewa na skutek prac ziemnych, które wykonano ręcznie. Odmiennych ustaleń - zdaniem Kolegium, w swej decyzji organ I instancji nie poczynił. Nie jest zatem zasadnym podnoszenie zarzutu błędnego uznania przez organ, że do zniszczenia doszło wskutek użycia środków mechanicznych. Przepis art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody przesądza, że podstawę odpowiedzialności stanowić może wykonanie prac ziemnych nawet bez wykorzystania sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych bądź środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności. Wskazuje na to użycie w przepisie spójnika "lub". Strona nie kwestionuje, że chodzi o roboty ziemne związane z wykonaniem wykopu w pobliżu bryły korzeniowej drzewa. Wykonanie robót ziemnych ręcznie nie zwalnia z odpowiedzialności jeśli doszło do zniszczenia drzewa, w tym - jak w niniejszym przypadku, w związku z istotnym uszkodzeniem bryły korzeniowej. Ponadto Kolegium stwierdziło, że nie ocenia zgodności wykonanych robót z pozwoleniem na budowę. Nie jest kwestionowane, że prace wykonano ręcznie, a jednak - z uwagi na opinię sporządzoną w sprawie, uznać je należy, w zakresie wynikającym z ustawy o ochronie przyrody, za niewłaściwe. O przyczynieniu się do zniszczenia drzewa przesądza opinia biegłego, który jednoznacznie stwierdził istotne uszkodzenie systemu korzeniowego w związku z wykonanym wykopem, a więc robotami ziemnymi, przy okazji których w sposób niewłaściwy postępowano z bryłą korzeniową. W ocenie biegłego świadczą o tym zbyt bliskie i głębokie wykopy niekorzystnie wpływające na dalszy rozwój drzewa. Wykop wykonany został w obrębie korony drzewa. Jasno z ustaleń opinii i przedstawionej dokumentacji fotograficznej wynika, że za niewłaściwe uznać należy uszkodzenie znacznej części systemu korzeniowego w obrębie wykopu. Usunięto całkowicie wszystkie korzenie na tym odcinku. Obcięto w tej warstwie wszystkie większe korzenie oraz drobniejsze. Biegły uznał, że te uszkodzenia grożą przewróceniem się drzewa pod wpływem wiatru lub chociażby z powodu ciężaru liści, gdyż straciło znaczną część zakotwiczenia w gruncie. Osłabiono funkcję fizjologiczną drzewa w sposób dający podstawą do przyjęcia, że drzewo może obumrzeć. Zaistniałe zmiany biegły uznał za mające charakter trwały i nieodwracalny, gdyż odbudowa drzewa nie nastąpi w pełnym zakresie. Zdaniem Kolegium, wobec jasnej i spójnej opinii biegłego, wydanej na potrzeby niniejszej sprawy, stwierdzić należało, że wykazano zniszczenie drzewa polegające na uszkodzeniu bryły korzeniowej w sposób w pełni dający podstawę do wydania decyzji i nałożenia na stronę kary. Jak wynika z opinii, wskutek prac ziemnych zakłócono równowagę między częścią podziemną i nadziemną drzewa, zmieniono również warstwy wodonośne w obrębie korony drzewa, co doprowadziło do osłabienia funkcji życiowych drzewa i w konsekwencji do jego zamierania. W związku z tym stwierdzeniem, w ocenie Kolegium, opinia biegłego w pełni uprawniała do wydania kwestionowanej decyzji. Decyzja środowiskowa i pozwolenie na budowę nie mogły zwalniać od przeprowadzenia robót w sposób, który nie szkodziłby drzewu. Posiadane decyzje nie zwalniały bowiem od obowiązku zachowania systemu korzeniowego drzewa. W granicach możliwości przedsiębiorcy leżało wykonanie prac bądź zmiana sposobu ich wykonania tak aby nie szkodzić drzewu. Kolegium zaznaczyło przy tym, iż wobec ustaleń biegłego zasadnym było odroczenie terminu płatności kary, do czasu potwierdzenia, czy spełnione zostaną ustalenia (prognoza) opinii w kwestii obumierania (zniszczenia) drzewa. Kolegium uznało, że stwierdzone przez biegłego uszkodzenie systemu korzeniowego nie wyklucza zachowania żywotności drzewa. Stąd nie ma wpływu na wynik sprawy podnoszona w odwołaniu okoliczność, że drzewo dobrze się rozwija, ma liście, kwitnie. Te fakty mogą świadczyć, co jest istotne, na korzyść strony na przyszłość i spowodować, że nie dojdzie do wykonania decyzji, a wiec uiszczenia nałożonej kary. Stwierdzenie strony potwierdza prawidłowość uznania przez organ, że stopień uszkodzenia (zniszczenia bryły korzeniowej zagrażającego obumarciem) nie wyklucza zachowania żywotności drzewa. Nie ma przy tym obawy co do kwestii poruszanej w odwołaniu, związanej z możliwym wpływem na ewentualne obumarcie drzewa innych osób, czy czynników środowiskowych (jak chociażby postęp procesów gnicia itp.), po wydaniu decyzji. Zgodnie z przepisami odpowiedzialności nie będzie bowiem ponosić strona jeśli obumarcie drzewa nastąpi z przyczyn od niej niezależnych. Te okoliczności będą jednak weryfikowane po upływie okresu 3 lat od dnia wydania decyzji (art. 88 ust. 3, 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody). Jako niezasadny oceniło Kolegium zarzut braku uwzględnienia, że prace (roboty ziemne) wykonała na zlecenie odwołującej się strony inna firma, co ma przemawiać za brakiem podstaw do pociągania skarżącej do odpowiedzialności za zniszczenie drzewa, a także podnoszone przez odwołującą się zarzuty dotyczące braku cech umyślności w jej działaniach, jak również braku zawinionego sposobu wykonania prac ziemnych, a co za tym idzie, przyczynienia się do zniszczenia drzewa. Kolegium stwierdziło, iż do przypisania odpowiedzialności z art. 88 ustawy o ochronie przyrody nie jest konieczne wykazanie winy w rozumieniu prawa karnego bądź cywilnego. Nie jest to bowiem odpowiedzialność deliktowa, o której mowa w art. 415 i następnych ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku - Kodeks cywilny (Dz. U. nr 16, poz. 93 ze zm.). Administracyjna odpowiedzialność na podstawie art. 88 ustawy o ochronie przyrody jest zobiektywizowana, a więc nie jest uzależniona od winy ukaranego, bowiem do przyjęcia odpowiedzialności danego podmiotu wystarczy wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem konkretnej osoby, a popełnieniem czynu niedozwolonego w postaci wycięcia czy zniszczenia drzew i krzewów albowiem uzależnienie tej odpowiedzialności od winy pociągałoby za sobą skutek w postaci zwiększenia możliwości bezkarnego naruszenia zakazu wycinania drzew i krzewów bez wymaganego zezwolenia. W świetle okoliczności faktycznych sprawy jasny był, w ocenie Kolegium, związek przyczynowy między przeprowadzonymi na zlecenie strony robotami ziemnymi, a zniszczeniem drzewa. Kolegium wyjaśniło nadto, iż usuwanie bądź zniszczenie drzew, o którym mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, nie musi być przy tym działaniem zamierzonym, celowym. Wystarczy, że będzie ono wynikiem wykonania określonych czynności. W niniejszej sprawie należało na bieżąco weryfikować sposób wykonania podjętych prac w sposób pozwalający na zachowanie drzewa i zmianę sposobu wykonywanych prac, zwłaszcza że były one wykonywane ręcznie, a więc widoczne były w obrębie tych prac korzenie i rozbudowana bryła korzeniowa, którą jednak zniszczono. Prace wykonywano pod kierunkiem wykwalifikowanego kierownika, co nie zwalnia od odpowiedzialności strony. Fakt, że zlecono wykonanie prac innej firmie nie zwalnia bowiem strony od odpowiedzialności za dokonane przez zleceniobiorcę zniszczenie. W stosunku do obu tych podmiotów można wskazać, że prace winny być tak prowadzone i zabezpieczone, aby nie doszło do zniszczenia drzewa nawet jeśli nikt do tego nie dążył celowo. Ze względów podmiotowych skarżąca nie może się więc zwolnić od odpowiedzialności. W skardze na powyższą decyzję A Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji oraz zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania. Skarżąca powtórzyła zarzuty i argumentację zawartą w odwołaniu. Podkreśliła przy tym, iż organy obu instancji nie uwzględniły okoliczności, że roboty ziemne prowadzone w związku z realizacją inwestycji nie były wykonywane przez skarżącą. Prace te wykonywał bowiem inny podmiot odpowiedzialny za realizację inwestycji, mianowicie – S. O. Skarżąca stwierdziła, że nie może ponosić odpowiedzialności za działania innego podmiotu, które doprowadziły do naruszenia systemu korzeniowego drzewa. Administracyjna kara pieniężna powinna być bowiem wymierzona podmiotowi, który dopuścił się naruszeń stanowiących podstawę do ukarania. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta, co do zasady, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem i polega na weryfikacji decyzji organu administracji publicznej z punktu widzenia obowiązującego prawa materialnego i procesowego. Wojewódzki sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 ( 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.). Oznacza to między innymi, że sąd nie może w ocenie legalności zaskarżonej decyzji ograniczać się jedynie do zarzutów sformułowanych w skardze, lecz powinien także wadliwość kontrolowanego aktu podnosić z urzędu. Zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji zostały wydane na podstawie przepisów art. 88 ust. 1 pkt 1, ust. 3, 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody. Zgodnie z art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za: 1) zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności; 2) usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia; 3) zniszczenie drzew, krzewów lub terenów zieleni spowodowane niewłaściwym wykonaniem zabiegów pielęgnacyjnych. Z art. 88 ust. 3 ww. ustawy wynika, iż termin płatności kar wymierzonych na podstawie ust. 1 odracza się na okres 3 lat, jeżeli stopień uszkodzenia drzew lub krzewów nie wyklucza zachowania ich żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa i jeżeli posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności tych drzew lub krzewów. Kara jest umarzana po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary i po stwierdzeniu zachowania żywotności drzewa lub krzewu albo odtworzeniu korony drzewa (art. 88 ust. 4); w razie stwierdzenia braku żywotności drzewa lub krzewu albo nieodtworzenia korony drzewa karę uiszcza się w pełnej wysokości, chyba że drzewa lub krzewy nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości (art. 88 ust. 5). Art. 88 ust. 6 cytowanej ustawy stanowi zaś, iż karę nałożoną za zniszczenie terenów zieleni umarza się w całości, jeżeli posiadacz nieruchomości odtworzył w najbliższym sezonie wegetacyjnym zniszczony teren zieleni. Przepis art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody przewiduje trzy postacie deliktu administracyjnego, przy czym w przedmiotowej sprawie organy uznały, że doszło do popełnienia deliktu określonego w art. 88 ust. 1 pkt 1 tejże ustawy, to jest do zniszczenia drzewa spowodowanego niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych. Z akt administracyjnych sprawy wynika, że drzewo, którego zniszczenia dotyczy sprawa, usytuowane jest na nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...], przy ul. G. 9 [...] w S. Właścicielem tej nieruchomości jest Gmina Miejska S., a jej współużytkownikami wieczystymi są S. i L. P. Skarżąca jest zaś inwestorem, na zlecenie którego zrealizowano inwestycję polegającą na budowie sieci cieplnej wysokoparametrowej w rejonie ulic S. – R. – G. – H. w S. Inwestycja ta realizowana była na działkach bezpośrednio sąsiadujących z działką nr [...]. W sprawie bezspornym również pozostawało, iż wykonawcą robót ziemnych, realizowanych w pobliżu bryły korzeniowej przedmiotowego drzewa, był S. O. - prowadzący działalność gospodarczą od nazwą B. Obowiązkiem organów rozpatrujących przedmiotową sprawę było w pierwszej kolejności określenie podmiotu ponoszącego odpowiedzialność określoną w art. 88 ustawy o ochronie przyrody, a więc podmiotu, któremu można wymierzyć administracyjną karę pieniężną przewidzianą w tym przepisie. Co za tym idzie, również zadaniem Sądu w tej sprawie w pierwszej kolejności pozostawało ustalenie jaki podmiot może ponosić odpowiedzialność na podstawie tego przepisu. Ustalając krąg podmiotów, które mogą ponosić odpowiedzialność na podstawie art. 88 ustawy o ochronie przyrody, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku dokonał analizy poglądów doktryny i orzecznictwa i uznał, że w pełni podziela, wyrażony w tej kwestii, pogląd Wojciecha Radeckiego, zawarty w: "Opłaty i kary pieniężne w ochronie środowiska. Komentarz do przepisów ustaw: prawo ochrony środowiska, o odpadach, o międzynarodowym obrocie odpadami, o ochronie przyrody."(Difin S.A., Warszawa 2009, str. 258-266). W opracowaniu tym autor podkreślił, iż: "Ustawa o ochronie przyrody nie wskazuje, komu wymierza się administracyjną karę pieniężną. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że za delikt w postaci usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia odpowiada wyłącznie posiadacz nieruchomości, gdyż tylko on może wystąpić o zezwolenie na usunięcie. Zachowuje aktualność orzeczenie, według którego tylko osoba upoważniona do uzyskania zezwolenia może być podmiotem tego deliktu, nie może za niego odpowiadać żadna osoba trzecia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 lutego 2000 roku, sygn. akt SA/Rz 2248/99, OSP 2001, z. 4, poz. 60). Pogląd taki został powtórzony w kolejnym wyroku wydanym także jeszcze na podstawie ustawy z dnia 31 stycznia 1980 roku o ochronie i kształtowaniu środowiska (tekst jednolity: Dz. U. z 1994 roku, nr 49, poz. 196 ze zm.). Podstawowa teza głosi, że jedynie podmiot zobowiązany do utrzymania we właściwym stanie drzew i krzewów rosnących na użytkowanych przez niego nieruchomościach może być adresatem decyzji nakładającej na niego karę pieniężną za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 lutego 2005 roku, sygn. akt OSK 1037/04, OSP 2006, z. 2, poz. 13). Wprawdzie przepisy dwukrotnie się zmieniły, a pojęcie użytkownika w ustawie z dnia 31 stycznia 1980 roku zostało zastąpione pojęciem władającego w znowelizowanej ustawie z 16 października 1991 roku o ochronie przyrody (tekst jednolity: Dz. U. z 2001 roku, nr 99, poz. 1079 ze zm.), a to z kolei zostało zastąpione pojęciem posiadacza w obowiązującej ustawie o ochronie przyrody, ale istota rzeczy się nie zmieniła. Deliktu może dopuścić się tylko ten, kto usuwa drzewo lub krzew bez wymaganego zezwolenia. Jeżeli zezwolenie jest wymagane, znaczy to, że mogło być wydane. Żaden organ administracji publicznej nie może wydać zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów podmiotowi, który nie ma żadnych praw do nieruchomości, z której zamierza usunąć drzewo lub krzew, byłoby to bowiem zezwolenie na naruszenie cudzej własności, które z przyczyn wystarczająco oczywistych, aby się nad nimi nie rozwodzić, nigdy nie może być wydane. Żadna osoba trzecia (inna niż posiadacz nieruchomości) nie może być podmiotem deliktu z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody. Nie oznacza to, rzecz jasna, że taka osoba trzecia jest bezkarna. Wprost przeciwnie, ona zawsze odpowiada, ale nie za delikt administracyjny, lecz za przestępstwo lub wykroczenie przeciwko mieniu. Drzewa i krzewy jako części składowe gruntu są mieniem, które zawsze ma jakąś wartość i zawsze ma swego właściciela, a jest nim właściciel nieruchomości, na której rosną. Jeżeli ta osoba trzecia działa za wiedzą i (choćby domniemaną) zgodą posiadacza nieruchomości, to ani za przestępstwo, ani za wykroczenie nie odpowiada, ponieważ zgoda pokrzywdzonego jest okolicznością wyłączającą bezprawność, a tym samym odpowiedzialność i za przestępstwa z art. 278 lub 288 k.k., i za wykroczenia z art. 119 lub 124 k.w. W takiej sytuacji za delikt administracyjny z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody odpowiada posiadacz nieruchomości, gdyż najzupełniej obojętne jest, czy w sytuacji braku wymaganego zezwolenia posiadacz nieruchomości usuwa drzewo lub krzew sam, czy też czyni to jakakolwiek inna osoba za wiedzą i choćby domniemaną zgodą posiadacza. Istnieją ważkie argumenty przemawiające za tym, że jest to odpowiedzialność gwarancyjna, według której posiadacz nieruchomości, jako zobowiązany do uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu, odpowiada za delikt administracyjny zawsze wtedy, gdy usunięcie następuje bez zezwolenia nie tylko przez niego samego, ale i przez każdą inna osobę usuwającą drzewo lub krzew za jego wiedzą i choćby domniemaną zgodą." Powyższy pogląd - zdaniem Sądu, jest obecnie w doktrynie i orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony i nie budzi wątpliwości. Spornym natomiast pozostaje czy zasada, że karę pieniężną wymierza się jedynie posiadaczowi nieruchomości, na której znajduje się drzewo, krzew lub teren zieleni, znajduje zastosowanie również w odniesieniu do pierwszej (roboty) i trzeciej (zabiegi pielęgnacyjne) postaci deliktu przewidzianego w art. 88 ustawy o ochronie przyrody tj. do odpowiedzialności opartej na przepisach art. 88 ust. 1 pkt. 1 i 3 cytowanej ustawy. Rozstrzygając tę kwestię Wojciech Radecki w przywołanym powyżej opracowaniu zasadnie stwierdził, iż: "W literaturze powstałej na gruncie znowelizowanej ustawy z 1991 roku o ochronie przyrody i przepisów wykonawczych zasygnalizowano, że ustawodawca przyjął instrukcje tzw. kanalizacji odpowiedzialności w osobie władającego nieruchomością. Pogląd ten nadaje się do podtrzymania także na gruncie obowiązujących przepisów. Gdyby było inaczej, tj. gdyby administracyjną karę pieniężną wymierzano faktycznemu sprawcy zniszczenia terenów zieleni, drzew lub krzewów, niepojęte byłoby, dlaczego to właśnie na posiadaczu nieruchomości ciąży obowiązek podjęcia działań w celu zachowania żywotności uszkodzonych drzew lub krzewów, jeżeli chce uniknąć zapłacenia kary (art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody). Jedynym sensownym wyjaśnieniem jest, że administracyjną karę pieniężną wymierza się zawsze posiadaczowi nieruchomości (...)." Jak słusznie podkreślił przy tym komentator: "ustawowym założeniem kary za zniszczenie z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody jest, że takie zniszczenie jest: następstwem wykonywania robót ziemnych, wykorzystania sprzętu mechanicznego lub urządzeń technicznych albo zastosowania środków chemicznych. Zniszczenie jest więc następstwem działań jak najbardziej legalnych, a samo zniszczenie jest ubocznym, niepożądanym skutkiem niewłaściwego wykonywania tych legalnych działań." Jeżeli zatem działania te są podejmowane na jakiejś nieruchomości za wiedzą i zgodą posiadacza tej nieruchomości, wtedy karę wymierza się właśnie jemu, tj. posiadaczowi nieruchomości. Jeżeli natomiast do zniszczenia drzew lub krzewów dochodzi bez wiedzy i zgody posiadacza nieruchomości, to sprawca zniszczenia (nie będący posiadaczem nieruchomości) odpowiada za przestępstwo lub wykroczenie (posiadacz nieruchomości może też domagać się od niego odszkodowania na zasadach ogólnych, wynikających z Kodeksu cywilnego) i problem odpowiedzialności administracyjnej z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody w ogóle nie powstaje. Jeżeli natomiast okaże się, iż ktoś wykonywał prace ziemne oraz inne prace związane z wykorzystaniem sprzętu mechanicznego lub urządzeń technicznych w obrębie bryły korzeniowej drzew lub krzewów na terenach zieleni lub zadrzewieniach w sposób znacząco szkodzący drzewom lub krzewom, wtedy ta osoba poniesie również odpowiedzialność karną na podstawie art. 131 pkt 6 ustawy o ochronie przyrody. Przedstawiony powyżej pogląd doktryny zasługuje na uwzględnienie w całości. Przepis art. 88 ustawy o ochronie przyrody, odczytany w całości, w szczególności z uwzględnieniem jego ust. 3 i 6, prowadzi bowiem do wniosku, że wyłącznie posiadacz nieruchomości, na której występuje teren zieleni albo drzewo lub krzewy, może być podmiotem ponoszącym odpowiedzialność za określone w tym przepisie delikty administracyjne. Skoro bowiem to na posiadaczu ciążą obowiązki podjęcia działań w celu zachowania żywotności drzew lub krzewów (ust. 3) oraz odtworzenia zniszczonego terenu zieleni (ust. 6), które to działania mogą prowadzić do umorzenia wymierzonej kary administracyjnej, to brak jest podstaw do wymierzania kary innym podmiotom. Prowadziłoby to bowiem do niemożliwej do zaakceptowania sytuacji, w której możliwość umorzenia kary wymierzonej jednemu podmiotowi byłaby uzależniona od podjęcia działań przez inny podmiot. Tak właśnie stało się w niniejszej sprawie, w której karę nałożono na podmiot niebędący posiadaczem działki, na której znajduje się przedmiotowe drzewo, a odroczenie terminu płatności kary na okres 3 lat oparto na art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym "termin płatności kar wymierzonych na podstawie ust. 1 odracza się na okres 3 lat, jeżeli stopień uszkodzenia drzew lub krzewów nie wyklucza zachowania ich żywotności oraz możliwości odtworzenia korony drzewa i jeżeli posiadacz nieruchomości podjął działania w celu zachowania żywotności tych drzew lub krzewów". Organ I instancji zaznaczył przy tym w decyzji, że: "jeżeli zniszczone drzewo nie zachowa żywotności po upływie 3 lat od dnia wydania decyzji o odroczeniu kary, ustalona opłata podlega będzie niezwłocznemu uiszczeniu, chyba że drzewo nie zachowało żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości." Z tego rozstrzygnięcia organu wynika zatem, że jeżeli drzewo nie zachowałoby żywotności z przyczyn niezależnych od skarżącej spółki, która przecież nie jest posiadaczem nieruchomości, to i tak musiałaby ona zapłacić nałożoną karę. Jest to nielogiczne i przeczy idei rozwiązań przyjętych w cytowanej ustawie. Zdaniem Sądu, to ukarany powinien być podmiotem, który może mieć wpływ na umorzenie nałożonej na niego kary, czyli to jego działań powinny dotyczyć przepisy art. 88 ust. 3 i 6 ustawy, w których mówi się o działaniach posiadacza nieruchomości mających na celu zachowanie żywotności drzew lub krzewów (art. 88 ust. 3), jak i odtworzenie w najbliższym sezonie wegetacyjnym zniszczonego terenu zieleni (art. 88 ust. 6). Jak zasadnie wskazał bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w wyroku z dnia z dnia 12 grudnia 2007 r. (sygn. akt II SA/Łd 454/07, Baza Orzeczeń LEX nr LEX nr 467232), warunkiem dopuszczalności zastosowania odroczenia terminu płatności wymienionej kary pieniężnej przez organ administracji jest "kumulatywne spełnienie przesłanek wskazanych w art. 88 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody - w przypadku drzewa stopień jego uszkodzenia nie może wykluczać zarówno zachowania jego żywotności, jak i możliwości odtworzenia korony, a posiadacz nieruchomości musi podjąć działania w celu zachowania jego żywotności." Oczywistym jest, iż kumulatywne spełnienie tych przesłanek przez podmiot, który nie jest posiadaczem nieruchomości, nie jest możliwe. Przedstawiona powyżej wykładnia art. 88 ustawy o ochronie przyrody zgodna jest również z systemem ochrony terenów zieleni i zadrzewień określonym w przepisach art. 78 - 90 tej ustawy. Z przepisów tych wynika, że zasadą jest, iż to posiadacz nieruchomości jest obowiązany do zachowania terenów zieleni, drzew i krzewów występujących na obszarze jego nieruchomości, w szczególności to na posiadaczu nieruchomości ciążą obowiązki uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewów (art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody) oraz uiszczenia opłat za usunięcie drzew lub krzewów (art. 84 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody). Gwarancją wykonania powyższych obowiązków są postanowienia art. 88 ustawy o ochronie przyrody. Przepis ten kształtuje zatem odpowiedzialność o charakterze gwarancyjnym, która zmierza do zachowania albo odtworzenia wymienionych w przepisie elementów przyrody. To posiadacz nieruchomości jest gwarantem tego, że prowadzenie robót, wykorzystanie sprzętu lub urządzeń, stosowanie środków chemicznych (art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy) przez samego posiadacza nieruchomości albo przez inną osobę, ale za jego wiedzą lub choćby domniemaną zgodą, będzie właściwe. Gwarancyjny charakter odpowiedzialności wynika nadto z zastosowanego mechanizmu wymierzenia kary pieniężnej za delikt administracyjny. W razie podjęcia przez posiadacza nieruchomości skutecznych działań mających na celu zachowanie albo odtworzenie elementów przyrody, kara podlega umorzeniu. Skoro zatem podmiotem gwarantującym zachowanie lub odtworzenie elementów przyrody ma być posiadacz nieruchomości, to tylko jemu może zostać przypisana odpowiedzialność określona w art. 88 ustawy o ochronie przyrody. Jak już wskazano powyżej, w orzecznictwie sądów administracyjnych zgodnie przyjmuje się, że karę pieniężną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenie wymierza się właścicielom nieruchomości, bądź ich posiadaczom, bowiem tylko oni mogą dopuścić się tego deliktu administracyjnego, gdyż zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody tylko oni mogą skutecznie ubiegać się o uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew. Wobec tego, że nikt inny nie mógłby uzyskać zezwolenia, o jakim mowa w przywołanym przepisie, to oczywiście nikt inny nie może ponosić odpowiedzialności administracyjnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 21 września 2010 roku, sygn. II SA/Wr 104/10, Baza Orzeczeń LEX nr 755525; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 18 sierpnia 2009 roku, sygn. II SA/Po 263/09, Baza Orzeczeń LEX nr 553166; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 5 stycznia 2006 roku, sygn. akt II SA/Ol 780/05, wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 2 lutego 2006 roku, sygn. akt II SA/Op 194/05, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Powyższy pogląd wydaje się oczywisty, albowiem dotyczy deliktu określonego w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, który polega na usunięciu drzewa lub krzewów bez zezwolenia. Jednak z faktu, że objęcie wyłącznie posiadacza nieruchomości reżimem odpowiedzialności administracyjnej za delikt określony w art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody jest związane z wymogiem uzyskania przez niego zezwolenia, przewidzianego w art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, nie można wywodzić, że za delikty określone w art. 88 ust. 1 pkt. 1 i 3 tejże ustawy mógłby ponosić odpowiedzialność inny podmiot. W opisie tych deliktów nie występuje wprawdzie zastrzeżenie o działaniu bez wymaganego zezwolenia, jest to jednak oczywiste, ponieważ ustawa o ochronie przyrody w ogóle nie przewiduje możliwości wydania zezwolenia na zniszczenie drzew lub krzewów albo terenów zieleni. Odpowiedzialność gwarancyjna posiadacza nieruchomości rozciąga się zatem, poza odpowiedzialnością za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia, także na pozostałe postacie deliktów administracyjnych określone w art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Taki pogląd wyraził również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 4 czerwca 2009 roku, wydanym w sprawie o sygnaturze akt IV SA/Wa 517/09 (Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl), dotyczącej wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej za zniszczenie drzew spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych, stwierdził, iż organy prawidłowo nałożyły tę karę na skarżącą, będącą właścicielką nieruchomości i osobą, na zlecenie której przeprowadzono prace, w ramach których dokonano działań skutkujących obumarciem drzew, albowiem karę pieniężną wymierza się właścicielom nieruchomości, bądź ich posiadaczom, bowiem tylko oni mogą dopuścić się deliktu administracyjnego, gdyż zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody tylko oni mogą skutecznie ubiegać się o uzyskanie zezwolenia na usunięcie drzew. Z powyższych względów uznać należało, że organy obu instancji wydały decyzje z naruszeniem art. 88 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 88 ust. 3 i 5 ustawy o ochronie przyrody, polegającym na błędnej wykładni tych przepisów, prowadzącej do uznania, że podmiotem odpowiedzialnym na podstawie tych przepisów może być podmiot inny niż posiadacz nieruchomości, na której znajduje się zniszczone drzewo. Podmiotem tym nie może bowiem zostać uznanym inwestor prowadzący roboty ziemne na sąsiedniej nieruchomości, lecz wyłącznie posiadacz nieruchomości. Wymierzenie kary skarżącej, nie będącej posiadaczem nieruchomości, na podstawie ww. przepisów, stanowiło zatem naruszenie przepisów prawa materialnego, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a zatem skutkujące uchyleniem decyzji organów obu instancji. Podkreślić w tym miejscu należy również, że decyzje organów obu instancji wydane w niniejszej sprawie podlegałyby uchyleniu także w przypadku uwzględnienia wykładni ww. przepisów przyjętej przez organy. Organy opierały się na koncepcji odpowiedzialności sprawczej za delikt administracyjny określony w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody. Na marginesie wskazać jedynie należy, iż koncepcja ta została przyjęta przez organy za Krzysztofem Gruszeckim ("Ustawa o ochronie przyrody. Komentarz" Zakamycze 2005, str. 363 i 364), którego poglądów, z przyczyn opisanych powyżej, Sąd orzekający w niniejszej sprawie nie podziela. Gdyby jednak przyjąć za organami, że odpowiedzialność z art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody ma charakter odpowiedzialności sprawczej, czyli, jak to wskazywał w uzasadnieniu decyzji organ I instancji, a co Kolegium zaakceptowało: "odpowiedzialność wynikającą z tego przepisu ponoszą wszystkie podmioty korzystające z wymienionych środków (niewłaściwie wykonując prace ziemne lub wykorzystując sprzęt mechaniczny w sposób szkodliwy dla roślinności), bez względu na to, w jakim miejscu drzewa lub krzewy rosną (...). Odpowiedzialność ta nie jest zatem uzależniona od tytułu prawnego do nieruchomości, na której zniszczone drzewa rosły, ani od gatunków lub innych właściwości zniszczonego drzewa. Odpowiedzialność będzie ponosił zatem każdy, kto dopuści się zniszczenia drzewa na skutek niewłaściwego wykonywania robót ziemnych lub wykorzystania sprzętu mechanicznego w sposób niewłaściwy dla roślinności (...)", to niezrozumiałym staje się nieuwzględnienie w sprawie bezspornej okoliczności, że faktycznym wykonawcą robót ziemnych nie była skarżąca, lecz odrębny od niej podmiot. W zakresie prowadzonych robót ziemnych skarżąca występowała bowiem jedynie w roli inwestora, zaś wykonawcą robót ziemnych był S. O., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą B. Ustalenie zatem, w ramach przyjętej przez organy koncepcji odpowiedzialności sprawczej, że podmiotem odpowiedzialnym za delikt była skarżąca, należałoby również ocenić jako sprzeczne z przyjętą przez organy wykładnią przepisu art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody. W ramach wykładni tego przepisu opartej na koncepcji odpowiedzialności sprawczej karę należałoby bowiem wymierzyć faktycznemu sprawcy zniszczenia drzewa, nie zaś inwestorowi robót budowlanych, na zlecenie którego roboty ziemne wykonywał odrębny wykonawca. Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nadto, iż postępowanie wyjaśniające przeprowadzone w przedmiotowej sprawie również było dotknięte uchybieniami, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy. Tryb nakładania administracyjnych kar pieniężnych określonych w art. 88 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody określa bowiem rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 roku w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. nr 219, poz. 2229). Z postanowień ww. rozporządzenia wynika, że obligatoryjnym, a jednocześnie najbardziej istotnym dowodem przeprowadzanym w postępowaniu w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej jest dowód z oględzin. Nie budzi przy tym wątpliwości Sądu, że aby dowód ten mógł zostać uznany za podstawę dokonania ustaleń faktycznych w sprawie, musi on spełniać wymogi określone w ww. rozporządzeniu, jak również wymogi zawarte w przepisach Kodeksu postępowania administracyjnego. Tymczasem przeprowadzone w niniejszej sprawie w dniu 24 września 2010 roku oględziny wymogów tych nie spełniają. Ze sporządzonego z nich protokołu wynika bowiem, że jedynym uczestnikiem oględzin była osoba sporządzająca protokół, to jest pracownik Urzędu Miejskiego. Przepis § 2 ust. 2 pkt 3 ww. rozporządzenia wymaga zawarcia w protokole oględzin imion i nazwisk oraz stanowiska służbowego sporządzającego protokół oraz uczestników oględzin. Przez uczestników oględzin nie można zatem rozumieć osób sporządzających protokół, lecz strony postępowania. W oględzinach przeprowadzonych w przedmiotowym postępowaniu nie brały udziału strony postępowania. Było to skutkiem niezachowania przez organ wymogów przepisu art. 79 k.p.a., zgodnie z którym strona powinna być zawiadomiona o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu z oględzin przynajmniej na siedem dni przed terminem (§ 1); strona ma prawo brać udział w przeprowadzeniu dowodu, może zadawać pytania świadkom, biegłym i stronom oraz składać wyjaśnienia (§ 2). Z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika, iż strony postępowania nie zostały zawiadomione o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu z oględzin, zatem uznać należało, że organ I instancji nie zapewnił stronom możliwości udziału w przeprowadzeniu tego dowodu, zaś organ odwoławczy uchybienia tego nie uwzględnił. Tymczasem w trakcie tych oględzin dokonano najbardziej istotnych dla sprawy ustaleń, dotyczących między innymi przyczyn zniszczenia drzewa. Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd zważył nadto, że ze względu na okoliczność, iż wskutek naruszenia prawa skarżąca została bezzasadnie uznana za podmiot mogący ponieść odpowiedzialność za delikt administracyjny określony w art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy o ochronie przyrody, stwierdzić należało, że brak było podstaw do merytorycznego rozpoznawania pozostałych zarzutów skargi. Dotyczyły one bowiem przede wszystkim kwestii wysokości wymierzonej kary pieniężnej. Skoro brak było podstaw do wymierzenia skarżącej kary, zatem za bezprzedmiotowe należało uznać rozważanie zasadności zarzutów dotyczących jej wysokości, tym bardziej że ustalenia faktyczne mające wpływ na określenie wysokości kary zostały w niniejszej sprawie poczynione w sposób niezgodny z prawem, albowiem wynikały z nieprawidłowo przeprowadzonego dowodu z oględzin, który stanowić powinien podstawowy dowód w sprawie. Biorąc powyższe pod uwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji. Sąd orzekł, że uchylone decyzje nie mogą być wykonane, na podstawie art. 152 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Orzekając o kosztach postępowania Sąd kierował się treścią art. 200 i art. 205 § 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a w związku z § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1349 ze zm.). Na zasądzone koszty postępowania składają się: uiszczony wpis sądowy od skargi w kwocie 2000 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3617 zł (3600 zł - wynagrodzenie pełnomocnika /radcy prawnego/ oraz 17 zł - opłata skarbowa od pełnomocnictwa). Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ administracji, zgodnie z treścią art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, związany oceną prawną wyrażoną w niniejszym uzasadnieniu, dokona prawidłowych ustaleń w zakresie podmiotu ponoszącego administracyjną odpowiedzialność za zniszczenie przedmiotowego drzewa.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło