II SA/Gd 96/18
WyrokWSA w Gdańsku2018-04-11
Skład orzekający: Jolanta Górska, Dariusz Kurkiewicz, Magdalena Dobek-Rak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spadkobierca osoby, która działała jako pełnomocnik w akcie notarialnym sprzedaży nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa, może żądać zwrotu tej nieruchomości na podstawie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami?Ratio decidendi
Sąd uznał, że spadkobierca osoby, która działała jako pełnomocnik w akcie notarialnym sprzedaży nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa, nie może być uznany za poprzedniego właściciela w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy o gospodarce nieruchomościami. W związku z tym nie przysługuje mu prawo do żądania zwrotu nieruchomości na podstawie art. 136 ust. 3 w związku z art. 216 ust. 1 tej ustawy. Brak podstawy prawnej do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy uzasadnia umorzenie postępowania na podstawie art. 105 § 1 k.p.a.Stan faktyczny
Skarżąca B. L.-H. wniosła o zwrot nieruchomości wywłaszczonej na rzecz Skarbu Państwa w 1972 r. na podstawie aktu notarialnego. Organ pierwszej instancji (Prezydent Miasta) umorzył postępowanie, uznając, że wnioskodawczyni nie jest poprzednim właścicielem nieruchomości, ponieważ jej spadkodawczyni, J. M., działała jako pełnomocnik J. V., a nie jako właściciel. Wojewoda utrzymał tę decyzję w mocy. Skarżąca zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów, twierdząc, że J. M. była właścicielem lub nabyła nieruchomość przez zasiedzenie, a akt notarialny z 1972 r. nie został skutecznie zakwestionowany.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Jolanta Górska Sędziowie: Sędzia WSA Dariusz Kurkiewicz (spr.) Asesor WSA Magdalena Dobek-Rak Protokolant Asystent sędziego Krzysztof Pobojewski po rozpoznaniu w dniu 11 kwietnia 2018 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi B. L. na decyzję Wojewody z dnia 4 grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości oddala skargę.
Decyzją z 4 grudnia 2017 r. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta, wykonującego zadania starosty z zakresu administracji rządowej, z 30 stycznia 2017 r. o umorzeniu postępowania, z wniosku B. L.-H., o zwrot wywłaszczonej nieruchomości położonej w G. przy ul. W., oznaczonej w dacie wywłaszczenia jako działka nr [..], KW nr [..], o pow. 427 m2, a obecnie jako działka nr [..], obręb nr [..], o pow. 363 m2, KW nr [..].
W uzasadnieniu Wojewoda opisał stan sprawy wskazując, że aktem notarialnym z dnia 2 maja 1972 r., Repertorium A nr [..] na rok 1972, J. M. (z pierwszego małżeństwa H.), działająca na podstawie pełnomocnictwa zawartego w § 5 umowy z dnia 6 kwietnia 1935 r., Repertorium nr [..] za rok 1935, w imieniu J. V., sprzedała Skarbowi Państwa nieruchomość położoną w G.przy ul. W., stanowiącą działkę nr [..], KW nr [..]. Zgodnie z § 2 ww. umowy "działka gruntu nr [..] wchodzi w skład terenów przeznaczonych według planu szczegółowego zagospodarowania terenu śródmieścia pod budowę budynku administracyjnego ".
Na podstawie wyciągu z wykazu zmian gruntowych z 1974 r. ustalono, że działka nr [..] podzieliła się na działki nr [..] o pow. 67 m2 i [..] o pow. 363 m2. Ponadto na skutek modernizacji ewidencji gruntów i budynków położonych na terenie Miasta w 2015 r. działka nr [..] zmieniła numer na [..].
Zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego z dnia 11 grudnia 1986 r., sygn. akt I Ns [..], spadek po zmarłej J. M. nabyła B. L. w całości.
Wnioskiem z dnia 27 stycznia 2014 r., B. L.-H., reprezentowana przez adwokata M. K., wystąpiła do Prezydenta Miasta, wykonującego zadanie starosty z zakresu administracji rządowej (zwanego dalej: Prezydentem Miasta), o zwrot działki nr [..], położonej w G.przy ul. W., o pow. 363 m2.
Postanowieniem z dnia 21 lutego 2014 r. Wojewoda wyłączył Prezydenta Miasta od rozpatrzenia ww. sprawy i wyznaczył do jej załatwienia Prezydenta Miasta, wykonującego zadanie starosty z zakresu administracji rządowej (zwanego dalej: Prezydentem).
Decyzją z 30 stycznia 2017 r. Prezydent orzekł o umorzeniu przedmiotowego postępowania, stwierdzając, że "wprawdzie sporna nieruchomość została przejęta na rzecz Skarbu Państwa na cel określony w komentowanym akcie notarialnym z dnia 2 maja 1972 r., jednakże odjęcia prawa własności tej nieruchomości nie dokonano spadkodawczyni w/wymienionej, czyli J. M., lecz innym osobom".
Przystępując do rozpoznania sprawy Wojewoda wyjaśnił, że problematyka zwrotu nieruchomości wywłaszczonych została uregulowana w rozdziale 6 działu III ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (j. t. Dz. U. z 2016 r., poz. 2147 ze zm.), zwanej dalej "u.g.n.". W art. 136 ust. 6 tej ustawy stwierdzono m.in., że poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części, jeżeli, stosownie do przepisu art. 137, stała się ona zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu.
Z powyższego wynika, że roszczeniem o zwrot mogą być objęte nieruchomości wywłaszczone w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast będąca przedmiotem zainteresowania w niniejszej sprawie nieruchomość, nie została objęta taką decyzją, lecz nabyta przez Skarb Państwa w drodze umowy cywilnoprawnej, zawartej na podstawie ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (j. t. Dz. U. z 1961 r., nr 18, poz. 94 ze zm.). Przepisem dopuszczającym zwrot nieruchomości wywłaszczonych we wskazanym trybie jest art. 216 ust. 1 u.g.n., który stanowi, że "przepisy rozdziału 6 działu III niniejszej ustawy stosuje się odpowiednio do nieruchomości przejętych lub nabytych na rzecz Skarbu Państwa na podstawie art. 6 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. z 1974 r. Nr 10, poz. 64 i z 1982 r. Nr 11,poz. 79)".
Podstawą prawną wydania przez Prezydenta decyzji z 30 stycznia 2017 r., był art. 105 § 1 k.p.a., zgodnie z którym "gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części".
W orzecznictwie utrwalony został pogląd, że przesłanka bezprzedmiotowości występuje, gdy brak jest podstaw prawnych do merytorycznego rozstrzygnięcia danej sprawy w ogóle, bądź nie było podstaw do jej rozpoznania w drodze postępowania administracyjnego. Bezprzedmiotowość postępowania oznacza brak któregoś z elementów stosunku materialnoprawnego, skutkującego tym, iż nie można załatwić sprawy przez rozstrzygnięcie jej co do istoty. Bezprzedmiotowość może wynikać z przyczyn podmiotowych (np. brak przymiotu strony osoby) lub przedmiotowych.
Organ I instancji w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia stwierdził, że "J. M. nie była poprzednim właścicielem spornej nieruchomości, jak również, że wnioskodawczyni nie przysługują żadne prawa do tej nieruchomości, a zatem wnioskodawczyni nie jest stroną niniejszego postępowania zwrotowego w rozumieniu art. 28 Kpa w związku z art. 136 ust. 3 oraz art. 4 pkt 4 u.g.n. ".
Stosownie do art. 28 k.p.a. stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek.
Interes prawny wynikać musi z określonego przepisu prawnego, odnoszącego się wprost do sytuacji danego podmiotu. "Stwierdzenie istnienia interesu prawnego sprowadza się zatem do ustalenia związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa administracyjnego materialnego a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, polegającą na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację tego podmiotu w zakresie prawa materialnego " (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 czerwca 1998 r., sygn. akt IV SA 2164/97, LEX nr 43262).
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 marca 1999 r., sygn. akt I SA 1189/98, LEX nr 47969, stwierdził, że cechami interesu prawnego "będzie to, że jest on indywidualny, konkretny, aktualny i sprawdzalny obiektywnie, a jego istnienie znajduje potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, będących przesłankami stosowania przepisu prawa materialnego ".
Od tak pojmowanego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny - stan, w którym dana osoba wprawdzie jest bezpośrednio zainteresowana rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, ale nie może tego zainteresowania poprzeć przepisami prawa, mogącymi stanowić podstawę skutecznego żądania stosownych czynności organu administracji publicznej.
Z kolei, art. 136 ust 3 u.g.n. stanowi, iż poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.
Definicję poprzedniego właściciela podaje art. 4 pkt 4 u.g.n., stanowiąc iż pod tym pojęciem należy rozumieć osobę, która została pozbawiona prawa własności nieruchomości. Z przepisów tych wynika, że uprawnioną do żądania zwrotu wywłaszczonej nieruchomości może być wyłącznie osoba, której prawo własności zostało odjęte, albo spadkobierca takiej osoby. O legitymacji zatem do wystąpienia z roszczeniem przesądza ów tytuł prawny do nieruchomości wywłaszczonej. Przepis ten w precyzyjny sposób określa krąg podmiotów uprawnionych do żądania zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.
Należy mieć na uwadze, że decyzja o zwrocie nieruchomości pełni funkcję restytucyjną, czyli jest aktem, który wywiera bezpośrednio skutki także w sferze prawa cywilnego. Powoduje ona przejście prawa własności na dotychczasowego właściciela lub jego spadkobierców, jednakże nie kreuje tego prawa. Przywraca jedynie wcześniej panujące stosunki prawnorzeczowe po stronie podmiotowej (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt I OSK 1869/15).
Przechodząc do kolejnej kwestii, należy wskazać za wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 stycznia 2008 r., sygn. akt I OSK 2024/06, "że organy administracji publicznej nie są uprawnione do oceny treści aktu notarialnego. Mogą tylko na jego podstawie stwierdzić wystąpienie określonych okoliczności, albowiem akt notarialny jest dowodem w sprawie (sygn. akt I SA 2374/01, LEX nr 148971) ".
Z kolei Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w nieprawomocnym jeszcze wyroku z dnia 17 maja 2017 r., sygn. akt I SA/Po 1403/16, stwierdził, "że z art. 2 § 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r., poz. 164 ze zm.) wynika, że akt notarialny jest dokumentem urzędowym, a jego treść zawiera dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone, co oznacza, że akt notarialny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała złożyła oświadczenie zawarte w akcie notarialnym. Powoduje to, że w odniesieniu do treści aktu notarialnego obowiązuje domniemanie prawdziwości, co potwierdza art. 194 § 1 O.p., który stanowi, że dokumenty urzędowe sporządzone w formie określonej przepisami prawa przez powołane do tego organy władzy publicznej stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Akty notarialne mają szczególne znaczenie w postępowaniu podatkowym, zważywszy na pisemny charakter tego postępowania i fakt respektowania przez organy tych dokumentów, wystawionych przez inne organy administracji publicznej, kompetentne i do tego powołane. Co istotne, dokumenty te korzystają z domniemania prawdziwości tego co zostało w nich stwierdzone, do czasu ich zmiany lub uchylenia".
Takie samo stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 2 grudnia 2016 r., sygn. akt II FSK 2372/16, wskazując, że "akt notarialny jest dokumentem urzędowym, o którym mowa w art. 194 O.p. Dokument urzędowy posiada zwiększoną (szczególną moc dowodową), która sprowadza się do przyjęcia domniemania zgodności z prawdą twierdzeń w nim zawartych (z rzeczywistością). Nie istnieje potrzeba udowadniania faktów, które wynikają z dokumentu urzędowego".
Przywołał Wojewoda przepis art. 76 § 1 k.p.a. zgodnie z którym "dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone", zaznaczając, że ma on podobne brzmienie do art. 194 ustawy 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (j. t. Dz. U. z 2017 r., poz. 201 ze zm.), który został przytoczony w ww. wyrokach.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy zauważył organ odwoławczy, że z § 1 aktu notarialnego z dnia 2 maja 1972 r., na mocy którego nastąpiło wywłaszczenie, wynika, że "w księdze wieczystej Kw. Nr [..] (...) wpisany jest jako właściciel J. V." oraz że " stawająca J. L. M. oświadcza, że na podstawie umowy sprzedaży sporządzonej przez notariusza (...) z dnia 6 kwietnia 1935 r. nr rep. [..] nabyła od J. V.z nieruchomości G. [..] obecnie Kw. Nr [..] działkę gruntu obszaru około 737 m2 (...), w którym to akcie sprzedawca udzielił kupującej nieodwołalnego i niegasnącego ze śmiercią pełnomocnictwa do przeniesienia własności przedmiotowej działki gruntu sobie lub osobom trzecim. Przeniesienie własności przedmiotowej działki gruntu na jej rzecz dotychczas nie nastąpiło". Ponadto w § 3 ww. umowy z dnia 2 maja 1972 r. stwierdzono, że "J. L. M. (...) w wykonaniu obligacyjnej umowy kupna sprzedaży nr rep. [..] na podstawie pełnomocnictwa zawartego w § 5-tym omawianej umowy w imieniu J. V. przenosi własność działki gruntu nr [..] na rzecz Skarbu Państwa".
Odnosząc się do twierdzenia zawartego w odwołaniu iż "nie ma zatem żadnych podstaw aby przyjmować, że J. H. (później M.) nie była właścicielem nieruchomości. Kwestia ta została bowiem przesądzona treścią aktu notarialnego z 1972 r., który to akt do tej pory nie został skutecznie zakwestionowany" oraz mając na uwadze ww. wskazaną moc aktu notarialnego jako dokumentu urzędowego, stwierdził Wojewoda, że skoro w akcie notarialnym z dnia 2 maja 1972 r. zapisano, że J. M. działała jako pełnomocnik i nie przeniosła działki na swoją rzecz, to wynika z tego, że nie posiadała tytułu prawnego do przedmiotowej nieruchomości, bowiem jednoznacznie wskazano w treści ww. umowy, że działała w imieniu byłego właściciela –J. V. Zatem nie mogła utracić prawa własności na skutek wywłaszczenia, z uwagi na okoliczność, że w dacie wywłaszczenia nie była właścicielką ww. działki, a zatem jej spadkobierczyni nie jest uprawniona do żądania zwrotu tej nieruchomości.
Potwierdza to również ocena treści aktu notarialnego z dnia 6 kwietnia 1935 r., w szczególności jego paragrafu 6 - "stawający ad a/ i b/ zezwalają i wnoszą o zapisanie w księdze wieczystej G. wykaz [..] na rzecz stawającej ad c/ ostrzeżenia celem zabezpieczenia jej roszczeń o przewłaszczenie parceli", bowiem prowadzi do wniosku, że na jego podstawie nie doszło do przeniesienia prawa własności. Z księgi wieczystej nr [..] (wyciąg z KW w aktach sprawy) wynika, że takie ostrzeżenie wpisano w dniu 7 maja 1935 r., a wykreślono je dopiero po zawarciu aktu notarialnego z dnia 2 maja 1972 r., co jasno wynika z jego treści, jak i z samej księgi wieczystej nr [..] (w aktach sprawy).
Przechodząc do kolejnego zarzutu odwołania z dnia 21 lutego 2017 r., a mianowicie, "że Kodeks cywilny w 1965 r. aprobował instytucję zasiedzenia nieruchomości. Z daleko posuniętej ostrożności procesowej wskazać należy z całą stanowczością, że nawet gdyby organ doszedł do przekonania, że nie zostały dopełnione wszystkie formalności skutecznego nabycia własności przez J.H. z 1935 r., to i tak wyżej wymieniona zdążyła już do 1972 r. przedmiotową nieruchomość zasiedzieć w myśl ówcześnie obowiązującego prawa, przeciwko J. V.", Wojewoda przytoczył treść wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 9 maja 2017 r., sygn. akt II SA/Ke 1033/16 kontestując, że dopuszczalności zwrotu nieruchomości na podstawie art. 136 ust. 3 ugn tylko i wyłącznie na rzecz poprzedniego właściciela, z wyłączeniem samoistnego posiadacza.
Z kolei powołują się na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2014 r., sygn. akt I SA/Wa 244/14, wskazał, iż "ekspektatywa nabycia prawa nie może być podstawą do stwierdzenia posiadania interesu prawnego, ponieważ stanowi zdarzenie przyszłe i niepewne. Samo zaś korzystanie z nieruchomości, nawet, jeżeli trwa od kilkudziesięciu lat, nie powoduje powstania po stronie osoby korzystającej interesu prawnego. W tej sytuacji można co najwyżej mówić o interesie faktycznym, który nie jest wystarczający do uznania za stronę postępowania administracyjnego. Sposób władania nieruchomością (posiadanie samoistne, zależne, dzierżenie) także nie ma znaczenia dla ustalenia interesu prawnego u danego podmiotu. Jak słusznie zauważył Wojewoda stronami postępowania o zwrot nieruchomości, oprócz byłych i aktualnych właścicieli nieruchomości, są: zarządca nieruchomości, użytkownik, najemca, dzierżawca oraz osoba korzystająca z nieruchomości na podstawie umowy użyczenia. W katalogu tym nie wymienia się osoby władającej nieruchomością bez tytułu prawnego, choćby był to "najsilniejszy" rodzaj władania rzeczą tj. posiadanie samoistne. Posiadanie samoistne może oczywiście doprowadzić do nabycia własności w drodze zasiedzenia, jednakże przesłanki zasiedzenia nie podlegają ocenie organów administracyjnych orzekających w przedmiocie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Organy te nie są kompetentne do oceny rodzaju władania rzeczą, dobrej lub złej wiary, ani upływu odpowiedniego okresu koniecznego do nabycia własności".
Reasumując, Wojewoda uznał, że nie jest uprawniony do oceny kwestii zasiedzenia przez J. M. (wcześniej H.) przedmiotowej nieruchomości. W konsekwencji poczynionych rozważań przyjął Wojewoda, że umorzenie niniejszego postępowania z powodu jego bezprzedmiotowości jest prawnie uzasadnione, bowiem brak jest jednego z elementów materialnego stosunku procesowego, wobec tego nie można było wydać decyzji załatwiającej sprawę co do jej istoty. W niniejszej sprawie jest to brak wniosku osoby będącej byłym właścicielem wywłaszczonej nieruchomości lub jego spadkobiercy.
Podkreślono także, że aktualnie dla działki nr [..] prowadzona jest księga wieczysta nr [..], w której jako właściciel ujawniona jest Gmina Miasta. Działka ta została przeniesiona do tej księgi wieczystej z księgi wieczystej nr [..], do której została przeniesiona z księgi wieczystej nr [..].
Z kolei w dziale I-SP księgi wieczystej nr [..], która jest prowadzona dla lokalu mieszkalnego nr [..] położonego w G. przy ul. W., stanowiącego współwłasność K. K. i A.K., wpisano co następuje: "właścicielom lokalu nr [..] służy do dnia 02.03.2082 r. udział tj. 219/2000 część użytkowania wieczystego działki nr [..] obszaru 363 m2 objętych księgą wieczystą nr [..]". Powyższe wynika również z aktu notarialnego z dnia 2 marca 1983 r., Repertorium A nr [..] na rok 1983, który zapewne stanowił podstawę ww. wpisu (w księdze wieczystej wskazano - najprawdopodobniej przez omyłkę nr aktu notarialnego [..] zamiast [..]). Z umowy sprzedaży oraz ustanowienia hipotek, objętej aktem notarialnym z dnia 28 kwietnia 2006 r., Repertorium A nr [..], wynika, iż spadkobiercami zmarłego K. K. zostali, zgodnie z postanowieniem Sądu Rejonowego z dnia 28 stycznia 1993 r., sygn. akt I Ns [..], B. D. i M. K. Na mocy tej umowy ww. osoby oraz A. K. (zmarła w dniu 28 września 2012 r. - vide: odpis skrócony aktu zgonu nr [..] z dnia 22 lipca 2014 r.) sprzedały ww. lokal nr [..] (dla którego prowadzona była księga wieczysta nr [..]) L.C. Zgodnie z zawiadomieniem Sądu Rejonowego Wydział V Ksiąg Wieczystych z dnia 12 maja 2006 r. i wpisem w księdze wieczystej nr [..], właścicielem ww. lokalu nr [..] jest obecnie L. C. Z kolei w dziale IV ww. księgi wieczystej są wpisane hipoteki na rzecz A.
Jednakże z niewiadomych względów w dalszym ciągu dla tej nieruchomości prowadzona jest księga wieczysta nr [..]. Ponadto należy podkreślić, że w księgach wieczystych nr [..], jak również nr [..] nie ma wpisów dotyczących użytkowania wieczystego działki nr [..]. Wskazano, iż działka nr [..] (obecnie działka nr [..]) położona jest w G. przy ul. W., a ww. lokal mieszkalny nr [..] znajduje się przy ul. W. Z map znajdujących się w aktach sprawy wynika, że przedmiotowa działka nie jest zabudowana jakimkolwiek budynkiem.
Z uwagi na powyższe organ I instancji uznał, że stronami postępowania, poza wnioskodawczynią i obecnym właścicielem, są również B. D., M.K., L. C.j oraz ww. A. Próbował również ustalić spadkobierców A. K., jednakże bezskutecznie.
Należy podkreślić, że czynności prawne wymienione w art. 27 u.g.n., czyli sprzedaż nieruchomości oraz oddanie w użytkowanie wieczyste nieruchomości gruntowej, wymagają formy aktu notarialnego. Niespełnienie tego wymogu zagrożone jest sankcją nieważności czynności prawnej, przy czym wymóg dokonania wpisu w księdze wieczystej sformułowany w tym przepisie dotyczy jedynie oddania gruntu w użytkowanie wieczyste.
W opinii Wojewody, skoro w księdze wieczystej nr [..], prowadzonej dla działki nr [..] (obecnie działki nr [..])nie ma wpisów dotyczących użytkowania wieczystego, to takie prawo nie powstało w stosunku do tej nieruchomości, a wszelkie wpisy w innych księgach wieczystych nie mają znaczenia dla ustalenia stron niniejszego postępowania. W związku z tym status stron nie przysługuje B. D., M.K., L. C. ani A. Jednakże z uwagi na to, że zaskarżona decyzja została do nich skierowana, organ II instancji również próbował ustalić adres B.D. w bazie PESEL (pod adresem w P. korespondencja nie został odebrana) oraz zwracając się z prośbą o jego wskazanie do M. K. (vide: pismo z dnia 28 czerwca 2017 r.), który do dnia dzisiejszego nie udzielił odpowiedzi. W związku z tym Wojewoda zawiadomił ww. osobę o toczącym się postępowaniu poprzez obwieszczenie na podstawie art. 49 k.p.a., który stanowi, że "jeżeli przepis szczególny tak stanowi, zawiadomienie stron o decyzjach i innych czynnościach organu administracji publicznej może nastąpić w formie publicznego obwieszczenia, w innej formie publicznego ogłoszenia zwyczajowo przyjętej w danej miejscowości lub przez udostępnienie pisma w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie podmiotowej właściwego organu administracji publicznej" w związku z art. 8 u.g.n., zgodnie z którym "jeżeli przy załatwianiu spraw, o których mowa w przepisach działu III, nie istnieje możliwość zawiadomienia stron o decyzjach i innych czynnościach organów administracji publicznej ze względu na nieustalone adresy stron, stosuje się art. 49 Kodeksu postępowania administracyjnego ".
Skargę na powyższą decyzję wniosła B. L.-H. zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na wynik sprawy, poprzez nieprawidłowe ustalenie, że J. M. nie była nigdy właścicielem nieruchomości położonej w G., oznaczonej aktualnie jako działka nr [..], obręb [..] o pow. 363 m2 przy ul. W., co skutkowało utrzymaniem w mocy decyzji Prezydenta Miasta o umorzeniu postępowania; obrazę przepisów postępowania, a to art. 139 u.g.n., co miało wpływ na treść orzeczenia, poprzez błędne przyjęcie, że nieruchomość nie może zostać zwrócona stronie z uwagi na jej stan prawny - istniejące nieaktualne wpisy w księgach wieczystych, niezgodne z rzeczywistym stanem prawnym oraz nierozpoznanie istoty sprawy.
Na podstawie powyższych zarzutów wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu I instancji.
W pierwszej kolejności podniósł pełnomocnik, że organ w sposób zupełnie arbitralny, niepoparty żadnym wywodem prawnym wywodzi, że J.M. nigdy nie była właścicielem nieruchomości. Z treści aktu notarialnego z 2 maja 1972r. Rep. A Nr [..] na rok 1972, wynika co następuje:
W paragrafie 1 aktu notariusz stwierdza, że zaginął wykaz księgi gruntowej a w jego miejsce założono księgę wieczystą KW nr [..]. gdzie jako właściciel figurował J.V. Nie jest znana zatem treść księgi gruntowej i nie wiadomo, czy J. M. figurowała w tejże księdze jako właściciel nieruchomości.
Notariusz stwierdza też, że w księdze wieczystej istnieje wpis - ostrzeżenie o przeniesieniu prawa własności działki gruntu nabytej aktem notarialnym na rzecz J. H.
J. H. oświadczyła do aktu notarialnego, że na podstawie umowy sprzedaży z 6 kwietnia 1935r. w formie aktu notarialnego, nabyła od J. V. działkę gruntu, że zapłaciła cenę w całości oraz że sprzedający udzielił kupującej nieodwołalnego i niegasnącego ze śmiercią pełnomocnictwa do przeniesienia własności przedmiotowej działki gruntu sobie lub osobom trzecim.
Paragraf 3 aktu notarialnego zawiera oświadczenie J. M. o sprzedaży nieruchomości oraz oświadczenie kupującego o kupnie nieruchomości.
Paragraf 7 aktu notarialnego zawiera wniosek "o wykreślenie z księgi wieczystej KW. nr [..] ostrzeżenia o przeniesieniu prawa własności powyższej działki gruntu na rzecz J. H.".
Mając na uwadze powyższe nie sposób zdaniem pełnomocnika skarżącej, że J. H. nigdy nie była właścicielem nieruchomości. Przeczy temu treść opisanego wyżej aktu notarialnego. Jako strony umowy, notariusz wskazał właśnie J. H. działającą w imieniu własnym i na swoją rzecz i na swój rachunek, (sprzedająca) a jako kupującego Skarb Państwa.
Powyższy akt notarialny nigdy nie został unieważniony, nadal funkcjonuje w obrocie prawnym. Dowodzenie organu ponad osnowę aktu notarialnego wymagałoby w pierwszej kolejności unieważnienia tegoż aktu, co w konsekwencji doprowadziłoby do takiego stanu, że Skarb Państwa nabył nieruchomość od osoby nieuprawnionej. Nabycie nieruchomości przez Skarb Państwa od osoby nieuprawnionej w 1972 r. jawi się jako bardzo mało prawdopodobne, z uwagi na treść działu III ówczesnej księgi wieczystej - ostrzeżenie o przeniesieniu prawa własności działki na rzecz J. H. zd. J. Notariusz dokonał czynności zgodnie z obowiązującym wówczas prawem.
W razie unieważnienia przedmiotowego aktu notarialnego, spadkobiercą J. H. nadal przysługiwałoby prawo realizacji uprawnień sprecyzowanych w dziale III ówczesnej Księgi Wieczystej, jako że nie podlega ono przedawnieniu. Nie jest zatem jasne, dlaczego organ wywodzi na str. 4 decyzji, że "wnioskodawczyni nie przysługują żadne prawa do tej nieruchomości". Organ z jednej strony kwestionuje skuteczność nabycia od J.H. przedmiotowej nieruchomości jako że zdaniem organu J. H. nie była właścicielem (mimo że akt notarialny nie został nigdy unieważniony), a z drugiej strony - organ pomija okoliczność, że gdyby akt notarialny został unieważniony, to spadkobiercom J. H. nadal przysługiwałyby prawa zapisane w akcie notarialnym z 1935r., ujawnione w księdze wieczystej.
Organ przywołuje tłumaczenie BGB nie precyzując jednak, w jakiej dacie obowiązywało takie brzmienie przepisu. Organ pomija również, że BGB obowiązywał na terenie G. jedynie do czasu wejścia w życie Prawa rzeczowego. Następnie na obszarze G. obowiązywał już Kodeks cywilny z 1964r. Wywodów na temat stosowania bądź odmowy zastosowania przepisów obowiązujących po BGB zabrakło w uzasadnieniu przedmiotowej decyzji.
Z ostrożności pełnomocnik skarżącej wskazał, że Kodeks cywilny w 1965r. aprobował instytucję zasiedzenia nieruchomości. Nawet gdyby organ doszedł do przekonania, że nie zostały dopełnione wszystkie formalności skutecznego nabycia własności przez J. H. w 1935r., to i tak wyżej wymieniona zdążyła już do 1972r. przedmiotową nieruchomość zasiedzieć w myśl ówcześnie obowiązującego prawa, przeciwko J. V. J. H. władała bowiem nieruchomością jak właściciel nieprzerwanie od 1935r. aż do 1972r. Powyższa okoliczność wynika z treści obydwu aktów notarialnych, zarówno tego z 1935r. jak też tego z 1972r., mocą którego nastąpiło przeniesienie władania nieruchomością na rzecz Skarbu Państwa.
Nie ma zatem żadnych podstaw aby przyjmować, że J. H. nie była właścicielem nieruchomości. Kwestia ta został bowiem przesądzona treścią aktu notarialnego z 1972r., który to akt do tej pory nie został skutecznie zakwestionowany. Zaś nawet w razie skutecznego unieważnienia tegoż aktu, mielibyśmy do czynienia z takim stanem prawnym, że spadkobiercom nadal przysługiwałyby prawa odzwierciedlone w dziale III ówczesnej Księgi wieczystej, a w razie zakwestionowania również i powyższego należało i tak ustalić, że nieruchomość nabyta została przez J. H. w drodze zasiedzenia najpóźniej w dniu zawarcia umowy sprzedaży tj. 2 maja 1972r.
Zaznaczył pełnomocnik, że strona nie skarżyła postanowienia organu o podjęciu postępowania, albowiem zdaniem strony zawieszenie postępowania było czynnością wadliwą. Zgodnie z treścią art. 139 u.g.n. "Nieruchomość wywłaszczona podlega zwrotowi w stanie, w jakim znajduje się w dniu jej zwrotu". Norma ta nie rozróżnia, o jaki stan nieruchomości chodzi. Zgodnie z regułą Lege non distinguente nec nostrum est distonguere przyjąć należy, że chodzi również o stan prawny. Zatem wszelkie czynności Organu mające na celu wyjaśnianie stanu prawnego nieruchomości w zakresie badania wpisów własności licznych nieruchomości lokalowych, które nigdy nie istniały na przedmiotowej nieruchomości gruntowej, a w szczególności w zakresie wykreślania z innej bliźniaczej księgi wieczystej wpisów nieistniejących praw własności lokali, bądź wykreślania błędnie wpisanych praw niegodnie z rzeczywistym stanem prawnym nieruchomości, są ambiwalentne w sprawie.
Podkreślono, że wywody organu I instancji, aprobowane przez organ II instancji, są wewnętrznie sprzeczne, gdyż na str. 4 organ wskazuje interpretację przepisów prawnych: "Art. 4 pkt 4 cytowanej ustawy pod pojęciem "poprzedni właściciel" nakazuje rozumieć osobę, która została pozbawiona prawa własności nieruchomości wskutek wywłaszczenia lub przejęcia na rzecz Skarbu Państwa lub na podstawie innych tytułów". Bezspornym jest w ocenie strony skarżącej, że prawa własności jakkolwiek nabytego - czy to aktem notarialnym czy poprzez zasiedzenie w 1972r. pozbawiona została J. H.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Na wstępie należy wyjaśnić, że zgodnie z przepisem art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188 – j.t. ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 – j.t. ze zm.) - dalej: "p.p.s.a.", sprawowana jest przez sądy administracyjne w oparciu o kryterium zgodności z prawem. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną.
Sądowa kontrola zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazała, że nie narusza ona prawa, brak zatem było podstaw do jej uchylenia.
Przedmiotem niniejszej skargi jest decyzja Wojewody utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta Miasta, wykonującego zadania starosty z zakresu administracji rządowej o umorzeniu postępowania, z wniosku Skarżącej o zwrot wywłaszczonej nieruchomości.
Kwestią sporną w przedmiotowej sprawie jest uznanie organów obu instancji, iż Skarżąca nie jest poprzednim właścicielem nieruchomości w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.g.n. i tym samym nie posiada uprawnienia określonego w art. 136 ust. 3 w związku z art. 216 ust. 1 tej ustawy do zwrotu nieruchomości przejętej przez Skarb Państwa na mocy art. 136 ust. 3 w związku z art. 216 ust. 1 tej ustawy. Te okoliczności uzasadniały zdaniem organów umorzenie postępowania w sprawie.
Zgodnie z art. 136 ust. 3 u.g.n. poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części, jeżeli, stosownie do przepisu art. 137, stała się ona zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Z wnioskiem o zwrot nieruchomości lub jej części występuje się do starosty, wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej, który zawiadamia o tym właściwy organ. Warunkiem zwrotu nieruchomości jest zwrot przez poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercę odszkodowania lub nieruchomości zamiennej stosownie do art. 140. Natomiast stosownie do art. 4 pkt 4 u.g.n. ilekroć w ustawie jest mowa o poprzednim właścicielu - należy przez to rozumieć osobę, która została pozbawiona prawa własności nieruchomości wskutek jej wywłaszczenia albo przejęcia na rzecz Skarbu Państwa lub na rzecz jednostki samorządu terytorialnego na podstawie innych tytułów.
Zatem w myśl przywołanych przepisów osobą uprawnioną do złożenia wniosku o zwrot wywłaszczonej nieruchomości jest wyłącznie osoba, która została pozbawiona prawa własności nieruchomości wskutek jej wywłaszczenia albo przejęcia na rzecz Skarbu Państwa lub na rzecz jednostki samorządu terytorialnego na podstawie innych tytułów lub jej spadkobierca.
Bezspornym w sprawie jest, iż Skarżąca jest jedynym spadkobiercą J. M. (z pierwszego małżeństwa H.) jak i to, że J. M. stanęła jako sprzedająca do aktu notarialnego z dnia 2 maja 1972 r., mocą którego Skarb Państwa nabył nieruchomość położoną w G. przy ul. W., stanowiącą działkę nr [..], KW nr [..]. Bezspornym jest także i to, że działka ta wchodziła w skład terenów przeznaczonych według planu szczegółowego zagospodarowania terenu śródmieścia pod budowę budynku administracyjnego (§ 2 ww. umowy).
Okolicznością sporną jest natomiast to, czy J. M. sprzedała powyższą nieruchomość jako właściciel, czy też jako pełnomocnik poprzedniego właściciela J. V.
W ocenie Sądu treść znajdujących się w aktach sprawy aktów notarialnych: z dnia 6 kwietnia 1935 r. ( Repertorium nr [..] za rok 1935) oraz z dnia 2 maja 1972 r., Repertorium A nr [..] na rok 1972 nie budzi wątpliwości, iż na dzień nabycia przez Skarb Państwa spornej nieruchomości J. M. nie była jej właścicielem działając jako pełnomocnik J. V. Podkreślenia wymaga, iż takie oświadczenie J. M. złożyła wprost do aktu notarialnego z dnia 2 maja 1972 r. Natomiast umocowanie J. M.do działania w tym charakterze wynikało z treści aktu notarialnego z dnia 6 kwietnia 1935 r.
Zgodnie z art. 76 § 1 k.p.a. dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone.
Zgodnie z art. 2 § 1 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 2291) notariusz w zakresie swoich uprawnień, o których mowa w art. 1, działa jako osoba zaufania publicznego, korzystając z ochrony przysługującej funkcjonariuszom publicznym. Art. 2 § 2 tej ustawy stanowi natomiast, że czynności notarialne, dokonane przez notariusza zgodnie z prawem, mają charakter dokumentu urzędowego. Akt notarialny jest dokumentem publicznym, którego znaczenie w postępowaniu administracyjnym musi być szczególne. Wynika to z pisemnego charakteru postępowania, a przede wszystkim z postulatu respektowania przez organy administracyjne dokumentów wystawionych przez inne kompetentne organy państwowe. Dlatego też dokument urzędowy do czasu jego zmiany, uchylenia lub stwierdzenia nieważności przez uprawniony organ, korzysta z domniemania ważności ( wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 grudnia 1997 r., sygn. akt III SA 758/96 – LEX nr 1691181).
Jak wynika z akt sprawy nie przeprowadzono dowodu przeciwko treści wzmiankowanych aktów notarialnych stosownie do art. 76 § 3 k.p.a., z zatem korzystają one z domniemania prawdziwości.
Skoro zatem w dniu nabycia przez Skarb Państwa spornej nieruchomości, to jest na 2 maja 1972 r. J. M. nie była ich właścicielem, to Skarżąca jako Jej spadkobierca nie może zostać uznana za osobę uprawnioną do żądania zwrotu tej nieruchomości stosownie do art. 136 § 3 w związku z art. 4 pkt 4 u.g.n.
Z powyższego wynika, iż zasadnie organy uznały, iż postępowanie w tej sprawie było bezprzedmiotowe w rozumieniu art. 105 § 1 k.p.a.
W tym stanie rzeczy sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a, skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło