III SA/Gd 646/18
WyrokWSA w Gdańsku2019-01-10
Skład orzekający: Alina Dominiak, Paweł Mierzejewski, Bartłomiej Adamczak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uraz ręki uniemożliwiający samodzielne napisanie odwołania może być uznany za brak winy w uchybieniu terminu do jego wniesienia, uzasadniający przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że sam fakt urazu ręki nie stanowi przeszkody nieprzezwyciężalnej w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona miała możliwość skorzystania z pomocy innych osób lub alternatywnych metod sporządzenia pisma (np. przy użyciu klawiatury). Brak winy wymaga wykazania, że przeszkoda była niezależna od strony i nie mogła zostać usunięta nawet przy największym wysiłku. Skoro skarżąca skorzystała z pomocy znajomej, wykazała, że miała możliwość terminowego złożenia odwołania, co podważa argument o braku winy.Stan faktyczny
Skarżąca S. B. wniosła odwołanie od decyzji Wójta Gminy z dnia 24 kwietnia 2018 r. po upływie 14-dniowego terminu. Jako przyczynę uchybienia podała uraz dłoni, który uniemożliwił jej samodzielne napisanie odwołania. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. postanowieniem z dnia 19 czerwca 2018 r. stwierdziło uchybienie terminu i odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skarżąca zaskarżyła to postanowienie do WSA w Gdańsku, zarzucając organowi stronniczość i brak obiektywizmu. W toku postępowania sądowego skarżącej przyznano pełnomocnika z urzędu, który rozszerzył argumentację o naruszenie przepisów postępowania przez organ.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alina Dominiak, Sędziowie Sędzia WSA Paweł Mierzejewski, Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.),, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 10 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi S. B. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia 19 czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.
Postanowieniem z dnia 19 czerwca 2018 r. (nr [...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze orzekło o: 1/ stwierdzeniu uchybienia przez S. B. (dalej zwaną: "stroną", "skarżącą") terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy z dnia 24 kwietnia 2018 r.; 2/ odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji.
W uzasadnieniu organ wskazał, że decyzją z dnia 24 kwietnia 2018 r. (nr [...]) Wójt Gminy orzekł o odmowie S. B. umorzenia należności powstałych z tytułu wypłaconych świadczeń z funduszu alimentacyjnego na rzecz syna C. S. Przedmiotowa decyzja została doręczona stronie w dniu 30 kwietnia 2018 r., natomiast odwołanie od tej decyzji zostało nadane w placówce pocztowej w dniu 17 maja 2018 r.
Organ wskazał, że zgodnie z pouczeniem zawartym w ww. decyzji, termin do wniesienia odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wynosił 14 dni od daty doręczenia decyzji, a zatem - mając na uwadze art. 57 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. – dalej jako: "k.p.a.") – stwierdzić należało, że ostatnim dniem na wniesienie odwołania od zaskarżonej decyzji był dzień 14 maja 2018 r., a w konsekwencji nadane w placówce pocztowej w dniu 17 maja 2018 r. odwołanie zostało wniesione z naruszeniem 14-dniowego terminu przewidzianego do jego wniesienia.
Organ wskazał, że strona wraz z odwołaniem wystąpiła z wnioskiem o przywrócenie terminu wyjaśniając, że z końcem kwietnia doznała drobnego urazu dłoni, co uniemożliwiło jej napisanie odwołania. Miała nadzieję, że uraz ten ustąpi, jednak tak się nie stało i musiała zwrócić się o pomoc do koleżanki, która pomogła napisać odwołanie, jak i niniejszy wniosek.
Zgodnie z art. 58 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Organ wyjaśnił, że kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie terminu nie jest zatem dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w kwestii złożenia, tak odwołania, jak również wniosku o przywrócenie terminu odwoławczego. W konsekwencji o braku winy można mówić tylko w sytuacji, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
W ocenie Kolegium przedstawiona przez stronę argumentacja nie pozwalała na przyjęcie, by zaistniały okoliczności uniemożliwiające stronie złożenie odwołania w terminie. Brak więc było podstaw do przywrócenia terminu odwoławczego, gdyż strona nie uprawdopodobniła braku zawinienia w złożeniu odwołaniu po terminie.
W tej sytuacji należało także stwierdzić uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
S. B. zaskarżyła postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wyjaśniając, że zaskarżone postanowienie jest dla niej krzywdzące, stronnicze, pozbawione obiektywizmu i dobrej woli urzędników. Skarżąca opisała swoją sytuację życiową wskazując, że 3-dniowe uchybienie terminu na wniesienie odwołania nie było przez nią zawinione ani nie było efektem jej niedbalstwa, lecz było wynikiem wypadku losowego. W jej ocenie 3 dni zwłoki nie są rażącym naruszeniem prawa i nie mogą powodować takich konsekwencji. W jej ocenie termin 14-dniowy dotyczy tylko dni roboczych, a to oznacza, że wniosła odwołanie w ustawowym terminie.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
W piśmie procesowym z dnia 5 grudnia 2018 r. przyznany skarżącej z urzędu pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości, zarzucając mu naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. polegające na niewyczerpującym rozpatrzeniu materiału dowodowego oraz na jego dowolnej ocenie przejawiającej się w uznaniu, że skarżąca dopuściła się niedbalstwa w uchybieniu terminu do złożenia środka odwoławczego, pomimo tego, że ze złożonych przez skarżącą pisemnych wyjaśnień oraz z dowodu z przesłuchania skarżącej - który organ powinien przeprowadzić - wynika, że skarżąca nie ponosi winy w uchybieniu terminu; art. 58 k.p.a. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że w przedmiotowym stanie faktycznym nie zachodzą przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia środka zaskarżenia.
W uzasadnieniu pisma pełnomocnik wskazał, że we wniosku o przywrócenie terminu skarżąca podnosiła, iż uchybiła terminowi do złożenia odwołania z uwagi na uraz ręki, który w efekcie uniemożliwił jej złożenie odwołania w terminie. W toku postępowania odwoławczego organ nie przeprowadził postępowania dowodowego, w celu zweryfikowania czy uraz ręki skarżącej był na tyle dotkliwy, że skarżąca faktycznie nie była w stanie sama wnieść środka odwoławczego w terminie. Organ przyjął natomiast z góry, iż skarżąca miała możliwość terminowego złożenia odwołania, gdyż uraz ręki nie stanowił przeszkody nie do przezwyciężenia.
W ocenie strony skarżącej doszło do spełnienia przesłanek będących podstawą do przywrócenia terminu, gdyż uchybienie terminowi do złożenia odwołania nastąpiło bez winy skarżącej - skarżąca nie uszkodziła sobie sama ręki. Co więcej z uwagi na złą sytuację materialną skarżąca nie mogła się udać do profesjonalnego pełnomocnika z prośbą o sporządzenie odwołania. Skarżąca chciała sama sporządzić odwołanie, gdyż nie chciała przedstawiać swoich problemów osobom trzecim. Ostatecznie jednak, z uwagi na przedłużający się uraz, skarżąca poprosiła o napisanie odwołania znajomą, co było dla niej niejako ujmą, gdyż zmuszona była do przedstawienia swojej sytuacji, czego nie chciała robić. Takim działaniem skarżąca nie dopuściła się niedbalstwa, a wręcz przeciwnie dołożyła wszelkich działać, aby złożyć odwołanie jak najszybciej. Argument, że skarżąca mogła poprosić o pomoc osoby trzecie wcześniej jest chybiony, gdyż skarżąca nie może być zmuszona za wszelką cenę do opowiadania o prowadzonych przeciwko niej postępowaniach. Zaznaczyć przy tym należy, że osoby niebędące profesjonalnymi pełnomocnikami nie są zobowiązane do zachowania w tajemnicy uzyskanych informacji, dlatego też skarżąca czekała do ostatniego dnia ustawowego terminu z nadzieją, że ręka jednak okaże się już sprawna.
Ponadto skarżąca w ustawowym terminie złożyła wniosek o przywrócenie terminu, jak również dopełniła czynności, dla której określony był termin (złożyła odwołanie).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W świetle art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2018 r. poz. 2107) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Z brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm. - dalej w skrócie jako: "p.p.s.a.") wynika natomiast, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, czy inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas w zależności od rodzaju naruszenia uchyla zaskarżoną decyzję w całości lub w części, albo stwierdza jej nieważność bądź niezgodność z prawem. Zaskarżona decyzja bądź postanowienie może ulec uchyleniu wówczas, gdy organom administracji publicznej można postawić zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli miało ono, bądź mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Stosownie natomiast do art. 151 p.p.s.a. w razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części. W świetle natomiast art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Orzekając w granicach kompetencji przysługujących sądowi administracyjnemu na podstawie wyżej wymienionych ustaw, Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie było postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 19 czerwca 2018 r., odmawiające skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wójta Gminy z dnia 24 kwietnia 2018 r.
Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie od decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Odwołanie wniesione przez stronę z uchybieniem powyższego terminu determinuje uznanie, że czynność jego wniesienia jest bezskuteczna, zaś organ odwoławczy obowiązany jest - zgodnie z treścią art. 134 k.p.a. - stwierdzić w drodze postanowienia uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W realiach niniejszej sprawy nie jest sporne, że decyzja organu I instancji została doręczona skarżącej do rąk własnych w dniu 30 kwietnia 2018 r., a zatem z tym dniem rozpoczął bieg termin na wniesienie odwołania, który upływał z dniem 14 maja 2018 r. Bezsporne pozostaje także, że skarżąca wnosząc odwołanie za pośrednictwem operatora pocztowego w dniu 17 maja 2018 r. niewątpliwie uchybiła określonemu w treści art. 129 § 2 k.p.a. terminowi do złożenia odwołania.
Istotne jest natomiast to, że skarżąca wraz z odwołaniem złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wskazując na okoliczności, z powodu których uchybiła wniesieniu odwołania w terminie. Wyjaśniła bowiem, że z końcem kwietnia 2018 r. doznała "drobnego urazu dłoni", co uniemożliwiało jej napisanie odwołania. Wskazała, że miała nadzieję, iż uraz ten ustąpi lecz tak się nie stało i musiała zwrócić się o pomoc do koleżanki, która pomogła napisać jej odwołanie oraz wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia.
Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminowi należy przywrócić go na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie nastąpiło bez jego winny. Przytoczony przepis określa: zasadę, że przywrócenie uchybionego terminu może nastąpić tylko na wniosek zainteresowanego oraz przesłankę przywrócenia terminu, tj. uprawdopodobnienie przez wnioskodawcę braku winy w niedopełnieniu określonej czynności procesowej w wyznaczonym terminie. W literaturze przedmiotu nie budzi wątpliwości, że osoba zainteresowana ma uprawdopodobnić brak swojej winy, co oznacza, że musi uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna (zob. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2011, s. 284). W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się, iż odwołanie się w art. 58 § 1 k.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej należycie o swoje interesy. Kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności, a o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 września 2018 r., sygn. akt II OSK 2369/16, LEX nr 2581507).
Mając powyższe na uwadze, uprawdopodobniając brak winy w uchybieniu terminowi wnioskodawca powinien stosowną argumentacją uwiarygodnić swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda w dokonaniu czynności była od niego niezależna i nieprzezwyciężalna.
W ocenie Sądu – w okolicznościach niniejszej sprawy – należy przyjąć, że skarżąca nie wypełniła tego wymogu. Sam fakt urazu dłoni – skutkujący niemożnością własnoręcznego napisania przez skarżącą odwołania - nie może zostać uznany za nieprzezwyciężalną przeszkodę, która uniemożliwiała skarżącej wniesienie odwołania w terminie. Podkreślić i powtórzyć należy, że brak winy w uchybieniu terminowi zachodzi tylko wtedy, gdy dokonanie czynności było niemożliwe z uwagi na przeszkodę, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, zaś jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej w danych okolicznościach można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy.
W tym kontekście należy przyjąć, że uraz ręki skarżącej nie mógł stanowić o istnieniu przeszkody nieprzezwyciężalnej w dochowaniu przez nią terminu do wniesienia odwołania, skoro skarżąca mogła w tej sytuacji wyręczyć się inną osobą, co zresztą uczyniła. Napisanie zatem – na prośbę skarżącej – przez jej znajomą odwołania dowodzi w istocie tego, że skarżąca – postępując starannie i należycie dbając o swoje interesy - miała możliwość sporządzenia odwołania i dochowania terminu do jego wniesienia. Co więcej, w obecnych czasach i realiach życia, zwłaszcza powszechnego dostępu do komputera, istniała możliwość napisania odwołania nie odręcznie, lecz przy użyciu klawiatury komputerowej. Odwołanie z kolei – co wynika z art. 128 k.p.a. - nie wymaga szczegółowego uzasadnienia, bowiem wystarczy, jeżeli z odwołania wynika, że strona nie jest zadowolona z wydanej decyzji, charakter zaś sprawy (tj. umorzenie należności powstałych z tytułu wypłaconych świadczeń z funduszu alimentacyjnego) nie wprowadzał szczególnych wymogów co do treści odwołania.
Mając powyższe na uwadze przyjąć należało, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winny, a zatem stanowisko organu o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia przez skarżącą odwołania, jest prawidłowe. Wniesienie z kolei odwołania przez skarżącą z uchybieniem terminu czyniło tę czynność procesową bezskuteczną, co w konsekwencji musiało skutkować stwierdzeniem przez organ uchybienia terminu do wniesienia odwołania.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku – na podstawie art. 151 p.p.s.a. - oddalił wniesioną skargę, o czym orzeczono jak w sentencji wyroku.
Sąd orzekł w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym w postepowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło