III SAB/Gd 335/25
WyrokWSA w Gdańsku2025-09-25
Skład orzekający: Sędzia WSA Janina Guść, Sędzia WSA Jolanta Sudoł, Asesor WSA Maja Pietrasik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Prezydent Miasta Gdańska dopuścił się bezczynności w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, w sytuacji gdy w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie dokumentów, na które powoływał się zastępca prezydenta w publicznym wystąpieniu, organ wskazał jedynie, że o dokumentację należy wystąpić do innej jednostki organizacyjnej?Ratio decidendi
Organ dopuścił się bezczynności, ponieważ jego odpowiedź na wniosek o udostępnienie informacji publicznej była lakoniczna i niejasna. Organ nie przeanalizował całości wniosku, nie wskazał wprost, czy posiada żądane dokumenty, ani czy stanowią one informację publiczną. Samo skierowanie wnioskodawcy do innej jednostki organizacyjnej nie zwalnia organu z obowiązku merytorycznego ustosunkowania się do wniosku.Stan faktyczny
J. M. złożył wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczący dokumentów, na które powoływał się zastępca Prezydenta Miasta Gdańska podczas sesji Rady Miasta. Prezydent Miasta Gdańska w odpowiedzi wskazał, że o dokumentację należy wystąpić do Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. J. M. złożył skargę na bezczynność organu, zarzucając naruszenie przepisów o dostępie do informacji publicznej. Sąd uznał, że odpowiedź organu była lakoniczna i nie stanowiła merytorycznego ustosunkowania się do wniosku.Rozstrzygnięcie
1. zobowiązał Prezydenta Miasta Gdańska do rozpoznania wniosku J. M. z dnia 30 czerwca 2025 r. w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy, 2. stwierdził, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, 3. zasądził od Prezydenta Miasta Gdańska na rzecz J. M. kwotę 100 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Janina Guść, Sędziowie: Sędzia WSA Jolanta Sudoł, Asesor WSA Maja Pietrasik (spr.), po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 25 września 2025 r. sprawy ze skargi J. M. na bezczynność Prezydenta Miasta Gdańska w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej 1. zobowiązuje Prezydenta Miasta Gdańska do rozpoznania wniosku J. M. z dnia 30 czerwca 2025 r. - w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy, 2. stwierdza, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, 3. zasądza od Prezydenta Miasta Gdańska na rzecz J. M. kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Pismem z dnia 30 czerwca 2025 r. J. M. (dalej również jako "strona", "skarżący" lub "wnioskodawca"), powołując się na art. 2 ust. 1 i art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jednolity: Dz. U. z 2022 r., poz. 902) – dalej jako "u.d.i.p.", wystąpił do Urzędu Miejskiego w Gdańsku o udostępnienie informacji publicznej w zakresie:
Czy występując podczas Rady Absolutoryjnej 26 czerwca 2025 r., mówiąc:
"Zgodnie z informacją wykonawcy, który robił inwentaryzację na ulicy Bohaterów Getta Warszawskiego, nie został przez państwa wpuszczony na tę inwentaryzację", czy prezydent odnosił się do dokumentu Inwentaryzacja i ocena stanu technicznego budynków, będącego elementem przedsięwzięcia - Opracowanie dokumentacji projektowej wraz z pełnieniem nadzoru autorskiego dla budowy ulicy Nowej Politechnicznej (GP-W) w Gdańsku umowa nr 78/2021-BZP-UIG.512.18.2021/JZT/187 z dnia 2.04.2021 r.?
Czy mówiąc o braku zgody na inwentaryzację P. G. odnosił się do wszystkich budynków, czy generalizacja była tylko figurą retoryczną, a prezydent odnosił się do budynków, które nie zgodziły się na inwentaryzację?
Czy wykonane zostały dodatkowe oceny fundamentów wykazane w ww. dokumencie, tj.: "Obiekty wymagają dodatkowego rozpoznania geotechnicznego posadowienia oraz rozszerzonych prac związanych z oceną techniczną fundamentów"? Odnoszę się tutaj dla przykładu do budynków Grunwaldzka 24, które wydały zgodę na inwentaryzację, mimo adnotacji w dokumencie, że takiej zgody nie było.
Jeżeli dodatkowe badania zostały przeprowadzone - to proszę o ich udostępnienie. Jeżeli nie - to proszę o informację dlaczego zostało to pominięte i kto i kiedy wydał taką decyzję.
Czy odnosząc się (dopisek Sądu: podczas wystąpienia) do mitycznej analizy Politechniki Gdańskiej, P. G. odnosił się do dokumentu: "Koreferat do analizy wielokryterialnej wariantów przebiegu trasy Nowa Politechniczna w Gdańsku" opracowany w lipcu 2016 roku przez zespół pod przewodnictwem dr hab. inż. Kazimierz Jamroz, prof. nadzw. PG?
Proszę o udostępnienie opinii, o których mówił P. G. odnosząc się do opracowania Politechniki Gdańskiej słowami: "co mówią eksperci zarządu transportu miejskiego z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni o tej analizie".
Proszę o udostępnienie dokumentów będących podstawą tych wypowiedzi. Proszę o udostępnienie informacji czyja to jest wypowiedź, kiedy została udzielona oraz czy stanowisko było prezentowane autorom koreferatu.
Proszę o udostępnienie dokumentów, w wyniku których zostały sformułowane tezy o niebezpieczeństwie pominięte w koreferacie Politechniki Gdańskiej, tj.: "pasażerowie w relacji Górny Taras - Opera - Kliniczna będą wysiadać z tramwaju na przystanku na ulicy Do Studzienki i na wstępnie będą przebiegać przez dwie jezdnie aby dotrzeć na istniejące przystanek Miszewskiego w ciągu Alei Grunwaldzkiej celem kontynuacji podróży tramwajem jadącym do strony Oliwy" oraz "proponowany w koreferacie trzeci tor spod Manhattanu w dół aleją Grunwaldzką i następnie skręt w prawo do ulicy Do Studzienki jest bardzo niebezpieczny w sytuacji awarii układu hamulcowego tramwaju. Zjeżdżający tramwaj bez zatrzymywania skręci w prawo bo tak go prowadzą szyny na skrzyżowaniu Aleje Grunwaldzkiej z ulicą Do Studzienki i wbije się w ruch samochodowy i w ludzi oczekujących na chodnikach".
Proszę o udostępnienie uwag ZDiZ do koreferatu Politechniki Gdańskiej, zgodnie z którym wariant przez ulicę Bohaterów Getta Warszawskiego nie pogorszy sytuacji ruchowej na głównym ciągu komunikacyjnym, a wariant przez Do Studzienki tę sytuację pogorszy na pewno i jest konieczność podjęcia różnorodnych działań w celu zminimalizowania tych skutków. Czy te uwagi ZDiZ zostały przedstawione autorom koreferatu. Kiedy i przez kogo miało to miejsce?
Prezydent Miasta Gdańska w piśmie z dnia 2 lipca 2025 r., podpisanym przez Dyrektora Wydziału Projektów Inwestycyjnych i skierowanym do J. M., wskazał, że: "Odpowiadając na złożony przez Pana wniosek o dostęp do informacji publicznej z dnia 30 czerwca 2025 r. zarejestrowany pod numerem 597/2025, informuję, iż o dokumentację, na którą powołał się Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska P. G. należy wystąpić do Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska". W treści pisma dodatkowo wskazano, że dotyczy wniosku o udostępnienie opinii, do których obniósł się P. G. 26 czerwca 2025 r., zarejestrowanego jako wniosek o dostęp do informacji publicznej.
J. M. złożył następnie w dniu 28 lipca 2025 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na bezczynność Prezydenta Miasta Gdańska w zakresie udostępnienia informacji publicznej, wskazanej w wyżej opisanym wniosku z dnia 30 czerwca 2025 r. Skarżący wniósł o stwierdzenie, że organ dopuścił się bezczynności, zobowiązanie organu do załatwienia wniosku niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku oraz zasądzenie od organu kosztów postępowania.
Skarżący zarzucił przy tym organowi naruszenie art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 61 ust. 1 Konstytucji RP, art. 10 ust. 1 w zw. z art. 13 ust. 1 u.d.i.p. oraz art. 16 ust. 1 w zw. z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.
Skarżący podkreślił, ze wniosek nie został zrealizowany, a wobec strony nie została też wydana przez organ decyzja administracyjna, której przedmiotem byłoby ograniczenie prawa strony do uzyskania informacji publicznej. Skarżący wyjaśnił, że wniosek, który złożył, był próbą uszczegółowienia informacji przedstawionych przez zastępcę Prezydenta Miasta Gdańska, w tym dotyczył udostępnienia dokumentów na które powoływał się zastępca Prezydenta Miasta Gdańska, P. G. w swoim publicznym wystąpieniu w dniu 26 czerwca 2025 r., podczas absolutoryjnej sesji Rady Miasta Gdańska. Wiceprezydent Miasta Gdańska, jako funkcjonariusz publiczny, w trakcie oficjalnego posiedzenia organu kolegialnego, wygłosił bowiem publicznie konkretne tezy dotyczące realizacji zadania publicznego (budowy Nowej Politechnicznej), w tym odnosił się w nich do określonych dokumentów.
W ocenie skarżącego, poprzez złożony wniosek nie domagał się od organu stworzenia interpretacji czy analizy słów. Żądał natomiast m.in. udostępnienia istniejących, materialnych nośników informacji (dokumentów), na podstawie których funkcjonariusz publiczny oparł swoje publiczne wystąpienie. Pytania we wniosku służą precyzyjnemu zidentyfikowaniu tych dokumentów. Informacja o tym, na jakich materiałach i danych opierają się organy władzy w swoich publicznych wystąpieniach, jest fundamentalną informacją o faktach i stanowi istotę transparentności władzy publicznej.
Odnosząc się zaś do odpowiedzi organu z dnia 2 lipca 2025 r. skarżący wskazał, że wniosek został zignorowany, gdyż nie wskazano dokumentów, na których opierał się Wiceprezydent Miasta Gdańska. Organ w sposób ogólnikowy i wymijający wskazał, że o dokumentację należy wystąpić do Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. W żaden sposób organ nie odniósł się więc w ocenie skarżącego do meritum wniosku, co stanowi o bezczynności organu. Skarżący podkreślił, że organ zobowiązany jest do udzielenia odpowiedzi zgodnej z treścią żądania. Jeżeli Wiceprezydent Miasta Gdańska powoływał się na konkretne analizy lub opinie, to informacją publiczną jest już sam fakt, że takie dokumenty istnieją i stanowią podstawę działania organu. Odpowiedź nie tylko nie udostępnia informacji, ale nawet nie próbuje jej zidentyfikować. Organ potraktował zatem wniosek w sposób instrumentalny, nie odnosząc się do jego istoty, przez co w zakreślonym terminie nie udzielił rzeczywiście odpowiedzi na wniosek.
W odpowiedzi na skargę Prezydent Miasta Gdańska wniósł o jej oddalenie Wskazał, że nie był w posiadaniu opinii oraz dokumentów, o które w sposób ogólnikowy wnioskował skarżący. Inwestycję dotyczącą budowy ulicy Nowej Politechnicznej w Gdańsku w imieniu Gminy Miasta Gdańska przygotowywała i realizuje Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, która pełni rolę inwestora zastępczego gminy w zakresie realizacji inwestycji miejskich. W tej jednostce znajdują się wszelkie pozyskane analizy i opinie konieczne do prawidłowego przygotowania zadania oraz jego późniejszej realizacji. Organ wskazał zatem skarżącemu w odpowiedzi na wniosek tę jednostkę, jako dysponującą wszelką dokumentacją, która może go interesować. On sam nie mając dokumentacji inwestycji, nie był zaś w stanie zidentyfikować konkretnych dokumentów, a tym samym poddać ich treści ocenie pod kątem, czy są to dokumenty wewnętrzne i jako takie nie stanowią informacji publicznej, czy też podlegają udostępnieniu w ramach dostępu do informacji publicznej jako dokumenty urzędowe.
W ocenie organu w tej sprawie zachodzi zatem sytuacja braku informacji, gdzie zgodnie z orzecznictwem, organ powinien jedynie poinformować o tym wnioskodawcę w drodze pisma informującego, będącego odpowiedzią na wniosek, co uwalnia organ od zarzutu bezczynności. W tym zakresie organ wskazał też, że skoro nie posiadał wnioskowanych dokumentów, to też nie był zobowiązany do wydania decyzji dotyczącej odmowy udostępnienia informacji publicznej.
W sprawie nie doszło zatem w ocenie organu do naruszenia art. 10 ust.1 w związku z art. 13 ust. 1 u.d.i.p. Organ wskazał, że udzielił odpowiedzi na wniosek w dniu 2 lipca 2025 r., tj. w terminie wynikającym z u.d.i.p. Z kolei fakt, że skarżący pozostaje niezadowolony z treści udzielonej mu informacji i podejmuje polemikę z nią, nie stanowi podstawy do uznania, że organ pozostaje w bezczynności.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.; dalej jako: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a.
Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany wskazanymi przez stronę skarżącą zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Istotną dla możliwości stwierdzenia zaistnienia bezczynności kwestią jest ustalenie istnienia podstawy prawnej do podjęcia przez określony podmiot działania w zakresie zgłoszonego żądania. W rozpoznawanej sprawie - z uwagi na jej przedmiot określony żądaniem strony skarżącej o udostępnienie informacji publicznej - kwestie te regulują przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej.
Złożenie przez indywidualnie oznaczony podmiot wniosku o udostępnienie informacji publicznej, inicjuje sprawę administracyjną, której zakończenie podlega kontroli sądu administracyjnego.
Na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej o bezczynności możemy mówić, o ile adresatem wniosku jest podmiot zobowiązany do udzielania informacji publicznych, który jednocześnie pozostaje w zwłoce w rozpoznaniu wniosku w formie i terminach przewidzianych w ustawie o dostępie do informacji publicznej.
W sprawie poza sporem pozostawało, że Prezydent Miasta Gdańska jest organem zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej. Ocenić zatem należało, czy wniosek strony został prawidłowo rozpoznany przez organ, w tym przeanalizowany pod katem tego, czy dotyczy informacji publicznej, poprzez wskazanie, że "o dokumentację, na którą powołał się zastępca Prezydenta Miasta Gdańska należy wystąpić do Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska."
Stosownie do art. 13 ust. 1 i art. 14 u.d.i.p. udostępnianie informacji publicznej na wniosek winno nastąpić bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem, chyba że środki techniczne, którymi dysponuje podmiot obowiązany do udostępnienia, nie umożliwiają udostępnienia informacji w sposób i w formie określonych we wniosku. Przy czym podmiot, do którego został skierowany wniosek o udzielenie informacji, może dokonać następujących działań: 1) udzielić informacji publicznej; 2) udzielić w formie pisma (zawiadomienia) odpowiedzi, że wniosek nie znajduje podstawy w przepisach prawa, gdyż żądanie nie dotyczy informacji publicznej albo organ nie jest w posiadaniu danej informacji lub obowiązuje inny tryb jej udostępniania; 3) odmówić udostępnienia informacji publicznej lub umorzyć postępowanie administracyjne w drodze decyzji administracyjnej. Decyzję administracyjną, o której mowa w art. 16 ust. 1 u.d.i.p. o odmowie udostępnienia informacji, można zaś wydać jedynie w sytuacji, gdy żądana informacja ma charakter informacji publicznej, lecz z przyczyn określonych w ustawie – takich jak ochrona informacji niejawnych, ochrona prywatności, ochrona tajemnicy przedsiębiorcy, niewykazanie szczególnie istotnego interesu dla uzyskania informacji publicznej przetworzonej – dana informacja publiczna nie może zostać udostępniona.
Udzielenie informacji publicznej w formie wystosowanego do wnioskodawcy pisma zawierającego żądaną informację oraz wydanie decyzji administracyjnej o odmowie udzielenia informacji publicznej nie wyczerpują zatem katalogu dostępnych organowi dopuszczalnych sposobów załatwienia wniosku złożonego z powołaniem się na przepisy u.d.i.p. Organ ten może bowiem w określonych sytuacjach poprzestać na pisemnym zawiadomieniu wnioskodawcy o odmowie udostępnienia informacji publicznej. Taka formuła załatwienia wniosku o udzielenie dostępu do informacji publicznej znajdzie zastosowanie m.in. gdy żądana informacja nie stanowi informacji publicznej lub gdy organ nie dysponuje żądaną informacją.
Z powyższego wynika, że podjęcie określonych czynności przez organ w postaci udostępnienia informacji, wydania decyzji o odmowie udzielania informacji lub wystosowania pisma informacyjnego zależy od wcześniejszego rozstrzygnięcia przez organ jakiej informacji żąda wnioskodawca, to jest po pierwsze, czy jest to informacja publiczna, a jeżeli tak, to czy znajduje się w posiadaniu organu oraz jaki posiada charakter - w zakresie tego, czy jest przetworzona lub nieprzetworzona lub czy podlega wynikającym z ustawy wyłączeniem co do jej udostępniania z uwagi na prywatność osoby, tajemnicę przedsiębiorcy, czy ochronę informacji niejawnych.
Dostęp do informacji w sprawach publicznych należy rozumieć nie tylko jako zapewnienie szerokiego dostępu do informacji, ale także zapewnienie społecznej (powszechnej) kontroli nad sposobem i trybem załatwiania spraw w znaczeniu ogólnym oraz nad funkcjonowaniem organów (podmiotów) władzy publicznej w sferach często niepoddanych ustawowo zinstytucjonalizowanym formom kontroli podejmowanej przez inne organy państwa.
Sąd nie kwestionuje, że w przypadku uznania, że informacja nie jest informacją publiczną, jak i w przypadku uznania, że informacja jest informacją publiczną, lecz nie jest ona posiadana przez organ, do strony kierowane jest w obu tych przypadkach pismo informacyjne. Kwestia uzasadnienia wskazanego pisma, a zatem motywów jego wystosowania do strony nie jest jednak obojętna dla kwestii oceny wystąpienia lub nie wystąpienia bezczynności w sprawie. Wskazuje bowiem na to, czy w okolicznościach danej sprawy organ podjął adekwatne oraz pełne rozstrzygnięcie.
Oceniając zarzut bezczynności Sąd ma bowiem rozważyć nie tylko to, czy w terminie 14 dni od otrzymania zapytania od wnioskodawcy została podjęta "jakaś" czynność przez organ, ale czy była to czynność adekwatna do okoliczności sprawy, w tym czy organ rozważał i prawidłowo przyjął, że żądana informacja jest lub nie jest informacją publiczną. W tym, czy przeanalizował całość skierowanego przez wnioskodawcę wniosku o udostępnienie informacji publicznej, pod kątem wyżej wskazanych kryteriów. Ma to szczególne znaczenie w przypadku rozbudowanych wniosków składanych w trybie u.d.i.p., zawierających kilka pytań i wątków, które w zależności od ich przedmiotu mogą stanowić zapytania zarówno o informację publiczną, jak i o informację nie posiadającą takiego atrybutu.
Wyraźne wskazanie przez organ, że dana informacja jest lub nie jest informacją publiczną, w tym czy jest w posiadaniu organu, niesie za sobą istotne konsekwencje. Sąd ma wtedy możliwość oceny, czy podjęte przez organ działanie mieszczące się co do "formy" w dopuszczalnym katalogu czynności podejmowanych po uzyskaniu wniosku o udzielenie informacji publicznej, rzeczywiście było uprawnione. Jeżeli okoliczności sprawy nie uprawniały do odmowy udzielenia informacji, Sąd ma z kolei podstawy aby stwierdzić, że w sprawie doszło do bezczynności organu.
W tym miejscu należy wskazać, że wniosek skarżącego z dnia 30 czerwca 2025 r. zawiera kilka pytań i wątków, które zasadniczo odnoszą się do wypowiedzi publicznej P. G., Wiceprezydenta Miasta Gdańska, z dnia 26 czerwca 2025 r., wygłoszonej podczas 17 sesji Rady Miasta Gdańska (film z przebiegu sesji dostępny na oficjalnym portalu Miasta Gdańska w ramach informacji BIP), odnoszącej się m.in. także do wcześniejszych wystąpień podczas tej sesji, wygłoszonych przez mieszkańców gminy, w tym także J. M. w temacie inwestycji planowanej na ul. Bohaterów Getta Warszawskiego w Gdańsku, to jest zaplanowania w tej lokalizacji przebiegu linii tramwajowej, zamiast jej lokalizacji przy ul. Do Studzienki w Gdańsku.
Skarżący w swoim wniosku cytuje wypowiedzi P. G., w których Wiceprezydent Miasta Gdańska powoływał się na dokumenty, w tym publicznie odczytywał ich fragmenty - bez podania ich konkretnej nazwy lub imiennego wskazania osób je sporządzających, ogólnikowo zaś wskazywał np. na opinię "ekspertów zarządu transportu miejskiego z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni". Ponieważ w swoim wystąpieniu P. G. wskazywał także na inne dokumenty, m.in. poprzez określenia takie jak "mityczna analiza Politechniki Gdańskiej", wnioskodawca prosił we wniosku o sprecyzowanie, do jakich konkretnie dokumentów prelegent odnosił się w swojej wypowiedzi.
Skarżący wnosił więc we wniosku nie tylko o udostępnienie dokumentów będących podstawą publicznej wypowiedzi Zastępcy Prezydenta Miasta Gdańska, ale przede wszystkim o ich nazwanie. Cytowane wyżej pytania skarżącego wskazują też, że przedmiotem wniosku było wiele innych kwestii, w tym zapytania dotyczące inwentaryzacji budynków w związku z planowanymi inwestycjami – Nowej Politechnicznej oraz zapytania dotyczące korefratu Politechniki Gdańskiej, nie tylko w zakresie tego, czy to do tego dokumentu prelegent odnosił się w swoim wystąpieniu, ale też, czy autorom tego opracowania zostały przedstawione inne dokumenty, w tym uwagi ZDiZ, które zostały odczytane przez P. G. podczas wystąpienia.
Niewątpliwie pytania sformułowane we wniosku skarżącego są wielowątkowe. Na ich podstawie można jednak stwierdzić, że skarżącemu zależało na ujawnieniu dokumentów, na które powoływał się P. G. w swoim wystąpieniu na sesji Rady Miasta. Zostało to potwierdzone w skardze skierowanej do Sądu. Co należy jeszcze raz podkreślić, skarżący wskazał we wniosku, że nie wiedział, na jakie dokumenty powołuje się P. G. w swojej polemice z wcześniejszymi wystąpieniami uczestników sesji, gdyż dokument lub dokumenty były jedynie cytowane we fragmentach, bez podania danych identyfikujących.
Do obszernego w swojej treści wniosku skarżącego organ w piśmie z dnia 2 lipca 2025 r. odniósł się niezwykle lakonicznie oraz wybiorczo, poprzestając na stwierdzeniu, że o dokumentację, na którą powołał się zastępca Prezydenta Miasta Gdańska należy wystąpić do Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska.
W ocenie Sądu, tak lakoniczne oraz niejasne w kontekście całości treści wniosku strony stwierdzenie organu, nie może być uznane za rzeczywistą odpowiedź na wniosek skarżącego o udostępnienie informacji publicznej. W szczególności pismo z dnia 2 lipca 2025 r. nie wskazuje też wprost, aby organ nie dysponował w ogóle żądną informacją, o którą zwrócił się wnioskodawca oraz nie wyjaśnił, czy organ uznał całość wniosku jako odnoszącą się do informacji publicznej, w tym również w zakresie żądanych dokumentów, czy też nie.
Z akt sprawy, w tym treści odpowiedzi na wniosek, wynika, że organ nie podjął faktycznie wystarczającej analizy przedmiotowego wniosku. W piśmie z dnia 2 lipca 2025 r. brak jest konkretnego ustosunkowania się do choćby jednego z pytań skarżącego. Nawet w zakresie, w jakim w piśmie z dnia 2 lipca 2025 r. wskazano, że o dokumenty należy zwrócić się do Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska, organ nie wskazał z nazwy żadnego dokumentu, na który powoływał się w swojej wypowiedzi P. G. W takiej sytuacji skarżący nie mógł stwierdzić, na jakie dokumenty powoływał się P. G., a tym samym ustalić kto jest ich dysponentem. Organ nie analizował też, a przynajmniej nie dał temu wyrazu w piśmie z dnia 2 lipca 2025 r., czy informacja, o którą wnosi skarżący ma w całości charakter informacji publicznej. Orzekający w przedmiotowej sprawie Sąd nie może zaś domniemywać, co być może miał na myśli organ udzielający odpowiedzi, ani tym bardziej formułować za organ tych ocen, których niewątpliwie zabrakło w piśmie z dnia 2 lipca 2025 r.
W tym kontekście należy powołać i podzielić pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2010 r., I OSK 1737/10, że właściwa realizacja wniosku o dostęp do informacji publicznej wymaga precyzyjnego udzielenia informacji na temat zawartych w nim kwestii. Temu obowiązkowi w ocenie Sądu organ w przedmiotowej sprawie nie sprostał. Nie chodzi bowiem o udzielenie jakiejkolwiek informacji, ale o przedstawienie jej w takim zakresie i w taki sposób, jaki odpowiada treści żądania. Przedstawienie informacji innej niż ta, na którą oczekuje wnioskodawca, informacji niepełnej lub też nieadekwatnej do treści wniosku, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, świadczy o bezczynności podmiotu zobowiązanego do udostępnienia informacji publicznej, do którego skierowano wniosek o jej udostępnienie, co uchybia regulacji zawartej w art. 13 ust. 1 u.d.i.p.
Sąd zauważa nadto, że informacją publiczną jest treść dokumentów wytworzonych przez organy władzy publicznej i podmioty wykonujące zadania publiczne, w tym także treść wystąpień, opinii i ocen przez nie dokonywanych, niezależnie do jakiego podmiotu są one kierowane i jakiej sprawy dotyczą. Zgodnie z treścią art. 1 i 6 u.d.i.p. informację publiczną stanowi treść wszelkiego rodzaju dokumentów odnoszących się do organu władzy publicznej lub podmiotu wykonującego zadania publiczne, związanych z nimi bądź w jakikolwiek sposób ich dotyczących. Informacją publiczną jest więc zarówno treść dokumentów bezpośrednio wytworzonych przez ww. podmioty jak i tych, których używają one przy realizacji przewidzianych prawem zadań, nawet jeżeli nie pochodzą wprost od nich (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 31 maja 2023 r., II SAB/Wa 97/23 i tam wskazane orzecznictwo). Za informację publiczną uznaje się m.in. treść wszelkiego rodzaju dokumentów odnoszących się do organu władzy publicznej lub podmiotu niebędącego organem administracji publicznej, lecz wykonującego zadania publiczne. Są nią zarówno dokumenty bezpośrednio przez podmioty te wytworzone, jak i te, których używają one przy realizacji przewidzianych prawem zadań, nawet gdy nie pochodzą wprost od nich (por. wyroki NSA: z 22 listopada 2019 r., I OSK 1457/18; z 8 grudnia 2017 r., I OSK 253/16; z 21 lipca 2011 r., I OSK 678/11; z 27 marca 2012 r., I OSK 155/12; z 29 lutego 2012 r., I OSK 2215/11). Organ może być więc w posiadaniu i używać przy realizacji zadań publicznych dokumentów wytworzonych także przez inne podmioty. Nie można również wykluczyć, że organ posiada określony dokument w postaci jego kopii. Jednocześnie, w ocenie Sądu, ustna wypowiedź funkcjonariusza publicznego, o ile dotyczy spraw publicznych i została utrwalona (np. poprzez udostępnianie oficjalnie nagranie) oraz odnosi się do sfery faktów, a którą funkcjonariusz formułuje w ramach wykonywanych obowiązków, również może stanowić informację publiczną.
Odnosząc te uwagi do niniejszej sprawy, trzeba podkreślić dwa aspekty. Po pierwsze za informację publiczną, co do zasady należy więc uznać treść wystąpień publicznych funkcjonariuszy publicznych, a takim jest Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska. Tak więc już samo wystąpienie na sesji Rady Miasta Gdańska P. G. stanowiło informację publiczną, w zakresie określonych faktów. Elementem tego wystąpienia było powołanie się przez Zastępcę Miasta Gdańska na określone dokumenty i opinie ekspertów. Po drugie, skoro P. G. powoływał się na te dokumenty, poprzez cytowanie ich fragmentów i ich odczytywanie, sugeruje to, że dokumenty te mógł posiadać. Można też przyjąć, że nawet jeśli funkcjonariusz publiczny posiadał dostęp tylko do fragmentów i cytował tylko fragmenty dokumentów, posiadał wiedzę jakie są to dokumenty, przez kogo i kiedy wytworzone, pod jaką nazwą oraz kto jest ich dysponentem. W związku z tym wskazanie skarżącemu tych danych, o co m.in. wnosił we wniosku o udostępnienie informacji publicznej, powinno zostać zrealizowane, również w przypadku gdy w posiadaniu tych dokumentów, są także inne wyspecjalizowane jednostki zajmujące się inwestycjami w mieście Gdańsk.
Podkreślić w tym zakresie trzeba, że informację publiczną stanowi treść wszelkiego rodzaju dokumentów w jakikolwiek sposób dotyczących organu, bez względu na to, co jest ich przedmiotem. Pojęcie dokumentu należy przy tym rozumieć w szerokim znaczeniu tego słowa, przyjętym w prawie do informacji publicznej oraz ugruntowanym stanowisku zarówno doktryny jak też i judykatury. Na potrzeby konstytucyjnego prawa do informacji publicznej za dokument w ogólności należy uznać każdą informację o działalności władzy publicznej lub o sprawach publicznych, wysłowioną i zobiektyzowaną na jakimś nośniku i najczęściej przybierającą postać pisemną. W najszerszym rozumieniu dokumentem będzie każdy nośnik danych, który może przybrać m.in. formę papierową, elektroniczną lub cyfrową (zob. W. Sokolewicz, L. Garlicki, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2005, t. IV, s. 35, wyrok WSA w Opolu z 18 maja 2020 r., II SAB/Op 26/20).
Reasumując, z udzielonej przez organ w dniu 2 lipca 2025 r. odpowiedzi – z powodu jej lakoniczności - nie wynika w istocie ani to, jakiego rodzaju informacji biorąc pod uwagę całość skierowanego do organu wniosku, organ odmówił skarżącemu, ani to z jakich konkretnie względów. Jak wskazano wyżej, w odpowiedzi nie wskazano bowiem wprost, że organ nie posiada dokumentów i jakich, a jedynie, że można się o nie zwrócić do określonej instytucji. W tym zakresie wskazać trzeba, że w sytuacji, gdy określone dokumenty były podstawą publicznej wypowiedzi organu, w tym były one wprost w jej trakcie także odczytywane i cytowane, wskazanie w odpowiedzi na skargę, że organ nie był w posiadaniu dokumentów, budzi w ocenie Sądu wątpliwości. Nie negując samej zasady, że organ może odmówić udzielenia informacji publicznej, gdy nie dysponuje taką informacją, to trzeba zauważyć, że jej zastosowanie, w szczególności w odniesieniu do rozbudowanych wniosków o udzielenie informacji, wymaga co najmniej wskazania jakich konkretnie informacji i jakich konkretnie dokumentów nie posiada organ. Skarżący nie mógł, ale też nie był zobowiązany samodzielnie ustalać dysponenta dokumentu, skoro nie znał ani tytułu dokumentu, ani podmiotu, który sporządził dokument, cytowany przez organ w wystąpieniu publicznym. Do innych zapytań objętych wnioskiem z dnia 30 czerwca 2025 r. w ogóle się zaś w piśmie z dnia 2 lipca 2025 r. bliżej nie odniesiono, w tym w zakresie, czy stanowią one w ocenie organu w ogóle zapytania o informację publiczną.
Od zarzutu bezczynności nie może więc uwalniać w tej sprawie organu zarówno niepełne rozpatrzenie wniosku, jak też udzielenie odpowiedzi, której nie da się jednoznacznie interpretować w kontekście tego, z jakich względów organ wystosował do strony pismo informacyjne o odmowie udostępnienia informacji.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 149 § 1 pkt 1 p.p.s.a., Sąd orzekł, jak w punkcie 1. sentencji wyroku i zobowiązał organ do rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 30 czerwca 2025 r. o udostępnienie informacji publicznej w terminie 14 dni od daty doręczenia prawomocnego wyroku.
Jednocześnie Sąd działając na podstawie z art. 149 § 1a p.p.s.a., stwierdził w punkcie 2. wyroku, że bezczynność organu nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa.
Kwalifikacja naruszenia, jako rażącego, musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie prawa. Dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest więc wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli także terminów załatwienia sprawy. Rażące naruszenie prawa oznacza zatem wadliwość o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym i ma miejsce w razie oczywistego lekceważenia wniosku strony. Sąd orzekający w przedmiotowej sprawie stoi na stanowisku, że orzeczenie rażącego naruszenia prawa jest zastrzeżone dla najbardziej jaskrawych przypadków długotrwałej bierności organów (por. wyrok NSA z dnia 22 października 2024 r., sygn. akt III OSK 1783/24). Kierując się przedstawionymi wyżej kryteriami Sąd stwierdził, że bezczynność organu w tej sprawie nie podlega takiej podwyższonej kwalifikacji. W tym zakresie Sąd wziął pod uwagę, że okres jaki upłynął od dnia otrzymania wniosku przez organ na czas rozpoznania sprawy przez Sąd nie przekroczył 3 miesięcy, czego nie można kwalifikować jako rażącego naruszenia prawa. Sąd wziął również pod uwagę, że organ nie zlekceważył wniosku strony i dokonał pewnych czynności w sprawie. Pozostawał jednak w błędnym przekonaniu, ze poprzez pismo z dnia 2 lipca 2025 r. terminowo rozpoznał wniosek strony. Powodem pozostawania w bezczynności było więc jedyne błędne przekonanie organu, co do prawidłowego załatwienia wniosku strony poprzez pismo z dnia 2 lipca 2025 r., w którym jednak organ nie odniósł się adekwatnie do treści całości wniosku. W tym również w zakresie, w jakim wniosek dotyczył określonych dokumentów. Nie wskazano bowiem w nim wprost, że organ nie posiada tych dokumentów lecz, że można się o nie starać w innej instytucji (co nie wyklucza samo w sobie posiadania dokumentów także przez organ), ani też nie wskazał, czy w tym zakresie uznaje żądanie za dotyczące informacji publicznej, czy też nie. Sąd ocenił w tym zakresie, że samo błędne przekonanie organu, co do prawidłowości podjętych działań, nie może powodować kwalifikacji bezczynności jako rażącej.
O kosztach orzeczono w pkt 3 sentencji wyroku stosownie do art. 200 w związku z art. 205 § 1 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie koszty postępowania objęły wpis uiszczony przez skarżącego w kwocie 100 złotych.
Sąd orzekł w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 4 p.p.s.a., ponieważ sprawa dotyczyła zarzutu bezczynności.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło