I SA/Gl 111/04
WyrokWSA w Gliwicach2005-02-10
Skład orzekający: Ryszard Mikosz, Przemysław Dumana, Teresa Randak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy podatkowe wykazały w sposób przekonujący, że skarżący uzyskał przychód podlegający opodatkowaniu w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, opierając swoje ustalenia na niezweryfikowanych dowodach i zeznaniach świadków, których wiarygodność budzi wątpliwości?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy podatkowe nie wykazały w sposób przekonujący, iż skarżący otrzymał sporną prowizję. Ustalenia organów opierały się na niezweryfikowanych wydrukach komputerowych i zeznaniach świadków, których wiarygodność była wątpliwa, a materiał dowodowy nie pozwolił na jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i kwalifikację prawną ewentualnych świadczeń.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Dyrektora Izby Skarbowej utrzymującej w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego określającą R.S. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 1997 r. Organy podatkowe ustaliły, że skarżący uzyskał dochód z tytułu prowizji od niemieckiej firmy A, którego nie wykazał w zeznaniu podatkowym. Skarżący kwestionował te ustalenia, podnosząc brak dowodów na odbiór prowizji oraz zarzucając organom naruszenie zasad postępowania dowodowego.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. i zasądził od Dyrektora na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania. Sąd stwierdził również, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana do chwili uprawomocnienia się wyroku.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Ryszard Mikosz (sprawozdawca), Sędzia NSA Przemysław Dumana, Asesor WSA Teresa Randak, , Protokolant Sekretarz Halina Modliszewska, po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 2005 r. sprawy ze skargi R.S. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Dyrektora Izby Skarbowej w K. na rzecz skarżącego kwotę [...] (słownie: [...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania; 3. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie może wykonywana do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Sygn. I SA/Gl 111/04
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia [...], nr [...] Dyrektor Izby Skarbowej w K., działając na podstawie art. 233 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze zm.), utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. z dnia [...], nr [...], określającą R.S. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 1997 r. na kwotę [...] zł.
W uzasadnieniu tej decyzji organ odwoławczy, omawiając przebieg postępowania podatkowego, stwierdził w szczególności, że organ pierwszej instancji ustalił, iż R.S. w 1997 r. uzyskał od niemieckiej firmy A z siedzibą w E. dochód w postaci prowizji z tytułu realizacji kontraktów pomiędzy tą firmą a spółką z o. o. B, w której pełnił funkcję prezesa, i mimo obowiązku wynikającego z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 1993 r. Nr 90, poz. 416 ze zm.) nie wykazał tego dochodu w zeznaniu podatkowym. Dyrektor Izby, odwołując się do ustaleń organu pierwszej instancji, wskazał, że dowodami potwierdzającymi otrzymanie wspomnianej prowizji są: zapisy księgowe firmy A, w świetle których na koncie prowizji 4760 zaksięgowano w dniach [...] i [...] płatności na rzecz R.S. w kwotach odpowiednio [...] DM i [...] DM (łącznie [...] DM, co po przeliczeniu na złotówki według kursu kupna NBP stanowiło sumę [...] zł.), dokumentacja księgowa tej firmy, zawierająca kopie kierowanych do R.S. pism z dnia [...] i [...], gdzie wyliczono kwoty prowizji i poinformowano o doręczeniu tych kwot osobiście w dniach w dniach [...] i [...] oraz zeznania R.P. i L.W., będących pracownikami firmy A.
W dalszej części uzasadnienia Dyrektor Izby Skarbowej wyraził pogląd, że w oparciu o przedstawiony materiał dowodowy za udowodniony można uznać fakt otrzymania wskazanej wyżej prowizji lub przynajmniej pozostawienia jej do dyspozycji podatnika, a w konsekwencji uzyskania przez R.S. przychodu z innych źródeł, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9 w związku z art. 11 ust. 1 oraz art. 20 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Stwierdził zarazem, że wniosku takiego nie wyklucza to, iż w tym materiale "brak jest oryginałów dokumentów źródłowych, tj. potwierdzeń odbioru prowizji przez Pana R.S. od firmy A". Jak podkreślił bowiem Dyrektor Izby, powołując się na treść art. 180 § 1 i art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, "rozpatrzeniu podlega (...) całość (dowodów) we wzajemnych powiązaniach i współzależnościach, tak aby uzyskać obiektywny pogląd na temat stanu faktycznego sprawy".
Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że w świetle ustaleń pracowników Urzędu Skarbowego w S. poczynionych w trakcie kontroli w Spółce B, R.S. i pracownik wspomnianej spółki, B.P., w dniach [...] i [...] przebywali na delegacji służbowej w Niemczech w firmie A.
Następnie Dyrektor Izby Skarbowej przedstawił wnioski wynikające, jego zdaniem, z treści zeznań świadków, pracowników firmy A. I tak osobą najczęściej wypłacającą prowizje był R.P., wypłat dokonywała również L.W., natomiast należności te, zawsze w gotówce, odbierała najczęściej B.P., a także osobiście R.S. lub inna upoważniona przez niego osoba. Według Dyrektora Izby, "praktycznie wszystkie uzgodnienia co do prowizji dokonane były w formie ustnej (telefonicznie lub w bezpośrednich rozmowach) poprzez Panią B.P. na wyraźne życzenie Pana R.S.", a "upoważnienie osoby obierającej prowizję następowało poprzez wcześniejsze telefoniczne anonsowanie jej przybycia do firmy A po odbiór prowizji". Organ odwoławczy stwierdził, że "na okoliczność wypłaty prowizji sporządzano dokument, którego oryginał przekazywano osobie odbierającej prowizję, pozostawiając w dokumentacji firmy A jedynie jego kserokopię" i że "przy wypłacie prowizji posługiwano się hasłem, takim samym jak przy dostawie lub rachunku za tę dostawę". Jego zdaniem, "faktyczna kwota nazywana prowizją stanowiła różnicę pomiędzy wynegocjowaną ceną, a kwotą ujawnioną na dokumencie sprzedaży" i "jej wartość zmniejszała przychód kierowanej przez Pana R.S. Spółki B, wpływając bezpośrednio do rąk podatnika z pominięciem polskiego i niemieckiego systemu podatkowego".
Dyrektor Izby zauważył, że zarówno R.S., jak i B.P. zaprzeczali, jakoby wypłata prowizji kiedykolwiek miała miejsce i że R.S. przyznał jedynie, iż otrzymał od firmy A [...] DM tytułem zwrotu kosztów poniesionych przez niego w związku z wykonywaniem zlecenia tej firmy. Organ odwoławczy odmówił jednak wiarygodności tym twierdzeniom, wskazując na brak dowodów, które miałyby przemawiać na ich rzecz. Podobnie ustosunkował się do uwagi R.S., iż treść zeznań świadków miała na celu ukrycie nielegalnych działań firmy niemieckiej (tzw. pranie brudnych pieniędzy). Organ odwoławczy zwrócił również uwagę na fakt osobistych stosunków łączących R.S. i B.P. oraz na sprzeczność ich wyjaśnień z zeznaniami świadków.
W kolejnej części uzasadnienia Dyrektor Izby nie zgodził się z zarzutami R.S., dotyczącymi postępowania dowodowego w sprawie. I tak w jego ocenie, R.D., jeden z przesłuchiwanych pracowników firmy A wprawdzie nie pamiętał, czy zna R.S. i czy dokonywał wypłat prowizji na jego rzecz, ale nie wykluczył tej ostatniej możliwości i wskazał racjonalny powód swojej niepamięci.
Dyrektor Izby podniósł również, że "dołączenie do akt sprawy oryginałów potwierdzeń wpłaty nie było możliwe, bowiem (...) przyjętą praktyką w firmie A było wręczanie osobom odbierającym prowizję oryginałów tych dokumentów, a w dokumentacji firmy pozostawianie jedynie ich kserokopii".
Zdaniem organu odwoławczego, niezasadny jest także zarzut, iż zapisy księgowe firmy A są niewiarygodne i w żadnej mierze nie mogą stanowić dowodu. Według niego "w oparciu o treść ksiąg handlowych dokonano jedynie ustalenia co do wysokości wypłat, a nie co do faktu ich otrzymania, co wywiedziono z innych dowodów, m. in. zeznań świadków".
W końcowym fragmencie uzasadnienia Dyrektor Izby Skarbowej, podkreślając konieczność współpracy strony z organami podatkowymi w zbieraniu materiału dowodowego, skonstatował, że organ pierwszej instancji podjął wszelkie niezbędne kroki celem dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a udział podatnika w postępowaniu ograniczał się do gołosłownych twierdzeń.
Decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...] R.S., reprezentowany przez pełnomocnika będącego adwokatem, zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, zarzucając jej naruszenie art. 121 § 1, art. 122, art. 187 § 1 oraz art. 191 Ordynacji podatkowej i domagając się jej uchylenia oraz zasądzenia kosztów postępowania.
W obszernym uzasadnieniu skargi podniósł m. in., że w materiale dowodowym zgromadzonym w sprawie nie ma ani oryginałów, ani też kserokopii potwierdzeń odbioru wspomnianych wyżej kwot opatrzonych jego podpisem. W tym kontekście zwrócił uwagę na podstawową zasadę transakcji handlowych, w świetle której odbiór gotówki powinien być potwierdzony przez odbiorcę poprzez złożenie podpisu na pokwitowaniu. Zdaniem skarżącego, jedynie w taki sposób można niewątpliwie wykazać fakt tego odbioru, a "jakiekolwiek jednostronnie wysyłane informacje o osobistym przekazaniu w istocie takiego faktu potwierdzić nie mogą".
Skarżący stwierdził również, że organy podatkowe nie dążyły do prawdy obiektywnej, ale do utrzymania z góry przyjętych założeń i że w efekcie przekroczenia swobodnej oceny dowodów zaskarżona decyzja została oparta na poszlakach oraz domysłach. W szczególności podał w wątpliwość zapisy księgowe dokonywane przez firmę A. Przytaczając wypowiedź R.P., w świetle której sporne płatności zostały zaksięgowane jako prowizje, gdyż w inny sposób nie można było tego uczynić, stwierdził, że treść tych zapisów ani nie przesądza o faktycznym charakterze spornej płatności, ani też nie stanowi dowodu faktycznego otrzymania tych płatności. Jak podkreślił skarżący, organy podatkowe wywiodły niekorzystne dla niego skutki na podstawie całkowicie niezweryfikowanych zapisów księgowych w firmie kontrahenta zagranicznego, na których treść nie miał on wpływu. Jego zdaniem, księgi firmy A nie mogą być przy tym uznane za rzetelne w rozumieniu art. 193 Ordynacji podatkowej, gdyż, jak wynika z ustaleń komisarza Policji w A., E., zaksięgowania były dokonywane na podstawie kserokopii pokwitowań, nieopatrzonych podpisem potwierdzającym odbiór gotówki.
W kolejnym fragmencie uzasadnienia skarżący sformułował zarzut, że organy podatkowe dokonały wybiórczej oceny zeznań pracowników firmy A, przechodząc do porządku nad ich ogólnikowością oraz nad ich wzajemną sprzecznością. W szczególności podniósł różnice pomiędzy zeznaniami R.D. i R.P., czyli osób współpracujących ze sobą od wielu lat, mających podobny zakres obowiązków oraz pracujących w jednym pokoju. Zwrócił również uwagę, że świadkowie ci składając zeznania mogli czuć się zagrożeni w swojej pozycji zawodowej i materialnej i że z oczywistych przyczyn okoliczności tej nie można udowodnić. Zauważył również, iż według R.P. skarżący z jednej strony nie zna języka niemieckiego, a z drugiej telefonicznie przekazywał dyspozycje dotyczące wypłat. Skarżący odnotował również, że R.D. oświadczył, iż go nie zna.
W kolejnej części uzasadnienia podatnik zakwestionował tezę Dyrektora Izby Skarbowej, zgodnie z którą sporna prowizja stanowiła różnicę pomiędzy ceną wynegocjowaną za towar dostarczony przez Spółkę B a kwotą wykazaną na dokumencie sprzedaży. Według niego, ceny sprzedaży odzwierciedlone na fakturach są równe cenom kontraktowym.
Następnie, skarżący, powołując się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucił naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów. Podkreślił, że organ podatkowy powinien oprzeć tę ocenę na przekonujących podstawach, uwzględniając całokształt materiału dowodowego, zebranego i zbadanego w wyczerpujący sposób i dać temu wyraz w uzasadnieniu.
Wreszcie podniósł, iż organ podatkowy, "parafrazując" wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 maja 2000 r., sygn. I SA/Lu 249/99, bezzasadnie przerzucił na niego ciężar dowodu.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie. Polemizując z zarzutami zawartymi w skardze, Dyrektor Izby podtrzymał dotychczasową argumentację organów podatkowych.
Na rozprawie w dniu 27 stycznia 2005 r. pełnomocnik skarżącego wyjaśnił m. in., że postępowanie karne prowadzone przez prokuraturę do chwili obecnej nie zostało zakończone. Pełnomocnik wniósł także o przeprowadzenie dowodu z oświadczenia złożonego przez M.B. oraz J.B.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Nie ulega wątpliwości, że zasadniczą kwestią sporną w rozpatrywanej sprawie pozostaje odpowiedź na pytanie o to, czy skarżący uzyskał przychód podlegający opodatkowaniem podatkiem dochodowym w rozumieniu ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 1993 r. Nr 90, poz. 416 ze zm., obecnie Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.). Dokonując zatem oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji przede wszystkim rozstrzygnąć trzeba, czy organy podatkowe w sposób przekonujący wykazały, że skarżący w 1997 r. otrzymał od firmy A nazwaną prowizją kwotę w wysokości [...] DM (względnie czy kwotę tę pozostawiono do jego dyspozycji). Jest bowiem poza sporem, że twierdząca odpowiedź na takie pytanie musi znajdować uzasadnienie w zgromadzonym w toku postępowania podatkowego materiale dowodowym. Problem ów został zresztą określony przez same strony jako istota toczącego się pomiędzy nimi sporu. W sporze tym organy podatkowe zajęły stanowisko, że uzyskane przez nie dowody dają podstawę do udzielenia wspomnianej odpowiedzi twierdzącej, natomiast skarżący z takim poglądem się nie zgadził.
Dokonując oceny w sygnalizowanym wyżej zakresie, już w punkcie wyjścia odnotować trzeba, że organy podatkowe w wyniku prowadzonego przez siebie postępowania nie uzyskały żadnych dowodów pozwalających uznać, iż skarżący otrzymał sporną prowizję, a swoje ustalenia w tym zakresie oparły na materiale dowodowym zgromadzonym w postępowaniu karnym przez Prokuraturę Okręgową w K. Znaczenie dla sprawy ma przy tym jedynie dokumentacja stanowiąca rezultat działań Policji Kryminalnej w A., podjętych w ramach pomocy prawnej. Jak wynika bowiem z akt sprawy, postępowanie prowadzone przez Prokuraturę – w toku którego skarżący i inne przesłuchiwane osoby konsekwentnie zaprzeczali, jakoby wypłata prowizji miała miejsce – nie przyniosło w rozpatrywanej materii żadnych rezultatów.
Z dotychczasowych spostrzeżeń wynika, że zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia mają zeznania pracowników firmy A oraz wydruki komputerowe obrazujące zapisy księgowe tej firmy.
Odnosząc się do zeznań świadków, wypada podzielić pogląd skarżącego, iż treść zeznań L.W. oraz R.D. nie może stanowić podstawy do wysuwania jakichkolwiek stanowczych wniosków w analizowanym zakresie. Odnotować trzeba, że odpowiedzi L.W. na zadawane jej pytania, rozpoczynają się od zwrotów takich jak: "o ile się orientuję", "o ile wiem", "sądzę, że", które to zwroty zdradzają wahania świadka i jej brak pewności co do tego, co stanowiło przedmiot jej wypowiedzi. Świadek nierzadko wręcz przyznaje się do swojej niewiedzy, na co wskazują sformułowania: "nie wiem", nie znam kryteriów", "na ten temat nie potrafię nic powiedzieć". Podaje ona zresztą przyczynę takiego stanu rzeczy, wyjaśniając: "w firmie A KG pracuję na pół etatu i jestem w pracy tylko do południa. O ile wiem, pani P. przyjeżdżała najczęściej po południu i odbierała pieniądze z tytułu prowizji".
Powyższe spostrzeżenia nakazują, zdaniem Sądu, daleko idącą ostrożność podczas interpretacji twierdzeń świadka o wypłacie prowizji przeznaczonych dla skarżącego. Wypowiedzi te są zresztą wyjątkowo niejasne i nawet gdyby przyjąć, że do wypłaty prowizji doszło, nie stwarzają wystarczającej podstawy do ustalenia, jaki miałyby charakter, ani też dla kogo miałyby być przeznaczone ("płatności z tytułu prowizji były przeznaczone na ładunki [...], dostarczane przez firmę B", "firma A KG wypłacała prowizje pani P. i innym osobom tu w siedzibie firmy").
Podobne uwagi można poczynić odnośnie zeznań R.D. Skala niepamięci tego świadka, niezależnie od wskazywanej przez Dyrektora Izby Skarbowej racjonalności jej przyczyn, jest, w ocenie Sądu, tak znaczna, iż jego zeznania w istocie rzeczy nie wnoszą do sprawy żadnych znaczących informacji. Nie sposób bowiem dokonywać ustaleń faktycznych dotyczących sytuacji skarżącego w oparciu o zeznania świadka, który co najwyżej nie wyklucza hipotetycznej możliwości danej wersji zdarzeń i który nawet nie ma pewności, czy zna skarżącego. Z drugiej strony nie można jednak, jak uczyniono to w skardze, przywiązywać nadmiernej wagi do faktu, że R.D. od wielu lat pracuje w jednym pokoju z R.P. i że obaj oni mają mniej więcej jednakowy zakres obowiązków. Do wniosku takiego prowadzi chociażby treść raportu z przeszukania z dnia [...], zgodnie z którym R.D. określono jako prokurenta do spraw wewnętrznych, a R.P. jako prokurenta odpowiedzialnego za stosunki handlowe ze Wschodem. W związku z tym nie powinien dziwić fakt, że R.D., który nie miał bezpośrednich kontaktów ze skarżącym, nie był w stanie udzielić przekonujących i jednoznacznych wyjaśnień w sprawie.
Takich wyjaśnień wszakże, zdaniem Sądu, nie złożył również R.P. Wprawdzie bowiem w swych zeznaniach wspomniał on wyraźnie o prowizjach, jednak uczynił to w sposób, który nie rozwiewa zasadniczych wątpliwości w analizowanym zakresie. I tak świadek ów zeznał, że porozumienie w kwestii wypłaty prowizji zostało zawarte zgodnie z sugestiami skarżącego "wzgl. firmy B" i że "propozycja dotycząca zapłaty prowizji wyszła od dostawcy, tj. firmy B". Oświadczył także, iż "prowizje te były przekazywane przez firmę A panu S. wzgl. osobom upoważnionym przez firmę B".
Wyjaśnienia te, w ocenie Sądu, pozostawiają bez odpowiedzi pytanie o to, w jakim charakterze miał występować skarżący w rozpatrywanej sytuacji. Ich treść bowiem pozwala na sformułowanie dwóch równouprawnionych wniosków, a mianowicie, że skarżący, jak utrzymują organy podatkowe, działał niejako osobiście, tj. we własnym interesie oraz konkluzji odmiennej, że pełnił on jedynie funkcje organu Spółki B, reprezentując jej interesy. To zaś jest źródłem dalszych wątpliwości dotyczących kwalifikacji prawnej ewentualnych świadczeń, jakie skarżący miał, zdaniem organów podatkowych, otrzymać.
Podniesioną wątpliwość wzmacnia inne oświadczenie R.P., które warto przytoczyć in extenso: " muszę chyba w tym miejscu wyjaśnić, że z naszej strony, tj. firmy A, nie chodziło faktycznie o prowizje, ale w inny sposób płatności tych nie można było zaksięgować. Pieniądze, które otrzymywał pan S., były u nas księgowane jako prowizje. W rzeczywistości wyglądało to u nas tak, że gdy ustaliliśmy cenę jednej tony, była już w tym wliczona prowizja dla pana S. Cena ta, zawierająca prowizję, była więc dla nas kwotą łączną do zapłaty." Jak widać zatem, kwestia charakteru prawnego prowizji czy inaczej zakwalifikowania jako jednej z powszechnie przyjętej w obrocie gospodarczym form płatności rysuje się wyjątkowo niejasno i to nie tylko ze względu na trafnie podnoszone przez skarżącego argumenty nawiązujące do sposobu, w jaki ustalano "cenę jednej tony".
Na marginesie warto zauważyć, że problem wspomnianej kwalifikacji ma istotne znaczenie, jeśli chodzi o wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych. Precyzyjne przyporządkowanie oznaczonego przysporzenia majątkowego jednemu ze źródeł przychodu wymienionych w art. 10 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych pociąga bowiem za sobą konieczność zastosowania związanego z określonym źródłem sposobu ustalenia wysokości kosztów uzyskania przychodu, co z kolei ma bezpośredni wpływ na wysokość należnego podatku. W związku z powyższym z dezaprobatą należy odnieść się do tego, że organy podatkowe, nie podejmując próby rozwiania wskazanych wątpliwości, uznały sporne prowizje za przychód należący do źródła wymienionego w art. 10 ust. 1 pkt 9 powołanej ustawy, czyli za przychód z innych źródeł. Taka kwalifikacja jest, w ocenie Sądu, przedwczesna i niczym nieuzasadniona.
Zdaniem Sądu, stronie skarżącej należy również przyznać rację jeśli chodzi o kwestionowanie wartości dowodowej wydruków komputerowych, dotyczących zapisów księgowych firmy A. Wartość ta musi bowiem być oceniana z uwzględnieniem okoliczności, w jakich rozpatrywane wydruki zostały uzyskane. Informacje na temat tych okoliczności zawiera raport z przeszukania sporządzony w dniu [...] przez funkcjonariusza niemieckiej Policji Kryminalnej. I tak jeden z prokurentów firmy A, A.H., "zlecił księgowości przedsiębiorstwa elektroniczne wydrukowanie wypłaconych w latach [...] prowizji dla pana S.". Przeszukanie przeprowadzono przy tym pod nieobecność zarówno kierownika księgowości, jak i R.P., czyli osób, które mogły udzielić najpełniejszych wyjaśnień w analizowanej materii. Nie sposób zatem wspomnianych wydruków uznać za dokumentację księgową, która w sposób wyczerpujący i jasny obrazowała przebieg operacji gospodarczych. W konsekwencji można więc postawić organom podatkowym zarzut, że swoje ustalenia w tym zakresie ograniczyły one do uwzględnienia niezwykle lakonicznych w treści wydruków uzyskanych w toku postępowania karnego i nie skorzystały z możliwości wglądu w całokształt dokumentacji księgowej firmy A, przewidzianych m. in. w konwencji o wzajemnej pomocy administracyjnej w sprawach podatkowych z dnia 25 stycznia 1988 r. (Dz. U. z 1998 r. Nr 141, poz. 913). Instytucje uregulowane w powołanej umowie międzynarodowej pozwoliłyby bowiem pozyskać informacje zweryfikowane przez organy niemieckiej administracji podatkowej.
W rozpatrywanym kontekście warto także zwrócić uwagę na treść protokołu z wcześniejszego przeszukania w firmie A, przeprowadzonego w dniu [...] przez funkcjonariusza niemieckiej Policji Kryminalnej. Wspomniano tam mianowicie o wydaniu Policji "siedmiu wąskich segregatorów dotyczących wywozu materiałów firmy B". Wzmianka o przekazaniu segregatorów, jak się wydaje, innych niż wymienione wyżej, pojawia się też w zeznaniach R.P. złożonych przez niego przed Policją Kryminalną w dniu [...] : "odnośnie wyjaśnienia kwestii szczegółowych w związku z dostawami wzgl. umowami firmy B Sp. z o. o. pozwalam sobie zwrócić uwagę na przekazanie Państwu 10 segregatorów, z których wynika cała realizacja dostaw. Przyporządkowanie ilości lub numerów umów z podanej przez Państwa listy nie jest możliwe, ponieważ w przypadku numerów umów chodzi o numer firmy B, które z reguły nie występują w naszej dokumentacji. Poza tym zakres dostaw firmy B w przedstawionym okresie był znacznie większy, aniżeli podano to na wymienionej liście".
Z akt sprawy nie wynika, aby jakikolwiek przedstawiciel polskich organów podatkowych poddał analizie wskazane dokumenty. Za uprawniony można zatem uznać wniosek, że organy te, wydając decyzje w przedmiocie zobowiązania podatkowego skarżącego, nie miały pełnego obrazu rozpatrywanej sytuacji, który to obraz skądinąd wydaje się nader złożony. W konsekwencji z ostatnio wskazanych powodów również konkluzje organów muszą być ocenione jako zdecydowane przedwczesne.
W świetle dotychczasowych uwag należy więc stwierdzić, że zarzut naruszenia zasad postępowania podatkowego przewidzianych w art. 122 oraz art. 187 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr137, poz. 926 ze zm.) jest trafny. W toku tego postępowania nie podjęto bowiem wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i nie zebrano ani w sposób wyczerpujący nie rozważono całego materiału dowodowego.
Podsumowując wyniki postępowania dowodowego w sprawie, trzeba skonstatować, iż zobowiązanie podatkowe skarżącego określono na podstawie niejasnych wyjaśnień jednego świadka oraz niezweryfikowanych pod względem księgowym i rachunkowym wydruków komputerowych. Wypada zarazem podkreślić, że w aktach sprawy, na co zwraca uwagę strona skarżąca, brak jest pokwitowań odbioru spornych prowizji oraz że skarżący konsekwentnie zaprzeczał, iż te prowizje otrzymał.
W sumie zatem, wersja wydarzeń prezentowana przez organy podatkowe może być uznana co najwyżej za prawdopodobną, lecz nie sposób stwierdzić, że za sprawą zgromadzonych przez nie dowodów wersja ta została wykazana, a tym samym że uzyskano pewność w tym zakresie. Innymi słowy, w świetle tych dowodów za równie prawdopodobną może uchodzić wersja skarżącego. Trudno przy tym zarzucać temu ostatniemu, iż nie przedstawił dowodów, które mogłyby przemawiać na rzecz formułowanych przez niego racji, w sytuacji, gdy również stanowisko organu nie zostało przekonująco wykazane.
Mając na względzie wszystkie podniesione okoliczności, Sąd, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w punktach 1 i 2 sentencji.
W takim stanie rzeczy Sąd nie widział potrzeby ustosunkowania się do wniosków dowodowych zgłoszonych przez stronę skarżącą w trakcie postępowania sądowego. Nie ma jednak przeszkód, aby wnioski te zostały wzięte pod uwagę przez organ podatkowy przy powtórnym rozpoznaniu sprawy.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 Prawa o postępowaniu przed sadami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło