I SA/Gl 1440/14
PostanowienieWSA w Gliwicach2016-05-23
Skład orzekający: Beata Machcińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy strona skarżąca wykazała, że nie jest w stanie ponieść kosztów postępowania sądowego bez uszczerbku dla koniecznego utrzymania siebie i rodziny, w sytuacji gdy nie przedstawiła kompletnej dokumentacji finansowej pomimo wezwania sądu?Ratio decidendi
Sąd odmówił przyznania prawa pomocy w zakresie częściowym (zwolnienia od kosztów sądowych), ponieważ strona skarżąca nie wykazała w sposób niebudzący wątpliwości swojej trudnej sytuacji materialnej. Pomimo wezwania, nie przedstawiła kompletnej dokumentacji dotyczącej rachunków bankowych, dochodów, wydatków oraz sposobu rozdysponowania środków ze sprzedaży nieruchomości, co uniemożliwiło sądowi dokonanie rzetelnej oceny jej możliwości płatniczych.Stan faktyczny
Strona skarżąca złożyła wniosek o przyznanie prawa pomocy w zakresie częściowym, obejmującym zwolnienie od kosztów sądowych, powołując się na niskie dochody (renta) i konieczność utrzymania syna. Sąd wezwał ją do uzupełnienia wniosku o szereg dokumentów finansowych i majątkowych. Strona nie przedstawiła wszystkich wymaganych dokumentów, podnosząc argumenty dotyczące m.in. sprzedaży nieruchomości w przeszłości i kosztów utrzymania mieszkania. Wcześniejsze wnioski o przyznanie prawa pomocy również nie zostały w pełni uwzględnione z powodu braków dowodowych.Rozstrzygnięcie
Sąd postanowił odmówić przyznania prawa pomocy.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Machcińska, , , po rozpoznaniu w dniu 23 maja 2016 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi M. P. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych za 2008 r. w kwestii wniosku strony skarżącej o przyznanie prawa pomocy w zakresie częściowym obejmującym zwolnienie od kosztów sądowych postanawia: odmówić przyznania prawa pomocy.
W odpowiedzi na wezwanie do uiszczenia wpisu od zażalenia na postanowienie z dnia 7 kwietnia 2015 r., skarżąca wniosła o zwolnienie od kosztów sądowych, gdyż – jak oświadczyła – nie jest w stanie uiścić opłaty bez uszczerbku utrzymania koniecznego. Skarżąca uzyskuje jedynie rentę w wysokości 872,43 zł
i ma na utrzymaniu siedmioletniego syna. Podała, że nie pozostaje z nikim innym we wspólnym gospodarstwie domowym, a jej majątek obejmuje mieszkanie
o powierzchni 80,5 m2 oraz udział w działce o powierzchni 0,0318ha i w częściach wspólnych budynku.
Pismem doręczonym w dniu 10 marca 2016 r. referendarz sądowy wezwał skarżącą do uzupełnienia w terminie 7 dni danych zawartych we wniosku poprzez nadesłanie: zaświadczenia w sprawie zameldowania skarżącej, wymieniającego wszystkie osoby z nią zameldowane wraz z ewentualnym wyjaśnieniem, jakie relacje rodzinne i osobiste łączą te osoby ze skarżącą, dokumentów wskazujących wysokość wszelkich dochodów uzyskiwanych przez skarżącą i przez osoby pozostające z nią w gospodarstwie domowym, także tytułem alimentów, wyciągów
z wszelkich rachunków bankowych posiadanych przez skarżącą i przez osoby pozostające z nią w gospodarstwie domowym, obrazujących ich stan oraz wszystkie operacje dokonane w ich ramach w ciągu ostatnich trzech miesięcy, a także dokumentów dotyczących lokat, kopii umowy sprzedaży nieruchomości położonej
w S. w 2013 r. ze wskazaniem sposobu, w jaki rozdysponowano środki uzyskane z tego tytułu, zaświadczenia domu maklerskiego, według akt sprawy wykonującego usługi na rzecz skarżącej, podającego wysokość środków zgromadzonych na prowadzonych przez ten podmiot kontach skarżącej oraz środków wypłaconych przez nią w okresie ostatniego półrocza, kopii zeznań podatkowych w podatku dochodowym od osób fizycznych złożonych przez skarżącą oraz osoby pozostające ze skarżącą w gospodarstwie domowym oraz kopii faktur lub rachunków obrazujących aktualną wysokość wydatków związanych z utrzymaniem gospodarstwa domowego oraz dokumentów potwierdzających zapłatę tych należności lub wysokość ewentualnych zaległości w tym zakresie.
Ustosunkowując się do wezwania skarżąca w piśmie z dnia 17 marca 2016 r. oświadczyła, że posiadany przez nią rachunek bankowy został zamknięty przez bank "z braku operacji". Podkreśliła, że kwestię rozdysponowania kwoty uzyskanej ze sprzedaży nieruchomości w 2013 r. poruszyła w przywołanym wyżej zażaleniu
i wyraziła pogląd, iż "sięganie przez Wysoki Sąd do dochodów z roku 2013 jest sprzeczne z obowiązującym prawem". Wskazała, że utrzymuje się przez cały miesiąc wyłącznie z renty, wobec czego jej zaległości za mieszkanie wynoszą 3151,40 zł, gdyż regulowane są rachunki tylko za energię elektryczną i za gaz, i to
z opóźnieniem. Dokumentów w tym zakresie skarżąca jednak nie przedstawiła, wyjaśniając, że posiada je właściciel mieszkania. Skarżąca nadesłała natomiast kserokopie: zaświadczeń w sprawie zameldowania (według nich pod podanym przez skarżącą adresem zamieszkania zameldowana jest wyłącznie skarżąca i jej syn), rocznego obliczenia podatku skarżącej przez organ rentowy za 2015 r. oraz zaświadczenia w sprawie jej podatku za 2014 r., potwierdzenia wypłaty renty oraz listu elektronicznego dotyczącego rachunku prowadzonego w jej imieniu przez dom maklerski (według niego bilans zamknięcia tego rachunku jest ujemny).
Postanowieniem z dnia 30 marca 2016 r. referendarz sądowy odmówił skarżącej przyznania prawa pomocy.
W sprzeciwie wniesionym w terminie do dokonania tej czynności skarżąca wniosła o uchylenie przywołanego wyżej postanowienia i zwolnienie od kosztów
w całości. W uzasadnieniu pisma skarżąca w pierwszej kolejności wyjaśniła powody, dla których nie wniosła sprzeciwu od wydanego wcześniej postanowienia z dnia
21 października 2015 r. odmawiającego przyznania jej prawa pomocy. Następnie podjęła polemikę z referendarzem sądowym, podkreślając, że jego rozważania "nie są poparte przepisami prawa", "przekraczają jego uprawnienia" i stanowią jedynie domniemania. W tym kontekście podniosła, że "gołosłowne" jest powoływanie się przez referendarza sądowego na sprzedaż nieruchomości dokonanej 3 lata temu, gdyż zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych ocenie podlegają "uzyskiwane dochody z ostatnich dwóch lat". Za nieuzasadniony skarżąca uznała wniosek referendarza sądowego, że nie mieszka w miejscu zameldowania, pomimo przedłożenia zaświadczenia w tym zakresie. Wyjaśniła przy tym, że jej prawo zamieszkania wynika z paragrafu 2 umowy przedwstępnej, w świetle którego w razie konieczności mieszkanie zostanie przekazane do dyspozycji kupującej przed zawarciem ostatecznej umowy sprzedaży i wpłaty pozostałej ustalonej kwoty.
W związku z tym, że umowa ostateczna nie została zawarta, T. W. (osoba ta jest ojcem syna skarżącej , co wynika z kopii zaświadczenia z dnia 9 lutego 2009 r. w sprawie zameldowania tego syna na pobyt stały – dopisek Sądu) jest właścicielem mieszkania i dlatego na niego są adresowane wszystkie rachunki, i on je też posiada. Dodała, że posiadane przez nią mieszkanie w S. od lat próbuje sprzedać, lecz działania te są bezskuteczne z uwagi na sytuację panującą na rynku nieruchomości. Z mieszkania tego nie uzyskuje jednak żadnych dochodów, a "jedynie straty". Ponadto skarżąca opisała swoje problemy zdrowotne, wyjaśniając, że utrudniają one jej poruszanie. Podniosła również, że alimenty nie stanowiłyby jej dochodu "albowiem zasądzane są na rzecz dziecka" oraz że wszelkie koszty związane z kształceniem syna w prywatnej szkole ponosi jego ojciec.
Nadto odnotować należy, że postanowieniem z dnia 12 lutego 2015 r. skarżącą zwolniono od wpisu od skargi w niniejszej sprawie a w pozostałym zakresie wniosek o przyznanie prawa pomocy oddalono. Z uzasadnienia tego postanowienia wynika, że materiał dowodowy sprawy wymagał wówczas uzupełnienia celem uzyskania pełnego obrazu sytuacji wnioskodawczyni we wszystkich aspektach, lecz odstąpiono od wezwania do nadesłania dodatkowych dokumentów źródłowych ze względu na fakt, iż w tamtym czasie miała ona przejść poważny zabieg operacyjny, co uniemożliwiałoby jej wykonanie wezwania.
Z kolei postanowieniem z dnia 21 października 2015 r. oddalono następny wniosek skarżącej o przyznanie prawa pomocy, ponieważ nie nadesłała ona żadnego z dokumentów objętych wezwaniem referendarza sądowego, zbieżnym
z tym, jakie wystosowano do niej obecnie. Poprzestała ona na oświadczeniach, że jej syn uzyskuje alimenty od ojca, z którym uzgodniła podział kosztów wychowania: ojciec miał pokrywać koszty kształcenia, a skarżąca pozostałe koszty utrzymania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
Na wstępie należy wskazać, że w niniejszej sprawie zastosowanie znajduje
art. 260 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej "ppsa"), w brzmieniu obowiązującym dla postępowań wszczętych przed dniem 15 sierpnia 2015 r. Przepis ten stanowi, że w razie wniesienia sprzeciwu, który nie został odrzucony, zarządzenie lub postanowienie, przeciwko któremu został on wniesiony, traci moc,
a sprawa będąca przedmiotem sprzeciwu podlega rozpoznaniu przez sąd na posiedzeniu niejawnym.
W dalszej kolejności wskazać trzeba, że skarżąca w formularzu wniosła
o przyznanie jej prawa pomocy w zakresie częściowym. Zgodnie zatem z art. 246 § 1 pkt 2 ppsa przyznanie prawa pomocy osobie fizycznej w zakresie częściowym, czyli stosownie do art. 245 § 3 ppsa obejmującym, np. zwolnienie od opłat sądowych, następuje, gdy wykaże ona, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.
Podstawę do przyznania prawa pomocy stanowią informacje wynikające
z oświadczenia zawartego we wniosku składanym przez stronę na urzędowym formularzu (art. 252 § 1 ppsa). Jeżeli natomiast oświadczenie zawarte we wniosku okaże się niewystarczające do oceny rzeczywistego stanu majątkowego i możliwości płatniczych oraz stanu rodzinnego strony lub budzi wątpliwości, strona jest obowiązana złożyć na wezwanie, w zakreślonym terminie, dodatkowe oświadczenie lub przedłożyć dokumenty źródłowe dotyczące jej stanu majątkowego, dochodów lub stanu rodzinnego (art. 255 ppsa). Obowiązek ten rozciąga się przy tym na wszystkie dokumenty zawierające dane na temat sytuacji majątkowej strony, pozwalające tym samym zbadać istnienie przesłanek przyznania prawa pomocy. Wystosowanie rozpatrywanego wezwania ma na celu weryfikację informacji zawartych we wniosku poprzez ich konfrontację ze stosowną dokumentacją i w efekcie poczynienie ustaleń, które byłyby wolne od jakichkolwiek wątpliwości.
Wskazać także należy, że instytucja prawa pomocy wiąże się ściśle
z realizacją jednego z podstawowych standardów państwa prawnego, jakim jest prawo do sądu i zapewnia osobie znajdującej się w ciężkich warunkach materialnych możność obrony swoich praw przed sądem, mimo braku środków finansowych potrzebnych do poniesienia należnych kosztów postępowania. Zauważyć jednak należy, że to strona musi wykazać, iż znajduje się w sytuacji, która uniemożliwia poniesienie pełnych kosztów postępowania, o czym świadczy użycie w przepisie art. 246 § 1 ppsa zwrotu "gdy wykaże". Taka konstrukcja znajduje uzasadnienie w tym, że najszerszą wiedzę o okolicznościach mogących mieć znaczenie z punktu widzenia przesłanek przyznania prawa pomocy posiada sam wnioskodawca. Wobec tego, pochodzące od niego informacje powinny być na tyle szczegółowe, by możliwa była kompleksowa ocena jego rzeczywistej kondycji finansowej i sytuacji majątkowej. Zatem to w interesie strony skarżącej pozostaje przedstawienie jak najpełniejszej informacji, pozwalającej na dokonanie oceny jej aktualnych możliwości płatniczych. Zauważyć należy, że Sąd nie ma możliwości poszukiwania z urzędu faktów mających przemawiać na korzyść ubiegającego się o przyznanie prawa pomocy, może jedynie oceniać te fakty, które wskazała strona. Jedynym instrumentem służącym weryfikacji oświadczeń wnioskodawcy i tym samym umożliwiającym prawidłową ocenę jego kondycji finansowej, jest unormowanie zawarte
w przywołanym wyżej art. 255 ppsa. Jak wynika jednak z tego przepisu, i w tym wypadku odpowiednich informacji, czy też dokumentów musi dostarczyć sam skarżący. Rola Sądu ogranicza się tu jedynie do poinstruowania wnioskodawcy, jakimi środkami dowodowymi może on wykazać zaistnienie okoliczności, o których mowa w art. 246 § 1 pkt 1 i 2 cyt. ustawy (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 stycznia 2007 r., sygn. akt II FZ 797/06).
Ponadto podkreślić trzeba, że z regulacji prawnych dotyczących kosztów sądowych wynika, że zasadą jest, iż strony ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie. Ewentualne przyznanie prawa pomocy stronie w tym zakresie należy traktować jako odstępstwo od przywołanej zasady, powodujące uszczuplenie dochodów państwa. Instytucja zwolnienia od kosztów sądowych stanowi w istocie pomoc państwa dla osób, które z uwagi na ich trudną sytuację materialną nie mogą uiścić kosztów bez wywołania uszczerbku w koniecznych kosztach utrzymania siebie i rodziny. Ubiegający się o taką pomoc winien więc
w każdym wypadku poczynić najpierw oszczędności we własnych wydatkach, do granic zabezpieczenia koniecznych kosztów utrzymania siebie i rodziny. Dopiero gdyby poczynione w ten sposób oszczędności okazały się niewystarczające - może zwrócić się o pomoc państwa. Powyższe oznacza, iż w ramach planowania wydatków strona skarżąca, przewidując realizację swoich praw przed sądem, powinna uwzględnić także konieczność posiadania odpowiednich środków pieniężnych na prowadzenie procesu sądowego (por. postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 1 września 2004 r., sygn. akt II SA/Gd 296/04, publ. LEX nr 203311).
Zaznaczyć w tym miejscu należy, że obecne postępowanie, dotyczące przyznania skarżącej prawa pomocy i zainicjowane na etapie zażalenia, jest już kolejnym takim postępowaniem w niniejszej sprawie. Skarżąca postanowieniem
z dnia 12 lutego 2015 r. została zwolniona od wpisu od skargi. Kolejny jej wniosek, dotyczący zwolnienia z kosztów sądowych, nie został jednak przez referendarza sądowego uwzględniony. Stało się tak ponieważ skarżąca nie nadesłała żadnego
z dokumentów objętych wezwaniem referendarza sądowego.
Odnosząc się obecnie, w ramach niniejszego postępowania dotyczącego przyznania skarżącej prawa pomocy, do szeroko pojętej jej sytuacji majątkowej oraz mając na uwadze, że najważniejsze w postępowaniu z wniosku o przyznanie prawa pomocy jest to, w jaki sposób strona ustosunkowała się do wezwania referendarza sądowego, stwierdzić przyjdzie, iż przede wszystkim strona nie przedłożyła
w dalszym ciągu kompletnej dokumentacji źródłowej. Jakkolwiek w przypadku rozpoznania pierwszego wniosku skarżącej taka jej postawa mogła zostać usprawiedliwiona sytuacją, w której się ona znalazła, tak tym razem jej postawy nie sposób zaaprobować. Jest tak tym bardziej dlatego, że treść złożonego wniosku nie pozwala na wolną od wątpliwości ocenę najogólniej rozumianej sytuacji materialnej skarżącej, a zatem zachodziły podstawy do wystosowania wezwania o nadesłanie dokumentów źródłowych. Skierowane wezwanie, nie zostało jednak w pełni wykonane, a w konsekwencji nie zostały złożone dokumenty, od których zależy rozstrzygnięcie rozpatrywanego wniosku. Najbardziej znaczącym brakiem w tym zakresie jest brak dokumentacji odnoszącej się do rachunków bankowych skarżącej, w tym rachunku bankowego, na który została przelana kwota 110.000 zł ze sprzedaży nieruchomości (vide: kopia umowy z dnia 14 maja 2013 r., znajdująca się w aktach administracyjnych). Należy zauważyć, że z korespondencji e-mail pomiędzy skarżącą a domem maklerskim prowadzącym dla skarżącej rachunek wynika, że skarżąca posiada konto, z którego może dokonywać wypłat środków pochodzących
z wykonanych operacji. Skarżąca sama w niej wskazuje, że zwraca się o udzielenie odpowiedzi dotyczącej stanu konta z uwagi na powstałe różnice. Jednocześnie
z korespondencji z maja 2015 r. wynika, że za 2013 r. skarżąca miała do dyspozycji kwotę 10130,74 zł, z której wypłaciła 1500 zł plus koszty przeksięgowania
w wysokości 2310 zł, a na koniec roku 2014 miała 66,39 zł, co oznacza, że skarżąca bądź nadal posiada bądź wypłaciła kwotę ponad 6000 zł. Co więcej z przedstawionej przez skarżącą korespondencji dotyczącej operacji na rachunku maklerskim za okres od 1.09.2015 r. do 11.03.2016 r. wynika, że skarżąca nadal jest posiadaczem instrumentów finansowych, które podlegają obrotowi. Nieprzedstawienie zatem wyciągów z rachunków bankowych w zestawieniu z oświadczeniem skarżącej, że rachunek bankowy został zamknięty "z braku operacji" wskazuje, iż skarżąca skupia się jedynie na wyeksponowaniu negatywnych aspektów jej sytuacji finansowej. Należy przy tym zaznaczyć, że przedstawienie zaświadczenia czy też pisma banku
o zamknięciu rachunku nie wiąże się z nadmierną trudnością, a zatem, w ocenie Sądu, nic nie stało na przeszkodzie, aby taki dokument przedłożyć i rozwiać powstałe wątpliwości, jeżeli któryś z rachunków został zamknięty. Skoro jednak brak jest takiego dokumentu, to zdaniem Sądu, rzeczywiście nie można wykluczyć, że po pierwsze rachunek bankowy nie tylko nie został zlikwidowany ale i po drugie, że znajdują się na nim środki i skarżąca wykorzystuje go do rozliczeń. Ten mankament dowodowy nie pozwala uznać, że skarżąca w sposób pozbawiony wątpliwości wykazała swoje możliwości płatnicze. Nadmienić też trzeba, że skarżąca nie nadesłała kopii umowy sprzedaży nieruchomości położonej w S. ani nie wyjaśniła w jaki sposób rozdysponowała środki uzyskane z tego tytułu. Zawarte
w zażaleniu z dnia 6 maja 2015 r. oświadczenia, do których skarżąca odsyła w tym zakresie, są ogólnikowe. Twierdzenie strony, że posiadane środki m.in. "zainwestowała na zakup instrumentów finansowych, które (...) zakończyły się poniesioną stratą" (vide: oświadczenie zawarte w zażaleniu z dnia 6 maja 2015 r.), również nie może uzasadniać zwolnienia skarżącej z kosztów. Po pierwsze bowiem
z przedstawionego podsumowania raportu przez dom maklerski wynika, że skarżąca co prawda osiągnęła stratę za ten okres na dokonanych operacjach, jednakże nie doszło do zamknięcia konta, a zatem nadal możliwe jest uzyskanie zysku. Ostatnia transakcja ujawniona w raporcie dotyczy zakupu instrumentów finansowych (2016.03.11 buy). Po drugie, przeniesienie kosztów niniejszego postępowania na podatników tylko z tego powodu, że skarżąca zainwestowała środki w instrumenty finansowe obarczone ryzykiem, jest nie do przyjęcia.
Nadto, w ocenie Sądu, nie została również wyjaśniona okoliczność odnosząca się do miejsca zamieszkania skarżącej i co za tym idzie kosztów jego utrzymania. Wprawdzie skarżąca nadesłała zaświadczenie o zameldowaniu i utrzymuje
w sprzeciwie, że tam właśnie zamieszkuje, to jednak nie przedstawiła żadnej dokumentacji dotyczącej kosztów utrzymania tego mieszkania, twierdząc, że tę posiada jego właściciel. Skoro zatem w świetle oświadczeń skarżącej to ona ponosi koszty utrzymania tego lokalu (vide: pismo z dnia 17 marca 2016 r. i str. 7 odwołania znajdującego się w aktach administracyjnych), to powstaje pytanie na jakiej podstawie – nie posiadając rachunków – dokonuje ona tych opłat i w jakiej wysokości. W rezultacie brak dokumentów w tym zakresie nie pozwala w sposób jednoznaczny wskazać, kto rzeczywiście ponosi koszty utrzymania tego mieszkania, skądinąd zadłużonego, co wynika jedynie z oświadczeń skarżącej. Kwestie te są natomiast istotne z uwagi na relacje wiążące stronę z osobą, która jest właścicielem tego mieszkania, tj. ojciec syna skarżącej. Zaznaczyć przy tym należy, że koszty sądowe należy traktować jako wydatki bieżące w budżecie domowym, które powinny być zaspokajane na równi z innymi podstawowymi wydatkami (zob. postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 11 września 2013 r., sygn. akt III SA/Lu 870/12, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Brak jest również dokumentów odnośnie alimentów, które miał otrzymywać syn skarżącej, a które przecież składają się na dochód gospodarstwa domowego.
Niezależnie od powyższego wskazać trzeba, że skarżąca posiada mieszkanie o dużej powierzchni. Okoliczności tej Sąd nie może stracić z pola widzenia a to
z uwagi na wyrażony w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym w przypadku posiadania majątku nieruchomego istotne jest, iż majątek ten może przynosić potencjalne pożytki, może również służyć jako zabezpieczenie pożyczki czy kredytu, jeśli właścicielowi, który jest zobowiązany do poniesienia określonych wydatków, brakuje bieżących środków finansowych (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 lipca 2011 r., sygn. akt I OZ 533/11, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Przyznając zaś prawo pomocy, należy mieć na uwadze, że jest ono formą dofinansowania z budżetu państwa i powinno mieć miejsce tylko w sytuacji, w której zdobycie przez stronę środków jest rzeczywiście, obiektywnie niemożliwe (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego
z dnia 6 października 2004 r., sygn. akt GZ 61/04, niepubl.).
Reasumując, zdaniem Sądu istniejące w rozpatrywanej sprawie niejasności
i mankamenty dowodowe nie pozwalają na wolną od wątpliwości ocenę rzeczywistej sytuacji majątkowej wnioskującej. Uprawnia to zatem do stwierdzenia, iż skarżąca nie wykazała, że spełniona została w jej przypadku przesłanka warunkująca przyznanie prawa pomocy w zakresie dotyczącym zwolnienia od kosztów sądowych, które sprowadzają się na obecnym etapie postępowania do obowiązku uiszczenia wpisu od zażalenia w kwocie 100 zł.
Wobec powyższego Sąd, na podstawie art. 246 § 1 pkt 2 ppsa orzekł jak
w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło