II SA/Gl 1335/14

WyrokWSA w Gliwicach2015-06-11

Skład orzekający: Rafał Wolnik, Elżbieta Kaznowska, Maria Taniewska-Banacka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących urządzeń rejestrujących (używanie karty kierowcy przez inną osobę) na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, wykazując jedynie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca nie może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących urządzeń rejestrujących (np. używanie karty kierowcy przez inną osobę) na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, jeśli nie wykaże obiektywnych, nadzwyczajnych i nieprzewidywalnych okoliczności, które doprowadziły do naruszenia. Ryzyko osobowe, w tym działania kierowców, nawet umyślne, obciąża przedsiębiorcę, który ma obowiązek zapewnić właściwy dobór kadr i nadzór nad nimi. Odpowiedzialność przewoźnika jest obiektywna.
Stan faktyczny
W sprawie nałożono na przedsiębiorcę A. K. karę pieniężną za naruszenia przepisów o transporcie drogowym, w tym za używanie tej samej karty kierowcy przez kilku kierowców. Przedsiębiorca kwestionował odpowiedzialność, twierdząc, że nie miał wpływu na działania kierowcy, który użył jego karty, a sam przebywał w szpitalu. Organy administracji utrzymały decyzję o nałożeniu kary, uznając, że przedsiębiorca nie wykazał przesłanek zwalniających go od odpowiedzialności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Rafał Wolnik, Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska,, Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka (spr.), Protokolant Małgorzata Wasik, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 czerwca 2015 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę. Naczelnik Urzędu Celnego w B. decyzją o nr [...] z dnia [...] r., działając na podstawie art. 92a ust. 1 i 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j.: Dz. U. 2013, poz. 1414) nałożył na przedsiębiorcę A. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą: "A", z siedzibą w miejscowości Z., karę pieniężną w łącznej wysokości: 4.600,00 zł, w związku ze stwierdzonymi naruszeniami polegającymi na: przekroczeniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu, za które zgodnie z pkt 5.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym wymierzona została kara pieniężna w wysokości 500,00 zł; skróceniu dziennego czasu odpoczynku, za które zgodnie z pkt 5.3. załącznika nr 3 do tej ustawy wymierzona została kara pieniężna w wysokości 1.100,00 zł; używaniu tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców, za które zgodnie z pkt 6.3.4. załącznika nr 3 do ustawy wymierzono karę pieniężną w wysokości 3.000,00 zł. Wydając powyższe rozstrzygnięcie organ I instancji kierował się wynikiem kontroli, którą w dniu [...] r. przeprowadzili funkcjonariusze celni Referatu Grup Mobilnych, sporządzając protokół nr [...], a także postępowaniem wyjaśniającym prowadzonym w sprawie. W uzasadnieniu organ wskazał m.in., iż kierowca P. M. podczas kontroli nie okazał dokumentów, ani innych zapisków czy adnotacji uzasadniających odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Kontrolowany kierowca nie wniósł zastrzeżeń do protokołu kontroli i wyjaśnił, że w trakcie jazdy wylogował z tachografu swoją kartę, a następnie użył karty kierowcy należącej do A. K.. W dalszej części obszernego uzasadnienia organ I instancji omówił poszczególne naruszenia, odnoszące się do nich normy i zasady wymierzania kar. Pismem z dnia [...] r. pełnomocnik A. K. złożyła od powyższej decyzji obszerne odwołanie, w którym w wniosła o uchylenie wydanego rozstrzygnięcia oraz umorzenie postępowania, z uwagi na rażące naruszenie przepisów art. 92b oraz 92c ustawy o transporcie drogowym. Nie wniosła uwag do ustalonego stanu faktycznego. Zarzuciła natomiast organowi I instancji błędną wykładnię przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz niewłaściwą ich subsumcję do ustalonego stanu faktycznego. W przedmiotowej sprawie, jak stwierdziła pełnomocnik, organ I instancji nie dał wiary wyjaśnieniom przedsiębiorcy, w których wykazał on, iż nie miał wpływu i nie był w stanie przewidzieć powstałych naruszeń. Kierowcy przedsiębiorstwa posiadają bowiem prawidłowo zaplanowany i zorganizowany czas pracy, w myśl rozporządzeń unijnych 561/2006 oraz 3821/85, a także mają świadomość, iż używanie w czasie jazdy cudzych kart kierowców jest niedozwolone. Kierowca P. M. był przeszkolony przez firmę zewnętrzną w zakresie regulacji prawnych dotyczących transportu drogowego oraz czasu pracy kierowców. Pomimo tego, wbrew woli przedsiębiorcy, samowolnie dopuścił się naruszeń dotyczących czasu jego pracy. W ocenie odwołującej się strony, organ I instancji nie powinien mieć wątpliwości co do podjęcia decyzji o umorzeniu postępowania, gdyż przedsiębiorca nie miał wpływu na powstałe naruszenia, ponieważ w momencie kiedy do nich doszło przebywał on w szpitalu. Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Dyrektor Izby Celnej w K. utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu zrelacjonował szczegółowo przebieg dotychczasowego postępowania administracyjnego, w tym poprzedzające jego wszczęcie czynności kontrolne i ustalenia w zakresie naruszeń, których dopuścił się zatrudniony u A. K. kierowca. Następnie wskazał, że kwestie związane z prowadzeniem ewidencji czasu pracy kierowców są uregulowane w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, jak również w unormowaniach tzw. pochodnego (wtórnego) prawa wspólnotowego, w tym w szczególności w rozporządzeniu Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz rozporządzeniu (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego. Kolejno organ omówił te przepisy rozporządzeń, które odnoszą się do czasu pracy i czasu odpoczynku. Wskazał nadto, że w myśl art. 13 cytowanego wyżej rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85, pracodawca i kierowcy są odpowiedzialni za czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem urządzeń rejestrujących. Natomiast stosownie do przepisu art. 15 ust. 8 Rady (EWG) nr 3821/85 zabrania się fałszowania, likwidowania, niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy oraz jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, kartą kierowcy lub wykresówką, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz wydrukowanych informacji. Ponadto w pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach. Każdorazowo każdy kierowca, gdy używa pojazdu z cyfrowym tachografem, może dysponować tylko jedną kartą i jest zobligowany do użycia tylko własnej. Karta ta nie może być wyciągana z urządzenia rejestrującego w ciągu dnia pracy, aby umożliwić pełen zapis aktywności kierowcy. Nieprzestrzeganie norm i warunków ustanowionych przepisami wskazanych rozporządzeń, z mocy art. 92 a ust. 1 w związku z art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h) ustawy o transporcie drogowym sankcjonowane jest karami pieniężnymi. Kontynuując swe wywody Dyrektor Izby Celnej w K. stwierdził, iż w trakcie kontroli drogowej zespołu pojazdów - samochodu ciężarowego m-ki [...] o numerze rejestracyjnym [...] oraz przyczepy o nr rej. [...], przeprowadzonej w dniu [...] r., w C., na drodze krajowej [...], funkcjonariusze celni sporządzili protokół [...] z którego wynika, że kierujący pojazdem P. M. podczas wykonywania przewozu drogowego dokonał szeregu naruszeń prawa, wskazanych w protokole. M.in. w trakcie przeprowadzania kontroli okazało się, że w cyfrowym urządzeniu kontrolno -pomiarowym znajduje się karta kierowcy, którego faktycznie nie było w pojeździe. Kierujący P. M. po wykorzystaniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu wyjął swoją kartę z tachografu i używał cudzej karty w celu zafałszowania faktycznych danych co do czasu pracy. Zdaniem organu użycie karty innego kierowcy, podczas wykonywania przewozu drogowego jest fałszowaniem informacji o rzeczywistym czasie pracy kierowcy i należy do katalogu najcięższych naruszeń przepisów o czasie pracy kierowców. Z materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie wynika, że w trakcie prowadzonego postępowania pierwszoinstancyjnego przedsiębiorca, reprezentowany przez J. K., w piśmie z dnia [...] r. będącym odpowiedzią na zawiadomienie Naczelnika Urzędu Celnego w B. o wszczęciu wobec niego postępowania administracyjnego, udzielił obszernej odpowiedzi wskazując, iż bezspornym jest fakt, że podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca został "przyłapany" na zalogowaniu w tachografie cyfrowym cudzej karty kierowcy. Karta ta stanowiła własność przedsiębiorcy A. K.. Jak wskazała strona postępowania, o fakcie użycia tej karty przez skontrolowanego kierowcę wymieniony przedsiębiorca nie wiedział, bowiem w dniu kontroli przebywał w szpitalu. Dyrektor Izby Celnej w K. zauważył, że z wyjaśnień przedsiębiorcy wynika, że podjął on określone kroki mające na celu wywiązywanie się z funkcji nadzoru nad kierowcami, jednakże w ocenie organu odwoławczego nie są one wystarczające, aby spełnione zostały wszystkie przesłanki wynikające z art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r.. Jak wynika z powyższego aktu prawnego, przedsiębiorstwo prowadzące działalność transportową, winno: organizować pracę kierowców, w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85; wydawać odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadzać regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia; a także: odpowiadać za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa. Z akt sprawy nie wynika aby przedsiębiorca przeprowadzał w swojej firmie systematyczne, regularne szkolenia z przepisów ustawy o transporcie drogowym, o czasie pracy kierowców, unijnych rozporządzeń, czy też obsługi tachografów. Odwołujący się, pomimo wezwania, nie przedstawił żadnej dokumentacji odnośnie prowadzonych szkoleń w zakresie przepisów regulujących czas pracy kierowców i obsługi tachografów. Nie udzielił precyzyjnej odpowiedzi, kiedy, gdzie oraz kto i z jakiego zakresu szkolił kierowców, w tym P. M.. Nie przedstawiono list obecności z przeprowadzonych szkoleń, ani zaświadczeń o ukończonych kursach. A zatem, za niezadawalające należało uznać, zdaniem organu, wywiązywanie się przedsiębiorcy w zakresie organizacji szkoleń kierowców, tym bardziej, że w okresie kilku ostatnich lat przepisy z zakresu ruchu drogowego, czasu pracy kierowców, transportu drogowego nowelizowane były kilkukrotnie. Przedsiębiorca w przesłanym odwołaniu podał, że analizuje zapisy z kart kierowców i wykresówek oraz reaguje na nieprawidłowości popełnione przez kierowców, lecz nie wskazał, jakiego typu były to uchybienia, kto je popełnił oraz jakie przedsiębiorca w stosunku do winnych zaniedbań wyciągnął konsekwencje służbowe. Nie wskazała w tej mierze jakie konsekwencje służbowe poniósł P. M. z tytułu popełnionych naruszeń, tym bardziej, że użycie karty innego kierowcy jest fałszowaniem swojej własnej aktywności jako kierowcy i zaliczane jest do katalogu najcięższych uchybień. Ponadto, przedsiębiorca nie wskazał, czy jest w posiadaniu karty przedsiębiorcy, przy pomocy której można sczytywać dane z tachografów lub z karty włożonej do tachografu, bądź czy dysponuje urządzeniami do bieżącej kontroli czasu pracy kierowców, umożliwiającymi stały ich nadzór, na przykład z wykorzystaniem systemu GPS on -line. Stwierdził jedynie, że czynności analityczne w tym zakresie wykonuje firma zewnętrzna lecz pomimo wezwania nie podał nazwy podmiotu, który dokonuje sczytywania danych z tachografów oraz analizuje dokumentację kierowców. Nie przedstawiono umowy o współpracy z tym podmiotem w tym zakresie, ani też nie wykazano, jakie wyniki były z tytułu przeprowadzonych analiz. Poza przesłanymi kopiami umów o pracę podpisanych pomiędzy pracodawcą, a kierowcą P. M., nie przedstawiono regulaminu płacowego lub informacji odnośnie konstrukcji wynagrodzeń kierowców zatrudnionych u przedsiębiorcy. Wyjaśnienia i dowody przedstawione przez przedsiębiorcę nie mogą stanowić podstawy do zastosowania w sprawie art. 92 lit. b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, bowiem okoliczności sprawy oraz zgromadzony materiał dowodowy nie wskazują, ażeby przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy nie miał wpływu na powstanie naruszeń, a naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Pismem z dnia [...] r. A. K. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę na wydaną w sprawie decyzję drugoinstancyjną zaskarżając ją jednak jedynie w części dotyczącej zarzutu używania tej samej karty kierowcy przez kilku kierowców i domagając się uchylenia decyzji w tej części i umorzenia w tym zakresie postępowania. W obszernym uzasadnieniu skarżący ponowił zarzuty sformułowane w odwołaniu stwierdzając m.in., iż kara w wysokości 3.000,00 zł, przewidziana za świadome używanie tej samej wykresówki lub karty kierowcy przez kilku kierowców, jest jedną z surowszych kar przewidzianych w ustawie. Karą taką ustawodawca sankcjonuje najpoważniejsze naruszenia, czyli czyny, które cechują się wyjątkowo złą wolą, rażące i stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Karze tej podlega naruszenie polegające na używaniu przez kierowcę cudzej karty kierowcy celem zatajenia faktycznego czasu pracy. Bezspornym jest, że kierowca został przyłapany na faktycznym zalogowaniu cudzej karty w tachografie, podczas wykonywania przez niego przewozu i złożył szczegółowe wyjaśnienia w tej kwestii, z których wynika, że gdy wyjeżdżał rano w trasę to zauważył, że na desce rozdzielczej leży karta kierowcy (właściciela firmy-skarżącego) A. K.. Wieczorem gdy skończył mu się czas pracy skontaktował się ze spedytorem i zapytał, czy może użyć karty pracodawcy. Spedytor potwierdził kierowcy, że może tak zrobić, o czym pracodawca A. K. nie wiedział. Całokształt okoliczności sprawy wskazuje na fakt świadomego działania kierowcy działającego w uzgodnieniu ze spedytorem, a nie swoim pracodawcą, który zapewne nie zgodziłby się na takie działanie kierowcy świadczącego usługi na jego rzecz. Istotną, zdaniem skarżącego, okolicznością jest fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim począwszy od dnia [...] r. aż do dnia [...] r., kiedy to był on hospitalizowany na oddziale intensywnej terapii. Fakt ten świadczy o braku wiedzy dotyczącej zachowania kierowcy które miało miejsce w dniu [...] r. Skarżący podkreślił nadto, że system pracy w prowadzonym przez niego przedsiębiorstwie zorganizowany został w sposób czyniący zadość wymogom prawa. Wobec powyższego należy przyjąć, że przedsiębiorca nie miał wpływu na spowodowane przez kierowcę naruszenia jak również, że nie mógł ich przewidzieć. Skarga została wniesiona w terminie. W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumenty, które zawarł był w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. 2014, poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez m.in. kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą w zaskarżonej decyzji ostatecznej bądź w postanowieniu z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. 2012, poz. 270 z późn. zm., zwanej dalej: p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, w części zaskarżonej przez przedsiębiorcę, odnoszącej się do kary w kwocie 3.000,00 zł za używanie tej samej karty kierowcy przez kilku kierowców wykazało, że nie jest ona dotknięta uchybieniami uzasadniającymi jej wzruszenie, a tym samym przedmiotowa skarga, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, nie mogła zostać uwzględniona. Trafnie bowiem zaskarżoną decyzją Dyrektor Izby Celnej w K. utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną wymierzającą przedsiębiorcy ww. karę pieniężną. Podkreślenia w tym miejscu wymaga, iż okoliczności faktyczne sprawy nie zostały przez skarżącego zakwestionowane, przyznaje on bowiem w skardze, co czynił także w toku postępowania administracyjnego, że istotnie zdarzenie takie miało miejsce, a zachowanie kierowcy było naganne. Kontrowersja pomiędzy skarżącym a orzekającymi w sprawie organami sprowadza się zatem nie do oceny zachowania kierowcy lecz do oceny podstaw i zakresu odpowiedzialności przedsiębiorcy. Skarżący twierdzi bowiem, co negują organy, że w sprawie występują okoliczności uwalniające go od odpowiedzialności. Wywodzi, iż firma przewozowa zadbała o to aby kierowca był przeszkolony, w tym znał przepisy dotyczące czasu pracy kierowcy, kierowca zaś dokonał wykroczenia samowolnie. Przedsiębiorca, z powodu ciężkiej choroby nie był świadomy otaczającej go rzeczywistości i nie był w stanie przewidzieć, że podległy mu kierowca użyje jego karty Argumenty te, zdaniem organów, nie są wystarczające by uwolnić przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Tezę tę Sąd co do istoty podziela. W pierwszej kolejności przypomnieć bowiem należy, iż w ustawie o transporcie drogowym figurują dwa przepisy przewidujące możliwość uwolnienia się przedsiębiorcy od odpowiedzialności (okoliczności poniższe musi wykazać przedsiębiorca). Pierwszym z nich jest art. 92b wskazujący w ust. 1, iż nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów /.../, 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Podkreślenia wymaga jednak, że jak to zostało wskazane powyżej, przywołany przepis odnosi się jedynie do naruszeń przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Tylko zatem w takim przypadku wystarczającym jest dla uniknięcia kary wykazanie przez przedsiębiorcę właściwej organizacji pracy i właściwych zasad wynagradzania (notabene jak wskazuje organ II instancji skarżący tego nie wykazał). W zaskarżonej części decyzji przedsiębiorcy nie została jednak wymierzona kara za naruszenie przez kierowcę przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku a więc naruszenia, o których mowa w lp. 5.1. – 5.6.2. załącznika nr 3 do ustawy lecz za naruszenie przewidziane w dziale 6 ww. załącznika zatytułowanym "Naruszenie przepisów stosowaniu urządzeń rejestrujących lub cyfrowych urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i postoju", a konkretnie za przewidziane w lp. 6.3.4. ww. załącznika naruszenie w postaci używania tej samej karty kierowcy przez kilku kierowców. W konsekwencji do sytuacji przedsiębiorcy w przypadku stwierdzenia tego typu naruszenia art. 92b ustawy w ogóle nie ma zastosowania, a tym samym rozważania w tej mierze uznać należy co do zasady za bezprzedmiotowe. Ubocznie można jednak zauważyć, że wbrew słowom skarżącego sytuacja, w której należąca do przedsiębiorcy karta kierowcy leży, jak wskazał, na desce rozdzielczej, w żaden sposób nie zabezpieczona, dostępna dla wszystkich, a inny kierowca z niej korzysta i swoje postępowanie uzgadnia z niezatrudnionym w firmie spedytorem w żadnym wypadku nie świadczy o wprowadzeniu przez pracodawcę właściwej organizacji pracy w firmie i skuteczności przeprowadzonych wobec pracowników szkoleń. Rozważyć należy natomiast art. 92c ustawy, ten bowiem przepis odnosi się generalnie do wszystkich naruszeń, za które grozi przewidziana w art. 92a ust. 1 kara. Art. 92c ustawy stwierdza zaś w ust. 1, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub 2) za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub 3) od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Art. 92c ust. 1 pkt 1 (pozostałe punkty w sposób oczywisty nie znajdują w sprawie zastosowania) wprowadza zatem wymogi bardziej rygorystyczne niż art. 92b ust. 1. Do tego by uwolnić się od odpowiedzialności nie wystarczy już by podmiot wykonujący przewozy wykazał właściwą organizację pracy i poprawny system wynagradzania. Musi on bowiem wykazać okoliczności wskazujące, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (obie przesłanki spełnione muszą być kumulatywnie). Tylko wówczas postępowania w sprawie nałożenia kary nie wszczyna się, a wszczęte umarza. Trafnie organy oceniły, iż takich okoliczności przedsiębiorca nie wykazał. Wszystkie sformułowane przez niego argumenty sprowadzają się bowiem do wywiedzenia, że organizacja pracy w firmie jak i system wynagradzania ukształtowane zostały właściwie a kierowca skorzystał z leżącej na desce rozdzielczej kartu szefa bez jego wiedzy po uzyskaniu zgody spedytora (notabene, jak wskazano powyżej, nie będącego zatrudnionym w firmie). Zdaniem Sądu argumenty te w żadnej mierze nie dowodzą zaś by, jak to formułuje art. 92c skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że stosownie do ukształtowanej w tej mierze linii orzecznictwa, a także poglądów wypowiadanych w doktrynie, z uwagi na obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów ustawy o transporcie drogowym, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, niemożność przewidzenia zdarzeń lub okoliczności, dla uwolnienia się od odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 lub 2 ustawy powinna być wykazana przez przewoźnika przy uwzględnieniu kryterium należytej staranności. Przedsiębiorca ma bowiem wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ ten polega, między innymi, na prowadzeniu odpowiednich szkoleń, dokonywaniu kontroli lub doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło – por. np. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 13 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Po 1661/13. Artykuł 92c ust. 1 pkt 1 ustawy odnosi się zatem do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, w tym w zakresie doboru kadr i nadzoru nad pracownikami nie był w stanie przewidzieć por. np. wyrok WSA w Krakowie z dnia 5 czerwca 2014 r. sygn. akt III SA/Kr 1237/13. To na przedsiębiorcy ciąży bowiem obowiązek ustalenia, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych tych osób, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wskazane w art. 92c ustawy przesłanki egzoneracyjne odnoszą się do zatem jedynie do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć – por. np. wyrok WSA w Opolu z dnia 2 maja 2014 r. sygn. akt II SA/Op 186/14. Dla zwolnienia się z odpowiedzialności przedsiębiorca musi zatem wykazać, że dołożył należytej staranności, czyli uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a jedynie wskutek jakichś nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych okoliczności lub zdarzeń doszło do naruszenia przepisów prawa. W niniejszej sprawie żadnych takich obiektywnych, nieprzewidywalnych, nadzwyczajnych okoliczności skarżący nie wykazał, podzielić należy zatem przekonanie organów, iż nie wykazał tym samym istnienia przesłanek, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy. Przesłanki te nie obejmują bowiem ryzyka osobowego pracodawcy. Jego rzeczą jest bowiem taki dobór kadr i taki nad nimi nadzór aby kierowcy naruszeń prawa nie dokonywali, nawet w przypadku, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, nieobecności pracodawcy. W konsekwencji poprawnie organ I instancji wymierzył przedsiębiorcy karę pieniężną, prawidłowo też organ odwoławczy utrzymał rozstrzygnięcie to w mocy. Decyzja o nałożeniu kary ma bowiem charakter decyzji związanej, co oznacza że organ administracyjny nie działa w ramach uznania administracyjnego. Przy stwierdzeniu naruszenia obowiązków lub warunków wykonywania przewozu drogowego organ administracyjny - co do zasady - zobowiązany jest do nałożenia kary pieniężnej w wysokości określonej w załącznikach do ustawy. Sytuacja zaś, w której karta A. K., jak sam skarżący twierdzi, leżała w pełni dostępna na desce rozdzielczej, nikt w firmie jej nie zabezpieczył, kierowca po przejechaniu dopuszczalnego czasu z niej skorzystał przyjmując, jak twierdzi skarżący, polecenie bądź zgodę spedytora, osoby w firmie postronnej, dowodzi wadliwej organizacji pracy i wadliwego doboru kadr. Tego typu sytuacja nie może być uznana za niezależną od pracodawcy i niemożliwą dlań do przewidzenia. W konsekwencji przedstawionych wyżej wywodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie uwzględnił skargi i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło