II SA/Gl 492/14

WyrokWSA w Gliwicach2014-09-24

Skład orzekający: Iwona Bogucka, Grzegorz Dobrowolski, Elżbieta Kaznowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił zastosowania przepisów zwalniających przedsiębiorcę z odpowiedzialności administracyjnej za naruszenia przepisów przez kierowcę, nie oceniając w pełni zgłoszonych przez stronę dowodów na prawidłową organizację pracy?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji miały obowiązek ocenić zgłoszone przez stronę dowody, w tym wydruk z wykresu czasu pracy kierowcy, pod kątem wykazania prawidłowej organizacji pracy, co mogło stanowić podstawę do zastosowania przepisów zwalniających z odpowiedzialności. Zaniechanie tej oceny stanowiło naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono, że kierowca firmy "A" Sp. z o.o. przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu oraz nie rejestrował wszystkich danych w tachografie. Firma twierdziła, że naruszenia wynikały z konieczności dotarcia do bazy po wcześniejszym nadmiernym przedłużeniu odpoczynku przez kierowcę, a organizacja pracy w przedsiębiorstwie była prawidłowa. Organy administracji nałożyły na spółkę karę pieniężną, uznając brak podstaw do zastosowania przepisów zwalniających z odpowiedzialności. Spółka zaskarżyła decyzje, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, w tym pominięcie wniosku o przesłuchanie kierowcy i brak oceny dowodów na prawidłową organizację pracy.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego i orzekł, że nie podlega ona wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku, a także zasądził zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Bogucka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Dobrowolski,, Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska, Protokolant sekretarz sądowy Joanna Drożdżał, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 września 2014 r. sprawy ze skargi "A" Sp. z o. o. w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżoną decyzję i orzeka, że nie podlega ona wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; 2. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej Spółki kwotę 1429 (tysiąc czterysta dwadzieścia dziewięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. W dniu 13 września 2013 r. na drodze krajowej nr 1 w miejscowości C. przeprowadzono kontrolę drogową pojazdu marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą o nr rej. [...], którym kierował K. J. Pojazdem wykonywano krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością [A] z siedzibą przy ulicy [...] w K. Z kontroli sporządzono protokół, w którym stwierdzono naruszenie polegające na przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 36 minut w dziennym okresie prowadzenia pojazdu od 4 września 2013 r., godz. 13.23 do 5 września 2013 r., godz. 03.37 oraz nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi w dniu 5 września 2013 r. od godziny 02.01 do godz. 03.37. Kierowca do protokołu nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu i przyznał, że w dniu 5 września 2013 r. w godzinach od 02.01 do 03.37 prowadził pojazd bez włożonej karty do tachografu celem zafałszowania zapisów aktywności, w ten sposób pokonał dystans ok. 140 km. Kierowcę przesłuchano także w charakterze świadka, z pouczeniem o treści art. 233 § 1 k.k. oraz art. 83 k.p.a., z czego sporządzono protokół [...]. Do tego protokołu kierowca zeznał, że wyciągnął kartę z tachografu, albowiem kończył mu się czas pracy. Następnie pozostawił pojazd w bazie i około godziny 8 poszedł na badania lekarskie i psychologiczne. Zrobił to na telefoniczne polecenie Dyrektora Transportu, który stwierdził, że nie interesuje go jak kierowca dojedzie, ale jest zobowiązany stawić się rano na badania. Nie polecono mu wprost wyciągnąć kartę, ale to zasugerowano. Nadto kierowcę ukarano mandatami karnymi w wysokości 50 zł za kierowanie pojazdem przez osobę nie posiadającą przy sobie prawa jazdy, w wysokości 200 zł za przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o czas do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę, w kwocie 500 zł za nieokazanie dokumentu wymaganego w związku z przewozem drogowym oraz w kwocie 2.000 zł za nierejstrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. O wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej poinformowano przedsiębiorcę pismem z 16 września 2013 r. W reakcji na zawiadomienie Spółka pismem z 25 września 2013 r. udzieliła wyjaśnień, wskazując że nie ponosi odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Opisała przyjęte w firmie rozwiązania w zakresie organizacji pracy, szkoleń i nadzoru nad pracą kierowców, a także zasady wynagradzania. W szczególności wskazano, że w dniu 4 września 2013 r., na co zwrócił uwagę nadzór online, kierowca nadmiernie przedłużył odpoczynek o ponad 9 godzin i z tego powodu nie widział innej możliwości dotarcia do bazy, jak poprzez naruszenie norm czasu pracy. Wyjęcie karty miało ukryć ten fakt przed pracodawcą i było samowolne. Spółka wniosła o przesłuchanie kierowcy na okoliczność ustalenia przyczyn i charakteru jego działania. Decyzją z [...] r. Nr [...] [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K. nałożył na Spółkę karę pieniężną w wysokości 5.300 (pięć tysięcy trzysta) złotych, uznając że spełnione zostały przesłanki z art. 92 a ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm., zwanej dalej u.t.d.) oraz przesłanki naruszeń określonych w załączniku nr 3 lp. 6.2.1. oraz lp. 5.1.1 i 5.1.2. W złożonym odwołaniu Spółka wniosła o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania. Zarzuciła naruszenie: - art. 7, 77 i 107 k.p.a. poprzez rozważenie materiału dowodowego w sposób dowolny i sprzeczny z zasadą prawdy, - art. 78 § 1 k.p.a. poprzez pominięcie wniosku dowodowego strony o przesłuchanie kierowcy w charakterze świadka, - art. 79 § 1 i 2 poprzez nie poinformowanie strony o przesłuchaniu świadka i pozbawienie prawa zadawania mu pytań, - art. 86 w zw. Z art. 75 § 1 i art. 7 k.p.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu w postaci przesłuchania strony, - art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez nieprawidłową konstrukcję uzasadnienia decyzji. W uzasadnieniu odwołania wskazano, że kierowca będąc przesłuchiwanym podczas kontroli w charakterze obwinionego (art. 92 ust. 5 ustawy) nie był zobligowany do mówienia prawdy, bowiem w jego interesie leżało uwolnienie się od zarzutów. Decyzja została wydana z rażącym naruszeniem przepisów postępowania, a organ w decyzji nie wskazał przyczyn pominięcia wniosku dowodowego strony. Zwrócono także uwagę na konieczność oceny wyjaśnień kierowcy w świetle zasad doświadczenia życiowego, naruszenie norm czasu pracy jest sankcjonowane niewspółmiernie niższą karą niż jazda bez użycia karty i nie mogło być sugerowana przez pracodawcę jako racjonalne rozwiązanie. Zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji, poddając w podstawie prawnej art. 92 ust. 1 i 2 u.t.d., lp. 6.2.1. i 5.1 załącznika nr 3 do ustawy, art. 15 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L nr 370 z 21 grudnia 1985 r., P.0008-0021), zwanego dalej rozporządzeniem nr 3821/85 oraz art. 6 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 u (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11 kwietnia 2006 r.), zwanego dalej rozporządzeniem nr 561/2006r. W uzasadnieniu przytoczono brzmienie art. 92a oraz art. 4 pkt 22 lit. a) i h) u.t.d. Odnośnie naruszenia określonego w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy przytoczono brzmienie art. 15 ust. 2, 3 i 8 rozporządzenia (EWG) nr 3821/85. Stwierdzono, że bezsporny jest fakt prowadzenia pojazdu w dniu 5 września 2013r. bez włożonej karty do tachografu, w celu ukrycia faktu prowadzenia pojazdu, zatem wymierzona kara jest zasadna i ustalona w prawidłowej wysokości. Odnośnie naruszenia z lp. 5.1 załącznika nr 3 do ustawy przytoczono brzmienie art. 6 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Wskazano, że stosownie do art. 1 Decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej z dnia 07.06.2011 r. w sprawie obliczania dziennego czasu prowadzenia pojazdu zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady, nie naruszając przepisów art. 4 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 zalecane podejście wyłącznie dla potrzeb obliczenia dziennego okresu prowadzenia pojazdu, w sytuacji gdy kierowca nie wykorzystał w całości okresów dziennego odpoczynku wymaganych zgodnie z przepisami rozporządzenia nr (WE) 561/2006 jest następujące: obliczanie dziennego okresu prowadzenia pojazdu kończy się wraz z początkiem nieprzerwanego okresu odpoczynku trwającego co najmniej 7 godzin. Obliczanie kolejnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu zaczyna się po upływie tego nieprzerwanego okresu odpoczynku trwającego co najmniej 7 godzin. Konsekwencją powyższego jest treść lp. 5.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, który sankcjonuje przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu karą pieniężną w wysokości 100 zł o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz karą pieniężną w wysokości 200 złotych za każdą następną rozpoczętą godzinę. Za udowodnione uznano na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w postaci danych z tachografu oraz danych cyfrowych kierowcy, że w okresie od godziny 13:23 dnia 4 września 2013 r. do godziny 03:37 dnia 05 września 2013 r. kierowca prowadził pojazd przez 11 godzin i 36 minut, co oznacza przekroczenie dziennego czasu prowadzenia pojazdu o 1 godzinę i 36 minut w stosunku do normy 10-godzinnej. Podczas kontroli nie okazano dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia, wymaganych przerw lub odpoczynków, kara w tej sytuacji prawidłowo wynosi 300 złotych. Odnosząc się do podstaw zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności organ II instancji wskazał, że organ I instancji przeprowadził postępowanie w zakresie art. 92b i art. 92c u.t.d. Strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Wobec czego w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym za względu na fakt, iż do wskazanych wyżej naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Skarżący w odwołaniu ograniczył się jedynie do zakwestionowania odpowiedzialności przedsiębiorcy nie przedkładając żadnych dowodów na poparcie stawianych przez siebie tez. Stwierdzono także brak podstaw do zastosowania art. 92b u.t.d., spełnienia określonych w nim przesłanek nie potwierdza argumentacja, że kierowca był zapoznawany w firmie z przepisami drogowymi, przepisami BHP, przepisami w zakresie wykonywania międzynarodowych i krajowych przewozów drogowych rzeczy oraz przedłożone w związku z nią dokumenty podpisane przez kierowcę i zawierające jego zobowiązania do przestrzegania norm czasu pracy. Organ odwoławczy podkreślił, że nawet najlepiej przeszkolony kierowca nie będzie w stanie przestrzegać norm czasu prowadzenie pojazdu, wymaganych przerw i odpoczynków jeżeli organizacja pracy w zakresie powierzonych mu zadań będzie niewłaściwa. Załączona umowa o pracę nakłada na kierowcę ogólny obowiązek wykonania usług transportowych na rzecz i w imieniu przedsiębiorcy. W treści umowy zawarte są przepisy dotyczące czasu pracy kierowcy, natomiast nie zawarto w niej klauzuli o możliwości odmowy wykonania usługi transportowej jeżeli jej wykonanie pociągałoby za sobą ryzyko naruszenia norm czasu pracy. Zeznania kierowcy złożone podczas kontroli drogowej są jasne i niesprzeczne, a wynika z nich jednoznacznie, że powodem przekroczeń norm czasu pracy była konieczność dotarcia do bazy przedsiębiorstwa w dniu, w którym były zaplanowane badania. Kierowca został przesłuchany po uprzednim pouczeniu go o odpowiedzialności karnej jaka grozi za składanie fałszywych zeznań. Zarzuty odwołania nie mają żadnego pokrycia w zgromadzonych w sprawie dokumentach. Przesłuchanie kierowcy bez udziału przedsiębiorcy było zgodne z art. 79 k.p.a. w związku z art 73 ust. 1 u.t.d. Stwierdzono, że Spółka ograniczyła się do składania wyjaśnień, natomiast nie załączyła do nich dokumentów np. zleceń, listów przewozowych itp., mogących wskazywać na brak wpływu z jej strony na popełnienie naruszeń bądź właściwą organizację pracy. Dowodami świadczącymi na korzyść przedsiębiorcy mogą być dokumenty pozwalające na ustalenie, czy nakładanie na kierowców kolejnych zleceń przewozowych odbywało się w sposób umożliwiający przestrzeganie przepisów obowiązującego prawa. Daty i miejscowości załadunków i rozładunków wyznaczają rzeczywisty przebieg pracy kierowcy, jeżeli zleceń jest zbyt dużo w jednostce czasu, kierujący pojazdami na których spoczywa również odpowiedzialność pracownicza za terminowe dostarczenie ładunków nie będą w stanie dochować przepisów rozporządzenia nr 561/2006. Prowadzenie nadzoru nad czasem pracy kierowcy nawet przy użyciu telefonu komórkowego oraz analizowanie danych z karty nie mogło usunąć zatem zasadniczej przyczyny łamania przez kierowcę norm czasu pracy tj. konieczności terminowego dostarczenia towaru czy też konieczności powrotu do bazy przedsiębiorcy w zbyt krótkim okresie czasu. Przedsiębiorca tak powinien organizować pracę kierowcy, aby otrzymywał on takie zadania przewozowe, które mógłby zrealizować zgodnie z obowiązującymi przepisami dotyczącymi czasu pracy kierowców, a nie musiał kierować się innymi priorytetami. Zgodnie z treścią art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006 to właśnie przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób aby kierowcy Ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006 r. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia 561/2006 r. Zgodnie z art. 10 ust. 3, rozporządzenia 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów których dopuszcza się nie tylko sam przedsiębiorca ale także kierowcy tego przedsiębiorstwa. Odnosząc się do wniosku dowodowego o przesłuchanie kierowcy organ odwoławczy przyznał, że organ I instancji nie odniósł się do niego. Działanie takie, jakkolwiek nieprawidłowe ze względu na art. 78 § 1 i 2 k.p.a., nie stanowi przesłanki do uchylenia zaskarżonej decyzji. Wniosek ten w wyniku rozpoznawania sprawy w trybie odwoławczym podlega również ocenie organu II instancji, który stwierdził, że przesłuchanie strony oraz kierowcy nie jest celowe, bowiem organ I instancji zgromadził wszystkie dowody i w sposób wyczerpujący wyjaśnił okoliczności mające znaczenie dla prawidłowego rozpatrzenia sprawy. Bezspornym jest, co zostało zawarte w pamięci urządzenia, jak i na karcie kierowcy, iż naruszenia opisane w protokole kontroli faktycznie miały miejsce. Ponadto organ dał wiarę zeznaniom złożonym przez kierowcę podczas kontroli drogowej, które zostały utrwalone w treści protokołu przesłuchania świadka, sporządzonego na mocy art. 73 u.t.d. i art. 75 w związku z art. 67 § 1 k.p.a. Spółka błędnie wywodzi w odwołaniu, iż kierowca został przesłuchany w trybie art. 92 ust. 5 u.t.d., wobec czego zeznawał mając na celu jedynie uniknięcie odpowiedzialności. Kierowca został przed przesłuchaniem pouczony o treści art. 233 § 1 k.k. oraz treści art. 83 k.p.a., co potwierdził własnoręcznym podpisem. W skardze do sądu administracyjnego skarżącą Spółka wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Zwróciła uwagę, że organy oparły się na zeznaniach kierowcy, podczas gdy w aktualnym stanie prawnym, gdy kierowca odpowiada karnie za wykroczenia, istnieje konflikt pomiędzy obowiązkiem zeznawania prawdy w postępowaniu administracyjnym, a prawem odmowy zeznań lub wręcz podawania nieprawdy w postępowaniu o wykroczenia. Już z tego powodu zeznania składane podczas kontroli nie mogą stanowić wiarygodnego środka dowodowego. Zwrócono też uwagę, że strona domagała się przesłuchania kierowcy nie tylko na okoliczności podane przez niego do protokołu, ale teza dowodowa była szersza, dotyczyła warunków organizacji pracy w przedsiębiorstwie. Podkreślono, że już na etapie postępowania przed organem I instancji Spółka wskazywała na prawidłową organizację pracy kierowcy , co potwierdza znajdujący się w aktach materiał. W momencie wyjęcia karty z tachografu kierowca potrzebował jeszcze około dwóch godzin na dotarcie do bazy (jako ustalił organ, była to faktycznie 1 godzina i 37 minut). Prawidłowa analiza karty kierowcy powinna ujawnić, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym naruszenie 2 września 2013 r. kierowca nie wykorzystał w pełnym zakresie czasu pracy. Jaskrawym przykładem są dane z 3 września 2013 r., kiedy kierowca miał możliwość prowadzenia pojazdu przez 10 godzin, a faktycznie jechał 6 godzin i 49 minut czym skrócił czas pracy z nieznanych powodów. Gdyby kierowca w pełni wykorzystał przeznaczony na podróż czas, dojechałby do siedziby Spółki bez potrzeby naruszania jakichkolwiek norm. Potwierdza to, że organizacja czasu pracy w przedsiębiorstwie jest prawidłowa, co zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności administracyjnej za naruszenie. Podkreślono też, że art. 100 kodeksu pracy przewiduje prawo pracodawcy do odmowy wykonania polecenia i nie ma konieczności powielać go w umowie o pracę. Zarzucono, że organy nie wykazały, dlaczego organizacja pracy kierowców w Spółce nie jest prawidłowa w zakresie zapewnienia przestrzegania norm czasu pracy. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 24 września 2014 r. pełnomocnik Spółki wskazał na dane wynikające z wykresu tygodniowego czasu pracy kierowcy (karta 5 akt administracyjnych), które w ocenie Spółki potwierdzają, że 3 września 2013 r. kierowca skrócił czas jazdy o 2 godziny i 10 minut, biorąc pod uwagę tygodniowy okres rozliczeniowy. W konsekwencji z niewyjaśnionych przyczyn nie wykorzystał prawidłowo czasu pracy, miał możliwość z zachowaniem norm powrócić do bazy, ale własnym zachowaniem się tej możliwości pozbawił. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozważył, co następuje: W rozpoznawanej sprawie nie są kwestionowane stwierdzone w czasie kontroli fakty, że kierowca prowadził pojazd bez rejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, a w konsekwencji z naruszeniem dziennego czasu pracy o 1 godzinę i 36 minut. Spór dotyczy natomiast podstaw do zastosowania przepisów art. 92b i 92c u.t.d., zwalniających przedsiębiorcę od odpowiedzialności administracyjnej za naruszenie przepisów przez kierowcę. W odróżnieniu od kierujących pojazdami (art. 92 ust. 1 u.t.d.) oraz osób zarządzających przedsiębiorstwem lub transportem w przedsiębiorstwie (art. 92 ust. 3 u.t.d.), które za naruszenie przepisów ponoszą odpowiedzialność na zasadzie winy, a nakładane sankcje są grzywnami, o których orzeka się w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (art. 92 ust. 5 u.t.d.), podmiot wykonujący przewóz drogowy ponosi odpowiedzialność na innych zasadach i w innym trybie. Za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego podmiot ten podlega karze pieniężnej, wykaz naruszeń i wysokość kar określa zaś załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). Kary te są nakładane w trybie administracyjnym, zaś odpowiedzialność nie ma charakteru karnego, nie jest zatem oparta na zasadzie winy. Odpowiedzialność administracyjna ma charakter odpowiedzialności niezależnej od winy w tym sensie, że jest ponoszona co do zasady z tytułu wystąpienia określonego skutku (stwierdzonego naruszenia), bez konieczności wykazywania związku przyczynowego między zachowaniem podmiotu odpowiedzianego, a powstałym skutkiem (por. wyrok NSA z 26 lipca 2007 r., sygn. I OSK 1257/06). Odpowiedzialność ta zbliżona jest zatem do odpowiedzialności ponoszonej na zasadzie ryzyka, ale nie ma charakteru nieograniczonego, przepisy przewidują możliwość odstąpienia od nałożenia kary w sytuacjach określonych w art. 92b ust. 1 i 92c ust. 1 u.t.d., jej cel nie jest bowiem represyjny, lecz prewencyjny. Wykazanie okoliczności w tych przepisach wskazanych ciąży na przedsiębiorcy i nie jest obowiązkiem organu prowadzenie w tym zakresie postępowania wyjaśniającego z urzędu. Jeżeli jednak w toku postępowania przedsiębiorca zgłosi argumenty dotyczące przesłanek zwalniających z odpowiedzialności, to ich rozpatrzenie objęte jest rygorami prowadzenia administracyjnego postępowania wyjaśniającego i wymaga rozważenia. W ocenie Sądu doszło do zaniedbania w tym zakresie, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a zarzuty Skarżącej w stosunku do pominięcia zgłaszanego wniosku dowodowego są zasadne. Już w reakcji na zawiadomienie o wszczęciu postępowania Spółka wskazywała, że kierowca w dniu poprzedzającym stwierdzone naruszenia nadmiernie przedłużył odpoczynek o czas, który byłby wystarczający do dokończenia podróży z zachowaniem norm dziennego czasu pracy, a przyczyny tego stanu rzeczy wymagają ustalenia, w związku z czym zgłoszono wniosek o przesłuchanie kierowcy na tę okoliczność. W aktach postępowania znajduje się także wydruk z wykresu czasu pracy kierowcy, który w ocenie Skarżącej potwierdza jej tezę o prawidłowym zaplanowaniu przez przedsiębiorcę podróży. Należy zgodzić się z twierdzeniami organu odwoławczego, że dla wykazania przesłanek z art. 92b ust. 1 u.t.d. nie jest wystarczające powołanie się na fakt podpisania przez kierowcę oświadczeń i odbycia szkoleń, czy zawarcia w umowach o pracę stosownych klauzul. Sąd akceptuje i uznaje za prawidłowe stanowisko organu II instancji, że zapewnienie właściwej organizacji i dyscypliny pracy winno polegać na rozwiązaniach faktycznych i ma związek z rzeczywistą praktyką w przedsiębiorstwie, w tym dostosowaniem długości i specyfiki trasy do ilości kierowców i planowanego czasu przewozu. W niniejszej sprawie argument spełnienia tych wymogów został jednak zgłoszony, lecz nie został przez organ rozważony. W ocenie Sądu taki właśnie cel ma powoływanie się na dane zawarte w tygodniowym wykresie czasu pracy kierowcy, będącym częścią zabranego w sprawie materiału dowodowego. Nie został on pod kątem argumentów Spółki zanalizowany, co pozwoliłoby na ocenę skuteczności zgłoszonych zarzutów. Spółka wskazuje bowiem, że z wykresu tego wynika, iż czas przewozu i ilość kierowców została dostosowana do trasy przewozu, kierowca dysponował wystarczającym czasem na wykonanie pracy z zachowaniem norm prowadzenia pojazdu i nie był zmuszony wadliwą organizacją pracy do popełnienia naruszenia, polegającego na przekroczeniu dziennego czasu pracy. Zasadnie zarzuca Spółka, że organ odwoławczy przyjmując brak wykazania przez Skarżącą okoliczności potwierdzających faktyczną prawidłową organizację pracy, nie wyjaśnił dlaczego w okolicznościach niniejszej sprawy zaplanowany przewóz nie dawał kierowcy możliwości przestrzegania przepisów, nie ustosunkowano się bowiem w żaden sposób do podniesionej kwestii, związanej wszak z faktyczną organizacją pracy, a nie jedynie z formalnoprawnymi jej podstawami. W tym kontekście zasadny jest także zarzut Spółki, że wniosek o przesłuchanie kierowcy nie miał na celu zweryfikowanie faktu naruszenia, ale wyjaśnienia przyczyn jego popełnienia w zestawieniu z powoływanym faktem przedłużenia czasu odpoczynku, którego powody nie zostały ustalone. Nie można zatem stwierdzić, czy konieczność wydłużenia czasu odpoczynku wynikała z okoliczności, które przedsiębiorca organizując konkretny przewóz winien był uwzględnić i na zasadach doświadczenia życiowego oraz zawodowego przewidzieć, czy też miała jakiś nadzwyczajny, niemożliwy do przewidzenia powód. Jakkolwiek zatem co do zasady przyjęte przez organ odwoławczy zasady stosowania art. 92b ust. 1 i 92c ust. 1 u.t.d. należy uznać za prawidłowe w zakresie rozkładu ciężaru dowodu, to w okolicznościach niniejszej sprawy przedstawiona w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji argumentacja nie jest w podstawowym zakresie trafna, albowiem Skarżąca właśnie w materiale sprawy upatruje dowodu na prawidłową organizację pracy, zarzucając zaniechanie jego pełnej oceny. Zarzut ten jest słuszny, albowiem uzasadnienie zaskarżonej decyzji, mimo obszerności, nie daje Sądowi podstaw do zweryfikowania twierdzeń Skarżącej, że organizacja pracy w przedsiębiorstwie była prawidłowa, kierowca miał dostateczna ilość czasu do przejechania trasy z zachowaniem norm czasu pracy, a ich naruszenie było skutkiem okoliczności, które nie były możliwe do przewidzenia. Sąd uwzględnia przy tym, że przepis art. 92b ust. 1 u.t.d. może mieć zastosowanie do naruszeń określonych w pozycji 5 załącznika nr 3 (od. 5.1 do 5.6.2 tego załącznika), które w sprawie stwierdzono. Do naruszeń z pozycji 6 załącznika nr 3 zastosowanie może ewentualnie znaleźć art. 92c ust. 1 u.t.d., zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, lub od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Ponieważ przekroczony czas pracy stwierdzony w trakcie kontroli (1 godzina 36 minut) pokrywa się z czasem jazdy bez prowadzenia zapisów za pomocą urządzenia rejestrującego, naruszenia te pozostają zatem w faktycznym związku, stąd weryfikacja przyczyn i okoliczności naruszenia, jakiej domaga się ze strony organu Skarżąca, ma znaczenie dla oceny zasadności zastosowania obu ze wskazanych przepisów, choć uznanie za spełnione przesłanek z jednego przepisu nie przesądza o spełnieniu przesłanek drugiego, związek jaki Sąd dostrzega istnieje na płaszczyźnie faktów, nie ich kwalifikacji prawnej, która powinna być przeprowadzona w stosunku do każdego z naruszeń odrębnie. W przekonaniu Sądu nie chodzi przy tym o nieuzasadnione przerzucenia na organ ciężaru dowodu w zakresie przesłanek zwalniających przedsiębiorcę od odpowiedzialności, ale o dokonanie przez organ oceny i kwalifikacji zgłoszonego przez Spółkę dowodu z treści zapisów tygodniowej aktywności kierowcy z punktu widzenia wykazania prawidłowej faktycznej organizacji pracy. Nie jest natomiast wykluczone przeprowadzenie dowodu z zeznań kierowcy jako świadka w postępowaniu administracyjnym, jeżeli było on pouczony o prawie odmowy odpowiedzi na pytania, gdy odpowiedź mogłaby narazić go na odpowiedzialność karną. Taki dowód podlega jednak ocenie na ogólnych zasadach, a ocenie tej należy dać wyraz w uzasadnieniu decyzji. O mocy dowodowej zeznań nie świadczy wyłącznie fakt złożenia ich pod rygorem odpowiedzialności karnej, nie jest on wystarczającym warunkiem ich prawdziwości, tę należy ocenić w zestawieniu z innymi dowodami i w oparciu o zasady wiedzy i doświadczenia życiowego. Mając na uwadze podane argumenty, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit.c i art. 152 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), orzekł jak w sentencji. O zwrocie kosztów postępowania postanowiono na podstawie art. 200, 205 § 2 i 209 powołanej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło