II SA/Gl 777/15
WyrokWSA w Gliwicach2015-12-22
Skład orzekający: Bonifacy Bronkowski, Łucja Franiczek, Maria Taniewska-Banacka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściwy organ administracji publicznej może nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom w przypadku zmian stosunków wodnych na gruncie, jeśli nie wykazano, że właściciel istotnie zmienił stan wód na gruncie i że zmiana ta szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie?Ratio decidendi
Właściciel gruntu nie może zmieniać stanu wody na gruncie, w tym kierunku odpływu wody opadowej, ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Aby organ mógł nakazać przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, musi być wykazane, że właściciel istotnie zmienił stan wód na gruncie i że zmiana ta szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie. W przypadku braku takich dowodów, organ powinien umorzyć postępowanie.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A.T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B., która uchyliła decyzję Wójta Gminy P. umarzającą postępowanie w sprawie naruszenia stosunków wodnych i orzekła o odmowie wydania decyzji nakazującej przywrócenie stosunków wodnych. Skarżąca domagała się przywrócenia funkcji rowu odwadniającego, który jej zdaniem został zasypany i zablokowany, co powoduje zalewanie jej posesji. Organy administracji, opierając się na opiniach biegłych, uznały, że likwidacja rowu nastąpiła stopniowo w wyniku wieloletnich zaniedbań, a szkody ponoszone przez skarżącą podczas ulewnych deszczy i powodzi są stanem naturalnym, niezwiązanym z brakiem rowu. Skarżąca zarzucała naruszenie przepisów k.p.a. i Prawa wodnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Bonifacy Bronkowski, Sędziowie Sędzia NSA Łucja Franiczek, Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka (spr.), Protokolant specjalista Anna Trzuskowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi A.T na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie oddala skargę.
W wyniku rozpoznania wniosku A. T. w sprawie naruszenia stosunków wodnych na skutek niedrożności rowu na działce nr [...] w K. decyzją z dnia [...] r. nr [...] Wójt Gminy P. umorzył postępowanie wobec stwierdzenia braku przeprowadzenia robót zakłócających stosunki wodne. Uznał, że nie znajduje w sprawie zastosowania art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. 2012, poz. 145 z późn. zm.). Zdaniem organu sprawa dotyczy bowiem rowów melioracyjnych, czyli urządzeń melioracji szczegółowych (art. 71 ustawy Prawo wodne), a w konsekwencji organem właściwym jest organ uprawniony do wydania pozwolenia wodnoprawnego.
W wyniku rozpoznania wniesionego przez A. T. odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. decyzją z dnia [...] r. r. nr [...] uchyliło zaskarżoną decyzję pierwszoinstancyjną i orzekło o odmowie wydania decyzji nakazującej przywrócenie stosunków wodnych. Uznało, iż postępowanie organu I instancji było prawidłowe. Stwierdziło jednak, że Wójt Gminy P. nieprawidłowo rozstrzygnął sprawę z procesowego punktu widzenia. Winien bowiem odmówić wydania decyzji, o której mowa w art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne, a nie umarzać postępowanie w sprawie.
Wyrokiem z dnia 10 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Gl 109/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zarówno decyzję Kolegium, jak i decyzję Wójta Gminy P. z dnia [...] r. W uzasadnieniu wskazał m.in. że Wójt Gminy P. nie ustalił wiążąco, czy doszło do zmian na gruncie, powodujących zmianę stosunków wodnych, albowiem opinia biegłej jest w tej mierze nieprzydatna. Nadto, w przypadku braku przesłanek z art. 29 Prawa wodnego organ winien umorzyć postępowanie.
W wyniku ponownego przeprowadzenia postępowania decyzją z dnia [...] r. [...] Wójt Gminy P. odmówił A. T. wydania decyzji nakazującej przywrócenia stosunków wodnych lub wykonania urządzeń zapobiegającym szkodom w rejonie działki nr [...] w K. przy ul. [...]. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że w wyniku ponownie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego, w ramach którego zlecono kolejnemu biegłemu sporządzenie dodatkowej opinii, która miała stanowić pomoc w ocenie czy na nieruchomościach w K. stanowiących przedmiot postępowania administracyjnego doszło do zmiany stosunków wodnych i czy ewentualne zmiany szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie ustalił, że na wskazanym terenie nie doszło do naruszenia stosunków wodnych, które uzasadniałyby zastosowanie normy prawnej wskazanej w art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne.
Organ opierając się na dołączonych do akt sprawy zeznaniach świadków i stron postępowania, tj. A. M., I. K., A. S., W. K., S. N., K. N., E. i K. W. - uznał, iż należy przyjąć, że rów, którego niedrożność według A. T. była powodem zalania jej posesji podczas ulewnych dreszczów i powodzi w 2010 r. w przeszłości istotnie istniał. Przedmiotowy rów przebiegał prawdopodobnie od ul. [...] (pomiędzy numerami [...] [...]) poprzez nieruchomości E. i K. W. (działka [...]), A. T. (działka [...]), poprzez działkę [...], stanowiącą własność L. K., obecną nieruchomość I. K. oraz J. K., odprowadzając dalej wody do najbliższego cieku wodnego. Jako czasookres funkcjonowania przedmiotowego rowu świadkowie wskazywali lata 60-90-te XX wieku.
Biegły wydający opinię uzupełniającą, w oparciu o zgromadzony w postępowaniu materiał dowodowy oraz wizję w terenie uznał, że rów istniał prawdopodobnie jeszcze przed 1975 r. W swojej opinii biegły wskazał, że: "Warto zauważyć iż trasa byłego rowu biegnie granicami nieruchomości, co sugeruje iż rów istniał od dawna przed wydzieleniem nieruchomości. Od strony południowej zabudowań na działkach mi. [...],[...],[...] istnieje teren, na którym funkcjonował w przeszłości kompleks stawów hodowlanych wraz z przynależnymi urządzeniami. Zachowane są pozostałości grobli jako wzniesienia liniowe terenu, istniejący odprowadzalnik biegnący częściowo po wydzielonych działkach [...],[...],[...], który odprowadza wody z części zdegradowanych stawów poprzez przepust wałowy w rejonie działki nr [...] do recypienta jakim jest rzeka S. Zapewne kiedyś interesujący nas rów pełnił funkcję odprowadzalnika wód od pozostałej części stawów, czyli był funkcjonalnie związany jako urządzenie wodne odprowadzalnik z istniejącymi stawami. Jak widać zaprzestano gospodarki rybackiej, na stawach nastąpiła dekapitalizacja urządzeń wodnych i kompleks stawowy uległ degradacji. Wody opadowe z terenu byłych stawów odprowadzane kiedyś przedmiotowym rowem zostały przekierowane do cieku P. odrębnym rowem. Obecnie widać zarys grobli, natomiast istniejący nas rów/odprowadzalnik od stawów - zanikł. Prawdopodobnie drugą (pierwszą; brak funkcji odprowadzania wód ze stawów) przyczyną była jego częściowa likwidacja w rejonie zabudowań od istniejącego przepustu wałowego w stronę na południe. Spowodowało to utratę funkcji odprowadzania wód z terenów przyległych m. in. działki nr [...]. Kolejnym etapem likwidacji rowu było jego całkowite zasypanie, gdyż przestał pełnić jakąkolwiek funkcję, jedynie zabierał areał właścicielom przyległych działek".
We wnioskach podsumowujących opinię uzupełniającą biegły uznał, że gdyby rów nadal istniał to prawdopodobnie odprowadzałby wody z zastoiska pomiędzy ul. [...] a działkami nr [...] i [...] do poziomu najniższej rzędnej terenu na działce nr [...]. Jednak istniejąca obecnie infrastruktura drogowa i przeciwpowodziowa zaburzyła lokalne stosunki wodne, stanowiąc barierę w swobodnym odpływie wody w kierunku rzeki S.
Analizując materiał zgromadzony w trakcie postępowania administracyjnego organ uznał, że nie można wiążąco wskazać okresu likwidacji rowu, zeznania świadków są bowiem niespójne, a jedna ze stron postępowania L. K. właściciel działki nr [...], na której obecnie nie ma rowu i istnieje jedynie wgłębienie terenu zeznał, że jest to tylko naturalne ukształtowanie terenu.
Zarówno biegła, której organ zlecił w przeszłości ustalenie i zbadanie warunków hydrologicznych spornego terenu w aspekcie funkcjonujących tam kiedyś oraz obecnie urządzeń wodnych, jak i biegły opracowujący opinię uzupełniającą w sprawie uznali, że likwidacja nigdzie nie zaewidencjonowanego spornego rowu następowała stopniowo, wskutek wieloletnich zaniedbań zmieniających się na przestrzeni lat właścicieli nieruchomości, przez które rów prawdopodobnie przechodził.
Ponadto obaj zaangażowani w postępowanie biegli podkreślali, że sąsiadująca z tym terenem infrastruktura drogowa (ul. [...] i [...]) nie posiadają odwodnienia. Obszarem najniżej położonym (narażonym na szkody) do którego spływają wody z opadów o dużej intensywności, bezodpływowym z uwagi na morfologię i brak odwodnienia, są tereny zielone (łąki i pola uprawne) za rzędem zabudowań i ogrodzeń posesji wzdłuż ul. [...].
W jednej z opinii wydanej w postępowaniu podkreślono, że w warunkach normalnych istniejąca aktualnie sieć hydrograficzna spełnia swe zadania w zakresie ochrony terenów zamieszkałych przy ul. [...]. Wystąpienie deszczu o większym nasileniu powoduje natomiast czasowe gromadzenie się wody na powierzchni najniższej części terenu i powolną infiltrację w grunt podłoża. Istnienie rowu w tym miejscu nie zmieniłoby tego stanu rzeczy. Nawet gdyby rów istniał - skala ulewnych deszczy zakończonych powodzią jaka miała miejsce na terenie sołectwa w 2010 r. - nie uchroniłby nieruchomości A. T. przed wyrządzonymi przez powódź szkodami.
Jednocześnie organ zwrócił uwagę na fakt, iż trwa procedura projektowa budowy drogi krajowej relacji B. - K. Przedmiotowa inwestycja spowoduje przecięcie obecnych przepływów dróg filtracji i przepływów z kierunku południowego i zachodniego i z dużym prawdopodobieństwem rozwiąże problem odwodnienia terenów.
Decyzja, jak wynika z jej części nagłówkowej, wydana została na podstawie art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne.
Odwołanie od ww. decyzji złożyła A. T., zarzucając naruszenie prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 oraz 77 § 1 k.p.a., naruszenia praw strony wynikających z art. 9, 10 § 1 oraz 79 k.p.a., wydanie decyzji z naruszeniem dyspozycji zawartej w art. 107 § 3 k.p.a. oraz naruszenie prawa materialnego wynikającego z art. 29 ustawy Prawo wodne. Odwołująca się wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. uchyliło zaskarżoną decyzję i umorzyło postępowanie przed organem I instancji. W uzasadnieniu przywołało i omówiło art. 29 Prawa wodnego wskazując następnie, iż biorąc pod uwagę treść przepisu, a także wskazania zawarte w ww. przywołanym wyroku WSA w Gliwicach powołano biegłego celem sporządzenia opinii w sprawie naruszenia stosunków wodnych na przedmiotowych nieruchomościach. Z opinii sporządzonej przez mgr inż. A. K. oraz z opinii ją poprzedzającej biegłej mgr B. F. wynika, iż likwidacja nigdzie nie zaewidencjonowanego rowu nastąpiła stopniowo w skutek wieloletnich zaniedbań zmieniających się na przestrzeni lat właścicieli nieruchomości, przez które rów najprawdopodobniej przechodził. Wobec tego nie ma możliwości określenia przyczyny i winnego takiego stanu. Ponadto, aby mówić o zmianach stosunków wodnych należy ustalić czy owe zmiany poczyniły szkody na gruntach sąsiednich. Biegły natomiast ustalił, iż nieruchomość odwołującej położona jest w terenie zalewowym, a szkody ponoszone podczas ulewnych deszczy czy powodzi są stanem naturalnym. Nadto, zdaniem biegłego, nawet istnienie rowu nie zmieniłoby sytuacji.
Kolegium wskazało następnie, iż organ nie dostosował się do zaleceń Sądu zawartych we wskazanym wyżej wyroku, bowiem Sąd odnosząc się do formy rozstrzygnięcia w przypadku braku występowania przesłanek do zastosowania 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne wskazał, że powinno to nastąpić w drodze decyzji umarzającej. Stąd też Kolegium uchyliło decyzję organu I instancji i umorzyło postępowanie.
Odnosząc się natomiast do zarzutów podniesionych w odwołaniu Kolegium zaakcentowało, że biegły jednoznacznie ustalił, iż likwidacja (zaniedbanie) rowu nie jest przyczyną zalewania nieruchomości odwołującej się. W związku z powyższym stwierdzić należy brak przesłanek zawartych w art. 29 Prawo wodne obligujących do zastosowania sankcji wynikających z ust. 3 wskazanego przepisu. Stronie został nadto zapewniony czynny udział w postępowaniu, bowiem zawiadomieniem z dnia 26 marca 2015 r. została poinformowana o uzyskaniu ekspertyzy biegłego oraz możliwości zapoznania się z nią i innymi aktami zgromadzonymi w sprawie.
Pismem z dnia 4 lipca 2015 r., którego argumentacja została dodatkowo poszerzona pismem procesowym z dnia 7 września 2015 r., A. T. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę na ww. decyzję Kolegium i poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy P. wnosząc o ich uchylenie, przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenie Wójtowi Gminy P. i zobowiązanie Wójta Gminy P. do wydania decyzji zobowiązującej właścicieli nieruchomości, przez które przebiega rów odwadniający do przywrócenia jego funkcji odwadniającej poprzez jego wyczyszczenie oraz usunięcie materiału, którym został zasypany, jak również dostosowanie przekroju rur do rzeczywistej funkcji jaką powinny spełniać.
Decyzjom zarzuciła naruszenie art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. i art. 29 Prawa wodnego przez jego błędną wykładnię.
W uzasadnieniu skarżąca podniosła m.in., że prowadząc ponowne postępowanie Wójt Gminy P. powołał biegłego w osobie A. K. Biegły przeprowadził wizję w terenie, o której strony nie zostały powiadomione. Nadto w decyzji Kolegium podnoszona jest kwestia działań wyczerpujących warunki konieczne do zastosowania dyspozycji zawartej w art. 29 ustawy Prawo wodne. Ze zgromadzonego materiału dowodnego jednoznacznie wynika, zdaniem skarżącej, że w przedmiotowej sprawie występują wskazane przez Kolegium przesłanki. Na skutek braku właściwej konserwacji nastąpiło bowiem zahamowanie naturalnego odpływu wód opadowych z terenu działek skarżącej oraz działek sąsiednich.
W dolnym biegu rowu, na terenie działki numer [...] nastąpiło zasypanie rowu odwadniającego natomiast na działce Nr [...] daleko idące ograniczenie przepływu wody poprzez ułożenie rur o niewystarczającym przekroju. Zostały, więc spełnione przywołane powyżej warunki konieczne do zastosowania dyspozycji zawartej w art. 29 ustawy Prawo wodne. Brak właściwego odpływu wód opadowych, skutkuje bowiem powstawaniem zastoisk na gruntach należących do skarżącej powodujących wymierne szkody w uprawach.
Organ prowadzący postępowanie oraz organ odwoławczy przywołuje nadto m.in. opinie biegłej B. F., która w wyrażonej w wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Gl 109/14 ocenie WSA w Gliwicach jest nieprzydatna. Z tej nieprzydatnej w ocenie Sądu opinii, oba organy cyt. "usuwają wniosek", że działki stanowiące własność skarżącej znajdują się na terenach zalewowych. Z tak zaprezentowanym stanowiskiem zgodzić się nie sposób. Zgodnie z Planem zagospodarowania przestrzennego gminy P., grunty należące do skarżącej oraz grunty sąsiednie należą do kategorii MN oraz R.
Zdaniem skarżącej w daleko idącej sprzeczności pozostaje również wniosek biegłego co do czasookresu likwidacji rowu. Otóż biegły w sprzeczności z zeznaniami świadków stwierdza, że miało to miejsce przed "wykonaniem zabudowy terenu infrastrukturą drogową (ulica [...]) i przeciwpowodziową (wał)..." I dalej "Zatem brak rowu nie stanowił uciążliwości dla użytkowników okolicznych działek". Kuriozalne, pozbawione całkowicie podstaw wnioski to bez wątpienia następstwo przeprowadzonej wizji w terenie bez udziału zarówno przedstawiciela organu prowadzącego jak i stron postępowania. Infrastruktura drogowa w postaci ulicy [...] to droga obecnie o statusie powiatowym, łącząca historycznie ukształtowaną zabudowę sołectwa K., istniała od zawsze. Natomiast wał przeciwpowodziowy został zbudowany na początku lat siedemdziesiątych. Udokumentowane szkody pochodzą zaś z roku 2010.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumenty, które zawarł był w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Dodatkowo Kolegium wskazało, że wydanie decyzji w sprawie przywrócenia rowu jego funkcji odwadniającej, czego domaga się skarżąca, nie jest możliwe na podstawie art. 29 Prawo wodne. Rów ten jest inwestycją liniową przebiegającą przez wiele nieruchomości. Wskazać tym samym trzeba art. 77 ust. 2 ustawy Prawo wodne, który to upoważnia organ administracyjny do ustalenia w drodze decyzji administracyjnej, proporcjonalnie do korzyści odnoszonych przez właścicieli gruntów, szczegółowych zakresów i terminów wykonywania obowiązku utrzymywania urządzeń melioracji wodnych szczegółowych. Jednakże organem właściwym jest organ władny do wydawania pozwolenia wodnoprawnego czyli starosta. Już z tego powodu wskazać należy na brak możliwości zastosowania regulacji zawartych w przepisie art. 29 ust. 3 ustawy prawo wodne. Nadto w niniejszej sprawie z opinii biegłego wynika, iż likwidacja nigdzie nie zaewidencjonowanego rowu nastąpiła stopniowo w skutek wieloletnich zaniedbań zmieniających się na przestrzeni lat właścicieli nieruchomości, przez które rów najprawdopodobniej przechodził. Wobec tego nie ma możliwości określenia przyczyny i winnego takiego stanu. Ponadto, aby mówić o zmianach stosunków wodnych należy ustalić czy owe zmiany poczyniły szkody na gruntach sąsiednich. Biegły natomiast ustalił, iż szkody ponoszone podczas ulewnych deszczy czy powodzi są stanem naturalnym, a istnienie rowu nie zmieniło by tego stanu rzeczy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. 2014, poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą w zaskarżonej decyzji ostatecznej bądź w postanowieniu z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Stosownie zaś do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. 2012, poz. 270 zwanej dalej: p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazało, że nie jest ona dotknięta uchybieniami uzasadniającymi jej wzruszenie, odpowiada obowiązującemu prawu, a tym samym przedmiotowa skarga, zdaniem składu orzekającego, nie może zostać uwzględniona. W szczególności Sąd nie stwierdził wydania kontrolowanej decyzji z naruszeniem przepisów prawa materialnego mającym wpływ na wynik sprawy czy z naruszeniem przepisów prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, czy też z innym naruszeniem przepisów postępowania mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wskazać bowiem w tym miejscu należy, że w myśl art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo wodne właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Zgodnie natomiast z ust. 3 powołanego przepisu jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.
Analiza przytoczonego przepisu prowadzi do niebudzącego wątpliwości wniosku, iż ewentualne wydanie przez właściwy organ decyzji nakazującej właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom bezwzględnie wymaga zatem uprzedniego wykazania, iż właściciel gruntu istotnie zmienił stan wód na gruncie a nadto, że zmiana ta szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie – por. szerzej np. J. Szachułowicz: Prawo wodne. Komentarz. Warszawa 2006, s. 105. Wydanie takiej decyzji w innych warunkach byłoby zatem niedopuszczalne.
W konsekwencji, jak słusznie wskazał organ odwoławczy, regułą jest, iż w sprawach o przywrócenie stosunków wodnych na gruncie powinien być przeprowadzony dowód z opinii biegłego, między innymi na okoliczność, czy na działce sąsiedniej powstała szkoda oraz czy istnieje związek przyczynowy pomiędzy zmianą stanu wód na gruncie, a szkodą. Biorąc pod uwagę powyższe oraz wskazania Sądu zawarte w przywołanym wyżej wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Gl 109/14 organ I instancji powołał biegłego celem sporządzenia opinii w sprawie naruszenia stosunków wodnych na przedmiotowych nieruchomościach. Z opinii sporządzonej przez mgr inż. A. K. (podobny wniosek wypływał z opinii ją poprzedzającej biegłej mgr B. F.) wynika, iż likwidacja nigdzie nie zaewidencjonowanego rowu nastąpiła stopniowo w skutek wieloletnich zaniedbań zmieniających się na przestrzeni lat właścicieli nieruchomości, przez które rów najprawdopodobniej przechodził. Wobec tego nie ma możliwości określenia przyczyny i winnego takiego stanu. Ponadto, aby mówić o zmianach stosunków wodnych należy ustalić czy owe zmiany poczyniły szkody na gruntach sąsiednich. Jak bowiem zauważył biegły każda modyfikacja ukształtowania terenu zmienia sposób bądź kierunek spływu wód. Jednakże biegły w opinii, o której mowa, jednoznacznie ustalił, że to nie likwidacja (zaniedbanie) rowu jest przyczyną zalewania nieruchomości skarżącej, szkody ponoszone podczas ulewnych deszczy czy powodzi są w przypadku położenia nieruchomości stanem naturalnym, a istnienie rowu nie zmieniłoby sytuacji.
Skoro zatem postępowanie administracyjne nie dowiodło by czyjekolwiek konkretne czynności zmieniły stan wody na gruncie powodując szkody na nieruchomości skarżącej to podzielić należy przekonanie orzekających w sprawie organów, iż brak przesłanek zawartych w art. 29 prawo wodne uprawniających i obligujących do zastosowania ust. 3 wskazanego przepisu.
Ocenę materiału dowodowego dokonaną przez organy uznać należy za trafną. Został on zgromadzony w sposób wyczerpujący, w pełni odpowiadając wymogom art. 7, 77 i 80 k.p.a., a stronie zapewniono gwarantowany prawem udział w postępowaniu. Wbrew twierdzeniom skarżącej żaden przepis nie wymaga bowiem powiadomienia stron o czynnościach, które podejmuje biegły opracowując opinię (oględziny, przy których nieobecność stron zarzuca skarżąca, nie były oględzinami prowadzonymi przez organ lecz czynnościami własnymi biegłego), a nadto zawiadomieniem z dnia 26 marca 2015 r. strona została poinformowana o uzyskaniu ekspertyzy biegłego oraz możliwości zapoznania się z nią i innymi aktami zgromadzonymi w sprawie. Nawet zresztą gdyby, jak chce tego skarżąca, uznać niepowiadomienie, o którym mowa, za uchybienie proceduralne to nie miało by ono wpływu na wynik sprawy. Skarżąca nie przedstawiła bowiem żadnych dowodów (np. kontropinii) skutecznie podważających dokonane przez biegłego ustalenia, także skarga zawiera w tej mierze jedynie osobiste, nie poparte dowodami, tezy skarżącej.
Poprawnie też, podzielając merytoryczne ustalenia organu I instancji, Kolegium z przyczyn proceduralnych uchyliło zaskarżoną doń decyzję Wójta i umorzyło prowadzone w sprawie postępowanie. Takie bowiem rozstrzygnięcie w przypadku braku przesłanek do wydania żądanej przez skarżącą decyzji wskazał tut. Sąd w wyroku z dnia 10 lipca 2014 r. sygn. akt II SA/Gl 109/14, a stosownie do art. 153 p.p.s.a. zarówno organy jak i Sąd są wyrażonymi wówczas ocenami prawnymi i wskazaniami związane.
Nietrafne są nadto sformułowane w skardze zarzuty, iż organy oparły się na opinii, której przydatność zakwestionował tut. Sąd w ww. wyroku. Zarówno w zaskarżonej decyzji, jak też w rozstrzygnięciu pierwszoinstancyjnym organy akcentowały bowiem tezy sformułowane w opinii uzupełniającej biegłego A. K., to ją właśnie uznając, stosownie do wyroku, za decydującą (opinię poprzednią przypominając jedynie wspomagająco). Nadto zauważyć trzeba, iż Sąd nie zakwestionował w wyroku opinii jako niewiarygodnej, a jedynie wskazał jej nieprzydatność dla ustalenia zmiany stosunków wodnych albowiem do tej kwestii biegła nie odniosła się w sposób wystarczający. Bez wpływu na wynik sprawy pozostaje też kwestionowane przez skarżącą wskazanie przez biegłych i organ, że nieruchomość znajduje się na terenie zalewowym co zdaniem skarżącej nie odpowiada ustaleniom planu miejscowego. Biegły, jak to wskazano powyżej, jednoznacznie wykluczył bowiem związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy likwidacją rowu a szkodą powstałą na nieruchomości skarżącej nie ze względu na dokonaną w planie kwalifikację terenu lecz z uwagi na to, że zmiany stanu wód następowały przez wiele lat nie tylko z powodu zaniedbań właścicieli poszczególnych nieruchomości, przez które rów przebiegał lecz zwłaszcza z powodu powstałej infrastruktury, a zalewanie nieruchomości nie ma związku z istnieniem bądź nieistnieniem rowu. Jak bowiem stwierdził biegły A. K. istniejąca w obecnej postaci infrastruktura drogowa i przeciwpowodziowa zaburzyła lokalne stosunki wodne, stanowiąc barierę w swobodnym odpływie wody w kierunku rzeki S. W sytuacji braku tej infrastruktury - likwidacja rowu nie zmieniłaby stanu wody na gruncie a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się wody opadowej, nie zachodziłoby także zjawisko zmiany stanu wody na gruncie.
Sąd nie stwierdził także zarzucanych przez skarżącą naruszeń proceduralnych. W sprawie ustalono bowiem wszystkie te okoliczności faktyczne, które po wielu latach możliwe są do ustalenia, poprawnie odniesiono je do stanu prawnego. Wydane przez organy decyzje są należycie, w zgodzie z art. 107 § 3 k.p.a. uzasadnione, zawierając zarówno uzasadnienie faktyczne, jak i prawne.
W konsekwencji przedstawionych wyżej wywodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie uwzględnił skargi uznając ją za niezasadną i na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło