II SA/Gl 890/17

WyrokWSA w Gliwicach2018-01-10

Skład orzekający: Grzegorz Dobrowolski, Andrzej Matan, Artur Żurawik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy jest zgodne z prawem, jeśli skarżący twierdzi, że nadał odwołanie w terminie, a organ odwoławczy nie przywrócił terminu?
Ratio decidendi
Skarga nie jest uzasadniona, ponieważ z akt sprawy wynika, że decyzja organu I instancji została skutecznie doręczona skarżącemu w dniu 16 czerwca 2017 r., a odwołanie zostało nadane dopiero 4 lipca 2017 r., co oznacza uchybienie czternastodniowego terminu. Skarżący był prawidłowo pouczony o terminie i sposobie zaskarżenia, a nie złożył wniosku o przywrócenie terminu. W takiej sytuacji organ odwoławczy prawidłowo stwierdził uchybienie terminu postanowieniem wydanym na podstawie art. 134 k.p.a., które jest ostateczne.
Stan faktyczny
Starosta zatrzymał skarżącemu prawo jazdy z powodu nieprzedstawienia orzeczenia lekarskiego. Skarżący złożył odwołanie, które Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało za wniesione z uchybieniem terminu, ponieważ decyzja została doręczona 16 czerwca 2017 r., a odwołanie nadano w lipcu. Skarżący twierdził, że otrzymał decyzję 21 czerwca 2017 r. i nadał odwołanie 4 lipca 2017 r., zachowując termin. Skarga została złożona na postanowienie SKO.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Dobrowolski, Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Matan, Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 10 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi W. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania od decyzji orzekającej o zatrzymaniu prawa jazdy oddala skargę. Starosta [...] decyzją z dnia [...] r., nr [...], wydaną na podstawie art. 102 ust. 1 pkt 3 lit a) ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (obecnie j.t. Dz.U. z 2017 r., poz. 978 z późn. zm. – dalej u.k.p.), a także art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (obecnie j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 – dalej k.p.a.), zatrzymał W. S. prawo jazdy kategorii A, B, T z powodu nieprzedstawienia w wymaganym terminie orzeczenia lekarskiego o istnieniu lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami do czasu ustania przyczyny zatrzymania. Odwołanie od powyższej decyzji złożył W. S., zaskarżając ją w całości. W uzasadnieniu podał m. in. że przeszedł liczne badania lekarskie, z których w sposób niebudzący wątpliwości wynika, iż nie stwierdzono u niego przeciwwskazań do prowadzenia pojazdów samochodowych. Badania te zostały przeprowadzone przez lekarza medycyny ogólnej, specjalisty chorób wewnętrznych, specjalisty neurologa i in. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. (dalej SKO) postanowieniem z dnia [...] r., znak [...], wydanym na podstawie art. 134 k.p.a. stwierdziło uchybienie do terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu podano m. in, że odwołanie od ww. decyzji organu I instancji wniesione zostało z uchybieniem oznaczonego terminu, mimo prawidłowego pouczenia o środku zaskarżenia. Decyzja została bowiem skutecznie doręczona w dniu 16 czerwca 2017 r., odwołanie najpóźniej mogło być zatem wniesione (nadane) w dniu 30 czerwca 2017 r. (piątek), a nadano je po upływie ww. terminu. Co prawda data dzienna na pieczątce na kopercie jest nieczytelna, niemniej jednak nie ulega wątpliwości, że data miesięczna to "07", co oznacza, że odwołanie zostało nadane już w lipcu. Skargę na powyższe postanowienie złożył W. S., zaskarżając je w całości. W uzasadnieniu podał m. in. że decyzję otrzymał 21 czerwca 2017 r. a odwołanie nadał 4 lipca 2017 r. Zachował zatem wymagany termin. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Podał, że działał na podstawie i w granicach prawa, a rozstrzygnięcie znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym. W uzasadnieniu powtórzył swą poprzednią argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 roku, poz. 718 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. W wyniku analizy akt sprawy Sąd stwierdził, że skarga nie jest uzasadniona. Zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza bowiem ani prawa materialnego, ani też organ odwoławczy nie naruszył reguł procedury administracyjnej w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bądź skutkującym wznowieniem tego postępowania. Tymczasem, zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a., dopiero stwierdzenie tego rodzaju naruszenia prawa uzasadnia uwzględnienie skargi. Dołączone do akt sprawy zwrotne poświadczenie doręczenia przesyłki zawierającej decyzję organu I instancji zostało doręczone skarżącemu osobiście w dniu 16 czerwca 2017 r., co jest w sposób czytelny zaznaczone. Skarżący nawet w skardze przyznaje, że odwołanie nadał dopiero 4 lipca 2017 r. (co koresponduje z datą sporządzenia odwołania – 3 lipca 2017 r.), zatem po terminie. Jednocześnie był pouczony o prawie, terminie i sposobie zaskarżenia decyzji. Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Warunkiem skuteczności czynności procesowej wniesienia odwołania jest zatem zachowanie ustawowego terminu do jej dokonania. Złożenie odwołania po terminie powodować może różne skutki procesowe w zależności od tego, czy odwołujący się złożył jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania (art. 58 § 1 i 2 k.p.a.), czy też z prośbą taką nie wystąpił. Jeśli wnoszący odwołanie nie wystąpił z prośbą o przywrócenie terminu do jego złożenia, jak w niniejszej sprawie, wówczas organ odwoławczy jest zobowiązany do wydania postanowienia o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania (art. 134 k.p.a.). Postanowienie w tej sprawie jest ostateczne. Rozpatrzenie odwołania wniesionego z uchybieniem terminu, który to termin nie został przywrócony, stanowi rażące naruszenie prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). Oznacza bowiem weryfikację w postępowaniu drugoinstancyjnym rozstrzygnięcia ostatecznego, takiego, które korzysta z ochrony trwałości. Nie doszło zatem do naruszenia art. 134 k.p.a., ani też innych przepisów, uzasadniających uwzględnienie skargi. Z powyższych względów skarga nie mogła odnieść skutku i jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło