II SA/Gl 970/15

WyrokWSA w Gliwicach2016-01-13

Skład orzekający: Bonifacy Bronkowski, Piotr Broda, Elżbieta Kaznowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciele działek sąsiednich mają status strony w postępowaniu podziałowym nieruchomości i czy odmowa wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości z powodu braku przymiotu strony jest zgodna z prawem?
Ratio decidendi
Właściciele działek sąsiednich nie mają statusu strony w postępowaniu podziałowym nieruchomości, jeśli nie są właścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości podlegającej podziałowi i nie mają interesu prawnego w tym postępowaniu. Odmowa wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości z powodu braku przymiotu strony jest zasadna i nie stanowi rażącego naruszenia prawa.
Stan faktyczny
L. i M. B. nabyli działkę z dostępem do drogi publicznej. W wyniku podziału sąsiedniej nieruchomości zatwierdzonego decyzją Urzędu Rejonowego w G., ich działka utraciła dostęp do drogi publicznej, co skutkowało ograniczeniem dojazdu. Skarżący nie byli stroną postępowania podziałowego. Wnosili o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości, zarzucając naruszenie prawa i pozbawienie ich statusu strony.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Bonifacy Bronkowski, Sędziowie Sędzia WSA Piotr Broda, Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska (spr.), Protokolant specjalista Małgorzata Orman, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 stycznia 2016 r. sprawy ze skargi L. B. i M. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji w sprawie odmowy wszczęcia postępowania administracyjnego oddala skargę. Decyzją z dnia [...] r. Kierownik Urzędu Rejonowego w G., działając na podstawie art. 10 ust. 1 i ust. 3 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (t,jedn. Dz.U. z 1991 r., Nr 30, poz. 127 ze zm.) oraz art. 104 § 1 Kodeksu postępowania administracji zatwierdził projekt podziału nieruchomości nr [...] o powierzchni 2.1177ha położonej w P., k.m. nr [...] przy ulicy [...], zapisanej w rejestrze ew. gruntów nr [...], Kw [...], stanowiącej własność Gminy Miasta P., w celu utworzenia działek budowlanych pod istniejącymi budynkami w związku z planowaną sprzedażą lokali w drodze przetargu. W wyniku tego podziału powstały trzy działki, a mianowicie nr [...] - o powierzchni 0,2564ha, nr [...] - o powierzchni 0,8912ha i nr [...] o powierzchni 0,9701ha. Pismem z dnia 9 lutego 2004 r. L. i M. B. złożyli skargę na niezgodne z prawem działanie Burmistrza Miasta P. Wyjaśnili, że w grudniu 2003 r. na drodze dojazdowej do ich nieruchomości postawiono znak drogowy: zakaz ruchu z wyjątkiem mieszkańców ulicy [...]. Zostali w ten sposób pozbawieniu dojazdu do własnej nieruchomości, nabytej od Gminy P. na mocy decyzji nr [...] z dnia [...] r. Podkreślili, że wówczas działka ta posiadała dostęp do drogi publicznej. Jednak w wyniku podziału geodezyjnego droga dojazdowa oddana została w wieczyste użytkowanie Wspólnocie Mieszkaniowej przy ulicy [...], która złożyła wniosek o zamknięcie drogi dla ruchu kołowego. Podkreślili, że zgodnie z art. 93 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami podział nieruchomości nie jest dopuszczalny, jeżeli projektowane wydzielenie działki gruntu nie ma dostępu do drogi publicznej. Przeprowadzony podział, podobnie jak inne przeprowadzane w mieście, doprowadził do konfliktu pomiędzy wspólnotą mieszkaniową a innymi użytkownikami, w tym przypadku z nimi, z uwagi na brak dojazdu do ich własności. Wnieśli o przywrócenie stanu prawnego ich nieruchomości sprzed 1994 r., a do czasu wyjaśnienia sprawy, usunięcia znaku drogowego. Pismo to przesłane zostało do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K., które pismami z dnia 24 marca 2004 r. i 19 maja 2004 r. zwróciło się do L. i M. B. o sprecyzowanie zawartego w nim żądania stron. Pismem z dnia 24 maja 2004 r. wzywani sprecyzowali, że w grudniu 2003 r. poprzez postawienie znaku drogowego zostali pozbawieni jedynej drogi dojazdowej do własnej nieruchomości, wskutek dokonanego podziału sąsiedniej nieruchomości. Dodali, że nie byli stroną postępowania zakończonego podziałem tej nieruchomości. Wnieśli o rozpoznanie sprawy oraz o ocenę decyzji Nr [...] Urzędu Rejonowego w G. zatwierdzającej podział działki nr [...], z której wydzielono działkę nr [...], zgodnie z art. 235 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego. Po otrzymaniu od Starosty [...] akt dotyczących decyzji wskazanej w powyższym piśmie przez wnioskodawców, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia [...] r., wydaną na podstawie art. 157 § 3 w związku z art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego odmówiło wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Urzędu Rejonowego w G. z dnia [...] r. nr [...] zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr [...] na k.m. [...] obręb P. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie organ wyjaśnił, że uznając złożony przez małżonków B. wniosek jako wniosek o stwierdzenie nieważności wskazanej decyzji, stał się organem właściwym do rozpatrzenia tej sprawy. Dalej stwierdził, że zasadą postępowania podziałowego jest, iż dokonuje się go na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny (art. 97 § 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami). Konsekwencją tego przepisu jest to, że osoba nie będąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości nie może być stroną postępowania, ani przeciwdziałać zatwierdzeniu przedłożonego projektu podziału. Dalej Kolegium wyjaśniło, że zanim zostanie wszczęte postępowanie administracyjne organ zobowiązany jest ustalić, kto jest stroną postępowania w danej sprawie. O tym kto może być uznany za stronę postępowania administracyjnego rozstrzyga art. 28 Kodeku postępowania administracyjnego stanowiący, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny. Następnie przywołało wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2001 r. sygn. akt II SA/Ka 287/00, gdzie stwierdzono: "Jest bowiem zasadą, że właściciele działek sąsiednich nie są stronami postępowania podziałowego działki nie będącej ich własnością". Z uwagi na powyższe organ uznał, że ze względu na brak przymiotu strony w przedmiotowym postępowaniu, uzasadniona jest odmowa wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości stanowiącej własność Gminy Miasta P. Kwestie utraty dostępu do drogi publicznej i dotychczasowego charakteru działki, zdaniem organu podlegają ochronie i ocenie sądu powszechnego. Wobec złożenia pisma wyrażającego niezadowolenie z powyższego rozstrzygnięcia, Kolegium uznało go za wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy i ponownie analizując sprawę, decyzją z dnia [...] r. utrzymało w mocy swoją poprzednią decyzję o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Urzędu Rejonowego w G. z dnia [...] r. nr [...]. W uzasadnieniu podzieliło argumentację przedstawioną w poprzedniej decyzji. Wyjaśniło, że w rozpatrywanej sprawie prawidłowo uznano, iż z przyczyn podmiotowych zachodzi niedopuszczalność wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności wskazanej decyzji. Podkreślono, że nieruchomość będąca przedmiotem dokonanego podziału jest własnością Gminy Miasta P. Zgodnie zaś z orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego podmiotami postępowania podziałowego są jedynie właściciel lub wieczysty użytkownik nieruchomości, którzy są władni dysponować swoją nieruchomością w ramach przysługującego im prawa. Interesu prawnego w postępowaniu o podział nieruchomości nie mają właściciele nieruchomości sąsiednich. Stąd też brak przymiotu strony w takim postępowaniu uzasadnia odmowę wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności przedmiotowej decyzji. Obecnie pismem z dnia 14 września 2014 r. L. i M. B., powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 października 2009 r. sygn. akt I OSK 91/09 wnieśli o rozpatrzenie sprawy oraz ocenę (zgodnie z art. 235 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego) skargi na decyzję nr [...] Urzędu Rejonowego w G. zatwierdzającej podział działki nr [...]. Podkreślili, że w uzasadnieniu powołanego wyroku Sąd stwierdził, iż "w postępowaniu podziałowym właścicielom działek sąsiadujących z działką podlegającą podziałowi, przysługują prawa strony choć tylko w takim zakresie, w jakim organ dokonujący podziału ingeruje swoimi działaniami w wykonywanie przez nich prawa własności". Wskazali, że w [...] r. uzyskali prawo użytkowania wieczystego działki i chcieliby swobodnie z tego prawa korzystać. Jednak w wyniku dokonanego wymienioną decyzją podziału działki nr [...], sąsiednia obecnie działka nr [...] należy do Wspólnoty Mieszkaniowej, która uniemożliwia im dojazd do ich posesji. Grozi nawet postawieniem ogrodzenia na tej jedynej drodze dojazdowej. Brak jest logicznego uzasadnienia dla tak dokonanego podziału, w wyniku którego ich działka traci dostęp do drogi publicznej, podczas, gdy w decyzji stanowiącej podstawę dla aktu notarialnego zapisano, że działka ma "położenie przy drodze utwardzonej". Wobec mało precyzyjnych sformułowań powyższego pisma, Samorządowe Kolegium Odwoławcze wezwało pismem z dnia 30 stycznia 2015 r. do sprecyzowania jego żądania. W piśmie z dnia 6 lutego 2015 r. L. i M. B. wyjaśnili, że na podstawie art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego wnoszą o stwierdzenie nieważności decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] Nr [...] i z [...] r. Nr [...]. Podnieśli, iż odmawiając wszczęcia postępowania administracyjnego w [...] r. Kolegium przeniosło wszystkie negatywne konsekwencje podziału nieruchomości gminnej na nich, co w konsekwencji doprowadziło do pozbawienia ich dostępu do drogi publicznej, (co oznacza również naruszenie zasady praw nabytych). Pismem z dnia 14 kwietnia 2015 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. zawiadomiło o wszczęciu postępowania w sprawie, a następnie decyzją z dnia [...] r., przywołując w postawie prawnej art. 157 § 1 i art. 158 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. z dnia [...] r. Nr [...] oraz utrzymanej nią w mocy decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] Nr [...], którą odmówiono wszczęcia, z wniosku L. i M. B., postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w G. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie zatwierdzenia projektu podziału gruntów. W obszernym uzasadnieniu, w pierwszej kolejności Kolegium odwołując się do treści art. 156 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego wskazało wady dyskwalifikujące decyzje. Odnosząc się zaś do zarzutu zainteresowanych, nie uznało iż wadą (naruszeniem prawa) przedmiotowych decyzji jest fakt nieuznania ich za strony postępowania podziałowego, zakończonego decyzją z dnia [...] r. Stwierdziło, iż odmowa wszczęcia postępowania decyzją z dnia [...] r., utrzymana w mocy decyzją z Kolegium z dnia [...] r. nie stanowi rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu. Potwierdziło, że obowiązujące w dniu podziału przedmiotowej nieruchomości przepisy ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczeniu nieruchomości (art. 10) nie stanowiły kto expressis verbis jest stroną postępowania podziałowego. Nie istniały też inne przepisy, które wprost określałyby, kogo uznawać za stronę takiego postępowania. Już tylko z tego względu nie sposób skutecznie zarzucić rażącego naruszenia prawa. Rażące naruszenie prawa zachodzi bowiem wtedy, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią prawa i gdy charakter tego naruszenia powoduje, że decyzja nie może być akceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa. Nie chodzi tu o błędy wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny. Organ dalej wskazał, że [...] r., kiedy wydane zostały kwestionowane decyzje Kolegium, ustalenie interesu prawnego wnioskodawcy w żądaniu stwierdzenia nieważności decyzji wydanej na podstawie art. 10 ustawy z 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu następowało na podstawie interpretacji przepisu art. 97 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz stanowiska orzecznictwa sądowoadministracyjnego. Dominujący był pogląd, że właściciel nieruchomości przylegającej bezpośrednio do nieruchomości podlegającej podziałowi (na podstawie wymienionego powyżej art. 10 ustawy) nie jest stroną tego postępowania w rozumieniu art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego. Podana przez skarżących inna interpretacja - przedstawiona w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 października 2009 r. sygn. akt I OSK 91/09, Lex nr 573294, nie może decydować o rażącym naruszeniu prawa w wymienionych i kwestionowanych decyzjach Kolegium. Na poparcie swego stanowiska Kolegium przytoczyło odpowiednie orzecznictwo sądów administracyjnych. Po dokonaniu szczegółowej analizy pozostałych przyczyn stwierdzenia nieważności Kolegium stwierdziło, iż w niniejszej sprawie żadna z nich nie zachodzi. Reasumując Kolegium uznało, iż decyzje z dnia [...] r. i z dnia [...] r. nie są dotknięte żadnymi wadami kwalifikowanymi określonymi w art. 156 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, a zatem nie sposób uwzględnić wniosku małżonków B. o stwierdzenie ich nieważności, stąd też konieczna stała się odmowa stwierdzenia ich nieważności. Pismem z dnia 16 czerwca 2015 r. L. i M. B. wykazali niezadowolenie z powyższej decyzji Kolegium, podkreślając że zaskarżają decyzję z dnia [...] r. Nr [...] Urzędu Rejonowego w G. Podkreślili, że celem ich działania jest przywrócenie stanu prawnego ich nieruchomości z daty jej nabycia. Pismem z dnia 26 czerwca 2015 r. Kolegium wezwało odwołujących się do sprecyzowania, co jest przedmiotem ich zaskarżenia, pod rygorem, iż w braku odpowiedzi potraktuje złożone pismo jako wniosek o ponowne rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Kolegium z dnia [...] r. Wobec braku jednoznacznego wyjaśnienia powyższej kwestii przez wezwanych, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia [...] r., uznając wskazane powyżej pismo małżonków B. jako wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymało w mocy własną decyzją z dnia [...] r. W uzasadnieniu Kolegium powtórzyło co do zasady argumentację zaprezentowaną w decyzji pierwszoinstancyjnej, podkreślając, iż ponownie rozpatrując sprawę nie stwierdziło wystąpienia w sprawie nowych a nieznanych wcześniej okoliczności, mogących wpłynąć na zmianę zaprezentowanego stanowiska. Podkreśliło, że zasadnie Samorządowe Kolegium Odwoławczego odmówiło stwierdzenia nieważności własnej decyzji z dnia [...] r. i utrzymanej nią w mocy decyzji z dnia [...] r. odmawiającej wszczęcia z wniosku L. i M. B. postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Urzędu Rejonowego w G. z dnia [...] r. w przedmiocie zatwierdzenia podziału nieruchomości położnej w P. przy ulicy [...]. Prawidłowo uznano bowiem, że nie są oni stroną postępowania podziałowego, co zresztą przyznali sami zainteresowani. Nie sposób bowiem wskazać konkretnej normy prawnej, z której jako właściciele sąsiedniej działki, mogliby wywieść swój interes prawny w postępowaniu podziałowym. Z uwagi, że przepisy ustawy z 1985 r., które były podstawą decyzji podziałowej z [...] r. nie stanowiły expressis verbis kto jest stroną postępowania podziałowego, nie istniały też inne przepisy, które regulowałyby ten problem, to już tylko z tego powodu nie można w sposób skuteczny zarzucić rażącego naruszenia prawa w sytuacji nieuznania danego podmiotu za stronę postępowania podziałowego poprzez odmowę wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji podziałowej z wniosku podmiotu, który nie dysponował w momencie jego składania jakimkolwiek tytułem prawnym do podzielonej nieruchomości. Kolegium odwołało się tu do orzecznictwa sądów administracyjnych potwierdzającego powyższą tezę. Powołanie się przez wnioskujących na pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w przywołanym przez nich wyroku z dnia 14 października 2009 r. sygn. akt I OSK 91/09 nie może decydować o rażącym naruszeniu prawa. Wprawdzie jak podkreśliło Kolegium nie ma w Kodeksie postępowania administracyjnego legalnej definicji pojęcia "rażące naruszenie prawa", ale pojęcie to ukształtowane zostało w orzecznictwie sądowym. Zgodnie z nim rażące naruszenie prawa zachodzi wtedy, gdy treść decyzji administracyjnej jest jednoznacznie sprzeczna z treścią przepisu i nie jest możliwa do zaakceptowania prze organy praworządnego państwa. Z takim przypadkiem nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Nadto Kolegium stwierdziło, że w wyniku analizy pozostałych przesłanek nieważności wymienionych w art. 156 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego nie stwierdzono takich wad w przypadku kwestionowanych decyzji Kolegium. Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem L. B. i M. B. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Zarzucili decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego naruszenie art. 5, art. 7, art. 8 i art. 9 Kodeksu postępowania administracyjnego a także art. 24 § 1 pkt 1 i art. 27§ 1a oraz art. 28 i art. 156 § 1 pkt 2 tego Kodeksu oraz art. 93 ust. 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami i art. 2, art. 32 ust. 1 i ust. 2 i art. 64 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Powtórzyli, iż nabyli w [...] r. działkę z dostępem do drogi publicznej. W wyniku podziału sąsiedniej nieruchomości dokonanego decyzją z dnia [...] r. utracili dostęp do drogi publicznej. Nie mogą zatem podzielić stanowiska wyrażonego w decyzjach Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K., którymi odmówiono wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności tej decyzji, iż brak im przymiotu strony postępowaniu dotyczącym tego podziału. Przywołali na poparcie swego stanowiska powoływany już w postępowaniu administracyjnym wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 października 2009 r. sygn. akt I OSK 91/09. Dodatkowo zwrócili uwagę na fakt, że decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego zapadały prawie w takim samym składzie osobowym, co narusza przepis art. 24 § 1 i art. 27 § 1a Kodeksu postępowania administracyjnego. Nadto, w ich ocenie Kolegium nie rozpatrzyło sprawy zgodnie z ich żądaniem. Celem tego postępowania było przede wszystkim przywrócenie stanu ich nieruchomości z daty nabycia ([...] r.), czyli sprzed podziału dokonanego decyzją z [...] r. Przywołując art. 93 ust 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami podkreślili, że ustawodawca zakłada niedopuszczalność podziału nieruchomości na działki, które byłyby pozbawione dostępu do drogi publicznej. Tym samym, w ich ocenie, nie dopuszcza też by w wyniku takiego podziału sąsiednie działki już istniejące były pozbawione posiadanego przed podziałem, dostępu do drogi publicznej. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. wniosło o oddalenie skargi podtrzymując swoje stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji. Ustosunkowując się do twierdzeń skargi Kolegium nie zgodziło się, że rażąco naruszono prawo decyzjami Kolegium z dnia z [...] r. i [...] r. Odnosząc się z kolei do naruszenia art. 24 § 1 pkt 5 i art. 27 § 1a Kodeksu postępowania administracyjnego, w stosunku do decyzji wydanych w [...] r. nie może być zasadne. Ten ostatni przepis § 1a art. 27 wprowadzony został do Kodeksu w 2009 r., czyli nie obowiązywał w dacie wydawania kwestionowanych decyzji. Stąd nie można zarzucić decyzjom Kolegium nieprawidłowości w tym zakresie. Z kolei obecne, zaskarżone decyzje dotyczą nowej sprawy, nie związane są z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, którego dotyczy wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 grudnia 2008 r. w sprawie P 57/07. Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrując sprawę zważył, co następuje: Na wstępie należy wskazać, że w myśl art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.jedn. Dz.U. z 2012r. , poz. 270 ze zm.), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w treści ustawy. Kryterium kontroli wykonywanej przez te sądy określa art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.jedn. Dz.U. z 2014 r., poz. 1647), stanowiąc, że jest ona sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zatem kontrola sądów polega na zbadaniu, czy kwestionowana decyzja nie uchybia przepisom prawa materialnego lub procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy albo dającym podstawę do wznowienia postępowania bądź mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądy badają również, czy organ administracji publicznej nie dopuścił się uchybień skutkujących nieważnością decyzji (art. 145 § 1 cytowanej ustawy). W myśl art. 134 § 1 tej ustawy sądy te rozstrzygają w granicach danej sprawy, nie będąc związanymi zarzutami i wnioskami skargi, a zatem oceniają legalność decyzji również z urzędu. Kierując się tym zapisem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach stwierdził, iż zarówno zaskarżona decyzja, jak również poprzedzająca ją decyzja tego organu nie naruszają prawa. Kontrolowane postępowanie zainicjowane zostało wnioskiem L. i M. B. o stwierdzenie nieważności decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] r. oraz utrzymanej nią w mocy decyzji z dnia [...] r. odmawiającej wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Urzędu Rejonowego w G. z dnia [...] r. nr [...] zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów działką nr [...] na k.m. [...] obręb P. Dotyczyło zatem postępowania szczególnego - nadzwyczajnego, gdyż jego przedmiotem jest ustalenie, czy na podstawie ściśle określonych przesłanek, wbrew wyrażonej w art. 16 ust. 1 Kodeksu postępowania administracyjnego zasadzie trwałości decyzji administracyjnych, można wzruszyć takie ostateczne rozstrzygnięcie. Katalog przesłanek skutkujących stwierdzeniem nieważności decyzji administracyjnych określa art. 156 § 1 tego Kodeksu. Oznacza to, że prowadzone przez organ wyższego stopnia, czy też inaczej mówiąc organ nadzoru postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji sprowadza się jedynie do badania, czy akt administracyjny będący przedmiotem tego postępowania dotknięty jest jedną z wad kwalifikowanych określonych w wymienionym art. 156 § 1 Kodeksu oraz, czy ewentualnie nie zachodzą w sprawie negatywne przesłanki uniemożliwiające stwierdzenie nieważności zawarte w art. 156 § 2 tego Kodeksu. W postępowaniu tym obowiązkiem organu administracji jest zatem rozpatrzenie sprawy wyłącznie w granicach określonych przez przepis art. 156 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, dlatego w granicach tego postępowania organ nie jest władny rozpatrywać sprawy co do jej istoty, jak może uczynić to w postępowaniu odwoławczym. Sądowa kontrola działania organu podejmowanego w tym szczególnym trybie, jakim jest stwierdzenie nieważności decyzji, jest również ograniczona do kwestii związanych z prawidłowością zastosowania nadzwyczajnego trybu wzruszenia decyzji ostatecznych. Przystępując do kontroli zaskarżonego aktu zgodnie z przywołanymi regułami, należy stwierdzić, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. rozpatrując złożony w sprawie wniosek, a w szczególności jego uzupełnienie i sprecyzowanie, odniosło się do wskazanej jako podstawa przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania administracyjnego. Stosownie do treści tego przepisu organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Przepisy Kodeksu nie definiują pojęcia rażącego naruszenia prawa. Nie budzi jednak wątpliwości fakt, iż nie każde naruszenie prawa jest rażące. W przypadku rażącego naruszenia prawa chodzi o naruszenie oczywiste, bezsporne. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego "można zatem mówić o nim tylko wówczas, gdy proste zestawienie treści rozstrzygnięcia z treścią zastosowanego przepisu prawa wskazuje na ich oczywistą niezgodność"- (zob: wyrok z 17 kwietnia 1996 r., III SA 565/95). Oczywistość naruszenia prawa ma miejsce w szczególności wówczas, gdy decyzja została wydana wbrew zakazom lub nakazom ustanowionym w przepisie, a także wtedy, gdy wbrew przesłankom przepisu nadano prawa lub obowiązki lub też odmówiono ich (tak w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 maja 1989r., IV SA 339/89, ONSA 1989, nr 1, poz. 50)." W rozpatrywanej sprawie Sąd nie dopatrzył się naruszenia polegającego na wydaniu przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzji z dnia [...] r. utrzymującej w mocy własną decyzję z dnia [...] r. odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Urzędu Rejonowego w G. z dnia [...] r. zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości z rażącym naruszeniem przepisów prawa z uwagi na fakt pozbawienia skarżących L. i M. B. statusu strony w postępowaniu dotyczącym podziału nieruchomości. Tym samym Sąd nie znalazł podstaw do uznania zarzutów skargi za zasadne. Jak wskazano powyżej rażące naruszenie prawa ro naruszenie oczywiste, bezsporne, czyli oczywista niezgodność treści rozstrzygnięcia z określonym przepisem. W niniejszej sprawie należy podzielić twierdzenie orzekającego organu, iż brak jest konkretnego przepisu prawa, który wprost określałyby, kogo uznać za stronę postępowania podziałowego. Zatem już tylko z tego powodu nie sposób stwierdzić rażącego naruszenia prawa. O tym kto może być uznany za stronę postępowania administracyjnego rozstrzyga art. 28 Kodeku postępowania administracyjnego - stanowiąc, że stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny. W przypadku postępowania dotyczącego podziału nieruchomości, zgodnie z art. 97 § 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zasadą jest, iż dokonuje się go na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny. Zatem konsekwencją tego uregulowania jest to, że osoba nie będąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nie może być stroną postępowania, ani przeciwdziałać zatwierdzeniu przedłożonego projektu podziału, nie mając w tym interesu prawnego, a co najwyżej interes faktyczny. Taki kierunek wykładni powyższej regulacji dominuje także w orzecznictwie sądów administracyjnych. W wyroku z dnia z 26 października 2001 r. sygn. akt II SA/Ka 287/00 Naczelnego Sądu Administracyjnego stwierdził, iż "...zasadą jest, że właściciele działek sąsiednich nie są stronami postępowania podziałowego działki nie będącej ich własnością". Uwzględniając zatem powyższe zasadnie Kolegium uznało, że w przypadku skarżących ze względu na brak przymiotu strony w przedmiotowym postępowaniu, uzasadniona jest odmowa wszczęcia postępowania z ich wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości stanowiącej własność Gminy Miasta P. Nie można zatem uznać za zasadne twierdzeń skarżących, iż organ wydający przedmiotową decyzję rażąco naruszył przepisy postępowania. Nie zostały bowiem w żaden sposób naruszone przepisy prawa. Przywołany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 października 2009 r. sygn. akt I OSK 91/09, w uzasadnieniu którego stwierdzono, iż "w postępowaniu podziałowym właścicielom działek sąsiadujących z działką podlegającą podziałowi, przysługują prawa strony choć tylko w takim zakresie, w jakim organ dokonujący podziału ingeruje swoimi działaniami w wykonywanie przez nich prawa własności" jest tylko jedną z wielu interpretacji problemu. Naruszenie tej wykładni nie może stanowić o rażącym naruszeniu prawa. Nie stanowi bowiem rażącego naruszenia prawa wybranie jednej z rozbieżnych wykładni przepisu prawa, która później uznana została za nieprawidłową, a odwoływanie się przez skarżących do wskazywanego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego to przywoływanie tylko jednej z interpretacji przepisów prawa. Nie można także za zasadny uznać zarzutu skarżących rażącego naruszenia prawa poprzez złamanie przepisów art. 24 § 1 pkt 5 i art. 27 § 1a Kodeksu postępowania administracyjnego. W myśl tych przepisów, pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, w której brał udział w niższej instancji (pkt 5) oraz członek samorządowego kolegium odwoławczego podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, jeżeli brał udział w wydaniu decyzji objętej wnioskiem. Wprawdzie należy przyznać, że kwestionowane przez skarżących decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] r. i utrzymująca ją w mocy decyzja z dnia [...] r. wydane zostały w identycznym składzie orzekającym, to jednak nie oznacza to, iż złamane zostały powyższe zapisy, a tym samym rażąco naruszone prawo. Trzeba bowiem wyjaśnić, że w 2004 r. obowiązywało inne brzmienie art. 24 § 1 pkt 5, a art. 27 § 1a wprowadzony został do Kodeksu ustawą z 2009 r. Zmiana brzmienia tych przepisów nastąpiła w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 grudnia 2008 r. sygn. akt P 57/07, w którym uznano, że "art. 24 § 1 pkt 5 związku z art. 27 § 1 i art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego Dz.U. z 2000r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.) w zakresie, w jaki nie wyłącza członka samorządowego kolegium odwoławczego z postępowania o ponowne rozpatrzenie sprawy, gdy członek ten brał udział w wydaniu zaskarżonej decyzji , jest niezgodny z art. 2 w związku z art. 78 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej". I chociaż już wcześniej w uchwale 7 sędziów z dnia 22 lutego 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II GPS 2/06) stwierdził, że art. 24 §1 pkt 5 w związku z art. 27 §1 zdanie pierwsze Kodeksu postępowania administracyjnego ma zastosowanie do członka samorządowego kolegium odwoławczego w postępowaniu wszczętym na wniosek, o którym mowa w art. 127 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, to także w tym przypadku rozstrzygnięcie to przyjęto później niż wydane zostały decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K., których stwierdzenia nieważności domagali się skarżący. Nie może zatem w takim przypadku być mowy o rażącym naruszeniu prawa przy uch wydaniu. Trzeba nadto w tym miejscu dodać, iż decyzje podlegające kontroli w niniejszym postępowaniu wydane zostały w różnych składach osobowych. Ostatecznie Sąd działając również z urzędu nie stwierdził, podobnie jak orzekający w sprawie organ, innych przesłanek z art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego, które skutkowałyby stwierdzeniem nieważności wskazanych decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. W tym stanie rzeczy należało stwierdzić, iż Kolegium słusznie odmówiło stwierdzenia nieważności wymienionych powyżej decyzji. Wbrew zarzutom skargi zaskarżona decyzja została poprzedzona właściwymi ustaleniami, opierała się na właściwej podstawie prawnej, a jej uzasadnienie odpowiada treści art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, dlatego brak jest podstaw do jej uchylenia. Mając na względzie powyższe argumenty, nie stwierdzając naruszenia prawa skutkującego uznaniem skargi za zasadną Wojewódzki Sąd Administracyjny nie znalazł podstaw prawnych do uwzględnienia skargi i dlatego na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło