II SA/Ka 1003/02

WyrokWSA w Gliwicach2004-04-27

Skład orzekający: Sędzia NSA Tadeusz Michalik, Sędzia NSA Anna Apollo, Sędzia WSA Małgorzata Jużków

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niedosłuch mieszany ucha prawego oraz niedosłuch odbiorczy ucha lewego, stwierdzone u pracownika narażonego na ponadnormatywny hałas, mogą stanowić podstawę do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu, mimo że wielkość ubytku słuchu nie osiągnęła minimum ustalonego praktyką orzeczniczą?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że niedosłuch mieszany ucha prawego oraz niedosłuch odbiorczy ucha lewego, stwierdzone u pracownika narażonego na ponadnormatywny hałas, stanowią podstawę do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Kluczowe jest wykazanie związku przyczynowego między pracą w hałasie a ubytkiem słuchu, a nie tylko stopień tego ubytku. Każde odejście od normy fizjologicznej jest uszkodzeniem, a choroba zawodowa jest kwalifikacją prawną choroby biologicznej, jeśli ma przyczynę w warunkach pracy.
Stan faktyczny
R. P. wniósł skargę na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K., która utrzymała w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego w D. odmawiającą stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu. Skarżący pracował w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas, jednak badania lekarskie nie wykazały choroby zawodowej, wskazując na niedosłuch mieszany ucha prawego i niedosłuch odbiorczy ucha lewego, które nie powodowały upośledzenia funkcji narządu słuchu. Skarżący zarzucił, że przepracował 22 lata w hałasie i był zdrowy, przyjmując się do pracy.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Tadeusz Michalik (spr.), Sędziowie: NSA Anna Apollo, WSA Małgorzata Jużków, Protokolant: st. sekretarz Ewa Olender, po rozpoznaniu w dniu 27 kwietnia 2004 r. sprawy ze skargi R. P. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję Decyzją Powiatowego Inspektora Sanitarnego w D. z dnia [...] r. Nr [...] orzeczono o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu u R. P.. W uzasadnieniu wskazano, że wyniki badań przeprowadzonych przez dwie specjalistyczne placówki diagnostyczne - Poradnię Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w S. i Przychodnię Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S., pomimo stwierdzenia narażenia na ponadnormatywny hałas w miejscu pracy, nie pozwalają na rozpoznanie u R. P. choroby narządu słuchu wywołanego hałasem. W odwołaniu od tej decyzji R. P. podnosił, iż nie zgadza się z decyzją i wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zwrócił zwłaszcza uwagę na fakt, że w czasie pracy cały czas przebywał w hałasie i ta przesłanka jego zdaniem jest przyczyną występującego u niego niedosłuchu. Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt. 1 k.p.a. [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. orzekł utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję w całości. W uzasadnieniu wskazał, że dla stwierdzenia choroby zawodowej niezbędnym jest: -orzeczenie przez kompetentną placówkę diagnostyczną służby zdrowia istnienia występującego schorzenia jako choroby ujętej -zakwalifikowanej przez orzeczników do odpowiedniej pozycji wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r., -wykazanie związku przyczynowego między środowiskiem pracy a rozpoznaną chorobą tj. wykazanie, że narażenie na czynnik szkodliwy, który wywołał rozpoznane schorzenie miało miejsce w czasie i miejscu pracy w związku z wykonywanym zawodem. Podniesiono, że w sprawie R. P. dochodzenie epidemiologiczne wykazało, że: w/w pracował w latach 1969-1991 w "A" w D. jako ślusarz utrzymania ruchu, gdzie hałas w środowisku pracy był istotnym zagrożeniem dla narządu słuchu tzn. równoważny poziom dźwięku przekraczał 82 dB. Pracował więc w warunkach stwarzających ryzyko powstania przewlekłego urazu akustycznego. Wskazano, iż R. P. był badany w Poradni Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w S. (orzeczenie lekarskie z dnia [...] r.) i w Przychodni Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. (orzeczenie lekarskie z dnia [...] r.) Orzeczenia lekarskie obu kompetentnych placówek diagnostycznych (I i II szczebla) w swoich konkluzjach wykluczyły istnienie choroby zawodowej narządu słuchu u R. P.. Lekarze specjaliści rozpoznali u R. P. niedosłuch mieszany ( przewodzeniowo - odbiorczy ) ucha prawego oraz przesunięcie progu słuchu ucha lewego ( niedosłuch audiometryczny ) nie skutkujące upośledzeniem funkcji narządu słuchu. Wyjaśniono, iż kompetentne placówki diagnostyczne orzekając o istnieniu mieszanego niedosłuchu u R. P., tym samym były zobligowane do nie rozpoznawania choroby zawodowej, gdyż z lekarskiego punktu widzenia tylko stwierdzenie istnienia obustronnych symetrycznych ubytków słuchu typu odbiorczego umożliwia uznanie choroby zawodowej narządu słuchu, albowiem zespół objawów choroby zawodowej powinien bowiem odpowiadać skutkom biologicznym działania hałasu na narząd słuchu. Reasumując wskazano, że stwierdzony u R. P. niedosłuch mieszany ( przewodzeniowo -odbiorczy) ucha prawego, znaczna asymetria niedosłuchu (niecharakterystyczna dla przewlekłego urazu akustycznego) oraz przesunięcie progu słuchu w uchu lewym -nie skutkujące upośledzeniem funkcji narządu słuchu nie daje podstawy do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu i zakwalifikowanie do poz. 15 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18.11.1983r. w sprawie chorób zawodowych ( Dz. U. Nr 65 poz. 294 z późniejszymi zmianami) W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego R. P. nie sprecyzował swojego żądania. Podkreślił, iż przepracował w hałasie 22 lata, a przyjmując się do pracy był zupełnie zdrowy. Wskazał także, iż lekarz zakładowy wprowadził go w błąd, podając mu informację, iż starania o stwierdzenie choroby zawodowej może podjąć dopiero po ukończeniu 50 roku życia. W odpowiedzi na skargę [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumenty i wywody zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje. Skarga jest zasadna. Niniejsza skarga została wniesiona do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Katowicach przed dniem 01 stycznia 2004 r.. Z tą datą uległ zmianie stan prawy i w myśl postanowień art. 97 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę -Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.) sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 01 stycznia 2004 r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W tej sytuacji właściwym sądem administracyjnym do rozpatrzenia przedmiotowej skargi jest Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. W punkcie wyjścia należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153 poz.1269) Sąd ten sprawuje w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym § 2 wspomnianego przepisu stanowi, iż kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) wynika natomiast, że w przypadku, gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia - uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Cytowana regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Prawidłowo przyjął organ Inspekcji Sanitarnej, że podstawę wydania decyzji o stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej stanowią wyniki dochodzenia epidemiologicznego w środowisku pracy, obrazujące rodzaj, stopień i czas narażenia zawodowego, sposób wykonywania pracy oraz orzeczenia lekarskie właściwych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznania chorób zawodowych. Wynika to z treści § 10 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych /Dz.U. Nr 65, poz. 294 ze zm./, wydanego na podstawie delegacji zawartej w art. 231 pkt 2 i 3 Kodeksu pracy. W rozpoznawanej sprawie organ Inspekcji Sanitarnej oceniając wyniki przeprowadzenia dochodzenia epidemiologicznego słusznie przyjął, że skarżący w trakcie zatrudnienia świadczył pracę w warunkach narażających na utratę słuchu. Wykazane bowiem zostało, że pracował w warunkach narażających na ponadnormatywny hałas przekraczający 82 dB. Praca w takich warunkach stwarza ryzyko powstania uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu, a stworzenie to uznane jest za chorobę zawodową /pozycja 15 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do powołanego rozporządzenia Rady Ministrów/. Zgodnie z tym co już wyżej nadmieniono, dodatkowym warunkiem do wydania decyzji w przedmiocie choroby zawodowej jest przeprowadzenie badań i wydanie orzeczeń lekarskich przez właściwe jednostki diagnostyczne. Orzeczenia lekarskie placówek medycznych wydane w ramach postępowania zmierzającego do wydania decyzji o stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej, mają charakter opinii biegłego, nie wiążą zatem bezwzględnie organu decyzyjnego, a podlegają jego ocenie, jak każdy inny zgromadzony w sprawie dowód. Z orzeczeń lekarskich dwóch jednostek diagnostycznych wynika, że u skarżącego nie rozpoznano uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. Poradnia Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w S. w orzeczeniu z dnia [...] r. rozpoznała uszkodzenie słuchu typu mieszanego (z przewagą komponentu odbiorczego) w uchu prawym (31 dB) i typu odbiorczego w uchu lewym (9 dB), a wniosek o nierozpoznaniu choroby zawodowej umotywowany został tym, iż stopień ubytku słuchu ucha lewego i charakter ubytku słuchu ucha prawego nie upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. Z kolei Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. w orzeczeniu z dnia [...] r. stwierdził że u skarżącego niedosłuch mieszany ucha prawego oraz niedosłuch odbiorczy ucha lewego /8 dB/, a przyczyną nierozpoznania choroby zawodowej był rodzaj niedosłuchu w uchu prawym oraz zbyt niski ubytek słuchu w uchu lewym (nie powodujący upośledzenia narządu słuchu). Dokonując oceny tych orzeczeń lekarskich umknęło organowi Inspekcji Sanitarnej, że uszkodzenie słuchu wywołane działaniem hałasu, jeżeli spowodowane zostało czynnikiem szkodliwym dla zdrowia występującym w środowisku pracy, stanowi chorobę zawodową niezależnie od stopnia uszkodzenia. O zawodowym uszkodzeniu słuchu decyduje bowiem wyłącznie związek z pracą, nie zaś wielkość i rozmiar stwierdzonego ubytku słuchu. W przekonaniu Sądu każde odejście od normy prawidłowości fizjologicznej danego narządu jest jego uszkodzeniem, stąd każdy przypadek odchylenia od wzorca jest cechą patologiczną. Norma zdrowotna jest bowiem oznaką sprawności danego narządu, zaś stan odmienny jest jego obniżeniem. Błędne jest więc twierdzenie, że ubytki słuchu poniżej określonej wielkości nie powodują skutków zdrowotnych, bo są one w istocie oznaką obniżenia sprawności narządu słuchu. O chorobie zawodowej nie decydują względy medyczne, a tylko prawne. Przeto stwierdzenie niedosłuchu odbiorczego, który zawsze jest wywołany czynnikiem zewnętrznym, i zatrudnienie w hałasie, przy braku innych okoliczności i domniemaniu związku przyczynowego, uzasadnia uznanie schorzenia za chorobę zawodową. Żadne inne reguły w tej materii nie obwiązują. Przede wszystkim należy jednak podkreślić, że z prawnego punktu widzenia pojęcie "choroby zawodowej" nie jest związane z rozmiarem doznanego uszczerbku na zdrowiu, oznacza natomiast kwalifikację prawną choroby biologicznej i można o niej mówić w odniesieniu do chorób wymienionych w Wykazie chorób zawodowych, w wypadku stwierdzenia, że zachorowanie ma swą przyczynę w warunkach wykonywania pracy. W postępowaniu ustalono bezspornie, że skarżący pracował w warunkach narażających na utratę słuchu, zaś z treści orzeczeń lekarskich placówek diagnostycznych I i II stopnia wynika jednoznacznie, że u skarżącego rozpoznano w uchu lewym niedosłuch typu odbiorczego. Okoliczność , że wielkość tego niedosłuchu nie osiągnęła wymaganego minimum ustalonego praktyką orzeczniczą i wytycznymi metodologicznymi, nie upoważnia do nierozpoznania uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. Należy zaznaczyć, że w postępowaniu przed organem Inspekcji Sanitarnej przedmiotem oceny jest to, czy pracownik zachorował na chorobę zawodową, a poza zakresem tej oceny muszą pozostać wynikające z innych regulacji prawnych wymagania które powinny zachodzić, ażeby osoba ta uzyskała określone świadczenia. Przeszkody do decyzyjnego orzeczenia o stwierdzeniu choroby zawodowej nie mogło zatem stanowić rozpoznanie odbiorczego ubytku słuchu wyłącznie w uchu lewym, podobnie jak rozpoznanie u skarżącego w uchu prawym przewodzeniowo-odbiorczego /mieszanego/ ubytku słuchu. W orzecznictwie sądowym utrwalony jest pogląd, że rozpoznanie zawodowego uszkodzenia słuchu tylko w jednym uchu stwarza podstawę do stwierdzenia choroby zawodowej, o której mowa pod pozycją 15 wykazu chorób zawodowych /por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 r. sygn. III RN 78/01/. W tej sytuacji skoro u skarżącego stwierdzono ubytek słuchu (uszczerbek na zdrowiu) i stwierdzono ponadnormatywne natężenie hałasu na stanowiskach pracy, którą wykonywał, to ten ubytek słuchu, zgodnie z wolą ustawodawcy wyrażoną w pkt 15 Wykazu chorób zawodowych, należy zakwalifikować jako chorobę zawodową. Skarżący wykonywał bowiem pracę w warunkach ponadnormatywnego hałasu, co stanowi dostateczną podstawę do uznania związku przyczynowego między utratą przez nią słuchu, a tymi warunkami (pracą). Odmienne rozstrzygniecie - w ocenie Sądu - mogłoby zapaść tylko wówczas, gdyby wykazano inną przyczynę niedosłuchu. Takiej innej przyczyny niedosłuchu - w toku niniejszego postępowania - zaś nie wykazano. Z przytoczonych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) , jako wydaną z naruszeniem prawa materialnego przez błędną wykładnię prawnego pojęcia choroby zawodowej - uszkodzenie słuchu wywołanego działaniem hałasu i w konsekwencji przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych. O kosztach orzeczono po myśli art. 200 cyt. ustawy. Na zakończenie godzi się podkreślić, że w dniu orzekania przez Sąd w niniejszej sprawie obowiązywało już nowe rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz.U. Nr 132 , poz. 1115). W tej mierze wskazać trzeba, że w dalszym ciągu w sprawie będą miały zastosowanie dotychczasowe przepisy. Z brzmienia § 10 tegoż rozporządzenia wynika, iż postępowanie rozpoczęte przed dniem wejścia w życie rozporządzenia (03 września 2002 r.), czyli postępowanie będące w toku, jest prowadzone na podstawie dotychczasowych przepisów. Skoro więc nie zawężono granic owego postępowania, zwłaszcza do granic ostatecznie zakończonego postępowania administracyjnego, kiedy to po uchyleniu decyzji przez Sąd należałoby stosować nowe przepisy, przyjąć wypadnie, iż chodzi o postępowanie w jego całokształcie, a zatem obejmujące również postępowanie w zakresie kontroli legalności decyzji administracyjnych, czyli postępowanie przed sądem administracyjnym. Sformułowanie cytowanego przepisu prowadzi do konkluzji, iż postępowanie jest rozpoczęte (w domyśle niezakończone) wówczas, gdy sprawa nie została o ogóle rozstrzygnięta, bądź gdy decyzja wydana w sprawie nie nosi znamion ostateczności i prawomocności. Toteż nowe przepisy należy stosować wyłącznie do spraw wszczętych po wskazanej powyżej dacie wejścia w życie przywołanego rozporządzenia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło