II SA/Ka 3266/01
WyrokWSA w Gliwicach2004-01-28
Skład orzekający: Krzysztof Wujek, Tadeusz Michalik, Małgorzata Walentek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy niedosłuch mieszany (przewodzeniowo-odbiorczy) w jednym uchu, przy braku innych przyczyn, może zostać uznany za chorobę zawodową narządu słuchu, mimo że jego stopień nie osiągnął minimalnego progu ustalonego w praktyce orzeczniczej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że niedosłuch odbiorczy w jednym uchu, stwierdzony u pracownika narażonego na ponadnormatywny hałas, powinien zostać zakwalifikowany jako choroba zawodowa, nawet jeśli jego stopień nie osiągnął minimalnego progu ustalonego w praktyce orzeczniczej. Kluczowe jest wykazanie związku przyczynowego między pracą w warunkach hałasu a ubytkiem słuchu, a nie wielkość tego ubytku. Brak wykazania innej przyczyny niedosłuchu dodatkowo przemawia za uznaniem schorzenia za chorobę zawodową.Stan faktyczny
Skarżący M. J. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu, twierdząc, że 25 lat pracy w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas spowodowało u niego uszkodzenie słuchu. Organy administracji odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, powołując się na orzeczenia lekarskie, które nie rozpoznały choroby zawodowej narządu słuchu, wskazując na niedosłuch mieszany w uchu prawym i niedosłuch audiometryczny w uchu lewym, nieupośledzający funkcji słuchu, oraz na asymetrię niedosłuchu. Skarżący wniósł skargę do sądu administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. jako wydaną z naruszeniem prawa materialnego przez błędną wykładnię prawnego pojęcia choroby zawodowej – uszkodzenie słuchu wywołanego działaniem hałasu i w konsekwencji przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Krzysztof Wujek, Sędziowie Sędzia NSA Tadeusz Michalik (spr.), Sędzia WSA Małgorzata Walentek, Protokolant Ewa Olender, po rozpoznaniu w dniu 28 stycznia 2004 r. sprawy ze skargi M. J. na decyzję [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej. uchyla zaskarżoną decyzję
Decyzją Powiatowego Inspektora Sanitarnego w W. z dnia [...] r. Nr [...] orzeczono o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej narządu słuchu u M. J.. W uzasadnieniu wskazano, że wyniki badań przeprowadzonych przez dwie specjalistyczne placówki diagnostyczne – Przychodnię Chorób Zawodowych [...] Centrum Medycznego w K. i Przychodnię Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego W S., nie pozwalają na rozpoznanie u M. J. choroby narządu słuchu wywołanej hałasem.
W odwołaniu od tej decyzji M. J. podniósł, iż nie zgadza się z decyzją szerzej nie uzasadniając swojego stanowiska.
Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. orzekł utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję w całości.
W uzasadnieniu wskazał, że do stwierdzenia choroby zawodowej niezbędnym jest:
-orzeczenie przez kompetentną placówkę diagnostyczną służby zdrowia istnienia występującego schorzenia jako choroby ujętej – zakwalifikowanej przez orzeczników do odpowiedniej pozycji wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r.
-wykazanie związku przyczynowego między środowiskiem pracy, a rozpoznaną chorobą tj. wykazanie, że narażenie na czynnik szkodliwy, który wywołał rozpoznane
schorzenia miało miejsce w czasie i miejscu pracy w związku z wykonywanym zawodem.
Podniesiono, że w M. J. dochodzenie epidemiologiczne wykazało, że:
w/w pracował w latach 1978 – 1991 w "A" "B" jako ślusarz i ślusarz-spawacz pod ziemią gdzie hałas w środowisku pracy był istotnym zagrożeniem dla narządu słuchu (równoważny poziom dźwięku przekraczał 82 dB) Pracował więc w warunkach stwarzających ryzyko powstania przewlekłego urazu akustycznego.
M. J. był badany w Przychodni Chorób Zawodowych [...] Centrum Medycznego w K. (orzeczenie lekarskie z dnia [...] r.)
i w Przychodni Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S.. (orzeczenie lekarskie z dnia [...] r.) Wskazano, że orzeczenia lekarskie obu kompetentnych placówek diagnostycznych ( I i II szczebla) w swoich konkluzjach wykluczają istnienie choroby zawodowej narządu słuchu u M. J.. Lekarze specjaliści rozpoznali u M. J. niedosłuch mieszany (przewodzeniowo – odbiorczy) ucha prawego oraz obniżenie czułości słuchu po stronie lewej (niedosłuch audiometryczny) nie upośledzające funkcji słuchu.
Wyjaśniono, iż kompetentne placówki diagnostyczne orzekające o istnieniu mieszanego niedosłuchu u M. J., tym samym były zobligowane do nie rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, gdyż z lekarskiego punktu widzenia tylko stwierdzenie istnienia obustronnych symetrycznych ubytków słuchu typu odbiorczego umożliwia uznanie choroby zawodowej słuchu.
Podniesiono, iż zespół objawów choroby zawodowej słuchu powinien bowiem odpowiadać skutkom biologicznym działania hałasu na narząd słuchu, a w przypadku M. J. uszkodzenie słuchu nastąpiło z udziałem czynników pozazawodowych (zapalnych)
Reasumując zaakcentowano, że stwierdzony u M. J. niedosłuch mieszany (przewodniczo – odbiorczy) w uchu prawym, znaczna asymetria niedosłuchu (niecharakterystyczna dla przewlekłego urazu akustycznego) oraz stopień obniżenia czułości słuchu nie powodujący upośledzenia funkcji narządu słuchu nie daje podstaw do rozpozna choroby zawodowej i zakwalifikowania do
poz. 15 wykazu chorób zawodowych będącego załącznikiem do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65 poz. 294 z późniejszymi zmianami), a co za tym idzie wobec braku rozpoznania choroby zawodowej – w rozumieniu § 1 pkt 1 przywołanego wyżej rozporządzenia - przez orzeczników kompetentnych placówek diagnostycznych [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K. nie miał podstaw by uwzględnić odwołanie M. J..
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego M. J. domagał się uchylenia zaskarżonej decyzji i stwierdzenia występowania u niego choroby zawodowej narządu słuchu. W uzasadnieniu wskazał, że przez okres 25 lat pracował w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas, co spowodowało u niego uszkodzenie słuchu. Podnosił, że rozpoznany u niego niedosłuch pozostaje w związku przyczynowym z wykonywanym przez niego zatrudnieniem, a nadto że organ nie wykazał innej przyczyny zaistnienia niedosłuchu.
W odpowiedzi na skargę [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny w K.
wniósł o jej oddalenie podtrzymując w całości argumenty i wywody zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Skarga jest zasadna.
Niniejsza skarga została wniesiona do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Katowicach przed dniem 01 stycznia 2004 r. Z tą data uległ zmianie stan prawny i w myśl postanowień art. 97 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Przepisy wprowadzające ustawę –Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.) sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 01 stycznia 2004 r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. W te sytuacji właściwym sądem administracyjnym do rozparzenia przedmiotowej skargi jest Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.
W punkcie wyjścia należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) Sąd ten sprawuje w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym § 2 wspomnianego przepisu stanowi, iż kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) wynika natomiast, że w przypadku, gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność lub niezgodność z prawem. Cytowana regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Prawidłowo przyjął organ Inspekcji Sanitarnej, że podstawę wydania decyzji o stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej stanowią wyniki dochodzenia epidemiologicznego w środowisku pracy, obrazujące rodzaj stopień i czas narażenia zawodowego, sposób wykonania pracy oraz orzeczenia lekarskie właściwych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznania chorób zawodowych. Wynika to z treści § 10 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 18 listopada 1983 r. w spawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 65, poz. 294 ze zm.), wydanego na podstawie delegacji zawartej wart. 231 pkt 2 i 3 Kodeksu pracy.
W rozpoznawanej sprawie organ Inspekcji Sanitarnej oceniając wyniki przeprowadzonego dochodzenia epidemiologicznego słusznie przyjął, że skarżący w trakcie zatrudnienia świadczył pracę w warunkach narażających na utratę słuchu.
Wykazane bowiem zostało, że pracował w warunkach narażenia na ponadnormatywny hałas o poziomie 84 – 88 dB. Praca w takich warunkach stwarza ryzyko powstania uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu, a schorzenie to uznane jest za chorobę zawodową /pozycje 15 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do powołanego rozporządzenia Rady Ministrów/.
Zgodnie z tym co już wyżej nadmieniono, dodatkowym warunkiem do wydania decyzji w przedmiocie choroby zawodowej jest przeprowadzenie badań i wydanie orzeczeń lekarskich przez właściwe jednostki diagnostyczne.
Orzeczenia lekarskie placówek medycznych wydane w ramach postępowania zmierzającego do wydania decyzji o stwierdzeniu lub odmownej stwierdzenia choroby zawodowej, mają charakter opinii biegłego, nie wiążą zatem bezwzględnie organu decyzyjnego. A podlegają jego ocenie, jak każdy inny zgromadzony w sprawie dowód.
Z orzeczeń lekarskich dwóch jednostek diagnostycznych wynika, że u skarżącego nie rozpoznano uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. Przychodnia Chorób Zawodowych [...] Centrum Medycznego w K. w orzeczeniu z dnia [...] r. rozpoznała uszkodzenie słuchu w uchu prawym ([...]dB) i uchu lewym ([...] dB) – nie precyzuje dokładnie charakteru tego uszkodzenia, a wniosek o nie rozpoznaniu choroby zawodowej umotywowany został tym, iż stopień ubytku słuchu nie upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu.
Z kolei Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w S. w orzeczeniu z dnia [...] r. stwierdził u skarżącego niedosłuchu mieszany ucha prawego /[...] dB/ oraz niedosłuch odbiorczy ucha lewego /[...] dB/, a przyczyną nierozpoznania choroby zawodowej był rodzaj niedosłuchu w uchu prawym oraz zbyt niski ubytek słuchu w uchu lewym.
Dokonując oceny tych orzeczeń lekarskich umknęło organowi Inspekcji Sanitarnej, że uszkodzenie słuchu wywołane działam hałasu, jeżeli spowodowane zostało czynnikiem szkodliwym dla zdrowia występującym środowisku pracy, stanowi chorobę zawodową niezależnie od stopnia uszkodzenia. O zawodowym uszkodzeniu słuchu decyduje bowiem wyłącznie związek z pracą, nie zaś wielkość i rozmiar stwierdzonego ubytku słuchu. W przekonaniu Sądu każde odejście od normy prawidłowości fizjologicznej danego narządu jest jego uszkodzeniem, stąd każdy przypadek odchylenia od wzorca jest cecha patologiczną. Norma zdrowotna jest bowiem oznaką sprawności danego narządu, zaś stan odmienny jest jej obniżeniem.
Błędne jest więc twierdzenie, że ubytki słuchu poniżej określonej wielkości nie powodują skutków zdrowotnych, bo są one w istocie odznaką obniżenia sprawności narządu słuchu.
O chorobie zawodowej nie decydują względy medyczne, a tylko prawne. Przeto stwierdzenie niedosłuchu odbiorczego, który zawsze jest wywołany czynnikiem zewnętrznym i zatrudnienie w hałasie, przy braku innych okoliczności i domniemaniu związku przyczynowego, uzasadnia uznane schorzenia za chorobę zawodową. Żadne inne reguły w tej materii nie obowiązują
Przede wszystkim należy jednak podkreślić, że z prawnego punktu widzenia pojęcie "choroby zawodowej" nie jest związane z rozmiarem doznanego uszczerbku na zdrowiu, oznacza natomiast kwalifikację prawną choroby biologicznej i można o niej mówić w odniesieniu do chorób wymienionych w Wykazie chorób zawodowych, w wypadku stwierdzenia, że zachorowanie ma swą przyczynę w warunkach wykowania pracy.
W postępowaniu ustalono zaś bezspornie, że skarżący pracował w warunkach narażających na utratę słuchu, zaś z treści orzeczenia lekarskiego placówki diagnostycznej II stopnia wynika jednoznacznie, że u skarżącego rozpoznano w uchu lewym niedosłuch typu odbiorczego. Okoliczność, że wielkość tego niedosłuchu nie osiągnęła wymaganego minimum ustalonego praktyka orzeczniczą i wytycznymi metodologicznymi, nie upoważniała do nie rozpoznania uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu.
Należy zaznaczyć, że w postępowaniu przed organem Inspekcji Sanitarnej przedmiotem oceny jest to, czy pracownik zachorował na chorobę zawodową, a poza zakresem tej oceny muszą pozostać wynikające z innych regulacji prawnych wymagania które powinny zachodzić, ażeby osoba ta uzyskała określone świadczenia. Przeszkody do decyzyjnego orzeczenia o stwierdzeniu choroby zawodowej nie mogło zatem stanowić rozpoznanie odbiorczego ubytku słuchu wyłącznie w uchu lewym, podobnie jak rozpoznanie u skarżącego w uchu prawym przewodzeniowo – odbiorczego /mieszanego/ ubytku słuchu.
W orzecznictwie sądowym utrwalony jest pogląd, że rozpoznanie zawodowego uszkodzenia słuchu tylko w jednym uchu stwarza podstawę do stwierdzenia choroby zawodowej, o której mowa pod pozycją 15 wykazu chorób zawodowych /por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 r. sygn. III RN 78/01/.
W tej sytuacji, skoro u skarżącego stwierdzono ubytek słuchu (uszczerbek na zdrowiu) i stwierdzono ponadnormatywne natężenie hałasu na stanowiskach pracy, która wykonywał, to ten ubytek słuchu, zgodnie z wolą ustawodawcy wyrażoną w pkt 15 Wykazu chorób zawodowych, należy zakwalifikować jako chorobę zawodową. Skarżący wykonywał bowiem pracę w warunkach ponadnormatywnego hałasu, co stanowi dostateczną podstawę do uznania związku przyczynowego między utratą przez niego słuchu, a tymi warunkami (praca).
Odmienne rozstrzygniecie – ocenie Sądu - mogłoby zapaść tylko wówczas, gdyby wykazano inną przyczynę niedosłuchu w uchu lewym. Takiej innej przyczyny niedosłuchu – w toku niniejszego postępowania - zaś nie wykazano.
Z przytoczonych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt. 1 a ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz. U. NR74, poz. 368 ze zm./ jako wydaną z naruszeniem prawa materialnego przez błędną wykładnię prawnego pojęcia choroby zawodowej - uszkodzenie słuchu wywołanego działaniem hałasu i w konsekwencji przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych. Na zakończenie godzi się podkreślić, że w dniu orzekania przez Sąd w niniejszej spawie obowiązywało już nowe rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia i stwierdzenia chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 115)
W tej mierze skazać trzeba, że w dalszym ciągu w sprawie będą miały zastosowanie dotychczasowe przepisy. Z brzmienia § 10 tegoż rozporządzenia wynika, iż postępowanie rozpoczęte przed dniem wejścia w Zycie rozporządzenia (03 września 2002 r.) czyli postępowanie będące w toku, jest prowadzone na podstawie dotychczasowych przepisów. Skoro więc nie zawężono granic owego postępowania, zwłaszcza do granic ostatecznie zakończonego postępowania administracyjnego, kiedy to po uchyleniu decyzji przed Sąd należałoby stosować nowe przepisy, przyjąć wypadnie, iż chodzi o postępowanie w jego całokształcie, a zatem obejmujące również postępowanie w zakresie kontroli legalności decyzji administracyjnych, czyli postępowanie przed sądem administracyjnym, Sformułowanie cytowanego przepisu prowadzi do konkluzji, iż postępowanie jest rozpoczęte (w domyśle nie zakończone)
Wówczas, gdy sprawa nie została o ogóle rozstrzygnięta, bądź gdy decyzja wydana w sprawie nie nosi znamion ostateczności i prawomocności. Toteż nowe przepisy należy stosować wyłącznie do spraw wszczętych po wskazanej powyżej dacie wejścia w życie przywołanego rozporządzenia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło