IV SA/Gl 542/07

WyrokWSA w Gliwicach2008-01-10

Skład orzekający: Wiesław Morys, Małgorzata Walentek, Edyta Żarkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kontakt ojca z dzieckiem, polegający na odwiedzinach, zainteresowaniu jego losem i dawaniu drobnych upominków, jest wystarczający do uznania, że dziecko jest wychowywane wspólnie przez oboje rodziców, co wyklucza przyznanie zaliczki alimentacyjnej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji błędnie zinterpretowały pojęcie "wspólnego wychowywania dziecka". Powierzchowne kontakty ojca z dzieckiem, takie jak odwiedziny i drobne upominki, nie są wystarczające do stwierdzenia wspólnego wychowywania w rozumieniu przepisów prawa. Brak przeprowadzenia wyczerpującego postępowania dowodowego i oceny dowodów przez organy obu instancji stanowi naruszenie przepisów prawa procesowego, co uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania prawa do zaliczki alimentacyjnej na rzecz dziecka. Organy administracji uznały, że matka nie wychowuje dziecka samotnie, ponieważ ojciec dziecka interesuje się nim, odwiedza je i daje mu drobne upominki. Strona skarżąca kwestionowała to stanowisko, twierdząc, że takie kontakty nie stanowią wychowywania dziecka. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał skargę za zasadną.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta B.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Wiesław Morys (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Walentek Asesor WSA Edyta Żarkiewicz Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Wita-Łyskawa po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 stycznia 2008r. sprawy ze skargi G. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie zaliczki alimentacyjnej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta B. z dnia [...] nr [...] Decyzją z dnia [...] r. Prezydent Miasta B., na mocy m.in. art.7, art.8 ust.2 pkt 1, art.8, art.10 ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej (Dz. U. Nr 86, poz.732 ze zm.), odmówił przyznania prawa do zaliczki alimentacyjnej na [...] dziecko G. B.– R. S. W jego ocenie matka nie wychowuje syna samotnie, a wspólnie z jego ojcem. Mimo bowiem, że nie prowadzą oni wspólnego gospodarstwa domowego, nie mieszkają razem, ojciec [...] na utrzymanie dziecka, to jednak jak wynika z oświadczenia G. B. ojciec interesuje się nim, pyta o jego zdrowie, często się spotykają, czasem daje mu na lody, baton, chrupki. Nadto organ ważąc, iż skoro władza rodzicielska nad R. S. przysługuje obojgu rodzicom, to – posiłkując się zacytowanymi w motywach decyzji przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – za uprawnioną uznał konkluzję, że również ojciec go wychowuje, co wyklucza przyznanie zaliczki alimentacyjnej. W odwołaniu strona wniosła o uchylenie tej decyzji. Wywiodła, iż stanowisko, jakoby ojciec dziecka je wychowywał jest błędne, twierdząc, że niepodobna tak nazwać ich wzajemnych kontaktów. Przeto podniosła, że jest matką samotnie wychowującą syna, na którego nie otrzymuje należnych świadczeń alimentacyjnych, w konsekwencji czego odmowę przyznania prawa do przedmiotowej zaliczki uznała za wadliwą i krzywdzącą. Argumentów tych nie podzieliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze i zaskarżoną decyzją, na podstawie m.in. art.138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymało powyższe rozstrzygnięcie w mocy. Organ ten uznał je bowiem za prawidłowe. Ustalił i zważył, że skoro ojciec dziecka wychowuje go wspólnie z matką, to ta nie może być traktowana jako samotnie wychowująca dziecko. Tymczasem tyko wówczas istnieje uprawnienie do zaliczki alimentacyjnej. Powyższe ustalenie w przedmiocie wychowywania dziecka oparł organ na oświadczeniach odwołującej się, bez bliższej ich analizy. Dlatego odwołania nie uwzględnił. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarżąca domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji, eksponując okoliczności faktyczne zaprezentowane w odwołaniu. W szczególności, podważyła ustalenie co do wychowywania syna również przez jego ojca, poddając w wątpliwość, aby taki wniosek można było wyprowadzić z istniejących między nimi kontaktów wynikających głównie z zamieszkiwania w jednym budynku. Podała nadto, że pozbawienie jej uprawnień do spornego świadczenia stanowi duże utrudnienie w zaspokojeniu bieżących potrzeb rodziny. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zawartą w motywach zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga musiała odnieść skutek, gdyż zarówno przedstawione w niej zarzuty, jak też zarzuty brane pod rozwagę z urzędu, okazały się trafne. Na wstępie godzi się wszak wyjaśnić, że - jak stanowi przepis art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) - sądy administracyjne powołane są do badania zgodności z prawem decyzji, postanowień, czynności i innych aktów administracyjnych. Zatem kontrolują czy organy administracyjne wydające je nie dopuściły się naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego, i to naruszenia mającego bądź mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy czy stanowiącego podstawę wznowienia postępowania, albo wreszcie naruszenia prawa uzasadniającego ich nieważność, albowiem jedynie wówczas jest możliwe uchylenie kwestionowanej decyzji bądź stwierdzenie jej nieważności (p. art.145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1271 ze zm.). Z mocy art.135 tej ustawy dotyczyć to może również decyzji organu pierwszej instancji. Jak głosi jej art.134 § 1 kontrola legalności obejmuje nie tylko zarzuty skargi, ale też podstawy brane pod rozwagę z urzędu. Przeprowadzone w tych ramach badanie zgodności z prawem obu zapadłych w sprawie decyzji wykazało, iż uchybiają one przepisom prawa procesowego w stopniu uzasadniającym ich wzruszenie. Sprawa w zakresie istotnym dla jej wyniku nie została wyjaśniona w sposób pozwalający na jej definitywne zakończenie, zebrany szczupły materiał dowodowy nie został poddany właściwej ocenie, stąd końcowa konkluzja jawi się jako przedwczesna i gołosłowna. Kluczowym zagadnieniem w sprawie jest kwestia czy R. S. jest wychowywany przez matkę samotnie. Przepis art.2 pkt 5 ustawy o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych... odwołuje się w tej mierze do regulacji zawartej w art.3 pkt 17a ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. Nr 228, poz.2255 ze zm.) zawierającego definicję osoby samotnie wychowującej dziecko. Stanowi on m.in., że nie jest taką osobą ta, która wychowuje co najmniej jedno dziecko z jego rodzicem. Jednakowoż w sprawie niniejszej na tę istotną okoliczność nie przeprowadzono potrzebnych dla jej wyjaśnienia dowodów. Wypowiedzi skarżącej z [...] r. i [...] r. nie mają waloru dowodu z przesłuchania strony, gdyż nie złożono ich w trybie art.86 k.p.a., ani zresztą nie stanowią innego środka dowodowego, zwłaszcza w kwestii spornej. Stąd ich znaczenie dowodowe jest znikome. Nie wiadomo zresztą, w jakim trybie oświadczenia te odebrano. Samo pouczenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań jest w tym kontekście bez znaczenia. Z powodu braku spełnienia ustawowych wymogów nie mogły one zostać potraktowane jako oświadczenia złożone w trybie art.75 § 2 k.p.a., toteż nie odnoszą żadnego skutku, niezależnie od tego, że nawet w takim wypadku miałyby zbyt małą moc dowodową dla wyniku sprawy. Charakter oświadczenia składanego na tej podstawie budzi szereg zastrzeżeń zarówno co do jego mocy, jak i usytuowania wśród środków dowodowych. Powiązanie z zaświadczeniem, a raczej brakiem wymogu dowodzenia faktu tym środkiem, prowadzi do wniosku, że oświadczenie jest dopuszczalne w razie potrzeby wykazania faktów mniej spornych albo mniej istotnych. Moc dowodowa oświadczenia nie może być zresztą większa niż moc dowodu z przesłuchania strony. Oświadczenie nie zastępuje dowodu w kwestii spornej, szczególnie dowodu z przesłuchania strony (szerzej na ten temat Barbara Adamiak w: Kodeks postępowania administracyjnego z komentarzem, Warszawa 1998 r., str.411). Poza tym oświadczenie może organ odebrać wyłącznie na wniosek strony. Tymczasem w sprawie brak jest powodów do uznania zagadnienia wychowywania R. S. jako mniej spornego i mniej istotnego, nadto brak jest wniosku skarżącej o przyjęcie oświadczenia. Niezależnie od tego treść przywołanych oświadczeń nie skłania do konkluzji wyprowadzonych przez organy. Oto bowiem skarżąca podała, że ojciec odwiedza syna regularnie, interesuje się nim, często się spotykają na podwórku – mieszkają naprzeciw, ojciec pyta o jego zdrowie, czasem daje mu na lody, baton, chrupki. W ocenie Sądu jest to zbyt szczupły materiał, aby mógł przekonywująco potwierdzić ustalenie wspólnego wychowywania dziecka. Nawet gdy przyjąć, że ojciec ma pozytywny do niego stosunek, kontaktuje się z nim i interesuje się jego losem, przekazuje pieniądze na drobne zakupy, to w przekonaniu Sądu nie jest to wystarczające dla uznania wykazania przesłanki wspólnego wychowywania go przez oboje rodziców. To bowiem pojęcie jest o wiele szersze i głębsze niż chcą tego organy orzekające w sprawie. Niesłusznie zawęziły one jego rozumienie do osobistych kontaktów, zainteresowania dzieckiem i kupowania drobiazgów. Nie wdając się w szersze rozważania na bazie obszernej literatury przedmiotu, w tym miejscu odwołać się wystarczy do definicji słownikowej, która pod pojęciem wychowania rozumie kształtowanie człowieka według określonych zasad; wykształcenie w określonym kierunku (Nowy słownik poprawnej polszczyzny pod red. Andrzeja Markowskiego, Warszawa 1999, str.1192). Wychowywanie dzieci przez obojga rodziców jest co prawda zasadą w prawidłowo funkcjonujących "pełnych" rodzinach, w których rodzice prawidłowo realizują swoje obowiązki względem dzieci, wszak skarżąca zdaje się dowodziła istnienia odmiennych faktów. Poza tym osoby te nie mieszkają razem, nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego, przeto nie stanowią "modelowej" rodziny. Stąd odwołanie się przez organy do reguł wynikających z brzmienia przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w okolicznościach sprawy musi zostać uznane za chybione. W konsekwencji czego zarówno zebrany materiał dowodowy, jak też jego ocena, nie pozwalały na definitywne wnioski i zakończenie sprawy. Rzeczą organu pierwszej instancji było po pierwsze pouczenie skarżącej o konieczności czy możliwości wskazania dowodów na podniesioną istotną kwestię, po wtóre przeprowadzenie takich dowodów, które organ uznał za potrzebne, w tym przykładowo z zeznań ojca dziecka, po trzecie zgromadzone dowody należało wszechstronnie ocenić. Ocena dowodów powinna uwzględniać zasady zawarte w art.80 k.p.a., przy czym należy dążyć do ustalenia rzeczywistego stanu faktycznego, który w każdej sprawie jest inny, i oceniać go indywidualnie, a nie bazować na zasadach i domniemaniach wynikających z przepisów. Te bowiem w realiach życia doznają szeregu ograniczeń. Takich ustaleń zapadłych na skutek oceny wiarygodności dowodów, ani wnikliwych rozważań faktycznych i prawnych organy nie poczyniły. W konsekwencji czego niepodobna zgodzić się z ich twierdzeniem, że dotychczasowe świadczenia skarżąca uzyskała świadomie wprowadzając organ w błąd. Wadą decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego jest zaakceptowanie nieprzekonywującej decyzji pierwszoinstancyjnej, ale jeszcze większym uchybieniem jest brak jakichkolwiek ustaleń faktycznych, wreszcie wąskie rozważania prawne. Organowi temu umknęła istota postępowania administracyjnego, jaką jest dwukrotne rozpatrzenie sprawy przez organy obu szczebli. Organ odwoławczy nie jest więc uprawniony do kontroli prawidłowości decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji, natomiast ma obowiązek samodzielnego rozstrzygnięcia sprawy, po przeprowadzeniu dowodów (ewentualnie tylko uzupełniających) potrzebnych dla rozstrzygnięcia sprawy, dokonaniu oceny ich wiarygodności, a następnie ustaleń faktycznych oraz rozważań faktycznych i prawnych, które dadzą podstawę do wydania decyzji. Tymczasem Samorządowe Kolegium Odwoławcze ograniczyło się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do przywołania brzmienia właściwych przepisów i do podzielenia gołosłownej tezy organu pierwszej instancji jakoby R. S. był wychowywany przez obojga rodziców. W tym aspekcie nie poczyniło żadnych ustaleń faktycznych, ani nie dokonało oceny wiarygodności dowodów. Co więcej, nie ustosunkowało się do odmiennych twierdzeń odwołania. Tego typu postępowanie wyraźnie narusza obowiązki organów administracyjnych i zasadę zaufania do nich obywateli. W opisanym powyżej stanie rzeczy obie zapadłe w sprawie decyzje uchylają się spod oceny legalności. Jeżeli zatem organy w niej orzekające naruszyły reguły zawarte w art.7, art.8, art.11, art.75 § 1, art.77 § 1, art.80 i art.107 § 3 k.p.a., co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, decyzje te nie mogły się ostać. W toku ponownego rozpatrzenia sprawy w pierwszej kolejności właściwy organ, po stosownym pouczeniu uzupełni materiał sprawy o dowody zgłoszone przez skarżącą oraz te, które uzna za konieczne do przeprowadzenia z urzędu, następnie oceni ich wiarygodność, ustali stan faktyczny sprawy, który wnikliwie rozważy, w wyniku czego wyda właściwej treści rozstrzygnięcie, uzasadniając je zgodnie z wymogami procedury administracyjnej. Co mając na względzie, na mocy art.145 § 1 pkt 1 lit. "c" oraz art.135 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzeczono jak sentencji niniejszego wyroku. ----------------------- 3

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło