IV SA/Gl 638/18
WyrokWSA w Gliwicach2018-10-18
Skład orzekający: Szczepan Prax, Renata Siudyka, Małgorzata Walentek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy policjant, który w odwołaniu od decyzji administracyjnej użył obraźliwych sformułowań wobec innych policjantów, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, nawet jeśli uważał, że te sformułowania były usprawiedliwione błędami popełnionymi przez tych policjantów w tamtej sprawie?Ratio decidendi
Policjant, który w odwołaniu od decyzji administracyjnej użył obraźliwych sformułowań wobec innych policjantów, naruszył zasady etyki zawodowej, nawet jeśli uważał, że te sformułowania były usprawiedliwione błędami popełnionymi przez tych policjantów. Prawo do korzystania ze środków prawnych nie zwalnia policjanta z obowiązku przestrzegania zasad etyki zawodowej. W związku z tym, zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne utrzymujące karę nagany było zgodne z prawem.Stan faktyczny
Policjant D. K. został ukarany naganą za użycie obraźliwych określeń wobec policjantki prowadzącej postępowanie i Komendanta Powiatowego Policji w Z. w odwołaniu od decyzji dotyczącej uposażenia. Organy dyscyplinarne uznały, że policjant naruszył zasady etyki zawodowej, mimo jego twierdzeń o usprawiedliwieniu tych sformułowań błędami popełnionymi przez wskazanych funkcjonariuszy. Zarówno orzeczenie I instancji, jak i orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach utrzymały karę nagany. Policjant zaskarżył te orzeczenia do WSA, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. oraz błędne ustalenia faktyczne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Szczepan Prax (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Renata Siudyka, Sędzia WSA Małgorzata Walentek, Protokolant St. sekretarz sądowy Magdalena Strzałkowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 października 2018 r. sprawy ze skargi D. K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie ukarania karą dyscyplinarną - nagany oddala skargę.
Orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] r. Komendant Miejski Policji w B. uznał D. K. winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej i w trybie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 2067, ze zm.) ukarał go karą dyscyplinarną nagany.
Rozstrzygnięcie to oparto na ustaleniu, że obwiniony policjant w odwołaniu kierowanym do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach od decyzji Komendanta Powiatowego Policji w Z. z [...]r. w sprawie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym, użył wobec policjantki prowadzącej postępowanie oraz Komendanta Powiatowego Policji w Z. określeń obraźliwych, uchybiających ich godności, podważających ich inteligencję i wykształcenie poprzez sugerowanie m.in. deficytu umysłowego i intelektualnego, a wobec policjantki także słabych umiejętności czytania i marnej edukacji przedszkolnej. Organ orzekający wskazał, że obwiniony mógł skorzystać z prawa strony postępowania administracyjnego i wnieść odwołanie od rozstrzygnięcia organu podstawowego stopnia, ale uczynił to w sposób niedopuszczalny, obrażając autorytet policjantów, pod adresem których skierował wskazane wyrażenia, czym naruszył § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta, z którego wynika, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania i poszanowaniu godności. Jednocześnie organ przypisał obwinionemu winę umyślną, zwracając uwagę na jego długi staż służby w korpusie starszych oficerów, co wskazuje na świadome popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Uwzględniając dyrektywy wymiaru kary określone w art. 134h ust. 1 ustawy w Policji organ uznał za stosowne wymierzenie najłagodniejszej kary dyscyplinarnej.
W odwołaniu obwiniony podniósł, że użyte przez niego sformułowania pod adresem wskazanych w orzeczeniu innych policjantów były uzasadnione. Zarzucił nadto organowi I instancji brak obiektywizmu.
Zaskarżonym orzeczeniem Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ostawy o Policji utrzymał w mocy orzeczenie I instancji, całkowicie podzielając przedstawione w nim ustalenia i wnioski. Organ odwoławczy wskazał, że obwiniony własnoręcznie sporządził odwołanie, w którym użył inkryminowanych słów, obraźliwych w stosunku do innych policjantów, co potwierdził w złożonych wyjaśnieniach. Organ ten podkreślił też charakter służby policyjnej i wiążące się z nią obowiązki policjanta, który m.in. ma strzec honoru i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej. Jednocześnie uznał zarzuty odwołania za bezzasadne. W szczególności obraźliwy charakter sformułowań użytych przez obwinionego w odwołaniu od rozkazu dot. odmowy zwiększenia uposażenia nie wynika z subiektywnych odczuć policjantów, pod adresem których były one kierowane, lecz z samej ich treści. Natomiast uprawnienia obwinionego w toku postępowania dyscyplinarnego nie były niczym naruszone, a z aktami został on zapoznany przed wydaniem orzeczenia o ukaraniu naganą.
W skardze do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego D. K. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego je orzeczenia I instancji.
Skarżący zarzucił naruszenie art. 6 i 7 kpa przez to, że organy nie uwzględniły okoliczności sprawy, w której doszło do użycia przez niego przedmiotowych sformułowań, podczas gdy były one usprawiedliwione błędami merytorycznymi popełnionymi przez innych policjantów w tamtej sprawie. Zarzut naruszenia art. 8, 10 i 12 kpa skarżący uzasadnił odrzuceniem jego wniosków dowodowych, a naruszenia art. 9 kpa – użyciem w decyzji małej czcionki w formacie pouczenia w celu uniemożliwienia mu skorzystania z przysługujących mu praw. Wytknął nadto przekroczenie terminów załatwienia sprawy z naruszeniem art. 35 i 36 kpa. zakwestionował też prawidłowość postępowania dowodowego, wskazując na art. 75, 79 i 80 kpa.
Odpowiadając na skargę organ odwoławczy postulował jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Dodatkowo podniósł, że chybione jest powoływanie się w skardze na przepisy kpa, który w sprawach dyscyplinarnych policjantów nie ma zastosowania. Szczegółowo odniósł się do poszczególnych kwestii poruszonych przez skarżącego, uznając jego zarzuty za pozbawione podstaw.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga okazała się bezzasadna, bowiem zaskarżone orzeczenie odpowiada wymogom obowiązującego prawa.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zarzuty skargi odnoszą się wyłącznie do naruszenia przepisów kpa, które nie stosuje się do postępowania dyscyplinarnego policjantów (por. wyrok NSA z dnia 29 listopada 2017 r., sygn. akt
I OSK 187/16, dostępny w internecie). Dlatego też niniejsza kontrola sądowa została przeprowadzona w oparciu o art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.), dalej ppsa, według którego Sąd nie jest związany zarzutami wnioskami skargi. Kontrola ta w pełni potwierdziła prawidłowość przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego i wydanych w nim rozstrzygnięć.
Skarżącemu przypisano naruszenie zasad etyki zawodowej. Naruszenie takie ustawa o Policji zalicza do przewinień, za które policjant odpowiada dyscyplinarnie. Zasady etyki zawodowej policjanta zostały wprowadzone zarządzeniem nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r., Organy obu instancji trafnie powołały § 14 tych "Zasad" stanowiącego, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego. W świetle zgromadzonego materiału dowodowego ustalenie, że skarżący naruszył tą zasadę etyki zawodowej nie budzi jakichkolwiek wątpliwości. Używanie pod adresem innego policjanta obraźliwych wyrażeń, stwierdzających u niego "deficyt umysłowy", "marną edukację przedszkolną", czy sugerujących słabe umiejętności czytania, braki wiedzy i umiejętności, a nawet uczęszczanie policjanta do szkoły specjalnej, w żaden sposób nie może być uznane za zachowanie poprawne i szanujące godność tego innego policjanta, zwłaszcza gdy dotyczy wykonywanych przez niego zadań służbowych.
Chybione są przy tym tłumaczenia skarżącego, że owe pejoratywne określenia wynikały z wadliwego procedowania funkcjonariuszy. W tym zakresie podzielić należy stanowisko organów, że skarżącemu służyły środki prawne do ochrony swoich praw. Przy korzystaniu z nich policjant nie jest jednak zwolniony z obowiązku przestrzegania zasad etyki zawodowej, nawet gdyby obiektywnie miał on w danej sprawie rację.
Dlatego też poza zakresem postępowania dyscyplinarnego i obecnego postępowania sądowego pozostaje kwestia sposobu przeprowadzenia postępowania, w którym skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego. Z tego też względu chybione są zarzuty proceduralne skargi, gdyż przewinienie to wynika wprost z treści dokumentu (odwołania) sporządzonego bezpośrednio przez skarżącego, co nie stanowiło spornej okoliczności. Z podanych przyczyn nie było potrzeby prowadzenia szerszego postępowania dowodowego od tego, jakie nastąpiło przez organem I instancji.
Zarzut skargi dotyczący małej czcionki pouczenia w skardze jest bezprzedmiotowy skoro skarżący z tego pouczenia skorzystał.
W świetle powyższych wywodów bezzasadne są również, niezbyt jasne wywody z pisma procesowego skarżącego złożonego na rozprawie sądowej. Jak już podkreślono, zasadniczym dowodem w sprawie było pismo sporządzone przez samego skarżącego, w związku z czym zarzut przeprowadzenia postępowania bez jego udziału staje się abstrakcyjny. Akta sprawy świadczą nadto, że skarżący czynnie uczestniczył w postępowaniu, składał wyjaśnienia i zapoznał się z tymi aktami. Po wszczęciu postępowania Komendant Powiatowy Policji w Z. został wyłączony od udziału w nim, w związku z czym nie mógł być "sędzią we własnej sprawie", co zarzuca skarżący. Wydane orzeczenia wskazują stosowne przepisy ustawowe i konkretną zasadę etyki zawodowej, a więc i w tym zakresie zarzuty pisma procesowego skarżącego są bezzasadne. Natomiast stwierdzenie przewinienia dyscyplinarnego nie jest uzależnione od wystąpienia "pokrzywdzonych" z roszczeniami na drodze sądowej. Wskazanie przez skarżącego w tym piśmie zależności służbowej między poszczególnymi wymienionymi przez niego policjantami, nie ma znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego orzeczenia, bowiem nie wystąpiły okoliczności skutkujące obowiązkiem wyłączenia tych osób od udziału w postępowaniu dyscyplinarnym na podstawie art. 135c ustawy o Policji (z wyjątkiem Komendanta Powiatowego Policji w Z., który został wyłączony). W tym stanie rzeczy uznanie skarżącego za winnego popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego było w pełni uzasadnione. Podzielić należy również motywy organów co do stopnia zawinienia oraz okoliczności mających wpływ na wymiar kary. Ponieważ orzeczono najłagodniejszą karę z katalogu przewidzianego w art. 134 ustawy o Policji, to sprawa w tym aspekcie nie wymaga szerszego omawiania. Uznaniowego działania organu dyscyplinarnego nie sposób bowiem zakwestionować. Całokształt okoliczności sprawy potwierdza przy tym jednocześnie, że w żadnym razie nie zachodziły określone w art. 135j ust. 5 cyt. ustawy przesłanki do skorzystania przez organ z możliwości odstąpienia od ukarania. Postawa skarżącego nie dawała podstaw do przypuszczania, że w przyszłości będzie on przestrzegał zasad etyki zawodowej, zwłaszcza w zakresie, w jakim dopuścił się przewinienia. Organ I instancji zauważył, że skarżący swojego zachowania nie poddał krytycznej ocenie. Trafność tego spostrzeżenia została potwierdzona już w odwołaniu, w którym skarżący w impertynencki i obraźliwy sposób sugerował, że Komendant Wojewódzki Policji nie wie kim był Z. H. Aczkolwiek może się zdarzyć, że ktoś nie ma wiedzy o tym wybitnym poecie, to jednak sugerowanie takiej ignorancji wyższemu przełożonemu stanowi kolejne naruszenie zasad etyki zawodowej. Mało tego – na rozprawie sądowej skarżący po raz kolejny naruszył te zasady w stosunku do policjanta reprezentującego organ odwoławczy, w sposób zarejestrowany w protokole. Taka postawa skarżącego, posiadającego długoletni staż służbowy i wysoki stopień policyjny, budzi co najmniej zdziwienie.
Nie wykraczając jednak poza zakres przedmiotowy niniejszej sprawy skonkludować należy, że jej okoliczności nie dawały żadnych podstaw do uwzględnienia skargi.
Dlatego też na podstawie art. 151 ppsa orzeczono, jak w sentencji.
mr
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło