IV SA/Gl 702/16
WyrokWSA w Gliwicach2016-12-08
Skład orzekający: Szczepan Prax, Beata Kozicka, Renata Siudyka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba zawodowa (borelioza) została prawidłowo stwierdzona u pracownika naukowego, mimo braku jednoznacznego dowodu na ukąszenie przez kleszcza w trakcie zajęć terenowych i sugestii, że mogło to być zdarzenie z życia prywatnego?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że zaskarżona decyzja nie jest dotknięta uchybieniami mającymi wpływ na wynik sprawy. Kluczowe było ustalenie, że choroba (borelioza) została rozpoznana przez kompetentną placówkę medyczną i znajduje się w wykazie chorób zawodowych, a karta oceny narażenia zawodowego potwierdzała takie narażenie. Sąd uznał, że wystarczające jest ustalenie "wysokiego prawdopodobieństwa" związku przyczynowego między warunkami pracy a chorobą, a nie udowodnienie, że warunki te ją spowodowały, co jest zgodne z art. 2351 Kodeksu pracy. Sąd podkreślił, że okoliczności sprawy, w tym bliski związek czasowy między zajęciami terenowymi a ujawnionymi objawami chorobowymi, uzasadniały takie ustalenie.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła stwierdzenia choroby zawodowej (boreliozy) u pracownika naukowego. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny stwierdził chorobę, wskazując na narażenie podczas zajęć terenowych. Uniwersytet, jako pracodawca, odwołał się, twierdząc, że ukąszenie kleszcza powinno być traktowane jako wypadek przy pracy, a nie choroba zawodowa, kwestionując jednocześnie związek ukąszenia z pracą. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji. Skarga do WSA została wniesiona przez Uniwersytet, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i brak należytego wyjaśnienia związku choroby z warunkami pracy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Szczepan Prax (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Beata Kozicka Sędzia WSA Renata Siudyka Protokolant Monika Rał po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi Rektora Uniwersytetu [...] w K. na decyzję [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę.
Decyzją z dnia [...]r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w K. stwierdził u W.O. chorobę zawodową boreliozę, należącą do grupy chorób ujętych w poz. 26 wykazu, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 1367) – choroby zakaźne lub pasożytnicze albo ich następstwa.
W uzasadnieniu decyzji ustalono, że pracując w latach 1987-2012 r. jako pracownik naukowy na Wydziale [...] Uniwersytetu [...] W.O. był narażony na tą chorobę podczas prowadzenia zajęć terenowych. W czerwcu 2012 r. po przeprowadzeniu takich zajęć wystąpiło u niego porażenie prawego nerwu twarzowego, a później pojawił się rumień wędrujący oraz sztywność barku, bóle głowy i stawów. Podczas hospitalizacji rozpoznano u niego boreliozę. Choroba zawodowa została rozpoznana orzeczeniem lekarskim Poradni Chorób Zawodowych Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w K.
W odwołaniu Uniwersytet [...] zarzucił, że ukąszenie przez kleszcza, jakiego bezspornie doznał pracownik, winno być zakwalifikowane jako wypadek przy pracy, a nie choroba zawodowa. Z kolei w piśmie z dnia 27 czerwca 2016 r. ten zakład pracy wskazał na brak dowodów, że ukąszenie przez kleszcza miało miejsce w trakcie zajęć terenowych w dniach 10-17 czerwca 2012 r., a pracownik wówczas oraz bezpośrednio po powrocie nie zgłaszał takiego faktu. Jego zdaniem sytuacja pracownika akademickiego nie może być zrównywana z zawodem leśnika czy rolnika, których praca w terenie stwarza wysokie prawdopodobieństwo ukąszenia przez kleszcza. Zwrócił nadto uwagę na powszechne występowanie kleszczy i wskazał, że zgłoszone przez pracownika zdarzenie nie zostało uznane za wypadek przy pracy.
Zaskarżoną decyzją [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w trybie art. 138 § 1 pkt 1 Kpa utrzymał w mocy rozstrzygnięcie I instancji. Organ odwoławczy uznał, że w rozpatrywanej sprawie wystąpiły przesłanki z art. 2351 Kodeksu pracy, uzasadniające stwierdzenie przedmiotowej choroby zawodowej. Oparł się w tej mierze zarówno na wynikach dochodzenia epidemiologicznego, jak i na wydanym orzeczeniu lekarskim o rozpoznaniu tej choroby. Podkreślił przy tym, że dla uznania danej choroby za zawodową wystarczy samo stwierdzenie istnienia warunków narażających na jej powstanie, a nie jest konieczne udowodnienie, że w danym wypadku takie warunki ją spowodowały, a nie dające się usunąć wątpliwości w tym zakresie nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika. Zdaniem organu treść karty oceny narażenia zawodowego pozwala na przyjęcie z przeważającym prawdopodobieństwem, że warunki pracy stwarzały możliwość powstania choroby zawodowej. Jednocześnie brak jest podstaw do zakwestionowania orzeczenia lekarskiego o rozpoznaniu boreliozy jako choroby zawodowej.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Uniwersytet [...] wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania, a w szczególności art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 Kpa.
Skarżący wywodził, iż okoliczności sprawy, naświetlone przez niego w piśmie z dnia 27 czerwca 2016 r., nie uprawniały organu do przyjęcia przeważającego prawdopodobieństwa w zakresie powstania choroby w związku z warunkami pracy, które w przypadku pracownika akademickiego nie mogą być porównywalne z zawodami, dla których ryzyko zachorowania na boreliozę jest wysokie. Natomiast brak jest dowodu, że ukąszenie przez kleszcza nastąpiło w trakcie wykonywania obowiązków pracowniczych. Zdaniem skarżącego organy zaniechały dokonania odpowiedniego porównania oddziaływania czynników zawodowych i pozazawodowych pozwalających jednoznacznie stwierdzić, czy schorzenie byłego pracownika ma swoje źródło w szkodliwych czynnikach występujących w środowisku pracy. Z co najmniej takim samym prawdopodobieństwem choroba mogła wynikać ze środowiska pozazawodowego. Na tle okoliczności tej sprawy stanowisko organów jest nieuprawnione i tworzy niepokojący precedens. Poza przytoczeniem odpowiednich orzeczeń sądowych zaskarżona decyzja nie zawiera przy tym konkretnego ustosunkowania się do podniesionych przez skarżącego okoliczności i dowodów, a w dalszej konsekwencji wymaganego tym samym uzasadnienia.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy postulował jej oddalenie bazując na swojej dotychczasowej argumentacji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja nie jest dotknięta takimi uchybieniami, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy. Otóż zasadnicze kwestie w niej występujące są bezsporne i nie budzą wątpliwości. Choroba w postaci boreliozy została u W.O. rozpoznana już w 2013 r., a orzeczenie lekarskie kompetentnej placówki medycznej z dnia [...]r. kwalifikuje ją do chorób z poz. 26 wykazu chorób zawodowych rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, co nie zostało przez skarżącego zakwestionowane, podobnie jak karta oceny narażenia zawodowego potwierdzająca takie narażenie w przypadku tego pracownika. Spośród przesłanek art. 2351 Kodeksu pracy formułującego definicje choroby zawodowej zarzuty skarżącego odnoszą się zatem wyłącznie do problemu związku przyczynowego między warunkami pracy a występującą u pracownika chorobą, a więc, czy można bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem stwierdzić taki związek. Konkretnie chodzi o to prawdopodobieństwo, gdyż na takie wskazały organy orzekające. W kontekście tego zagadnienia należy więc ocenić zarzuty skarżącego, który uważa, że sprawa nie została należycie wyjaśniona a jego wnioski dowodowe pominięte.
Rzeczywiście w piśmie z dnia 27 czerwca 2016 r. zaoferował on trzy dowody, w postaci pisemnej, które znajdują się w aktach administracyjnych, a nie zostały omówione przez organ odwoławczy. Jest to uchybienie proceduralne, które jednak nie wpływa na legalność zaskarżonej decyzji.
Mianowicie bez znaczenia dla sprawy jest okoliczność, czy ukąszenie przez kleszcza było wypadkiem przy pracy. Po pierwsze – ocena tej kwestii leży poza kognicją organów sanitarnych, a po drugie – w niniejszej sprawie nie chodzi o samo ukąszenie lecz o chorobę nim wywołaną. Co do tej kwestii skarżący podniósł chybione argumenty już w odwołaniu, w którym sugerował, że organ I instancji uznał, iż pracownik doznał wypadku przy pracy, chociaż takiego ustalenia nie ma w decyzji tego organu. Skarżący w odwołaniu błędnie odczytał też powołany w nim wyrok Sądu Najwyższego, który w żadnym razie nie wykluczył rozpoznania boreliozy jako choroby zawodowej w razie wcześniejszego kwalifikowania ukąszenia przez kleszcza jako wypadku przy pracy. Są to bowiem odrębne sprawy. Tak więc zgłoszenie przez pracownika wypadku przy pracy i sposób rozpatrzenia jego wniosku nie ma znaczenia w obecnym postępowaniu. Z kolei pismo dr M.L. w żaden sposób nie wyklucza możliwości zachorowania przez pracownika na boreliozę w związku z wykonywanym zatrudnieniem. Przeciwnie – potwierdza jedynie bezsporny fakt prowadzenia przez W.O. zajęć terenowych w dniach 10-17 czerwca 2012 r., a więc bezpośrednio przed zgłoszeniem się przez niego w placówkach medycznych z objawami chorobowymi, zakwalifikowanymi ostatecznie jako borelioza. Już wówczas tj. 21 czerwca 2012 pracownik wskazywał na występujące od kilku dni dolegliwości, co pokrywa się z okresem pobytu na zajęciach terenowych. Oczywiście chodzi o specyficzne schorzenie, które rzeczywiście może wiązać się z ukąszeniem kleszczy, występujących powszechnie na terenach zielonych, ale właśnie te okoliczności wskazujące na bliski związek czasowy między wykonywaniem przez pracownika zajęć terenowych, a ujawnionymi objawami chorobowymi, dawały organom pełne prawo do ustalenia owego "wysokiego prawdopodobieństwa" w rozumieniu art. 2351 Kodeksu pracy. Wbrew zarzutom skarżącego stanowisko organów nie jest więc abstrakcyjne lecz odzwierciedla konkretne okoliczności rozpatrywanego przypadku. Tak więc i ta ostatnio przytoczona przesłanka została przez organy prawidłowo rozważona i oceniona.
W tym stanie rzeczy, skoro zaskarżona decyzja w ostatecznym wyniku odpowiada wymogom prawa, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) orzeczono, jak w sentencji.
ec
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło