II SA/Go 132/19

WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2019-04-24

Skład orzekający: Sławomir Pauter, Jacek Jaśkiewicz, Jarosław Piątek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, wykonując manewr "jotka" samochodem służbowym podczas szkolenia, którego program nie obejmował tego manewru, dopuszcza się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej poprzez przekroczenie uprawnień, nawet jeśli działał w błędnym przekonaniu, że manewr ten jest częścią szkolenia?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej poprzez przekroczenie uprawnień, wykonując manewr "jotka" bez zgody i wiedzy instruktorów, nawet jeśli działał w błędnym przekonaniu, że jest to element szkolenia. Działanie to zostało ocenione jako lekkomyślne, a nieumyślne, ale nadal stanowiło naruszenie dyscypliny służbowej, ponieważ funkcjonariusz powinien był przewidzieć możliwość nieprawidłowego wykonania ćwiczenia bez odpowiedniego przygotowania i zgody.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji J.P. podczas szkolenia doskonalącego dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi wykonał manewr "jotka" służbowym radiowozem, co doprowadziło do jego uszkodzenia. Funkcjonariusz twierdził, że był przekonany, iż manewr ten jest częścią szkolenia. Organy dyscyplinarne uznały go winnym naruszenia dyscypliny służbowej poprzez przekroczenie uprawnień, wymierzając karę nagany. Po wyczerpaniu drogi odwoławczej, funkcjonariusz złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, kwestionując zasadność ukarania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę funkcjonariusza J.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Pauter Sędziowie Sędzia WSA Jacek Jaśkiewicz Asesor WSA Jarosław Piątek (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agata Przybyła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi J.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...]r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę. Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] czerwca 2018 r. Komendant Powiatowy Policji (dalej jako KPP), działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (aktualnie tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 161 ze zm.; dalej jako ustawa o Policji), po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko st. sierż. J.P. obwinionemu o to, że w dniu [...] lutego 2018 r. będąc w służbie, w trakcie szkolenia lokalnego z zakresu doskonalenia zawodowego dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi na terenie lądowiska Nadleśnictwa [...] dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej poprzez przekroczenie uprawnień, w ten sposób, że w trakcie realizacji tematu nr 3: "Technika i taktyka jazdy", bez zgody i wiedzy instruktora prowadzącego szkolenie wykonał samochodem ćwiczenie wykraczające poza zagadnienia będące tematem doskonalenia zawodowego i doprowadził do uszkodzenia radiowozu oznakowanego, nr rej. [...], tj. o czyn z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji – uznał funkcjonariusza winnym popełnienia zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył karę nagany. Na skutek odwołania orzeczeniem nr [...] z dnia [...] lipca 2018 r. Komendant Wojewódzki Policji (dalej jako KWP), działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 3 ustawy o Policji, uchylił w całości zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez KPP z uwagi na to, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był niekompletny. Następnie orzeczeniem nr [...] z dnia [...] listopada 2018 r. KPP, działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko st. sierż. J.P. obwinionemu o to, że w dniu [...] lutego 2018 r. będąc w służbie, w trakcie szkolenia lokalnego z zakresu doskonalenia zawodowego dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi na terenie lądowiska Nadleśnictwa [...] dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej poprzez przekroczenie uprawnień, w ten sposób, że w trakcie realizacji tematu nr 3: "Technika i taktyka jazdy", bez zgody i wiedzy instruktora prowadzącego szkolenie wykonał samochodem ćwiczenie wykraczające poza zagadnienia będące tematem doskonalenia zawodowego i doprowadził do uszkodzenia radiowozu oznakowanego, nr rej. [...], tj. o czyn z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji – uznał funkcjonariusza winnym popełnienia zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył karę nagany. W uzasadnieniu orzeczenia KPP wskazał, iż w dniu [...] lutego 2018 r. funkcjonariusz uczestniczył w szkoleniu z zakresu doskonalenia zawodowego dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi. W trakcie szkolenia funkcjonariusze korzystali ze specjalnie przystosowanego radiowozu na tzw. trolejach oraz służbowego samochodu oznakowanego, nr rej. [...]. Zgodnie z programem szkolenia obejmowało ono w części praktycznej: ogólne zasady techniki i taktyki jazdy pojazdem, kierowanie pojazdem po wyznaczonej trasie slalomem, hamowanie awaryjne na odcinku prostym i na łuku, kierowanie pojazdem na łuku drogi, wyprowadzanie pojazdu z poślizgu w warunkach kontrolowanych (jazda na trolejach). Po zrealizowaniu powyższych zagadnień funkcjonariusz wykonał samochodem marki [...] manewr - tzw. "jotkę". W trakcie drugiej próby samochód stracił przyczepność i doszło do koziołkowania i uszkodzenia radiowozu. Organ wyjaśnił, iż manewr "jotki" jest to manewr polegający na awaryjnym wycofaniu się przez kierującego pojazdem z miejsca zagrożonego z jednoczesnym obróceniem o 180° i oddalenie się z miejsca zagrożenia. Następnie podał, iż Wydział Kadr i Szkolenia Komendy Wojewódzkiej Policji przeprowadził w niniejszej sprawie czynności wyjaśniające, w wyniku których ustalono, iż instruktorzy prowadzący szkolenie nie naruszyli dyscypliny służbowej. W toku powyższych czynności wyjaśniających rzecznik dyscyplinarny ustalił, że st. sierż. J.P. manewr "jotki" wykonywał bez zgody i wiedzy instruktorów. Ćwiczenie to nie było przedmiotem szkolenia. Biorąc pod uwagę powyższe nieprawidłowości wyczerpujące znamiona naruszenia dyscypliny służbowej określonej w art.132 ust. 2 ustawy o Policji w dniu 21 maja 2018 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne, podczas którego: - przesłuchano funkcjonariusza w charakterze obwinionego. W toku przesłuchania obwiniony nie przyznał się do stawianego zarzutu i wyjaśnił, że za zaistniałe zdarzenie (uszkodzenie radiowozu) obarcza winą instruktora. Zaznaczył, iż podchodząc do ćwiczenia manewru "jotka" był przekonany, że jest to kolejne ćwiczenie programowe. W jego ocenie doszło do nieszczęśliwego zdarzenia, którego nie można uznać za przekroczenie uprawnień; - ustalono, iż obwiniony manewr "jotki" wykonywał bez wiedzy i zgody instruktorów prowadzących szkolenie, również program lokalnego "Doskonalenia zawodowego dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi" swoim zakresem nie obejmował ćwiczenia manewru "jotka"; - przesłuchano w charakterze świadków wszystkich funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji, Komendy Powiatowej Policji w [...], Komendy Powiatowej Policji w [...] oraz Komendy Powiatowej Policji [...], którzy w dniu [...] lutego 2018 r. brali udział w szkoleniu. W toku przesłuchań policjanci zeznali, iż instruktorzy nie pokazywali jak wykonuje się manewr "jotka" i nie wykonywali takiego manewru, żaden z instruktorów nie wypowiadał się w dniu szkolenia na temat manewru "jotka", również policjanci nie pytali instruktorów o ten manewr, nie widzieli również aby taki manewr uczestnicy szkolenia wykonywali. W ocenie organu powyższe stoi w sprzeczności z wyjaśnieniami obwinionego. Po zapoznaniu obwinionego i jego obrońcy z aktami sprawy, w dniu 17 września 2018 r. wpłynęły do organu wnioski dowodowe o przesłuchanie w charakterze świadka policjantów z KPP w [...], którzy uczestniczyli w szkoleniach w innych terminach; oraz o przeprowadzenie oględzin przedłożonej płyty CD z nagraniem przebiegu szkolenia. Przesłuchania zostały zrealizowane a świadkowie zeznali, że w dniach, w których brali udział w szkoleniu omawiano, demonstrowano i wykonywano manewr "jotki". Część świadków potwierdziła, iż nagranie przedłożone przez obwinionego zostało zarejestrowane w trakcie szkolenia. Oględziny nagrania wykazały, iż obejmuje ono swoim zakresem wykonywanie manewru "jotka", do którego wykorzystywane były radiowozy marki [...]. Nie można jednak wskazać kto jest kierowcą w trakcie wykonywanego manewru. Przesłuchani uzupełniająco instruktorzy potwierdzili, że nagranie jest wykonane w trakcie jednego z dni szkoleń i prezentuje manewr "jotka". Instruktorzy potwierdzili, że taki manewry były wykonywane w trakcie kilku edycji szkolenia, jednak było to szkolenie dodatkowe, pozaprogramowe, wynikające z inicjatywy kursantów, na ich wniosek i za zgodą instruktorów. Nie było też przymusu do wykonywania manewru, a próby wykonywano korzystając z samochodów z napędem na przednią oś. Instruktorzy zeznali, że [...] lutego 2018 r. manewru tego w ogóle nie omawiano i nie demonstrowano na forum wszystkim uczestnikom szkolenia. Nie było też ogólnej zgody instruktorów na wykonywanie takiego manewru. Instruktorzy zeznali jednak, że indywidualnie umożliwili przećwiczenie tego manewru tylko jednemu funkcjonariuszowi, zgoda ta dotyczyła tylko tego funkcjonariusza, a poczynione w tym zakresie uzgodnienia i otrzymana przez niego zgoda odbyły się w sposób uniemożliwiający na dotarcie tej informacji do osób postronnych. Mając to wszystko na uwadze KPP uznał, iż obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na przekroczeniu uprawnień, tj. wykonaniu ćwiczenia samowolnie, do czego nie był przygotowany na płaszczyźnie teoretycznej i praktycznej przez instruktorów. Przy czym analiza zgromadzonych materiałów oraz okoliczności poprzedzające uszkodzenie radiowozu wskazują, iż w sprawie mamy do czynienia tylko i wyłącznie z lekkomyślnym zachowaniem policjanta na co miał wpływ ciąg zdarzeń poprzedzający wykonanie przez obwinionego manewru "jotka", które spowodowały subiektywne przeświadczenie u funkcjonariusza, iż wykonuje manewr będący jednym z elementów szkolenia. Fakt działania przez obwinionego w błędzie co do okoliczności szkolenia, nie zwalnia go jednak z odpowiedzialności za czyn wskazany w zarzucie. Nie ma podstaw jednak zarzucać obwinionemu zamierzonego działania. Ma on bardzo dobrą opinię bezpośrednich przełożonych, był wielokrotnie nagradzany za osiągnięcia w służbie i nie był karany dyscyplinarnie. Zaistniałą sytuację należy oceniać w kategoriach naruszenia dyscypliny służbowej, albowiem niezajęcie stanowiska w tej sprawie będzie miało negatywny wpływ na stan dyscypliny oraz prewencji ogólnej i szczególnej wśród funkcjonariuszy oraz godzi w dobre imię służby. Charakter wykonywanych zadań, a także specyficzne uprawnienia wymagają od funkcjonariuszy większej samodyscypliny i przewidywalność w swoim zachowaniu, tym bardziej, że Policja jest instytucją hierarchicznie zorganizowaną, w której czynności wykonuje się w ramach rozkazów, poleceń lub za zgodą przełożonych. W ocenie KPP w toku postępowania dyscyplinarnego bezsprzecznie wykazano, że funkcjonariusz ani nie otrzymał polecenia czy też rozkazu od instruktorów, ani nie wystąpił o zgodę na wykonanie manewru. W toku postępowania ustalono, że czyn obwinionego policjanta był zawiniony gdyż na podstawie art. 132a ust. 2 u.o.P. nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Zdaniem KPP obwinionemu nie można przypisać winy umyślnej ujmowanej w zamiarze bezpośrednim lub w zamiarze ewentualnym, jednak obwiniony dopuścił się czynu w kategoriach nieumyślności. Funkcjonariusz dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na przekroczeniu uprawnień tj. wykonaniu ćwiczenia samowolnie, do czego nie był przygotowany na płaszczyźnie teoretycznej i praktycznej przez instruktorów. Tym samym powinien co najmniej przewidzieć, iż nie mając podstaw praktycznych i bez udzielenia przez instruktorów instruktarzu może wykonać ćwiczenie w sposób nieprawidłowy. Oceniając zachowanie obwinionego KPP uwzględnił okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków. Pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W zachowaniu obwinionego organ nie dopatrzył się okoliczności mających wpływ na zaostrzenie kary, o których mowa w art. 134h ust. 2 pkt 1-4 u.o.P. Analiza materiału dowodowego w postępowaniu dyscyplinarnym ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego w ocenie KPP ma wpływ na złagodzenie kary, do kary nagany. Na złagodzenie kary wpływ mają również okoliczności poprzedzające uszkodzenie radiowozu które wskazują, iż mamy do czynienia tylko i wyłącznie z lekkomyślnym zachowaniem policjanta na co miał wpływ ciąg udokumentowanych zdarzeń poprzedzający wykonanie przez obwinionego manewru "jotka". Od powyższego orzeczenia J.P. (reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika) złożył odwołanie, zarzucając mu: I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji wobec naruszenia zasady in dubio pro reo, a przede wszystkim faktycznego nie uwzględnienia okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego, co dotyczy potwierdzonych przez organ I instancji okoliczności, że: a) do zaistnienia zdarzenia doprowadził niewłaściwy sposób przygotowania i prowadzenia szkolenia, w tym brak należytego udziału i kierowania przebiegiem co najmniej końcowej fazy szkolenia przez instruktorów, co wynika wprost z faktu, że: - uczestnicy szkolenia nie otrzymali programu szkolenia, który w sposób jednoznaczny opisywałby poszczególne manewry; - funkcjonariusze pozostałych jednostek opuścili szkolenie przed jego zakończeniem i przed wykonaniem wszystkich jego elementów (dot. to co najmniej wszystkich funkcjonariuszy KPP), co oznacza że najpełniej przebieg szkolenia, jego zakres, sposób nadzoru ze strony instruktorów i stan świadomości szkolonych co do manewru "jotka" oddają zeznania funkcjonariuszy KPP [...], z których żaden nie miał jakichkolwiek wątpliwości, że manewr ten jest elementem szkolenia i z których każdy dany manewr wykonałby, gdyby nie wypadek obwinionego i to przy drugiej próbie tego manewru (pierwsza próba obwinionego zakończyła się bowiem powodzeniem, a to - jak należy założyć przy nadzorze ze strony instruktorów, wszak przecież nie opuścili oni szkolenia); - prowadzący szkolenie nie wyjaśnił i nie pokazał uczestnikom szkolenia na czym polega i jak należy wykonać ostatnie z ćwiczeń. Tożsamo zachował się on wobec funkcjonariuszy KPP [...] przy ćwiczeniu nr 3, a co najistotniejsze to fakt, że to ten instruktor najpierw przygotował miejsce do wykonania ostatniego ćwiczenia, a kolejno skierował funkcjonariuszy KPP [...] do jego wykonania, a ćwiczeniem tym w jednoznacznym przekonaniu funkcjonariuszy KPP [...], w tym obwinionego, był manewr "jotka"; - każdy z funkcjonariuszy KPP [...] jadąc do miejsca wykonania ostatniego ćwiczenia i widząc, że w jego pobliżu jest wykonywany przez innego uczestnika szkolenia manewr "jotki" był pewny i przekonany, że na tym właśnie polega dane ostatnie ćwiczenie i każdy z nich to właśnie ćwiczenie wykonałby, gdyby nie doszło do utraty przyczepności i "koziołkowania" radiowozu, którym dane ćwiczenie wykonywane było przez obwinionego (jako pierwszego w kolejce); - do utraty przyczepności i "koziołkowania" kierowanego przez obwinionego przy wykonywaniu ostatniego ćwiczenia ("jotki") doszło przy drugiej próbie wykonania tego manewru, pierwsza bowiem była udana i żaden z instruktorów nie zwrócił uwagi obwinionemu, że dany manewr miałby nie być objęty szkoleniem, czy też że winien on zaniechać wykonywania danego manewru; - manewr "jotki" był wykonywany bezspornie w czasie szkolenia i wystarczyłoby, gdyby prowadzący szkolenie poinformowali jego uczestników o tym, że nie jest on przedmiotem szkolenia; - bez jakiegokolwiek znaczenia pozostają rozważania organu, budowane w oparciu o zeznania instruktorów, a zmierzające do ustalenia, że manewr "jotka" miał nie być objęty programem danego szkolenia w sytuacji, w której zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w sposób jednoznaczny potwierdza, że na szkoleniu wcześniejszym o tożsamym przedmiocie i zakresie, manewr "jotka" był oczywiście przez uczestników szkolenia wykonywany, nie objęty programem szkolenia, ale wykonywany; 2) art. 7 i art. 77 k.p.a. w drodze przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, w konsekwencji dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego skutkującej niezasadnym uznaniem jakoby obwiniony dopuścił się popełnienia przypisywanego mu przewinienia dyscyplinarnego; II. naruszenie prawa materialnego przez: 1) niewłaściwe zastosowanie w stanie faktycznym art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji jako skutek błędnego uznania, że obwiniony w realiach sprawy "przekroczył uprawnienia określone w przepisach prawa", a to bez wskazania jakie to uprawnienie in concreto i płynące z jakiego to przepisu prawa miało zostać przez obwinionego przekroczone; 2) błędną wykładnię art. 132a pkt 2 ustawy o Policji, jako skutek pominięcia, że przypisanie obwinionemu działania w warunkach nieświadomej nieumyślności wymaga ustalenia, że nie przewidział on możliwości popełnienia przypisywanego mu czynu w sytuacji, w której jego popełnienie obiektywnie rzecz biorąc było przewidywalne. Nie sposób bowiem zarzucać obwinionemu, który ma bardzo dobrą opinię bezpośrednio przełożonych i był wielokrotnie nagradzany za osiągnięcia w służbie, nie był także karany dyscyplinarnie, że ten w jakikolwiek sposób mógłby/chciałby sobie pozwolić na choćby narażenie swojej osoby na popełnienie jakiegokolwiek przewinienia. Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] grudnia 2018 r. Komendant Wojewódzki Policji, działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Rozpatrując sprawę, przy uwzględnieniu stanu prawnego i faktycznego istniejącego w chwili rozpatrywania odwołania, KWP stwierdził, iż brak jest przesłanek do zmiany zaskarżonego orzeczenia. Ustosunkowując się do poszczególnych zarzutów odwołania uznał, iż nie sposób się z nimi zgodzić i wskazał, że oceniając zebrany materiał dowodowy, organ I instancji zapoznał się z treścią protokołu przesłuchania obwinionego, gdzie jego wyjaśnienia zostały szczegółowo zaprotokołowane, a sam protokół obwiniony podpisał po jego osobistym odczytaniu, nie wnosząc do jego treści żadnych sprostowań, ani uzupełnień. Podobnie w sposób obiektywny i całkowicie bezstronny przesłuchani zostali występujący w postępowaniu świadkowie. Jak wynika z treści protokołów ich zeznań, uwzględniono w nich fazę swobodnej wypowiedzi świadka, a następnie zadawano szczegółowe i wyczerpujące pytania na wszystkie okoliczności będące przedmiotem prowadzonego postępowania. Następnie podniósł, iż zgodnie z art. 135e ust. 4 i 5 ustawy o Policji zeznania, oświadczenia oraz stwierdzenia określonych okoliczności zapisane zostały w protokołach z możliwa dokładnością. Świadkowie zostali zapoznani z ich treścią, podpisali i nie wnieśli do nich żadnych sprostowań ani uzupełnień. W ocenie KWP twierdzenia obrońcy, iż wartość dowodowy mają tylko przesłuchania funkcjonariuszy z KPP w [...] a pozostałych uczestników szkolenia już nie, są błędne. Takie stanowisko wynika zapewne z faktu, iż tylko policjanci z KPP w [...] kwestionują jakość i sposób przeprowadzonego szkolenia. Odnosząc się do kolejnego zarzutu odwołania, według którego nikt nie zwrócił uwagi obwinionemu, że manewr "jotka" nie jest objęty szkoleniem i nie nakazał zaniechania wykonania danego manewru – KPP wskazał, iż w istocie instruktorzy nie zwrócili uwagi, że manewr ten nie jest przedmiotem szkolenia, lecz należy podkreślić, że nikt nie wiedział, że funkcjonariusz chce wykonać taki manewr, a miejsce uszkodzenia radiowozu do miejsca, w którym znajdowali się instruktorzy znajduje się w odległości około 800 metrów, co w sposób naturalny uniemożliwia podjęcie natychmiastowej reakcji przez instruktorów. Ponadto odległość ta utrudnia rozpoznanie jaki manewr w danym momencie ćwiczą funkcjonariusze. W ocenie KWP nie sposób się zgodzić także z zarzutem, iż instruktorzy wykonywali część manewrów bez indywidualnego szkolenia przy danym manewrze. Zgromadzony w postępowaniu materiał dowodowy stoi w sprzeczności z tym twierdzeniem. Ponadto zarówno obwiniony, jak i przesłuchani w sprawie policjanci z KPP w [...] zgodnie przyznają, iż przed rozpoczęciem szkolenia odbył się wstępny instruktaż, na którym przekazano ogólne zasady, a na stanowisku z "trolejami" odbył się indywidualny instruktaż przed wykonaniem tego ćwiczenia. Następnie podkreślił, iż dla wykonania manewru "jotka" niezbędne są podstawy teoretyczne i praktyczne, których nie posiadał obwiniony, a których nie można nabyć bez uczestnictwa w szkoleniu specjalistycznym. Z kolei do wykonania np. manewru w postaci slalomu wystarczy posiadania wiedza i umiejętności kierowcy, które nabywa się w ramach kursu na prawo jazdy i co jest weryfikowane w trakcie egzaminu państwowego. Tym samym stawianie poszczególnych manewrów na jednym poziomie trudności w ich wykonaniu jest nieadekwatne. Zdaniem organu nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym twierdzenia pełnomocnika obwinionego, iż manewr "jotka" w dniu [...] lutego 2018 r. był przedmiotem szkolenia. W tym dniu manewru "jotka" w ogóle nie omawiano i nie demonstrowano na forum wszystkim uczestnikom szkolenia, co mogłoby wskazywać, że taki manewr jest częścią szkolenia, nawet pozaprogramowego. Nie było również ogólnej zgody instruktorów na wykonywanie takiego manewru. Instruktorzy zeznali, że indywidualnie umożliwili przećwiczenie w tym dniu manewru "jotka" jednemu funkcjonariuszowi, zgoda ta dotyczyła tylko tego funkcjonariusza, a poczynione w tym zakresie uzgodnienia i otrzymana przez niego zgoda odbyły się w sposób uniemożliwiający na dotarcie tej informacji do osób postronnych. W dalszej kolejności KWP podkreślił, iż przedmiotem postępowania nie jest ocena jakości szkolenia, lecz określonego indywidualnego zachowania obwinionego, tj. wykonanie czynności bez wiedzy i zgody. Istotą każdego szkolenia jest wykonywanie poleceń instruktorów i ćwiczeń będących przedmiotem szkolenia. W trakcie szkolenia w systemie zorganizowanym nie ma dowolności i swobody wykonywania poszczególnych ćwiczeń, albowiem w trakcie szkolenia rolą kursanta jest nabycie umiejętności do wykonywania zadań służbowych, począwszy od nabycia podstaw teoretycznych poprzez praktykę. W tym przypadku obwiniony samowolnie bez wiedzy i zgody, i bez podstaw teoretycznych podjął się wykonania ćwiczenia manewru "jotka" i doprowadził do zniszczenia mienia w postaci radiowozu. Skutkiem czego spowodował istotne utrudnienia w realizacji codziennej służby przez policjantów KPP w [...], co jest wynikiem samowolnego postępowania obwinionego. Ponadto KWP zauważył, iż wbrew twierdzeniu obrońcy organ I instancji wziął pod uwagę pozytywną opinię przełożonych obwinionego. Rzecznik dyscyplinarny kierując się zasadą obiektywizmu gromadził w sposób bezstronny argumenty przemawiające zarówno na korzyść, jak i obciążające obwinionego, i z własnej inicjatywy uzyskał opinię od bezpośredniego przełożonego w celu wykazania jego dotychczasowej postawy, co następnie zostało uznane przy wymierzeniu kary dyscyplinarnej i wpłynęły na jej złagodzenie do kary nagany, a więc najłagodniejszej z obowiązujących w katalogu kar dyscyplinarnych. Organ orzekający nie zaprzecza i w żaden sposób nie umniejsza zasługom policjanta. Nie może to jednak stanowić o tym czy obwiniony dopuścił się popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, czy też nie. Reasumując KWP wskazał, iż nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 3 i art. 132a ustawy o Policji. W aktach sprawy znajdują się materiały potwierdzające, iż obwiniony manewr "jotki" wykonał bez wiedzy i zgody instruktorów, a także nie otrzymał polecenia wykonania takiego manewru. Czyn obwinionego był zawiniony, zgodnie art. 132a ustawy o Policji. Wprawdzie nie można przypisać mu winy umyślnej ujmowanej w zamiarze bezpośrednim lub w zamiarze ewentualnym, jednak dopuścił się on czynu w kategoriach nieumyślności. Obwiniony dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na przekroczeniu uprawnień, tj. wykonaniu ćwiczenia samowolnie, do czego nie był przygotowany na płaszczyźnie teoretycznej i praktycznej przez instruktorów. Tym samym powinien co najmniej przewidzieć, iż nie mając podstaw praktycznych i bez udzielenia przez instruktorów instruktażu może wykonać ćwiczenie w sposób nieprawidłowy. Oceniając zachowanie obwinionego organ I instancji uwzględnił okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków. Pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W zachowaniu obwinionego nie dopatrzono się okoliczności mających wpływ na zaostrzenie kary, o którym mowa w art. 134h ust. 2 pkt 1-4 ustawy o Policji. Uwzględniając stan faktyczny i prawny oraz dokonaną w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko obwinionemu ocenę dowodów KWP uznał, że wymierzona kara jest współmierna do popełnionego czynu i stopnia zawinienia. Przy czym wymierzono najłagodniejszą z przewidzianych przez ustawodawcę kar dyscyplinarnych - karę nagany (art. 134 pkt 1 ustawy o Policji). Kara ta oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania (art. 134a ustawy o Policji). Mając na uwadze powyższe KWP stwierdził brak podstaw do przyjęcia odmiennego rozstrzygnięcia zgodnie z wnioskiem odwołującego. Pismem z dnia [...] lutego 2019 r. J.P., reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wlkp. skargę na powyższe orzeczenie. Podnosząc zarzuty tożsame z powołanymi w odwołaniu wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia oraz orzeczenia je poprzedzającego oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według spisu kosztów, a w razie jego nie złożenia według norm przepisanych W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o oddalenie skargi w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. 2018 r., poz. 2107 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Stosownie natomiast do art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej jako p.p.s.a.) uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie decyzji następuje, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania, inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu. Należy wskazać, że postępowanie dyscyplinarne wobec policjantów prowadzone jest na podstawie przepisów ustawy o Policji. W przepisach tych zawarta jest regulacja materialnoprawnej odpowiedzialności policjantów, jak również regulacja procesowa postępowania dyscyplinarnego. Regulacje dotyczące odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej policjantów, zamieszczone w rozdziale 10 ustawy o Policji nie są autonomiczne. Stanowią one komplementarny z innymi ustawami system reguł określających prawa i obowiązki stron i organów postępowania dyscyplinarnego. Są one takie same lub zbliżone i operują co do zasady tym samym poziomem gwarancji proceduralnych (por. w szczególności ustawy z dnia 9 października 2009 r. o dyscyplinie wojskowej, Dz. U. z 2009 r. Nr 90, poz. 1474 ze zm.; z dnia 9 czerwca 2009 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego, Dz. U. z 2006 r., Nr 104, poz. 710 ze zm.; z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, j.t. Dz. U. z 2012 r. poz. 621 oraz z dnia 9 kwietnia 2010 r. o Służbie Więziennej, Dz. U. z 2010 r. Nr 79, poz. 523 ze. zm.). Wynika to z tej racji, że ze względu na podmiotowe, przedmiotowe i proceduralne aspekty, odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy tzw. służb mundurowych jest składnikiem stosunku służbowego łączącego funkcjonariusza z daną jednostką służby. Naruszenie zaś obowiązków stricte służbowych stanowi kategorię działań lub zaniechań objętych postępowaniem dyscyplinarnym. Należą do nich w szczególności odmowa wykonania lub niewykonanie polecenia albo rozkazu, niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień, znajomość reguł technicznych i instrumentalnych wskazujących sposoby i metody postępowania z zatrzymanymi, prowadzenia przesłuchania, sposobu reagowania na określone wydarzenia towarzyszące służbie (zob. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 16 lutego 2017 r., IV SA/Po 786/16, www.orzeczenia.nsa.gov.pl; dalej jako CBOSA). W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że w postępowaniu prowadzonym na podstawie przepisów ustawy o Policji nie stosuje się przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (zob. wyrok NSA z dnia 12 września 2014 r., I OSK 2266/13, CBOSA). Zgodnie z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie – do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące jednak jedynie wezwań, terminów, doręczeń i świadków z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. W postępowaniu dyscyplinarnym nie stosuje się również art. 184 k.p.k. Pośród odpowiednio stosowanych przepisów procedury karnej przykładowo można wskazać regulacje dotyczące podstawowych zasad procesowych: domniemania niewinności obwinionego, zasady in dubio pro reo, swobodnej oceny dowodów, badania oraz uwzględniania okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i niekorzyść obwinionego (por. System Prawa Administracyjnego, tom 11, Stosunek służbowy, pod red. R. Hausera, A. Wróbla, Z. Niewiadomskiego, Warszawa 2011, s. 457). Zgodnie z przepisami ustawy o Policji, w przypadku uzasadnionego przypuszczenia popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego, przełożony dyscyplinarny wszczyna postępowanie dyscyplinarne (w określonych przypadkach) bądź może je wszcząć na wniosek pokrzywdzonego (art. 134i ust. 1 ustawy o Policji). Z art. 132 ust.1 ustawy o Policji wynika, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Według ust. 2 naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niewykonanie rozkazu lub polecenia przełożonego (art. 132 ust. 3 pkt 1), zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (art. 132 ust. 3 pkt 2) oraz niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach ustawy (pkt 3 powołanego przepisu). W orzecznictwie wskazuje się, że przepis art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji jest przepisem o charakterze ogólnym właśnie po to, aby objął swoim zakresem wszystkie możliwe formy niedopełnienia obowiązków przez policjanta, a nie tylko te, które wynikają z wyraźnych przepisów szczególnych kreujących określone obowiązki służbowe. Co więcej, zawarty w tym przepisie katalog zachowań i zaniechań, które mogą skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną funkcjonariusza, jest katalogiem otwartym (zob. wyrok NSA z dnia 1 września 2016 r., I OSK 1170/16, CBOSA). Wymaga podkreślenia, że wina jest nieodłącznym atrybutem odpowiedzialności o charakterze represyjnym, zatem również odpowiedzialności dyscyplinarnej. Wina jest przesłanką odpowiedzialności służb mundurowych. Przypisanie winy wymaga zatem jednoznacznego ustalenia stanu faktycznego sprawy i jego prawidłowej oceny prawnej. Zgodnie z art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że taką możliwość przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Przewinienie może mieć charakter umyślny lub nieumyślny. Realizacji przewinienia umyślnego towarzyszy zawsze zamiar, który może mieć postać zamiaru bezpośredniego lub zamiaru ewentualnego. Zamiar bezpośredni polega na chęci popełnienia przewinienia, zaś zamiar ewentualny polega na tym, że policjant nie chce popełnić określonego przewinienia, lecz mimo wszystko godzi się na jego popełnienie. Z kolei nieumyślność polega na tym, że policjant nie chce popełnić przewinienia, nie godzi się na jego popełnienie, lecz mimo to je popełnia. W takiej sytuacji popełnienie przewinienia ma charakter nieumyślności spowodowanej niezachowaniem ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że taką możliwość przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Jednakże stwierdzenie, czy podmiot w toku czynności zachował, czy też nie zachował ostrożności, należy do organu orzekającego w ramach swobodnej oceny dowodów. Zgodnie z brzmieniem art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego. Na podstawie oceny zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie o uniewinnieniu albo odstąpieniu od ukarania, albo ukaraniu, albo o umorzeniu postępowania (art. 135j ust. 1 ustawy). Orzeczenie powinno zawierać m.in. opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną; rozstrzygnięcie o uniewinnieniu, stwierdzeniu winy i odstąpieniu od ukarania lub wymierzeniu kary dyscyplinarnej albo umorzeniu postępowania dyscyplinarnego; uzasadnienie faktyczne i prawne orzeczenia (art. 135j ust. 2 pkt 4 - 6 ustawy o Policji). W orzecznictwie wskazuje się, że artykuł 135j ust. 1 ustawy o Policji nie wyznacza organowi dyscyplinarnemu merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co oznacza, że przepis ten wprowadza swobodną ocenę dowodów w tym zakresie, w związku z czym sądowa kontrola oceny dowodów oznacza jedynie sprawdzenie, czy dokonana już ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej lub logicznej bądź czy też nie jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy (wyrok NSA z dnia 18 kwietnia 2007 r., I OSK 994/06, CBOSA). Uznanie przez organ dyscyplinarny, że policjant popełnił przewinienie dyscyplinarne powinno nastąpić z poszanowaniem zasady prawdy obiektywnej, która wraz z zasadą oficjalności obowiązuje w postępowaniu dyscyplinarnym. Przypisanie policjantowi winy wymaga jednoznacznego ustalenia stanu faktycznego sprawy i jego prawidłowej oceny prawnej. Ponadto zauważyć należy, iż zgodnie z art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego. Zgodnie z art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, orzeczenie dyscyplinarne powinno zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne. Powołany przepis wprawdzie szczegółowo nie określa konkretnych elementów uzasadnienia, to jednak przyjąć należy, iż uzasadnienie faktyczne powinno wskazywać okoliczności faktyczne, które organ uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł, jak i przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Uzasadnienie prawne powinno zawierać wyjaśnienie podstawy prawnej, z przytoczeniem przepisów prawa. Prawidłowe ustalenie stanu faktycznego jest bowiem konieczne dla późniejszego zastosowania odpowiednich przepisów prawa materialnego lub ich wykładni w stanie faktycznym sprawy, który nie może nasuwać żadnych wątpliwości (zob. wyrok NSA z dnia 31 stycznia 2017 r., I OSK 2574/15, CBOSA). Przechodząc na grunt niniejszej sprawy w ocenie Sądu organy prawidłowo zebrały i oceniły materiał dowodowy w sprawie, a ustalenia faktyczne i prawne mają oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Zdaniem Sądu organy obu instancji prawidłowo oceniły całokształt okoliczności mających miejsce w sprawie oraz zebrany materiał dowodowy. Organy prawidłowo ustaliły i przyjęły, że skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej poprzez przekroczenie uprawnień, w ten sposób, że w trakcie realizacji tematu nr 3: "Technika i taktyka jazdy", bez zgody i wiedzy instruktora prowadzącego szkolenie wykonał samochodem ćwiczenie wykraczające poza zagadnienia będące tematem doskonalenia zawodowego i doprowadził do uszkodzenia radiowozu oznakowanego, nr rej. [...], tj. o czyn z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób bezsporny wynika, iż w trakcie szkolenia lokalnego mającego miejsce [...] lutego 2018 r. z zakresu "Doskonalenia zawodowego dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi" skarżący bez wiedzy i zgody instruktorów oraz ich polecenia wykonał samochodem manewr tzw. "jotka". Obwiniony wskazał, że nie zwrócił się do instruktorów o wyrażenie takiej zgody i nie otrzymał polecenia w tym przedmiocie. Okoliczność ta jest zgodna z zeznaniami świadków, w tym policjantów z Komendy Powiatowej w [...]. Zdaniem Sądu jest to okoliczność relewantna z punktu widzenia przypisanego mu przewinienia dyscyplinarnego polegającego na przekroczeniu uprawnień i ustalenia jego winy. Organy prawidłowo ustaliły na podstawie zeznań świadków, że manewr "jotka" nie był przedmiotem szkolenia. Instruktorzy prowadzący szkolenie nie pokazywali tegoż manewru a uczestniczy szkolenia nie wykonywali tego manewru. Z zeznań świadków w tym wyjaśnień obwinionego wynika, że przed rozpoczęciem szkolenia odbył się wstępny instruktaż na którym omówiono ogólne zasady, a na stanowisku z tzw. "trolejami" odbył się indywidualny instruktarz przed wykonaniem tego ćwiczenia. Z zeznań instruktorów prowadzących szkolenie wynika, że manewr "jotka" nie był objęty programem szkolenia. Ćwiczenie to miało charakter dodatkowy, dobrowolny. Z zeznań prowadzącego szkolenie Ł.B. wynika, że przed każdym ćwiczeniem było ono omawiane przez instruktora a bez nadzoru policjanci wykonywali manewry jedynie po wyrażeniu zgody przez instruktora. W trakcie szkolenia jeden z instruktorów udzielił zgodę na wykonanie manewru "jotka" na wyraźną prośbę uczestnika szkolenia tj. D.J. Wymaga zarazem podkreślenia, że zeznania wskazanych świadków potwierdzają, że skarżący nie zwracał się o wyrażenie zgody i nie otrzymał polecenia instruktorów na wykonanie przedmiotowego manewru samochodem. W świetle zasad doświadczenia życiowego i logiki nie sposób uznać, że na przeszkodzie przypisaniu winy skarżącemu odnośnie zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego stoi taka okoliczność jak wykonywanie manewru "jotka" podczas innych szkoleń, czy też fakt ogólnych rozmów w tym przedmiocie wśród uczestników szkolenia z dnia [...] lutego 2018 r., czy brak informacji o wyrażeniu zgody na wykonanie manewru przez innego policjanta. Istotne w sprawie jest to, że skarżący bez zgody i wiedzy instruktorów wykonał samochodem manewr, który nie był objęty programem szkolenia. Organy zasadnie wskazały, że policjant w trakcie szkolenia samowolnie przystąpił do wykonania samochodem manewru (nie objętego programem szkolenia) do którego przeprowadzenia wymagane jest posiadanie teoretycznej i praktycznej wiedzy. Takie zachowanie świadczy jednoznacznie o lekkomyślnym działaniu skarżącego. W świetle całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie można zatem podzielić stanowiska, ze skarżący nie wiedział, że manewr "jotka" nie był przedmiotem szkolenia. Jeżeli skarżący miał wątpliwości co do tego, czy manewr "jotka" był objęty programem szkolenia to winien podjąć działania w celu wyjaśnienia powyższej kwestii, a nie samodzielnie przystąpić do wykonania ćwiczenia. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie sposób również uznać, że obwiniony nie mógł przewidzieć skutków swojego zachowania. Nie można tracić z pola widzenia, że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych tej formacji (ochrony zdrowia, mienia i życia ludzi) oraz kompetencji i związanego z działalnością Policji publicznego zaufania. Przy wykonywaniu zadań funkcjonariuszy Policji obowiązuje nie tylko dyscyplina służbowa, ale i przestrzeganie zasad etyki zawodowej, do których należy zaliczyć szczególną staranność w wykonywaniu obowiązków (tak NSA w wyroku z dnia 19 stycznia 2007 r., I OSK 637/06, CBOSA), a także poczucie odpowiedzialności każdego funkcjonariusza za nienaganne wykonanie obowiązków służbowych i wizerunek społeczny Policji. W świetle powyższego podkreślenia wymaga fakt, że sądy administracyjne nie dokonują oceny zaskarżonego aktu administracji publicznej pod względem słuszności zapadłego rozstrzygnięcia, a jedynie badają, czy nie narusza on prawa. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa (w tym przepisów resortowych). Wskazać trzeba, że manewr "jotka" nie został ujęty w "Programie lokalnego doskonalenia zawodowego dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi" zatwierdzonym przez Dyrektora Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Zagadnienie doskonalenia zawodowego policjantów reguluje rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 19 czerwca 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków odbywania szkoleń zawodowych oraz doskonalenia zawodowego w Policji (Dz. U. Nr 126, poz. 877 ze zm.). Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że organy policyjne orzekające w przedmiotowym postępowaniu dyscyplinarnym wykazały w sposób jednoznaczny winę (nieumyślną) skarżącego w popełnieniu zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego. W sprawie nie doszło do przekroczenia swobodnej oceny dowodów, albowiem zgormadzony materiał dowodowy został oceniony według zasad prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego. Zaskarżone orzeczenie zostało należycie uzasadnione i spełnia wymogi określone w art. 135j ustawy o Policji. W toku postępowania zrealizowano prawo obwinionego do obrony, zapewniając mu możliwość zaznajomienia się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz zgłoszenia wniosków dowodowych. Organy dyscyplinarne w czasie postępowania nie dopuściły się naruszeń, które skutkowałyby wyeliminowaniem zaskarżonego orzeczenia z obrotu prawnego. Reasumując, przedstawione w zaskarżonym orzeczeniu ustalenia faktyczne jakie zostały poczynione oraz wyciągnięte na ich podstawie wnioski są logiczne i zostały należycie uzasadnione. W myśl art. 134h ust. 1 ustawy o Policji wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W art. 134h ust. 2 i 3 ustawy o Policji wymienione są okoliczności popełnienia czynu dyscyplinarnego wpływające na zaostrzenie i złagodzenie kary. Na wymierzenie kary dyscyplinarnej funkcjonariuszowi Policji wpływ ma przede wszystkim waga czynu i stopień winy. Jak wspomniano dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również, czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy, w tym, czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby obwinionego funkcjonariusza. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Sąd ocenia jedynie czy wymierzając karę dyscyplinarną, która musi mieścić się w katalogu ustawowym, organ uwzględnił wszystkie okoliczności danej sprawy i przedstawił je w uzasadnieniu rozstrzygnięcia. (zob. wyrok NSA z dnia 31 stycznia 2014 r., I OSK 2687/12; wyrok NSA z dnia 23 kwietnia 2014 r., I OSK 709/13, CBOSA). Nie sposób zaskarżonego rozstrzygnięcia uznać za niesprawiedliwe czy też za rażąco niewspółmierne do popełnionego czynu - przewinienia dyscyplinarnego. Orzekając o karze organy uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób wnikliwy i przekonujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej nagany. Wymierzenie kary dyscyplinarnej nagany - a zatem kary najłagodniejszej - nie może być uznane za rażąco niewspółmierne do popełnionego czynu, albo niesprawiedliwe, czy sprzeczne z prawem, gdy zważy się, iż kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania (art. 134a ustawy o Policji) i kara ta podlega zatarciu już po upływie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia o ukaraniu (art. 135q ust. 2 pkt 1 ustawy o Policji). Nie jest to więc kara nadmiernie surowa, gdyż nie wywołuje bezpośrednich konsekwencji dla skarżącego, a w razie pełnienia dalszej służby w sposób prawidłowy może w ogóle ich nie wywołać. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w [...] odpowiadają prawu. Z tych względów, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło