II SA/Go 680/10

WyrokWSA w Gorzowie Wielkopolskim2010-10-28

Skład orzekający: Ireneusz Fornalik, Michał Ruszyński, Marek Szumilas

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi obiektywną odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że nie miał na nie wpływu?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi obiektywną odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, ponieważ jest zobowiązany do takiego zorganizowania pracy i zawarcia umów, które zapobiegną takim naruszeniom. Odpowiedzialność ta nie jest uzależniona od winy przedsiębiorcy, lecz od samego faktu zaistnienia naruszenia. Zwolnienie z odpowiedzialności jest możliwe tylko w przypadku udowodnienia, że przedsiębiorca dołożył należytej staranności, a naruszenie nastąpiło z przyczyn nadzwyczajnych i niezależnych od niego.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę Przedsiębiorstwa [...] S.A. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji nakładającą karę pieniężną za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy. Naruszenia polegały na skróceniu dziennego okresu odpoczynku i przekroczeniu maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu. Przedsiębiorca argumentował, że kierowca działał z własnej winy, na co skarżący nie miał wpływu. Organy administracji obu instancji uznały odpowiedzialność przedsiębiorcy za obiektywną, wskazując na obowiązek należytej organizacji pracy.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ireneusz Fornalik Sędziowie Sędzia WSA Michał Ruszyński Sędzia WSA Marek Szumilas (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agata Przybyła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 października 2010 r. sprawy ze skargi Przedsiębiorstwa [...] S.A. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w transporcie drogowym oddala skargę. Decyzją nr [...] z dnia [...] czerwca 2010r. Komendant Powiatowy Policji, na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007r. Nr 125, póz. 874 z późn. zm.) nałożył na Przedsiębiorstwo [...] S.A. karę pieniężną w kwocie 1050zł (słownie tysiąc pięćdziesiąt złotych). Decyzję wydano oparciu o następujący stan faktyczny: W dniu [...] maja 2010r. o godz. 8:40 w [...] (droga krajowa nr [...]) funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji przeprowadził kontrolę drogową w zakresie przewozu drogowego zespołu pojazdów składającego się z samochodu ciężarowego m-ki [...] nr rej. [...] (dmc = 18000kg) i przyczepy m-ki [...] nr rej. [...] (dmc = 26000kg), którego kierującym był B.M.C.. W trakcie przedmiotowej kontroli funkcjonariusz Policji dokonał, na podstawie danych elektronicznych zarejestrowanych na karcie kierowcy, analizy czasu pracy kierowcy – B.M.C., w okresie od [...] kwietnia 2010r. do [...] maja 2010r, w wyniku której stwierdził: - w okresie od [...] kwietnia 2010r. godz. 10:51 do [...] kwietnia 2010r. godz. 10:51 naruszenie norm dotyczących dziennego okresu odpoczynku poprzez skrócenie tego okresu o trzydzieści minut (od godz. 21:38 w dniu [...] kwietnia 2010r. do godz. 06:08 w dniu [...] kwietnia2010r., tj. odebrał osiem i pół godziny z co najmniej dziewięciu godzin odpoczynku dobowego) - oraz przekroczenie w okresie od [...] kwietnia 2010r. godz. 10:51 do [...] kwietnia 2010r. godz. 14:42 maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas czterech godzin i jedenastu minut. Przedmiotowa kontrola w zakresie przewozu drogowego została udokumentowana w postaci protokołu kontroli nr [...] z dnia [...] maja 2010r. podpisanego przez kontrolującego funkcjonariusza Policji i kontrolowanego kierowcę - B.M.C.. Kierowca ten podpisał protokół kontroli nie wnosząc do niego żadnych uwag. Do protokołu kontroli załączono "raport kontrolny inspekcji drogowej" będący wydrukiem z programu komputerowego "Tachospeed". W związku z powyższymi naruszeniami norm czasu pracy kierowcy uregulowanymi w art. 6 ust. 1 oraz w art. 8 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE 11.4.2006 L102 z późn. zm.) B.M.C. na podstawie art. 92a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 września 2006r. o transporcie drogowym (Dz.U. Z 2007r. Nr 125, póz. 874 z póź.zm) został ukarany mandatem karnym w wysokości 500zł, a w stosunku do kontrolowanego przedsiębiorcy - Przedsiębiorstwa [...] S.A. (P S.A.) tego samego dnia wszczęto z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wydania przez Komendanta Powiatowego Policji decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej za naruszenia w transporcie drogowym, zakończone wydaniem w dniu [...] czerwca 2010r. przez Komendanta Powiatowego Policji decyzji. Odwołanie od powyższej decyzji złożył P S.A.. W swym odwołaniu P S.A. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania w sprawie, ewentualnie o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy organowi l instancji celem ponownego rozpoznania. W odwołaniu strona podniosła, że kierowca, który dopuścił się ww. naruszeń popełnił je z własnej winy, na co skarżący nie miał wpływu, ponieważ przewoźnik nie ma możliwości szczegółowego kontrolowania kierowcy w czasie jazdy. Ponadto stwierdził, iż pracodawca przygotowuje dokumenty niezbędne dla kierowcy, które odbiera on od dyspozytora i na tym kończy się jego wpływ na kierowcę. Kierowca sam podejmuje decyzję w czasie jazdy, min. decyduje kiedy zatrzymać się na postój i zrobić odpoczynek. Decyzją z dnia [...] lipca 2010r. ([...]) Komendant Wojewódzki Policji, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r.- Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. Nr 2000.98.1071 z póź.zm.), utrzymał w mocy zaskarżona decyzję. W uzasadnieniu swojego stanowiska organ odwoławczy odrzucił w całości argumenty zawarte w odwołaniu. Komendant podniósł, iż fakt, że kontrolowany kierowca B.M.C. jest zatrudniony w P S.A. jest niepodważalny i nie budzi wątpliwości, podobnie jak bezspornym jest fakt, że to P S.A. było przedsiębiorstwem wykonującym transport drogowy, w trakcie którego popełniono stwierdzone w niniejszej sprawie naruszenia w transporcie drogowym dotyczące dziennego okresu odpoczynku oraz maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego. W ocenie organu odwoławczego odpowiedzialność administracyjna za ww. naruszenia ma charakter obiektywny i znajduje zastosowanie do podmiotu wykonującego przewóz drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Jednocześnie Komendant wskazał, iż z dniem [...] grudnia 2005 r. znowelizowano ustawę o transporcie drogowym dodając przepis art. 92a, który nie wyklucza odpowiedzialności administracyjnej podmiotu realizującego przewóz drogowy, a dodatkowo wprowadza odpowiedzialność karnoadministracyjną w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (kpw) wobec kierowcy pojazdu samochodowego. Wobec powyższego, zdaniem organu II instancji, policjant z KPP, zgodnie z art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, miał prawo ukarać kierowcę mandatem karnym w trybie określonym w kpw, a w stosunku do przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy, na podstawie art. 93 ust. 1 cyt. ustawy, wszcząć jednocześnie postępowanie administracyjne zakończone zaskarżoną decyzją. W dalszej części uzasadnienia organ odwoławczy podał, iż decyzja Komendanta Powiatowego Policji nie narusza prawa, organ ten dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i prawnych, a wykładnia przepisów dokonana przez organ pierwszej instancji znajduje umocowanie w wykładni językowej i systemowej. Ponadto podkreślił, że za działalność przedsiębiorstwa zawsze ponosi odpowiedzialność podmiot, który je prowadzi i to na nim spoczywa ciężar administracyjnej odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługują, niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Podsumowując Komendant poinformował, iż sprawą przedsiębiorcy jest takie zorganizowanie swojej działalności i zawarcie takich umów, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na rzecz przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy usługę kierowania pojazdem. Z treści odwołania jednoznacznie wynika, że P SA ograniczył się jedynie do zaopatrzenia zatrudnionego u niego kierowcy w niezbędne dokumenty, natomiast całkowicie pominął fakt, że dyspozytor, który w imieniu przedsiębiorstwa przekazuje kierowcy wcześniej przygotowane dokumenty, jest także pracownikiem przedsiębiorstwa, w imieniu którego zarządza środkami transportowymi, przez co m.in. ma bezpośredni wpływ na zachowania zatrudnionych w tym przedsiębiorstwie kierowców, w szczególności decyduje o której godzinie i jakim pojazdem wyjadą oni z bazy przedsiębiorstwa realizować przewóz drogowy. W ocenie organu odwoławczego odwołujące się przedsiębiorstwo nie dołożyło należytej staranności regulując czas pracy zatrudnionego u niego kierowcy, w szczególności poprzez reglamentację dostępu kierowcy do środków transportowych. Organ wskazał, iż konsekwencją naruszenia warunków w zakresie przepisów o czasie pracy kierowców jest kara pieniężna, będąca karą administracyjną nałożoną na podmiot podlegający rygorom ustawy o transporcie drogowym i w ocenie Komendanta nie ma racji odwołujący się twierdząc, że do nałożenia kary administracyjnej potrzebna jest jakakolwiek postać winy po stronie przedsiębiorcy, jako że odpowiedzialność administracyjna jest od winy niezależna i jest następstwem skutku w postaci stwierdzonego i udokumentowanego naruszenia prawa. Zdaniem organu II instancji odwołanie sprowadza się do odmiennej oceny odpowiedzialności skarżącego wywodzonej z przepisów prawa administracyjnego, w szczególności z art. 92a ust. 4 przedmiotowej ustawy, zgodnie z którym postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a odwołujący się nie przedstawił żadnych argumentów ani dowodów uzasadniających stawianą przez niego tezę, że faktycznie nie miał wpływu na to, o której godzinie zatrudniony u niego kierowca rozpoczyna i kończy pracę, w jakich godzinach dysponuje pojazdami przedsiębiorstwa itp. Skargę na powyższą decyzję złożyło Przedsiębiorstwo [...] S.A., które wniosło o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu l instancji i umorzenie postępowania w sprawie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Strona skarżąca zarzuciła decyzji organu II instancji naruszenie art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym poprzez nieuwzględnienie treści tego przepisu oraz naruszenie art. 10 i art. 77 kpa poprzez pominięcie i nie ustosunkowanie się do wniosków skarżącego i pism składanych w toku postępowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, póz. 1269, ze zm.), sądy te sprawują kontrolę zaskarżonych decyzji pod względem zgodności z prawem. W związku z powyższym usunięcie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego może nastąpić tylko wówczas, gdy postępowanie sądowe dostarczy podstaw do uznania, że przy jej wydawaniu organy naruszyły prawo materialne lub przepisy postępowania określone art. 145 § 1 pkt 1-3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, póz. 1270, ze zm.) - dalej jako "ppsa". Sąd nie może opierać kontroli o kryterium słuszności czy sprawiedliwości społecznej. Dokonując oceny zasadności zaskarżonej decyzji w zakresie w jakim Sąd władny jest to uczynić, a więc z punktu widzenia jej legalności uznać należy, iż decyzja ta nie uchybia prawu. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 ppsa). W myśl art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007r. Nr 125, póz. 874 z późn. zm.) kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów o czasie pracy kierowców, wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych, wspólnotowych dotyczących przewozów drogowych - podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15 000 złotych. W pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, póz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola, sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym. Przedmiotowa decyzja Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] lipca 2010 r. oraz poprzedzająca ją decyzja Komendanta Powiatowego Policji z dnia [...] czerwca 2010 r. - nie naruszają przepisów prawa materialnego wskazanych w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, jak i unormowań tzw. pochodnego (wtórnego) prawa wspólnotowego, w tym w szczególności rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. DE L 102/1 z dnia 11 kwietnia 2006 r.). Decyzje organów obu instancji nie naruszają również unormowań kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności wymienionych w skardze art. 10 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r. Nr 98, póz. 1071 ze zm.) - dalej jako "kpa" oraz art. 77 kpa, w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy. W ocenie Sądu zasądzając karę pieniężną organy administracyjne obu instancji prawidłowo przyjęły, że w chwili kontroli spełnione zostały wszelkie przesłanki do uznania, że doszło do naruszenia przepisów prawa w zakresie czasu pracy kierowców przy wykonywaniu transportu drogowego. Ponadto organy zasadnie wskazały, iż analiza karty zatrzymanego do kontroli kierowcy wykazała, iż dopuścił się on naruszeń polegających zarówno na skróceniu dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego, jak i przekroczeniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu. Należy wskazać, iż ustalenia faktyczne poczynione w trakcie kontroli przeprowadzonej w dniu [...] maja 2010 r. nie budziły jakiegokolwiek sprzeciwu kierowcy zatrzymanego pojazdu, który na protokole z ww. kontroli umieścił zapis "uwag nie wnoszę". Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej zawartych w skardze należy na wstępie zaznaczyć, iż w dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych jednoznacznie przyjmuje się, iż finansowa odpowiedzialność administracyjnokarna co do zasady ma charakter obiektywny i opiera się na samym fakcie naruszenia (vide: D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Zakamycze, Kraków 2004, s. 150). Wskazać trzeba, iż kara administracyjna nie jest odpłatą za popełniony czyn, lecz stanowi środek przymusu służący zapewnieniu realizacji wykonawczo-zarządzających zadań administracji. Wobec tego istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem rozstrzygać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Podkreślić należy, iż w omawianej kwestii - w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt SK 75/06, OTK ZU 2008/2A póz. 30). W powyższym orzeczeniu Trybunał wskazał wyraźnie, że funkcja represyjna nie jest zasadniczym celem kwestionowanego art. 92 ust. 1 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym. Kara pieniężna wprowadzona przez ten przepis nie sprowadza się do wyrządzenia osobistej dolegliwości za naruszenie fundamentalnych zasad współżycia ludzi w społeczeństwie, ale ma zagwarantować należyte prowadzenie działalności gospodarczej. Z tego względu kara ta nie mieści się w systemie prawa karnego i nie może być objęta konstytucyjnymi regułami odpowiedzialności karnej. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, powyższe regulacje zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. Taka też jest idea i taki jest prewencyjny cel sankcji ustanowionej w kwestionowanym w niniejszej sprawie art. 92 ust. 1 pkt 2 omawianej ustawy. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców. Należy stanowczo podkreślić, iż odpowiedzialność kierowcy pojazdu samochodowego za naruszenia obowiązków wynikających z art. 87 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, a także za naruszenia wymienione w pkt 2 i 3 art. 92a odbywa się w trybie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia i jest odpowiedzialnością odrębną w stosunku do odpowiedzialności przedsiębiorcy, na co wskazuje art. 92a ust. 3 ustawy o transporcie drogowym, jak również konstrukcja przepisów zawierających obowiązki jakie ciążą na kierowcy. Zgodnie bowiem z art. 87 ust. 1 omawianej ustawy kierowca pojazdu samochodowego obowiązany jest mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli m.in. zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Natomiast stosowanie do art. 92a ust. 3 ustawy o transporcie drogowym wszczęcie postępowania wobec kierowcy w sprawie o wykroczenie nie wyklucza wszczęcia postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy realizującego przewóz drogowy. Odstępstwo od stosowania przepisu art. 92a ust. 3 omawianej ustawy zawarte zostało w art. 92a ust. 4, który stanowi, że postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a samo naruszenie nie miało rażącego charakteru, zagrażającego bezpieczeństwu ruchu drogowego i nie było popełniane wielokrotnie (ust. 5). Jeżeli natomiast po wszczęciu postępowania administracyjnego zostanie stwierdzone, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć, organ, na mocy art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, obowiązany jest do wydania decyzji o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej. W ocenie Sądu, z powyższych przepisów wynika, że zwolniony z odpowiedzialności jest przedsiębiorca, jeśli dołożył należytej staranności organizując przewóz, a na skutek jakichś nadzwyczajnych okoliczności, na które nie miał wpływu, doszło do naruszenia omawianych przepisów. Sąd oczywiście ma na uwadze, iż w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd na drodze, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże okoliczności tej nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy "okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć", bowiem zgodnie z art. 10 ust. 2 i ust. 3 ww. rozporządzenia 561/2006 obowiązkiem pracodawcy jest przeprowadzanie kontroli i organizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń zwłaszcza w zakresie czasu pracy kierowców. Organ podał, iż P S.A. ograniczył się jedynie do zaopatrzenia zatrudnionego u niego kierowcy w niezbędne dokumenty, natomiast całkowicie pominął fakt, że dyspozytor, który w imieniu przedsiębiorstwa przekazuje kierowcy wcześniej przygotowane dokumenty, jest także pracownikiem przedsiębiorstwa, w imieniu którego zarządza środkami transportowymi, przez co m.in. ma bezpośredni wpływ na zachowania zatrudnionych w tym przedsiębiorstwie kierowców, w szczególności decyduje o której godzinie i jakim pojazdem wyjadą oni z bazy przedsiębiorstwa realizować przewóz drogowy. W ocenie organu odwoławczego odwołujące się przedsiębiorstwo nie dołożyło należytej staranności regulując czas pracy zatrudnionego u niego kierowcy, w szczególności poprzez reglamentację dostępu kierowcy do środków transportowych. Prowadzący przedsiębiorstwo transportowe, na mocy wyżej powołanych przepisów, umocowany jest do wydawania odpowiednich poleceń kierowcy i przeprowadzania regularnych kontroli przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U.UE L 85.370.8) oraz norm rozdziału II ww. rozporządzenia 561/2006, bowiem to przedsiębiorca odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeżeli naruszenie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd zaprezentowany w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 stycznia 2009r. (sygn. akt VI SA/Wa 2207/08, http://orzeczenia.nsa.gov.pl), zgodnie z którym podmiot drogowym, obowiązany jest do wydania decyzji o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej. W ocenie Sądu, z powyższych przepisów wynika, że zwolniony z odpowiedzialności jest przedsiębiorca, jeśli dołożył należytej staranności organizując przewóz, a na skutek jakichś nadzwyczajnych okoliczności, na które nie miał wpływu, doszło do naruszenia omawianych przepisów. Sąd oczywiście ma na uwadze, iż w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd na drodze, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże okoliczności tej nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy "okoliczności, których podmiot wykonujący przewóz nie mógł przewidzieć", bowiem zgodnie z art. 10 ust. 2 i ust. 3 ww. rozporządzenia 561/2006 obowiązkiem pracodawcy jest przeprowadzanie kontroli i organizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń zwłaszcza w zakresie czasu pracy kierowców. Organ podał, iż P S.A. ograniczył się jedynie do zaopatrzenia zatrudnionego u niego kierowcy w niezbędne dokumenty, natomiast całkowicie pominął fakt, że dyspozytor, który w imieniu przedsiębiorstwa przekazuje kierowcy wcześniej przygotowane dokumenty, jest także pracownikiem przedsiębiorstwa, w imieniu którego zarządza środkami transportowymi, przez co m.in. ma bezpośredni wpływ na zachowania zatrudnionych w tym przedsiębiorstwie kierowców, w szczególności decyduje o której godzinie i jakim pojazdem wyjadą oni z bazy przedsiębiorstwa realizować przewóz drogowy. W ocenie organu odwoławczego odwołujące się przedsiębiorstwo nie dołożyło należytej staranności regulując czas pracy zatrudnionego u niego kierowcy, w szczególności poprzez reglamentację dostępu kierowcy do środków transportowych. Prowadzący przedsiębiorstwo transportowe, na mocy wyżej powołanych przepisów, umocowany jest do wydawania odpowiednich poleceń kierowcy i przeprowadzania regularnych kontroli przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U.UE L 85.370.8) oraz norm rozdziału II ww. rozporządzenia 561/2006, bowiem to przedsiębiorca odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeżeli naruszenie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd zaprezentowany w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 stycznia 2009r. (sygn. akt VI SA/Wa 2207/08, http://orzeczenia.nsa.gov.pl), zgodnie z którym podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy jest obciążony skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich niezaradności lub braku należytego przygotowania do pracy. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób zorganizować ich pracę, aby umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. Z akt przedmiotowej sprawy wynika jednoznacznie, iż kierowca wykonujący w dniu [...] maja 2010 r. sporny transport drogowy nie dopełnił warunków związanych z przestrzeganiem czasu pracy kierowcy wykonującego przewóz drogowy, co stanowiło podstawę do ukarania strony skarżącej ściśle określoną w ustawie pieniężną karą administracyjną. Odnosząc się do zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego należało zbadać, czy w przedmiotowej sprawie zachodziła podstawa do zastosowania zarówno przepisu art. 92a ust. 4, jak i art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. W związku z powyższymi regulacjami przedsiębiorca może zostać zwolniony od odpowiedzialności za delikt określony w art. 92a ust. 1 pkt 1-3 cyt. ustawy, gdy wyłączną winę za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia, najczęściej kierowca lub powstanie deliktu jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od wykonującego przewóz. Innymi słowy przedsiębiorca może zostać zwolniony z odpowiedzialności, jeśli zostanie stwierdzone (wykazane), że dołożył należytej staranności, a więc uczynił wszystko, czego można było od niego rozsądnie wymagać, organizując przewóz, a jedynie na skutek niezależnych od niego okoliczności bądź też nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia przepisów. Organ więc zasadnie stwierdził, że przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących, nie dochodziłoby do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Dlatego niewątpliwie zarówno w przepisie art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 cyt. ustawy chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, a nie te, które są związane z doborem pracowników. Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną, zmuszającą stronę postępowania administracyjnego nie tylko do przedsięwzięcia wszystkich niezbędnych środków, ale i bezpośredniej przyczyny powstałych naruszeń prawa. Przedsiębiorca chcąc być zwolniony od ww. odpowiedzialności musi udowodnić, że podjął wszystkie niezbędne środki w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. W ocenie Sądu - organy administracyjne prowadzące postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją zasadnie uznały, iż skarżący nie wykazał, aby podjął działania mające na celu zapobieżenie powstaniu naruszenia czasu pracy kierowcy. Z normy zawartej w art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym wynika, że ustawodawca wyklucza stosowanie wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy, w okolicznościach, o jakich mowa w art. 92a ust. 4 ww. ustawy, posługując się niedookreślonym pojęciem "rażących naruszeń", z tym jednak, że w dwóch przypadkach wskazanych w art. 92a ust. 5 pkt 1 i pkt 2 wykluczenie opisane jest ściślej. W sytuacji, gdy naruszenie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego (pkt 1) lub zostało popełnione wielokrotnie (pkt 2) ma zawsze charakter rażący w rozumieniu omawianej ustawy. Rozważając czy w niniejszej sprawie występowało zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie można podważyć opartego na faktach powszechnie znanych rozumowania, zgodnie z którym znaczne czy bardzo znaczne przekroczenia dopuszczalnego czasu pracy kierowców i skrócenie nakazanego prawem odpoczynku jest jedną z przyczyn wypadków drogowych (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 sierpnia 2009 r., sygn. akt II GSK 4/09, http://orzeczenia.nsa.gov.pl). W przedmiotowej sytuacji trudno przyjąć, iż prowadzenie pojazdu przez 14 godz. 11 min. i tym samym przekroczenie maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu o 4 godziny i 11 minut mimo, że skrócenie dziennego okresu odpoczynku nastąpiło "tylko" o 30 minut, nie jest przypadkiem świadczącym o rażącym naruszeniu zagrażającym bezpieczeństwu ruchu drogowego. Brak było podstaw również do zastosowania w niniejszej sprawie art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym. Skarżący nie wykazał bowiem w toku całego postępowania, aby zaszły jakieś nadzwyczajne zdarzenia, których skarżący, jako doświadczony przedsiębiorca wykonujący usługi transportowe - nie mógł przewidzieć, a które miały wpływ na powstanie stwierdzonych w toku kontroli naruszeń czasu pracy kierowcy. Skarżący powinien przedłożyć dowody na okoliczności objęte hipotezami omawianych wyżej przepisów, a mianowicie, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia prawa przez kierowcę pojazdu lub że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń bądź okoliczności, których skarżący nie mógł przewidzieć. Sąd uznał, iż organy administracyjne wyczerpująco zbadały wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 kpa) oraz dały stronie możliwość czynnego udziału w postępowaniu (art. 10 kpa). W tym stanie rzeczy skoro podniesione zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest zarzutów, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę skarga podlega oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 153, póz. 1270 ze zmianami). 11

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło