II SA/Ke 1054/15

WyrokWSA w Kielcach2016-02-25

Skład orzekający: Dorota Pędziwilk-Moskal, Dorota Chobian, Renata Detka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że pełnomocnik strony nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu oraz nie dochował 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Wojewoda błędnie ocenił stan faktyczny i prawny. Pełnomocnik strony, będąc radcą prawnym, doznał nagłego urazu, który uniemożliwił mu normalne funkcjonowanie zawodowe i prywatne, a także wpłynął na jego świadomość. W związku z tym, termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu należy liczyć od dnia, w którym strona dowiedziała się o uchybieniu terminu, a sam uraz i jego konsekwencje uprawdopodobniają brak winy w uchybieniu terminu. W związku z tym, sąd uchylił zaskarżone postanowienie.
Stan faktyczny
Pełnomocnik strony, radca prawny, wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty, wskazując na nagły uraz kolana, pobyt na zwolnieniu lekarskim od 6 lipca 2015 r., szok pourazowy i przyjmowanie silnych leków. Wojewoda odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie wykazał braku winy ani dochowania 7-dniowego terminu na złożenie wniosku. Strona wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów kpa. Sąd uchylił postanowienie Wojewody.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Wojewody.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Sędziowie Sędzia WSA Dorota Chobian, Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Protokolant Starszy sekretarz sądowy Joanna Dziopa, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 lutego 2016 r. sprawy ze skargi S. R. na postanowienie Wojewody z dnia [...]r. znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uchyla zaskarżone postanowienie. II SA/Ke 1054/15 UZASADNIENIE Postanowieniem z [...] r. Wojewoda Świętokrzyski, na podstawie art. 59 w zw. z art. 58 § 1 i 2 oraz art. 123 kpa, odmówił radcy prawnemu P. W. – działającemu w imieniu S. R., przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty S. z [...] r. znak: G.6821.1.2015. W uzasadnieniu organ ustalił, że ww. decyzją Starosta Kazimierski orzekł o odmowie zwrotu działki hip. Nr [...], stanowiącej w ewidencji gruntów część działek nr [...], położonych przy ul. [...]. Decyzja ta doręczona została pełnomocnikowi strony dnia 25 czerwca 2015 r. Odwołanie od tej decyzji nadane zostało w placówce pocztowej 13 lipca 2015 r., a postanowieniem z 29 lipca 2015 r. Wojewoda stwierdził uchybienie terminu do jego wniesienia. Wnioskiem z 10 sierpnia 2015 r. pełnomocnik strony wystąpił o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od w/w decyzji organu I instancji, składając jednocześnie kolejne, datowane na 10 sierpnia 2015 r., odwołanie. Wnioskodawca wskazał, że od 6 lipca 2015 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim oraz przeszedł operację stawu kolanowego, a w związku z tym nie pamięta okoliczności sporządzenia odwołania z 13 lipca 2015 r. Uraz, którego konsekwencją była wspomniana operacja i przebywanie na zwolnieniu lekarskim, był zdarzeniem nagłym, a kancelaria radcowska, w której wykonuje czynności zawodowe, prowadzona jest przez niego jednoosobowo, co uniemożliwia powierzenie prowadzonych przez niego spraw innym osobom. Wskazał ponadto, że o uchybieniu terminu dowiedział się w dniu 3 sierpnia 2015 r., tj. w dniu odbioru postanowienia z 29 lipca 2015 r. Na poparcie powyższego pełnomocnik wniósł o przesłuchanie 3 wskazanych przez niego osób. Ponadto do wniosku dołączył kserokopie 3 zwolnień lekarskich oraz szpitalnej karty informacyjnej. Rozpoznając wniosek organ przytoczył treść art. 58 § 1 i 2 kpa i stwierdził, że pełnomocnik strony nie wykazał w sposób jednoznaczny dochowania siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku. Faktem jest, że postanowienie organu odebrał w dniu 3 sierpnia 2015 r. i w terminie 7 dni od tej daty złożył odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia, jednak argumentacja w zakresie dnia, w którym dowiedział się o uchybieniu terminu nie znajduje uzasadnienia. Skoro bowiem decyzję organu I instancji odebrał osobiście 25 czerwca 2015 r., a decyzja ta zawierała stosowne pouczenie co do sposobu i terminu wniesienia odwołania, i w dniu odbioru pełnomocnik nie uległ jeszcze urazowi i nie przebywał na zwolnieniu lekarskim, to miał on możliwość zapoznania się z jej treścią i przyjęcia do wiadomości pouczenia, o którym mowa powyżej. Ponadto w ocenie organu, pełnomocnik nie uprawdopodobnił w stopniu wystarczającym braku swojej winy w uchybieniu terminu. Argumentacja zawarta we wniosku nie może zostać uwzględniona, gdyż wskazywane: uraz, przebywanie na zwolnieniu lekarskim, szok pourazowy, jednoosobowe prowadzeni kancelarii, nie stały bowiem na przeszkodzie, aby wnioskodawca w dniu 13 lipca 2015 r. sporządził samodzielnie odwołanie i doprowadził do jego dostarczenia do organu I instancji. Odwołanie to sporządzone zostało w sposób rzeczowy i spójny, z oznaczeniem stron postępowania i organów właściwych w sprawie. Wskazane zostały również: znak sprawy, stosowne przepisy prawa, które wg pełnomocnika zostały naruszone oraz konkretne zarzuty. Okoliczności powyższe dowodzą, że odwołanie sporządzone zostało profesjonalnie, zaś osoba je sporządzająca wykazała się znajomością przepisów, zasad i reguł towarzyszących sporządzaniu takiego odwołania. Tym bardziej zaś oczekiwać można od pełnomocnika profesjonalnego, aby odwołanie zostało sporządzone i doręczone w ustawowym terminie. Powyższe ustalenia dowodzą, zdaniem organu, że pełnomocnik strony dopuścił się zaniedbania (z jego winy) w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania. Dodatkowo Wojewoda podniósł, że przebywanie pełnomocnika na zwolnieniu lekarskim i jednoosobowe prowadzenie kancelarii nie stało na przeszkodzie w wystąpieniu do organu odwoławczego z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Organ nie uznał za konieczne przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków, gdyż – jak wskazano wyżej – pełnomocnik był w stanie, pomimo urazu i przebywania na zwolnieniu lekarskim, samodzielnie sporządzić odwołanie z 13 lipca 2015 r., jak i wniosek o przywrócenie terminu. Bez znaczenia jest zatem argumentacja dotycząca braku możliwości samodzielnego prowadzenia niniejszej sprawy. W skardze na powyższe postanowienie wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, S. R., reprezentowana przez radcę prawnego P. W., wniosła o jego uchylenie zarzucając naruszenie art. 7, 80 i 58 § 1 kpa poprzez błędne przyjęcie, że wnioskodawca nie wykazał dochowania 7-dniowego terminu na złożenie wniosku o przywrócenie terminu oraz nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania. Autor skargi podniósł, że od 6 lipca 2015 r. do 2 września 2015 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim w związku z doznanym urazem lewego kolana, w którym doszło do pęknięcia łękotki oraz zerwania wiązadła krzyżowego przedniego. Wskutek doznanych obrażeń nie mógł się poruszać w jakikolwiek sposób, ani też obciążać kontuzjowanej kończyny, zaś staw kolanowy był zablokowany. Koniecznym było przyjmowanie silnych leków przeciwbólowych, zawierających substancję o nazwie tramadol. W dniu 24 lipca 2015 r. w Specjalistycznym Szpitalu Ortopedyczno – Rehabilitacyjnym "Górka" w Busku – Zdroju przeszedł operację odblokowania stawu kolanowego oraz naprawy łękotki, zaś w styczniu 2016 r. czeka go kolejna operacja – rekonstrukcja zerwanego wiązadła. O uchybieniu terminu dowiedział się w dniu 3 sierpnia 2015 r., w chwili doręczenia postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Zarzucił, że organ błędnie przyjął istnienie po jego stronie ciągłej świadomości co do uchybienia terminu, a to z uwagi na ulegnięcie nagłemu wypadkowi, załamania się życia zawodowego i rodzinnego (brak pomocy dla ciężarnej żony i spoczywanie na niej wszelkich obowiązków domowych) oraz przyjmowanie leków obniżających sprawność psychiczną. Skarżący podniósł, że nie potrafi sobie przypomnieć, co działo się w okresie kilku tygodni od daty wypadku. Próbował zabezpieczyć interesy wszystkich jego mocodawców i zbiorczo przekazać całość spraw zawodowych innym pełnomocnikom, ale niestety spotkał się z ich odmową. Skarżący podkreślił, że nagłego urazu nie mógł przewidzieć, ani się na niego przygotować i nie wie, na jakiej podstawie organ uznał, że to on samodzielnie sporządził odwołanie od decyzji Starosty K., gdyż nie pamięta szczegółów kilku tygodni swojego życia. Nie wie zatem, czy to on sporządził przedmiotowe odwołanie czy uczyniła to inna osoba, a on się tylko podpisał, czy miał świadomość tego, co podpisuje oraz czy był przekonany, że wnosi odwołanie z zachowaniem terminu. Podniósł, że zasady logiki i doświadczenia życiowego wskazują na to, że gdyby wiedział, że wnosi odwołanie z przekroczeniem terminu, to albo nie wnosiłby go w ogóle albo od razu złożyłby wniosek o przywrócenie terminu. Gdyby organ ocenił dowody i całość przedstawionej przez niego argumentacji, to uznałby, że dochował on 7-dniowegfo terminu na złożenie wniosku, zaś samo uchybienie terminu było wynikiem sytuacji losowej i nadzwyczajnej, nie zaś jego zaniedbania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest zasadna. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2012, poz. 270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć wpływ na wynik sprawy, bądź wypełniałby jedną z przesłanek określonych w art. 156 § 1 kpa. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną ( art. 134 § 1 p.p.s.a.). W niniejszej sprawie podstawą zaskarżonego postanowienia był przepis art. 58 § 1 kpa, zgodnie z którym w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Stosownie zaś do art. 58 § 2 kpa prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu z jednoczesnym dopełnieniem czynności, dla której termin był określony, przy czym przywrócenie terminu do złożenia tej prośby jest niedopuszczalne (§ 3). W niniejszej sprawie bezspornym jest, że składając odwołanie od decyzji Starosty K. z 22 czerwca 2015 r. skarżąca uchybiła terminowi do jego wniesienia. Odmawiając przywrócenia tego terminu, Wojewoda [...] uznał, że wnioskodawca nie tylko nie dochował terminu 7-dniowego do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, o którym mowa w art. 58 § 2 kpa, ale także nie uprawdopodobnił braku winy w złożeniu odwołania po terminie. W ocenie Sądu, przedstawione przez wnioskodawcę dowody w postaci zwolnień lekarskich oraz karty informacyjnej leczenia szpitalnego, a także podnoszone we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności, są wystarczające do dokonania oceny zasadności tego wniosku. Dlatego zawarty w skardze zarzut naruszenia art. 7 i 80 kpa uznać należy za nieusprawiedliwiony. Racją ma natomiast autor skargi zarzucając organowi naruszenie art. 58 § 1 kpa, gdyż w okolicznościach sprawy były podstawy do przyjęcia, że wniosek o przywrócenie terminu złożony został w terminie 7-miu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu oraz że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. We wniosku z 10 sierpnia 2015 r. jako przyczynę opóźnienia we wniesieniu odwołania, wskazano nagły uraz doznany przez pełnomocnika strony, przebywanie na zwolnieniu lekarskim od 6 lipca 2015 r. (a więc jeszcze w czasie biegu terminu), szok pourazowy, przyjmowanie leków przeciwbólowych zaburzających świadomość oraz niemożność powierzenia prowadzonych przez radcę prawnego spraw innym pełnomocnikom. Powodem uchybienia terminu według treści wniosku było zatem szereg okoliczności, uniemożliwiających pełnomocnikowi (a co za tym idzie stronie) wniesienie odwołania od decyzji organu I instancji w ustawowym terminie, a nie tylko fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim w okresie od 6 lipca 2015 r. Wnioskodawca podnosił także, iż nie miał świadomości, że uchybił terminowi – właśnie z uwagi na zaistnienie wszystkich opisanych wyżej zdarzeń. Termin siedmiodniowy do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, o którym mowa w art. 58 § 2 kpa, należy liczyć od ustania przyczyny uchybienia terminu. Przyczynę tę oraz datę jej ustania wskazuje sam wnioskodawca, organ zaś winien ocenić, czy - w świetle zasad logiki, doświadczenia życiowego oraz zebranych w sprawie dowodów - twierdzenia te są wiarygodne. Skoro wnioskodawca jako przyczynę wskazał szereg powyższych okoliczności, będących konsekwencją nagłego urazu i związanych z tym problemów zdrowotnych, uniemożliwiających mu normalne funkcjonowanie zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym, w tym także brak pełnej świadomości co do podejmowanych czynności procesowych, to prezentowane przez niego twierdzenie, że ustanie tak określonej przyczyny opóźnienia nastąpiło w dacie uzyskania wiedzy o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, tj. w dniu doręczenia postanowienia Wojewody [...] stwierdzającego uchybienie tego terminu, uznać należy za wiarygodne. Skoro zaś wniosek o przywrócenie terminu złożony został w ciągu 7 dni od tej daty, to przyjąć należy, że termin z art. 58 § 2 kpa został dochowany. Przekonująca jest w tym zakresie argumentacja skargi, że gdyby pełnomocnik strony miał świadomość co do tego, że składa odwołanie po terminie, niewątpliwie złożyłby je wraz z wnioskiem o przywrócenie tego terminu, co jednak w stanie sprawy nie miało miejsca. Brak świadomości, będący przyczyną uchybienia terminu, wynikał natomiast – jak podnosi skarżący – z zażywania silnych leków przeciwbólowych i szoku pourazowego. Podkreślić w tym miejscu należy, że w orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, że datą początkową biegu terminu do wniesienia podania o przywrócenie terminu może być również dzień, w którym strona powzięła wiadomość o uchybieniu terminowi. Dotyczy to sytuacji, w których strona nie miała świadomości przekroczenia terminu i dokonując czynności działała w subiektywnym przeświadczeniu, że robi to w ustawowym terminie. Przyjmuje się przy tym, że datą tą, w przypadku uchybienia terminu do wniesienia odwołania, jest data doręczenia postanowienia w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do dokonania tej czynności (por. wyrok NSA z 24 marca 1999r., I SA/Gd 1664/98; z 10 marca 2000r., I SA/Lu 1524/98 ; z 16 czerwca 2009r., I FSK 373/08, wyrok WSA w Poznaniu z 10 czerwca 2015 r., sygn. akt IV SA/Po 234/15 – publ. CBOSA). Przyjęcie, że wniosek o przywrócenie terminu złożony został w ustawowym terminie dawał z kolei podstawę do dokonania oceny, czy wnioskodawca uwiarygodnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, a więc czy podane przez niego okoliczności wskazują z dużym prawdopodobieństwem na to, że dopełnił wszystkich możliwych w danej sytuacji aktów staranności, mających na celu złożenie odwołania w terminie, upływającym w tym przypadku w dniu 9 lipca 2015 r. Po pierwsze podkreślenia wymaga, że dołączone do wniosku zwolnienia lekarskie oraz karta informacyjna leczenia szpitalnego wskazują na to, że pod koniec biegu terminu do złożenia odwołania pełnomocnik strony uległ nagłemu urazowi kolana i od 6 lipca 2015 r. przebywał na ciągłym zwolnieniu lekarskim. Charakter tego urazu, opisany w karcie informacyjnej jako skręcenie kolana lewego, blok stawu oraz uszkodzenie łękotki bocznej, a także konieczność dokonania zabiegu artroskopii w trybie pilnym uprawdopodobniają – zdaniem Sądu – twierdzenie, że pełnomocnik strony został w sposób nieoczekiwany wyłączony z życia zawodowego. Doświadczenie życiowe wskazuje także na to, że tego typu urazom o charakterze ortopedycznym towarzyszą zazwyczaj silne dolegliwości bólowe, poważne trudności w poruszaniu i konieczność zażywania leków przeciwbólowych. Ponieważ zdarzenie powodujące skręcenie kolana miało miejsce 6 lipca 2015 r., zaś termin do wniesienia odwołania upływał zaledwie 3 dni później przyjąć należy, że okoliczności wskazane we wniosku uprawdopodobniają przyjęcie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. Wprawdzie pełnomocnik skarżącej S. R. jest radcą prawnym i co do zasady ciąży na nim obowiązek ustanowienia zastępstwa na czas niemożności wykonywania czynności zawodowych, jednak nie oznacza to jeszcze, że wystąpienie po stronie profesjonalnego pełnomocnika nieprzewidzianej przeszkody w realizacji tych czynności wiąże się w każdym przypadku z oceną niedochowania należytej staranności. Jak wynika z treści wniosku, pełnomocnik czynił starania w celu ustanowienia zastępstwa, które zakończyły się niepowodzeniem. Nie ma żadnych podstaw do odmowy wiary jego twierdzeniom w tym zakresie, a tym samym nie ma również podstaw do przyjęcia, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło z jego winy. Z tych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny uznając, że organ dokonał wadliwej oceny stanu faktycznego ustalonego w sprawie i błędnie przyjął, że nie zostały spełnione przesłanki z art. 58 § 1 kpa, uchylił zaskarżone postanowienie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1a p.p.s.a. Rozpoznając sprawę ponownie, Wojewoda Świętokrzyski wyda stosowne rozstrzygnięcie mając na uwadze przedstawioną wyżej ocenę i pogląd prawny.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło