II SA/Ke 142/08

WyrokWSA w Kielcach2008-04-15

Skład orzekający: Dorota Chobian, Jacek Kuza, Beata Ziomek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił przyznania uprawnień kombatanckich osobie, która w wieku 15 lat wstąpiła do Armii Krajowej, opierając się głównie na upływie czasu od zdarzeń i wieku wnioskodawcy, nie przeprowadzając wystarczającego postępowania wyjaśniającego?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej naruszył przepisy postępowania (art. 77 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. i art. 80 k.p.a.), nie zbierając wyczerpująco materiału dowodowego i nie wyjaśniając dokładnie stanu faktycznego. Odmowa przyznania uprawnień kombatanckich oparta wyłącznie na upływie czasu od zdarzeń, wieku wnioskodawcy i nieprzedłożeniu dowodów na wcześniejsze ubieganie się o świadczenia, bez przeprowadzenia przesłuchań świadków i analizy przyczyn przyjęcia osoby niepełnoletniej do organizacji, jest nieprawidłowa. Opinia organizacji kombatanckiej nie może przesądzać o odmowie bez zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu.
Stan faktyczny
Skarżący S. M. domagał się przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu działalności w Armii Krajowej w latach 1944-1945. Przedstawił oświadczenia świadków potwierdzające jego udział w organizacji, złożenie przysięgi, udział w akcji zbrojnej oraz roznoszenie dokumentów. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając dowody za niewiarygodne ze względu na upływ czasu, wiek skarżącego w momencie wstąpienia do AK (15 lat) oraz brak wcześniejszych wniosków o przyznanie uprawnień. Organ powołał się na instrukcję gen. Sosnkowskiego ograniczającą wiek wstąpienia do AK do 17 lat (później 16 lat) oraz na negatywną opinię Światowego Związku Żołnierzy AK. Skarżący wniósł skargę do WSA, podnosząc krzywdzące dla niego rozstrzygnięcie i wskazując na przyznanie uprawnień jego koleżance.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji, stwierdzając jednocześnie, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Chobian, Sędziowie Sędzia WSA Jacek Kuza (spr.), Sędzia WSA Beata Ziomek, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Monika Zielińska, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2008 roku sprawy ze skargi S. M. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] organu I instancji, II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...], którą odmówiono S. M. przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu "Armia Krajowa" od stycznia 1944 do stycznia 1945 r. W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że S. M. domagał się przyznania mu uprawnień kombatanckich z tytułu przynależności do Armii Krajowej od stycznia 1944 r. do stycznia 1945 r., gdzie złożył przysięgę przed dowódcą F. B., brał czynny udział z bronią w ręku w akcji zdobycia Niemieckiego Posterunku Żandarmerii oraz, roznosił tajne dokumenty, gazetki itp. Na tę okoliczność skarżący przedstawił oświadczenia świadków – F. B. (rzekomego dowódcy strony) i S. C. Organ II instancji przytaczając treść uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 23 listopada 2004 r. w sprawie o sygn. II SA/Bk 636/04 podkreślił, że dowody z zeznań świadków, dotyczące zdarzeń sprzed 60 lat mają niską wartość dowodową, zarówno ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków, a często i zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta. W ocenie organu z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Zainteresowany ubiega się o uprawnienia kombatanckie z tytułu działalności w organizacji konspiracyjnej ponad 60 lat po wojnie i nie przedłożył jakichkolwiek dowodów na okoliczność ubiegania się o przyznanie uprawnień kombatanckich w latach siedemdziesiątych. Ponadto zdziwienie organu wzbudza fakt, iż świadkowie (w tym rzekomy dowódca strony) mieszkają w tej samej miejscowości, a dopiero teraz ujawniają działalność konspiracyjną wnioskodawcy. Organ wskazał, że w celu wyjaśnienia podnoszonych przez S. M. okoliczności zwrócił się do Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Pismem z dnia 30 października 2007 r. ŚZŻAK udzielił odpowiedzi wskazując, że przedstawione przez skarżącego dowody na okoliczność działalności w Armii Krajowej są niedostateczne. W ocenie Światowego Związku Żołnierzy AK zainteresowany w chwili zaprzysiężenia miał 15 lat, w związku z czym powinien złożyć oświadczenia kolejnych trzech świadków poparte wyjaśnieniem środowiska tłumaczącym, dlaczego przyjęto małoletniego. Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy (w tym negatywną opinię środowiska kombatanckiego byłych żołnierzy Armii Krajowej) Kierownik Urzędu odmówił wiarygodności oświadczeniom świadków. W przekonaniu, organu skarżący nie wchodził w skład Armii Krajowej i nie pełnił służby w organizacji, lecz co najwyżej mógł współpracować z organizacją wykonując na jej rzecz czynności pomocnicze. Współpraca z organizacją zgodnie z przepisami ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (zwanej dalej ustawą o kombatantach), jak również zgodnie z orzecznictwem, tj. wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie: z dnia 12 kwietnia 1996 r., w sprawie o sygn. akt V SA 796/ 94 i z dnia 10 kwietnia 2002 r. w sprawie o sygn. akt V SA 2157/01 oraz wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 24 lutego 2005 r. w sprawie o sygn. akt II SA/Lu 81/05 - nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Podobne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 maja 2002 r. sygn. akt II SA/Lu 164/01, w którym wskazano, iż kilkunastoletnie dziecko nie mogło pełnić służby lecz mogło jedynie wykonywać czynności takie jak przenoszenie korespondencji, donoszenie żywności czy informowanie o zdarzeniach, mających istotne znaczenie w konspiracyjnej działalności organizacji. W ocenie organu zainteresowany jako kilkunastoletnie dziecko nie pełnił służby w AK w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Osoba taka nie byłaby w stanie podporządkować się surowym regulaminom i rozkazom przełożonych, wykonywać odpowiedzialnych zadań, a tym bardziej brać udziału w akcjach zbrojnych. Wprawdzie w przepisie art. 1 ust. 2 pkt 3 tej ustawy nie wprowadzono granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień, jednakże konieczne jest wykazanie, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji, możliwość pełnienia służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Organ podkreślił, że organizacje konspiracyjne obawiały się przyjmowania do organizacji osób młodszych z uwagi na fakt, iż osoby te miały mniejszą odporność fizyczną i psychiczną na metody śledcze stosowane przez władze okupacyjne i mogły doprowadzić do dekonspiracji oddziałów w razie aresztowania i przesłuchania. Ponadto należy zauważyć, że dla ZWZ-AK obowiązująca była instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939r., która w pkt 5a stanowiła, iż członkiem ZWZ-AK może być każdy Polak (każda Polka) nieposzlakowanej czci, poczynając od lat 17-tu, który cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi oraz złoży przepisaną przysięgę (Armia Krajowa w dokumentach 1939-1945 t. 1, Warszawa 1990, s. 12). W późniejszym okresie granice wieku dla osób wstępujących do organizacji obniżono do ukończenia 16 roku życia. Zatem z punktu widzenia obowiązujących w AK zasad zainteresowany jako piętnastoletnie dziecko nie mógł składać przysięgi i być członkiem podziemnej organizacji wojskowej. Kierownik Urzędu Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podkreślił, że jak słusznie zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny, kryterium wieku nie może być podstawowym i decydującym dla uznania, iż ktoś mógł pełnić służbę w AK . Potrzeby chwili, określona sytuacja, predyspozycje indywidualne mogły decydować o tym, iż do Armii Krajowej wstępowały osoby poniżej 16 roku życia. Tym niemniej w ocenie organu, tego typu sytuacje należy zaliczyć do wyjątkowych, gdyż Armia Krajowa i Bataliony Chłopskie były formacjami wojskowymi, których żołnierze nie mogli swobodnie pomijać rozkazów dowództwa. Z tego względu potrzebna jest szczególnie wnikliwa i dogłębna analiza prawdziwości twierdzeń osób ubiegających się o uprawnienia kombatanckie, które w okresie II wojny światowej liczyły lat kilka czy kilkanaście, a także sytuacji i okoliczności, które uzasadniałyby naruszenie powszechnie obowiązujących reguł przyjmowania żołnierzy do konspiracji. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie wykluczył, iż strona mogła pomagać przy roznoszeniu tajnych dokumentów i gazetek, co jednak nie może być utożsamiane z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu przepisu art. 1 ust.2 pkt 3 ustawy. Powołując się na treść wyroku NSA z dnia 12 sierpnia 1993 r. w sprawie o sygn. SA/Wr 243/93 oraz wyroku WSA w Lublinie z dnia 24 lutego 2005 r., w sprawie o sygn. Akt II SA/Lu 81/05, organ podkreślił, że pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, np. zaopatrzeniowych, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Pomaganie partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikami ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim przypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. W ocenie organu w niniejszej sprawie nie ma zastosowania przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy, zgodnie z którym za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Skargę na powyższe rozstrzygnięcie złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach S. M., podnosząc, że zaskarżona decyzja jest dla niego krzywdząca. Skarżący wyjaśnił, że od stycznia 1944 r. do stycznia 1945 r. należał do tajnej organizacji Armii Krajowej i złożył przysięgę przed miejscowym dowódcą placówki –F. B. Ponadto podał, że brał czynny udział z bronią w ręku przy zdobyciu niemieckiego posterunku Żandarmerii oraz roznosił tajne dokumenty, gazetki itp. i te okoliczności zostały potwierdzone przez świadków- F. B. i S. C.. Autor skargi podał, że złożył również pozytywną rekomendację stowarzyszenia Związku Kombatantów RP i BWP. S. M. podkreślił, że organ nie dał wiary świadkom i odmówił przyznania mu uprawnień kombatanckich ze względu na jego wiek, co jest dla niego krzywdzące, gdyż mimo młodego wieku był zaprzysiężony i brał czynny udział w różnych akcjach. Skarżący wskazał także, że w 2006 r. zostały przyznane uprawnienia kombatanckie jego koleżance W. O., urodzonej w 1929 r., dlatego nie rozumie, czemu w jego przypadku zapadła negatywna decyzja, skoro art. 32 Konstytucji RP stanowi, że "wszyscy maja równe prawa". W .odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację przedstawioną w pisemnych motywach zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest zasadna, częściowo z przyczyn w niej wskazanych. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli Sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola decyzji i innych rozstrzygnięć administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, sąd nie jest jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną ( art. 134 § 1 u.p.p.s.a.). Dokonując tak rozumianej kontroli zaskarżonego rozstrzygnięcia Wojewódzki Sąd Administracyjny dopatrzył się naruszenia przepisów postępowania, a mianowicie art. 77 k.p.a. w zw. z art. 7 k.p.a. i art. 80 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Stosownie zaś do treści art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Według natomiast art. 80 kpa, organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Rozpatrując niniejszą sprawę organ administracji, z naruszeniem zasad wynikających z powyższych przepisów nie zebrał wszystkich, niezbędnych dla rozstrzygnięcia sprawy dowodów, dokonał pobieżnej i niepełnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie, a przez to nie wyjaśnił dokładnie stanu faktycznego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy. Na wstępie należy zauważyć, że zakres rozpoznania sprawy przez sąd administracyjny jest kształtowany w oparciu o materiał faktyczny i dowodowy, który legł u podstaw wydania zaskarżonego aktu administracyjnego i znajduje się w nadesłanych przez organ aktach sprawy. Zadaniem sądu administracyjnego jest w rezultacie ustalenie, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym i znajdujący się w przedstawionych sądowi aktach sprawy materiał dowodowy jest pełny, czy został prawidłowo oceniony i czy jest wystarczający do wydania aktu administracyjnego. Jeżeli ustalenie to wypadło dla organów administracji negatywnie, sąd administracyjny jest uprawniony i zarazem zobowiązany do uchylenia zaskarżonego aktu. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga fakt, że Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, rozpatrując niniejszą sprawę zaniechał jakiejkolwiek weryfikacji dołączonych do wniosku strony oświadczeń świadków – S. C. i F. B., nie podważając przy tym w żaden sposób wzajemnej zgodności tych oświadczeń, a także ich spójności z twierdzeniami samej strony. Organ przyjął bowiem, że wystarczającym powodem dla odmowy uznania wiarygodności tych oświadczeń, a przez to i twierdzeń strony, jest fakt ubiegania się przez stronę o uprawnienia kombatanckie ponad 60 lat po wojnie i nie przedłożenie dowodów ubiegania się o nie wcześniej, fakt, że mieszkający w tej samej miejscowości świadkowie dopiero po tak długim czasie ujawnili konspiracyjną działalność S. M. oraz pismo ŚZŻAK Zarząd Okręgu z dnia 30 października 2007 r. uznające przedstawione przez stronę dowody za niedostateczne. Organ powołał się przy tym na pogląd wyrażony w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 23 listopada 2004 r., w sprawie o sygn. II Sa/Bk 636/04, dotyczący niskiej wartości dowodowej zeznań świadków odnoszących się do zdarzeń sprzed 60 lat. Podzielając co do zasady pogląd wyrażony w powołanym wyroku należy zauważyć, że nie może on być stosowany mechanicznie i bez wszechstronnej analizy dyskwalifikować zeznań świadków z tej tylko przyczyny. Należy pamiętać, że z racji upływu ponad 60 lat od zakończenia wojny, a także z racji specyfiki działalności partyzanckiej wymagającej wysokiego poziomu konspiracji, w wielu przypadkach mogą nie istnieć żadne inne, oprócz zeznań świadków, dowody prowadzenia przez strony takiej działalności. Odmawianie w tej sytuacji wiary świadkom i samej stronie na podstawie tylko upływu długiego okresu czasu od zdarzeń będących podstawą faktyczną roszczeń strony, uniemożliwiałoby stronom realizację ich uprawnień wynikłych z ich działalności kombatanckiej, nawet gdyby strony te rzeczywiście taką działalność prowadziły. Spośród przytoczonych przez organ przyczyn odmowy uznania wiarygodności oświadczeń świadków, tylko jedna dotyczy ich bezpośrednio, tj. fakt ujawnienia działalności kombatanckiej strony po bardzo długim czasie mimo zamieszkiwania w tej samej co strona miejscowości. Odnośnie tego argumentu należy zauważyć, że ma on charakter pochodny względem analogicznego zarzutu stawianego samej stronie. Możliwe bowiem jest, że świadkowie przez tak wiele lat nie ujawniali działalności kombatanckiej strony, bo ona sama o to nie wnosiła. Jeżeli by tak rzeczywiście było, to nie możnaby dyskwalifikować oświadczeń świadków tylko z powodu "spóźnionego" ujawnienia przez nich działalności kombatanckiej strony, zwłaszcza, że świadkom, ani stronie nie zadano pytania o przyczyny tak długiego milczenia w tej sprawie, a żaden przepis prawa nie przewiduje możliwości odmowy dania świadkom wiary z powodu upływu czasu. W zaistniałej sytuacji, skoro organ administracji miał wątpliwości co do wiarygodności świadków, to konieczne było ich wyjaśnienie poprzez przesłuchanie świadków przez ten organ lub w trybie art. 52 kpa, który pozwala na zwrócenie się do właściwego terenowego organu administracji rządowej, bądź organu samorządu terytorialnego o przesłuchanie wskazanych świadków. Takie przesłuchanie winno również zmierzać do ustalenia przyczyn przyjęcia S. M. do ZWZ- Armii Krajowej wbrew obowiązującej Instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939r., która w pkt 5a stanowiła, iż członkiem ZWZ-AK może być każdy Polak (każda Polka) nieposzlakowanej czci, poczynając od lat 17-tu, którą to granicę wieku obniżono później do 16 lat. Należy bowiem pamiętać, że ustawa o kombatantach nie uzależnia możliwości przyznania uprawnień kombatanckich od wieku zainteresowanych, lecz od faktu pełnienia przez te osoby służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Wynikająca z powołanej przez organ instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z 4 grudnia 1939 r. granica wieku warunkująca możliwość przyjęcia do AK, nie mogła sama w sobie uniemożliwić uzyskanie uprawnień kombatanckich przez skarżącego. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, że wbrew tej instrukcji osoby w wieku poniżej 16 roku życia były przyjmowane do służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Sprawa wymagała więc analizy również pod tym kątem. Należy również zauważyć, że opinia wyrażona w piśmie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Zarząd Okręgu z dnia 30 października 2007 r., nie może przesądzać o odmowie przyznania stronie uprawnień kombatanckich. Wskazane w tym piśmie wymogi dowodowe nie znajdują bowiem oparcia w obowiązujących przepisach prawa, a poza tym prawdopodobnie dotyczą zasad na jakich udzielane są rekomendacje przez tę organizację. Tymczasem organ nie miał w sprawie wątpliwości, że Związek Kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych Koło Gminne w N.K., jest stowarzyszeniem właściwym w rozumieniu art. 22 ust. 1 ustawy o kombatantach dla działalności, z tytułu której strona domagała się przyznania uprawnień kombatanckich. Potwierdził to bowiem pełnomocnik organu na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2008 r. (k. 18). Omawiana opinia nie mogła być podstawą odmowy przyznania stronie uprawnień kombatanckich również dlatego, że dowód z niej został przeprowadzony z naruszeniem podstawowej zasady postępowania administracyjnego wyrażonej w art. 10 § 1 kpa. Przepis ten przewiduje bowiem obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania. Realizacja tego obowiązku nie zawsze może polegać wyłącznie na zawiadomieniu strony o możliwości zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym, wypowiedzenia się co do zebranych materiałów oraz zgłoszonych żądań, tak jak to uczynił organ w niniejszej sprawie. W sytuacji bowiem takiej jak w niniejszej sprawie, gdy strona zamieszkała ponad 200 kilometrów od siedziby organu, poinformowała go o braku możliwości stawienia się w Warszawie (pismo S. M. z dnia 19 grudnia 2007 r., będące odpowiedzią na zawiadomienie strony z dnia 11 grudnia 2007 r. o możliwości zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym– k. 21 akt administracyjnych), a organ ten, nie informując strony o fakcie i treści uzyskanej przez organ opinii ŚZŻAK Zarząd Okręgu, z treści tej informacji wyciąga daleko idące, niekorzystne dla strony konsekwencje –zapewnienie czynnego udziału strony w tak przeprowadzonym postępowaniu wyjaśniającym jest tylko iluzoryczne. Obowiązkiem organu mającym swe źródło w treści art. 10 § 1 kpa, było więc w niniejszej sprawie zawiadomienie strony o treści uzyskanej ze ŚZŻAK Zarząd Okręgu odpowiedzi, zwłaszcza że strona nie została poinformowana o treści pytań, z jakimi organ zwrócił się do tego Związku, a tylko o samym fakcie zwrócenia się do niego (pismo k. 15 akt administracyjnych). Wyjaśniając kwestię przyczyn domniemanego przyjęcia strony do AK, organ będzie miał jednak na uwadze, że w chwili składania domniemanej przysięgi, tj. w dniu 5 stycznia 1944 r. S. M. miał jedynie 14 lat i 4½ miesiąca. Sytuacja ta wymagać będzie szczególnie wnikliwej analizy przyczyn przyjęcia do zbrojnej, podziemnej formacji tak młodej osoby. Istotne znaczenie może tu mieć przesłuchanie na tę okoliczność świadka F. B., który miał odbierać od strony przysięgę. W razie zaistnienia przesłanek o jakich mowa w art. 86 kpa, organ rozważy też potrzebę przesłuchania na w/w okoliczności samej strony. Należy również zauważyć, że organ nie poczynił żadnych ustaleń odnośnie wieku i przynależności organizacyjnej świadków w czasie wojny, co również mogło pomóc przy weryfikacji ich oświadczeń, a przez to i twierdzeń samej strony. W celu przeprowadzenia takiej weryfikacji pomocnym wydaje się dołączenie akt spraw dotyczących przyznania świadkom uprawnień kombatanckich. Nie zostały również w żaden sposób zweryfikowane okoliczności wskazane przez skarżącego a dotyczące faktu, czy oddział w którym działał rzeczywiście istniał oraz czy miały miejsce opisywane przez stronę i świadków zdarzenia. Niewątpliwie organ miał możliwość skontrolowania tych twierdzeń opierając się choćby na źródłach historycznych, jak również na informacjach pochodzących ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Zarząd Okręgu. Jeśli chodzi o stwierdzenie organu dotyczące ubiegania się przez skarżącego o uprawnienia kombatanckie ponad 60 lat po wojnie, należy ponadto zauważyć, że ta sytuacja również wymagała wyjaśnienia tym bardziej, że z akt administracyjnych niniejszej sprawy, tj. z kwestionariusza osoby ubiegającej się o przyznanie uprawnień kombatanckich z dnia 14 kwietnia 2007 r. wynika, iż S. M. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich w latach siedemdziesiątych, jednakże jego wniosek został odrzucony. Nie przesądzając prawdziwości tego twierdzenia, zadaniem organu było najpierw ustalenie czy skarżący rzeczywiście wnosił już wcześniej o przyznanie mu uprawnień kombatanckich, a jeśli tak to dlaczego ich nie uzyskał. Koniecznym wydaje się tu analiza porównawcza ewentualnie zgromadzonych w tamtej sprawie dowodów oraz dowodów przedstawionych w sprawie niniejszej. Jeśliby natomiast organ ustalił, że strona nie dochodziła wcześniej uprawnień kombatanckich, konieczne wydaje się ustalenie przyczyn zwłoki w złożeniu wniosku o przyznanie tych uprawnień. Złożenie bowiem wniosku o uprawnienia kombatanckie w dowolnym czasie, nie może go dyskwalifikować z tej tylko przyczyny. Obowiązująca ustawa o kombatantach bowiem, od dnia 29 kwietnia 2003 r., (tj. od dnia wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 kwietnia 2003 r. (Dz.U.03.72.658), uznającego za niezgodny z art. 2 oraz art. 32 Konstytucji RP, artykułu 22 ust. 3 ustawy o kombatantach, który ograniczał możliwość dochodzenia wynikłych z art. 1-4 ustawy uprawnień kombatanckich do dnia 31 grudnia 1998 r.), nie zna czasowych ograniczeń w składaniu wniosków o przyznanie uprawnień kombatanckich. Wskazane wyżej naruszenia przepisów postępowania mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zasygnalizowane bowiem wyżej, konieczne do przeprowadzenia, uzupełniające postępowanie wyjaśniające, może doprowadzić do odmiennych wniosków niż te, które legły u podstaw zaskarżonej decyzji. Dlatego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach na podstawie art. 145 § 1 pkt 1c i art. 135 u.p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję, a także utrzymaną nią w mocy decyzję tego samego organu z dnia 19 czerwca 2006 r. Sąd uznał przy tym, że w związku z potrzebą przeprowadzenia wskazanych wyżej dowodów, rozstrzygnięcie sprawy wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w znacznej części. Dlatego dla końcowego załatwienia sprawy niezbędne było również uchylenie decyzji wydanej w sprawie w I instancji. Rozpoznając sprawę ponownie organ uzupełni materiał dowodowy o wskazane wyżej dowody. Cały zebrany materiał dowodowy organ wnikliwie rozpatrzy, a wyniki tej analizy uwzględni przy ponownym rozpatrywaniu sprawy oraz zawrze w uzasadnieniu swej decyzji. Orzeczenie zawarte w punkcie II wyroku miało swą podstawę w treści art. 152 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło