II SA/Ke 261/16
WyrokWSA w Kielcach2016-05-24
Skład orzekający: Jacek Kuza, Renata Detka, Beata Ziomek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona za prowadzenie działalności w zakresie wykorzystania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego bez wymaganej rejestracji oraz za brak dokumentu handlowego jest zasadna, jeśli skarżący twierdzi, że przywieziony materiał był obornikiem, a nie produktami ubocznymi pochodzenia zwierzęcego?Ratio decidendi
Kara pieniężna jest zasadna, ponieważ skarżący prowadził działalność w zakresie wykorzystania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego bez wymaganej rejestracji i nie posiadał dokumentu handlowego. Użycie lub złożenie produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego na polu stanowi działalność nadzorowaną podlegającą rejestracji, niezależnie od jej charakteru (jednorazowa, ciągła). Twierdzenia skarżącego o przywiezieniu obornika zostały uznane za niewiarygodne w świetle ustaleń kontroli weterynaryjnej, dokumentacji fotograficznej oraz wcześniejszych oświadczeń skarżącego.Stan faktyczny
Wojewódzki Lekarz Weterynarii utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Lekarza Weterynarii nakładającą na Ł. D. karę pieniężną w wysokości 19.100 zł. Kara została nałożona za prowadzenie działalności w zakresie wykorzystania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego bez wymaganej rejestracji oraz za brak dokumentu handlowego. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, sprzeczność ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym oraz niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności. Twierdził, że na jego pole przywieziono obornik, a nie produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Kuza, Sędziowie Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędzia WSA Beata Ziomek, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Joanna Dziopa, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 maja 2016 r. sprawy ze skargi Ł. D. na decyzję Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii w K. [...] z dnia [...] r. znak: [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o produktach pochodzenia zwierzęcego oddala skargę.
II SA/Ke 261/16
UZASADNIENIE
Decyzją z 2 lutego 2016 r., znak: [...] , [...] Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Kielcach po rozpatrzeniu odwołania Ł. D. na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa w zw. z art. 85a ust. 1 pkt 1 i art. 85b ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt w zw. z § 3 pkt 1 lit. a tiret czwarty oraz pkt 2 lit. t tiret czwarty rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 2 maja 2014 r. w sprawie wysokości kar pieniężnych za naruszenia określane w przepisach o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt dotyczące postępowania z produktami ubocznymi pochodzenia zwierzęcego i produktami pochodnymi, utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. z dnia 11 grudnia 2015 r. nakładającą na Ł. D. karę pieniężną w łącznej wysokości 19.100,00 zł za prowadzenie działalności w zakresie wykorzystania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego bez wymaganej uprzedniej rejestracji w tym zakresie oraz za brak dokumentu handlowego na wykorzystane uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego.
Organ odwoławczy wskazał, że zaskarżona decyzja Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. jest drugą w tej sprawie. Poprzednia decyzja z 24 września 2015 r. została przez organ odwoławczy uchylona i przekazana organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia z powodów formalnych. Organ I instancji nie wszczął postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, nie powiadomił strony o prowadzonym postępowaniu i nie zapewnił stronie czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz możliwości wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów, materiałów i zgłoszonych żądań, przez co uchybił zasadom określonym w art. 8, art. 9 oraz art. 10 § 1 kpa. W następstwie ponownego postępowania Powiatowy Lekarz Weterynarii w O. wydał decyzję z 11 grudnia 2015 r., którą nałożył na Ł. D. karę pieniężną w łącznej wysokości 19.100,00 złotych za prowadzenie działalności w zakresie wykorzystania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego bez wymaganej uprzedniej rejestracji w tym zakresie oraz za brak dokumentu handlowego na wykorzystane uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego.
W odwołaniu skarżący zarzucił tej decyzji obrazę przepisów postępowania, tj. art. 7, 8, 9, 10, 11 i 12 oraz art. 139 kpa. Odwołujący uważał także, że decyzja jest niesłuszna ponieważ
1) zawiera alternatywne sprzeczne ze sobą wersje dotyczące stanu faktycznego,
2) nie ustala stanu faktycznego przyjmując za prawdziwe niekorzystne
i sprzeczne z rzeczywistością domniemania,
3) narusza regułę niepogorszania sytuacji prawnej strony, która złożyła odwołanie.
Odnosząc się do alternatywnych i sprzecznych ze sobą wersji stanu faktycznego odwołujący zarzucił organowi, że w jednym miejscu stwierdza, iż nie zebrał i nie przekazał do utylizacji ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego ponieważ rozrzucił je i przyorał na polu, a w innym miejscu stwierdza, że dostarczył do utylizacji ziemię z kamieniami, nie przyjmując tego faktu jako dowód w sprawie.
Uzasadniając drugi zarzut zarzucił, iż organ nie uwzględnił jego zapewnień
i oświadczeń, w których stwierdzał, że nie był przy załadunku i rozładunku przywiezionego na pole materiału. Organ nie uwzględnił także w toku postępowania jego zapewnień, że był przekonany, iż na pole został przywieziony obornik, ponieważ taki towar został przez niego zamówiony. Zarzucił także organowi, że nieprawidłowo, bez ważenia, określił ilość towaru oraz uznał, że cała pryzma składała się tylko
z ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego, podczas gdy strona uważa, że produkty te były jedynie zanieczyszczeniem faktycznie przywiezionego towaru i mogło ich być jedynie kilkaset kilogramów.
Zarzut pogorszenia swojej sytuacji prawnej w następstwie ponownego wydania decyzji w tej sprawie przez organ I instancji skarżący uzasadnił faktem niestwierdzenia przez organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji uchylającej decyzję Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. naruszenia przez niego w stopniu rażącym prawa lub interesu społecznego. Z tego wywiódł wniosek, iż organ I instancji w ponownym postępowaniu nie mógł orzec bardziej niekorzystnie dla strony, niż to miało miejsce w poprzedniej decyzji. Wniósł o uchylenie decyzji oraz umorzenie postępowania.
Rozpatrując sprawę w trybie odwoławczym organ wyjaśnił, że Powiatowy Lekarz Weterynarii w O. w dniu 23 listopada 2015 r. wszczął
z urzędu postępowanie w sprawie naruszenia wymagań weterynaryjnych w zakresie wykorzystania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego w miejscowości Gromadzice w dniu 11 sierpnia 2015 r.
W protokole kontroli przeprowadzonej w dniu 12 sierpnia 2015 r., na działce Ł. D., w jego obecności oraz w obecności dwóch funkcjonariuszy
z Komisariatu Policji w Ć., organ stwierdził, że na działce tej złożono pryzmę o wymiarach 10 m x 4 m zawierającą uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego. Produkty te zostały przez organ opisane. Były to jelita zwierzęce, żołądki, tkanka tłuszczowa, skóry zwierzęce i tkanka podskórna oraz inne niezidentyfikowane tkanki pochodzenia zwierzęcego. Ich pełna identyfikacja nie była możliwa z uwagi na zaawansowany rozkład gnilny, co jest wyraźnie widoczne na fotografiach stanowiących załącznik do protokołu, jednak nie ulega żadnej wątpliwości, że materiał ten stanowiły uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego. Wbrew zapewnieniom strony na działce nie stwierdzono obecności obornika. Ilość złożonego na polu materiału organ ocenił szacunkowo na podstawie rozmiarów pryzmy oraz ładowności samochodu, który dostarczył materiał. Podczas kontroli ustalono także, że Ł. D. nie posiada dokumentu handlowego na przewóz ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego. Protokół został podpisany przez wszystkie osoby uczestniczące w kontroli, w tym przez stronę postępowania. Skarżący nie skorzystał z możliwości wniesienia zastrzeżeń do protokołu kontroli. W dniu kontroli organ nie miał możliwości zważenia materiału. Do zważenia tych produktów mogło dojść w zakładzie utylizacyjnym jednak Ł. D. nie wykonał decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. z 24 sierpnia 2015 r. nakazującej mu niezwłoczne zebranie i przekazanie do uprawnionego zakładu utylizacyjnego ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego zastosowanych na działce rolnej nr [...] w G.. Mimo tych nakazów skarżący rozrzucił materiał po polu, a następnie go przyorał, uniemożliwiając tym samym dokładne określenie ilości materiału w zakładzie utylizacyjnym. Nie ulega żadnej wątpliwości, że materiał przekazany ostatecznie przez skarżącego do utylizacji nie był ubocznym produktem pochodzenia zwierzęcego (wg karty przekazania odpadów: ziemia i kamienie) i nie mógł być uznany przez organ za wiarygodny dowód w sprawie. Organ odwoławczy podkreślił, że materiał ten został odebrany przez zakład nieuprawniony do przyjmowania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego. Organ I instancji nie kwestionował okazanego przez stronę dowodu przekazania odpadu, jednak nie mógł on być uznany za dowód w sprawie, gdyż przekazany przez stronę odpad nie był produktem ubocznym pochodzenia zwierzęcego, co w oczywisty sposób wynika
z Karty przekazania odpadów (gleba i ziemia, w tym kamienie).
W ocenie organu zarzut odwołującego się, iż organ I instancji nie uwzględnił
w toku postępowania, że nie był on obecny podczas załadunku i rozładunku transportu na polu i w związku z tym nie wiedział co mu przywieziono, nie zasługuje na uwzględnienie. Gdyby w istocie tak było, Ł. D. miał czas i możliwość reklamowania dostarczonego towaru, a nawet usunięcia go z pola na koszt firmy dostarczającej. Nie tylko nie podjął w tym zakresie żadnych czynności, ale dodatkowo, naruszając nakazy decyzji, rozrzucił uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego na polu i przyorał je. Tym samym zaakceptował rodzaj i ilość dostarczonego mu towaru.
W ocenie organu odwoławczego, organ I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny oraz właściwie określił ilość, rodzaj i kategorię ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego w tej sprawie. Fakty i dane od początku sprawy są spójne
i nie ma w nich wersji alternatywnej. Nie ulega wątpliwości, że w dniu 11 lutego 2015 r. Ł. D. przywiózł na użytkowane przez siebie pole uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego, a następnie rozrzucił je i przyorał. Tym samym dokonał czynności polegającej na wykorzystaniu ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego. Wymogi konieczne do podjęcia takiej działalności określone są w art. 23 ust. 1 lit. a rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1069/2009 z dnia 21 października 2009 r. określającego przepisy sanitarne dotyczące produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi (Dz. U. UE L 300/1 z 14.11.2009 r.), zwanego dalej rozporządzeniem nr 1069/2009.
Ł. D. podjął działalność w zakresie wykorzystania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego bez dokonania uprzedniej rejestracji planowanej działalności u Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. oraz nie posiadał dokumentu handlowego na przewiezione produkty. Konsekwencją tego stanu faktycznego było zastosowanie przez organ I instancji sankcji wynikającej z art. 85a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt. Zgodnie z zapisem tego artykułu, kto prowadzi działalność nadzorowaną w zakresie produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych bez dokonania rejestracji podlega karze pieniężnej. Wysokość kary pieniężnej za to naruszenie, w kwocie 13.700,00 zł określa § 3 pkt 1 lit. a tiret czwarty rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 2 maja 2014r.
w sprawie wysokości kar pieniężnych za naruszenia określone w przepisach
o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt dotyczące postępowania z produktami ubocznymi pochodzenia zwierzęcego i produktami pochodnymi dla tego, kto prowadzi działalność nadzorowaną w zakresie określonym w art. 23 ust. 1 lit. a rozporządzenia (WE) nr 1069/2009 bez dokonania rejestracji,
a masa ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego przewożonych przez podmiot przekracza 1000 kg. Natomiast wysokość kary za brak dokumentu handlowego towarzyszącego przesyłce materiału kategorii 3, w przypadku gdy masa tego materiału przekracza 1000 kg określona jest w § 3 pkt 2 lit. t) tiret 4 tego rozporządzenia i wynosi 5400,00 złotych. W związku z tym organ wymierzył stronie karę łączną za dwa stwierdzone naruszenia w wysokości 19.100 złotych. Wydając decyzję w sprawie nałożenia na podmiot kary pieniężnej organ zastosował właściwe przepisy i prawidłowo określił jej wysokość.
Odnosząc się do trzeciego zarzutu, tj. naruszenia art. 139 kpa poprzez pogorszenie sytuacji prawnej strony, organ odwoławczy wskazał, że przywołany przepis nie znajdował zastosowania w postępowaniu przed organem I instancji. Jak bowiem z niego wprost wynika, odnosi się on wyłącznie do postępowania odwoławczego. Oceny tej nie zmienia to, że zaskarżona decyzja poprzedzona została decyzją uchylającą wcześniejszą decyzję i przekazującą sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji (decyzją kasacyjną).
W złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze Ł. D. wniósł o uchylenie decyzji z 2 lutego 2016 r. i umorzenie postępowania w sprawie. Rozstrzygnięciu zarzucił:
- bezpodstawne przypisanie mu przymiotu prowadzącego działalność gospodarczą
w zakresie wykorzystywania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego bez wymaganej uprzedniej rejestracji oraz brak dokumentu handlowego na wykorzystanie ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego,
- niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy,
- sprzeczność istotnych ustaleń organów obu instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego,
- niewykorzystanie przez organ I instancji wszystkich możliwych środków dowodowych w sprawie istotnych dla "poczynienia rzeczywistego stanu faktycznego w sprawie", a obecnie nie wykonalnych już z uwagi na upływ czasu i ich niepowtarzalność,
- przyjęcie za podstawę orzeczenia jedynie okoliczności faktycznych i dowodów przemawiających na niekorzyść skarżącego przy jednoznacznym pominięciu dowodów przeciwnych.
Odnosząc się do pierwszego zarzutu skarżący podniósł, że już samo słowo "prowadzenie" w sposób bezsporny zawiera w swojej treści pewne powtarzające się czynności lub czynność rozciągniętą w czasie. Wskazał, że nigdy tego rodzaju czynności zawodowo nie prowadził. Fakt, że jednostkowo na jego działce jako dzierżawcy znalezione zostały tego typu produkty czy odpady to stanowczo za mało by móc to określić jako prowadzenie działalności w tym zakresie.
Podkreślił, iż wśród dowodów tej sprawy znajdują się oświadczenia M. P. i Z. C., z których jasno wynika, że samochodem pierwszego
z nich przywieziono na działkę dzierżawioną przez skarżącego obornik pochodzący
z gospodarstwa rolnego drugiego z nich. Powstaje dość istotne zagadnienie procesowe, dlaczego żadnego z nich nie przesłuchano w charakterze świadka na tę okoliczność, dlaczego nie dokonano i nie sporządzono protokołu oględzin miejsca popełnienia czynu karalnego, nie sprawdzono ewentualnych odlewów gipsowych śladów opon samochodowych. Na podstawie tych dowodów można byłoby ustalić, ile razy na działkę tą wjeżdżały pojazdy samochodowe i czy były to te same pojazdy.
Nie dokonano żadnych czynności sprawdzających, czy pod pryzmą odpadów pochodzenia zwierzęcego znajduje się obornik, o czym mówił tak skarżący, jak i Z. C.
Zdaniem skarżącego brak tych tak podstawowych dowodów nie pozwala na jednoznaczne wykluczenie możliwości, że ktoś inny postanowił sam pozbyć się kłopotliwych dla siebie odpadów.
Skarżący podniósł, że same czynności faktyczne w tej sprawie budzą szereg wątpliwości. W protokole z kontroli nr 2/2015 wśród osób uczestniczących w niej widnieje P. D., zaś w decyzji ukarany został Ł. D.. Zachodzi więc uzasadniona wątpliwość co do tożsamości osoby ukaranego karami pieniężnymi
i tożsamości sprawcy.
Wskazał, że w treści zaskarżonej decyzji, a konkretnie z karty 4 uzasadnienia decyzji wynika, że " w dniu 11 lutego 2015 roku pan Ł. D. przywiózł na użytkowane przez siebie pole" i tak naprawdę nie wiadomo do końca czy chodzi
o osobę skarżącego i o ten sam czyn.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy nastręcza, w ocenie skarżącego, poważne wątpliwości natury tak prawnej jak i faktycznej, że w pełni należałoby wobec skarżącego zastosować zasadę " In dubio pro reo".
W czynnościach uczestniczył także Powiatowy Lekarz Weterynarii, który sprawuje nadzór weterynaryjny nad wszystkimi zakładami zajmującymi się produkcją zwierzęcą na tym terenie. Z racji sprawowanej funkcji powinien wiedzieć, z jakiego zakładu przetwórstwa mięsnego mogą pochodzić takie produkty uboczne produkcji zwierzęcej i udowodnić skarżącemu ewentualne miejsca, skąd pochodzą te odpady
i ewentualnie dokonać kontroli legalności ich pozyskania od konkretnego producenta. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Nie wie tego również i sam skarżący, gdyż nie był obecny przy wyładowaniu tych produktów na dzierżawionej przez niego działce.
Skoro zatem nie ma dowodu bezpośredniego świadczącego o udziale skarżącego w tym procederze i jednocześnie nie ustalono, skąd te produkty pochodzą, trudno też aby skarżący miał jakikolwiek list przewozowy albo dokument handlowy. Wskazał, że nie prowadzi również jako rolnik produkcji zwierzęcej na taką skalę, aby mógł we własnym zakresie zgromadzić taką ilość odpadów.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
Odnosząc się do zarzutów niedokonania oględzin miejsca popełnienia czynu oraz niedokonania czynności sprawdzających, czy pod pryzmą odpadów pochodzenia zwierzęcego nie znajduje się obornik, organ odwoławczy stwierdził, że nie zasługują one na uwzględnienie. W protokole z 12 sierpnia 2015 r. zapisano, że na to pole, w dniu 11 sierpnia 20111 r. dostarczono jeden transport około 20 ton produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego samochodem typu patelnia. Następnie określono rodzaj stwierdzonego na polu materiału: tkanka tłuszczowa, jelita, żołądki, skóra z tkanką podskórną i inne niezidentyfikowane materiały. Na tą okoliczność sporządzono dokumentację fotograficzną. Kontrolę przeprowadzili dwaj lekarze weterynarii o dużym doświadczeniu zawodowym, którzy potrafią odróżnić wymienione wyżej materiały od obornika. Ł. D. był obecny podczas kontroli, nie wniósł do treści protokołu żadnych uwag ani zastrzeżeń i protokół podpisał.
Oceniając zarzut nieuwzględnienia w toku postępowania oświadczeń M. P. i M. C. organ odwoławczy wskazał, że przeprowadzenie tego dowodu było zbędne dla sprawy, gdyż zarówno materiał stwierdzony podczas kontroli, jak również obornik, to produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. Bez względu na rodzaj materiału skarżący miał obowiązek zarejestrowania u Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. fakt prowadzenia działalności nadzorowanej oraz musiał posiadać oryginał dokumentu handlowego towarzyszącego przewozowi produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego. Podobnie jest z ilością stwierdzonych ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego kategorii 3. Zgodnie
z oświadczeniami M. P. i Z. C. na pole użytkowane przez skarżącego przywieźli oni 15 ton obornika. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że na polu było łącznie ok. 20 ton materiału. Ilość ta w toku postępowania nie była kwestionowana przez Ł. D. Nawet gdyby przyjąć, że wśród tej ilości było 15 ton obornika, to pozostałe 5 ton stanowiły produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego kategorii 3. Ilość ta jest wyższa niż 1000 kg, co sprawia, że przy nakładaniu kary pieniężnej zastosowano właściwe przepisy. Czyni to zbędnym słuchanie tych osób, gdyż stan faktyczny w sprawie jest klarowny i pozwala na jednoznaczne rozstrzygnięcie.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego sprzeczności istotnych ustaleń organów obu instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, organ odwoławczy wyjaśnił, że w toku postępowania doszło w następstwie oczywistej pomyłki do nieprecyzyjnego oznaczenia strony postępowania prowadzonego przez organ pierwszej instancji. Z wyjaśnień Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. wynika, że imię "P." zostało podane przez skarżącego jako jego, w toku kontroli przeprowadzonej w dniu 12 sierpnia 2015 r. Spisując protokół kontroli w zakresie danych osobowych oparto się na oświadczeniu skarżącego. Jak ustalono jest to jego drugie imię, którym najprawdopodobniej posługuje się na co dzień.
W aktach sprawy znajduje się pismo Komisariatu Policji w Ć. informujące
o ukaraniu skarżącego mandatem karnym, w którym jako sprawcę wykroczenia wskazano Ł. P. D., co potwierdza oczywistą pomyłkę Powiatowego Lekarza Weterynarii w O..
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r. poz. 270), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym
w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną.
Dokonując oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia w ramach tak zakreślonej kognicji, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością uchylenia lub stwierdzenia nieważności decyzji objętej skargą.
Ustalenia poczynione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji znajdują potwierdzenie w zgromadzonych w sprawie dowodach i Sąd uznał je za prawidłowe.
Jak wynika z akt sprawy, dnia 12 sierpnia 2015 r. Inspektor Weterynaryjny ds. Higieny Środków Spożywczych Pochodzenia Zwierzęcego lek. wet. P. W. otrzymał zgłoszenie telefoniczne dotyczące odpadów zwierzęcych znajdujących się na polu przy ul. [...], którego użytkownikiem jest P. D.. Tego samego dnia odbierający zgłoszenie lekarz wraz z Państwowym Lekarzem Weterynarii w O. Św. J. K., udali się na wskazane miejsce i w obecności funkcjonariusza policji oraz Ł. P. D. dokonali kontroli, w trakcie której skarżący oświadczył, że dnia 11 sierpnia 2015 r. na użytkowane przez niego pole w Gromadzicach dostarczony został 1 transport ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego w ilości ok. 20 ton – "samochód typu patelnia". W trakcie czynności lekarze weterynarii stwierdzili pryzmę ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego w postaci tkanki tłuszczowej, jelit, żołądków, skóry z tkanką podskórną oraz "innych niezidentyfikowanych" o wymiarach 10 m x 4 m. Skarżący nie wskazał źródła pochodzenia produktu ani dokumentu identyfikującego przywieziony materiał (protokół kontroli nr 2/2015 z 12 sierpnia 2015 r).
Decyzją z 24 sierpnia 2015 r. skierowaną do P. D., Powiatowy Lekarz Weterynarii w O. Św. nakazał usunięcie stwierdzonych podczas kontroli uchybień poprzez niezwłoczne zebranie i przekazanie do uprawnionego zakładu ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego zastosowanych na działce nr [...] w Gromadzicach oraz zakazał stosowania tych produktów niezgodnie z wymaganiami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1069/2009. Skarżący nie zaskarżył tego rozstrzygnięcia, natomiast złożył "kartę przekazania odpadów" z 31 sierpnia 2015 r., z której wynika, że przekazał [...] w O. odpad o masie 15.000 Mg w postaci gleby i ziemi, w tym kamienie, a odbiorca tego odpadu przekazał go następnie do [...] sp. z o.o. w Zabrzu.
Dowody przedstawione wyżej potwierdzają prawidłowość ustaleń organu, że skarżący na użytkowane przez siebie pole zwiózł produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, która to działalność podlega regulacjom rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1069/2009 (w tym przypadku art. 23 ust. 1 lit.a), zaś
w art. 1 pkt 1 lit.o) ustawy z 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz.U.2014.1539), przytaczanej w dalszym ciągu jako ustawa, określona została jako działalność nadzorowana.
Zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy, wymagania weterynaryjne dla prowadzenia działalności nadzorowanej w zakresie określonym w art. 23 ust. 1 lit. a lub art. 24 ust. 1 rozporządzenia, są określone we wskazanym rozporządzeniu, w przepisach Unii Europejskiej wydanych w trybie tego rozporządzenia oraz w ustawie. Regulacja wynikająca z art. 23 ust. 1 lit. a) rozporządzenia nr 1069/2009 stanowi, że w celu rejestracji podmioty przed rozpoczęciem działalności, powiadamiają właściwy organ
o wszystkich przedsiębiorstwach lub zakładach, które podlegają ich kontroli, które biorą udział na jakimkolwiek etapie w produkcji, przewozie, obróbce, przetwarzaniu, składowaniu, wprowadzaniu do obrotu, dystrybucji, użyciu lub usuwaniu produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych. Artykuł 3 tego rozporządzenia zawiera wyjaśnienie i definicje pojęć użytych w jego treści. Zgodnie
z przepisami tego artykułu:
- produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego to całe zwierzęta martwe lub ich części, produkty pochodzenia zwierzęcego lub inne produkty otrzymane ze zwierząt nie przeznaczone do spożycia przez ludzi, w tym komórki jajowe, zarodki i nasienie (pkt 1),
- "podmiot" oznacza osobę fizyczną lub prawną, pod której faktyczną kontrolą pozostaje produkt uboczny pochodzenia zwierzęcego lub produkt pochodny, w tym również przewoźników, handlowców i użytkowników (pkt 11),
- za użytkowników uznaje się osobę fizyczną lub prawną, wykorzystującą produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego i produkty pochodne do szczegółowych celów paszowych, do badań lub innych szczególnych celów (pkt 12),
- przez "przedsiębiorstwo" lub "zakład" należy rozumieć każde miejsce,
w którym prowadzone są czynności związane z produktami ubocznym pochodzenia zwierzęcego lub produktami pochodnymi, inne niż statki rybackie (pkt 13).
Czytając zatem przytoczony wyżej przepis art. 23 ust. 1 lit. a) rozporządzenia nr 1069/2009 z uwzględnieniem wyjaśnienia użytych w nim pojęć, zawartego w art. 1 pkt 11, 12 i 13, odkodować należy normę, zgodnie z którą działalnością podlegającą rejestracji przez właściwy organ, o jakiej mowa w tym przepisie, jest m.in. użycie
w jakimkolwiek celu, w dowolnym miejscu (np. na polu użytkowanego gospodarstwa rolnego), produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego. Bez znaczenia jest przy tym, czy jest to działanie jednorazowe, okresowe czy też ciągłe.
Uszczegółowienie nakazu rejestracji podmiotu prowadzącego działalność opisaną w art. 23 rozporządzenia znalazło swój wyraz w treści art. 6 ust. 2 ustawy, który stanowi, że powiatowy lekarz weterynarii właściwy ze względu na planowane miejsce prowadzenia działalności nadzorowanej w zakresie produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych, na wniosek podmiotu zamierzającego prowadzić taką działalność, dokonuje rejestracji,
o której mowa w ust. 1a pkt 1. Zgodnie z tym ostatnim przepisem, podjęcie działalności nadzorowanej w zakresie produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych jest dozwolone po dokonaniu rejestracji podmiotu, przedsiębiorstwa lub zakładu, o której mowa w art. 23 rozporządzenia nr 1069/2009.
Według art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. powiatowy lekarz weterynarii prowadzi rejestr podmiotów prowadzących działalność nadzorowaną,
o której mowa w art. 1 pkt 1 lit. a-l, n, p oraz w art. 4 ust. 3, oraz przedsiębiorstw
i zakładów zatwierdzonych lub warunkowo zatwierdzonych na podstawie art. 24 ust. 1 lub art. 44 ust. 2 rozporządzenia nr 1069/2009, na obszarze jego właściwości.
Przepisy rozporządzenia nr 1069/2009 zawierają także szereg innych uregulowań dotyczących obowiązków spoczywających na podmiotach prowadzących działalność, o jakiej mowa w art. 23, nazwaną przez polskiego ustawodawcę działalnością nadzorowaną. I tak, w świetle art. 4 ust. 2 rozporządzenia, na wszystkich etapach gromadzenia, przewozu, manipulowania, obróbki, przekształcania, przetwarzania, składowania, wprowadzania do obrotu, rozprowadzania, stosowania lub usuwania produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych w przedsiębiorstwie pod ich kontrolą, podmioty zapewniają zgodność produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego i produktów pochodnych z wymogami rozporządzenia, mającymi zastosowanie do ich działalności. Zapewniają także, aby produktom ubocznym pochodzenia zwierzęcego i produktom pochodnym podczas przewozu towarzyszył dokument handlowy lub, jeśli jest to wymagane przez niniejsze rozporządzenie lub środek przyjęty zgodnie z ust. 6, świadectwo zdrowia (art. 21 ust. 2). Identyfikowalność produktów objętych rozporządzeniem, zapewnia się także w ten sposób, że podmioty wysyłające, przewożące lub przyjmujące produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego lub produkty pochodne prowadzą rejestr wysyłek
i powiązanych dokumentów handlowych lub świadectw zdrowia (art 22 ust. 1).
W świetle przytoczonych wyżej przepisów nie ulega zatem wątpliwości, że działalnie tego rodzaju, jak stwierdzone w niniejszej sprawie, polegające na zwiezieniu (osobiście bądź za pomocą wynajętych osób) na użytkowane przez rolnika pole produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego jest działalnością nadzorowaną
w zakresie określonym w art. 23 ust. 1 lit. a rozporządzenia nr 1069/2009, a co za tym idzie podlega rejestracji, o jakiej mowa w zacytowanym wyżej art. 6 ust. 2 ustawy. Rolnik (bądź jakikolwiek inny podmiot) wykorzystujący taki produkt winien także posiadać i - na żądanie służ weterynaryjnych - okazać dokument handlowy pozwalający na ustalenie źródła pochodzenia tego typu materiału (art. 22 ust. 1 w zw. z art. 21 ust. 2 rozporządzenia nr 1069/2009).
Podkreślenia wymaga, że celem wprowadzenia - w przypadku tego rodzaju działalności gospodarczej - obowiązków rejestracyjnych, było zapewnienie bezpiecznego zagospodarowania produktu pochodzenia zwierzęcego. Istotnym elementem całego sytemu prawidłowego zagospodarowania takiego ubocznego produktu jest możliwość jego identyfikacji na każdym etapie, poczynając od produkcji, przewozie, obróbce, przetwarzaniu, składowaniu, wprowadzaniu do obrotu, dystrybucji, a kończąc na użyciu lub usuwaniu. W takim przypadku rejestracja każdego z podmiotów, który może pojawić się choćby na jednym z wymienionych etapów ma podstawowe znaczenie dla realności i efektywności sprawowania kontroli urzędowej nad obiegiem materiału i możliwości zapewnienia jego identyfikowalności. Jak bowiem wskazuje się w preambule do rozporządzenia - ewentualne luki w systemie takiego nadzoru mogą mieć poważny wpływ na zdrowie ludzi i zwierząt, bezpieczeństwo łańcucha żywnościowego i paszowego oraz zaufanie klientów. Dlatego też rozporządzenie nr 1069/2009 w sposób szczegółowy opisuje obowiązki podmiotów występujących na każdym z przedstawionych etapów, zaczynając od punktu wyjściowego w łańcuchu produkcji (art. 4), a kończąc na punkcie końcowym
w łańcuchu produkcji (art. 5). Na wszystkich etapach gromadzenia, przewozu, manipulowania, obróbki, przekształcania, przetwarzania, składowania, wprowadzania do obrotu, rozprowadzania, stosowania lub usuwania produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych w przedsiębiorstwie pod ich kontrolą, podmioty obowiązane są umożliwić sprawowanie kontroli przez organy nadzoru weterynaryjnego. Z tego też punktu widzenia niezwykle istotnym jest dla prawidłowości funkcjonowania całego systemu nadzoru, aby każde przedsiębiorstwo lub zakład prowadzący działalność, której przedmiotem jest produkt uboczny pochodzenia zwierzęcego, był zarejestrowany. Jest to warunek sine qua non sprawowania pełnej kontroli urzędowej nad obiegiem takiego materiału oraz zapewnienia koniecznej w takim przypadku identyfikowalności. W praktyce oznacza to, że na każdym z wymienionych etapów powinny być sporządzone prawidłowo wypełnione dokumenty handlowe, ze wszystkim niezbędnymi danymi, o którym mowa w Załączniku nr VII rozporządzenia Komisji (UE) nr 142/20111 z dnia 25 lutego 2011 r. w sprawie wykonywania rozporządzenia nr 1069/2009 (por. wyrok WSA we Wrocławiu z 15 marca 2016 r., II SA/Wr 859/15).
W celu wyegzekwowania obowiązków określonych zarówno w tym ostatnim rozporządzeniu jak i w ustawie, ustawodawca krajowy wprowadził pieniężne kary administracyjne określone w art. 85a ustawy, wymierzane, w drodze decyzji, przez powiatowego lekarza weterynarii (art. 85b).
W stanie faktycznym sprawy znalazły zastosowanie zapisy art. 85a ust. 1 pkt 1 i 2c), zgodnie z którymi podlega karze pieniężnej, kto:
- prowadzi działalność nadzorowaną w zakresie produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych bez dokonania rejestracji albo uzyskania zatwierdzenia lub warunkowego zatwierdzenia,
- prowadząc działalność nadzorowaną, o której mowa wyżej, nie posiada dokumentów handlowych lub świadectw zdrowia spełniających wymagania określone w art. 21 ust. 2 akapit pierwszy i ust. 3 akapit pierwszy lub art. 48 ust. 5 rozporządzenia nr 1069/2009.
Stawki kar pieniężnych - stosownie do upoważnienia zawartego w przepisie art. 85a ust. 2 ustawy - określone zostały w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 2 maja 2014 r. (Dz.U.2014.629), zgodnie z zaleceniem ustawodawcy,
w zależności od rodzaju tych naruszeń oraz stopnia zagrożenia dla bezpieczeństwa zdrowia publicznego i zdrowia zwierząt stwarzanego przez te naruszenia.
Zgodnie z § 3 pkt 1 lit.a tiret czwarte rozporządzenia z 2 maja 2014 r., wysokość kary pieniężnej dla tego, kto prowadzi działalność nadzorowaną w zakresie określonym w art. 23 ust. 1 lit.a rozporządzenia nr 1069/2009 bez dokonania rejestracji wynosi 13.700 zł – jeżeli masa produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego lub produktów pochodnych poddanych co najmniej jednej czynności wymienionych w art. 23 ust. 1 lit.a tego rozporządzenia wykonywanych w ramach działalności nadzorowanej przekracza 1000 kg. Z kolei dla tego, kto prowadząc działalność nadzorowaną w zakresie określonym w art. 23 ust. 1 lit.a lub art. 24 ust. 1 rozporządzenia nr 1069/2009, nie posiada dokumentu handlowego towarzyszącego przesyłce materiału kategorii 3 lub produktu pochodnego pochodzącego z takiego materiału, spełniającego wymagania określone w art. 21 ust. 2 akapit pierwszy i ust. 3 akapit pierwszy rozporządzenia nr 1069/2009, wysokość kary wynosi 5.400 zł – jeżeli masa tego materiału lub produktu przekracza 1000 kg (§ 3 pkt 2 lit.t tiret czwarte).
Mając na uwadze przytoczone wyżej przepisy i rozważania, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy, przyjętym jako podstawę zaskarżonej decyzji, organ zasadnie uznał, że skarżący prowadził bez wymaganej rejestracji działalność nadzorowaną, o której mowa w art. 23 ust. 1 lit. a rozporządzenia nr 1069/2009, w postaci zwiezienia na użytkowane przez siebie pole produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego. Waga tych produktów została prawidłowo ustalona – jako przekraczająca 1000 kg – na podstawie czynności kontrolnych przeprowadzonych w dniu 12 sierpnia 2015 r., przy czym wskazał ją sam skarżący, a potwierdziły wymiary stwierdzonej przez kontrolujących pryzmy. Nie ulega także wątpliwości, że Ł. D. nie okazał żadnego dokumentu handlowego, umożliwiającego identyfikowalność zwiezionego materiału. Prawidłowo zatem przypisane mu zostały naruszenia określone w art. 85a ust. 1 pkt 1 i ust. 2 lit.c ustawy, za które właściwy organ wymierzył mu kary w wysokości określonej w § 3 pkt 1 lit.a tiret czwarte oraz w § 3 pkt 2 lit.t tiret czwarte rozporządzenia z 2 maja 2014 r.
Odnosząc się do zarzutów skargi podkreślić należy, co następuje:
Nie ma racji skarżący, że organ niezasadnie przypisał mu prowadzenie działalności nadzorowanej. Jak powiedziano już wyżej, z treści cytowanych przepisów rozporządzenia nr 1069/2009 wynika, że jakikolwiek etap w procesie wykorzystania produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, także użycie czy złożenie tego typu materiału na polu, podlega kontroli właściwych organów, a co za tym idzie rejestracji. Rozporządzenie nie określa, że działalność tego rodzaju musi mieć charakter ciągły, "zawodowy" – jak podnosi się w skardze – czy też polegać na powtarzających się czynnościach. Takie rozumienie działalności nadzorowanej, jakie przedstawia skarżący, wypaczałoby sens uregulowań zawartych w rozporządzeniu nr 1069/2009 i pozbawiałoby efektywności kontrolę tej działalności przeprowadzanej przez właściwe organy. Jeszcze raz podkreślenia wymaga, że celem wprowadzenia instytucji nadzoru nad działalnością związaną z wykorzystaniem produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego jest przede wszystkim zabezpieczenie zdrowia ludzi i zwierząt oraz wyeliminowanie zagrożeń epidemiologicznych, jakie niesie ze sobą niekontrolowane produkcja, przewóz, przetwarzanie, składowanie, wprowadzanie do obrotu, użycie oraz usuwanie tego typu produktów.
Co do znajdujących się w aktach sprawy oświadczeń pisemnych M. P. i Z. C., wyrazić należy stanowisko, że przesłuchanie tych osób
w charakterze świadków było zbędne. Z oświadczeń wynika bowiem, że w dniu 11 sierpnia 2015 r. na pole skarżącego zwieziony został obornik, a nie produkt pochodny pochodzenia zwierzęcego.
Zgodnie z art. 78 § 2 kpa, organ administracji publicznej może nie uwzględnić żądania przeprowadzenia dowodu, które nie zostało zgłoszone w toku przeprowadzania dowodów lub w czasie rozprawy, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami, chyba że mają one znaczenie dla sprawy.
Jak wynika z treści odwołania złożonego przez skarżącego od decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. Św. z 24 września 2015 r., do którego oba ww. oświadczenia zostały dołączone, Ł. D. zaprzeczył własnym twierdzeniom, jakie znalazły się w protokole kontroli przeprowadzonej 12 sierpnia 2015 r., przedstawiając wersję, że na jego pole przywieziony został faktycznie obornik, a nie produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. Jak jednak podniósł organ
w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, kontrola została przeprowadzona w obecności skarżącego, a protokół został przez niego podpisany bez żadnych zastrzeżeń. Jego treść wskazuje wyraźnie na to, że takie okoliczności, jak data zwiezienia produktu na pole, rodzaj transportu oraz jego masa ("ilość ok. 20 ton - samochód typu patelnia") wskazane zostały kontrolującym przez samego skarżącego. Kontrolę przeprowadziło dwóch lekarzy weterynarii, którzy rozpoznali w zwiezionym materiale konkretne produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, jak tkanka tłuszczowa, jelita, żołądki
i skóra, nie zaś obornik. Skarżący przyznał zresztą tę okoliczność podczas kontroli. Do protokołu załączono także materiał fotograficzny, który nie pozostawia wątpliwości co do tego, że będący przedmiotem oględzin materiał znajdujący się na polu użytkowanym przez Ł. D., nie jest obornikiem. Przesłuchanie
w charakterze świadków M. P. i Z. C. na okoliczność, że materiał znajdujący się na polu skarżącego był faktycznie obornikiem, a nie produktem ubocznym pochodzenia zwierzęcego, dotyczyłby zatem okoliczności, która w sposób nie budzący żadnych wątpliwości została stwierdzona innym dowodem w postaci przeprowadzonej kontroli weterynaryjnej.
Nie bez znaczenia pozostaje także to, że skarżący nie zaskarżył decyzji z 24 sierpnia 2015 r. nakazującej mu natychmiastowe usunięcie produktów ujawnionych
w trakcie kontroli weterynaryjnej na użytkowanej przez niego działce, akceptując w ten sposób ich charakter. W decyzji tej mowa jest bowiem wprost o produktach ubocznych pochodzenia zwierzęcego. Dodatkowo, z pisma Kierownika Prewencji Komisariatu Policji w Ć. z 20 sierpnia 2015 r. wynika, że Ł. D. ukarany został grzywną w kwocie 500 zł za zanieczyszczenie pola poprzez wyrzucenie odpadów pochodzenia zwierzęcego tj. za popełnienie wykroczenia z art. 154 § 2 kodeksu wykroczeń, czego skarżący także nie kwestionował potwierdzając ten fakt w pierwszym złożonym odwołaniu. Twierdzenia, że materiał znajdujący się na jego polu był obornikiem (bądź zanieczyszczonym obornikiem) pojawiły się dopiero na etapie niniejszego postępowania, co – w ocenie Sądu – świadczy jedynie o tym, że kwestionowanie ustaleń wynikających z przeprowadzonej 12 sierpnia 2015 r. kontroli stanowi linię obrony, jaką przyjął skarżący, aby uniknąć odpowiedzialności
w postaci kary administracyjnej. W odwołaniu, o którym mowa wyżej, Ł. D. podkreślił, że podczas rozmowy z inspektorem weterynaryjnym został zapewniony, że "po usunięciu tegoż nawozu działania inspektoratu na tym się zakończą."
Zdaniem Sądu, rację ma organ nie dając wiary twierdzeniom skarżącego, tym bardziej, że na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w dniu 24 maja 2016 r. podał on jeszcze inną wersję wydarzeń. Zaprzeczył mianowicie, aby był obecny w trakcie kontroli, a protokół podpisał, gdy inspektorzy przyszli do niego do domu, mimo, że dostrzegł niezgodności ze stanem faktycznym. Jako powód takiego zachowania podał, że "był niedysponowany". Tego samego dnia udał się na działkę stwierdzając obecność "jakiejś czarnej masy" nieznanego mu pochodzenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny nie czyni samodzielnie własnych ustaleń
w sprawie, a jedynie kontroluje, czy ocena dowodów przeprowadzona przez organy administracji publicznej odpowiada zasadom logiki, doświadczenia życiowego oraz czy nie przekracza granic swobody zakreślonych art. 80 kpa. Jeżeli skarżący rzeczywiście stwierdziłby obecność na swoim polu produktów niewiadomego pochodzenia, i to w takiej ilości, jaka została stwierdzona w sprawie, które znalazły się tam bez jego wiedzy – jak sugeruje się w skardze - to logicznym byłoby zachowanie takie jak powiadomienie organów ścigania, złożenie zastrzeżeń do protokołu kontroli, czy złożenie odwołania od decyzji z 24 sierpnia 2015 r., czego jednak skarżący nie uczynił. Dlatego inny wynik oceny dowodów aniżeli ten, który wysnuł organ dokonując prawidłowych ustaleń faktycznych, pozostawałby w sprzeczności z wskazanymi już wyżej, powszechnie akceptowanymi kryteriami oceny dowodów. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ zastosował przepis art. 107 § 3 kpa wskazując motywy, jakimi kierował się ustalając stan faktyczny i Sąd nie znajduje żadnych podstaw, aby przedstawioną przez organ ocenę zakwestionować, a tym samym uznać zasadność zarzutów skargi dotyczących niewyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia bądź sprzeczności istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego.
Co do braku sporządzenia "protokołu oględzin miejsca popełnienia czynu karalnego" i nie sprawdzenia "ewentualnych odlewów gipsowych śladów opon samochodowych", co miałoby prowadzić do ustalenia "ile razy na działkę (...) wjeżdżały pojazdy samochodowe i czy były to te same pojazdy" podkreślić należy, że niezależnie od tego, że tego typu dowody przeprowadzane są w ramach postępowań karnych, a nie administracyjnych, okoliczności, o których mowa wyżej pozostają bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Istotnym faktem jest bowiem to, że na działkę użytkowaną przez skarżącego zwiezione zostały produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego i nastąpiło to za zgodą i wiedzą Ł. D. – co jak już wywiedziono wyżej – wynika z kontroli weterynaryjnej przeprowadzonej w dniu 12 sierpnia 2015 r. i z oświadczeń złożonych wówczas przez samego skarżącego.
Ze wskazanych już wyżej powodów nie jest także zasadnym zarzut, że "nie dokonano nawet żadnych czynności sprawdzających, czy pod pryzmą odpadów pochodzenia zwierzęcego znajduje się obornik, o czym mówi tak skarżący, jak i Z. C.". Podkreślenia raz jeszcze wymaga, że podczas kontroli skarżący przyznał fakt zwiezienia na działkę produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego w ilości ok. 20 ton, nie wspominając wówczas o oborniku. Pryzmę wymiarów 4 m x 10 m stwierdzili zaś w jego obecności lekarze weterynarii.
Nie ma także wątpliwości co do tożsamości skarżącego jako osoby wobec której skierowana została zaskarżona decyzja oraz tej, która obecna była podczas kontroli, mimo, że w protokole mowa jest o P. D.. Nie ma bowiem wątpliwości, że skarżący ma na imię Ł. P., co wynika z okazanego na rozprawie przed Sądem dowodu osobistego.
Nie można również zgodzić się z argumentacją, którą autor skargi przytacza na poparcie swoich twierdzeń i wniosków, że Powiatowy Lekarz Weterynarii, który uczestniczył w kontroli przeprowadzonej w dniu 12 sierpnia 2015 r. "z racji sprawowanej funkcji powinien wiedzieć, z jakiego zakładu przetwórstwa mięsnego mogą pochodzić takie produkty uboczne produkcji zwierzęcej i udowodnić skarżącemu ewentualne miejsca, skąd pochodzą te odpady i ewentualnie dokonać kontroli legalności ich pozyskania od konkretnego producenta". Po pierwsze podkreślić należy, że wprowadzony prawem Unii Europejskiej system nadzoru nad działalnością wykorzystującą produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, ma właśnie na celu pozyskanie przez odpowiednio wyspecjalizowane organy (w tym inspekcji weterynaryjnej) wiedzy o każdym etapie produkcji, obrotu, czy użyciu tego typu materiału i temu celowi służy m.in. rejestracja podmiotów, o jakiej mowa w art. 23 rozporządzenia nr 1069/2009 w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy. Po drugie, skarżący poprzez brak rejestracji oraz nieokazanie dokumentu handlowego umożliwiającego identyfikowalność zastosowanych produktów, ten właśnie cel uniemożliwił.
Mając powyższe na uwadze skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu,
o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło