II SA/Ke 448/16

WyrokWSA w Kielcach2016-09-08

Skład orzekający: Sylwester Miziołek, Dorota Chobian, Renata Detka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o czasowym odebraniu zwierząt gospodarskich była uzasadniona stanem faktycznym i prawnym, biorąc pod uwagę zarzuty właściciela dotyczące niewłaściwego karmienia i warunków bytowania?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że decyzja o czasowym odebraniu zwierząt gospodarskich była zasadna, ponieważ zgromadzony materiał dowodowy, w tym protokoły kontroli Inspekcji Weterynaryjnej i dokumentacja fotograficzna, jednoznacznie wykazały utrzymywanie zwierząt w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, w warunkach zagrażających ich życiu i zdrowiu. Zarzuty właściciela dotyczące przyczyn takiego stanu rzeczy, jak również jego subiektywna ocena warunków, nie mogły podważyć ustaleń organów administracji.
Stan faktyczny
Właściciel zwierząt gospodarskich (bydła i trzody chlewnej) skarżył decyzję o czasowym odebraniu zwierząt, zarzucając organom administracji błędne ustalenie stanu faktycznego i niewłaściwe ocenienie warunków bytowania zwierząt. Twierdził, że miał zapewnioną paszę, a zły stan zwierząt i obory wynikał z suszy, niższych plonów i jego choroby. Organy administracji, opierając się na protokołach kontroli Inspekcji Weterynaryjnej, stwierdziły rażące zaniedbania, wychudzenie zwierząt, zalegający obornik, brak dostępu do światła i wody, a także obecność elementów zagrażających zranieniem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sylwester Miziołek, Sędziowie Sędzia WSA Dorota Chobian, Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Protokolant Starszy inspektor sądowy Urszula Opara, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 września 2016r. sprawy ze skargi T. Z. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...] r. znak: [...] w przedmiocie czasowego odebrania zwierząt oddala skargę. II SA/Ke 448/16 UZASADNIENIE Decyzją z [...] r., znak: [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. po rozpatrzeniu odwołania T. Z., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa utrzymało w mocy decyzję Wójta Gminy T. z 7 Z.ca 2016 r. orzekającą o czasowym odebraniu ww. bydła w ilości 21 sztuk i trzody chlewnej w liczbie 5 sztuk utrzymywanych na posesji w miejscowości [...] i przekazaniu ich do Spółdzielni Usług Rolniczych w T. oraz nadaniu decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. W uzasadnieniu SKO wskazało, że podstawę decyzji organu I instancji stanowił art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. W odwołaniu od powyższego rozstrzygnięcia T. Z. podniósł, że przed dowiezieniem mu paszy krowy miały zabezpieczoną karmę w postaci słomy i śruty zbożowej. Wyjaśnił, że znajomy rolnik na początku Z.ca dowiózł mu ok. 10 ton kiszonki z kukurydzy. Karma została podawana zwierzętom, więc nie mogły one odczuwać głodu i cierpienia, nadto nie były przetrzymywane w niewłaściwych warunkach. Wskazał, iż ma 65 lat i nosi się z zamiarem przejścia na emeryturę. Gospodarstwo prowadzi sam, posiada areał rolny o pow. 20,00 ha, ale ubiegłoroczna susza sprawiła, że miał niższe plony niż w latach ubiegłych i dlatego zabrakło paszy. Dodał, że od czasu kontroli do wydania decyzji upłynął krótki okres, zatem nie miał szansy na poprawę warunków bytowania zwierząt. Przyznał, że w oborze zalega warstwa obornika, ale zobowiązał się ją usunąć do 20 Z.ca 2016 r., a następnie wybielić ściany obory. Obecnie zwierzęta mają zabezpieczoną odpowiednią ilość paszy, mają dostęp do wody pitnej, zatem nie odczuwają głodu i cierpienia. Dodał, że Konstytucja RP gwarantuje mu pełną ochronę własności i ma prawo domagać się zwrotu rzeczy. Nadmienił, że w przeszłości Powiatowy Lekarz Weterynarii wydał decyzję o czasowym odebraniu zwierząt, ale WSA w Kielcach uchylił zaskarżoną decyzję na jego korzyść. Podniósł nadto, że w dniu 26 lutego 2016 r. przeprowadzono kontrolę bez jego udziału i bez wcześniejszego powiadomienia o zamiarze jej przeprowadzenia, w czasie której wypuszczono zwierzęta na nieogrodzone podwórze skąd mogły uciec lub wejść na drogę. Wskazał, że do połowy stycznia 2016 r. miał paszę, siano, w tym słomę i nie zalegała warstwa obornika. Obornik zaczął zalegać gdy zapadł na infekcję grypową i nie mógł uporać się z pracami porządkowymi w gospodarstwie. Wniósł o uchylenie decyzji i wydanie mu zwierząt. W ślad za odwołaniem skarżący przesłał pismo z dnia 16 Z.ca 2016 r., w którym wskazał, że aktualnie posiada żywność przeznaczoną do wykarmienia hodowanych do tej pory zwierząt, która wystarczy na okres ok. 2 miesięcy i wniósł o uchylenie rygoru natychmiastowej wykonalności i zwrócenie odebranych mu zwierząt. Do ww. pisma załączył oświadczenie M. G. o nieodpłatnym przekazaniu w dniu 2 Z.ca 2016 r. ok. 10 ton kiszonki z kukurydzy, ok. 1 tony siana i ok. 100 kg śruty zbożowej oraz zdjęcia (12 sztuk). Podał nadto dane osobowe świadków na potwierdzenie otrzymania ww. paszy. Rozpatrując sprawę w trybie odwoławczym SKO wyjaśniło, że pismem z 26 lutego 2016 r. Zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w O. zwrócił się z wnioskiem do Wójta Gminy w T. o wszczęcie postępowania w sprawie odebrania T. Z. zwierząt z gatunku bydło i trzoda chlewna. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że przeprowadzona w dniu 26 lutego 2016 r. kontrola wykazała krytyczne warunki bytowania zwierząt, brak opieki, zwierzęta wychudzone, jedna sztuka w stanie agonalnym, brak paszy. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności z protokołu kontroli przeprowadzonej w ww. dacie przez przedstawicieli Powiatowego Lekarza Weterynarii w Opatowie z udziałem przedstawicieli organu gminy w T. wynika, że wobec bezskutecznych prób nawiązania kontaktu z T. Z. w asyście funkcjonariuszy Policji dokonano kontroli w gospodarstwie ww. na okoliczność warunków bytowania zwierząt gospodarskich. W oborze stwierdzono 1 wychudzoną krowę w stanie skrajnego wyczerpania, nie mogącą wstać o własnych siłach, będącą prawdopodobnie po porodzie oraz jej kilkudniowe cielę. Zwierzęta przebywały na zalegającej, mokrej warstwie obornika - warstwa obornika miała grubość ok. 1 m. W oborze przebywało łącznie 22 sztuki bydła i 5 sztuk świń. Część bydła była uwiązana, pozostała część chodziła luzem po oborze. W całej oborze zalegała warstwa obornika różnej grubości - w zdecydowanej części budynku wysokość od obornika do sufitu nie pozwalała na swobodną pionową postawę kontrolujących, w części pomieszczenia wysokość ta wynosiła zaledwie 1,30 m. W pomieszczeniu było ciemno - pomiar natężenia światła w oborze za pomocą specjalistycznego urządzenia wykazał 0 lux. Po otwarciu drzwi w głębi obory stwierdzono kolejną zalegającą krowę. Jej stan był krytyczny, nie wykazywała widocznych oznak życia. Po wstępnym badaniu stwierdzono, iż krowa żyje, oddycha, ale nie ma na tyle siły, aby podnieść łba. Na ciele widoczne otwarte, gnijące rany i odleżyny będące skutkiem długotrwałego zalegania na metalowych barierkach oraz mokrej warstwie zalegającego obornika. Stwierdzono, że bardzo zły stan zdrowia tej krowy i ogólne wyniszczenie wskazuje, iż sytuacja taka trwała dłuższy czas. Ponadto sztuka ta była ciągle zadeptywana przez inne zwierzęta uwiązane w pobliżu lub chodzące luzem po oborze. Pozostałe sztuki bydła znajdujące się w pomieszczeniu inwentarskim były wychudzone (kilka sztuk skrajnie wychudzonych), odwodnione, w złej kondycji będącej wynikiem długotrwałego niedożywienia, wręcz głodzenia. Stwierdzono również, że z obornika wystawały metalowe elementy zagród dla bydła, które stwarzały niebezpieczeństwo zranienia zwierząt, a także istniało duże ryzyko wzajemnego zamotania się zwierząt, gdyż w pomieszczeniu nie było wygrodzonych stanowisk dla bydła, a uwiązane sztuki przemieszczały się. Ponadto w pobliżu bydła znajdowały się stalowe elementy podtrzymujące strop, co przy braku zagród również stwarzało ryzyko zaplątania się bydła, a w konsekwencji ciężkiego zranienia, złamania lub uduszenia. Po pomieszczeniu swobodnie przemieszczało się bydło w różnym wieku, w tym cielęta, co stanowiło duże ryzyko stratowania najsłabszych sztuk. W oborze panował ogólny nieład, na ścianach i stropie zalegał brud, zwisały nagromadzone pajęczyny, powierzchnie okien były zabrudzone. Duża wilgotność pochodząca z nieusuwanego obornika i gnojowicy, również wpływa negatywnie na ogólny stan zdrowia zwierząt. W pomieszczeniu w oddzielnym kojcu stwierdzono także obecność 5 sztuk świń. Początkowo świnie nie wykazywały objawów życia, nie reagowały na dźwięk, dopiero zgonione z trudem wstały. Były skrajnie wychudzone, wyniszczone i z wielką trudnością mogły ustać na nogach. W kojcu dla świń zalegały nieusuwane odchody, brak było świeżej ściółki. Świnie przebywały ok. 1 m niżej od bydła, nie były oddzielone barierką, co stwarzało możliwość upadku bydła do zagrody świń. Wszystkie zwierzęta przebywające w pomieszczeniu nie miały zapewnionego dostępu do wody pitnej i paszy. Nie stwierdzono na posesji zapasów paszy dla zwierząt, na terenie posesji znajdował się tylko zapas słomy do ścielenia. O ustaleniach kontroli zawiadomiono Wójta Gminy T. oraz lekarza weterynarii z terenu gminy T., a po ich przybyciu przystąpiono do dalszych działań mających na celu udzielenie jak najszybszej pomocy cierpiącym zwierzętom. Lekarz weterynarii natychmiast rozpoczął leczenie sztuk bydła będących w najgorszym stanie. Napojono wodą wszystkie zwierzęta gospodarskie, a po przywiezieniu przez pracowników UG Tarłów paszy w ilości 2 belek siana i 1 belki sianokiszonki, nakarmiono zwierzęta. Dokonano oddzielenia krów będących w najgorszym stanie zdrowia celem zabezpieczenia ich przed tratowaniem przez inne sztuki bydła, wykonano prowizoryczną zagrodę, aby zapewnić zwierzętom większy dostęp do światła. W protokole wskazano, że strona odmówiła jego podpisania oraz podania przyczyny odmowy. Z akt sprawy wynika nadto, że w dniu 3 Z.ca 2016 r. przedstawiciele Inspekcji Weterynaryjnej w O. przeprowadzili kolejną kontrolę w gospodarstwie skarżącego, w czasie której stwierdzono nadal brak odpowiednich warunków utrzymania zwierząt. Stwierdzono w szczególności, że zwierzęta uwiązane są na krótkich łańcuchach 1,3 m i 0,9 m uniemożliwiających przyjęcie naturalnej pozycji ciała. Stwierdzono wystawanie ze ścian obory 8 cm gwoździ, co wobec zalegania warstwy obornika stwarza zagrożenie zranienia zwierząt. W części przeznaczonej dla świń znajdowały się ostre metalowe elementy stwardząjące zagrożenie zranienia zwierząt. W gospodarstwie brak było wydzielonego miejsca do podawania paszy i wody, brak widocznych koryt i poideł, w żłobach zalegała gruba warstwa obornika, pasza podawana była bezpośrednio na warstwę obornika co powodowało jej zanieczyszczenie, nadto konfliktowy dostęp do paszy. Podawana pasza była nieodpowiedniej jakości, niedostosowana do potrzeb zwierząt. Brak było izolacji chorych lub rannych zwierząt. Stwierdzono nadto obecność 12 psów, wychudzonych i zaniedbanych. T. Z. podpisał protokół i zapowiedział wniesienie zastrzeżeń do protokołu kontroli do dnia 11 Z.ca 2016 r. Kolegium wskazało, że w sporządzonym protokole stwierdzono, że ze względu na agonalny stan nierokujący wyleczenia lekarz weterynarii podjął decyzję - za pisemną zgodą właściciela zwierząt - o eutanazji 1 sztuki bydła tj. samicy wiek ok. 6 lat oraz 1 sztuki świni. Zwierzęta utrzymywane były w krytycznych warunkach bytowania, zwierzęta wychudzone (niektóre skrajnie wychudzone), odwodnione, w ogólnej bardzo złej kondycji. Ze względu na krytyczne warunki bytowania zwierząt stwierdzono, że dalsze pozostawienie zwierząt w dotychczasowym miejscu przetrzymywania zagraża bezpośrednio ich zdrowiu i życiu. Z protokołu wynika, że zwierzęta zostały przetransportowane odpowiednim, zarejestrowanym środkiem transportu do przewozu zwierząt do budynków Spółdzielni Usług Rolniczych w T.. W dniu 9 Z.ca 2016 r. przedstawiciele Inspekcji Weterynaryjnej w obecności przedstawicieli organu gminy przeprowadzili kontrolę warunków czasowego przetrzymywania zwierząt na terenie Spółdzielni Usług Rolniczych w T. przy ul. C. nie stwierdzając. nieprawidłowości. Wydano zalecenia w zakresie utrzymywania właściwych warunków i wyżywienia zwierząt, które są wychudzone, skrajnie wyniszczone i w ogólnym złym stanie zdrowia. W ocenie SKO zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności protokoły kontroli sporządzone przez pracowników Inspekcji Weterynaryjnej w Opatowie, opinia lekarza weterynarii, jak również dokumentacja fotograficzna znajdująca się w aktach sprawy są wystarczajace do stwierdzenia, że zwierzęta gospodarskie należące do skarżącego w ilości 21 sztuk bydła i 5 świń utrzymywane były w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania. Zwierzęta były skrajnie wychudzone, niektóre zalegały na podłodze obory nie mogąc się podnieść. Na ciele niektórych zwierząt widoczne były otwarte, gnijące rany i odleżyny. Leżące, chore zwierzęta narażone były na zadeptywanie przez inne chodzące luzem zwierzęta. W oborze zalegała 1 m warstwa obornika, która powodowała dodatkowe zawilgocenie pomieszczeń i zanieczyszczenie paszy, brak było dostatecznej ilości światła, dostępu do wody i odpowiedniej dla danego gatunku zwierząt paszy. Nadto w oborze znajdowały się metalowe elementy stwarzające niebezpieczeństwo zranienia zwierząt. Kolegium nie dało wiary wyjaśnieniom strony zawartym w odwołaniu, że dysponował odpowiednią ilością paszy dla zwierząt, którą im podawał, a stan obory - zaleganie obornika - był wynikiem infekcji grypowej uniemożliwiającej przeprowadzenie prac porządkowych. Zły stan zdrowia zwierząt, ich wyniszczenie (wychudzenie) pozwalają na stwierdzenie, że sytuacja taka trwała dłuższy czas. Jak wynika z ustaleń specjalistycznego organu i lekarza weterynarii zła kondycja zwierząt jest wynikiem długotrwałego niedożywienia, wręcz głodzenia. Stan pomieszczeń, w których przetrzymywane były zwierzęta uniemożliwiał im wykonywanie podstawowych funkcji życiowych, nie miały dostępu do wymaganych minimalnych parametrów promieni słonecznych. Oceny tej nie może zmienić zapewnienie strony o dostarczeniu przez znajomego rolnika zapasu paszy i wykonaniu zaległych czynności związanych z brakiem oczyszczania pomieszczeń z obornika w niedalekiej przyszłości. Kolegium dodało, że już po odebraniu stronie 21 sztuk bydła i 5 świń zaszła konieczność eutanazji 1 sztuki bydła i 1 świni z uwagi na ich agonalny stan nierokujący wyleczenia. Organ podkreślił, że zwierzę jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę, co wynika także z art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania - zgodnie z art. 5 ustawy - przez co należy rozumieć traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewnienie mu opieki i ochrony, w myśl art. 4 pkt 1 ww. ustawy. W ocenie Kolegium, strona nie sprostała tym obowiązkom. Odnosząc się do pozostałych zarzutów odwołania Kolegium stwierdziło, że organy przeprowadzające kontrolę w gospodarstwie strony podejmowały próby nawiązania kontaktu z właścicielem gospodarstwa, ale nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu. Jednocześnie wobec podejrzenia realnego zagrożenia życia i zdrowia hodowanych przez stronę zwierząt podjęcie działań kontrolnych bez udziału strony było - zdaniem Kolegium - uzasadnione. Obecny w czasie kontroli lekarz weterynarii udzielił niezwłocznie pomocy najbardziej potrzebującym zwierzętom, a przedstawiciele organu gminy zadbali o nieodpłatne dostarczenie paszy. Dodatkowo została dowieziona karma i miski dla psów. Akta sprawy potwierdzają, że strona otrzymała protokoły kontroli, o czym świadczą zapisy na tych dokumentach. Strona zapowiedziała też wniesienie zastrzeżeń do protokołu kontroli z dnia 3 Z.ca 2016 r. Stan zdrowia zwierząt nie pozwalał na dalsze ich pozostawanie w gospodarstwie T.a Z.a. Bez znaczenia dla sprawy jest podnoszona obecnie okoliczność dostarczenia przez znajomego rolnika paszy na początku Z.ca br. i powoływanie świadków na tę okoliczność, gdyż pasza winna być podawana zwierzętom codziennie a nie okazjonalnie. Zebrany materiał dowodowy wskazuje również na rażące niedbalstwo w utrzymaniu zwierząt i brak należytej opieki, zwłaszcza nad zwierzęciem po porodzie, oraz innymi chorymi i rannymi zwierzętami. W złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze T. Z. wniósł o uchylenie decyzji z 11 kwietnia 2016 r. i stwierdzenie, że decyzja organu I instancji jest bezzasadna, a SKO bezzasadnie utrzymało ją w mocy, a także zwolnienie go "z kosztów utrzymania zwierząt" w Spółdzielni Usług Rolniczych w T.. W uzasadnieniu skarżący wskazał, że z zawodu jest rolnikiem, trudnił się chowem bydła i trzody chlewnej, nigdy nie wyrządził nikomu krzywdy i nie poczuwa się do winy. Wyjaśnił, że ubiegłoroczna susza sprawiła, że uzyskał niższe plony niż w latach poprzednich, w związku z czym nie posiadał wystarczającej ilości paszy do wykarmienia całego stada. Znajomy rolnik dostarczył mu paszę dla zwierząt, która w pełni zaspokajała potrzeby ich wyżywienia, a którą zabezpieczył na własnej posesji. Wyjaśnił, że okoliczności te są potwierdzone oświadczeniami świadków. Skarżący podniósł, że zwierzęta umieszczone w Spółdzielni Kółek Rolniczych w T. tracą kondycję, nie jest usuwany obornik, brak jest wywietrzników, a pomieszczenie, w którym przebywają, nie jest do tego przystosowane. W efekcie zwierzęta mają dużo gorsze warunki pobytu niż miały u skarżącego. Skarżący zarzucił zaskarżonej decyzji brak obiektywizmu, nieodzwierciedlenie stanu faktycznego sprawy. Jego zdaniem nie jest prawdziwe stwierdzenie, że kontrole nie wykazywały poprawy bytowania zwierząt, a skarżący nie wykazywał chęci poprawy utrzymania pomimo dostarczenia mu paszy. Wskazał, że nie było żadnego powodu, by narażał własne stado zwierząt na cierpienie, głód czy zadawał im ból. Skarżący wyjaśnił, że warstwa obornika co prawda zalegała, ale nie miała grubości 1m, a ok. 70 cm i nie była mokra, a podłoże bytowania zwierząt było stale wyścielane. Krowa co prawda była leżąca i po porodzie, ale otrzymywała paszę, a skarżący nosił się z zamiarem wezwania do niej lekarza, który do stada był wzywany kilkakrotnie, dawał zwierzętom leki, po których następowało pogorszenie ich stanu zdrowia, a w konsekwencji padały. Lekarz ten nie wyleczył żadnej krowy. W ocenie skarżącego pomówieniem i oszczerstwem jest stwierdzenie, że na ciele krowy były widoczne rany gnijące i odleżyny, a także to, że bydło było skrajnie wychudzone, odwodnione i w złej kondycji. Nieprawdą jest też jego zdaniem twierdzenie, że na posesji nie stwierdzono zapasów paszy dla zwierząt, a znajdował się też tylko zapas słomy do ścielenia. Wskazał, że w stercie znajdowała się słoma na ściółkę oraz słoma paszowa z owsa, jęczmienia i prosa, oraz żytnia mieszana z sianem. Zdaniem skarżącego zwierzęta miały zabezpieczoną dostateczną ilość karmy, a zwłaszcza gdy dostał ją od znajomego rolnika, a dając im nową paszę należy przez pewien czas czynić to stopniowo, przyzwyczajając do niej zwierzęta. Skarżący zarzucił, że nieprawdą jest, że zwierzęta padały w głodu, a kontrolujący powinni zbadać sprawę robiąc wyczerpujące badania i dopiero na ich podstawie wystawić stosowną opinię. Podniósł, że według nieoficjalnych, niepotwierdzonych informacji, jakie do niego dotarły, paszę zbelowana na polu ktoś złośliwie spryskał środkiem chwastobójczym o nazwie Randap i to było przyczyną padnięć zwierząt po jej spożyciu. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 p.p.s.a.). Podstawę materialnoprawną objętej skargą decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2013 r. poz. 856 z późn. zm.). Zgodnie z regulacją zawartą w art. 6 ust. 1a ustawy zabrania się znęcania nad zwierzętami. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć, w myśl art. 6 ust. 2 ustawy, zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, w tym m.in.: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji (art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy), używanie uprzęży, pęt, stelaży, więzów lub innych urządzeń zmuszających zwierzę do przebywania w nienaturalnej pozycji, powodujących zbędny ból, uszkodzenia ciała albo śmierć (art. 6 ust. 2 pkt 7), a także utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku (art. 6 ust. 2 pkt 19 ustawy). Równocześnie, jak wynika z art. 7 ust. 1 ustawy, zwierzęta traktowane we wskazany wyżej sposób mogą być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierząt i przekazane schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych. Decyzja w tym przedmiocie podejmowana jest z urzędu po uzyskaniu informacji od Policji, straży gminnej, lekarza weterynarii lub upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt (art. 7 ust. 1a ustawy). W ocenie Sądu, prawidłowe są ustalenia poczynione w zaskarżonej decyzji i odpowiadają zgromadzonym w sprawie dowodom, które są wystarczające do przyjęcia, że zachodziły podstawy do wydania decyzji o czasowym odebraniu skarżącemu zwierząt w trybie art. 7 ust. 1 ustawy. O krytycznych warunkach bytowania zwierząt świadczą: - notatka służbowa spisana w dniu 26 lutego 2016 r. w sprawie kontroli warunków bytowania zwierząt w gospodarstwie rolnym T. Z. spisana przez pracownika Urzędu Gminy Tarłów Z. G. – inspektora ochrony środowiska i infrastruktury, - protokoły z kontroli przeprowadzonych w dniu 26 lutego 2016 r. i 3 Z.ca 2016 r. przez pracowników Inspekcji Weterynaryjnej Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Opatowie, - dokumentacja zdjęciowa. Z dowodów tych wynika, że zwierzęta gospodarskie należące do T.a Z.a w ilości 22 sztuk bydła i 5 świń utrzymywane były w złych warunkach, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, w pomieszczeniu, które ze względu na zalegającą warstwę obornika ( ok. 1 m) i uwiązanie niektórych sztuk na uwięzi, nie mogły przyjąć naturalnej pozycji ciała. Zwierzęta były skrajnie wychudzone, odwodnione i ogólnie w bardzo złej kondycji, niektóre zalegały na podłodze obory nie mogąc się podnieść. Na ciele niektórych z nich pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej stwierdzili otwarte, gnijące rany i odleżyny. Leżące, chore zwierzęta narażone były na zadeptywanie przez inne chodzące luzem. Zwierzęta nie miały dostępu do światła, stałego dostępu do wody i odpowiedniej dla danego gatunku paszy. Nadto w oborze znajdowały się metalowe elementy stwarzające niebezpieczeństwo zranienia zwierząt. Mimo przeprowadzenia ze skarżącym rozmowy w dniu 29 lutego 2016 r., nakarmieniu zwierząt, udzieleniu im niezbędnej pomocy weterynaryjnej i dostarczeniu stosownej ilości paszy, a nawet zapewnieniu, jakie złożył T. Z. w zakresie dążenia do "radykalnej poprawy warunków bytowania zwierząt" (notatka urzędowa – k. 3 akt administracyjnych), sytuacja nie uległa zmianie, o czym świadczą wyniki ponownej kontroli przeprowadzonej 3 Z.ca 2016 r. W oborze nadal zalegała warstwa obornika grubości 0,9 m (jedynie przy wejściu wynosiła 0,6 m), zwierzęta były uwiązane na krótkich łańcuchach 1,3 m i 0,9 m uniemożliwiających przybranie naturalnej pozycji ciała. Ze ścian wystawały gwoździe, co z uwagi na warstwę obornika powodowało możliwość zranienia zwierząt, podobnie jak w przypadku nie usuniętych metalowych przesęł, drutów, desek i rur. W pomieszczeniu działała tylko jedna lampa (z 4 zamontowanych) i panował ogólny brud. Pasza (nieodpowiedniej jakości) zadawana była bezpośrednio na zalegający obornik, co powodowało jej zanieczyszczenie, ponadto nie było urządzeń umożliwiających swobodne napojenie bydła. Ponadto z akt sprawy wynika, że w trakcie czynności odbioru zwierząt w dniu 8 Z.ca 2016 r. lekarz weterynarii podjął (za zgodą skarżącego) decyzję o eutanazji 1 sztuki bydła (krowy w wieku ok. 6 lat) oraz 1 sztuki świni, ze względu na ich agonalny stan nie rokujący wyleczenia. W prawidłowo ustalonym stanie faktycznym zasadnie organy obu instancji przyjęły, że zachodzą warunki wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierząt na podstawie art. 7 ust. 1 w związku z art. 6 ust. 2 pkt 7, 10 i 19 ustawy o ochronie zwierząt. Z uwagi na zawarty w aktach administracyjnych materiał dowodowy, a w szczególności jednoznaczne w swojej treści i wymowie protokoły z kontroli oraz dokumentacja zdjęciowa, nie mogą zasługiwać na uwzględnienie zarzuty zawarte w skardze, mające na celu wykazanie, że – w subiektywnej ocenie skarżącego – zwierzęta przetrzymywane były w dobrych warunkach. Bez znaczenia pozostają także wskazywane przez T.a Z.a przyczyny stwierdzonych niewątpliwie krytycznych warunków bytowania bydła i świń (brak paszy, niższe plony itp.), gdyż postępowanie administracyjne prowadzone w trybie art. 7 ustawy o ochronie zwierząt ma na celu przede wszystkim ochronę zwierząt przed stwierdzonymi przypadkami niewłaściwego traktowania ich przez człowieka (określonymi szczegółowo w art. 6 ust. 2), bez względu na to, jakie są powody i motywy takiego postępowania. Na ocenę legalności zaskarżonej decyzji nie ma również wpływu aktualny stan pomieszczeń gospodarskich skarżącego, gdyż kontrola sądowa tego rozstrzygnięcia polega na zbadaniu, czy odpowiadało ono prawu w dacie wydania, a nie na chwilę obecną. Dlatego też Sąd nie przeprowadził dowodu z wnioskowanych akt tut. Sądu II SA/Ke 13/13 oraz akt o sygn. "[...]" Sądu Rejonowego w O. (wniosek zgłoszony w piśmie procesowym datowanym na 10 czerwca 2016 r. – data wpływu na Biuro Podawcze Sądu – 2 września 2016 r.), gdyż okoliczności, na które dowody te miałyby być przeprowadzone dotyczą lat wcześniejszych, nie zaś stanu faktycznego ustalonego w niniejszej sprawie. Nie mogą także zostać uwzględnione te zarzuty skargi (podnoszone również w ww. piśmie procesowym), które podważają prawidłowość leczenia zwierząt przez lekarzy weterynarii czy też dotyczą niewłaściwych – zdaniem autora skargi - wniosków wypływających z przeprowadzonych badań laboratoryjnych, gdyż nie zostały one poparte żadnymi dowodami i jako takie stanowią jedynie subiektywne oceny i opinie skarżącego. Jeśli zaś chodzi o złożony wniosek o zwolnienie skarżącego z kosztów utrzymania zwierząt w aktualnym miejscu pobytu, Wojewódzki Sąd Administracyjny wyjaśnia, że kwestia kosztów transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierząt, o których mowa w art. 7 ust. 4 ustawy o ochronie zwierząt, nie była przedmiotem kontrolowanej decyzji, a co za tym idzie Sąd nie może się do niej merytorycznie odnieść w aktualnie rozpatrywanej sprawie. Mając na uwadze powyższe skarga jako niezasadna, na podstawie art. 151 p.p.s.a., została oddalona.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło