II SA/Ke 482/07

WyrokWSA w Kielcach2007-11-29

Skład orzekający: Sylwester Miziołek, Renata Detka, Jacek Kuza

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy czynności pomocnicze wykonywane przez osobę niepełnoletnią na rzecz organizacji podziemnej w czasie II wojny światowej mogą stanowić podstawę do przyznania uprawnień kombatanckich?
Ratio decidendi
Czynności pomocnicze, takie jak dowożenie żywności czy amunicji, wykonywane przez osobę niepełnoletnią na rzecz organizacji podziemnej, nie mogą być utożsamiane ze służbą w tej organizacji i nie stanowią samodzielnej podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Kluczowe dla przyznania uprawnień jest wykazanie pełnienia zorganizowanej służby w ramach formacji, co wiąże się z podporządkowaniem służbowym, wyznaczeniem stanowiska i wykonywaniem zakreślonych czynności, a także z osiągnięciem odpowiedniego wieku.
Stan faktyczny
Skarżący J. P. domagał się przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu działalności w Batalionach Chłopskich. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że przedstawiony materiał dowodowy nie potwierdza pełnienia służby, a jedynie wykonywanie dorywczych czynności pomocniczych ze względu na młody wiek. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię przepisów dotyczących uprawnień kombatanckich. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sylwester Miziołek, Sędziowie Sędzia WSA Renata Detka,, Sędzia WSA Jacek Kuza (spr.), Protokolant Starszy sekretarz sądowy Monika Zielińska, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 29 listopada 2007r. sprawy ze skargi J. P. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich I. oddala skargę, II. przyznaje od Skarbu Państwa (Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach) na rzecz adwokata T. A. kwotę 292,80 (dwieście dziewięćdziesiąt dwa 80/100) złotych w tym VAT w kwocie 52,80 (pięćdziesiąt dwa 80/100) złotych tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oraz kwotę 17 ( siedemnaście) złotych tytułem zwrotu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] odmawiającą przyznania J. P. uprawnień kombatanckich z tytułu – Bataliony Chłopskie. W uzasadnieniu swej decyzji organ stwierdził, że przedstawiony przez stronę materiał dowodowy nie dawał żadnych podstaw do uznania, że J. P. wchodził w skład organizacji podziemnej BCH, a jedynie pozwalał na przyjęcie, że ze względu na swój młody wiek mógł co najwyżej wykonywać na rzecz Batalionów Chłopskich dorywcze czynności pomocnicze. Organ podkreślił, że lakoniczny opis działalności strony nie potwierdza elementarnych zasad konspiracji. J. P. nie wspomniał bowiem o fakcie otrzymania stopnia wojskowego, co było warunkiem koniecznym przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Z pozytywnej rekomendacji Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, którą uzyskał J. P. wynika, że pomagał swojemu bratu w sposób systematyczny w dowożeniu żywności, amunicji dla partyzantów z czego z kolei wynika, że nie służył w Batalionach Chłopskich, a jedynie wraz ze starszym bratem pomagał tej organizacji. Młody wiek strony, (który miał znaczenie przy określeniu osób wstępujących do organizacji zbrojnej, jaką były Bataliony Chłopskie) był przeszkodą do wstąpienia do tej organizacji, przez co świadczył o niespełnieniu przesłanki bycia członkiem organizacji. Organ stwierdził dalej, że nawet gdyby uznać zeznania strony za prawdziwe, to zakres wskazanych przez niego czynności polegających przede wszystkim na doręczaniu korespondencji, zawiadamianiu o Niemcach kwaterujących w pobliskich miejscowościach, czy na przewożeniu żywności, w świetle wyroku NSA z dnia 8 września 2004 r., OSK 557/04, świadczyłby nie o pełnieniu służby w BCh, ale co najwyżej o współpracy z tą organizacją polegającej na wykonywaniu na jej rzecz czynności pomocniczych adekwatnych do wieku strony. Takie zaś działanie, choć zasługuje na społeczny szacunek, to jednak nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Organ wspomniał również o wyroku NSA w Warszawie z dnia 24 sierpnia 1989 r., sygn. akt 422/89, który zapadł w przedmiocie odmowy przyznania J. P. uprawnień kombatanckich. W wyroku tym sąd jednoznacznie wskazał, że ze względu na młody wiek J. P. "był wykorzystywany przez swego brata do pomocy, bądź przez innych członków organizacji, co nie daje jeszcze podstaw, że z tego tytułu wymagano od niego członkostwa w organizacji. Przysięga, o której wspominał mogła mieć jedynie charakter dochowania tajemnicy". W skardze z dnia 3 sierpnia 2007 r. J. P. wniósł o stwierdzenie nieważności decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] oraz wcześniejszej decyzji tego samego organu z dnia [...]. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego poprzez przyjęcie, że nie spełnia przesłanek do przyznania mu uprawnień kombatanckich w związku z działalnością w Batalionach Chłopskich w okresie II wojny światowej. W uzasadnieniu skargi J. P. podniósł, że jego młodego wieku, wynoszącego w okresie pełnienia służby w Batalionach Chłopskich od 11 do prawie 15 lat, nie można traktować jako przesłanki negatywnej, ponieważ lista kombatantów Rzeczpospolitej Polskiej zawiera szereg nazwisk osób, które w czasie pełnienia działalności w organizacjach podziemnych były jego równolatkami. Skarżący zaprzeczył ustaleniu organu co do jego przysięgi i stopnia wojskowego twierdząc, że posiadał stopień szeregowego i na początku 1944 r. przed komendantem placówki "[...]" – S. N. ps. [...] złożył przysięgę. Zauważył też, że katalog wykonywanych przez niego w ramach służby czynności był znacznie szerszy niż to wskazano w cytowanym przez organ wyroku NSA, V SA/Wa 1052/04, gdyż poza działaniami wymienionymi w tym wyroku dostarczał także oddziałowi żywność, przewoził amunicję, w domu przechowywany był człowiek przysłany przez organizację oraz doprowadził do oddziału dwóch żołnierzy niemieckich, którzy okazali się dywersantami. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art.1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153/2002 poz. 1269 ze zmianami) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sądowa kontrola legalności decyzji administracyjnych sprawowana jest w granicach sprawy, a rozstrzygając o zasadności skargi sąd nie jest związany jej zarzutami ani wnioskami oraz powołaną podstawą prawną (art.134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ). Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością uchylenia lub stwierdzenia nieważności decyzji będącej przedmiotem skargi ( art. 145 § 1 ustawy o p.p.s.a.). Na wstępie, w związku z ujawnionym w sprawie faktem rozstrzygnięcia wniosku strony o stwierdzenie uprawnień kombatanckich, opartego na tych samych okolicznościach co w niniejszej sprawie, w drodze ostatecznej decyzji Zarządu Głównego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację z dnia [...], która była przedmiotem kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie II SA 422/89 zakończonej wyrokiem z dnia 24 sierpnia 1989 r. – należy wyjaśnić, czy tamto postępowanie miało wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Na tak postawione pytanie należy odpowiedzieć przecząco. O tożsamości niniejszej sprawy, która w myśl art.156 § 1 pkt 3 kpa oznaczałaby wydanie nieważnej decyzji administracyjnej można bowiem mówić wtedy, gdy w obu sprawach występują te same podmioty, dotyczą one tego samego przedmiotu i tego samego stanu prawnego w nie zmienionym stanie faktycznym. W niniejszej sprawie natomiast jeden ze wskazanych warunków tożsamości spraw nie jest spełniony. Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. o szczególnych uprawnieniach kombatantów (Dz. U. Nr 16, poz. 122 i Nr 40, poz. 269, z 1986 r. Nr 42, poz. 202 oraz z 1987 r. Nr 14, poz. 84 i Nr 33, poz. 180), na podstawie której rozstrzygnięto poprzedni wniosek strony, utraciła bowiem moc z dniem 1 stycznia 1991 r., kiedy to weszła w życie obowiązująca do dzisiaj ustawa z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, przytaczana dalej jako ustawa o kombatantach (tekst jednolity Dz. U. Nr 42/02 poz. 371 ze zm.). Ponieważ również treść przepisów mających w obu tych sprawach zastosowanie (tj. art. 1 ustawy o szczególnych uprawnieniach kombatantów i art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach) uległa istotnej zmianie - nie można było mówić o tożsamości obu spraw. W efekcie negatywne dla strony rozstrzygnięcie sprawy zakończonej wyrokiem NSA z dnia 24 sierpnia 1989 r., nie mogło mieć wpływu na możliwość ponownego rozstrzygnięcia o uprawnieniach kombatanckich J. P., w sprawie wszczętej na jego wniosek z dnia 6 grudnia 2006 r. Nie stało to jednak na przeszkodzie wykorzystaniu dowodów zgromadzonych w tamtym postępowaniu, o ile miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia o uprawnieniach kombatanckich określonych w ustawie z dnia 24 stycznia 1991 r. Przepisy ustawy o kombatantach określają w art. 1 ust. 2 pkt 3, że za działalność kombatancką uznaje się m. in. pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. W związku z tym oraz ze względu na zawarte we wniosku i prezentowane w toku całego postępowania twierdzenia skarżącego, rozstrzygnięcie niniejszej sprawy zależało więc od oceny, czy J. P. w latach II wojny światowej pełnił służbę w Batalionach Chłopskich. Ocena tej kwestii zawarta w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, zasługuje na akceptację. Kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy pojęcie pełnienia służby w polskich podziemnych formacjach, nie jest ustawowo zdefiniowane. Ukształtowane i stabilne orzecznictwo sądów administracyjnych pozwala jednak na potrzeby niniejszej sprawy przyjąć, że pełnienie służby w oddziałach partyzanckich działających w ramach polskich podziemnych formacji, w tym takich jak Bataliony Chłopskie, było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, np. zaopatrzeniowych lub związanych ze zbieraniem informacji, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 10 listopada 2005 r., V SA/Wa 2035/05, LEX nr 192600, wyrok WSA z dnia 27 stycznia 2005 r., sygn. akt V SA/Wa 3291/2004; wyrok NSA z dnia 12 sierpnia 1993 r., sygn. akt SA/Wr 243/93). Między uczestnikami polskich formacji podziemnych, a osobami działającymi na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o niezwykle cenną, ale świadczoną dobrowolnie i doraźnie pomoc formacjom podziemnym, która nie była wymuszona ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Dzięki podobnemu wsparciu zdecydowanej większości Polaków ruch oporu mógł funkcjonować, i to w sposób wysoce efektywny (wyrok NSA w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2002 r., V SA 2157/01, LEX nr 171228). Odnosząc powyższe rozważania do niniejszej sprawy należy podzielić przyjętą przez organ administracji, kwalifikację działalności wykazanej przez J.P. Uznając, że skarżący nie służył w Batalionach Chłopskich, a jedynie pomagał tej organizacji, Kierownik Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oparł się na ustaleniu, że lakoniczny opis działalności strony nie potwierdza elementarnych zasad konspiracji, że J. P. w toku całego postępowania nie wspomniał o fakcie otrzymania stopnia wojskowego oraz, że nie osiągnął wymaganej przez BCh granicy wieku umożliwiającej wstąpienie do tej organizacji. Ustalenia te znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. W szczególności należy stwierdzić, że istotnie ani skarżący, ani żaden ze wskazanych przez niego świadków nie podał, aby skarżący otrzymał stopień wojskowy. W wypadku znajdujących się w aktach sprawy pisemnych oświadczeń świadków jest to o tyle znamienne, że rubryki dotyczące stopnia wojskowego, zawarte w wypełnionych przez świadków drukach tych oświadczeń, pozostały niewypełnione. Z oczywistych względów organ nie mógł też ocenić twierdzenia skarżącego, że posiadał on jednak stopień wojskowy szeregowego, gdyż znalazło się ono dopiero w skardze. To, że sam skarżący podał tę informację dopiero w postępowaniu sądowym, (a więc po otrzymaniu zaskarżonej decyzji, w której organ zwrócił uwagę na tę okoliczność), a w toku całego postępowania o tym nie wspomniał, świadczy, zdaniem Sądu, o niewiarygodności oświadczenia J. P. co do posiadania przez niego stopnia wojskowego. Brak stopnia wojskowego nie pozwala natomiast uznać, aby skarżący pełnił służbę w Batalionach Chłopskich. Również ustalenie organu co do znaczenia wieku skarżącego dla możliwości wstąpienia przez niego do Batalionów Chłopskich, zasługuje na akceptację. Choć bowiem istotnie ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień kombatanckich, to jednak konieczność wykazania, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji powoduje, że możliwość pełnienia takiej służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Skoro wbrew zaskakującemu oświadczeniu skarżącego zawartemu w skardze, że w chwili zakończenia działań wojennych miał on "prawie 15 lat", skarżący - urodzony [...] - w dacie domniemanego wstąpienia do BCh, (które według różnych relacji miało nastąpić między początkiem, a wrześniem 1944 r.) miał najwyżej 13 lat i 2 miesiące, to w żadnym razie nie można przyjąć, aby miał on wówczas odpowiedni wiek, aby zostać przyjętym do tej organizacji. Ze źródeł historycznych wiadomo bowiem, że za dolną granicę wieku dla członków ruchu oporu przyjmowano 16 lat. Zasygnalizowana wyżej rozbieżność w datach domniemanego wstąpienia skarżącego do BCh, potwierdza również zasadność krytycznej oceny prawdziwości twierdzeń skarżącego, dokonanej przez organ administracji. J. P. bowiem we wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich z dnia 5 lutego 2007 r. oświadczył, że we wrześniu 1944 za jego prośbą przyjęli go do zgrupowania BCh (k. 25 akt administracyjnych), we wniosku z dnia 16 lutego 2007 r. skarżący napisał, że należał do oddziału BCh "[...]" od 1942 r. (k. 30 odwrót), a w skardze do Sądu stwierdził, że przysięgę wojskową (równoznaczną z przyjęciem do organizacji), złożył na początku 1944 r. Należy również zgodzić się z oceną organu, opartą na poglądzie wyrażonym w wyroku NSA z dnia 24 sierpnia 1989 r. dotyczącym poprzedniego wniosku J.P. o stwierdzenie uprawnień kombatanckich, iż przysięga, o której wspomniał skarżący mogła mieć jedynie charakter przyrzeczenia dochowania tajemnicy. Powszechnie bowiem wiadomo, że podczas okupacji wiele osób, w tym także i dzieci, pomagało członkom ruchu oporu, jednak nie oznacza to, że musiały one być członkami określonej organizacji konspiracyjnej. Zgodny z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych, a przez to zasługujący na akceptację jest również pogląd organu, że współpraca z organizacją podziemną nie może być podstawą przyznania uprawnień kombatanckich. Trafna jest również dokonana przez organ ocena działalności strony, jako nie dająca podstaw do uznania, iż przydzielono mu wykonywanie zakreślonych czynności wymuszanych i rozliczanych według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Skarżący zarzucił w skardze, że poza działaniami wymienionymi w wyroku NSA V SA/Wa 1052/04 (tj. przenoszeniem meldunków i informowaniem o ruchach wojsk), dostarczał także oddziałowi żywność, przewoził amunicję, w domu przechowywany był człowiek przysłany przez organizację oraz doprowadził do oddziału dwóch żołnierzy niemieckich, którzy okazali się dywersantami, co pokazuje, że jego działania nie miały tylko pomocniczego charakteru. Odnosząc się do takich zarzutów należy stwierdzić co następuje. Dostarczanie żywności i amunicji do oddziału partyzanckiego było typową czynnością pomocniczą, zwłaszcza w wykonaniu 13-letniego dziecka, które przy spełnianiu takich doraźnych zadań mogło wykorzystywać wynikłe z wieku ułatwienia. Tak też zakwalifikował tę wykonywaną wspólnie z bratem działalność skarżącego, Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 sierpnia 1989 r. Nie można bowiem w żadnym razie przyjąć, że dziecku w takim wieku powierzono stałe, systematyczne wykonywanie takich obowiązków, od których często mogło zależeć przetrwanie członków oddziału partyzanckiego ukrywającego się w lesie. Pozostałe wskazane w skardze zdarzenia nie mogły mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Świadczą one bowiem co najwyżej o tym, że skarżący i jego rodzina pomagali w czasie wojny we wszelki dostępny sposób w walce z okupantem, która to patriotyczna postawa zasługuje na pamięć i szacunek. Pomoc oddziałowi partyzanckiemu nie może jednak, jak to już wyżej wyjaśniono, być utożsamiana ze służbą w polskich podziemnych oddziałach, czy formacjach, ani też być samodzielną podstawą przyznania uprawnień kombatanckich. Uwzględniając powyższe rozważania należy stwierdzić, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Ponieważ podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na podstawie art. 151 P.p.s.a. Orzeczenie o kosztach zawarte w punkcie II wyroku wydano w oparciu o przepis § 2 ust. 3, § 18 ust.1 pkt 1 lit. c oraz § 19 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163 poz.1348 ze zm.) oraz na podstawie art. 250 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło