II SA/Ke 501/18
WyrokWSA w Kielcach2018-10-10
Skład orzekający: Dorota Chobian, Jacek Kuza, Agnieszka Banach
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na przedsiębiorcę transportowego za naruszenie przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków kierowców, a także za nierejestrowanie aktywności kierowcy i nieokazywanie danych cyfrowych, została nałożona prawidłowo?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały przepisy prawa materialnego. Kara pieniężna została nałożona zgodnie z przepisami ustawy o transporcie drogowym, a przedsiębiorca nie wykazał istnienia okoliczności egzoneracyjnych. Sąd podkreślił, że ciężar wykazania tych okoliczności spoczywa na przedsiębiorcy, a nie na organie kontrolnym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi M. C., prowadzącej działalność gospodarczą, na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymującą w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15 000 zł za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego. Naruszenia dotyczyły m.in. przekroczenia dziennego czasu prowadzenia pojazdu, skrócenia czasu odpoczynku, nierejestrowania aktywności kierowcy oraz nieokazania danych cyfrowych z tachografów. Skarżąca zarzuciła organom naruszenie przepisów KPA, w tym brak należytego ustalenia stanu faktycznego oraz brak oceny okoliczności egzoneracyjnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Chobian, Sędziowie Sędzia WSA Jacek Kuza (spr.), Asesor WSA Agnieszka Banach, Protokolant Starszy inspektor sądowy Joanna Dziopa, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 października 2018 r. przy udziale Wiesławy Klimontowicz Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kielce - Zachód w Kielcach delegowanej do Prokuratury Okręgowej w Kielcach sprawy ze skargi M. C. prowadzącej działalność gospodarczą pod firmą [...] w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego oddala skargę.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z [...], po rozpatrzeniu odwołania od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1, art. 4 pkt 22, art. 92a ust. 1, ust. 3 i ust. 6, art. 92, art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U z 2017 r., poz. 2200), lp. 5.1, lp. 5.2, lp. 5.3, lp. 6.2.1, lp. 6.3.9, lp. 6.3.7, lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu organ odwoławczy podał, że na podstawie upoważnienia z 7.11.2017 r. przeprowadzono kontrolę w siedzibie przedsiębiorcy M.C. Do kontroli strona okazała licencję na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy. Przedmiotem kontroli było przestrzeganie obowiązków lub warunków przewozu drogowego wynikających z aktów prawnych wymienionych w art. 4 pkt 22 ustawy o transporcie drogowym. Kontrolą objęto okres od 11.12.2016 r. do 11.12.2017 r. Ustalenia kontroli utrwalono protokołem.
Odnośnie naruszenia z lp. 5.1 załącznika nr 3 organ odwoławczy stwierdził, że kierowca J.R. "dzienny czas prowadzenia pojazdu" rozpoczął 7.07.2017 r. o 20:04, a zakończył następnego dnia o 9:55. W okresie tym kierowca prowadził pojazd łącznie przez 10 godzin i 26 minut. Oznacza to, że kierowca przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 26 minut, gdyż dopuszczalnym było prowadzenie pojazdu w wymiarze 10 godzin. Przedsiębiorca podczas kontroli nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw lub odpoczynków. Kara pieniężna za to naruszenie wynosi 100 złotych i w takiej wysokości została słusznie nałożona.
Odnośnie naruszenia z lp. 5.2 załącznika nr 3, organ odwoławczy po przeprowadzeniu ponownej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności danych cyfrowych stwierdził, że kierowca J.R. 15.07.2017 r. prowadził pojazd przez 7 godzin i 9 minut w okresie od 9:59 do 18:16. Oznacza to przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 2 godziny i 39 minut w stosunku do dopuszczalnego okresu prowadzenia pojazdu wynoszącego 4 godziny i 30 minut. Przedsiębiorca podczas kontroli nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia, wymaganych przerw lub odpoczynków. Kara pieniężna za to naruszenie wynosi 1150 złotych i w takiej wysokości została słusznie nałożona.
Odnośnie naruszenia z lp. 5.3 załącznika nr 3, organ odwoławczy po przeprowadzeniu ponownej analizy danych cyfrowych z kart kierowców, z uwzględnieniem błędów lub zdarzeń w postaci braku napięcia stwierdził, że kierowca J.R. 23.08.2017 r. o 19:11 rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym odebrał jedynie 7 godzin i 46 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od 11:25 do 19:11 - 24.08.2017 r. Oznacza to, że kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 14 minut. Przedsiębiorca podczas kontroli nie okazał dokumentu uzasadniającego odstąpienie od przestrzegania norm czasu prowadzenia, wymaganych przerw lub odpoczynków. Kara pieniężna za to naruszenie powinna wynieść 300 złotych, a nie jak błędnie naliczył organ I instancji 1.100 złotych.
Odnośnie naruszenia z lp. 6.2.1 załącznika nr 3, organ odwoławczy po przeprowadzeniu ponownej analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności danych cyfrowych z karty kierowcy I. V. w zestawieniu z danymi dotyczącymi przejazdu prowadzonego przez niego pojazdu odcinkami płatnymi dróg wykazał, że kierowca nie rejestrował swojej aktywności na karcie kierowcy o 12:00 oraz 12:01 - 18 lipca 2017 r. Na karcie kierowcy rejestrowana jest aktywność w postaci odpoczynku podczas gdy pojazd poruszał się po płatnych odcinkach dróg krajowych.
Odnośnie naruszenia z lp. 6.2.1 strona oświadczyła, że wszystkie aktywności kierowcy zostały zarejestrowane w danym dniu nawet z wykazaną jedną minutą. Odnosząc się do tego twierdzenia, organ odwoławczy zauważył, że z danych cyfrowych kierowcy wynika, że rozpoczął on odbieranie odpoczynku, po jeździe o 11:44 - 18 lipca 2017 r., podczas gdy pojazd, którym kierował został zarejestrowany przez system poboru opłat Viatoll o 12:00 na Węźle Poznań Krzesiny-Koninko a o 12:01 Węzeł Koninko-Gadki. Powyższe świadczy o tym, że pojazd poruszał się po drogach krajowych, podczas gdy na karcie kierowcy rejestrowany był odpoczynek. Zatem przewóz wykonywany był w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy. Bezspornym jest, że faktycznie miało miejsce naruszenie polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W konsekwencji kara pieniężna w wysokości 5.000 złotych została nałożona słusznie i zgodnie z przepisami prawa.
Odnośnie naruszenia z lp. 6.3.7 załącznika nr 3, organ odwoławczy stwierdził, że strona nie okazała podczas kontroli w przedsiębiorstwie danych cyfrowych z pojazdów o wyszczególnionych w decyzji numerach rejestracyjnych. Co do tego naruszenia strona oświadczyła w odwołaniu, że dane zostały okazane do kontroli co potwierdził inspektor w decyzji, jak również przedstawione zostały pisemne wyjaśnienia pełnomocnika strony, w których odniesiono się do naruszenia oraz załączono płytę CD z plikami danych z tachografów więc organ winien je uwzględnić.
Odnosząc się do powyższego organ odwoławczy wskazał, że strona ewidentnie nie zrealizowała obowiązku wynikającego z art. 10 ust. 5 rozporządzenia j (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r., zgodnie z którym przedsiębiorstwa transportowce (...) zapewniają aby wszystkie dane (...) były przechowywane przez co najmniej dwanaście miesięcy po ich zarejestrowaniu oraz, na żądanie funkcjonariusza służb kontrolnych, były dostępne, bezpośrednio albo na odległość, na terenie tego przedsiębiorstwa oraz obowiązków wynikających z art. 33 ust. 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr j 165/2014, w myśl którego, wczytane dane okazuje się lub doręcza na żądanie każdego upoważnionego funkcjonariusza służb kontrolnych. Złożone przez stronę dokumenty, faktura za naprawę laptopa, nie mogą stanowić podstawy do zmiany kary za omawiane naruszenie. Strona jako profesjonalny uczestnik obrotu gospodarczego winna tak organizować prowadzoną przez siebie działalność, aby ta wykonywana była zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa i powinna przechowywać dane cyfrowe z kart kierowców i z tachografów cyfrowych, tak aby nie groziła ich utrata oraz okazywać te dane na żądanie uprawnionych organów kontrolnych. Przedsiębiorca poprzez własne zaniechanie w zakresie nadzoru i kontroli nad pracą kierowców nie wykrył w porę problemu. Miał zatem wpływ na popełnienie naruszenia lp. 6.3.7. Dlatego kara pieniężna za wyżej opisany stan faktyczny po rozpoznaniu przez organ odwoławczy wynosi łącznie 103.500 złotych.
Organ odwoławczy stwierdził, że konsekwencją naruszenia lp. 6.3.9 załącznika nr 3, który sankcjonuje udostępnienie podczas kontroli w przedsiębiorstwie niepełnych danych o okresach aktywności kierowcy jest kara pieniężna w wysokości 300 złotych za każdy dzień. Na podstawie materiału dowodowego w postaci danych cyfrowych z tachografów cyfrowych, po dokonaniu ponownej ich analizy z uwzględnieniem błędów lub zdarzeń w postaci braku napięcia, organ odwoławczy uznał, że strona nie przedstawiła informacji o aktywności kierowcy J.R.: w okresie od 26.06.2017 r. godz. 12:50 do 27.06.2017 r., godz.11:25; 24.07.2017 r. w okresie 10:24-10:49; 31.08.2017 r. w okresie 14:28-23:59. W konsekwencji organ II instancji utrzymał nałożoną karę pieniężną w łącznej wysokości 1.200 zł za naruszenia lp. 6.3.9.
Odnośnie naruszenia z lp. 6.3.11 załącznika nr 3, organ odwoławczy podniósł, że na podstawie materiału dowodowego w postaci danych cyfrowych z kart kierowców, po dokonaniu ponownej ich analizy z uwzględnieniem błędów lub zdarzeń w postaci braku napięcia stwierdził, że strona nie dochowała wyznaczonego przepisami prawa, maksymalnego okresu na wczytywanie danych z karty kierowcy:
1. J.R. - przedsiębiorca okazał plik potwierdzający pobranie danych cyfrowych kontrolowanego kierowcy 24 lipca 2017 r. a następnie 28 sierpnia 2017 r. Pomiędzy odczytami minęło 31 dni zarejestrowanej w sposób automatyczny działalności na karcie kierowcy. Kara pieniężna za to naruszenie wynosi 500 złotych.
2. I. V. - przedsiębiorca okazał plik potwierdzający pobranie danych cyfrowych kontrolowanego kierowcy 7.07.2017 r. a następnie 9.08.2017 r. Pomiędzy odczytami minęło 33 dni zarejestrowanej w sposób automatyczny działalności na karcie kierowcy. Kara pieniężna za to naruszenie wynosi 500 złotych.
Zatem nałożona kara pieniężna w wysokości 1.000 złotych jest zgodna z przepisami prawa. Co do zarzutu, że organ I instancji liczył dni kalendarzowe, a nie dni zarejestrowanej działalności, Główny Inspektor wyjaśnił, że ponowna analiza danych cyfrowych pobranych z kart ww. kierowców potwierdziła, że w każdym ze stwierdzonych przypadków naruszenia, pomiędzy odczytami dokonanymi przez przedsiębiorcę upłynęło ponad 28 dni zarejestrowanej działalności, w sposób automatyczny przez tachograf na karcie kierowcy. Dodatkowo organ I instancji w uzasadnieniu naruszenia wskazał zarówno dni kalendarzowe, których było więcej oraz dni zarejestrowanej działalności.
Organ odwoławczy zaznaczył, że błędny jest pogląd strony, że to wyłącznie na organie spoczywa obowiązek zgromadzenia dowodów, które świadczą na jej korzyść i mogą być podstawą do zmniejszenia lub uchylenia kary pieniężnej. Powyższe potwierdza wyrok WSA w Warszawie z 24 września 2008 r., I SA/ Wa 661/ 08 zgodnie z tezą którego strona nie może zasadnie oczekiwać, że organ administracji publicznej, niejako w jej interesie, dysponując już określonym materiałem dowodowym, będzie poszukiwał jeszcze innych dowodów, które prowadziłyby do obalenia ustaleń dokonanych na podstawie już zgromadzonych dowodów.
Zdaniem organu II instancji w odwołaniu strona nie wskazała na żadne okoliczności, które w jej ocenie uzasadniałyby zastosowanie art. 92b i art. 92c ustawy o transporcie drogowym, a z ugruntowanej linii orzeczniczej wynika, że okoliczności uzasadniające zastosowanie w sprawie tych przepisów powinien wykazać sam przedsiębiorca (tak WSA w Opolu wyrok z 7 maja 2015 r., sygn. II SA/Op 123/15).
Organ odwoławczy nadto zauważył, że brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Podkreślił, że stosownie do art. 10 rozporządzenia 561/2006, przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, o których mowa w ust. 1 w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (UE) nr (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Zatem w powyższym zakresie strona ma władcze uprawnienia wobec kierowcy, może mu polecić wykonanie czynności, udzielić mu wiążących instrukcji i wskazówek. Ponadto aby doszło do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1, to przesłanka braku wpływu na powstałe naruszenie musi być następstwem zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzję M.C., zarzuciła naruszenie art. 7, 77 § 1, 80, art. 107 § 3 i 8 kpa, między innymi poprzez brak należytego ustalenia stanu faktycznego, który wciąż budzi wątpliwości, brak wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, brak oceny okoliczności wskazanych przez stronę, a także art. 92b i 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez brak przeprowadzenia istnienia wymienionych tam okoliczności egzoneracyjnych.
W uzasadnieniu skarżąca wskazała, że z dokumentów nie wynika, czy przeprowadzono ocenę, czy przedsiębiorstwo prawidłowo wykonuje swoje obowiązki, dodała, że organ nie zgromadził wszystkich dowodów i nie określił jakie dowody są niezbędne do ustalenia stanu faktycznego. Ponadto zarzuciła, że organ był w posiadaniu danych cyfrowych, co potwierdził inspektor w decyzji.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302), zwanej dalej "Ppsa", wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 Ppsa).
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w nim naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 Ppsa).
Przedmiotem oceny w niniejszym postępowaniu jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji o nałożeniu na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 15000 zł z naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego określonych w Ip. 5.1, lp. 5.2, lp. 5.3, lp. 6.3.9, lp. 6.3.7, lp. 6.2.1, lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Na wstępie przede wszystkim należy zauważyć, że pomimo zawarcia w skardze zarzutów naruszenia wielu przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, skarżąca w istocie wcale nie precyzuje na czym konkretnie te naruszenia polegają. Zarzuca jedynie ogólnikowo, że stan faktyczny nie został ustalony i wciąż budzi wątpliwości bądź, że organ nie odniósł się do okoliczności przez nią wskazanych, nie podając ani o jakie okoliczności chodzi, ani co jeszcze organ powinien ustalić. Dodatkowo skarżąca, pomimo stwierdzenia w skardze, że wykazała błędy procedur kontrolnych, nie przedstawiła również żadnych dowodów, które mogłyby wyniki przeprowadzonej kontroli podważyć. To wszystko powoduje, że trudno się do tak sformułowanych zarzutów odnieść. Tym bardziej, że w opinii Sądu organy obu instancji przeprowadziły postępowanie w sposób wszechstronny i wyczerpujący, co doprowadziło do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, a w konsekwencji również do prawidłowego jej rozpatrzenia. W szczególności organy wyjaśniły i uzasadniły, z jakich przyczyn kara pieniężna została nałożona, odnosząc się do wszystkich zarzutów strony. W konsekwencji zarzuty naruszenia art. 7, art. 6, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 kpa, zwłaszcza w sytuacji, gdy jak wyżej wskazano skarżąca nie podała, jakich dowodów mających istotne znaczenie dla sprawy organy nie uwzględniły, należy uznać za chybione.
Nie można się zgodzić z zarzutem naruszenia art. 8 kpa, mającego polegać na braku dokonania oceny okoliczności podnoszonych przez stronę na etapie kontroli oraz w postępowaniu wyjaśniającym i odwoławczym. Z akt administracyjnych oraz obu decyzji wynika bowiem, że okoliczności te były przez organy analizowane i oceniane. I tak odnośnie naruszenia z lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, skarżąca zarzucała, że organ dokonał odczytu dni kalendarzowych, a nie zarejestrowanych. Tymczasem ze zgromadzonego materiału, w tym zwłaszcza treści uzasadnienia decyzji organu I instancji (strona 14) wprost wynika, że organ I instancji wskazał zarówno dni kalendarzowe, jak i dni zarejestrowanej działalności. Jednak, pomimo że w jednym przypadku analiza odczytów z karty kierowcy wykazała, że dni kalendarzowych było więcej niż zarejestrowanych, to przekroczenie terminu odczytu nastąpiło wyłącznie z uwzględnieniem dni zarejestrowanej działalności. Nie było natomiast w sprawie kwestionowane, że maksymalny okres na wczytanie odpowiednich danych w przypadku danych z kart kierowców skarżącej nie powinien przekraczać 28 dni, co wynika z Rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców (Dz. Urz. UE L 168 z 02.07.2010).
Nie ma też racji skarżąca, o ile twierdzi, że nie doszło do naruszenia, o jakim mowa w lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, gdyż wszystkie aktywności kierowcy z 18 lipca 2017 r. zostały wykazane włącznie z jedną, sporną minutą. Z danych zarejestrowanych przez system poboru opłat Viatoll wynika bowiem, że w tym dniu o 12.00 i 12.01, należący do przedsiębiorstwa skarżącej pojazd poruszał się po płatnych odcinakach dróg krajowych. Aktywność ta nie została zarejestrowana, a z danych cyfrowych na karcie kierowcy wynika, że w tym dniu od 11.44 odbierał on odpoczynek. Wbrew twierdzeniom skarżącej nie została więc wykazana aktywność kierowcy już od tej godziny, tj. 11.44, a więc - licząc do godziny 12.01 - przez 17 minut. Organy słusznie więc stwierdziły, że kierowca wykonujący przewóz nie rejestrował aktywności. Należy dodać, że dla wyczerpania przesłanek omawianego naruszenia nie ma znaczenia okres, w ciągu którego prędkość pojazdu, aktywność kierowcy, czy też przebyta droga nie były rejestrowane za pomocą urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy. Wystarczające więc byłoby stwierdzenie takiego zaniechania nawet przez tylko jedną minutę.
Z kolei odnośnie naruszenia z lp. 6.3.7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, to nie można zaakceptować twierdzenia skarżącej, że organ był w posiadaniu danych cyfrowych, a więc dopełniła ona obowiązku przedstawienia tych danych do kontroli. Należy bowiem zwrócić uwagę, że kontrola organu miała miejsce od 11 do 21 grudnia 2017 r., ponadto już 30 listopada 2017 r. strona otrzymała zawiadomienie o zamiarze wszczęcia kontroli wraz z wykazem konkretnych danych cyfrowych, które powinna przedstawić. Skarżąca jednak danych tych nie przedstawiła, a jej wyjaśnienia wraz z załączonymi na płycie CD plikami cyfrowymi wpłynęły do organu dopiero 13 marca 2018 r., a zatem blisko 3 miesiące po zakończeniu kontroli, co zostało podniesione w decyzji organu I instancji. Ponieważ późniejsze dostarczenie żądanych przez organ danych nie chroni przed nałożeniem kary pieniężnej nakładanej w myśl lp. 6.3.7 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym za nieokazanie wykresówki, danych z kart kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu podczas kontroli w przedsiębiorstwie, to jedynie na marginesie należy zaznaczyć, że jak wynika z wyjaśnień skarżącej złożonych na rozprawie sądowej, dane dostarczone organowi przy piśmie z 8 marca 2017 r. były niepełne, gdyż trzy pojazdy zostały wcześniej zbyte i nie było możliwości zgrania danych z tachografów znajdujących się w tych pojazdach. Słusznie również odnosząc się do tego zarzutu skarżącej, organ odwoławczy podkreślił, że faktura za naprawę laptopa nie może stanowić podstawy do zmiany kary, gdyż strona jako profesjonalny uczestnik obrotu gospodarczego winna tak organizować prowadzoną przez siebie działalność, żeby dane cyfrowe z kart kierowców i z tachografów cyfrowych były przechowywane w sposób nie grożący ich utratą oraz aby przewoźnik był w stanie okazywać te dane na żądanie uprawnionych organów kontrolnych.
Wreszcie nie można zgodzić się ze skarżącą, że organy naruszyły w niniejszej sprawie art. 92b i 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym. Wbrew twierdzeniom skarżącej to do przedsiębiorcy należy inicjatywa dowodowa mająca wykazać, że w sprawie zaistniały okoliczności umożliwiające uwolnienie się od odpowiedzialności. Skarżąca jednak nie podała żadnych okoliczności wskazujących na to, że nie miała wpływu na powstanie naruszenia, ale także, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć (92c ust. 1 pkt 1). Nie podała również żadnych okoliczności pozwalających na uwolnienie jej od odpowiedzialności na podstawie art. 92b ust. 1. W tej sytuacji, uwzględniając ilość popełnionych przez skarżącą naruszeń określonych w załączniku nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, nie można wymagać od organów, jak chce tego skarżąca, przeprowadzenia oceny istnienia okoliczności egzoneracyjnych.
Reasumując, zdaniem Sądu, w rozpatrywanej sprawie organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zebranym materiale dowodowym dokonując jego wszechstronnej oceny oraz w sposób prawidłowy wymierzyły skarżącej karę w wysokości 15.000 zł. W tym miejscu należy zauważyć, że zgodnie z treścią art. 92a ust. 3 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas kontroli w podmiocie wykonującym przewóz drogowy nie może przekroczyć 15 000 złotych - dla podmiotu zatrudniającego kierowców w liczbie średnio do 10 w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli. Jak wynika z protokołu kontroli w powyższym okresie na stanowisku kierowcy zatrudnionych było średnio w przedsiębiorstwie skarżącej 5 kierowców. Zatem organy w sposób prawidłowy ograniczyły wymiar wymierzonej przedsiębiorcy kary, ze stwierdzonych 113.050 zł do 15.000 zł.
Mając powyższe na uwadze skarga jako niezasadna podlegała oddaleniu, o czym Sąd orzekł na podstawie art. 151 Ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło