II SA/Ke 798/13
WyrokWSA w Kielcach2013-12-18
Skład orzekający: Anna Żak, Teresa Kobylecka, Sylwester Miziołek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działalność 13-letniego chłopca polegająca na sabotażu na stacji kolejowej i przenoszeniu ulotek oraz broni w czasie okupacji może być uznana za służbę w organizacji konspiracyjnej w rozumieniu ustawy o kombatantach, uprawniającą do przyznania uprawnień kombatanckich?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że działalność skarżącego, polegająca na sabotażu i przenoszeniu materiałów, nie spełnia wymogów formalnych "pełnienia służby" w organizacji konspiracyjnej w rozumieniu ustawy o kombatantach. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że 13-letni skarżący, ze względu na wiek, nie mógł skutecznie wstąpić do Armii Krajowej, złożyć wiążącej przysięgi ani podlegać wojskowej dyscyplinie, a jego działania miały charakter okazjonalny i niesformalizowany, a nie służbę wojskową.Stan faktyczny
Skarżący S. Ł. domagał się przyznania uprawnień kombatanckich za działalność w młodzieżowej grupie dywersyjnej AK na stacji kolejowej K. w czasie okupacji. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że przedstawione dowody (oświadczenia świadków) nie potwierdzają pełnienia służby w organizacji konspiracyjnej w rozumieniu ustawy. WSA w Kielcach uchylił poprzednie decyzje, zobowiązując organ do weryfikacji oświadczeń i uzasadnienia odmowy. W ponownym postępowaniu organ ponownie odmówił, wskazując na brak formalnych wymogów służby, w tym złożenia przysięgi i posiadania stopnia wojskowego, a także na wiek skarżącego (13 lat) w momencie rzekomego wstąpienia do AK. Skarżący wniósł skargę do WSA, opisując swoją działalność i zarzucając organowi brak weryfikacji dowodów.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Żak (spr.), Sędziowie Sędzia NSA Teresa Kobylecka, Sędzia WSA Sylwester Miziołek, Protokolant Joanna Nowak, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 18 grudnia 2013 r. sprawy ze skargi S. Ł. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 12 lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę.
Decyzją z dnia 12 lipca 2013 r. nr [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia 30 października 2012 r. nr [...] o odmowie przyznania S. Ł. uprawnień kombatanckich.
Jak wynika z akt sprawy organ decyzją z dnia 29 grudnia 2011 r. utrzymał w mocy decyzję własną z dnia 22 listopada 2011 r. o odmowie przyznania stronie uprawnień kombatanckich. Wyrokiem z dnia 24 maja 2012 r. sygn. II SA/Ke 99/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, uwzględniając skargę S. Ł., uchylił ww. decyzje. W uzasadnieniu Sąd zobowiązał organ do zweryfikowania przedłożonych przez skarżącego oświadczeń świadków w oparciu o inne środki dowodowe oraz do wyczerpującego uzasadnienia ewentualnej odmowy uznania wiarygodności tych oświadczeń. W razie potwierdzenia okoliczności wskazanych w złożonych oświadczeniach i wniosku skarżącego Sąd zobowiązał organ do wyjaśnienia, czy udział skarżącego w młodzieżowych grupach dywersyjnych daje podstawy do nabycia przez niego uprawnień kombatanckich.
W ponownym postępowaniu administracyjnym organ postanowieniem z dnia 13 sierpnia 2012 r. dopuścił dowód z przesłuchania strony i ww. decyzją z dnia 30 października 2012 r. odmówił przyznania uprawnień kombatanckich.
Rozpatrując wniosek S. Ł. o ponowne rozpatrzenie sprawy organ stwierdził, że nie przedstawił on dowodów potwierdzających okoliczność pełnienia służby w organizacji konspiracyjnej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach i niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. W swojej relacji dotyczącej działalności w czasie okupacji wnioskodawca (ur. w 1930 roku) wyjaśnił, że jego udział w szeregach Armii Krajowej polegał na stałym sabotażu na stacji towarowej PKP K. oraz na przenoszeniu ulotek, rozkazów i broni krótkiej. Spotykał się z M. P. ps. "W." i S. N. ps. "G.", pracującymi wówczas na kolei i będącymi jego przełożonymi. Osoby te w roku 1983 złożyły oświadczenia, z których wynika, że S. Ł. był członkiem "młodzieżowej grupy dywersyjnej AK na stacji K.", której głównym zadaniem było uszkadzanie pociągów i ich podpalanie. Na okoliczność prowadzonej działalności strona przedłożyła rekomendację Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych Koła w K., wydaną w oparciu o powyższe oświadczenia.
Organ wyjaśnił, że oświadczenie M. P. nie mogło być w żaden sposób zweryfikowane, ponieważ osoba ta nie miała przyznanych uprawnień kombatanckich. Z kolei S. N. wystąpił w 1968 roku o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu działalności w Batalionach Chłopskich na placówce 186 i pełnienia funkcji łącznika. Na tej podstawie organ ustalił, że S. Ł. nie pełnił służby w organizacji konspiracyjnej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach (...). Samo wskazanie przez świadków pseudonimu "K." nie pozwala zdaniem organu twierdzić, że pełnił on służbę w organizacji konspiracyjnej. O złożeniu przysięgi przy wstępowaniu do organizacji wspomniał wyłącznie wnioskodawca. Na tej samej placówce pełnić służbę miał wg twierdzeń wnioskodawcy również jego ojciec, a zatem trudno uznać, że jego przełożonymi i opiekunami były osoby działające w charakterze łączników.
Organ wskazał, że ani w Instytucie Pamięci Narodowej, ani w Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Warszawie, ani w Centralnym Archiwum Wojskowym, ani w Archiwum Akt Nowych w Warszawie nie natrafiono na informacje o działalności młodzieżowej grupy dywersyjnej AK na stacji K. Organ podkreślił, że nie neguje oświadczeń świadków, lecz jedynie stwierdza, że opisana przez nich działalność S. Ł. nie może być traktowana jako służba w organizacji konspiracyjnej. Dodatkowo wskazano, że strona wystąpiła o przyznanie uprawnień kombatanckich po blisko 70 latach od zakończenia wojny. Organ zakwestionował wyjaśnienia wnioskodawcy, że przed ujawnianiem działalności w AK przestrzegał go ojciec. Wskazał, że ojciec S. Ł. był, jak wynika z zaświadczenia z dnia 2.12.1961r., członkiem ZBoWiD z tytułu przynależności do Armii Krajowej w latach 1940-45 na terenie K. pod dowództwem E. N. S. N. uzyskał uprawnienia kombatanckie w roku 1968. Z oświadczenia M. P. z 1983 roku wynika zaś, że składał wtedy wniosek o przyjęcie w poczet członków ZBoWiD. Nie było również przeszkód aby S. Ł. złożył wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich po uchwaleniu ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r.
Organ wyjaśnił, że służba w organizacji konspiracyjnej jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenie przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego, stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Wnioskodawca oświadczył, że nie posiadał stopnia wojskowego.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach S. Ł. na wstępie opisał szykany, jakie go spotkały w latach 50. i 60. ub. wieku z tytułu przynależności do AK. Jego zdaniem przedłożone w sprawie oświadczenia świadków są niepodważalne, zarówno S. N., jak i M. P. wylegitymowali się bowiem legitymacjami członkowskimi wydanymi przez Zarząd Okręgu ZBoWiD. Brak wszystkich dokumentów stanowi zatem wyłącznie problem organu.
Skarżący opisał ponadto, na czym polegała jego działalność w młodzieżowej grupie dywersyjnej, wskazując, że obcinał węże przy wagonach, sypał piasek do mażnic kół, co powodowało zapalanie się wagonów, podpalał wagony ze słomą i benzyną, przewoził ze S. do K. amunicje do broni krótkiej.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie w dniu 18 grudnia 2013 r. skarżący wyjaśnił, że dokumenty dotyczące młodzieżowej grupy dywersyjnej zostały zniszczone w okresie PRL. Wskazał, że przysięgę wojskową składał w 1943 roku przed S. - zastępcą dowódcy oddziału AK w K., w mieszkaniu prywatnym przy ul. M.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga nie jest zasadna, albowiem zaskarżone rozstrzygnięcie odpowiada prawu.
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r, poz. 270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w nim naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 p.p.s.a.).
Na wstępie podkreślić należy, że prowadzone w niniejszej sprawie postępowanie było już przedmiotem kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, który wyrokiem z dnia 24 maja 2012 r., sygn. II SA/Ke 99/12, uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia 29 grudnia 2011 r. oraz poprzedzającą ją decyzję tego organu w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich. Zgodnie zaś z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia.
Przepis art. 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej ani sąd orzekając ponownie w tej samej sprawie nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Nieprzestrzeganie tego przepisu podważałoby obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji i prowadziłoby do niespójności działania systemu władzy publicznej. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się, że obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego ciążący na organie i na sądzie może być wyłączony tyko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, czyniącej pogląd prawny nieaktualnym, a także w razie wzruszenia wyroku w trybie przewidzianym prawem (por. wyrok NSA z dnia 15 kwietnia 2005 r., sygn. OSK 1403/04).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy wskazać należy, że rozpatrujący ją organ był związany ustaleniami dokonanymi przez WSA w Kielcach w wyroku zapadłym w sprawie II SA/Ke 99/12, oceną prawną wyrażoną w uzasadnieniu tego wyroku oraz wskazaniami co do dalszego postępowania.
W ocenie Sądu organ rozpatrując sprawę ponownie wywiązał się z obowiązków nałożonych na niego w wyroku w sprawie II SA/Ke 99/12. Przede wszystkim dokonał weryfikacji oświadczeń przedstawionych przez skarżącego świadków poprzez przesłuchanie skarżącego w dniu 12.09.2012r. i wystąpienie o dodatkowe informacje do Instytutu Pamięci Narodowej, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Centralnego Archiwum Wojskowego i Archiwum Akt Nowych. Nie zanegował oświadczeń świadków, a jedynie stwierdził, że opisana w nich działalność nie kwalifikuje się jako działalność kombatancka w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2012 r., poz. 400), dalej jako "ustawa o kombatantach", tj. pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Odmowę przyznania uprawnień kombatanckich organ wyczerpująco uzasadnił odwołując się do całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego.
W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że pełnienie służby, o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach mogło polegać na bezpośrednim uczestnictwie w działaniach zbrojnych tych formacji i organizacji, bądź też na pełnieniu wyłącznie czynności usługowych (zaopatrzeniowych, leczniczych itp.), zawsze jednak uzależnione było od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności (por. wyroki NSA z dnia 12 sierpnia 1993 r., sygn. SA/Wr 243/93; z dnia 21 czerwca 2007 r., sygn. II OSK 929/06; z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. II OSK 663/06). Pełnienie służby w podziemnych organizacjach polegało więc na prowadzeniu w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi i wiązało się m.in. ze złożeniem przysięgi wojskowej, otrzymaniem stopnia wojskowego, konkretnego przydziału organizacyjnego, zadań do wykonywania oraz podleganiem zasadom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy, przy czym cechy te musiały występować łącznie. Przyznanie uprawnień kombatanckich na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 ww. ustawy jest zatem możliwe tylko wówczas, gdy wnioskodawca wykaże, że wykonywana przez niego działalność była pełnieniem służby w tych organizacjach w powyższym rozumieniu.
W ocenie Sądu, prawidłowe jest ustalenie organu, że zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie potwierdza, by S. Ł. pełnił służbę w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, w Armii Krajowej czy w innej organizacji ruchu oporu. Organ prawidłowo przyjął, że oświadczenia M. P. nie można w żaden sposób zweryfikować, ponieważ świadek ten nie miał przyznanych uprawnień kombatanckich, a jak wynika z pisma z dnia 8.01.2013r. nadesłanego do organu przez Związek Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych M. P. nie figuruje również w ewidencji ubiegających się o przyznanie uprawnień kombatanckich w byłym ZBoWiD. Brak jest zatem dowodu, poza oświadczeniem z 1983 roku, że świadek ten działał w organizacji, do której miał należeć skarżący.
Organ dokonał natomiast weryfikacji oświadczenia S. N., który jak wynika z akt sprawy (k. 50-53 akt adm.) otrzymał uprawnienia kombatanckie w roku 1968 z tytułu działalności w Armii Krajowej i Batalionach Chłopskich. Świadek ten faktycznie pełnił służbę w miejscu gdzie miał prowadzić działalność S. Ł., mianowicie działał jako łącznik między stacją K. a placówką BCh 186, następnie dokonywał aktów sabotażu na stacji kolejowej. Z jego oświadczenia z roku 1983, podobnie zresztą jak z oświadczenia M. P., nie wynika jednak, że skarżący pełnił służbę w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Obaj świadkowie stwierdzili jedynie, że był on członkiem bliżej nieokreślonej młodzieżowej grupy dywersyjnej AK, dokonującej aktów sabotażu na stacji K. Nie sposób jednak na podstawie tych oświadczeń uznać, że skarżący był zaprzysiężonym członkiem Armii Krajowej, podporządkowanym służbowo przełożonym, mającym odpowiedni przydział organizacyjny i podlegającym odpowiedzialności dyscyplinarnej na wzór wojskowy. W szczególności skarżący nie posiadał stopnia wojskowego, co potwierdził podczas przesłuchania w dniu 12.09.2012r. Przedstawieni przez niego świadkowie nie wspomnieli również aby składał przysięgę. Organ trafnie wskazał, że sam fakt posługiwania się pseudonimem ("K.") nie świadczy o tym, że dana osoba pełniła służbę w podziemnej organizacji w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ww. ustawy.
W ocenie Sądu o dokonanym zaprzysiężeniu powinny świadczyć poza tym inne, późniejsze okoliczności, jak np. pozostawanie do dyspozycji stałego dowódcy oraz gotowość do wykonywania jego poleceń i rozkazów. Tymczasem w aktach brak jest wskazujących na to informacji. Skarżący podał, że jego przełożonymi byli przedstawieni przez niego świadkowie, tymczasem żaden z nich o takiej okoliczności nie wspomniał. M. P. oświadczył jedynie, że działał wspólnie ze skarżącym, a S. N., że miał z nim bezpośredni kontakt. Reguły doświadczenia życiowego pozwalają stwierdzić, że gdyby ww. świadkowie byli rzeczywiście przełożonymi skarżącego, to składając oświadczenie mające potwierdzać jego służbę w organizacji w pierwszym rzędzie wskazaliby na to, że zainteresowany był ich podwładnym i z pewnością wiedzieliby czy skarżący złożył przysięgę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny podziela prezentowany w orzecznictwie pogląd, że ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku, w którym tę działalność prowadzono (por. wyroki NSA z dnia 13 lutego 2000 r. sygn. V SA 1538/01, z dnia 18 września 2012 r., sygn. II OSK 1457/12). Należy jednak podkreślić, że ograniczenie takie wynika z przedstawionej wyżej interpretacji sformułowania "pełnić służbę", która to interpretacja wymaga uwzględnienia instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., stanowiącej w pkt 5, że członkiem Związku Walki Zbrojnej (od 1942 roku Armii Krajowej) może być każdy Polak, poczynając od wieku 17 lat. W późniejszym okresie granicę wieku dla osób wstępujących obniżono do 16 lat. Wstąpienie do Armii Krajowej uzależnione było od uroczystego aktu złożenia przysięgi. Osoba będąca członkiem tej organizacji militarnej, stanowiącej część Polskich Sił Zbrojnych, zobowiązana była złożyć przysięgę potwierdzającą uznanie celów organizacji za swoje oraz poddanie się bez zastrzeżeń regulaminowi obowiązującemu w organizacji.
Skarżący wg wyjaśnień złożonych na rozprawie w dniu 18 grudnia 2013 r. przysięgę składał w roku 1943, a zatem był wtedy 13-letnim dzieckiem. W ocenie Sądu nie można dać wiary twierdzeniom skarżącego, że zastępca dowódcy oddziału AK w K. skutecznie wcielił go do Armii Krajowej w wieku 13 lat, oraz że odebrał od niego przysięgę ze skutkiem wstąpienia do służby. Istotą pełnienia służby w jednostkach Polskich Sił Zbrojnych było, jak już wcześniej wskazano, stałe podleganie sformalizowanym regułom wynikającym z dyscypliny wojskowej. Ta podległość służbowa wyrażała się w szczególności stałą gotowością do wykonywania rozkazów, niezawodnością i sumiennością egzekwowaną przymusowo. Element świadomości i dobrowolności wstąpienia do organizacji był o tyle istotny, że osoba nawiązująca stosunek służby narażała się na represje z tym związane. Świadomość narażenia się na represje, a więc wiedza co do konsekwencji z jakimi wiązało się podjęcie walki zbrojnej, było obligatoryjnym warunkiem uznania osoby za kombatanta. Dziecko w wieku 13 lat, jakkolwiek zdolne do wykonywania niektórych zadań, czy czynności pomocniczych na rzecz organów wojskowych, z racji niedostatecznego poziomu doświadczenia życiowego, świadomości i odpowiedzialności za własne działania, co do zasady nie mogło skutecznie wstąpić do Armii Krajowej, złożyć wiążącej je przysięgi, uzyskać stopnia służbowego oraz podlegać władztwu organów wojskowych. Skarżący nie wskazał żadnych okoliczności, które uzasadniałyby odstąpienie dowódcy oddziału od uwzględniania kryterium wiekowego przy przyjmowaniu do służby. Organ nie natrafił zaś na żaden ślad młodzieżowej grupy dywersyjnej AK w K., mimo że zwracał się do opisanych wcześniej instytucji, mogących posiadać stosowną w tym zakresie dokumentację historyczną.
W ocenie Sądu opisana wyżej dyspozycyjność skarżącego względem struktur Armii Krajowej nie powstała. Pomoc skarżącego z pewnością cenna, motywowana szczytnymi intencjami i zgodna z celami organizacji miała wyłącznie charakter okazjonalny i niesformalizowany, bowiem skarżący przez cały czas okupacji mieszkał z rodzicami w domu na stacji K., gdzie jego ojciec był pracownikiem kolei i jednocześnie członkiem AK. Skarżący jako dziecko mógł zatem w sposób okazjonalny i dobrowolny wypełniać niektóre zadania na rzecz organów Armii Krajowej, w tym także dokonywać aktów sabotażu i realizować zadania ułatwiające łączność miedzy jednostkami AK, nie mógł jednak w sformalizowany i odpowiedzialny sposób pełnić służby jako żołnierz – członek Armii Krajowej. Pomoc świadczona przez ludność cywilną, a więc również przez skarżącego, jakkolwiek zasługująca na szacunek i uznanie, nie stanowiła służby w organizacjach ruchu oporu, a w konsekwencji nie mogła być uznana przez organ za działalność kombatancką.
W tym stanie rzeczy, ponieważ podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę jak na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło