II SA/Ke 81/13
WyrokWSA w Kielcach2013-03-21
Skład orzekający: Dorota Chobian, Maria Grabowska, Anna Żak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy inspekcji sanitarnej są bezwzględnie związane orzeczeniem lekarskim w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej, czy też powinny ocenić je w kontekście całokształtu materiału dowodowego, zwłaszcza w sytuacji występowania wątpliwości co do jego prawidłowości?Ratio decidendi
Organy inspekcji sanitarnej nie są bezkrytycznie związane orzeczeniem lekarskim w sprawie stwierdzenia choroby zawodowej. Orzeczenie to stanowi jeden z dowodów w postępowaniu, podlegający ocenie organu orzekającego w świetle zasad postępowania administracyjnego, w tym zasady prawdy obiektywnej. W przypadku występowania wątpliwości co do prawidłowości orzeczenia lekarskiego, organ ma obowiązek te wątpliwości wyeliminować, zwłaszcza gdy nie budzi wątpliwości sam fakt narażenia na szkodliwe czynniki i występowanie objawów schorzenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. B. na decyzję Świętokrzyskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej – obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Skarżący pracował przez wiele lat w narażeniu na hałas. Postępowanie diagnostyczno-orzecznicze prowadzone było dwuinstancyjnie, jednak wyniki badań i ocena ucha lepiej słyszącego oraz wielkości ubytku słuchu różniły się między jednostkami orzeczniczymi (WOMP i Instytut w Sosnowcu). Skarżący zarzucił organom niewłaściwą interpretację wyników badań i pominięcie istotnych dowodów.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję i stwierdził, że nie podlega ona wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Maria Grabowska, Sędzia NSA Anna Żak, Protokolant Marta Bieniek, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 21 marca 2013 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Świętokrzyskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w K. z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Decyzją z dnia [...]Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny po rozpatrzeniu odwołania A. B. od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego z dnia [...], nie stwierdzającej u niego choroby zawodowej – obustronnego trwałego odbiorczego ubytki słuchu typu ślimakowego lub czuciowo – nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wymienionego w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rdy Ministrów z dnia30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. Nr 105, poz. 869 z późniejszymi zmianami), dalej określanego w skrócie rozporządzeniem, na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1085 r. o Państwowej Inspekcji sanitarnej (tekst jedn. Dz. U. Nr 212 z 2011 r., poz. 1263) oraz § 1, 8 i 11 ust. 1 rozporządzenia zaskarżoną decyzję utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia przytoczył przebieg postępowania wskazując, że postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte 15 grudnia 2008 r., że w dniu 3 października 2011 r. organ I instancji wydał decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, która to decyzja została uchylona w dniu 28 listopada 2011 r. z uwagi na rozbieżności dotyczące stwierdzonego u A. B. ubytku słuchu i WSA wyrokiem z [...] oddalił skargę na decyzję organu II instancji. Dalej organ ustalił, że A. B. w latach 1968-2000 pracował, z przerwami w różnych zakładach pracy i był narażony na hałas stwarzający ryzyko uszkodzenia narządu słuchu. Postępowanie diagnostyczno – orzecznicze przeprowadzone było dwuinstancyjnie przez dwie uprawnione do rozpoznania chorób zawodowych jednostki diagnostyczno - orzecznicze służby zdrowia: Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy (dalej WOMP) oraz Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu (dalej Instytut w Sosnowcu). WOMP po przeprowadzeniu diagnostyki audiologicznej, obejmującej audiometrię tonalną, impedancyjną pomiary potencjałów wywołanych z pnia mózgu (ABR) oraz fotoemisję akustyczną wykazał u badanego obustronny niedosłuch odbiorczy o lokalizacji ślimakowej oraz podwyższenie słuchu liczone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wynoszący UP – 43 dB, a dla UL – 47 dB. Z uwagi na fakt, ze średni ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym – prawym wynosił 43 dB wydał orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. WE wyniku złożonego odwołania od tego orzeczenia postępowanie diagnostyczno – orzecznicze zostało przeprowadzone w Instytucie w Sosnowcu, który w trakcie trwającej od 15 do 18 czerwca 2010 r. hospitalizacji dokonał analizy dokumentacji lekarskiej, przeprowadził konsultację laryngologiczną, w wyniku której także rozpoznał obustronną lokalizację uszkodzenia narządu słuchu oraz podwyższenie progu słuchu obliczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz wynoszące dla UP – 42dB i dla UL 40 dB i wydał w dniu 9 listopada 2010 r. orzeczenie o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej.
W odpowiedzi na pismo organu I instancji w sprawie wyjaśnienia rozbieżności dotyczących wskazania ucha lepiej słyszącego oraz wielkości stwierdzonego ubytki Instytut w Sosnowcu, w piśmie z dnia 20 sierpnia 2012 r. podtrzymał swoje stanowisko orzecznicze wyrażone w orzeczeniu z 9 listopada 2010 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej "wyjaśniając równocześnie niewielkie różnice w wielkościach stwierdzonych" w WOMP oraz w Instytucie. Organ odwoławczy wskazał zaznaczył, że podstawową metodą określania wielkości ubytku słuchu jest wynik badania audiometrycznego tonalnego, a badanie obiektywne ABR (pomiary potencjałów wywołanych z pnia mózgu) jest badaniem pomocniczym, stosowanym głównie w przypadkach trudności diagnostycznych. Dalej organ wskazał, że niezależnie od stanowiska Instytutu w Sosnowcu, WOMP w piśmie z 5 września 2012 r. wyjaśnił, że w orzeczeniu z dnia 21 lutego 2011 r. omyłkowo wpisano wartość podwyższenia progu słuchu, podając wartości stwierdzone w badaniu obiektywnym ABR (UP – 43, UL – 47) zamiast wartości stwierdzonej w badaniu audiometrycznym tonalnym (UP – 45 i UL – 43). Organ podkreślił, że jak słusznie zauważyła jednostka orzecznicza A. B. zakończył pracę w narażeniu na hałas w 2000 r. i skoro nie spełniał kryteriów orzeczniczych w czasie diagnostyki przeprowadzonej po około 9 latach od ustania narażenia, to tym bardziej nie mógł ich spełniać w okresie 2 lat od ustania zatrudnienia w hałasie, gdyż hałas jest czynnikiem szkodliwym uszkadzającym słuch w momencie działania, nie powodując jednak odległych w czasie skutków zdrowotnych. Zdaniem organu, wyjaśnienia jednostek orzeczniczych są wystarczające. Ponieważ organ wydający decyzję jest związany treścią orzeczenia lekarskiego w zakresie poczynionych w nim ustaleń, oznacza to, że organy nie mają prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Brak pozytywnego orzeczenia lekarskiego wyklucza wydanie decyzji stwierdzającej u A. B. chorobę zawodową. Odnosząc się natomiast do zarzutów odwołania organ wskazał, że jeśli chodzi o zarzut nie wydania opinii w oparciu o badania przeprowadzone w 2006 r. i inne opinie, audiogramy wydane w 1999 r. przez różne jednostki medycyny pracy, jest on niezasadny bowiem zgodnie z § 5 rozporządzenia właściwym do orzekania jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy o służbie medycyny pracy, zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w § 5 ust. 2 i 3 rozporządzenia. Instytut w Sosnowcu wydał w dniu 2.09.2011 r. ostateczne orzeczenie lekarskie – skorygowane, a w piśmie z 20.08.2012 podtrzymał swoje stanowisko wyjaśniając dostatecznie różnice w stwierdzonych w WOMP i Instytucie w Sosnowcu ubytkach słuchu. Instytut podkreślił, że przeprowadzona u A. B. diagnostyka audiologiczna wykazała ten sam rodzaj niedosłuchu co w WOMP, a różnice w wielkościach ubytków słuchu mieszczą się w granicach błędu metody – do 5 dB pomiędzy badaniami przeprowadzanymi w jednostkach orzeczniczych. Obydwie jednostki zgodnie orzekły, że uchem lepiej słyszącym jest ucho lewe i stwierdziły w nim niedosłuch: WOMP – 43 dB, Instytut w Sosnowcu – 40 dB. Odnosząc się do zawartego w odwołaniu pytania, które wyniki są prawdziwe i wiarygodne organ wskazał, że uważa tę kwestię za dostatecznie wcześniej wyjaśnioną. Wskazał także, że powołanie niezależnego biegłego nie mieści się w kompetencjach tego organu.
W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skardze na tę decyzję A. B. zarzucił, że postępowanie zostało przeprowadzone niezgodnie z zaleceniami WSA z [...]- "niewłaściwa interpretacja uznanego przez instytut błędu metody oraz pominiecie dowodów istotnych w rzetelnym wydaniu decyzji". Podniósł, że w sytuacji, gdy trzy poprzednie orzeczenia WOMP wskazywały na ucho prawe jako lepsze, zaś obecnie w orzeczeniu uchem lepie słyszącym jest ucho lewe, to nadal nie wiadomo które ucho jest lepsze i które orzeczenia są wiarygodniejsze. Nadto podniósł, że Instytut w swoim ostatecznym stanowisku dopuścił błąd metody do 2 dB, a następnie po porównaniu swoich wyników z wynikami WOMP uznał za dopuszczalny błąd metody do 5 dB, co spełnia kryteria ustawodawcze 45 dB w uchu lepiej słyszącym. Zarzucił brak jakiegokolwiek stanowiska WOMP i Instytutu w sprawie badań wykonanych w Ośrodku Profilaktyki i Medycyny pracy w dniu 7 maja 1999 r., w czasie których stwierdzono obustronny ubytek słuchu oraz brak odniesienia się do badań wykonanych w WOMP w 2006 r. w czasie których stwierdzono trwały obustronny ubytek słuchu typu ślimakowego wywołanego hałasem o wartości ubytku powyżej 45 do 50 dB. Podniósł także, że w pięciu wykonanych w WOMP badaniach audiometrii tonalnej w 2009 r. trzy z tych badań spełniają wymagania do uznania choroby zawodowej : z dnia 29 kwietnia 2009 r. – UP-50dB, UL-46dB, z dnia 1 lipca 2009 r. UP-50dB, UL-46dB, z dnia 22 lipca 2009 r. UP-46dB, UL-46dB. Ponadto w pięciu badaniach audiometrii tonalnej WOMP wszystkie badania ucha prawego wynoszą od 45 do 50 dB, natomiast w trzech orzeczeniach weryfikacyjnych przyjęto UP-43dB na podstawie badań ABR. Z kolei w dwóch badaniach ABR wykazano UP-43 dB, UL-47dB i takie wyniki przyjęto w trzech orzeczeniach, natomiast w ostatnim orzeczeniu przyjęto wyniki z audiometrii tonalnej UP-45dB, UL-43 dB. Zdaniem skarżącego nie wiadomo które badania są wiarygodne i dlaczego nie przyjęto błędu metody (do 2 dB) jak to uczynił Instytut. Zdaniem skarżącego to pismo Instytutu z 20 sierpnia 2012 r. powinno stanowić podstawę wydania decyzji administracyjnej, w którym to piśmie Instytut dopuszcza błąd metody i nie stwierdza braku podstaw do uznania choroby zawodowej. W związku z tym skarżący domagał się uznania występującego u niego ubytki słuchu jako choroby zawodowej lub uchylenia decyzji organów obu instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Legalną definicję choroby zawodowej zawiera obecnie art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 z późn. zmianami), zgodnie z którym za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Nie traci zatem na aktualności orzecznictwo wydane na gruncie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. - w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115), które utraciło moc z dniem 3 lipca 2009 r., zgodnie z którym definicja prawna choroby zawodowej składa się z dwóch elementów, z których jeden jest formalnie wskazany w określonym wykazie, a drugi dotyczy określonego związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1998 r., III RN 36/98, publ. OSNP 1999/6/192 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1998 r., I SA 786/98, LEX nr 45.835).
Nadto utrwalony w orzecznictwie pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim (m.in. uchwała składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002r., OPS 3/02, ONSA 2003/1/4), pozostaje aktualny na gruncie nowego rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych regulującego tę samą materię normatywną.
Powyższe nie zmienia jednak zasadniczej kwestii, iż orzeczenia w sprawach chorób zawodowych wydają właściwe organy administracji publicznej, które zobowiązane są do stosowania przepisów procedury administracyjnej ze wszystkimi tego konsekwencjami, chyba że rozporządzenie zawiera regulacje odmienne. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że w świetle § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do jej stwierdzenia wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika.
Innymi słowy postępowanie mające na celu stwierdzenie choroby zawodowej (lub braku podstaw do jej stwierdzenia) winno być przeprowadzone z poszanowaniem zasad określonych w kodeksie postępowania administracyjnego. Jedną z naczelnych zasad tego postępowania jest zasada prawdy obiektywnej, która została wyrażona w art. 7, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a., wskazująca na obowiązek zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego. Jednocześnie art. 80 k.p.a. wskazuje, że organ administracji ocenia czy dana okoliczność została udowodniona na podstawie całokształtu materiału dowodowego.
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja jak i decyzja ją poprzedzająca zostały wydane z naruszeniem ww. zasad postępowania.
W niniejszej sprawie nie jest sporne to, że A. B. przez wiele lat wykonywał pracę w narażeniu na ponadnormatywny hałas. Jak wynika z ustaleń organu I instancji (organ odwoławczy ograniczył się do wskazania, że w latach 1968 -2000 z przerwami) były to okresy: od 1968 do 1972 r., od 1974 do 1975r., od 1 maja 1982 do 31 grudnia 1983r., od 15 sierpnia 1984 r. do 30 kwietnia 1991 r., od 1 sierpnia 1991 do 30 kwietnia 1992r., od lipca 1994 r. do20 grudnia 1995r., od 17 czerwca 1999 r. do 18 grudnia 1999 r. i od 17 stycznia 2000 r. do 22 grudnia 2000 r.
W świetle zgodnych w tej części orzeczeń WOMP oraz Instytutu w Sosnowcu, u skarżącego stwierdzono obustronny niedosłuch odbiorczy o lokalizacji ślimakowej. Powodem, dla którego nie stwierdzono u niego choroby zawodowej wymienionej pod poz. 21 załącznika do rozporządzenia było ustalenie przez obie jednostki orzecznicze, że ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym wynosi mniej niż 45 dB. Problem w niniejszej sprawie związany jest z tym, że wyniki WOMP i Instytutu w Sosnowcu różnią się nie tylko wysokością stwierdzonego ubytku, ale także oceną, które ucho jest uchem lepiej słyszącym. Co prawda w toku postępowania organy usiłowały wyjaśnić powyższe rozbieżności, jednak w ocenie Sądu, zwłaszcza w świetle wyjaśnień zawartych w piśmie Instytutu w Sosnowcu, istniejące wątpliwości co do prawidłowości przeprowadzonych badań i wyciągniętych na ich podstawie wniosków tylko się pogłębiły.
W pierwszym wydanym przez siebie orzeczeniu lekarskim PMLO nr 551/09 z dnia 21 października 2009 r. WOMP wskazał, że przeprowadzona diagnostyka audiologiczna obejmująca audiometrię tonalną, impedancyjną, pomiary potencjałów wywołanych z pnia mózgu(ABR) oraz fotoemisję akustyczną wykazała obustronny niedosłuch odbiorczy o lokalizacji ślimakowej. Podwyższenie progu słuchu liczonego jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2,3 kHZ wynosi dla UP-43, dla UL-47 dB. Dalej wskazał, że wyniki ABR wykazały ubytek UP – 43dB i UL – 47dB, natomiast audiometria tonalna UP-45dB, UL-43 dB. Takie wyniki zostały podtrzymane przez tę jednostkę w orzeczeniu z dnia 19 stycznia 2011 r. PMLO-KChZ-56a/09. W orzeczeniu z dnia 21 lutego 2011 r. WOMP podtrzymał swoje stanowisko częściowo, wskazując, że uchem lepiej słyszącym jest UP-43, natomiast podwyższenie progu dla UL wynosi 47 dB. Z kolei w orzeczeniu nr PMLO-KChZ-56a/09 z dnia 5 września 2012 r. wskazał, że uchem lepiej słyszącym jest UL-43 dB, natomiast ubytek słuchu dla UP wynosi 45 dB (odnośnie tego ostatniego orzeczenia brak jest dowodu jego doręczenia skarżącemu).
Natomiast Instytut w Sosnowcu w swoich orzeczeniach z dnia 9 listopada 2010 r. nr 718A/241/2010/CHZ oraz z dnia 2 września 2011 r. (o tym samym numerze) wskazywał, że uchem lepiej słyszącym jest ucho lewe – z ubytkiem słuchu wynoszącym 40 dB; w UP ubytek został przez tę jednostkę orzeczniczą ustalony na 42dB. Z pisma Instytutu z dnia 20 sierpnia 2012 r. wynika, że oba orzeczenia zostały wydane na podstawie tych samych badań przeprowadzonych w dniach 15 i 16 czerwca 2010r. Dalej Instytut wyjaśnił, że badania audiometryczne odzwierciedlają stan narządu słuchu w momencie badania, że na ich wynik ma wpływ ogólna kondycja badanego, jego motywacja, chęć rzetelnego współdziałania oraz metodyka i rodzaj sprzętu audiometrycznego i że różnice w wielkościach ubytku słuchu do 2 dB uznać należy jako błąd metody. Odnosząc się z kolei do ustalonych przez WOMP ubytków na podstawie badań ABR, z których wynika, że uchem lepiej słyszącym jest UP – 43 dB, zaś ubytek w UP wynosi 47 dB Instytut wskazał, że takie rozbieżności nie są istotne i że mieszczą się w granicach błędu (5dB). Z kolei WOMP w piśmie z 5 września 2012 r. wyjaśnił, że omyłkowo w orzeczeniu z 21 lutego 2011 r. wpisał wyniki (UP-43, UL-47) jako ustalone podwyższenie progu słuchu, podtrzymując, że są to wyniki badania ABR, które jest badaniem obiektywnym, natomiast wynik badania ubytku słuchu w badaniu audiometrycznym tonalnym wynosi UP-45. UL-43. Dalej WOMP wskazał, że skoro A. B. nie spełniał kryteriów orzeczniczych w czasie badań diagnostycznych ok. 9 lat po ustaniu narażenia, to tym bardziej nie mógł ich spełniać w okresie do dwóch lat od ustania zatrudnienia. To ostatnie stwierdzenie zostało przytoczone przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W związku z powyższym wskazać należy, że zdaniem Sądu nadal nie zostało wyjaśnione przez organ, a wcześniej przez jednostki orzecznicze, dlaczego za mniej wiarygodną metodę została uznana obiektywna metoda badania ABR, z której wynikało, że ubytek niedosłuchu u skarżącego wynosi w uchu lewym 47dB, podczas, gdy w badaniu audiometrycznym ubytek w tym uchu został określony przez Instytut w Sosnowcu na 40 dB zaś przez WOMP na 43 dB (różnica między badaniami tego samego rodzaju wyniosła więc 3 dB, a pomiędzy badaniami prowadzonymi różnymi metodami tj. ABR i w badaniu audiometrycznym aż 7 dB). Z kolei jeśli chodzi o ucho prawe według badania ABR (określanego przez WOMP obiektywnym) niedosłuch w tym uchu wynosi 43dB, ale z kolei w badaniu audiometrycznym przeprowadzonym przez tę jednostkę wynosi 45 dB, a w badaniu przeprowadzonym w Instytucie w Sosnowcu 42 dB (różnica 3 dB pomiędzy badaniami WOMP i Instytutu). Instytut w swoim piśmie z dnia 20 sierpnia 2012 r. dopuścił możliwość występowania różnic w wynikach prowadzonych ta samą metodą do 2 dB, tymczasem różnica ta wynosi 3 dB. Ponadto dopuścił różnicę do 5 dB – wskazując ją jako granicę błędu – jak należy się domyślać chodzi o różnicę pomiędzy wynikiem badania ABR a wynikiem badania audiometrycznego. Tymczasem różnica ta jeśli chodzi o wyniki stwierdzonego niedosłuchu w uchu lewym wynosi 7 dB.
Podkreślenia w tym miejscu wymaga to, że gdyby powyższe różnice zachodziły przy stwierdzonym niedosłuchu, wynoszącym na przykład 38 dB, można by ewentualnie poprzestać na złożonych przez jednostki orzecznicze wyjaśnieniach. Jednakże w niniejszej sprawie pomijając to, że w zależności od przyjętej metody inne ucho jest uchem lepiej słyszącym, to skoro według badań przeprowadzonych przez WOMP tą samą metodą co w Instytucie, stwierdzono u skarżącego niedosłuch wynoszący w uchu lepiej słyszącym 43 dB, zaś w uchu gorzej słyszącym 45 dB, wyjaśnienia wymaga, dlaczego jednostki orzecznicze nie uwzględniły w swojej opinii granicy błędu, o której mowa w piśmie Instytutu w Sosnowcu, wynoszącej 2 czy też 5 dB. Zauważyć należy bowiem, że wynik ustalony przez WOMP, gdyby uwzględnić tę dopuszczalną granicę błędu, pozwalałby na stwierdzenie u skarżącego choroby zawodowej. Ponadto nie została przez organ wyjaśniona podnoszona przez skarżącego okoliczność, dlaczego WOMP ustalił ubytek w badaniu audiometrycznym odpowiednio 45dB w UP i 43dB w UL w sytuacji, gdy ze znajdujących się w aktach sprawy audiogramów wykonanych w tej jednostce orzeczniczej wynika, że w dniu 29 kwietnia 2009 r. stwierdzono ubytek słuchu w UL-46 i w UP – 50 dB, w dniu 1 lipca również w UL 46 dB, UP 50 dB, natomiast w dniu 22 lipca w UP 46dB i w UL – 46dB oraz drugie badanie UP-45, UL-43 i taki też jest wynik badania z dnia 26 maja 2009 r. Brak jest wyjaśnienia WOMP, dlaczego swoje ostateczne orzeczenie oparł tylko na tych wynikach, które są niekorzystne dla skarżącego.
W tym miejscu, w związku z zawartym w zaskarżonej decyzji stwierdzeniem, że skoro nie stwierdzono u skarżącego choroby zawodowej po 9 latach od ustania narażenia na hałas, to tym bardziej nie jest możliwe ustalenie istnienia takiej choroby po kolejnych dwóch latach, wskazać należy, że z takim stanowiskiem można by się zgodzić, gdyby nie budziła żadnej wątpliwości prawidłowość orzeczeń lekarskich, czyli gdyby nie ulegało żadnej wątpliwości, że faktycznie w 2009 r., kiedy to były przeprowadzane badania dla potrzeb tej sprawy, ubytek słuchu w uchu lepiej słyszącym był niższy niż 45 dB. W tej jednak sprawie takie wątpliwości zachodzą. Nadto z twierdzeń skarżącego i złożonych przez niego dowodów w postaci wyników wynika, że objawy obustronnego trwałego ubytku słuchu wystąpiły u niego jeszcze w czasie pracy i związanego z nią narażenia na hałas.
Podzielając co do zasady pogląd, że organy inspekcji sanitarnej związane są orzeczeniem lekarskim wydanym w danej sprawie należy podkreślić, że orzeczenie to należy traktować jako jeden z dowodów, których przeprowadzenie ma zmierzać do należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy i którego ocena należy do organu orzekającego w przedmiocie choroby zawodowej. Związanie organu sanitarnego orzeczeniem kompetentnej placówki medycznej nie może być tożsame z bezkrytyczną akceptacją zawartych w nim informacji, jako że podlega ono - jak każdy dowód w postępowaniu - ocenie pod kątem zachowania kryteriów wyznaczonych treścią art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. Nie oznacza to w żadnym wypadku, że organy mogą odmienne rozpoznawać schorzenia, niż to wskazano w orzeczeniu lekarskim. Istotą tego związania jest bowiem to, że organy administracji nie dysponując przeciwdowodami, które mogłyby wspomniane orzeczenia podważyć, nie mają w tym zakresie przesłanek do przyjęcia, iż rzeczywisty stan zdrowia pracownika kształtuje się odmiennie niż ustalono w toku badań stanowiących podstawę tych orzeczeń. Skoro jednak, tak jak ma to miejsce w rozpatrywanej sprawie, występują wątpliwości co do prawidłowości orzeczeń lekarskich, obowiązkiem organu było wyeliminowanie tych wątpliwości, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie budziło wątpliwości to, że przez wiele lat skarżący pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas i występuje u niego obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany nadmiernym hałasem.
Reasumując, w ocenie Sądu zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji została wydana co najmniej przedwczesne, to jest bez należytego wyjaśnienia okoliczności sprawy a zatem z naruszeniem art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. a naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dlatego też podlegały one uchyleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zmianami) . Stosownie do art. 152 tej samej ustawy określił, ze zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Rozpoznając ponownie sprawę organ wyeliminuje stwierdzone wyżej nieprawidłowości, wykorzystując wszystkie wynikające z § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia możliwości. Wyniki poczynionych po uzupełnieniu materiału dowodowego ustaleń winny znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji sporządzonym wg zasad określonych w art. 107 § 3 k.p.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło