I SA/Kr 1487/13

WyrokWSA w Krakowie2014-01-23

Skład orzekający: Jarosław Wiśniewski, Paweł Dąbek, Piotr Głowacki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatnikowi przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, a transakcje te wiązały się z oszustwem podatkowym, nawet jeśli podatnik nie miał bezpośredniej wiedzy o oszustwie, ale mógł ją uzyskać przy zachowaniu należytej staranności?
Ratio decidendi
Podatnikowi nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Nawet jeśli podatnik nie miał bezpośredniej wiedzy o oszustwie podatkowym, ale mógł ją uzyskać przy zachowaniu należytej staranności, jego udział w procederze wprowadzania do obrotu prawnego fikcyjnych faktur skutkuje utratą prawa do odliczenia podatku naliczonego. Prawo do odliczenia jest uzależnione od rzeczywistego obrotu gospodarczego, a nie jedynie od posiadania formalnie poprawnej faktury.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy prawa do odliczenia podatku VAT za okres od kwietnia do listopada 2008 r. Organ podatkowy zakwestionował faktury wystawione przez firmy FH "M." J. M. i FH "P" F.P., uznając, że nie dokumentują one rzeczywistych transakcji. Ustalono, że osoby figurujące jako właściciele tych firm nie prowadziły faktycznej działalności, a firmy zostały zarejestrowane w celu wprowadzenia fikcyjnych faktur do obrotu. Skarżący zarzucił błędy w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym prawa do odliczenia VAT.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

|Sygn. akt I SA/Kr 1487/13 | W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 stycznia 2014 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, w składzie następującym:, Przewodniczący Sędzia: WSA Jarosław Wiśniewski (spr.), Sędziowie: WSA Paweł Dąbek, WSA Piotr Głowacki, Protokolant: st.sekr.sąd. Bożena Piątek, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 stycznia 2014 r., sprawy ze skargi R.K., na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej, z dnia 23 lipca 2013 r. nr [...], w przedmiocie podatku od towarów i usług za kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, wrzesień, październik, listopad 2008 r., - skargę oddala - Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej decyzją z dnia 15 kwietnia 2013 r. określił R.K. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za: kwiecień 2008 r. w kwocie 64 017 zł, maj 2008 r. w kwocie 34 879 zł, czerwiec 2008 r. w kwocie 12 515 zł, lipiec 2008 r. w kwocie 35 373 zł, wrzesień 2008 r. w kwocie 24 139 zł, październik 2008 r. w kwocie 17 875 zł i listopad 2008 r. w kwocie 15 353 zł. W odwołaniu od tej decyzji pełnomocnik R.K. wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania w sprawie. Rozstrzygnięciu temu zarzucił dokonanie przez organ błędnych ustaleń faktycznych poprzez: - przyjęcie, że podatnik zaniżył kwotę zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za ww. miesiące, poprzez obniżenie podatku należnego o kwoty podatku naliczonego z faktur stwierdzających czynności, które nie zostały dokonane, podczas gdy w rzeczywistości wskazane czynności zostały zrealizowane i opłacone w całości, - przyjęcie, że kontrolowany nie dochował należytej staranności w prowadzonej działalności w zakresie dotyczącym firm FH "P" oraz firmy "M", podczas gdy w rzeczywistości kontrolowany nie uchybił żadnym ciążącym na nim obowiązkom, a okoliczności sprawy w żadnym wypadku nie wskazywały na nieuczciwość kontrahentów. Pełnomocnik zarzucił także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. at. 86§1 i §2 pkt 1 lit. a w zw. z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit.a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2011 r., nr 177, poz. 1054 ze zm.), dalej zwanej "ustawą o VAT", poprzez niewłaściwą wykładnię i uznanie, że nie przysługuje prawo do odliczenia podatku. Decyzją z dnia 23 lipca 2013 r., nr [...], Dyrektor Izby Skarbowej utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Przedstawiając stan faktyczny sprawy, organ podał, że R.K. zarejestrował działalność gospodarczą pod nazwą FHU "R" R.K., wskazując jako przedmiot działalności sprzedaż hurtową odpadów i złomu, metali, rud metali, pozostałych półproduktów, wykonywanie robót ogólnobudowlanych związanych ze wznoszeniem budynków, działalność usługową w zakresie instalowania, naprawy i konserwacji elektrycznej P .tury rozdzielczej i sterowniczej, pośrednictwo finansowe pozostałe. Z ustaleń dokonanych przez Dyrektora UKS w trakcie postępowania kontrolnego i kontroli podatkowej wynika, że w okresie: kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, wrzesień, październik, listopad 2008 r. strona ujęła w ewidencji zakupu VAT i deklaracjach VAT-7 faktury nieodzwierciedlające faktycznych zdarzeń gospodarczych, w których jako sprzedawcy stali o nazwie handlowej "pręt żebrowy" wskazane zostały firmy: FH "M." J. M. oraz FH "P" F.P.. Przeprowadzone wobec wskazanych kontrahentów postępowanie kontrolne wykazało, że nie posiadają oni dokumentów założycielskich swoich firm, ani żadnej dokumentacji związanej z zarejestrowaną w 2008 r. działalnością gospodarczą. Co więcej, przedmiotem ich działalności miała być sprzedaż detaliczna i hurtowa samochodów osobowych i części do nich. Firm nie założyli samodzielnie, lecz za namową i przy pomocy S. P. (uczestnika procederu wystawiania pustych faktur i pełnomocnika firmowych rachunków bankowych J. M i F. P). Za zarejestrowanie na siebie firm i przekazanie dokumentów założycielskich S. P. otrzymali korzyści finansowe. Nie wiedzieli, ani nie uczestniczyli w transakcjach sprzedaży dokonywanych w imieniu zarejestrowanych na siebie firm. Nie otrzymywali zapłaty za sprzedany towar, a kwoty, które z tego tytułu wpływały na rachunki firmowe, po wypłaceniu – przekazywali S. P., który kontrolował wpłaty i wypłaty z tytułu transakcji dokonywanych na konta firm "M." i "P". Z informacji otrzymanych od Naczelnika Urzędu Skarbowego wynika, że J. M. figuruje w ewidencji podatników od dnia 29 marca 2007 r. jako osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. Z kolei z pisma Naczelnik Urzędu Skarbowego wynika, ze F. P. w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2008 r. nie figurował w ewidencji czynnych podatników VAT. Dyrektor Izby Skarbowej szczegółowo przedstawił zebrany w sprawie materiał dowodowy, w szczególności zeznania przesłuchanych w toku postępowania świadków oraz strony i wskazał, że z materiału tego wynika, że założoną przez R.K. działalność gospodarczą faktycznie prowadził ojciec strony – K.K.. Podatnika nie miał żadnej wiedzy odnośnie handlu stalą. Nie znał swoich kontrahentów (J. M., F.P.) oraz P.C., przedstawiającego się – według zeznań K.K. – jako przedstawiciel tych firm. Kontrahentów nie znał również ojciec strony, a jedyną osobą, z którą się kontaktował był właśnie P.C.. Kontrahenci podatnika przyznali, że nie prowadzili faktycznej działalności gospodarczej (przedmiotem założonej przez nich działalności miała być sprzedaż samochodów osobowych). Ich rola sprowadzała się jedynie do zarejestrowania na swoje nazwisko firm, które służyły de facto do wprowadzania fikcyjnych faktur do obrotu prawnego. W ocenie Dyrektora Izby Skarbowej z akt sprawy wynika, że tak naprawdę działalność podatnika nie polegała na fizycznym obrocie stalą, a jedynie na odbiorze fikcyjnych faktur z tytułu rzekomego obrotu stalą oraz przekazywaniu pieniędzy, które odbierał S. P.. Co więcej uczestnicy przestępczego procederu (P. C., A. Ł.) wzajemnie przerzucają się odpowiedzialnością z tytułu rzekomego handlu stalą. Przestępczy proceder związany z przekazywaniem faktur i gotówki w ramach firm: FH "M." J. M. i FH "P" potwierdził S. P. (pełnomocnik rachunków bankowych ww. firm). Zeznał on także, że obijał pieczątką i podpisywał nazwiskiem J. M. faktury przekazane mu przez J.K. (pracownika P.C.), który – co potwierdza ekspertyza kryminalistyczna – fałszował z kolei podpisy obrazujące nazwisko "F.P.". W konsekwencji organ odwoławczy stwierdził, że z akt sprawy wynika, że podatnik wiedział (lub mógł się dowiedzieć przy zachowaniu należytej staranności wymaganej od przedsiębiorcy jako profesjonalisty rzetelnie prowadzącego działalności gospodarczą), że celem transakcji, w których uczestniczył było wyłudzanie podatku VAT. Organ przedstawił szereg faktów, które uzasadniają taki wniosek. W szczególności Dyrektor IS wskazał, że podatnik nie próbował kontaktować się z kontrahentami, nie zawierał żadnych umów na dostawę stali, jako nabywca nigdy nie był w siedzibie FH "M." i FH "P", nie miał zresztą żadnej wiedzy, że jego firma dokonywała zakupów towarów od tych firm. P.C. występujący w kontaktach handlowych jako pośrednik ww. firm nie miał pisemnego umocowania do reprezentowania dostawców. Część należności regulowana była w formie gotówkowej, poza siedzibą i miejscem prowadzenia działalności nabywcy i sprzedawcy, gotówkę odbierała inna osoba, niż podpisana na fakturach, kwoty z tytułu nabycia stali były dużej wartości. Wszelkie czynności związane z zakupem stali realizował P.C., będący dobrym znajomym pełnomocnika podatnika – K. K.. Ojciec podatnika również nie znał osobiście kontrahentów J. M. i F.P.. Organ podał także, że K. K. miał pełną świadomość, że kupuje stal od P. C. za pośrednictwem fikcyjnych firm zarejestrowanych na J. M. i F.P.. Powyższe przesłanki wskazują, że uczestnictwo podatnika w zawieranych transakcjach nie stanowi jedynie efektu zbiegu okoliczności, pomyłki, czy nieprawidłowej oceny sytuacji, która naraziłaby na negatywne konsekwencje podatkowe firmę działającą w dobrej wierze, lecz jest potwierdzeniem jej świadomego udziału w działalności niezgodnej z obowiązującym prawem. J. M., jak i F.P. nie mieli żadnego doświadczenia, ani kwalifikacji niezbędnych do działania w branży dotyczącej handlu stalą, a osoba która ich namówiła i pomogła w zarejestrowaniu działalności gospodarczej (S. P.) była im wcześniej nieznana. Osoba ta po zarejestrowaniu firm FH "M." J. M. i FH "P" F. P. przejęła oryginały dokumentów założycielskich tych podmiotów, nie informując o prowadzonej w 2008 r. w ich imieniu sprzedaży wyrobów hutniczych. Organ odwoławczy stwierdził, że przy zachowaniu należytej staranności podatnik mógł mieć uzasadnione podejrzenia, że ww. firmy nie są faktycznymi dostawcami stali oraz że pod tymi firmami kryją się inne podmioty. W związku z tym należało zakwestionować prawo podatnika do odliczenia podatku naliczonego, wykazanego w spornych fakturach wystawionych przez firmy FH "M." J. M. i FH "P" F.P.. Organ zacytował treść art. 86 ust. 1, art. 86 ust. 2 pkt 1 lit.a oraz at. 88 ust. 3a pkt 4 lit.c ustawy o VAT i wskazał, że wynika z nich zasada, że istotne znaczenie dla realizacji prawa do odliczenia podatku naliczonego ma faktyczne nabycie towarów i usług, potwierdzone fakturą VAT wystawioną przez podmiot realizujący ww. czynności. W skardze na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej pełnomocnik skarżącego wniósł o jej uchylenie wraz z poprzedzającą decyzję organu I instancji i zarzucił: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: a. art. 86§1 i §2 pkt 1 lit. a w zw. z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT, poprzez niewłaściwą wykładnię i uznanie, że nie przysługuje prawo do odliczenia podatku, w sytuacji gdy jak wynika z materiału zgromadzonego w sprawie wszelkie płatności i dostawy towaru nie budzą żadnych zastrzeżeń, a więc odzwierciedlają rzeczywiste transakcje, a skarżący nawet nie mógł przewidywać, że transakcje stanowią nadużycie prawa co skutkowało skorzystaniem przez niego z uprawnienia do odliczenia podatku, b. art. 193§2 O.p., poprzez odmowę uznania waloru prawdziwości ksiąg podatkowych skarżącego, a w konsekwencji przyjęcie, że nie odzwierciedlają rzeczywistego stanu i jako takie nie mogą być uznane za dowód w sprawie, podczas gdy we wskazanych księgach widnieją rzeczywiste transakcje, pomimo dokonania ich z nieuczciwymi kontrahentami. 2. błędne ustalenie stanu faktycznego poprzez: - przyjęcie, że skarżący nie dochował należytej staranności w prowadzonej działalności w zakresie dotyczącym kontrahentów FH "M." oraz FH "P", podczas gdy w rzeczywistości skarżący nie uchybił żadnym ciążącym na nim obowiązkom, a okoliczności sprawy w żadnym wypadku nie wskazywały na nieuczciwość kontrahentów. Odpowiadając na skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Rozpatrzenie zarzutów skargi należy rozpocząć od kwestii procesowych, związanych z ustalonym stanem faktycznym sprawy. Prawidłowo ustalony stan faktyczny daje bowiem podstawę do rozpatrzenia zarzutów merytorycznych, co do prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Odnosząc się zatem do zarzutów naruszenia prawa procesowego, po dokonaniu analizy akt sprawy i wydanej decyzji Sąd stwierdził, że w rozpoznanej sprawie organy nie naruszyły przepisów prawa procesowego. Sąd przyjął zatem za podstawę rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne poczynione przez organy podatkowe, bowiem stan faktyczny został ustalony z zachowaniem reguł procedury administracyjnej. W ocenie Sądu organy podatkowe wyczerpująco zebrały materiał dowodowy przydatny do wydania ostatecznej decyzji oraz dokonały wszechstronnej i trafnej jego oceny, a przy tym właściwie zastosowały przepisy prawa materialnego i procesowego. Stan faktyczny i prawny sprawy ustalono zgodnie z wymogami zawartymi w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2012 r., poz. 749 ze zm., dalej określanej skrótem "O.p."), a w szczególności w art. 122, art. 180, art. 187 oraz art. 191 O.p. Sąd podkreśla, że dokonana przez organy ocena materiału dowodowego nie wykraczała poza ramy swobodnej oceny dowodów i jako taka korzystała z ochrony przewidzianej w art. 191 O.p. Zgodnie z tym przepisem: "Organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona". Oznacza to, że organ podatkowy w ocenie materiału dowodowego nie jest skrępowany żadnymi regułami dowodowymi, a ustaleń faktycznych dokonuje według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnie rozważonego materiału dowodowego. Dopóki granice swobodnej oceny dowodów nie zostaną przez organ orzekający przekroczone Sąd nie ma podstaw do podważania dokonanych w ten sposób ustaleń. Tak też jest w niniejszej sprawie. Podkreślić należy, że zebrany materiał dowodowy jest jednoznaczny w swej wymowie i potwierdza, że faktury wystawione na rzecz firmy skarżącego w miesiącach kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, wrzesień, październik i listopad 2008 r. przez firmy FH "M." J. M. i FH "P" F.P. nie dokumentują rzeczywistych transakcji zrealizowanych pomiędzy wskazanymi w nich podmiotami. Organy wykazały, że zarówno J. M., jak i F.P. nie prowadzili żadnej działalności gospodarczej w miejscach wskazanych jako siedziba ich firm, nie posiadali kwalifikacji do prowadzenia działalności w branży handlu stalą. Firmy założyli za namową S. P., któremu przekazali dokumenty założycielskie, otrzymując z tego tytułu korzyści finansowe. J. M. i F.P. nie wiedzieli o prowadzonej w 2008 r. w ich imieniu sprzedaży wyrobów hutniczych. Przesłuchany w charakterze świadka S. P. potwierdził udział w przestępczym procederze związanym z przekazywaniem faktur i gotówki w ramach firm "M." i "P". Zeznał on także, że obijał pieczątką i podpisywał nazwiskiem J. M. faktury przekazane mu przez innego uczestnika procederu J.K. Podpisy F. P. były natomiast fałszowane przez J. K, co potwierdziła ekspertyza kryminalistyczna. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że faktycznie prowadzeniem firmy "R" zajmował się ojciec skarżącego, który odnośnie zawieranych transakcji kontaktował się wyłącznie z P.C., podającym się za przedstawiciela ww. firm. Skarżący, ani jego ojciec, nie podpisali z kontrahentami żadnych umów współpracy czy innych umów na dostawę stali, nigdy nie byli w siedzibach ich firm. Ojciec skarżącego nie posiadał żadnych informacji na temat przewoźników, którzy mieli dostarczać stal. Mimo pewnych rozbieżności w zeznaniach P. C. należy wskazać, że zeznał on, że nigdy nie zajmował się handlem stalą czy materiałami budowlanymi. Nie wiedział skąd i dokąd stal była dostarczana, ani jakim transportem. Wbrew zarzutom skargi, Dyrektor Izby Skarbowej na podstawie zebranego materiału dowodowego wykazał, że firma skarżącego uczestniczyła w procederze wprowadzania do obrotu prawnego fikcyjnych faktur. W konsekwencji należy stwierdzić, że zebrany materiał dowody pozwalał organom podatkowym na zakwestionowanie wystawionych przez firmę FH "M." J. M. i FH "P" F.P. faktur z uwagi na fakt, że nie dokumentowały one zdarzeń rzeczywistych, a więc nie spełniały podstawowego warunku z art.86 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy o VAT. Stosownie zaś do art. 88 ust. 3a pkt 4 lit.a ustawy o VAT nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku, gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Niewątpliwie uregulowanie to stanowi wyjątek od określonej w art. 86 ust. 1 ustawy o VAT zasady potrącalności podatku naliczonego. Należy w tym miejscu podkreślić, że faktura stanowiąca podstawę do odliczenia podatku naliczonego musi być poprawna nie tylko z formalnego punktu widzenia, ale także odzwierciedlać prawdziwy przebieg zdarzeń gospodarczych. Musi dokumentować faktycznie wykonaną usługę lub sprzedaż. Prawo do odliczenia podatku naliczonego dotyczy jedynie faktur stwierdzających faktycznie zrealizowane czynności, sama faktura nie tworzy zaś prawa do odliczenia VAT w niej wykazanego. Przypomnieć w tym miejscu należy, że cechą charakterystyczną prawa podatkowego jest odnoszenie obowiązków podatkowych przede wszystkim do rzeczywistych, a nie tylko formalnych zachowań podmiotów występujących w obrocie prawnym. Nabycie towaru i faktura VAT, dokumentująca to nabycie, jest podstawą odliczenia przez podatnika podatku naliczonego, w takiej fakturze wykazanego, od podatku należnego. Zasada neutralności podatku VAT na takich założeniach jest oparta, a nie na obrocie fakturami, które nie dokumentują rzeczywistego obrotu towarem. Prawo podatnika określone w art.86 ust.1 ustawy VAT do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony przysługuje tylko przy rzeczywistym obrocie gospodarczym. Wykorzystywanie zasady neutralności podatku od towarów i usług w celu uzyskania korzyści podatkowych niemających związku z normalnymi działaniami gospodarczymi stanowi nadużycie prawa (vide wyrok NSA z dnia 14 lutego 2006 r., sygn. akt I FSK 530/05, Lex nr 202905 oraz z dnia 14 czerwca 2006 r., sygn. akt I FSK 996/05, Lex nr 306445). W sytuacji, która występuje w rozpoznanej sprawie, w związku z tym, że, jak ustaliły organy podatkowe, firmy "M." i "P" wystawiały na rzecz skarżącego faktury dokumentujące czynności, które nie zostały faktycznie zrealizowane, skarżącemu nie przysługiwało uprawnienie do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony wykazany w tych fakturach. W konsekwencji całkowicie uzasadnione było uznanie przez organ I instancji ksiąg podatkowych, tj. ewidencji zakupu za nierzetelne w zakresie zaewidencjonowania i rozliczenia podatku naliczonego z tytułu nabycia towarów udokumentowanych spornymi fakturami oraz stwierdzenie, że w części dotyczącej wykazanych nieprawidłowości ewidencje te nie stanowią dowodu tego, co wynika z zawartych w nich zapisów. Nie ma także podstaw by uznać, że rozstrzygnięcie podjęte w niniejszej sprawie kwestionujące prawo podatnika do obniżenia podatku należnego narusza prawo wspólnotowe. Niewątpliwie fundamentalnym prawem podatnika wynikającym z konstrukcji podatku od towarów i usług, jako podatku od wartości dodanej jest prawo obniżenia podatku należnego o kwoty podatku zapłaconego przy nabyciu towarów i usług związanych z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Prawo to, co do zasady nie może być ograniczane. Zasada neutralności może jednak doznać wyjątku w przypadkach, gdy miało miejsce działanie w nieuczciwych celach lub nadużycie prawa. W tym zakresie należy odwołać się do tez formułowanych w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W wyroku w sprawach połączonych C-439/04 i C-440/04 Trybunał uznał, że podatnicy nie mogą powoływać się na normy prawa wspólnotowego w celach nieuczciwych lub stanowiących nadużycie. Wywodził przy tym, że wprawdzie prawo do odliczenia podatku jako integralna część mechanizmu funkcjonowania podatku od wartości dodanej jest fundamentalnym prawem podatnika i zasadniczo nie może być ograniczane, to jednak zasada ta nie ma nieograniczonego zasięgu i może doznać wyjątku w tych wszystkich przypadkach, gdy miało miejsce działanie w nieuczciwych celach lub nadużycie prawa, a osoby, które brały udział w takich działaniach nie mogą powoływać się na przepisy prawa wspólnotowego, w tym także na wynikającą z tych przepisów zasadę neutralności podatku od wartości dodanej. Należy zatem zgodzić się ze stanowiskiem, że prawo do odliczenia podatku naliczonego związanego z transakcjami wykorzystanymi do oszustwa w podatku VAT jest uzależnione od tego, czy nabywca towaru wiedział, bądź na podstawie obiektywnych okoliczności istniejących w sprawie powinien był wiedzieć, że uczestniczy w oszustwie podatkowym oraz czy podjął wszelkie możliwe działania, aby do takiej sytuacji nie dopuścić. W rozpoznanej sprawie należy stwierdzić, że nawet gdyby przyjąć, że zakwestionowane transakcje miały miejsce, to mając na uwadze okoliczności nawiązania współpracy z firmami "M." i "P", skarżący co najmniej powinien był wiedzieć, że J. M. i F.P. nie prowadzili działalności gospodarczej. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 czerwca 2012 r. wydany w połączonych sprawach C-80/11 i C-142/11. W powołanym wyroku TSUE postawił dwie tezy. Z pierwszej z nich wynika, że art. 167, art. 168 lit. a, art. 178 lit. a, art. 220 pkt 1 i art. 226 Dyrektywy 2006/112/WE należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie praktyce krajowej, w ramach której organ podatkowy odmawia podatnikowi prawa do odliczenia od kwoty należnego podatku od wartości dodanej kwoty tego podatku należnego lub zapłaconego z tytułu świadczonych mu usług z tego powodu, iż wystawca faktur dotyczących owych usług lub jeden z jego usługodawców dopuścił się nieprawidłowości, bez udowodnienia przez organ podatkowy na podstawie obiektywnych przesłanek, że podatnik wiedział lub powinien był wiedzieć, że transakcja mająca stanowić podstawę prawa do odliczenia wiązała z przestępstwem popełnionym przez wystawcę faktury lub inny podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu. Natomiast w myśl drugiej z nich art. 167, art. 168 lit. a, art. 178 lit. a i art. 273 Dyrektywy 2006/112/WE należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie praktyce krajowej, w ramach której organ podatkowy odmawia prawa do odliczenia z tego powodu, iż podatnik nie upewnił się, że wystawca faktury za towary, których prawo do odliczenia ma dotyczyć jest podatnikiem, że dysponował on tymi towarami i był w stanie je dostarczyć oraz że wywiązał się z obowiązku złożenia deklaracji i zapłaty podatku od wartości dodanej, albo z tego powodu, że podatnik nie posiada, poza fakturą, innych dokumentów potwierdzających spełnienie powyższych warunków, mimo że spełnione były warunki materialne i formalne powstania prawa do odliczenia określone w Dyrektywie 2006/112/WE, a podatnik nie miał przesłanek podejrzewać, że wystawca faktury dopuścił się nieprawidłowości lub przestępstwa. Istotne pozostaje to, że w wyroku tym Trybunał podtrzymał jednak swoją dotychczasową linię orzeczniczą i wskazał (punkty 53 i 54), że aktualne na tle rozpatrywanych spraw C-80/11 i C-142/11 jest jego stanowisko, że tylko gdy podmiot gospodarczy podjął wszelkie działania, jakich można od niego w sposób uzasadniony oczekiwać, w celu upewnienia się, że transakcje, w których uczestniczy nie wiążą się z przestępstwem, czy to w zakresie podatku VAT czy w innej dziedzinie, może on domniemywać legalność tych transakcji bez ryzyka utraty prawa do odliczenia naliczonego podatku VAT. Nie jest natomiast sprzeczne z prawem Unii Europejskiej wymaganie, by podmiot przedsięwziął wszystkie działania, jakich można od niego racjonalnie oczekiwać, w celu upewnienia się, że dokonywana przez niego transakcja nie prowadzi do udziału w przestępstwie podatkowym. Określenie działań, jakich podjęcia w konkretnym przypadku można w sposób uzasadniony oczekiwać od podatnika, który zamierza skorzystać z prawa do odliczenia podatku VAT, w celu upewnienia się, że dokonywane przez niego transakcje nie wiążą się z popełnieniem przestępstwa przez podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu, zależy przede wszystkim od okoliczności rozpatrywanego przypadku (pkt 59). Jeżeli istnieją przesłanki, by podejrzewać nieprawidłowości lub naruszenie prawa, przezorny przedsiębiorca powinien, zależnie od okoliczności konkretnego przypadku, zasięgnąć informacji na temat podmiotu, u którego zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się co do jego wiarygodności (pkt 60). Sąd orzekający w niniejszej sprawie podkreśla, że pytania w sprawie C-80/11 podobnie jak pytania w sprawie C-142/11 opierały się na założeniu, zgodnie z którym materialne i formalne warunki powstania prawa do odliczenia określone w Dyrektywie 2006/112 zostały spełnione. W szczególności dotyczyło to warunku posiadania przez podatnika faktury potwierdzającej rzeczywiste dokonanie dostawy towarów i zgodnej z wymaganiami dyrektywy. W rozpoznanej sprawie organy słusznie zarzuciły skarżącemu, że nie zawarł z firmami "M." i "P." żadnej pisemnej umowy, co w sytuacji gdy zakwestionowane faktury dotyczyły znacznych kwot, niewątpliwie byłoby gwarantem bezpieczeństwa oraz że podatnik nigdy nie był w siedzibie kontrahentów (nie miał zresztą świadomości, że jego firma dokonywała zakupów towarów od tych firm). Słusznie również organy zwróciły uwagę, że P.C. występujący w kontaktach handlowych jako pośrednik ww. firm nie posiadał pisemnego umocowania do reprezentowania dostawców. Mimo to skarżący, czy działający w jego imieniu K. K., nie podjął działań mających na celu zweryfikowanie wiarygodności kontrahentów. Również fakt, że część należności regulowana była w formie gotówkowej, poza siedzibą i miejscem prowadzenia działalności nabywcy i sprzedawcy (np. w lokalu gastronomicznym), gotówkę odbierała inna osoba, niż podpisana na fakturach powinien nasuwać rzetelnemu podmiotowi gospodarczemu wątpliwości co do zawieranych transakcji. Nieuprawnione jest w związku z tym twierdzenie skarżącego, że okoliczności sprawy w żadnym wypadku nie wskazywały na nieuczciwość kontrahentów. Należy w konsekwencji stwierdzić, że skarżący przyjmując sporne faktury, nie dochował należytej staranności jaka powinna cechować podmiot prowadzący działalność gospodarczą. Podsumowując, Sąd stwierdza, że dokonując kontroli zaskarżonej decyzji nie dostrzegł naruszenia, które powodowałoby konieczność wyeliminowania jej z obrotu prawnego. Jak wynika z akt administracyjnych organy podatkowe w oparciu o zebrany materiał dowodowy w dostateczny sposób uzasadniły swoje stanowisko oraz dokonaną ocenę materiału dowodowego. Gromadząc materiał dowodowy jednoznacznie wykazały, że sporne faktury nie potwierdzają opisanych w nich zdarzeń gospodarczych. Taka sytuacja nie pozwala z kolei na realizację uprawnienia do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony. Mając zatem na uwadze całokształt przedstawionych wyżej okoliczności sprawy Sąd uznając skargę za nieuzasadnioną w oparciu o przepis art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012, poz. 270 ze zm.) orzekł o jej oddaleniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło