II SA/Kr 1629/12

WyrokWSA w Krakowie2013-01-16

Skład orzekający: Aldona Gąsecka-Duda, Krystyna Daniel, Agnieszka Nawara-Dubiel

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej prawidłowo ustaliły stan faktyczny i prawny w sprawie dotyczącej zmiany stanu wody na gruncie i jej szkodliwego wpływu na nieruchomości sąsiednie, zgodnie z art. 29 Prawa wodnego?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji z powodu istotnych naruszeń przepisów postępowania administracyjnego. Organy nie zebrały w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, nie przedstawiły wszystkich dokumentów, do których się odwoływały, a także błędnie uznały, że nie jest możliwe ustalenie stanu faktycznego z uwagi na upływ czasu. Brak kompletnego materiału dowodowego uniemożliwił sądowi ocenę legalności zaskarżonych decyzji.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi S.W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję Wójta Gminy L. odmawiającą stwierdzenia szkodliwego wpływu prac budowlanych K. i T.D. na działce sąsiedniej na nieruchomość skarżącego. Skarżący zarzucał organom nieuwzględnienie wniosków dowodowych, brak powołania biegłego oraz usunięcie istotnych materiałów z akt sprawy. Organy obu instancji uznały, że nie ma związku przyczynowego między pracami budowlanymi a zalewaniem działki skarżącego, upatrując przyczyn w naturalnym spadku terenu, uszkodzeniu drenażu lub działaniach samego skarżącego.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy L.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Aldona Gąsecka-Duda Sędziowie : WSA Krystyna Daniel (spr.) WSA Agnieszka Nawara-Dubiel Protokolant : Małgorzata Piwowar po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 stycznia 2013 r. sprawy ze skargi S. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia 28 sierpnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie zmiany stosunków wodnych uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji Wójt Gminy w L. decyzją z [...] kwietnia 2012 r., na podstawie art. 29 ust. 1, ust. 3 ustawy z 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (Dz. U z 2005 r., Nr 239, póz. 2019 ze zm), stwierdził "wyraźny i oczywisty brak związku przyczynowego między pracami budowlanymi wykonanymi przez Państwa K. i T.D. zam. [....] na swojej działce siedliskowej z budynkiem mieszkalnym w celu jej urządzenia i uporządkowania, a zamakaniem nieruchomości Pana S.W. zam. [...]i występowaniem wody w wykopie przez niego wykonanym u podstawy swojego ogrodzenia z siatki drucianej na murku betonowym, zbudowanego przy granicy swojej nieruchomości." W uzasadnieniu organ podał, że postępowanie zostało wszczęte w związku z wnioskami S.W. dotyczącymi zalewania terenu jego nieruchomości wodą spływającą z wyżej położonej działki K. i T.D. W toku postępowania organ ustalił, że działka nr [...] S.W. oraz stanowiąca własność K.D. działka nr [...] na której znajduje się budynek mieszkalny K. i T.D. i stanowiąca ich współwłasność działka nr [...] , położone są na łagodnym stoku o stosunkowo niewielkim nachyleniu w kierunku południowo-zachodnim, przy czym działka siedliskowa S.W. położona jest niżej niż działki pp. D. Przedmiotem sprawy jest (i było w latach ubiegłych) zalewanie działki S.W. wodą (i ściekami) spływającymi z wyżej położonej działki siedliskowej, na której stoi budynek K. i T.D. . Organ wskazał, że między obydwoma nieruchomościami - od zachodniej strony działki siedliskowej K.D. i T.D. i S.W. wykonał "dawno temu" ogrodzenie z siatki metalowej na betonowym fundamencie. Wysokość muru pierwotnie mogła wynosić od ok. 50 - 100 cm od poziomu działki S.W. . Od strony południowej działki K.D. i T.D. również zostało wykonane ogrodzenie z siatki, lecz na murku znacznie niższym. Po wybudowaniu na działce nr [...] przez K. i T.D. budynku mieszkalnego (obecnie działka ta stanowi własność K.D. ), T.D. wykonał nadsypanie swoich działek (nr Ew [...] i [...] ) ziemią, dosypując ją praktycznie do samego muru zachodniego wybudowanego przez S.W. . Podniósł w ten sposób poziom swojego gruntu przylegającego bezpośrednio do działki S.W. (w celu częściowego wyrównania terenu), zmniejszając tym samym jego nachylenie i spadek terenu na swojej działce. Następnie, w ramach urządzania działki siedliskowej, dookoła budynku wykonał z kostki brukowej: opaskę o szerokości umożliwiającej swobodny przejazd samochodem osobowym do garażu w dolnej kondygnacji budynku oraz miejsce parkowania przed budynkiem od jego południowej strony. W pobliżu granicy działek, w odległości około 170 cm od wybudowanego przez S.W. muru zachodniego jest widoczny wylot odwodnienia budynku, wykonany przez T.D. . Od tego wylotu biegnie równolegle do granicy działek i muru ogrodzenia (a więc nie w kierunku działki S.W. płytki, krótki (ok. 150 cm) i spłycający się rowek służący do rozprowadzenia ewentualnie wypływającej wody po działce siedliskowej K.D. i I T.D. i. W dniu oględzin - 19 maja 2011 r., jak również przeprowadzonych w dniu 5 kwietnia 2012 r. w rowku tym widoczna była bardzo niewielka ilość wody stojącej lecz nie wypływającej czy płynącej wody. Nie było także śladów spływającej wody po powierzchni gruntu, nie tylko na sąsiednią działkę S.W. , ale nawet bezpośrednio po zadarnionej i pokrytej trawą powierzchni działki K.D. i T.D. Zdaniem organu, gdyby wypływ wody z istniejącego wylotu miał niekorzystny wpływ na nieruchomość S.W. , to w pierwszej kolejności na powierzchni działki K.D. i T.D. widoczne byłyby ślady działania spływającej wody w postaci zwiększonego zawilgocenia gruntu, czy chociażby zagiętych i pochylonych przez wodę pędów i łodyżek młodej i delikatnej trawy. Powyższe świadczy, w ocenie organu, o tym, że istniejący na działce K.D. i T.D. wylot służy do ewentualnego i sporadycznego odprowadzania wody z drenażu fundamentów i ich osuszania, a nie do odprowadzania np. wody z rynien (jak utrzymuje S.W. , ponieważ w czasie ostatnich oględzin padał deszcz i wprowadzanie do odwodnienia i wylotu wody ze spustów rynnowych byłoby widoczne, a poniżej wylotu nie był widoczny żaden ślad spływu wody zarówno z wylotu odwodnienia, jak i po powierzchni działek nr ew. [...] i [...] w kierunku muru S.W.. Na powierzchni tych działek znajduje się m. in. utrzymany trawnik oraz posadzone młode drzewka owocowe i krzewy. Ponadto organ podniósł, że w przebiegu południowego odcinka murku rozdzielającego obie działki, w odległości około 30 - 40 cm od miejsca stanowiącego narożnik obydwu murków ogrodzeniowych w linii murku południowego widoczny był wskazywany poprzednio przez S.W. betonowy granicznik, który wg jego oświadczenia z roku 2008 - stanowi rzeczywistą granicę działek. S.W. oświadczył ponadto że wykonując swój mur z ogrodzeniem zachował konieczną i potrzebną odległość od granicy umożliwiającą mu dostęp do ogrodzenia po swoim gruncie od strony K.D. i T.D. i- w celu przejścia i późniejszej konserwacji ogrodzenia. Zdaniem S.W. świadczy to o tym, że T.D. dosypując ziemię bezpośrednio do murku - mógł dosypywać ją na nie swojej własności, naruszając tym samym jego stan posiadania. Natomiast T.D. uważa, że rzeczywistą granicę działek stanowi ogrodzenie z murem wykonanym przez S.W. i ziemię w celu podniesienia poziomu swojej działki dosypywał na swoim gruncie. Granica działek jest zatem sporna i nie można ustalić na czyjej działce nastąpiło dosypanie ziemi. Wg organu "niezwykle istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy" posiada fakt, że kilka lat temu S.W. dokonał od strony swojej działki (nr ew. [...) odkopania i podkopania wykonanego przez siebie kilkanaście lat temu muru z ogrodzeniem w taki sposób, że prawie cały ten mur jest całkowicie odsłonięty aż do spodu (stopy) fundamentu i pozbawiony oparcia w gruncie. Oczywiste jest, że w zaistniałej sytuacji mur ten ulega stopniowemu i coraz większemu przechyłowi w stronę niżej położonej działki S.W. , ponieważ istnieje napór gruntu dosypanego przez T.D. . Przechyleniu ulega nie tylko sam mur z ogrodzeniem, lecz także betonowy słup telefoniczny znajdujący się przy murze od strony działki K.D. i T.D. l co istotne - w porównaniu do oględzin przeprowadzonych w roku 2008 i 2011 - przechył ten (muru i słupa) w widoczny sposób się zwiększył. Nietrudno przewidzieć, że w takiej sytuacji przewrócenie się muru z siatką jest tylko kwestią czasu, ponieważ pozbawiony oparcia w gruncie mur pęka, kruszy się i zaczyna rozpadać. Jedynym w miarę logicznym wytłumaczeniem takiego postępowania, jest doprowadzenie do samoczynnego przewrócenia się muru i likwidacji ogrodzenia w obecnie istniejącej formie. W miejscu podkopania przez S.W. wykonanego przez siebie muru, przy murze tym powstał rów o nieregularnej głębokości i szerokości, w którym zbiera się w niektórych miejscach w zagłębieniach dna woda stojąca a nie płynąca czy sącząca się. Organ podkreślił, że nic nie wskazuje, aby woda ta pochodziła z wyżej położonej działki na której znajduje się budynek mieszkalny K.D. i I T.D. , ponieważ gdyby tak było - wypływ taki przy istniejącym nasiąknięciu gruntu - byłby zauważalny. Nie wskazał tego faktu nawet S.W. , mimo, iż wskazywał na obecność zgromadzonej w wykopie wody. l co równie ważne dla rozstrzygnięcia sprawy - woda ta nie przelewa się w najniższym miejscu z końcówki wykopu wykonanego przez S.W. , mimo trwających opadów deszczu i zwiększonego nawilgocenia gruntu w porze wczesnej wiosny, po niedawnych roztopach śniegu. Dalej organ argumentował, że jeśli nawet podczas intensywnych opadów deszczu woda taka spływałaby z nieruchomości K.D. i T.D. na mur z ogrodzeniem i nieruchomość S.W. , to i tak spływać ona będzie zgodnie z od dawna istniejącym, naturalnym kierunkiem spadku terenu obydwu nieruchomości, ponieważ nadsypanie ziemi przez T.D. nie zmieniło kierunku tego spadku. Zmniejszyło się jedynie pierwotne nachylenie spadku, co w żaden sposób nie wpływa na zwiększenie ilości wody opadowej a nawet zmniejsza intensywność jej spływania w kierunku nieruchomości S.W. , ponieważ woda łatwiej wsiąka w grunt przy niniejszym spadku terenu a jej ewentualny spływ powierzchniowy jest mniej intensywny. Również woda spływająca z kostki brukowej ułożonej dookoła budynku Państwa D. i przed garażem nie spływa bezpośrednio na nieruchomość S.W. , lecz ma możliwość rozlewania się po zadarnionej i zatrawionej części działek K.D. i T.D. a także częściowego wsiąkania w szczeliny między elementami kostki i w podsypkę (bruk wykonany z kostki nie jest całkowicie szczelny, powoduje jedynie uzyskanie twardości powierzchni i.poprawia jej estetykę). Konkludując organ stwierdził, że brak jest wyraźnego i zdecydowanego związku przyczynowego między pracami budowlanymi wykonanymi na swojej działce siedliskowej z budynkiem mieszkalnym przez K. i T.D. , a zamakaniem gruntu i występowaniem wody w wykopie wykonanym przez S.W. u podstawy swojego ogrodzenia z siatki drucianej na przewracającym się już murku betonowym, zbudowanym przy granicy swojej nieruchomości. W konsekwencji brak podstaw do zastosowania art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne. Organ podkreślił, że brak nawet na nieruchomości K.D. i T.D. widocznych śladów spływu lub wypływu wody (lub ścieków) na mur i działkę S.W. (budynek mieszkalny K.D. i T.D. jest przyłączony do lokalnej kanalizacji zbiorczej natomiast zabudowania mieszkalno-gospodarcze S.W. takiego przyłącza nie posiadają). Na ilość pojawiającej się na terenie obydwu nieruchomości wody opadowej mają wpływ naturalne opady atmosferyczne i ich rozłożenie się w czasie, a nie nadsypanie przez T.D. warstwy ziemi na swojej nieruchomości, istnienie rynien spustowych, czy też położenie w otoczeniu budynku kostki brukowej. Woda z rynien dachowych (trzy spusty) budynku K.D. i T.D. wylewa się bezpośrednio na kostkę brukową przy budynku, a nie na działkę S.W. , natomiast jeden ze spustów jest odprowadzony do gruntu (drenażu) po przeciwnej stronie budynku w stosunku do granicy z S.W. . Ponadto obecność wyłącznie wody stojącej (a nie płynącej i nie wypływającej) w wykopie wykonanym przez S.W. u podstawy własnego muru z ogrodzeniem nie jest spowodowana jej spływem z wyżej położonej działki, lecz występuje z przyczyn naturalnych (opady deszczu i wcześniejsze roztopy śniegu w połączeniu z niską przepuszczalnością gruntu); może też być spowodowana uszkodzeniami drenażu melioracyjnego na nieruchomościach, np. w wyniku prowadzenia późniejszych prac budowlanych a nawet możliwego wykorzystania tego drenażu do odprowadzania ścieków bytowych (nieruchomość S.W. nie została przyłączona do zbiorczej sieci kanalizacyjnej, jako jedyna w osiedlu, z powodu braku zgody jej właściciela na przebieg kolektora ściekowego po jego nieruchomości); postępowanie w sprawie konieczności udrożnienia i konserwacji sieci drenarskiej prowadził jeszcze w roku 1996 były Urząd Rejonowy w L. Ponadto, zdaniem organu, do zwiększenia się zagrożenia zalewania obydwu posesji (tj. S.W. i oraz K.D i T.D. ) a także przyległych posesji, zwłaszcza w przypadku intensywnych lub długotrwałych opadów deszczu przyczynił się niewątpliwie sam S.W. , kiedy w okresie ostatnich lat w sposób całkowicie bezprawny dokonał z pełną premedytacją i w sposób celowy zasypania gruzem, kamieniami i ziemią wylotu przepustu z kręgów betonowych o średnicy 40 cm wykonanego pod drogą gminną w odległości ok. 200 metrów od zabudowań stron i na wyżej położonym terenie wsi M. doprowadzając do obecnego całkowitego zamknięcia światła tego przepustu i jego zupełnej niedrożności. Zlikwidował tym samym od dawna istniejący spływ wody z rowu odwadniającego w kierunku gruntów rolnych, które nabył od poprzedniego właściciela. Ponadto, w miejscu zatkanego przez siebie przepustu dodatkowo ułożył przy poboczu drogi betonowy słup energetyczny w celu uniemożliwienia spływu wody z asfaltowej nawierzchni drogi na pobocze. Działania te, posiadające charakter całkowitej samowoli i bezprawia (ponieważ żadne okoliczności nie uprawniały S.W. do zasypania przepustu pod drogą publiczną), spowodowały, że nadmiar wody powodziowej -dawniej uwalniany zasypanym przez niego przepustem - nie pomieści się w rowie odwadniającym przy nieruchomościach stron (i sąsiadów) i obecnie spływał będzie po nawierzchni drogi, niszcząc ją i zalewając nieruchomości osiedla poniżej drogi - w tym posesje K.D. i T.D. oraz S.W. c. Odwołanie od ww. decyzji wniósł S.W/. powołując się na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w N. z [...] grudnia 2011 r. uchylającą poprzednie rozstrzygnięcie Wójta Gminy L . Kolegium w uzasadnieniu decyzji wyraźnie wskazało na konieczność ustalenia w sposób jednoznaczny, jakie konkretnie szkody ponosi wnioskodawca na swojej nieruchomości. Zdaniem organu, należało w sposób nie budzący wątpliwości ustalić stan faktyczny pod kątem spełnienia przesłanek z art. 29 ust. 3 Prawo wodne. Pomimo wskazania ewidentnych braków postępowania, a także czynności, które organ l instancji powinien wykonać przy ponownym rozpatrywaniu sprawy Wójt Gminy L. nie przeprowadził wskazanych czynności i dowodów, zaniechał działań zmierzających do zgromadzenia materiału dowodowego umożliwiającego ustalenie stanu faktycznego. Wójt Gminy ograniczył postępowanie jedynie do przeprowadzenia ponownych oględzin działek stanowiących własność K.D. i T.D. oraz B. i S.W. . Oględziny te po raz kolejny zostały przeprowadzone w sposób sprzeczny z obowiązującymi i regulującymi dokonanie tej czynności przepisami procedury, zaś sam protokół nie spełnia wymogów dokumentu, zawiera niezgodne z prawdą adnotacje. W ocenie odwołującego się organ bezpodstawnie ograniczył zakres przedmiotowy postępowania prowadzonego w sprawie o sygn. [...]. Decyzja ograniczyła rozstrzygnięcie do stwierdzenia braku związku przyczynowego pomiędzy pracami budowlanymi wykonanymi przez K. i T.D. na ich działce siedliskowej, a zamakaniem nieruchomości odwołującego się i występowaniem wody w wykopie przez niego wykonanym u podstawy ogrodzenia z siatki drucianej na murku betonowym. W decyzji nie ma mowy o zmianie stanu wody na gruncie, jak również szkodliwym oddziaływaniu na nieruchomość S. i B.W. , nie orzeczono w zakresie potrzeby przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Wskazał, że protokół oględzin zawiera fałszywą datę. Oględziny odbyły się w dniu 5 kwietnia 2012r, a w protokole wpisano "5.03.2012 r". Zapewne celowo, żeby uwiarygodnić, że czynności wykonano po roztopach śniegu, co nie jest prawdą. Przez okres 2 tygodni nie padał deszcz ani śnieg była słoneczna pogoda, natomiast w trakcie oględzin w dniu 5 kwietnia 2012r na działce [...] , zaczęła padać mżawka. Protokół zawiera błędną numerację i zachodzi podejrzenie, że został przepisany. Na -stronie 1 pod tekstem było puste miejsce, co stwierdza zapis na str. 2 "strona nr 1 bez wykreśleń czystych linijek". Odwołujący podał, że nie przypomina sobie, aby w trakcie czytania protokołu była adnotacja - "oględziny w porze deszczowej po roztopach śniegu". Materiał zawarty w aktach postępowania nie zawiera ustaleń w zakresie pytań postawionych przez S.W. w trakcie oględzin. Organ l instancji zignorował konieczność przeprowadzenia dowodów, które wykażą, że K. i T.D. dokonali zmian stanu wody na ich gruncie (poprzez wykonanie robót budowlanych między innymi nasypu z ziemi i tłucznia, ułożenia kostki betonowej, wykonania kratek ściekowych i rur drenażowych), które spowodowały zmiany stanu wody na gruncie. Z akt sprawy natomiast "zaginęły" zdjęcia, obrazujące skutki zalewania wód i ścieków z działek sąsiednich K. i T.D. , były one dowodem świadczącym o wystąpieniu szkód i w związku z działaniami wymienionych. Podkreślił, jedynym powodem wykopania rowu na jego działce było odprowadzenia wód spływających z terenu posesji sąsiadów. Gdyby nie było rowu to skarżący nie mieliby możliwości przejazdu po własnych działkach maszynami rolniczymi, które są niezbędne w prowadzonym przez nich gospodarstwie. Ponadto organ pominął, że przechylenie muru ogrodzeniowego jest skutkiem nasadzenia po drugiej stronie drzewek i krzewów, co powoduje destrukcję murku przez ich rosnące w ziemi korzenie, jak również, że przechył murku powoduje masa nasypanej ziemi, dodatkowo wibrującej podczas systematycznego przejeżdżania przez T.D. po działce ciężkimi pojazdami w tym po nasypie przez domem od strony południowej i zachodniej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w N. decyzją z [...] sierpnia 2012 r. znak: [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu organ odwoławczy podał, że po szczegółowej analizie toku sprawy, zgromadzonych dokumentów (w tym pochodzących z lat 1996-1997), uznał, że odwołanie jest niezasadne. Nie ma bowiem żadnych podstaw, by uznać prace budowlane wykonane na działce nr [...] (t.j. budowę domu mieszkalnego z zagospodarowaniem najbliższego otoczenia) za przyczynę "zamakania" działki S.W. nr [...] . Wymienione prace nie zmieniły kierunku spływu wód w rejonie działek nr [...] i [...] (która potem uległa wtórnym podziałom). Kierunek ten (generalnie południowo - zachodni) wynika po prostu z naturalnej rzeźby terenu i aby to stwierdzić, nie jest potrzebna żadna specjalistyczna wiedza reprezentowana przez ew. powołanie do sprawy biegłego rzeczoznawcy. Kolegium wskazało, że już 21 października 1996 r. odbyła się na gruncie rozprawa w tej samej sprawie, a biegły sądowy (p. D. wymieniony w protokole policyjnym) stwierdził wówczas, że "bezsprzeczne zamakanie obu działek spowodowane jest zatkaniem sączków na posesji S.W. i "wybijaniem" w związku z tym wody na działce p.p. D. a w konsekwencji zalewanie obu posesji". Potwierdzeniem tego jest znamienne sformułowanie w postanowieniu o umorzeniu dochodzenia Komendy Rejonowej policji z 8 września 1997 r. że "brak jest podstaw do przyjęcia, że wyłączną przyczyną zalewania działki S.W. jest nieprawidłowe postępowanie T.D. i". Domaganie się przez skarżącego powołania kolejnego biegłego jest całkowicie nieuzasadnione wobec faktu, że założony w ubiegłych latach drenaż gruntów jest niedrożny, a do jego sprawdzenia i ew. udrożnienia - jak wynika z w/w protokołu policyjnego nie dopuszcza S.W. . Niedrożność sączków drenarskich jest zaś niesporną przyczyną stagnacji wód gruntowych w nieprzepuszczalnym podłożu. Nie jest przy tym jasne, w jakich kwestiach miałby nadto wypowiadać się biegły, skoro wobec zmian w ukształtowaniu terenu i jego zabudowie (i to po obu stronach granicy) - nie jest obecnie możliwe ustalenie, w jakim zakresie mogły nastąpić lokalne zmiany w spływie wody w stosunku do stanu z okresu sprzed 16-tu lat, którego nie ustali żaden biegły. A zastosowanie do rozstrzygnięcia sprawy art. 29 ust 1-3 prawa wodnego wymaga udowodnienia, że nastąpiła zmiana kierunku odpływu wody. Biegły powołany ew. do tej sprawy nie wskaże też faktycznego przebiegu kwestionowanej przez S.W. granicy. Ta może być bowiem ustalona wyłącznie w drodze postępowania sądowego. Dalej organ wskazał, że nie jest także potrzebna specjalistyczna wiedza biegłego do ustalenia innych rozlicznych faktów należących ogólnie od sfery "precyzyjnego ustalenia stanu faktycznego" (o czym mowa w uzasadnieniu decyzji Kolegium z [...] grudnia 2011 r.), w tym m . in.: faktu zróżnicowania wysokościowego posesji po obu stronach muru granicznego, nadsypanego przez T.D. i podkopanego przez S.W. , faktu podłączenia do kanalizacji sanitarnej budynku T.D. i braku takiego przyłącza do nieruchomości S.W. (odpadł tym samym zarzut zalewania działki skarżącego "wodą i ściekami"), faktu wykonania odwodnienia z drenażu fundamentów budynku na działce nr [...] rowkiem skierowanym na własną posesje nr [...], faktu destrukcji muru granicznego dokonanej osobiście przez S.W. . W opisanym stanie faktycznym - wobec braku możliwości ustalenia "precyzyjnego stanu wody na gruncie" przed wykonaniem zmian na obu posesjach - nie jest w ogóle możliwa odpowiedź na pytanie "kto był sprawcą zmiany i na czym ona polegała", a zatem nie jest możliwa odpowiedź "czy pomiędzy zmianą (jeżeli miała ona w ogóle miejsce) a stwierdzoną lub prawdopodobną szkodą (na posesji S.W. ) zachodzi związek przyczynowy". W ocenie Kolegium - procedura postępowania dowodowego wyczerpała się i brak jest podstaw do twierdzenia, że dalsze czynności procesowe: powołanie biegłego (a może kilku biegłych w różnych specjalnościach), rozprawy administracyjne, przesłuchania stron pod rygorem odpowiedzialności karnej itp. -wniosą cokolwiek nowego do sprawy i umożliwią zakończenie 16-letniego już sporu poprzez wydanie decyzji kończącej spór. Brak związku przyczynowego między zagospodarowaniem działki nr [...] a zalewaniem posesji S.W. uzasadnia wydanie zaskarżonej decyzji. S.W. wniósł do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Krakowie skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w N. . Zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie: - art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 78 § 1 k.p.a. i art. 86 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przesłuchanie stron i świadków, przez co nie zebrano w wystarczający sposób materiału dowodowego; - art. 84 § 1 k.p.a. poprzez niepowołanie biegłego w sytuacji gdy w sprawie dla jej rozstrzygnięcia wymagane są wiadomości specjalne przez co nie ustalono wszystkich okoliczności faktycznych, na których powinno być oparte rozstrzygnięcie; - art. 8 k.p.a. poprzez zmianę poglądów prawnych wyrażonych w decyzjach organu II instancji odnośnie konieczności i celowości przeprowadzenia przez organ l instancji dowodów a także wobec faktu usunięcia z akt postępowania istotnych materiałów w postaci dokumentacji powstałej przed 2012 r. (brak dokumentów od 1996 - 2011 r.), a tym samym oparcie rozstrzygnięcia na wybiórczym, niekompletnym materiale. Wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skarżący podał, że niemiarodajne jest powoływanie się przez Kolegium na opinię biegłego sporządzoną kilkanaście lat temu. Niezrozumiałe jest również dlaczego organ nie zastosował własnych wytycznych z własnej, poprzednio wydanej w sprawie decyzji i nie skontrolował czemu organ l instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego. Gołosłownie w ocenie skarżącego były stwierdzenia Kolegium, że przeprowadzenie wnioskowanych dowodów nie wprowadzi niczego nowego do sprawy. Podkreślił, że z akt sprawy zostały usunięte dowody z początkowego stadium postępowania. Wskazał również na przewlekłe prowadzenie postępowania i nierzetelność w działaniach urzędników. Podał, że przedkłada kserokopię mapy sieci melioracyjnej wykonaną przez Spółkę Melioracyjną, na której został przedstawiony drenaż przebiegający przez działki K. i T.D. i działki B. i S.W. Widoczny drenaż jednoznacznie wskazuje, że nie przebiega on od posesji K.D. i T.D. przez działkę o numerze [...] której właścicielem jest S.W. . Nie toczyło się, wbrew twierdzeniu Wójta Gminy L. i SKO w N. , żadne postępowanie stwierdzające niedrożność drenażu na działce nr [...] . Odwoływanie się przez organy do decyzji policji nie ma związku ze sprawą, ponieważ Wójt Gminy L., odnosi się do zamakania terenu działki nr [...] i w tej sprawie wydaje kolejne decyzje. Kolegium ustosunkowując się do opinii biegłego K.D. przemilczało następujący jej fragment: "działka pani T. D. wokół budynku została sztucznie ukształtowana z gruntu pochodzącego z budowy podniesiona, dlatego też mycie samochodów winno odbywać się w ten sposób, aby woda pochodząca z tego mycia nie przedostawała się bezpośrednio na grunt sąsiada. Aby temu zjawisku zapobiec należy wykonać urządzenia, które by kierowały właściwe wodę tzn. wykonać drenaż opaskowy od strony płotu sąsiada Pana S.W. ", już wtedy została poruszona kwestia zalewania stanowiącą jego własność działkę wodami i ściekami przez K. i T.D. . Wskazał również, że dołącza kserokopię mapy w skali 1:500, na której widoczny jest spadek terenu na działce o nr ew. [...] nad budynkiem K. i T.D. w kierunku wschodnim, czyli w kierunku przeciwnym do lokalizacji działki nr [...] K .i T.D. poprzez zniwelowanie terenu i wykonanie nasypu, ułożeniu kostki betonowej zmienili ukształtowanie terenu w stosunku do stanu pierwotnego. Powyższe prace budowlane spowodowały to, że wody i ścieki z wykonanej drogi dojazdowej do garażu, parkingów wykonanych od strony północnej i południowej budynku sąsiadów spowodowały zalewanie działek skarżącego. Wody opadowe i ściekowe z rynny z kratki ściekowej od strony wschodniej budynku zostały odprowadzone w sposób zorganizowany do rury, której wypust znajduje się w odległości około 1.3 metra od jego murku (co zostało odnotowane w protokole oględzin z 24 kwietnia 2008 r.). Nieznaczna część wody z kostki betonowej została odprowadzona za pomocą kratki ściekowej i rufy z działki [...] do rowu przedrożonego drogi gminnej o nr ew. [...]. Natomiast na wykonanym szkicu dołączonym do decyzji Wójta Gminy L. z [...] czerwca 2011 r znak; [...] ten fakt nie został już odnotowany. Również pracownicy Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w L. , sporządzili szkic na którym widoczne są wykonane dwie kratki ściekowe na ułożonej kostce betonowej od strony północnej budynku oraz od strony wschodniej sąsiadów oraz połączenie rury spustowej z wykonanym drenażem, którego wody zostały odprowadzone na jego działkę. Nie zgodził się także ze stwierdzeniem, że K. i T.D. nie zmienili spływu naturalnego spływu wód również z tego względu, że na tym terenie wcześniej była trawa, drzewa, krzewy więc istniała możliwość wsiąkania wód opadowych do gruntu. W chwili obecnej na tym terenie znajduje się kostka brukowa, na którą spływają wody opadowe, wody z dachu, ścieki z mytych maszyn, które z łatwością spływają w kierunku jego działki. Wreszcie wskazał, że ustaleniom na które powołał się organ odnośnie postanowienia o umorzeniu dochodzenia w 1997 r. przeczą ustalenia dokonane w trakcie toczących się później postępowań. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w N. podtrzymało swoje stanowisko w sprawie i wniosło o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje: Stosownie do art. 1 ustawy z 30. 08. 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, póz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie p.p.s.a., sądy administracyjne powołane są do kontroli działalności administracji publicznej, w tym w zakresie legalności decyzji administracyjnych i stosują środki określone w ustawie (art. 1 i 3 p.p.s.a.). W ramach swej kognicji sąd bada czy przy wydawaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania administracyjnego, nie będąc przy tym związanym granicami skargi, stosownie do dyspozycji art. 134 § 1 p.p.s.a. W wyniku dokonanej kontroli należy stwierdzić, że skarga zasługuje na uwzględnienie ponieważ zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja organu l instancji nie odpowiadają prawu. Na wstępie należy poczynić uwagi o charakterze ogólnym wskazując, że organy administracji publicznej obowiązane są zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej - wyrażoną w przepisie art. 7 kpa - podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy mając na względzie interes społeczny i słuszny interes strony. Oznacza to, że trafność rozstrzygnięcia w każdej indywidualnej sprawie wymaga szczegółowego zbadania i rozważenia argumentów, które stanowiłyby podstawę do podjęcia konkretnego rozstrzygnięcia. Wydając decyzję organy są zobowiązane do przestrzegania przepisów procedury administracyjnej, a zatem zobowiązane są do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy tj. wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego zgodnie z przepisem art. 77 § 1 kpa, a następnie do uzasadnienia decyzji z zastosowaniem wymogów określonych w przepisie art. 107 § 3 kpa. Zapewnia to realizację zasady wyjaśniania zasadności przesłanek wyrażoną w art. 11 kpa. Należy także podkreślić, że zgodnie z zasadą dwuinstancyjności z art. 15 kpa każda sprawa będąca przedmiotem rozpatrzenia i rozstrzygnięcia przed organem l Instancji podlega, na skutek złożenia środka zaskarżenia ponownemu rozpatrzeniu i rozstrzygnięciu w pełnym zakresie przez organ II instancji. Istotą postępowania odwoławczego jest ponowne rozpoznanie i rozstrzygnięcie sprawy, a w szczególności ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów podniesionych w środku odwoławczym. Zgodnie ze stanowiskiem NSA wyrażonym w wyroku z 12. 12. 2000 r. (sygn. akt V SA 359/00, Lex 51285) do uznania, że zasada dwuinstancyjności została zrealizowana nie wystarcza, aby w sprawie zapadły dwa rozstrzygnięcia dwóch organów różnych stopni. Konieczne jest też, by rozstrzygnięcia te zostały poprzedzone przeprowadzeniem przez każdy z organów, który je wydał, postępowaniem umożliwiającym osiągniecie celów, dla których jest ono prowadzone. Nadto należy wskazać, że zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. Sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy, co oznacza, że sąd przy ocenie legalności decyzji bierze pod uwagą okoliczności, które wynikają z przedłożonych mu przez organy dokumentów w aktach administracyjnych sprawy, które - .należy podkreślić - stanowiły podstawę zaskarżonego aktu. Podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest zatem materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni podziela pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego, że "skoro wyrok wydawany jest na podstawie akt sprawy, to tym samym badając legalność zaskarżonej decyzji Sąd ocenia jej zgodność z prawem materialnym i procesowym w aspekcie całości zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym materiału dowodowego" (wyrok NSA W-wa z 9. 07. 2008 r., sygn. akt: II OSK 795/07, LEX nr 483232; wyrok WSA w Krakowie z 26. 03. 2012 r. sygn. akt II SA 111/12, Lex 11 38519). Odnosząc powyższe okoliczności do rozpatrywanej sprawy trzeba wskazać, że przedmiotem postępowania w sprawie, w której została wydana zaskarżona decyzja stanowi kwestia zalewania działki nr [...] położonej w m. M. należącej do S.W. na skutek zmian stanu wody na gruncie tj. na działkach nr [...] i [...] , należących do K. i T.D. , natomiast decyzja l instancji została w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy przez Wójta Gm. L. w wyniku kasacyjnej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w N z [...] grudnia 2011 r., znak: [...][ . Nadto dla niniejszej sprawy ma znaczenie pismo SKO w N. z [...] stycznia 2013 r. z odpowiedzią na wezwanie Sądu iż: przesłane Sądowi, w związku ze skargą S.W. z 28. 08. 2012 r., akta administracyjne sprawy stanowią "komplet dokumentów w sprawie". Podstawę materialnoprawną decyzji l i II instancji stanowi przepis art. 29 ustawy z 18. 07. 2001 r. - Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. , nr 239, póz. 2019 ze zm.), zgodnie z którym właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2)odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie (ust. 1). Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich (ust. 2). Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom (ust. 3). Poddając ocenie postępowanie administracyjne zakończone wydaniem zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu l instancji - co jest zadaniem Sądu - należy wskazać, iż w ocenie Sądu organy nie uczyniły zadość ww. przepisom prawa. Cytowany przepis art. 29 ust. 3 Prawa wodnego zobowiązuje bowiem organy do ustalenia czy na gruncie doszło do zmiany stanu wody, a jeśli zmiany takie zostały dokonane - czy dokonana zmiana stanu wody na gruncie wpływa szkodliwie na grunty sąsiednie, a jeśli tak - to organ powinien rozważyć zasadność przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Ustalając powyższe organ powinien mieć także na uwadze - zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 7 kpa in fine - słuszne interesy stron postępowania. W niniejszej sprawie podstawowa kwestia sporna dotyczy prawidłowego ustalenia ww. przesłanek uzasadniających - o ile zostaną wykazane - zastosowanie przez organ przepisu art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne. Zgodnie ze stanowiskiem skarżącego na sąsiednich, wyżej położonych - w stosunku do jego działki nr [...] -działkach nr [...] i [...] K. i T.D. dokonali zmian stanu wody, które szkodliwie wpływających na działkę nr [...]. Zmiany te polegały na nieprawidłowym odprowadzaniu wód opadowych z terenu ww. działek, na których wybudowano budynek mieszkalny otoczony wybrukowanym podjazdem oraz nadsypano działkę siedliskową w części przylegającej do ogrodzenia wykonanego przez Skarżącego z siatki metalowej na betonowym fundamencie. W ocenie organu l instancji ani nadsypanie terenu należącego do K. i T.D. , ani zrealizowane na nim "prace budowlane i urządzenia" nie mają wpływu na zamakanie nieruchomości Skarżącego i występowanie wody także w wykop i wykonanym przez niego u podstawy ogrodzenia wybudowanego na działce nr [...]. W ocenie organu l instancji - ponownie rozpatrującego sprawę - także ewentualny wypływ wody z wylotu odpływu zrealizowanego na działce siedliskowej pp. D. w pobliżu granicy z działką nr [...] - którego jednak organ "nie stwierdził mimo trwających opadów deszczu i zwiększonego nawilgocenia gruntu w porze wczesnej wiosny, po niedawnych roztopach śniegu" - nie wywiera i nie wywierałby niekorzystnych skutków dla działki Skarżącego. Organ l instancji upatruje natomiast przyczyny zalewania działki nr [...] w naturalnym, od dawna istniejącym ukształtowaniu terenu działek położonych na łagodnym stoku, przy czym działka Skarżącego jest położona niżej niż działki pp. D. w uszkodzeniu drenażu melioracyjnego na nieruchomościach oraz w bezprawnym zasypaniu przez Skarżącego przepustu wykonanego pod drogą gminną w odległości ok. 200 m od zabudowań. Stanowisko to zasadniczo podzielił organ II instancji. W rozpatrywanej sprawie kwestią podstawową, wymagającą ustalenia w pierwszej kolejności było zatem określenie w czy to zostało wykonane na działkach nr [...] i [...] stanowiło zmianę stanu wody na ww. gruncie i czy spowodowało zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla działki S.W. . W tym miejscu należy jednak wskazać, że przedłożone Sądowi akta administracyjne sprawy - stanowiące jak wskazano wyżej całość materiału dowodowego w sprawie - nie zawierają całego materiału dowodowego, zebranego przez organy i stanowiącego podstawę zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu l instancji, do których organy odwołują się w treści uzasadnień. W aktach sprawy nie zostały bowiem przedłożone dokumenty, do których odwołują się organy obu instancji. Sąd stwierdził, że w aktach brak protokołów z oględzin przeprowadzonych w sprawie w dniu 9 maja 2011 r. oraz materiału fotograficznego, o którym pisze Skarżący. Brakuje protokołu z oględzin przeprowadzonych w dniu 23 kwietniu 2008 r. , do których porównawczo odnosi się w uzasadnieniu decyzji organ l instancji oraz protokołu z rozprawy przeprowadzonej w dniu 21. 10. 1996 r. , która, jak pisze organ II instancji " odbyła się na gruncie w tej samej sprawie z udziałem biegłego p. D. ". W aktach administracyjnych nie przedłożono protokołu z oględzin przeprowadzonych przez Wójta Gm. L. w dniu 5 kwietnia 2012 r., do których odnoszą się organy obu instancji natomiast w aktach administracyjnych sprawy przedłożono protokół z wizji lokalnej z dnia 5 marca 2012 r. Według Skarżącego w dniu 5 marca 2012 r. żadna wizja (oględziny) nie odbyła się natomiast protokół z dnia 5. 03. 2012 r. jest protokołem z wizji (oględzin) przeprowadzonej w dniu 2 kwietnia 2012 r. zawiera jednak fałszywą datę, błędną numerację i zachodzi podejrzenie, że został przepisany i w części zmieniony. W tej sytuacji mając na względzie wyżej wskazane poglądy orzecznictwa, zgodnie z którymi Sąd badając legalność zaskarżonej decyzji ocenia jej zgodność z prawem w aspekcie całości materiału zgromadzonego w postępowaniu dowodowym należy uznać, iż nie został on przez organy prawidłowo zebrany, a jeśli nawet tak to jego nieprzedstawienie uniemożliwia Sądowi ocenę prawidłowości postępowania w sprawie. W tej sytuacji należy przyjąć, iż organy uchybiły ww. przepisom postępowania administracyjnego. Niezależnie od tego należy wskazać, że nie zasługuje na uwzględnienie stanowisko organu II instancji, zgodnie z którym nie jest możliwe w przedmiotowej sprawie ustalenie jaki stan wody był na gruncie działek nr [...] i [...] w okresie poprzedzającym nadsypanie ww. terenu oraz jego częściowe zabudowanie i utwardzenie. W ocenie Sądu nie ma racji Kolegium wskazując, że w sprawie nie jest potrzebny kolejny biegły, ponieważ nie będzie mógł ustalić stanu wody sprzed 16 lat. Pogląd ten pozostaje zresztą w sprzeczności z poglądem wyrażonym w tej samej sprawie przez SKO w N. w decyzji kasatoryjnej z 5 grudnia 2011 r., w której uchylając decyzję Wójta Gminy L. z [...] . 06. 2011 r. , Kolegium nakazało organowi l instancji dokonanie takich ustaleń, a także innych ustaleń wymaganych treścią art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. W decyzji z 5. 12. 2011 r. Kolegium wskazując, iż Wójt Gm. L. nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności dla sprawy nie miało wątpliwości, że procedura administracyjna przewiduje różne środki dowodowe za pomocą , których można wyjaśnić istotne dla sprawy okoliczności faktyczne, w tym dokonanie szkodliwych zmian wody na gruncie. Kolegium wyraźnie podkreśliło, że w sprawach z zakresu prawa wodnego co do zasady wymagane są wiadomości specjalne, w związku z czym Wójt Gminy L. ponownie rozpoznając przedmiotową sprawę winien rozważyć powołanie dowodu z opinii biegłego. Ocena biegłego wydaje się także potrzebna ze względu na potrzebę miarodajnego ustalenie ewentualnych szkód na działce skarżącego spowodowanych zmianą stanu wody na gruntach sąsiednich, w sytuacji gdy nie można wykluczyć także innych przyczyn zamakania działki nr [...] . Nadto organ wskazał na możliwość sięgnięcia do zeznań świadków, a po wyczerpaniu środków dowodowych także przesłuchania stron w trybie art. 86 kpa. W tej sytuacji odmienne stanowisko Kolegium wyrażone w zaskarżonej decyzji-, że przedmiotowej sprawie nie będzie można - ze względu na upływ czasu - ustalić istotnych okoliczności dotyczących stanu wody na trenie działek [...] i [...] przed nawiezieniem ziemi i wybudowaniem budynku mieszkalnego oraz utwardzeniem części działek - nie może być uznane za prawidłowe. Ze względu na braki dokumentów w przedłożonych aktach administracyjnych sprawy Sąd nie mógł dokonać oceny prawidłowości przeprowadzonego postępowania także przez organ l instancji. Nadto należy wskazać, iż samo wyrzeczenie decyzji pierwszoinstancyjnej wydanej na podstawie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego nie jest prawidłowe, ponieważ orzekając na podstawie ww. przepisu organ może w decyzji nakazać właścicielom gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, względnie może odmówić nakazania powyższych czynności. Konkludując należy stwierdzić, iż strona skarżąca zasadnie wskazuje na zaistniałe w sprawie inne naruszenia przepisów postępowania , które mogły mieć istotny wpływy na wynik sprawy, a także na naruszenie przepisów prawa materialnego. Ponownie rozpoznając sprawę, organ kierując się zaleceniami zawartymi w niniejszym wyroku, dokona prawidłowych ustaleń zgodnych ze wskazaniami Sądu celem ustalenia czy w przedmiotowej sprawie zachodzą przesłanki dla zastosowania art. 29 ust. 3. Z tych względów z mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z 30. 08. 2002 r. -Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., póz. 270) orzeczono, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło