II SA/Kr 192/15

WyrokWSA w Krakowie2015-04-29

Skład orzekający: Krystyna Daniel, Paweł Darmoń, Anna Szkodzińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda prawidłowo uchylił decyzję Starosty zezwalającą na czasowe zajęcie nieruchomości w trybie art. 126 ust. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, mimo że mógł samodzielnie uzupełnić materiał dowodowy i rozpoznać sprawę merytorycznie?
Ratio decidendi
Wojewoda naruszył art. 138 § 2 k.p.a., przekazując sprawę do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji bez należytego wykorzystania własnych możliwości i kompetencji. Organ odwoławczy powinien był samodzielnie uzupełnić materiał dowodowy, ocenić go i dokonać subsumpcji, zamiast jedynie formułować wątpliwości co do przesłanek zastosowania art. 126 ust. 5 u.g.n. Ponadto, organ odwoławczy pominął istotne ostatnie zdanie art. 126 ust. 5 u.g.n. dotyczące terminu 6 miesięcy na wydanie decyzji od dnia zajęcia nieruchomości, co wymusza sprawność postępowania.
Stan faktyczny
Starosta zezwolił na czasowe zajęcie nieruchomości w celu usunięcia gałęzi drzew zagrażających linii energetycznej. Właściciel nieruchomości odwołał się, zarzucając brak reakcji spółki "T" S.A. na wcześniejsze zgłoszenia i wycięcie drzew poza pasem technicznym. Wojewoda uchylił decyzję Starosty i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, powołując się na wątpliwości co do nagłości potrzeby zajęcia nieruchomości i zakresu prac. Spółka "T" S.A. zaskarżyła decyzję Wojewody, domagając się jej uchylenia.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody i zasądził od Wojewody na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Krystyna Daniel Sędziowie: WSA Paweł Darmoń NSA Anna Szkodzińska (spr.) Protokolant: specjalista Anna Balicka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi "T" S.A w K. na decyzję Wojewody [...] z dnia 8 grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie zezwolenia na czasowe zajęcie nieruchomości I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Wojewody [...] na rzecz strony skarżącej "T" S.A w K. kwotę 757 (siedemset pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z dnia 2 czerwca 2014 r. znak [...], wydaną na podstawie art. 126 ust. 1, ust. 2, ust. 5 i ust. 8 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami Starosta zezwolił "T" S.A. z siedzibą w K. na czasowe zajęcie nieruchomości położonej w R., oznaczonej jako działka ewidencyjna nr [...] o pow. 0,1112 ha oraz działka ewidencyjna nr [...] o pow. 0,99 ha, objęte księgą wieczystą nr [...] stanowiącą własność K. P. w celu przeprowadzenia prac poprzez usunięcie gałęzi drzew rosnących w pasie technologicznym istniejącej linii 15 kv [...], magistrala - przęsło 169-170 oraz orzekł o nadaniu decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Organ I instancji wskazał, że w dniu 9 maja 2014 r. pracownicy Przedsiębiorstwa "[...]" sp. z o.o. przybyli na ww. nieruchomość zgodnie z awaryjnym zawiadomieniem dotyczącym słupa nr [...], blisko działki nr [...]. Jak stwierdził organ I instancji wykonane prace miały na celu usunięcie poważnego zagrożenia w celu zapobieżenia powstaniu znacznej szkody. Zagrożenie spowodowane było powrastanymi w linię i częściowo "poupalanymi" gałęziami drzew dotykającymi przewodów na w/w działce, gdzie linia przebiega. Linia ta stanowi podstawowe zasilanie w energię elektryczną części mieszkańców w miejscowości R.. Prace te zostały przeprowadzone przez Przedsiębiorstwo "[...]" sp. z o.o. działające na podstawie umowy zlecenia zawartej z "T" S.A. z siedzibą w K.. W dniu 12 maja 2014 r. Przedsiębiorstwo "[...]" sp. z o.o. działające w imieniu "T" S.A. z siedzibą w K. złożyło wniosek (uzupełniony następnie pismem z dnia 26 maja 2014 r.) o wydanie na podstawie art. 126 ust. 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami decyzji o zezwoleniu na czasowe zajęcie nieruchomości nr [...] w miejscowości R. w celu wykonania powyższych prac uzasadniając, że zostały one przeprowadzone natychmiast w celu usunięcia awarii oraz zlikwidowania zagrożenia dla ludzi i urządzeń elektrycznych. Organ I instancji uznał, że wniosek ten jest uzasadniony, a po upływie okresu zajęcia nieruchomość zostanie doprowadzona do stanu poprzedniego lub zostanie wypłacone odpowiednie odszkodowanie. Od tej decyzji odwołanie złożył K. P. który zarzucił, że wcześniej, pomimo jego zgłoszeń o zagrożeniu przerwania linii, spółka "T" S.A. nie reagowała, oraz że w ostateczności wycięto nawet drzewa znajdujące się poza pasem linii energetycznej. Wojewoda po rozpoznaniu powyższego odwołania decyzją z dnia 8 grudnia 2014 r., znak [...] na podstawie art. 9a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r., poz. 518 ze zm.) oraz art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz.267) uchylił zaskarżoną decyzję Starosty i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ odwoławczy powołał się na art. 126 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Wskazał, że postępowanie w trybie art. 126 ust. 5 i 8 u.g.n. różni się zasadniczo od postępowań w trybie art. 124, art. 125 i art. 126 ust. 1 tej regulacji. W odróżnieniu bowiem od nich, wniosek składany przez inwestora nie ma na celu uzyskania tytułu prawnego do czasowego zajęcia nieruchomości, zastępującego zgodę jej właściciela, z uwagi na plany dokonania na niej w przyszłości określonych prac, lecz ma potwierdzić czy zasadne było czasowe zajęcie nieruchomości, którego już dokonano. Skoro bowiem w przeszłości dany podmiot dokonał już ingerencji w prawo własności danej osoby, to obiektywnym obowiązkiem właściwych organów administracji publicznej (tj. starosty, zaś w razie wniesienia odwołania także wojewody) jest dokonanie oceny zasadności tego zrealizowanego już przedsięwzięcia. Choć procesowo regulacja art. 126 ust. 5 i 8 u.g.n. w zasadniczy sposób różni się od trybu, o którym mowa w ust. 1 tego artykułu, to pod względem materialnym jest z nim w pewien sposób powiązana. Jak wyjaśnił NSA w wyroku z dnia 5 lutego 2009 r., sygn. akt I OSK 301/08, LEX nr 515988, "analizując znaczenie takich pojęć jak "siła wyższa" lub "nagła potrzeba" (art. 126 ust. 1 u.g.n.), należy zauważyć, że w obu wypadkach ustawodawca zakłada zaistnienie takich stanów, które nakazują natychmiastowe działanie w celu niedopuszczenia do powstania szkody. Tak więc podstawą wydania decyzji w takich sprawach muszą być informacje, które wskazują na potrzebę wyjątkowo szybkiego działania". Na ocenę tej decyzji nie mogą mieć wpływu okoliczności, które ujawniły się później. Potrzeba ma być nagłą, a więc szkoda nie mogła być wcześniej przewidywana ani tym bardziej planowana. Nie można zatem wydać decyzji na podstawie omawianej przesłanki, jeśli zajęcie nieruchomości jest związane z pracami, które były już zaplanowane (przewidywane), ale nie udało się pozyskać innego tytułu prawnego do nieruchomości, albo które bez większego ryzyka mogą być wykonane w przyszłości. W art. 126 ust. 5 u.g.n. jeszcze bardziej zawężono możliwość uznania za zasadne czasowe zajęcie nieruchomości. Jak uznaje doktryna prawnicza "warunkiem takiego zajęcia (aby nie można było uznać go za bezprawie) jest stan kwalifikowanej nagłej potrzeby zapobieżenia znacznej szkodzie. Chodzi tu zatem o tego rodzaju sytuację, w której nie ma czasu na występowanie do starosty o wydanie decyzji na zasadach ust. 1. Chodzi więc tutaj o zdarzenia wymagające natychmiastowej reakcji z wykorzystaniem cudzej nieruchomości, gdy oczekiwanie na wydanie decyzji o czasowym zajęciu (która i tak jest wydawana w przyspieszonym trybie) spowodowałoby najpewniej wyrządzenie znacznej szkody. Zajęcie dokonane na podstawie art. 126 ust. 5 odbywa się na ryzyko podmiotu ingerującego. W kluczowej chwili wejścia na nieruchomość to w gestii tego podmiotu pozostaje ocena zaistnienia przesłanki z ust. 5 i późniejsze udowodnienie jej zaistnienia (...) Mimo oczywistego ryzyka bezprawnego naruszenia własności nie da się w sytuacjach nadzwyczajnych, gdzie kluczowa jest natychmiastowa reakcja (liczą się godziny), pozostawiać w gestii organów administracji wyrażenia zgody na ingerencję. Jeśli okaże się ostatecznie, że doszło do nadużycia ze strony podmiotu ingerującego, wówczas starosta wyda decyzję odmawiającą zezwolenia na czasowego zajęcie nieruchomości, a tym samym ingerencja będzie bezprawna" (S. Kalus - red., Ustawa o gospodarce nieruchomościami. Komentarz, Wyd. LexisNexis, Warszawa 2012. s. 777-778). W przedmiotowej sprawie do wniosku z dnia 12 maja 2014 r., złożonego przez podmiot, który dokonał zajęcia nieruchomości tj. Przedsiębiorstwo "[...]" Spółka z o.o. załączono między innymi decyzję Burmistrza znak: [...] z dnia 7 stycznia 2014 r. o zezwoleniu właścicielowi nieruchomości – K. P. na usunięcie 33 sztuk dębu szypułkowego rosnących na działce nr [...], zdjęcia przedstawiające drzewa, których gałęzie "przecinają" linię energetyczną oraz zawiadomienie awaryjne z dnia 7 maja 2014 r. Dokonując analizy ww. dowodów należy w pierwszej kolejności zauważyć, iż jedyna informacja o awarii zawarta w zawiadomieniu awaryjnym z dnia 8 maja 2014 r. dotyczy gałęzi drzew rosnących przy przewodach słupa blisko działki nr [...] pomiędzy ulicą L., a ulicą P., które powodowały iskrzenie. W zawiadomieniu wskazano również numer słupa – [...]. Zgromadzony natomiast materiał dowodowy nie pozwala na jednoznaczne potwierdzenie, że przedmiotowa awaria miała miejsce nad działkami nr [...] i nr [...] (powstałymi z działki nr [...], która z kolei powstała z działki nr [...]), położonymi w R. i że organ I instancji dokonał weryfikacji informacji o miejscu zdarzenia (jakim miała być działka nr [...]) podanej we wniosku z dnia 12 maja 2014 r. przez Przedsiębiorstwo "[...]" spółka z o.o. Powyższe ma natomiast podstawowe znaczenie dla oceny, czy ustalony przez organ I instancji stan faktyczny spełniał przesłanki z art. 126 ust. 5 u.g.n., tj. czy zawiadomienie o awarii dotyczyło działek, które w konsekwencji zostały zajęte. Jednocześnie organ odwoławczy wskazał, iż jak wynika z treści ww. decyzji Burmistrza, już w toku wówczas prowadzonego postępowania pod sygnaturą [...] przeprowadzone zostały oględziny przedmiotowej działki w dniu 3 stycznia 2014 r., w wyniku których stwierdzono, że przedmiotowe drzewa rosną pod przewodami linii energetycznej i powodowały już wtedy utrudnienia w prawidłowym przesyłaniu energii elektrycznej, a także, iż "zawnioskowane do usunięcia drzewa przechylają się wraz z systemem korzeniowym w stronę przedmiotowej linii energetycznej. Ponadto podczas burz powstają silne wyładowania atmosferyczne powodujące liczne szkody w stanie zadrzewienia przedmiotowej działki. Podczas wyładowań atmosferycznych gałęzie drzew zostają połamane, pozbawione liści oraz spalone przez powyższe wyładowania. Taki stan rzeczy może narażać na niebezpieczeństwo osoby przebywające na tym terenie. Ponadto drzewa mogą być bezpośrednią przyczyną zerwania linii energetycznej a tym samym pozbawić okolicznych mieszkańców dostępu do energii elektrycznej". Ponadto wskazano, iż do odwołania K. P. załączył również oświadczenie złożone przez Przedsiębiorstwo "[...]" spółka z o.o. z dnia 26 czerwca 2013 r. o wyrażeniu przez K. P. zgody na wykonanie prac związanych z wycinką drzewostanu znajdującego się pod oraz wokół linii elektroenergetycznej 15 kV oznaczoną jako [...], która przebiega przez działki nr: [...], [...], [...], obr. [...], R. zgodnie z wymaganiami postanowień określonych przez zapisy norm [...] w zakresie minimalnych odległości przewodu nieuziemionego linii energetycznej od drzewostanu oraz o wyrażeniu zgody na wycinkę drzew, które ze względu na ukształtowanie podłoża, pod wpływem ciężaru opadu atmosferycznego mogą przewrócić się na linię, a znajdują się na skraju określonego pasa wycinki, w tym w szczególności drzewa suche. Zgromadzone dotąd dowody budzą zasadnicze wątpliwości, czy faktycznie istniały podstawy do zajęcia nieruchomości położonej w R. oznaczonej jako działka nr [...] i nr [...] (powstałe z działki nr [...]) stanowiącej własność K. P. w trybie art. 126 ust. 5 u.g.n. tj bez uprzedniego uzyskania w tym zakresie stosownej decyzji tego organu. Jak wynika z twierdzeń wnioskodawcy (potwierdzonych również załączonym do odwołania K. P. oświadczeniem o wyrażeniu zgody na wycinkę drzew z 26 czerwca 2013 r.) o konieczności przycięcia drzew na przedmiotowej nieruchomości z uwagi na zbyt bliską ich odległość względem linii energetycznej wiedział on już przynajmniej w dniu 26 czerwca 2013 r., a więc na niemal rok przed wystąpieniem rzekomej nagłej potrzeby zapobieżenia znacznej szkodzie. Dziwić więc musi fakt, iż przez ten cały okres Przedsiębiorstwo "[...]" sp. z o.o. nie zwróciło się do organu I instancji w celu wydania przez ten organ stosownej decyzji, w oparciu o którą możliwe byłoby usankcjonowanie decyzją administracyjną zajęcia nieruchomości K. P., lecz wystąpił z odpowiednim wnioskiem dopiero gdy jak stwierdzono, mogła wystąpić potencjalnie groźna sytuacja związana z tym, istniejącym już od pewnego czasu i znanym wnioskodawcy stanem. Biorąc powyższe pod uwagę w ponownie przeprowadzonym postępowaniu organ I instancji powinien uzupełnić zgromadzony materiał dowodowy w celu wyjaśnienia, czy potrzeba zapobieżenia powstaniu znacznej szkody miała charakter nagły, czy też powstała w skutek wcześniejszych zaniedbań podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowe funkcjonowanie linii energetycznej. Należy zauważyć, iż awaria spowodowana wrastaniem w linię energetyczną gałęzi drzew jest konsekwencją naturalnego procesu, który następuje stopniowo i jest w oczywisty sposób przewidywalny, a również trwa w czasie. Jednakże nawet gdyby uznać, iż tego rodzaju zdarzenie mogłoby uzasadniać zajęcie nieruchomości celem wykonania czynności związanych z usunięciem awarii sieci przesyłowej, to również w takiej sytuacji koniecznym byłoby wykazanie, iż podjęte czynności były rzeczywiście niezbędne w dokonanym zakresie np. w sytuacji nagłych zmian pogodowych tj. bardzo silnego wiatru, intensywnych opadów śniegu gałęzie drzew mogłyby doprowadzić do zerwania linii. W ocenie Wojewody, o ile za ewentualnie dopuszczalne, ale w przedstawionych powyżej nagłych sytuacjach, mogłyby zostać uznane jedynie przycięcia gałęzi drzew wrastających w linię elektroenergetyczną, to już usunięcie całych drzew należy by uznać za wykraczające poza dopuszczalną w ramach omawianej instytucji ingerencję podmiotu dokonującego zajęcie nieruchomości. Co do zasady natomiast wydaje się , iż kwestia okresowej przecinki gałęzi drzew winna odbywać się w trybie regulacji art. 124 ust. 6 u.g.n. dotyczącym konserwacji ciągów, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej. Zgromadzone natomiast przez organ I instancji dokumenty nie zawierają dowodu, na podstawie którego możliwe byłoby dokonanie oceny, czy zakres przeprowadzonych prac wiązał się jedynie z niezbędnymi pracami, potrzebnymi do usunięcia nagłego zagrożenia powstania znacznej szkody, czy też w ramach tych prac konieczne było usunięcie całych drzew nie zaś przecięcie jedynie gałęzi, a także czy chociażby zakres przeprowadzonych prac mieścił się co najmniej w pasie technologicznym linii. Należy zauważyć, iż kwestię tą podniósł również odwołujący, który zarzucił, że "pracownicy firmy [...] 09.05.2014 wpadli jak bandyci nad ranem około godziny 6 na moje działki i nie jak uzasadniono w decyzji, aby usunąć gałęzie drzew a wycięli je w całości. Usunięto również drzewa wbrew mojej woli rosnące poza pasem technologicznym, które w żaden sposób nie wadziły linii energetycznej. Dlaczego firma [...] decyduje kiedy jest w akcji i może siać spustoszenie - jednak na mój wniosek i wielokrotne niebezpieczeństwa zagrażającego życiu porażenia mnie prądem nikt sobie z tego nic nie zrobić Zgłoszenia miały miejsce we wrześniu, październiku, listopadzie 2013 r. oraz w styczniu, lutym, marcu itd. (...) I dlaczego wtedy nie podjęto żadnych kroków aby zabezpieczyć sieć która zagrażała życiu Jakie czynności i cele były ważniejsze dla "T" S.A. że musiała wystąpić o wsteczną decyzję na wejście w teren, gdzie można to było załatwić dużo wcześniej i polubownie?" Ponadto w wyniku analizy akt postępowania organu I instancji, Wojewoda stwierdził, że choć w zaskarżonej decyzji stwierdzono, że zajęcie nieruchomości nastąpiło w dniu 9 maja 2014 r. zgodnie z awaryjnym zawiadomieniem, data ta nie znajduje uzasadnienia w aktach. Wprawdzie Przedsiębiorstwo "[...]" w T. stwierdziło we wniosku z dnia 12 maja 2014 r. , że pracownicy przedsiębiorstwa weszli na teren nieruchomości w dniu 9 maja 2014 r., niemniej powyższe nie zostało potwierdzone żadnym dowodem. Natomiast przywołane wyżej zawiadomienie awaryjne z 8 maja 2014 r. dotyczyło zdarzenia z 7 maja 2014 r. W świetle natomiast art. 126 ust. 5 u.g.n. data zajęcia nieruchomości będzie zaś miała istotne znaczenie. Zgromadzony materiał dowodowy budzi istotne wątpliwości co do nagłości zdarzenia mogącego spowodować znaczną szkodę, jak również daty zajęcia nieruchomości, a także sposobu usunięcia zagrożenia mogącego spowodować poważną szkodę, a w konsekwencji wobec faktu, iż zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o nieprzekonujące dowody i na podstawie ustaleń noszących znamiona dowolnych (co jest naruszeniem art.7, art. 77, art. 80 k.p.a.), co w świetle przytoczonych argumentów, w zasadniczy sposób wpłynęło na treść wydanego rozstrzygnięcia przez organ I instancji, należało zatem orzec jak w sentencji. Jednocześnie mając na uwadze fakt, iż podstawą prawną wydanej przez Starostę, zaskarżonej obecnie decyzji, jest przepis art. 126 ust. 5 i 8 u.g.n. (w którym mowa jest o konieczności potwierdzenia przez organ administracji publicznej zaistnienia przesłanek zajęcia nieruchomości), organ odwoławczy zwrócił uwagę, iż kluczowym z punktu widzenia omawianej regulacji prawnej jest dokonanie oceny zasadności dokonanego już w przeszłości czasowego zajęcia nieruchomości, a w konsekwencji usankcjonowanie, "zalegalizowanie" (lub orzeczenie o niezgodności z prawem) dokonanego w przeszłości czasowego zajęcia nieruchomości w sytuacji, w której spełnione zostały przesłanki uzasadniające takie zajęcie. W związku z powyższym wydana w tym trybie decyzja administracyjna powinna tego właściwie dotyczyć. Powyższą decyzję zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie "T" S.A. w K., zarzucając jej naruszenie przepisów prawa materialnego, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci: 1) niezastosowania art. 126 ust. 5 w zw. z art. 126 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami do zaistniałego stanu faktycznego w sytuacji, gdy organ ten dysponował wystarczającym materiałem dowodowym, przedstawionym przez skarżącego, potwierdzającym wystąpienie przesłanek wskazanych w wymienionych przepisach, a tym samym pozwalającym na utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji zezwalającej na czasowe zajęcie nieruchomości w celu przeprowadzenia niezbędnych na niej prac, mających na celu usunięcie istniejącego niebezpieczeństwa mogącego prowadzić do powstania znacznej szkody; 2) naruszenia art. 7, art. 77 i art. 80 kpa poprzez błędną ich wykładnię i przyjęcie, że zebrany przez organ I instancji materiał dowodowy budzi istotne wątpliwości, co do nagłości zdarzenia mogącego spowodować znaczną szkodę, jak również daty zajęcia nieruchomości, a także sposobu usunięcia zagrożenia mogącego spowodować poważną szkodę, a w konsekwencji uznanie, iż zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o nieprzekonujące dowody i na podstawie ustaleń noszących znamiona dowolnych, co wpłynęło na treść orzeczenia organu I instancji. Na podstawie tych zarzutów strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz o zasądzenia od organu administracyjnego na rzecz skarżącego kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa prawnego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie i w całości podtrzymał stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Decyzja organu I instancji została wydana w oparciu o nieprzekonujące dowody i na podstawie dowolnych ustaleń, co uzasadniało jej uchylenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył: Kompetencje sądów administracyjnych określają przede wszystkim przepisy art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, oraz art. 3 – 5, art. 134 i 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z przepisów tych wynika, że sądowa kontrola działalności administracji publicznej sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, zadaniem więc sądu administracyjnego rozpoznającego skargę na akt administracyjny jest ocena zgodności z prawem tego aktu. Dokonując tej oceny sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, ani powołaną podstawą prawną. Granice sądowej kontroli ograniczają tylko granice sprawy i zakaz orzekania na niekorzyść skarżącego przy braku przesłanek do stwierdzenia nieważności aktu. Zaskarżona do Sądu decyzja jest decyzją kasacyjną, nie rozstrzyga więc merytorycznie o uprawnieniu lub obowiązku strony, a jedynie nakazuje ponowne przeprowadzenie postępowania administracyjnego przez organ I instancji. Decyzja taka nie stanowi bezpośredniej konsekwencji stosowania norm prawa materialnego, a wydawana jest na podstawie przepisu formalnego tj. art. 138 § 2 kpa. Podjęcie takiej decyzji poprzedzone być musi oceną dokonywaną w kontekście przesłanek cytowanego przepisu, a więc zmierzającą do ustalenia czy decyzja organu I instancji została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Udzielenie prawidłowej odpowiedzi na to pytanie możliwe jest tylko przy uwzględnieniu treści właściwych norm prawa materialnego dotyczących istoty rozpoznawanej sprawy. Błąd organu odwoławczego co do prawa materialnego mającego w sprawie zastosowanie może prowadzić do fałszywych wniosków co do zakresu koniecznych jeszcze ustaleń. Podkreślić trzeba, że przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez organ I instancji stanowi wyjątek od wynikającej z zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego reguły, zgodnie z którą organ odwoławczy rozpoznaje sprawę po raz wtóry w pełnym jej zakresie. Wynik przeprowadzonej w aspekcie powyższych uwag kontroli zaskarżonej decyzji jest negatywny. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia zasadniczo z tego powodu, że organ odwoławczy powziął wątpliwości co do zaistnienia przesłanek określonych przepisem art. 126 ust. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami, uzasadniających akceptację dokonanego już zajęcia nieruchomości. Organ odwoławczy przeprowadził analizę pojęć "siły wyższej", "nagłej potrzeby" w aspekcie konieczności nagłego, niepoprzedzonego stosownym postępowaniem administracyjnym, zajęcia nieruchomości i doszedł do przekonania, że zgromadzony materiał nie jest wystarczający dla stwierdzenia, że taka właśnie konieczność zachodziła. Jednocześnie jednak organ nie sprecyzował, w jakim obszarze postępowanie dowodowe winno być uzupełnione, a przede wszystkim sam nie podjął żadnej inicjatywy w tym kierunku. Taka możliwość organ odwoławczy posiadał, skoro dysponował wiedzą na temat tego, od kogo pochodziło awaryjne zawiadomienie z dnia 8 maja 2014 r. i kto dokonywał wycinki. W zgromadzonym materiale znajdowały się dokumenty w postaci zgłoszenia awaryjnego z 8 maja 2014 r., mapy, tytuł własności, poprzednio wydane decyzje o pozwoleniu na wycinkę drzew. Ewentualne uzupełnienie materiału np. o wyjaśnienia właściciela nieruchomości, względnie dokumenty potwierdzające poprzednie awaryjne zgłoszenia i ustalenie dokładnej lokalizacji tych "awarii" nie wykraczało poza możliwości organu odwoławczego. Obowiązkiem organu odwoławczego jest merytoryczne rozpoznanie sprawy. W ramach tego rozpoznania mieści się zarówno uzupełnienie materiału dowodowego, jak i dokonanie jego oceny i wreszcie odpowiednia subsumpcja. Nie spełnia tego wymogu samo sformułowanie wątpliwości co do spełnienia się przesłanek stosowanej normy prawa materialnego. Zasadnicza wątpliwość organu odwoławczego dotyczy w istocie nie tyle braków w materiałach sprawy, ile trafności dokonanej przez organ I instancji oceny "nagłości" zgłoszonego wypadku. Dokonania we własnym zakresie takiej oceny, a w konsekwencji dokonania odpowiedniej subsumpcji ustalonego stanu faktycznego organ odwoławczy unikać nie może. Organ odwoławczy wyraził w uzasadnieniu decyzji także i inne "wątpliwości". Sugerując, ze sam wniosek mógł zostać złożony po upływie ustawowego terminu 3 dni, nie zwrócił jednak uwagi, że dzień 9 maja 2014 r., był piątkiem, a dzień 12 maja 2014 r. poniedziałkiem i zupełnie pominął to, że sam odwołujący daty zajęcia nieruchomości nie kwestionował. Z całą pewnością w każdym razie ta "wątpliwość" w prosty i szybki sposób mogła być usunięta. Organ odwoławczy zwrócił także uwagę na treść ust. 8 art. 126 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zgodnie z którym w razie zajęcia nieruchomości w nagłym wypadku, bez uzyskania zgody właściwego organu, organ wydaje decyzję potwierdzającą zaistnienie przesłanek zajęcia nieruchomości, a nie decyzję o zgodzie na zajęcie nieruchomości. Uwadze tej nie sposób odmówić słuszności, ale nie sposób tez nie stwierdzić, że opisana wada decyzji organu I instancji miała charakter redakcyjny i na etapie postępowania odwoławczego mogła być w prosty sposób wyeliminowana. Rozważania organu odwoławczego dotyczące zakresu przeprowadzonych prac nie nawiązują do treści decyzji organu I instancji. Prawdą jest, K. P. w odwołaniu zarzucał brak potrzeby i konieczności usunięcia całych drzew, ale przecież decyzją z dnia 2 czerwca 2014 r. organ I instancji "zezwolił" na zajęcie nieruchomości w celu "przeprowadzenia prac poprzez usunięcie gałęzi drzew rosnących w pasie technologicznym ...", a nie w celu usunięcia drzew w całości. Stwierdzić należy, że organ odwoławczy przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia w I instancji pochopnie, bez należytego wykorzystania własnych możliwości i kompetencji, a więc z istotnym naruszeniem art. 138 § 2 kpa. Co istotne, organ ten w swych rozważaniach pominął zupełnie ostatnie zdanie stosowanej w sprawie normy prawa materialnego tj. ust. 5 art. 126 ugn, zgodnie z którym "decyzja może być wydana nie później niż po upływie 6 miesięcy licząc od dnia zajęcia nieruchomości". Taka regulacja, zakreślająca ramy czasowe kompetencji organu administracji, wymuszać winna szczególną dbałość o sprawność postępowania administracyjnego ( w tym odwoławczego). Musi być też uwzględniana przy podejmowaniu rozstrzygnięć nie tylko w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, ale także odwoławczym, w szczególności wówczas, kiedy decyzja kasacyjna wydawana jest już po upływie wskazanego w w/w przepisie terminu. W ponownym postepowaniu organ odwoławczy uwzględni powyżej sformułowane uwagi i w pierwszej kolejności podejmie próbę samodzielnego wyjaśnienia zaprezentowanych wątpliwości. Z powyższych względów, na podstawie art., 145 § 1 pkt 1c ppsa zaskarżona decyzję należało uchylić. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 w/w ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło