II SA/Kr 2601/02

WyrokWSA w Krakowie2004-12-13

Skład orzekający: Bożenna Blitek, Halina Jakubiec, Krystyna Kutzner

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza policji, oparte głównie na zeznaniach jednej strony, może być uznane za rzetelne, jeśli istnieją wątpliwości co do motywacji zgłaszającej i braku obiektywnych dowodów?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że postępowanie dyscyplinarne było nierzetelne, ponieważ opierało się głównie na zeznaniach zgłaszającej, której motywacje (funkcja radnej i potencjalny wpływ na finansowanie komisariatu) budziły wątpliwości. Brak obiektywnych dowodów, raportu przełożonego oraz niejasności co do przebiegu rozmowy sprawiły, że zaskarżone orzeczenia zostały uznane za sprzeczne z prawem i uchylone.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi funkcjonariusza policji A. H. na orzeczenie o wymierzeniu mu kary dyscyplinarnej upomnienia. Zarzucono mu niestaranne wykonanie obowiązków podczas przyjęcia zgłoszenia od obywatelki H. W., która czuła się potraktowana lekceważąco i nie została pouczona o możliwości złożenia skargi do sądu. Organ II instancji utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji. Skarżący zarzucił nierzetelność postępowania, wskazując na sprzeczne zeznania i brak obiektywnych dowodów.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji.

Pełny tekst orzeczenia

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POSKIEJ Dnia 13 grudnia 2004r Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym Przewodniczący Sędzia: WSA Bożenna Blitek (spr.) Sędziowie WSA Halina Jakubiec NSA Krystyna Kutzner Protokolant Dorota Hąjto po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 grudnia 2004r sprawy ze skargi A. H. na orzeczenie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 14 sierpnia 2002r, Nr: [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej -uchyla zaskarżone orzeczenie i poprzedzające je orzeczenie organu I instancji- Orzeczeniem nr [...] z dnia 14 sierpnia 2002r. do nr [...][...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] po rozpatrzeniu odwołania sierż. szt. A. H. od orzeczenia nr [...] z dnia [...] 2002r. Komendanta Powiatowego Policji w [...] o uznaniu go winnym popełnienia zarzuconego czynu i wymierzenia kary dyscyplinarnej upomnienia - postanowił zaskarżone orzeczenie utrzymać w mocy. Na uzasadnienie orzeczenia [...] Komendant Wojewódzki podał, że orzeczeniem z dnia [...].2002r. Komendant Powiatowy Policji w [...] uznał A. H. winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył mu karę dyscyplinarną upomnienia za to, że: "w dniu 1 kwietnia 2002r. pełniąc dyżur referenta Referatu Kryminalnego KP [...] dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej poprzez niestaranne realizowanie zadań służbowych stałych określonych w indywidualnym zakresie czynności i polecenia dyżurnego KP Krzeszowice przy przyjęciu zgłoszenia od H. W., w szczególności odstępując od pouczenia w/w o możliwości przyjęcia ustnej lub pisemnej skargi przez Policję i przesłaniu jej do Sądu, lekceważące traktowanie zgłaszającej w czasie dyżuru, nie przedstawiając się oraz prowadząc rozmowę na korytarzu, czynem tym naruszył par. 13 pkt 1 zarządzenia nr 21 Komendanta Głównego Policji z dnia 20 maja 1993r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji w zw. z par. 4 pkt 1 i par. 7 indywidualnego zakresu czynności, uprawnień i odpowiedzialności referenta zespołu dochodzeniowo-śledczego Referatu Kryminalnego Komisariatu Policji w [...]". W wyniku odwołania A. H. organ II instancji po analizie akt postępowania dyscyplinarnego stwierdził, że A. H. wykonał polecenie asp. W. S. niestarannie, za czym przemawiają zeznania H. W. oraz zeznania asp. W. S. i mł. as. R. K., po których interwencji A. H. przeprowadził ponownie rozmowę z H. W. i sporządził notatkę urzędową. W uzasadnieniu podano, że z okoliczności przedstawionych przez H. W. wynikało, że zachodziło uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa zniewagi, którego ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego. Na żądanie pokrzywdzonego funkcjonariusz Policji obowiązany jest przyjąć ustną czy pisemną skargę i przesłać do właściwego sądu. Dopiero mł. asp. R. K. poinformował zgłaszającą o takiej możliwości, a zatem należy stwierdzić, że A. H. zrealizował powierzone mu zadanie niestarannie. A. H. nie zgłosił dyżurnemu o problemach z zakwalifikowaniem zdarzenia i załatwił sprawę według własnego uznania, co spowodowało, że H. W. poczuła się zlekceważona przez policjanta. Fakt, że A. H. sporządził notatkę ze zdarzenia nie świadczy o tym, że nie doszło do naruszenia dyscypliny służbowej. Mając na względzie to, że A. H. naruszył dyscyplinę służbową poprzez popełnienie czynu podanego na wstępie uznano, że wymierzona kara dyscyplinarna jest współmierna do popełnionego czynu. Z orzeczeniem tym nie zgodził się A. H., uważając tę decyzję za niesłuszną i krzywdzącą go. W uzasadnieniu skargi podał, że jest funkcjonariuszem policji od 1991r., a od trzech lat pracuje w Referacie Kryminalnym Komisariatu Policji w [...] i że powierzone obowiązki stara się wykonywać zgodnie z wewnętrznymi przepisami i swymi umiejętnościami. Podał, że po zapoznaniu się z opisem zdarzenia, jakie przedstawiła H. W. - jego zdaniem interwencję załatwił prawidłowo, zgodnie z przepisami i własnym sumieniem. Zgłaszająca nie była zadowolona z tego sposobu załatwienia i dlatego napisała skargę do Komendanta KP [...]. Podał, że z treści przesłuchania H. W. nie wynika, by zachowywał się niekulturalnie, a wręcz przeciwnie, że prosił ją, aby udała się z nim na piętro, poprosił, aby opowiedziała zdarzenie, podał jej, że jest to sprawa cywilna itp. Z innej części jej zeznań wynika, że funkcjonariusz nie przedstawił się, nie zapylał - kim jest zgłaszająca i nie pouczył jej, że jest to sprawa cywilna. Skarżący podał, że nie są prawdą twierdzenia H. W., że potraktował ją źle, niekulturalnie, czy niezgodnie z przepisami i są to wyłącznie jej twierdzenia niczym nie poparte. Potwierdził, że H. W. nie była zadowolona z rozmowy z nim i że - jego zdaniem - oczekiwała natychmiastowej reakcji policji - interwencji przy użyciu radiowozu w stosunku do kobiety, która na ulicy miała ją znieważyć, a gdy poprzestano na sporządzeniu notatki - napisała skargę. Skarżący zarzucił, że w skardze skierowanej do Komendanta H. W. chciała zwrócić uwagę na fakt, że jest dyrektorem szkoły i podkreślić to, że jest radną i dlatego podała, że jako radna miała sygnały o różnym traktowaniu osób w tym komisariacie, czego niczym nie potwierdziła. Podał, że zeznania asp. S. i mł. asp. K. opierają się tylko na tym, co im H. W. przekazała, gdyż nie byli świadkami jego rozmowy ze zgłaszającą. Przyjęcie w postępowaniu za wiarygodne twierdzeń H. W. jest - zdaniem skarżącego - niesprawiedliwe i krzywdzące zarówno pod względem moralnym jak i finansowym, bowiem rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...].2002r. Komendanta Powiatowego Policji w [...] został pozbawiony części dodatku służbowego. W konsekwencji skarga zmierza do uchylenia zaskarżonego orzeczenia i orzeczenia go poprzedzającego. W odpowiedzi na skargę [...] Komendant Wojewódzki w [...]wniósł o jej oddalenie uzasadniając jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i zaznaczył, że w przedmiotowej sprawie brak było innych dowodów poza zeznaniami świadków i dlatego dano wiarę zeznaniom H. W., asp. S. i mł. asp. K., a nie dano wiary wyjaśnieniom skarżącego, gdyż jego wersji nikt nie potwierdził, a została potwierdzona zeznaniami funkcjonariuszy wersja H. W.. Z akt sprawy wynika, że dnia [...] 2002r. ok. godz. 10.00 na drodze w [...] Pani J. G. w obecności swego syna i córki ujawniła świadkowi H. W. pretensje do niej związane z tym, jakoby H. W. miała przetrzymywać w swoim domu męża Pani G.. Według H. W. Pani G. miała jej naubliżać, natomiast Pani G., z którą w wyniku interwencji H. W. przeprowadził rozmowę funkcjonariusz Policji - zaprzeczyła temu. Według H. W. zdarzenie miało miejsce bez świadków, a według Pani G. w obecności świadków (k.l, k.5). Przebiegu zdarzenia na drodze w [...] nie wyjaśniono. Ok. godz. 10.10 tego samego dnia na telefon alarmowy zadzwoniła J. W., która zgłosiła o awanturze między matką a znaną jej kobietą. Policjant asp. W. S. odbierając ten telefon słyszał w tle rozmowy głos drugiej kobiety, która mówiła również o groźbach kierowanych pod ich adresem. Tą kobietą, która tak głośno mówiła, a z którą następnie telefonicznie rozmawiał policjant była H. W.. (k. 10). Ok. godz. 13.00 w Komisariacie stawiła się H. W., gdzie dyżurny poinformował ją, że przesłucha ją w sprawie, zdarzenia funkcjonariusz H.. "Kiedy ten pan przyszedł, poprosił ją do swego pokoju na piętro i po drodze pytał, co się stało". Okoliczności te są bezsporne. Jak wynika ze skargi H. W. inicjującej to postępowanie (k.l) - w zachowaniu A. H. nie spodobało jej się to, że funkcjonariusz ten nie przedstawił się jej osobiście, nie był w mundurze a w szarej koszuli, nie miał identyfikatora, nie zapytał jej o dane personalne i szedł do swego pokoju pierwszy, a ona za nim, a w pokoju miał stwierdzić, że sprawa ta nadaje się do sądu cywilnego. Funkcjonariusz A. H. temu w zasadzie nie przeczy, choć jak twierdzi nie pamięta, by nie przedstawił się, gdyż zawsze to robi. Różne są jednak wersje przebiegu rozmowy między H. W. a A. H. w pokoju służbowym Komisariatu. Z wersji przedstawionej przez skarżącego wynika, że prawidłowo wypełnił obowiązki, ale oczekiwania H. W., co do interwencji Policji w stosunku do Pani G. były nieadekwatne do całej sprawy. Z wersji H. W. wynika, że skarżący powiedział jej, że "obelgi" nadają się do sądu cywilnego, czym bardzo się zdenerwowała, wstała i poczuła się obrażona takim potraktowaniem (k.l), a nadto funkcjonariusz ten miał nie udzielić jej żadnych informacji na temat sposobu załatwienia sprawy (k. 7). Bezspornym jest także, że po krótkim pobycie w pokoju skarżącego H. W. była bardzo wzburzona i zdenerwowana i mówiła do funkcjonariuszy -świadków w sprawie, że skarżący o niczym jej nie pouczył. Pouczona przez mł. asp. R. K. o możliwości przyjęcia ustnej lub pisemnej skargi celem przesłania jej do właściwego sądu oświadczyła, że z tego nie skorzysta. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 97 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1271) sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. (Dz.U. nr 153, poz. 1270) - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) Wojewódzki Sąd Administracyjny bada legalność zaskarżonego aktu administracyjnego nie będąc w sprawowaniu tej kontroli związany granicami skargi (art.3 par. 1 i art. 134 par. 1 p.p.s.a.). W ramach tej kognicji Sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu administracyjnego nie naruszono przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania. Zdaniem Sądu ma rację skarżący zarzucając, że nie ma świadków jego pierwszej rozmowy z H. W., a świadkowie mają na ten temat wiadomości takie, jakie przekazała im zgłaszająca. Należy zwrócić uwagę na zachowanie zgłaszającej H. W., która była zdenerwowana, być może, niewłaściwym zachowaniem znanej jej kobiety - zwrócić uwagę na jej oburzenie, że nie została załatwiona w sposób przez nią oczekiwany, a także na to, że rzekomo nie pouczona przez skarżącego o możliwości przyjęcia skargi i przesłaniu jej do sądu, po pouczeniu - nie skorzystała z tego. Nie bez znaczenia winien być fakt, że H. W. składa sprzeczne relacje w kwestii pouczenia jej przez skarżącego, że jest to sprawa cywilna. Z zachowania tego - zdaniem Sądu - wynika, że - zgodnie z wersją skarżącego – H. W. miała zgoła inne wyobrażenia o interwencji policji w zgłoszonej przez nią sprawie i oczekiwała istotnie innej reakcji niż cała sprawa na to zasługiwała. Istotą całego postępowania - zdaniem Sądu - jest ustalenie, która z prezentowanych przez skarżącego i H. W. wersji przebiegu rozmowy w pokoju funkcjonariusza jest prawdziwa. Należy zauważyć, że cała sprawa związana z postępowaniem dyscyplinarnym wobec skarżącego została zainicjowana pismem H. W. z dnia [...] .2002r. i to treść tego pisma należy poddać analizie celem ustalenia, czy w ogóle można skarżącemu zarzucić niestaranne wykonanie swych obowiązków. Na przyjęcie jako wiarygodnej wersji H. W. miałoby niewątpliwy wpływ ustalenie istnienia w Radzie Gminy [...] dokumentów sprzed zdarzenia z dnia [...] 2002r, świadczących o przyjmowanych przez nią jako radną zgłoszeniach obywateli o ich złym traktowaniu w Komisariacie w [...], o sposobie załatwienia tego problemu przez Radę Gminy [...] oraz o przekazaniu przez Radę Gminy [...] informacji w tym zakresie Komendantowi Komisariatu Policji w [...] lub jego przełożonemu. Sąd ma na względzie fakt, że zdarzenie z Panią G. na drodze w Krzeszowicach dotyczyło spraw prywatnych H. W., jednak to zdarzenie przez nią samą zostało połączone w piśmie z dnia [...].2002r. z pełnioną przez nią funkcją radnego Gminy [...]. Zdaniem Sądu - dopóki sprawa odbieranych przez H. W., jako radną zgłoszeń obywateli o złym traktowaniu ich w Komisariacie w Krzeszowicach nie zostanie jednoznacznie wyjaśniona i potwierdzona dokumentami - pozostałe twierdzenia H. W., sprzeczne z wersją funkcjonariusza Policji należy uznać za gołosłowne. Nie bez znaczenia - zdaniem Sądu - jest także fakt, że postępowanie dyscyplinarne wobec skarżącego za niestaranne wykonanie obowiązków nie zostało zainicjowane raportem przełożonego, w tym wypadku asp. S., który mógł ocenić, czy A. H. wykonał jego polecenie starannie, czy niewłaściwie i czy funkcjonariusz ten miał możliwość, w sytuacji zdenerwowania H. W., starannie wykonać swe obowiązki. Takiego raportu nie było. W tej sytuacji - zdaniem Sądu - niezrozumiałe jest przyjęcie za jedynie prawdziwej i słusznej wersji H. W. - zarówno co do rzekomo nieprawidłowego zachowania funkcjonariusza A. H., jak i co do rzekomo nagannego zachowania Pani G., do której - bez przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego pojechał inny funkcjonariusz celem przeprowadzenia rozmowy ostrzegawczej. Niezrozumiałe jest też zachowanie Komendanta Komisariatu, który pisemnie przeprasza panią H. W. za zachowanie podległego funkcjonariusza w sytuacji, gdy nie tylko nie zakończono przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego, ale nawet takiego postępowania w stosunku do niego nie rozpoczęto. Powyższe fakty - zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego -świadczą jednoznacznie, że A. H. nie został ukarany w wyniku rzetelnie przeprowadzonego postępowania, a zdecydował o takim rozstrzygnięciu fakt, że H. W. jest radną gminy i ma wpływ na sytuację finansową miejscowego Komisariatu Policji, a więc zdecydowały nie względy merytoryczne, a względy o charakterze politycznym, a to jest niedopuszczalne. Zdaniem Sądu - niezależnie od powyższych uwag - sprawa ta jest przykładem, który winien stanowić poważne ostrzeżenie dla ustawodawców uzależniających choćby w pewnym tylko zakresie sytuację finansową Policji od uchwał lokalnych rad i od stanowiska w tym zakresie miejscowych radnych. Mając powyższe na względzie - Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdza, że orzeczenia organów obu instancji są sprzeczne z prawem - także podanym jako podstawa prawna i uwzględniając skargę jako w pełni uzasadnioną - na mocy powołanych wyżej przepisów oraz art. 145 par. 1 pkt la) p.p.s.a. - uchylił zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające go orzeczenie organu I instancji - jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło