II SA/Kr 2633/03

WyrokWSA w Krakowie2006-02-15

Skład orzekający: Piotr Lechowski, Grażyna Danielec, Bożenna Blitek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, który brał udział w zasadzce mającej na celu zatrzymanie skradzionego pojazdu, może zostać uznany za winnego naruszenia dyscypliny służbowej z powodu niestarannie wykonanych obowiązków, jeśli brak jest jednoznacznego ustalenia jego roli w akcji, braku wyznaczenia dowódcy grupy oraz nieprawidłowości w organizacji samej akcji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy dyscyplinarne nie wykazały w sposób jednoznaczny winy funkcjonariusza Policji. Brak było precyzyjnego ustalenia roli skarżącego w akcji, co było utrudnione przez nie wyznaczenie dowódcy grupy przez oficera dyżurnego. Ponadto, nie wyjaśniono, w jaki sposób zlecono zadanie i jaka była konkretna rola skarżącego, zwłaszcza że był on kierowcą pojazdu. Sąd podkreślił, że brak rezultatu akcji (zatrzymania sprawcy) nie może sam w sobie świadczyć o niestaranności działań funkcjonariusza, a odpowiedzialność musi być udowodniona poprzez wskazanie konkretnych działań lub ich zaniechań.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi funkcjonariusza Policji, G.P., na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji, które utrzymało w mocy orzeczenie o uznaniu go winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzeniu kary nagany. Zarzucono mu niestaranność w wykonywaniu czynności służbowych podczas zasadzki na skradziony samochód, co miało doprowadzić do jego kradzieży. Skarżący kwestionował winę, wskazując na błędy w organizacji akcji, brak odpowiednich sił i środków, a także na nieprawidłowości w postępowaniu dowodowym. Sąd administracyjny rozpoznał sprawę po wejściu w życie przepisów PPSA.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji, orzekając jednocześnie, że uchylone orzeczenia nie mogą być wykonane.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia : NSA Piotr Lechowski Sędziowie : NSA Grażyna Danielec WSA Bożenna Blitek (spr.) Protokolant: Agnieszka Słaboń po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 lutego 2006 r. sprawy ze skargi G.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 22 września 2003 r. Nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej I. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie organu pierwszej instancji, II. orzeka, że uchylone orzeczenia nie mogą być wykonane. Orzeczeniem nr [...] z dnia 22 września 2003 r. do nr [...] Komendant Wojewódzki Policji po rozpatrzeniu odwołania asp. G.P. od orzeczenia z dnia [...] 2003 r. Komendanta Powiatowego Policji w G. o uznaniu winnym i wymierzeniu kary dyscyplinarnej nagany z ostrzeżeniem - uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany z ostrzeżeniem i wymierzył karę dyscyplinarną: nagany. Na uzasadnienie orzeczenia Komendant Wojewódzki podał, że orzeczeniem z dnia [...] 2003 r. Komendant Powiatowy Policji w G. uznał G.P. winnym naruszenia dyscypliny służbowej za to, że "w dniu [...] 2003 r. w sposób niestaranny wykonywał czynności służbowe realizując zasadzkę w N., w wyniku czego dopuścił do kradzieży zabezpieczonego samochodu P. nr rej. [...] skradzionego poprzedniej nocy na terenie G., tj. czynu z § 13 pkt 1 Zarządzenia nr 21 Komendanta Głównego Policji z dnia 20 maja 1993r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji w związku z pkt 9 części II i pkt 1 części III zakresu czynności, uprawnień i odpowiedzialności na zajmowanym stanowisku służbowym". Organ ten uznał, że zarzut obwinionego o pominięcie w prowadzonym przeciwko niemu postępowaniu roli osób wydających polecenia przed wysłaniem do realizacji zadania nie jest zasadny, a prowadzący obserwację nie zgłaszali trudności w realizacji zadania dyżurnym KMP w N. i KPP w G., czego dowodem jest telefoniczna rozmowa przeprowadzona przez obwinionego z dyżurnym KPP w G., w której obwiniony informował, że wszystko jest w porządku. Przyznano, że Naczelnik Wydziału Kryminalnego KWP w K. oceniając tę sytuacje stwierdził, że w Komendzie Powiatowej Policji w G. podjęto decyzję o użyciu do planowanych działań zbyt małej ilości policjantów, jak również, że użycie jednego pojazdu służbowego ograniczało skuteczność policjantów w zaistniałej sytuacji i uniemożliwiało skuteczne zatrzymanie sprawcy oraz obserwowanego samochodu, to jednak - zdaniem organu - do niepowodzenia akcji doszło także z powodu nieprawidłowego działania policjantów biorących udział w zasadzce, polegającego "na złej ocenie sytuacji ruchowo - przestrzennej, skutkującej przede wszystkim niewłaściwym doborem miejsca do wykonywania zadania". Organ administracyjny II instancji uznał, że wina obwinionego G.P. polega też na tym, że pomimo nie wyznaczenia dowódcy odpowiedzialnego za realizację zadania - był on ł w tej czteroosobowej grupie jednym z dwóch funkcjonariuszy posiadających doświadczenie w realizacji takich zadań. Nie uznano za istotne podniesienie przez obwinionego faktu o wzburzeniu policjantów z Komendy Miejskiej Policji w N. w związku z nie powiadomieniem ich o działaniach związanych z odnalezieniem skradzionego samochodu, a także uznano za prawidłowe prowadzenie odrębnych postępowań w stosunku do każdego z uczestniczących w zasadzce policjantów, mimo iż dotyczyły tego samego zdarzenia, w którym wszyscy brali udział. W uzasadnieniu tego orzeczenia podkreślono, że G.P. uznano za winnego w świetle wskazanych wyżej okoliczności, a w szczególności w świetle "opinii sporządzonej przez naczelnika Wydziału Kryminalnego KWP w K. w sprawie podjęcia czynności służbowych związanych z odnalezieniem w dniu 5 maja 2003 roku skradzionego samochodu". Co do kary orzeczonej w stosunku do obwinionego organ II instancji podał jedynie, że "dokonana analiza sprawy w toku postępowania odwoławczego, uwzględniając treść opinii Naczelnika Wydziału Kryminalnego KWP w K. oraz charakter działań operacyjnych związanych z odnalezieniem skradzionego samochodu, które wymagały od uczestniczących w nich policjantów szczególnego postępowania, należy stwierdzić, iż wymierzona asp. szt. J.L. kara nagany z ostrzeżeniem jest zbyt surowa". Z orzeczeniem tym nie zgodził się G.P., który wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia jako niezgodnego z prawem. W uzasadnieniu skargi podał, że jego zdaniem - organy nie wykazały, aby popełnił jakiekolwiek uchybienia lub niestarannie wykonał swoje obowiązki podczas wykonywanej czynności służbowej. Podkreślił, że pominięto całkowicie odpowiedzialność osób, do których należało podjęcie odpowiednich decyzji i przygotowania działań pod kątem osobowo - technicznym, mimo iż zarówno on, jak i pozostali policjanci domagali się "zwiększenia sił osobowych, przydzielenia dodatkowego radiowozu nieoznakowanego i nie pobierania broni długiej, której posiadanie wykluczało z czynnego udziału w akcji dwóch policjantów". Zarzucił, że nie jest prawdą, by zabrał kluczyki od pojazdu służbowego, które znajdowały się w stacyjce i podał, że "było uzgodnione z pozostałymi policjantami, ze w razie potrzeby będą poruszać się tym pojazdem". Nadto podkreślił, ze cały czas obserwował tył samochodu i z chwilą, gdy ten ruszył została podjęta próba zatrzymania go, jednakże blokowanie wyjazdu o szerokości 13,60m jednym samochodem nie przyniosło i nie mogło przynieść rezultatu. Zdaniem skarżącego, do ukarania go przyczyniła się zmiana zeznań dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w G. - świadka J.M., która nastąpiła "na potrzeby prowadzącego postępowanie". W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki w K. wniósł o jej oddalenie i zarzucił, że skarżący realizując zasadzkę wykonywał swoje obowiązki w sposób niestaranny, bowiem dopuścił do kradzieży zabezpieczanego samochodu. W szczególności skarżący "nie zapewnił sobie możliwości bezpośredniej obserwacji pilnowanego pojazdu, wskutek czego nie zauważono momentu dojścia sprawcy do samochodu i jego uruchomienia, następstwem czego była spóźniona, a przez to nieskuteczna próba blokowania wyjeżdżającego z parkingu samochodu P. przez samochód policyjny", w którym, na dodatek - nie było kierowcy i także z tego względu manewr blokowania był opóźniony. Organ administracyjny ponownie przyznał, że "zaistniały pewne nieprawidłowości przy samej organizacji zasadzki niezależne od funkcjonariuszy biorących w niej udział bezpośrednio", nie mniej podniesiono, że w stosunku do osób podejmujących działania pod kątem osobowo - technicznym "wyciągnięto konsekwencje służbowe". Podkreślono, że prowadzenie czterech odrębnych postępowań dyscyplinarnych w stosunku do każdego z policjantów biorących udział w zasadzce "ze względów proceduralnych było korzystniejsze". W toku postępowania Sąd dopuścił i przeprowadził z urzędu dowody z dokumentów - z notatki z rozmowy dyscyplinującej z oficerem dyżurnym KPP w G. nadkom. mgr inz. J.M. oraz z Zarządzeń Komendanta Głównego Policji: Nr 21 z dnia 20 maja 1993r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji i Nr 19/2000 z dnia 28 listopada 2000r. w sprawie metod i form wykonywania zadań przez dyżurnego jednostki organizacyjnej Policji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 97 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1271) sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004r. i postępowanie nie zostało zakończone przed tą datą, podlegają rozpoznaniu przez właściwe sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. (Dz.U. nr 153, poz. 1270) - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) Wojewódzki Sąd Administracyjny zgodnie z art. 3 § 1 p.p.s.a. sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej i bada legalność zaskarżonego aktu administracyjnego stosownie do przepisu art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153, poz. 1269) nie będąc w sprawowaniu tej kontroli związany granicami skargi - zarzutami, wnioskami oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). W ramach tej kognicji Sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu administracyjnego nie naruszono przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania. Stosownie do treści art. 7 i 77 § 1 kpa organ prowadzący postępowanie administracyjne obowiązany jest do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jak też obowiązany jest w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - skarga jest uzasadniona. Zgodnie z § 13 pkt 1 w/w Zarządzenia Nr 21 z dnia 20 maja 1993r.: "Wykonywanie czynności podwładnego w szczególności polega na terminowej, dokładnej i starannej realizacji zadań stałych określonych w indywidualnym zakresie czynności i poleceń przełożonego". Z zakresu czynności uprawnień i odpowiedzialności na zajmowanym stanowisku służbowym G.P. wynika, że ma on w zakresie obowiązków w/g pkt 9 części II: "Wykonywanie innych zadań zleconych przez przełożonych", a zgodnie z pkt 1 części III tego zakresu: "Ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za popełnione przestępstwa i wykroczenia oraz naruszenie dyscypliny służbowej lub innych przewinień wynikających z Ustawy o Policji". Już tylko z powyższych aktów prawnych, które stanowiły podstawę zarzutu i uznania winy skarżącego wynika, że organ administracyjny winien wykazać skarżącemu popełnienie konkretnego przestępstwa z kodeksu karnego lub innej ustawy, wykroczenia z kodeksu wykroczeń lub innej ustawy, naruszenia dyscypliny służbowej lub innego przewinienia wynikającego z Ustawy o Policji, a tego - zdaniem Sądu - nie wykazano. Należy zwrócić uwagę, że nie wyjaśniono, w jaki sposób zlecono G. P. jako podwładnemu wykonanie zadania i na czym konkretnie to zadanie polegało, a zwłaszcza, jaka miała być rola skarżącego w wykonywanym zadaniu, tym bardziej, że poza sporem pozostaje fakt, że to skarżący kierował samochodem służbowym. Z materiałów sprawy wynika, że w dniu [...] 2003 r. "na akcję" do N. skierował czterech policjantów, w tym G.P. oficer dyżurny KPP w G. -nadkom. mgr inż. J.M. Z notatki z rozmowy dyscyplinującej z dnia [...] 2003 r. (L.dz. [...]) przeprowadzonej przez zastępcę Komendanta Powiatowego Policji w G. w obecności Naczelnika Sekcji Prewencji i Ruchu Drogowego i Referenta Zespołu Kadr i Szkolenia - z J.M. wynika, że w dniu [...] 2003 r. wysłał on 4-ro osobową grupę policjantów do zabezpieczenia skradzionego pojazdu i w trakcie dokonanej odprawy służbowej nie wyznaczył dowódcy grupy. Oficerowi temu "zwrócono uwagę, ze każdorazowo wysyłając grupę mającą obsłużyć jakiekolwiek zdarzenie należy bezwzględnie wyznaczać imiennie osobę kierującą działaniami grupy". Wojewódzki Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że fakt braku dowódcy grupy, który miałby pokierować akcją na miejscu w N. uniemożliwia ustalenie ról, jakie mieli wypełnić poszczególni funkcjonariusze w czasie akcji zatrzymywania sprawcy skradzionego pojazdu. Brak jest także jakichkolwiek przesłanek mogących wskazywać, że to J.L. miał pełnić rolę dowódcy grupy, gdyż z oficerem dyżurnym skontaktował się kierowca samochodu policyjnego - obwiniony G.P., który nie zgłosił trudności zanim doszło do próby zatrzymywania skradzionego pojazdu. Nawet gdyby uznać, że to J.L. był policjantem w grupie najstarszy stopniem i stażem służbowym, to z okoliczności tej nie wynika, że staje się on dowódcą grupy w każdej sytuacji, albowiem według § 20 powołanego wyżej Zarządzenia Nr 21 Komendanta Głównego Policji: "Każdy policjant starszy stopniem jest zobowiązany do wydania policjantowi młodszemu stopniem, chociażby nie był podwładnym, stosownego polecenia w następujących sytuacjach: 1) w celu przywrócenia zgodności z prawem wykonywanej czynności służbowej, 2) w celu ochrony praw i wolności obywatelskich, jeżeli czynność służbowa może być wykonana w sposób mniej dolegliwy lub uciążliwy dla obywatela bez uszczerbku w zakresie skuteczności działania, 3) w celu zapobieżenia naruszeniu dyscypliny służbowej, jeżeli posterowanie policjanta wyraźnie wskazuje na taką możliwość, 4) dla ochrony autorytetu urzędowego Policji, 5) dla zapobieżenia naruszeniu obowiązujących w Policji zasad ochrony wiadomości stanowiących tajemnicę państwową lub służbową 6) w celu zapobieżenia naruszeniu zasad bezpieczeństwa służby". Zdaniem Sądu - organy nie wskazały, czy i który z wymienionych wyżej przypadków miał miejsce w dniu [...] 2003 r., a który obligowałby najstarszego stopniem policjanta do samodzielnego objęcia dowództwa grupy, a także nie wykazały, jaką rolę miał pełnić skarżący G.P., który był kierowcą pojazdu, ale jednocześnie to on skontaktował się telefonicznie z oficerem dyżurnym KPP w G. i on przekazał mu informację o aktualnym stanie prowadzonej zasadzki. Jak wynika z akt pozostaje poza sporem, że żaden z czterech funkcjonariuszy biorących udział w zasadzce w N. w dniu [...] 2003 r. nie jest odpowiedzialny za decyzję o użyciu do planowanych działań zbyt małej ilości policjantów, jak również o użyciu jednego pojazdu służbowego, co ograniczało skuteczność policjantów w zaistniałej sytuacji i uniemożliwiało skuteczne zatrzymanie sprawcy oraz obserwowanego samochodu". Należało - zdaniem Sądu - wyjaśnić w sposób nie budzący żadnych wątpliwości, w jaki sposób miała przebiegać akcja, tj. jakie były jej plany i jaki udział w niej mieli mieć obwinieni funkcjonariusze, a jaki ewentualnie policjanci z Komendy Miejskiej Policji w N. - miejscowi, znający topografię miasta, którzy przecież wskazali obwinionym nie tylko miejsce postoju skradzionego samochodu, ale i możliwości jego obserwacji. W tej sytuacji zarzut postawiony skarżącemu (powtórzony w odpowiedzi na skargę), że źle ocenił sytuację ruchowo - przestrzenną, skutkującą "przede wszystkim niewłaściwym doborem miejsca do wykonywania zadania", czy "nie zapewnił sobie możliwości bezpośredniej obserwacji pilnowanego pojazdu", co spowodowało szereg niekorzystnych następstw (albowiem, "wskutek czego nie zauważono momentu dojścia sprawcy do samochodu i jego uruchomienia, następstwem czego była spóźniona, a przez to nieskuteczna próba blokowania wyjeżdżającego z parkingu samochodu P. przez samochód policyjny"), powinien być wyjaśniony, a niestaranne działanie policjanta w tym zakresie dokładnie ustalone. Ustalając zakres odpowiedzialności skarżącego nie można powołać tylko ogólnych przepisów, na podstawie których funkcjonariusz ponosi odpowiedzialność, ale należy dokładnie opisać - wskazać konkretne działania policjanta lub ich brak w sytuacji, w której funkcjonariusz był zobowiązany do ich podjęcia, a które podjęte niestarannie lub nie podjęte, mimo obowiązku -spowodowały jego odpowiedzialność dyscyplinarną. W szczególności nie można poprzestać tylko na opinii, czy ocenie zdarzenia przez przełożonych, co w niniejszej sprawie miało -jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji - niemal decydujące znaczenie. Uchylając zaskarżoną decyzję Sąd nie wyklucza, że skarżący wykonując czynności służbowe w dniu [...] 2003 r. w N. wykonał je niestarannie, czym naruszył dyscyplinę służbową, nie mniej brak rezultatu, jakim miało być zatrzymanie sprawcy przestępstwa - kradzieży samochodu P. nie może sam w sobie wskazywać na niestaranność podjętych przez tego policjanta działań. Aby ustalić odpowiedzialność funkcjonariusza w tym zakresie należy wykazać, że mimo możliwości prawidłowego wykonania przez niego obowiązków służbowych nie wykonał ich w sposób przez siebie zawiniony. Sąd zauważa, że stwierdzając popełnienie zarzuconego czynu organy administracyjne w postępowaniu dyscyplinarnym dysponują katalogiem kar i ustawodawca przewiduje ich gradację. W stosunku do skarżącego organy nie zastosowały kary najłagodniejszej, a przeto każdą inną należało uzasadnić, a tego w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia Sąd nie dopatrzył się. Nadto Sąd zwraca uwagę, że w niniejszej sprawie organy administracyjne ustaliły winę skarżącego w oderwaniu od relacji służbowej obowiązującej w Policji, relacji: przełożony - podwładny. Z powołanego wyżej Zarządzenia Nr 19/2000 Komendanta Głównego Policji z dnia 28 listopada 2000r. wynika, że wobec braku wyznaczenia przez dyżurnego KPP w G. dowódcy czteroosobowej grupy, to dyżurny KPP w G. był dowódcą- przełożonym wysłanych przez niego do N. policjantów, bowiem na taką jego rolę wskazują w szczególności § 4 ust. 2 pkt 3, § 8, § 9 i § 10 tego Zarządzenia. W stosunku do tego dyżurnego KPP w G. nie prowadzono żadnego postępowania dyscyplinarnego, a jedynie przeprowadzono z nim rozmowę dyscyplinującą. I w tym kontekście brak jest - zdaniem Sądu - możliwości prawidłowej oceny stopnia zawinienia skarżącego w zdarzeniu z dnia [...] 2003 r., a to winno być związane z wymierzeniem stosownej kary wszystkim osobom odpowiedzialnym za zaniedbania, o ile takie można im przypisać. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy administracyjne winny dokonać oceny stopnia zawinienia skarżącego nie unikając brania pod uwagę relacji: przełożony -podwładny, a więc dokonać oceny stopnia winy po stronie przełożonych i w tym kontekście po stronie skarżącego jako podwładnego. W piśmiennictwie wskazano cele postępowania dyscyplinarnego i przesłanki wymierzenia kary dyscyplinarnej. W szczególności wskazano (por. Kotowski W. - Komentarz praktyczny do art. 134 (i) ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji - Dz.U. z 2002r., Nr 7, poz. 58 - LEX/el. 2003), że: "Określone postępowanie w istocie ma na celu ustalenie, czy zachodzą okoliczności uzasadniające odpowiedzialność dyscyplinarną policjanta. Udzielenie odpowiedzi na tak sformułowane pytanie wymaga wszechstronnego wyjaśnienia przyczyn określonego zachowania funkcjonariusza Policji podczas wykonywania przezeń czynności służbowych. Jest jednakże charakterystyczne, iż zasada wszechstronności obliguje nie tylko do analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, ale również - a może przede wszystkim całokształtu okoliczności z uwzględnieniem hierarchii ważności dyspozycji, funkcji i roli funkcjonariuszy podejmujących interwencję, a także sposobu przepływu informacji i jej treści. (...) Podstawowym elementem wszechstronności postępowania dyscyplinarnego jest ustalenie - na podstawie zebranego materiału dowodowego oraz wnikliwej analizy dowodów osobowych, w której ramach niezbędne jest dokonanie ich weryfikacji - czy istnieją podstawy do uznania winy. Określony kierunek procesowy wyznacza zasada domniemania niewinności in dubio pro reo. Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż adresatem dyrektyw wynikających z zasady domniemania niewinności są wszystkie organy uprawnione do prowadzenia czynności mających charakter procesowy". Wyrażone w piśmiennictwie stanowisko Wojewódzki Sąd Administracyjny w pełni podziela. Mając powyższe na względzie - Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę G.P. jako uzasadnioną i uchylił zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie organu I instancji orzekając na mocy powołanych przepisów oraz art. 145 § 1 pkt 1a p.p.s.a. -jak w pkt I wyroku. W oparciu o treść art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, że uchylone orzeczenia nie mogą być wykonane - jak w pkt II wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło