II SA/Kr 549/24
WyrokWSA w Krakowie2024-07-11
Skład orzekający: Joanna Człowiekowska, Mirosław Bator, Monika Niedźwiedź
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy dostęp do drogi publicznej zapewniony przez drogę wewnętrzną, która jest powszechnie dostępna i zarządzana przez gminę, może być uznany za wystarczający do uzyskania pozwolenia na budowę, zwłaszcza w sytuacji, gdy podobny dostęp był wcześniej akceptowany dla innych inwestycji?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji błędnie zakwestionowały dostęp inwestycji do drogi publicznej. W szczególnych okolicznościach faktycznych, gdy droga wewnętrzna jest powszechnie dostępna, zarządzana przez gminę, a wcześniej podobny dostęp był akceptowany dla innych inwestycji, należy uznać warunki komunikacyjne za spełnione. Restrykcyjne podejście organów, ignorujące te fakty, uniemożliwiłoby realizację inwestycji i byłoby sprzeczne z zasadą równości.Stan faktyczny
Inwestor R. Sp. z o.o. złożył wniosek o pozwolenie na budowę rozbudowy górnej stacji kolei krzesełkowej. Organy administracji odmówiły zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia, uznając, że inwestycja nie posiada dostępu do drogi publicznej. Dostęp miał być zapewniony przez drogę wewnętrzną, do której inwestor posiadał umowy dzierżawy, a także przez działkę w zarządzie gminy. Organy uznały, że umowy dzierżawy nie gwarantują dostępu, a stan prawny działki gminnej jest nieuregulowany. Inwestor zaskarżył decyzję, argumentując, że droga wewnętrzna jest powszechnie dostępna, zarządzana przez gminę, a podobny dostęp był wcześniej akceptowany dla innych inwestycji.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody Małopolskiego i zasądził od Wojewody na rzecz R. Sp. z o.o. zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Joanna Człowiekowska Sędziowie: WSA Mirosław Bator WSA Monika Niedźwiedź (spr.) Protokolant: sekretarz sądowy Joanna Biegalska – Ciepacz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 lipca 2024 r. sprawy ze skargi R. Sp. z o.o. z siedzibą w B. na decyzję Wojewody Małopolskiego z dnia 12 lutego 2024 r. nr WI-I.7840.15.3.2024.EU w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno – budowlanego, oraz udzielenia pozwolenia na budowę I. uchyla zaskarżoną decyzję, II. zasądza od Wojewody Małopolskiego na rzecz R. Sp. z o.o. z siedzibą w B. kwotę 997 zł (słownie: dziewięćset dziewięćdziesiąt siedem złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją Wojewody Małopolskiego z dnia 12 lutego 2024 r. znak sprawy: WI-I.7840.15.3.2024.EU, po rozpatrzeniu odwołania inwestora R. sp. z o.o. w B. T. , utrzymano w mocy decyzję Starosty Tatrzańskiego z 27 listopada 2023 r., znak: AB.6740.145.2023.JM, w sprawie odmowy zatwierdzenia projektu zagospodarowania terenu i projektu architektoniczno-budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę dla zamierzenia budowlanego o ostatecznej nazwie: "budowa (rozbudowa) górnej stacji kolei krzesełkowej o pomieszczenia garażu, kas, magazynów, toalet ogólnodostępnych wraz z infrastrukturą techniczną i obiektami budowlanymi, budowa wewnętrznej instalacji kanalizacji sanitarnej z pompownią ścieków, murów oporowych, dojścia do budynku, zbiornika na wodę do celów p.poż., rozbiórka istniejącej konstrukcji stalowej, dz.ewid. nr [...], [...], obr[...] B. T. , jedn. ewid. [...] B. T. .
Powyższa decyzja zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Po wstępnym rozpatrzeniu wniosku o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie pozwolenia na budowę, postanowieniem z dnia 18 maja 2023 r. inwestor został wezwany do wykazania faktycznego i prawnego dostępu do drogi publicznej (pkt. II.2 lit. a postanowienia).
W odpowiedzi inwestor wyjaśnił, że projektowana inwestycja dotyczy rozbudowy i przebudowy istniejącej stacji górnej kolejki krzesełkowej w ramach funkcjonującego ośrodka narciarskiego, zatwierdzonego decyzją budowlaną. Dojazd do terenu inwestycji nie uległ zmianie i będzie się odbywał istniejącą drogą wewnętrzną połączoną z drogą publiczną ul. [...], dostępną do powszechnego użytkowania. Dojazd odbywa się po działce drogowej nr [...] (powszechnie uczęszczana droga wewnętrzna) oraz działkach, na które inwestor posiada umowy dzierżawy o nr [...], [...] i [...].
Organ I instancji odmówił inwestorowi zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę z uwagi na stwierdzony brak wymaganego dostępu inwestycji do drogi publicznej. W uzasadnieniu wyjaśniono, że przedstawione umowy dzierżawy nie są wystarczające dla zapewnienia dostępu inwestycji do drogi publicznej. Art. 35 ust. 3 wyłącza z kolei zdaniem organu możliwość wydania drugiego postanowienia w sprawie usunięcia braków projektu, wyłączając po stronie organu możliwość dalszego gromadzenia materiału dowodowego.
W odwołaniu inwestor sprzeciwił się zaproponowanemu przez organ rozumieniu pojęcia dostępu do drogi publicznej. Jego zdaniem umowy dzierżawy w wystarczającym stopniu zapewniają taki dostęp, tym bardziej, że został on wcześniej zaakceptowany przez organy budowlane, które udzieliły pozwolenia na budowę inwestycji głównej.
Wojewoda utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, zgadzając się z organem I instancji, że inwestor nie usunął braków złożonego projektu.
Podzielił argumentację dotyczącą działek nr [...], [...] i [...] objętych umowami dzierżawy, że tego rodzaju obligacyjne prawo, w odróżnieniu od praw rzeczowych, nie gwarantuje dostępu do drogi publicznej.
Działka nr [...] posiada natomiast nieuregulowany stan prawny i znajduje się we władaniu Gminy B. T.. Zatem w tym zakresie nie sposób potwierdzić, że działka ta stanowi drogę wewnętrzną, albowiem inwestor nie przedłożył żadnego dokumentu potwierdzającego, że gmina faktycznie sprawuje zarząd tą drogą, a inwestor jest uprawniony do korzystania z niej w celu uzyskania dostępu do drogi publicznej. Tymczasem istotne jest, aby zarządca drogi wewnętrznej zgadzał się na korzystanie z drogi wewnętrznej.
Wojewoda dostrzegł ponadto, że inwestor w części rysunkowej projektu zagospodarowania terenu nie wskazał położenia drogi publicznej. Mapa do celów projektowych nie obejmuje swym zakresem tej drogi, parametrów i przebiegu drogi wewnętrznej stanowiącej połączenie terenu inwestycji z drogą publiczną, ani nie wskazuje samego miejsca wjazdu na działkę inwestycyjną.
Od powyższej decyzji spółka złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, zarzucając naruszenie:
1. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 15 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przeprowadzeniu postępowania bez przeprowadzenia wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy w celu pozyskania mapy obejmującej swym zakresem całą długość drogi znajdującej się na dz. ewid. [...];
2. art. 8 § 1 k.p.a. przez oddalenie skargi, mimo iż organy w niniejszej sprawie prowadziły postępowanie w sposób niebudujący zaufania do władzy publicznej;
3. art. 2 pkt 14 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przez jego błędną wykładnię i uznanie, iż dostęp do drogi publicznej przez drogę wewnętrzną nie stanowi dostępu do drogi publicznej w znaczeniu wyżej wskazanego przepisu;
4. art. 32 ust. 1 Konstytucji RP przez uznanie, że w takim samym stanie faktycznym - tj. przy dostępie nieruchomości do drogi publicznej przez drogę wewnętrzną - organy administracji mogą wydać inne rozstrzygnięcia w stosunku do skarżącego kasacyjnie oraz inne w stosunku do innych właścicieli nieruchomości położonych "w głębi" drogi wewnętrznej.
W konsekwencji powyższych zarzutów wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji, względnie uchylenie dodatkowo decyzji organu I instancji oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych.
W uzasadnieniu inwestor argumentował, że za wystarczający dostęp inwestycji do drogi publicznej uznaje się sam fakt położenia nieruchomości przy drodze wewnętrznej.
W niniejszej sprawie dojazd do stacji narciarskiej bezspornie jest swobodny i ogólnodostępny, a droga pozostaje w zarządzie gminy. Co więcej, do stacji dojeżdżają nią autobusy komunikacji publicznej, busy prywatnych przewoźników, jak również tysiące narciarzy. W terenie posadowione są poza stacją narciarską karczma regionalna, wypożyczalnie, teraz będą wznoszone prywatne inwestycje na działkach sąsiednich i wszystkie te podmioty składając tą samą dokumentację, wykazując to samo połączenie otrzymały stosowne pozwolenia. Jedynym podmiotem, który nie otrzymał pozwolenia jest obecnie skarżąca spółka, mimo, że za zgodą Gminy wykonała na swój koszt (pół miliona złotych), kompletną przebudowę drogi w celu spełnienia wszelkich koniecznych parametrów.
W skardze zwrócono uwagę na powszechnie wiadomy fakt częstego braku uregulowania na Podhalu spraw własnościowych, co stanowi przeszkodę do wyjaśnienia stanu prawnego dróg. Dlatego też dotychczasowa praktyka organów uznawała, że zakwalifikowanie działki jako tzw. "dr", pozostawanie jej w zarządzie gminy wystarczało do uznania jej za drogę wewnętrzną, stanowiącą odpowiedni dostęp do drogi publicznej, o czym świadczą wydane pozwolenia, jak i zrealizowane inwestycje.
Jeżeli zaś chodzi o niezałączenie mapy, był to zdaniem spółki brak, do którego uzupełnienia strona winna być wezwana.
Organ odwoławczy wniósł w odpowiedzi o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a - c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r. poz. 1634 ze zm.) - dalej określanej, jako "p.p.s.a." - kontrola sądowa działalności administracji publicznej sprawowana jest w zakresie oceny zgodności zaskarżonych do sądu decyzji lub postanowień z obowiązującymi przepisami prawa materialnego, jak i przepisami proceduralnymi.
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji według tak określonych kryteriów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie doszedł do wniosku, że zarzuty skargi okazały się zasadne, a zaskarżona decyzja podlega uchyleniu.
Podstawą materialnoprawną zaskarżonego rozstrzygnięcia był art. 35 ust. 5 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 682 ze zm., zwanej dalej P.b.), zgodnie z którym organ administracji architektoniczno-budowlanej wydaje decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu zagospodarowania działki lub terenu oraz projektu architektoniczno-budowlanego i wydania decyzji o pozwoleniu na budowę w przypadku niewykonania, w wyznaczonym terminie, postanowienia, o którym mowa w ust. 3.
Ust. 3 stanowi z kolei, że w razie stwierdzenia nieprawidłowości w zakresie określonym w ust. 1 organ administracji architektoniczno-budowlanej nakłada postanowieniem obowiązek usunięcia wskazanych nieprawidłowości, określając termin ich usunięcia.
W przedmiotowej sprawie organ I instancji uznał, że złożony wniosek nie zawiera danych pozwalających na ustalenie, że planowana inwestycja posiada dostęp do drogi publicznej, co jest warunkiem jej zaakceptowania. Przesłana przez inwestora odpowiedź nie wykazała zdaniem organów spełnienia tego warunku, co stało się podstawą odmowy udzielenia pozwolenia na budowę, a pozostałe aspekty merytoryczne nie były przez organy badane. Kwestia dostępu do drogi publicznej jest zatem zagadnieniem spornym, od rozstrzygnięcia którego zależy ocena prawidłowości zaskarżonej decyzji.
Z akt sprawy wynika, że objęta wnioskiem inwestycja nie leży bezpośrednio przy drodze publicznej. Dostęp do takiej drogi jest zapewniony przez drogę wewnętrzną przebiegającą przez działki nr [...], [...] i [...], z których inwestor ma prawo korzystać na podstawie umów dzierżawy oraz przez działkę nr [...] o nieuregulowanym stanie prawnym, pozostającą w zarządzie gminy, która ma ogólnodostępny charakter i jest powszechnie wykorzystywana jako droga dojazdowa.
Sądowi znane jest orzecznictwo, które sprzeciwia się uznaniu, że dostęp do drogi publicznej może być zapewniony poprzez działki drogowe, będące przedmiotem wyłącznie obligacyjnego stosunku prawnego, w postaci zawartej przez inwestora umowy dzierżawy. W wyrokach tych argumentuje się, że dostęp poprzez drogę wewnętrzną musi mieć charakter trwały i jest zagwarantowany wtedy, jeśli droga wewnętrzna ma charakter drogi publicznie dostępnej lub inwestor nabędzie do niej prawo rzeczowe (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 21 listopada 2023 r. sygn. akt II SA/Kr 372/23, wyrok NSA z 4 lipca 2022 r. sygn. akt II OSK 2190/19, z 26 października 2023 r., sygn. akt II OSK 258/21).
Jednocześnie należy mieć jednak na względzie, że drogi wewnętrzne różni od dróg publicznych ich status własnościowy. Z art. 2a oraz art. 8 ust. 2 i 3 ustawy o drogach publicznych wynika, że w odróżnieniu od dróg publicznych, właścicielem drogi wewnętrznej oprócz podmiotu publicznoprawnego - Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, może być również osoba prywatna - fizyczna lub prawna. Oznacza to, że drogi wewnętrzne nie są kategorią wewnętrznie jednolitą i ocena możliwości korzystania z dróg wewnętrznych w celu zapewnienia dostępu do drogi publicznej musi być dokonywana in casu. Drogi wewnętrzne mogą mieć różny charakter i w związku z tym mogą się też znacznie różnić w zakresie dostępności. Mogą być drogi wewnętrzne należące do osób fizycznych lub niepublicznych osób prawnych, które są dostępne tylko dla podmiotów wybranych przez zarządcę lub właściciela drogi wewnętrznej. Jednakże może być też tak, że drogi należące do takich podmiotów będą dostępne tak jak drogi publiczne (por. m.in. wyrok WSA w Gdańsku z dnia 17 stycznia 2018 r., sygn. II SA/Gd 756/17).
Podmiot publicznoprawny (Skarb Państwa, jednostka samorządu terytorialnego) nie może w sposób całkowicie dowolny decydować o udostępnieniu drogi wewnętrznej. W szczególności za sprzeczne z prawem należałoby uznać udostępnianie przez podmiot publicznoprawny drogi wewnętrznej tylko niektórym podmiotom, wybranym przy pomocy nieznanego kryterium lub kryterium znanego, ale którego nie można by uznać za sprawiedliwie lub uzasadnione koniecznością ochrony wartości, godnych ochrony. Takie działanie w przypadku dróg wewnętrznych zarządzanych przez podmioty publicznoprawne lub stanowiących własność takich podmiotów uznać należałoby za nierówne traktowanie przez władze publiczne, a więc sprzeczne z zasadą równości wysłowioną w art. 32 ust. 1 Konstytucji RP. W przypadku dróg wewnętrznych niestanowiących własności podmiotu publicznoprawnego (np. gminy), lecz innych osób korzystanie z nich jest możliwe jedynie w oparciu o czynność prawną obejmującą taką zgodę w sposób wyraźny. Inwestor musi zatem legitymować się co najmniej zgodą zarządcy drogi lub właściciela działki drogowej stanowiącej drogę wewnętrzną (dojazdową), na korzystanie z niej jako drogi pośrednio komunikującej teren inwestycji z drogą publiczną. Inwestor musi wykazać, że komunikacja może odbywać się istniejącą drogą wewnętrzną, przez którą inwestor ma możliwość przechodu i przejazdu i musi być to możliwość prawnie i faktycznie zagwarantowana. Zatem uzyskanie pozwolenia na budowę dla inwestycji, której dostęp do drogi publicznej miałby odbywać się (jak w niniejszym przypadku) przez drogę wewnętrzną, wymaga dokonania uzgodnienia sposobu dojazdu z właścicielem (zarządcą) drogi wewnętrznej. Uzgodnienie takie może nastąpić, jak wskazano w wyroku NSA z dnia 17 lutego 2009 r., sygn. akt II OSK 184/08, w formie umowy czy też oświadczenia zarządcy odnośnie możliwości korzystania z drogi wewnętrznej, oczywiście jeżeli brak jest orzeczonej prawomocnie przez sąd powszechny odpowiedniej służebności drogowej w postaci drogi koniecznej. (wyrok WSA w Olsztynie z dnia 31 grudnia 2019 r., sygn. II SA/Ol 882/19, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 7 września 2016 r., sygn. II SA/Gd 324/16, wyrok WSA w Warszawie z dnia 2 października 2019 r., sygn. VII SA/Wa 723/19).
Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności niniejszej sprawy Sąd uznał, że dokonana przez organy jednomyślna ocena, iż inwestycja nie posiada dostępu do drogi publicznej nie była prawidłowa.
Oczywiście najbardziej pożądaną sytuacją jest, gdy inwestor posiada tytuł rzeczowy do drogi wewnętrznej, łączącej inwestycję z drogą publiczną w postaci prawa własności lub służebności. Należy jednak pamiętać, że taki stan rzeczy nie zawsze jest możliwy do uzyskania ze względów obiektywnych. Nie jest bowiem możliwe uzyskanie prawa własności, czy też służebności w sytuacji, gdy stan prawny danej nieruchomości jest niejasny, co ma miejsce w niniejszej sprawie i nie wiadomo, czy kiedykolwiek zostanie wyjaśniony. Jak słusznie wskazał autor skargi, kwestie własnościowe na Podhalu bywają zagmatwane, a co więcej, brakuje niekiedy zainteresowanych stron, aby sprawy te rozstrzygnąć.
W takiej sytuacji zaprezentowane przez organy restrykcyjne podejście do zagadnienia dostępu do drogi publicznej, choć znajduje co do zasady usprawiedliwienie, w przedmiotowej sytuacji oznaczałoby w istocie całkowite uniemożliwienie zrealizowania jakiejkolwiek inwestycji, do tego w rejonie, gdzie wcześniej inwestycje zostały sfinalizowane i z powodzeniem funkcjonują na podstawie udzielonego pozwolenia na budowę. Dlatego też zasadne jest w takim przypadku zbadanie oprócz prawnych aspektów przede wszystkim tego, czy dana inwestycja posiada faktyczny dostęp do drogi wewnętrznej i czy okoliczności sprawy przemawiają za uznaniem, że jest to dostęp trwały.
W ocenie Sądu specyficzne okoliczności faktyczne przemawiają za uznaniem, że warunki komunikacyjne zostały w niniejszej sprawie spełnione.
Po pierwsze należy podkreślić, że droga wewnętrzna zapewniająca połączenie inwestycji z drogą publiczną nie stała się w przeszłości przeszkodą dla uzyskania pozwolenia na budowę zasadniczej inwestycji w postaci stacji narciarskiej. Inwestycja objęta przedmiotowym wnioskiem jest tylko niewielką rozbudową istniejącej i funkcjonującej od lat infrastruktury. Nie jest zatem zrozumiałe ani uzasadnione, aby w tym momencie zablokować jej uzupełnienie, skoro na jej realizację – wykorzystującą tą samą infrastrukturę drogową – wyrażono wcześniej zgodę.
Po drugie, jak podkreślała skarżąca spółka, przedmiotowa droga jest powszechnie użytkowana. Jeżdżą po niej autobusy komunikacji publicznej, busy prywatnych przewoźników oraz tysiące narciarzy korzystających ze stacji narciarskiej, czy klienci posadowionej tam karczmy. Użytkowanie tej drogi przez nieograniczoną liczbę osób i podmiotów oraz powszechny dostęp do niej, stanowi zatem ugruntowany stan rzeczy. Biorąc natomiast pod uwagę, że droga ta pozostaje w zarządzie gminy, jest wysoce nieprawdopodobne, aby dostęp do tej drogi został kiedyś ograniczony. Za sprzeczne z prawem należałoby uznać udostępnianie przez podmiot publicznoprawny drogi wewnętrznej tylko niektórym podmiotom, w szczególności z wyłączeniem skarżącej spółki, która sfinansowała przebudowę tej drogi.
Organ odwoławczy twierdził, że inwestor nie legitymuje się zgodą zarządcy na korzystnie ze spornej drogi wewnętrznej. Twierdzenie to jest jednak niespójne z ustalonym stanem faktycznym, z którego wynika, że zarządca zgadza się na korzystanie z drogi przez nieograniczoną liczbę osób, przez co faktycznie ma ona cechy drogi ogólnodostępnej i sam organizuje tam transport publiczny. Nie ma zatem podstaw do uzasadnionych obaw, że zarządca w pewnym momencie uniemożliwi inwestorowi korzystanie z tej drogi, tym bardziej, że – jak podkreślono w skardze – wyraził zgodę na przebudowę drogi przez spółkę na jej własny koszt. Również właściciele dzierżawionych przez inwestora działek wyrazili zgodę, aby ich nieruchomości były wykorzystywane przez inwestora jako ogólnodostępny dojazd do stacji narciarskiej.
Za sprzeczne z zasadą zaufania do organów administracyjnych, wyrażoną w art. 8 k.p.a. należy uznać postępowanie organów budowlanych, które w tym samym stanie faktycznym wydały pozwolenie na budowę stacji narciarskiej, a obecnie odmówiły zgody na jej rozbudowę o garaż, kasy, magazyn, toalety i kanalizację sanitarną, uznając, że inwestycja nie ma dostępu do drogi publicznej. Skoro istniejąca wcześniej infrastruktura drogowa pozwalała na realizację tak dużej inwestycji, jak stacja narciarska, bezsprzecznie generującej duży ruch drogowy, to jej nieznaczna rozbudowa o budynki wyłącznie pomocnicze, powinna być oceniona z uwzględnieniem wcześniejszych kryteriów.
Organ I instancji twierdził, że postanowienie, o którym mowa w art. 35 ust. 3 P.b. może być wydane wyłącznie jeden raz, w czym dostrzeżono przeszkodę dla dokonywania dalszych wezwań. Należy jednak pamiętać, że wydanie merytorycznej decyzji w sprawie pozwolenia na budowę bez prawidłowego wezwania do usunięcia naruszenia, o którym mowa w art. 35 ust. 3 P.b. stanowiłoby nie tylko naruszenie tego przepisu prawa materialnego, ale jednocześnie naruszałoby ogólne zasady postępowania administracyjnego, zwłaszcza wyrażoną w art. 7 k.p.a. zasadę prawdy obiektywnej i rozwijające tę zasadę przepisy art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Należy mieć przy tym na uwadze, że celem postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę nie jest znalezienie podstaw do odmowy udzielenia pozwolenia, ale takie procedowanie, aby w efekcie postępowania przedstawiony przez inwestora projekt budowlany był prawidłowy i mógł zostać zrealizowany (por. wyrok NSA z dnia 28 lutego 2024 r. sygn. akt II OSK 159/24).
W ocenie Sądu brak jest w przedmiotowej sprawie przeszkód, aby inwestor został wezwany do uzupełnienia mapy (pzt). Należy bowiem zauważyć, że inwestor nie był wcześniej wzywany do uzupełnienia tego braku. Choć oczywiście art. 35 ust. 3 P.b. nie nakłada na organ obowiązku wystosowywania do inwestora nieograniczonej liczby wezwań, w szczególności, gdy oczywiste jest, że projekt nie może zostać zaakceptowany, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby inwestorowi umożliwić doprecyzowanie pewnych kwestii, które pomimo odpowiedzi na postanowienie, nadal pozostają dla organu niejasne. Podejście takie jest uzasadnione w szczególności biorąc pod uwagę, że z wykorzystaniem tej samej drogi wewnętrznej zrealizowana została wcześniejsza główna inwestycja, oraz inne inwestycje sąsiednie, a realizacja zaplanowanej kanalizacji sanitarnej w miejscu natężonego ruchu turystycznego, jest bezsprzecznie inwestycją korzystną zarówno dla środowiska, jak i mieszkańców.
Podsumowując, w ocenie Sądu brakowało uzasadnionych podstaw, aby zakwestionować w szczególnych realiach faktycznych przedmiotowej sprawy, dostęp inwestycji do drogi publicznej. Wskazana przez inwestora droga wewnętrzna nie jest dostępem hipotetycznym, tylko realnym, zapewniającym już teraz komunikację do zrealizowanych inwestycji.
Wobec powyższego za konieczne uznano uchylenie zaskarżonej decyzji Wojewody, który raz jeszcze przeanalizuje wniosek inwestora z uwzględnieniem powyższej oceny okoliczności faktycznych i prawnych.
W tym stanie faktycznym i prawnym Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a zasądzając od Wojewody Małopolskiego na rzecz skarżącej spółki kwotę w wysokości 997 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło