II SA/Kr 615/24

WyrokWSA w Krakowie2024-08-08

Skład orzekający: Małgorzata Łoboz, Agnieszka Nawara-Dubiel, Sebastian Pietrzyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, której nieruchomość znajduje się w sąsiedztwie terenu inwestycji budowlanej, posiada przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę, jeśli inwestycja może potencjalnie wpłynąć na możliwość zabudowy tej sąsiedniej nieruchomości?
Ratio decidendi
Przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę nie przysługuje z samej racji posiadania prawa własności sąsiedniej nieruchomości, lecz wymaga wykazania konkretnego przepisu prawa administracyjnego, który ogranicza zabudowę tej sąsiedniej nieruchomości ze względu na powstanie projektowanej zabudowy. Potencjalne oddziaływanie inwestycji na sąsiednią nieruchomość musi być rzeczywiste i prowadzić do prawnego ograniczenia w możliwości jej zabudowy, a nie jedynie do hipotetycznych spekulacji czy uciążliwości.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o wznowienie postępowania o pozwolenie na budowę, twierdząc, że nie była stroną pierwotnego postępowania, a jej działka znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji ze względu na położenie na terenie osuwiskowym, naruszenie stosunków wodnych, zacienianie i przesłanianie. Organ I instancji umorzył postępowanie, uznając, że skarżącej nie przysługuje status strony. Wojewoda Małopolski uchylił decyzję organu I instancji i odmówił uchylenia pierwotnej decyzji, stwierdzając brak przesłanki wznowieniowej. Skarżąca zaskarżyła decyzję Wojewody, podnosząc zarzuty dotyczące błędnej oceny wpływu inwestycji na stateczność zbocza, naruszenia przepisów KPA oraz braku uwzględnienia jej statusu strony. WSA w Krakowie oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Łoboz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Agnieszka Nawara-Dubiel Sędzia WSA Sebastian Pietrzyk Protokolant: sekretarz sądowy Katarzyna Cyganik po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 sierpnia 2024 r. sprawy ze skargi M. W. na decyzję Wojewody Małopolskiego z dnia 14 lutego 2024 r., znak WI-I.7840.2.7.2023.JO w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji udzielającej pozwolenia na rozbiórkę oraz zatwierdzającej projekt zagospodarowania terenu i projekt architektoniczno-budowlany oraz udzielającej pozwolenia na budowę – po wznowieniu postępowania skargę oddala. Przedmiotem skargi M. W. (dalej: skarżąca) jest decyzja Wojewody Małopolskiego z 14 lutego 2024 r. znak: WI-I.7840.2.7.2023.JO w przedmiocie odmowy uchylenia – po wznowieniu postępowania – decyzji udzielające pozwolenia na rozbiórkę oraz zatwierdzających projekt zagospodarowania terenu i projekt architektoniczno-budowlany oraz udzielającej pozwolenia na budowę. W stanie faktycznym sprawy decyzją nr 345/6740.1.2022 z 24 marca 2022 r. znak: AU-01-1.6740.1.1282.2021.ASR Prezydent Miasta Krakowa udzielił dla M. K. (inwestora) pozwolenia na rozbiórkę budynku mieszkalnego jednorodzinnego oraz garażu na działce nr [...] obr[...] w K. przy ul. [...] oraz zatwierdził projekt zagospodarowania terenu i projekt architektoniczno-budowlany i udzielił pozwolenia na budowę dla budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego z instalacjami i infrastrukturą. Decyzja nie została zaskarżona i stała się ostateczna 14 kwietnia 2022 r. Pismem z 14 sierpnia 2022 r. skarżąca wniosła o wznowienie postępowania o pozwolenie na budowę, podnosząc, że nie była stroną postępowania, o sprawie dowiedziała się przypadkowo, a jej działka nr [...] znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji, ponieważ inwestycja znajduje się na obszarze osuwiskowym sięgającym do nieruchomości skarżącej. Skarżąca w kolejnych pismach podniosła również kwestię naruszenia stosunków wodnych, zacieniania i przesłaniania jej budynku. Postanowieniem z 16 listopada 2022 r. Prezydent Miasta Krakowa wznowił postępowanie w sprawie. Decyzją nr 1563/6740.1/2022 znak AU-01-1.6740.1.1272.2022.MMI organ I instancji umorzył wznowione postępowanie. Organ wskazał, że w postępowaniu zakończonym wydaniem decyzji z 24 marca 2022 r. obszar oddziaływania obejmował działki nr [...], [...], stąd przymiot strony przysługiwał ich właścicielom i zarządcom. Projektowany budynek znajduje się 15,40 m od działki skarżącej, i usytuowanie w tej odległości powoduje, że planowana inwestycja nie wpłynie na możliwość dotychczasowego korzystania z nieruchomości skarżącej, ani na możliwość jej zagospodarowania w przyszłości. Jeśli chodzi o kwestie zacieniania i przesłaniania, to kład projektowanego budynku nie wchodzi na działkę skarżącej i projektowany budynek nie rzuca cienia na budynek należący do skarżącej. Do projektu dołączono opinię geotechniczną, w której ustalono warunki gruntowe jako proste i zaproponowano II kategorię geotechniczną. W opinii określono, że działka objęta wnioskiem nie znajduje się na terenach osuwiskowych, zagrożonych występowaniem ruchów masowych, ani na terenie zapadliskowym. Działka znajduje się na terenach predysponowanych do wystąpienia ruchów masowych, jednak w miejscowym planie nie wprowadzono żadnych ograniczeń w zabudowie tego terenu. Organ nie dopatrzył się również ograniczeń wynikających z przepisów odrębnych, np. prawa wodnego. Organ ocenił zatem, że skarżącej nie przysługuje przymiot strony postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. W wyniku odwołania skarżącej, decyzją z 14 lutego 2024 r. Wojewoda Małopolski uchylił zaskarżoną decyzję i orzekł o odmowie uchylenia decyzji z 24 marca 2022 r., gdyż stwierdził brak zaistnienia przesłanki wznowieniowej z art. 145 § 1 pkt 4 KPA. Organ wojewódzki stwierdził, iż uważa za błędne działanie organu I instancji polegające na umorzeniu wszczętego wcześniej postępowania wznowieniowego. Bowiem skoro Prezydent Miasta Krakowa wszczął postępowanie wznowieniowe i przeprowadził analizę w kontekście braku zaistnienia przesłanek wznowieniowych to winien odmówić uchylenia własnej decyzji, co zostanie wyjaśnione poniżej. Dalej organ odwoławczy wskazał, że obecnie, po zmianie przepisów, szerokie ujęcie ograniczeń w zagospodarowaniu terenu uległo dezaktualizacji, skoro nowa definicja "obszaru oddziaływania obiektu" wprost stanowi o zawężeniu obszaru oddziaływania obiektu właśnie do samych ograniczeń w zabudowie, a nie jakichkolwiek jeszcze innych niż dotyczących zabudowy ograniczeń w zagospodarowaniu terenu. Innymi słowy obszar oddziaływania budowanego obiektu budowlanego będzie to obszar, w stosunku do którego ten obiekt wprowadzi ograniczenia możliwości budowy innych obiektów budowlanych ze względu na wymogi przepisów odnoszące się do zabudowy (a nie ze względu na to, że obiekt wprowadzi jakiekolwiek subiektywne uciążliwości). Zdaniem organu projektowane zamierzenie budowlane nie wpływa na możliwość zabudowy działki skarżącej gdyż tak naprawdę to zapisy mpzp ograniczają możliwość jej dalszej zabudowy. Projektowany budynek ma wysokość 9,91 m a odległość od budynku skarżącej wynosi ok 35 m (pomiar własny). Z uwagi na odległość między budynkiem skarżącej a projektowanym budynkiem, nie zachodzi w tym przypadku ograniczenie w nasłonecznieniu pomieszczeń w budynku na działce nr [...] od strony południowej. Nie zachodzi również ograniczenie wynikające z § 13 tj. przepisów dotyczących przesłaniania z uwagi na fakt, że wysokość projektowanego budynku od strony działki nr [...] wynosi 12,98 m a odległość do budynku na działce nr [...] wynosi ok 35 m (pomiar własny). Zatem nie ma oddziaływania planowanej inwestycji na budynek skarżącej z uwagi na fakt, że odległość między budynkami jest dużo większa niż wysokość przesłaniania. Oznacza to, że projektowana inwestycja nie wpływa na istniejący budynek w szczególności jeśli chodzi o przesłanianie (§ 13) oraz nasłonecznienie (§ 60). Pomimo faktu, że ww. przepisy stosuje się do obecnego zainwestowania działki, organ stwierdził, że nawet w przypadku ewentualnej przyszłej rozbudowy istniejącego budynku od strony działki nr [...] w sposób inny niż dotychczas, projektowany budynek mieszkalny nie będzie na to wpływał ani ograniczał w jakikolwiek sposób mając na uwadze również przesłanianie i zacienianie. Odnosząc się do zarzutu skarżącej dotyczącego lokalizacji terenu, na którym znajdują się działki nr [...] i [...] na terenie osuwiskowym organ wyjaśnił, iż w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na załączniku graficznym uwidoczniono jedynie zasięg terenów o spadkach powyżej 12% z zastrzeżeniem, że tereny te są predysponowane do wystąpienia ruchów masowych ziemi - ten zapis nie oznacza, że teren został zakwalifikowany jako osuwisko lub teren zagrożony osuwaniem się mas ziemnych. To projektant uzgadnia z wykonawcą robót geotechnicznych zakres prac oraz na podstawie wyników tych badań określa kategorię geotechniczną obiektu zgodnie z § 4 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych warunków postanawiania obiektów budowlanych (Dz. U. z 2012 r., poz. 463). Nie ma zatem odziaływania na działkę skarżącej poprzez lokalizacje inwestycji na terenach predysponowanych do wystąpienia ruchów masowych ziemi z uwagi na spadek terenu powyżej 12%. Miejscowy plan zagospodarowana przestrzennego zawiera w § 9 ust. 1 jedynie zakaz w postaci wprowadzania zmian w istniejącym ukształtowaniu terenu jednak z wyjątkiem prac ziemnych związanych z posadowieniem budynków. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż roboty ziemne związane kolejno z rozbiórką budynków istniejących oraz budową nowego obiektu nie będą prowadzone w zbliżeniu do granicy z działką skarżącej. Okoliczność wykopów prowadzonych na działce inwestycyjnej nie wpływa na zabudowę działki skarżącej. W odległości 2 m od granicy z działką skarżącej przewidziano jedynie lokalizacje zbiornika retencyjnego o wym. 3 x 4 m przeznaczonego na odbiór wód opadowych projektowanego budynku. Jest to rozwiązanie, które inwestor przewidział mając na uwadze ochronę interesów właścicieli działek sąsiednich, w tym działkę skarżącej przed ewentualnym przedostawaniem się wód opadowych na jej teren. Lokalizacja ww. zbiornika nie wpływa natomiast w żaden sposób na zabudowę na działce skarżącej. Organ dodał, że położenie nieruchomości w sąsiedztwie planowanej inwestycji nie jest tożsame ze znajdowaniem się tej nieruchomości w obszarze oddziaływania obiektu. Powyższy pogląd jest utrwalony w orzecznictwie sądowo - administracyjnym. Brak jest przepisów prawa, które potwierdzałyby tezę, że nieruchomość skarżącej znajduje się w obszarze oddziaływania tej inwestycji. W ocenie organu wniosek o wznowienie z przesłanki określonej w art. 145 § 1 pkt 4 kpa złożyła osoba nie będąca stroną postępowania głównego i której taki status nie przysługuje. W związku z tym brak jest prawnej możliwości oceny merytorycznej tej przesłanki, bowiem na ich zaistnienie powołał się podmiot nieuprawniony. W skardze na powyższą decyzję skarżąca podniosła zarzuty naruszenia: a. art. 147 k.c. poprzez błędne uznanie, iż planowane posadowienie inwestycji przez inwestora nie spowoduje utraty stateczności zbocza i uaktywnienie osuwiska mimo tego, iż teren inwestycji w znacznej większości znajduje się na obszarze wpisanym do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jako predysponowany do wystąpienia ruchów masowych. b. art. 7 KPA, art. 10 § 1 KPA, art. 77 § 1 KPA, art. 80 KPA, art. 81 KPA, art. 107 § 3 KPA oraz art. 140 KPA poprzez nie zgromadzenie i rozpatrzenie zebranego materiału dowodowego w sposób pełny i wnikliwy skutkujący brakiem przyznania skarżącej statusu strony w prowadzonym postępowaniu mimo tego, że okoliczności sprawy oraz rodzaj inwestycji jak również jej umiejscowienie w oczywisty sposób wskazują na to, iż inwestycja ta w sposób bezpośredni oddziałuje na jej nieruchomość i stanowi nie tylko potencjalne ale i realne zagrożenie dla nieruchomości, której jest właścicielem. Skarżąca wniosła o uchylenie decyzji zaskarżonej i ją poprzedzającej oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, że organ II instancji procedował przez 14 miesięcy i celowo przewlekle załatwiał sprawę. Kolejno wskazała, że teren planowanej inwestycji został zakwalifikowany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jako teren o spadku powyżej 12% i predysponowany do wystąpienia ruchów masowych (ziemi). Ponadto istnieją opracowania geologiczno-inżynierskie (wskazane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego), które wprost wskazują na duże prawdopodobieństwo powstania osuwiska - a zatem sprowadzenia realnego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Zagrożenie ruchami masowymi w tym rejonie jest bardzo duże i znalazło potwierdzenie przez wystąpienie osuwisk tak po stronie zachodniej jak i wschodniej od działki skarżącej, na zboczu północnym wzgórza Kopca K. oraz Kopca P. (np. osuwiska przy ul. [...], ul[...], ul. [...], opisanych w Atlasie osuwisk Miasta Krakowa, wydanym przez Urząd Miasta Krakowa i opracowanym przez Państwowy Instytut Geologiczny, w roku 2019). poza zagrożeniem osuwiskowym przedmiotowa inwestycja będzie wpływać też negatywnie na stosunki wodne na działce skarżącej, co może skutkować zmianami w roślinności. Wynika to budowy betonowych ścian oporowych, głębokich wykopów (ponad 3 metry) i stąd odpływu wód do głębszych warstw. Szczególnie uciążliwym dla skarżącej jest też wielopiętrowość (4 kondygnacje) i wysokość budynku, zamykająca całkowicie perspektywę widokową z jej domu od strony południowej. Wynika to też z usytuowania budynku bliżej jej granicy i na stromym stoku powyżej jej domu (stary dom był w innym miejscu). Jednoznacznie zakłócony zostaje "willowy charakter" rejonu, podkreślany w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego (patrz Uchwała Nr [...] Rady Miasta Krakowa z dnia [...] r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru "[...]"). W ocenie skarżącej planowana inwestycja jest wyraźnym przykładem zdemolowania komfortu estetycznego oraz zanieczyszczenia architektoniczno-krajobrazowego. Zakłócony został jej mir domowy i zarazem obniżona zostaje wartość jej domu i działki. Zdaniem skarżącej o ile istnieje realna możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie, biorąc pod uwagę indywidualne cechy projektowanego obiektu i sposób zagospodarowania terenu otaczającego działkę inwestora, osoby legitymujące się tytułem prawnym do działek położonych na tak wyznaczonym "obszarze oddziaływania obiektu" są stronami w postępowaniu w sprawie o pozwolenie na budowę. "Realna możliwość spowodowania szkodliwego oddziaływania inwestycji na otoczenie", o której mowa powyżej, nie musi przybrać formy aż zagrożenia osuwiskiem. W ocenie skarżącej chociażby potencjalna możliwość jakiegokolwiek negatywnego oddziaływania inwestycji na jej nieruchomość, niekoniecznie w postaci aż pełnego uaktywnienia osuwiska, winna skutkować przyznaniem jej statusu strony w postępowaniu w przedmiocie pozwolenia na budowę. W okolicznościach niniejszej sprawy bezspornym jest bowiem, że pomiędzy nieruchomością inwestora a nieruchomością skarżącej istnieje duża różnica poziomów (kąt nachylenia stoku około 40%-50%) Bezspornym jest także, że choć projektowany budynek usytuowany ma być w wymaganych przez przepisy prawa odległościach od granicy nieruchomości, to jednak fakt istnienia różnicy poziomów w oczywisty sposób rodzi możliwość, przy okazji robót budowlanych i dalszego funkcjonowania inwestycji, wywołania negatywnych dla sąsiedniej nieruchomości skutków, o nieznanym zakresie. Nie można zresztą przyjąć, że zachowanie odległości dla danego rodzaju obiektów, przyjęte w przepisach określających warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane i ich usytuowanie, przesądza o tym, że oddziaływanie tych obiektów nie wykracza poza obszar nieruchomości inwestora, a więc nieruchomości sąsiadujące nie znajdują się w obszarze ich oddziaływania. Należy też uwzględnić, że oddziaływanie inwestycji obejmuje nie tylko zagrożenie ruchami masowymi (osuwiskiem) ale też zmianą stosunków wodnych, a szczególnie w zakresie wód gruntowych. Wynika to zwłaszcza z wykonywanych prac ziemnych, w tym głębokich na około 5 metrów wykopów, betonowych ścian oporowych, utwardzenia terenu, zmian konfiguracji zbocza, wyrywania korzeni dużych starych drzew, i innych. Pod pojęciem ograniczenia możliwości zagospodarowania działki sąsiedniej należy rozumieć również utrudnienia w możliwości użytkowania jej zgodnie z przeznaczeniem. W konsekwencji uznać należy, że działka skarżącej mieści się w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji, a tym samym powinien przysługiwać skarżącej status strony w postępowaniu w przedmiocie pozwolenia na budowę. Ponadto skarżąca dodała, że błędna jest też kwalifikacja przyjęta w opinii geologa w zakresie warunków gruntowych jako "proste". Takie warunki można tylko uznawać dla gruntów "zalegających poziomo", a takie warunki nie występują na przedmiotowym terenie, gdzie nachylenie pomiędzy granicą działki, a południową granicą przedmiotowej działki wynosi średnio 40-50 % oraz są predysponowane do ruchów masowych. Grunty kwalifikują się jako tereny wypełniające definicję skomplikowanych. Błędne zakwalifikowanie przez geologa kategorii gruntów spowodowało w konsekwencji przyjęcie i wykonanie błędnej opinii geologicznej. Tymczasem w odniesieniu do planowanych inwestycji na tego typu gruncie wymagane jest stosowanie tzw. trzeciej kategorii geotechnicznej. Oznacza to, że do projektu budynku nie wystarczy przedstawienie opinii geotechnicznej, a zgodnie z § 7 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa I Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadowienia obiektów budowlanych konieczne było przygotowanie tzw. Dokumentacji badań podłoża gruntowego oraz Projekt geotechniczny, których zakres jest znacznie szerszy niż opinia geotechniczna. Ponadto, Prawo geologiczne i górnicze wymaga aby projekt prac geologicznych był przedłożony do zatwierdzenia organowi administracji geologicznej, czego w przypadku przedmiotowej inwestycji nie uczyniono. Inne też są wymogi dotyczące uprawnień jakie musi posiadać osoba wykonująca wymienione dokumentacje niż dla wykonanych dotychczas opracowań geotechnicznych. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie miał na uwadze, co następuje. Rozpoczynając, wyjaśnić należy, że istota sądowej kontroli administracji publicznej sprowadza się do ustalenia czy w określonym przypadku, jej organy dopuściły się kwalifikowanych naruszeń prawa. Sąd administracyjny sprawuje swą kontrolę pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej - art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647 z późn. zm.). Zakres tej kontroli wyznacza przepis art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm.; zwana dalej p.p.s.a.), stanowiąc, że Sąd rozstrzyga w granicach sprawy nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Ponadto w myśl art. 135 p.p.s.a. Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Z punktu widzenia powyższego stwierdzić należy, że skarga okazała się być bezzasadna. Na wstępie należy wyjaśnić, że w postępowaniu dotyczącym udzielenia pozwolenia na budowę, w tym w postępowaniu wznowieniowym, krąg stron określa się wedle art. 28 ust. 2 p.b. Stronami są podmioty, którym ogólnie rzecz biorąc, przysługuje tytuł prawny do gruntu znajdującego się w obszarze oddziaływania inwestycji (art. 3 pkt 20 p.b.) (por. wyrok NSA z dnia 5 lipca 2023 r. II OSK 598/22 LEX nr 3600094). Zgodnie z art. 3 pkt 20 p.b. obszarem oddziaływania obiektu jest teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie tego terenu. W celu ustalenia stron postępowania o pozwolenie na budowę należy zweryfikować czy, na podstawie konkretnych przepisów prawa materialnego, inwestycja oddziałuje na inne nieruchomości w sposób wpływający na możliwość ich zabudowy. Przymiot strony nie przysługuje z samej racji posiadania prawa własności sąsiedniej nieruchomości, czy istnienia interesu faktycznego. Doniosłe znaczenie ma jedynie kwestia ustalenia, w oparciu o przepisy prawa materialnego, oddziaływania przez inwestycję na inne nieruchomości w sposób ograniczający ich zabudowę (tak wyrok WSA w Krakowie z dnia 4 kwietnia 2024 r. II SA/Kr 243/24, LEX nr 3730615). "Przymiot strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę nie przysługuje według "kryterium geograficznego", z samej racji bycia właścicielem nieruchomości położonej w sąsiedztwie działki, na której ma być prowadzona inwestycja, lecz dla uzyskania statusu strony tego postępowania niezbędne jest wskazanie przepisu prawa administracyjnego ograniczającego zagospodarowanie działki w zakresie regulowanym p.b., ze względu na powstanie projektowanej zabudowy" (wyrok NSA z dnia 20 grudnia 2023 r. II OSK 1635/22, LEX nr 3667828). Reasumując, w związku z realizacją inwestycji musi rzeczywiście wystąpić prawne ograniczenie w możliwości zabudowy innej nieruchomości, a nie tylko możliwość jakiegokolwiek oddziaływania danego obiektu. Wobec tego, sama w sobie okoliczność, że dany podmiot jest właścicielem sąsiedniej nieruchomości nie jest wystarczająca do przyjęcia, że podmiotowi temu przysługuje status strony. Chodzi bowiem nie o jakiekolwiek oddziaływanie na nieruchomość, ale o oddziaływanie w sposób ograniczający jej zabudowę. Wobec tego niezbędne jest wyraźne sprecyzowanie konkretnego przepisu prawa administracyjnego, wykluczającego bądź ograniczającego zabudowę działki sąsiedniej ze względu na powstanie projektowanej zabudowy. Ograniczenia wyprowadzane ze wskazanego przepisu prawa administracyjnego muszą być rzeczywiste, a nie hipotetyczne (spekulatywne). Potencjalne oddziaływanie nie może zostać sprowadzone do spekulacji. Chodzi o wskazanie jakiego rodzaju konkretne ograniczenia zabudowy sąsiedniej działki zaktualizują się na skutek powstania projektowanej zabudowy (tak wyrok WSA w Białymstoku z dnia 14 maja 2024 r. II SA/Bk 203/24 LEX nr 3713871). Podkreślenia również wymaga, że we wcześniejszym brzmieniu art. 3 pkt 20 p.b. była mowa o przepisach odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy. Dokonane na skutek nowelizacji tego przepisu uściślenie dotyczy terenu wyznaczonego w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia sprowadzające się jedynie do zabudowy, a nie szeroko rozumianego zagospodarowania terenu. W tym kontekście w orzecznictwie sądów administracyjnych zwraca się uwagę, że podmioty posiadające prawnorzeczowy tytuł do nieruchomości (z reguły sąsiadującej bezpośrednio), która stanowi teren wyznaczony w zasięgu obiektu budowlanego, będą mogły powoływać się wyłącznie na wąsko rozumiane ograniczenie zabudowy zawarte w przepisach odrębnych stanowiących zasadniczo przepisy materialnego prawa administracyjnego (tak wyrok WSA w Olsztynie z dnia 11 kwietnia 2024 r. II SA/Ol 841/23 LEX nr 3710729). Także NSA w wyroku z dnia 19 stycznia 2023 r. II OSK 2535/21 LEX nr 3503610 wskazał: "Przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane regulujące kwestię przymiotu strony w sprawie pozwolenia na budowę należy wykładać ściśle nie zaś rozszerzająco. W związku z realizacją inwestycji musi rzeczywiście wystąpić prawne ograniczenie w możliwości zagospodarowania innej nieruchomości. Należy zwrócić uwagę, że ustawodawca jeszcze bardziej zawęził definicję strony takiego postępowania. Ustawą z dnia 13 lutego 2020 r. o zmianie ustawy - Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2020 r. poz. 471) art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane otrzymał nowe brzmienie. Obecnie przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć tylko taki teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, które to przepisy wprowadzają związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie tego terenu". Przenosząc te uwagi na grunt niniejszej sprawy dotyczącej postępowania wznowieniowego co do pozwolenia na budowę, wskazać trzeba, że Sąd podziela w omawianym zakresie zapatrywanie organu odwoławczego, iż pomimo, że skarżąca jest właścicielką działki sąsiedniej, nie doszło w sprawie do naruszenia konkretnych norm prawa materialnego, wskazujących na wspomniane ograniczenie w zabudowie jej nieruchomości. Trafnie organ odwoławczy wskazał, powołując wyrok WSA w Łodzi sygn.. akt II SA/Łd 467/18, iż ograniczenia w zabudowie odnoszą się do takiego wpływu na nieruchomość, który uniemożliwia lub ogranicza wykonywanie robót budowlanych ( w tym budowę obiektów budowlanych) z uwagi na niespełnienie przepisów techniczno – budowlanych i innych przepisów szczególnych, które stawiają wprost wymogi dotyczące zabudowy ( przede wszystkim wymogi dotyczące odległości jednych obiektów budowlanych od innych obiektów budowlanych). Przedmiotowa inwestycja dotyczy rozbiórki dotychczasowych zabudowań i budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego z wbudowanym garażem i instalacjami, utwardzeniem terenu, dojściami i dojazdem i murkiem oporowym na działce nr [...] w K.. Skarżąca jest właścicielką działki sąsiedniej nr [...], graniczącej od południa z działką inwestycyjną, zabudowaną budynkiem jednorodzinnym w zabudowie bliźniaczej. Organ wskazał, że w świetle przepisów obowiązującego planu miejscowego dopuszczającego możliwość zabudowy do 30 % powierzchni terenu inwestycji – nie ma praktycznie możliwości zwiększenia zabudowy na działce nr [...], jak również podziału tej działki. W efekcie to nie planowana inwestycja ogranicza możliwość zabudowy ( ponad istniejącą) działki nr [...], tylko przepisy planu miejscowego. Organ dalej wskazał na kolejną istotną okoliczność: odległość planowanego do realizacji budynku od granicy z działką nr [...] wynosi od 15,40 m do 17,53 m, a odległość między budynkami wynosić będzie ok. 35 m. Należy w świetle powyższego zgodzić się z organem II instancji, że planowany budynek nie wpływa na ewentualną inwestycję na działce skarżącej. Wspomniana odległość 35 m sprawia także, że nie zachodzi ograniczenie w nasłonecznieniu pomieszczeń w budynku na działce nr [...] od południa ( § 60 warunków technicznych). Nie zachodzi również ograniczenie wynikające z § 13 czyli przepisów dotyczących przesłaniania z tego względu, że wysokość projektowanego budynku od strony działki nr [...] wynosi 12,98m, a odległość budynków ok. 35 m; zatem odległość ta jest dużo większa niż wysokość przesłaniania. Organ odwoławczy wskazał nadto, że nawet w przypadku ewentualnej rozbudowy budynku na działce nr [...] takie ograniczenie nie będzie zachodziło. Co do przepisów przeciwpożarowych ( § 271-273 warunków technicznych) – to wynika z nich, jak trafnie wskazuje organ, że minimalna odległość między budynkami powinna wynosić 8m, a projektowany budynek oddalony jest, o czym już powiedziano, o 35 m od budynku skarżącej. Jak z powyższego wynika, działka nr [...] nie znajduje się w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji, gdyż nie zachodzi prawne ograniczenie w możliwości zabudowy tej nieruchomości. Nie ma sporu, że w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego "[...]", obowiązującym na obszarze inwestycji, na załączniku graficznym uwidoczniono zasięg terenów o spadkach powyżej 12% z zastrzeżeniem, że tereny te są predysponowane do wystąpienia ruchów masowych ziemi, obejmujący działkę nr [...]. Jednak nie ma racji skarżąca, że oznacza to duże prawdopodobieństwo powstania osuwiska. Nic takiego nie wynika z zapisów Planu, gdzie teren ten bez zastrzeżeń kwalifikuje się jako przeznaczony pod budownictwo jednorodzinne. Także mapa dostępna na Miejskiej Platformie Internetowej "Przestrzeń miejska i planowanie" rozróżnia tereny o spadkach powyżej 12 % od terenów ujętych w Rejestrze terenów zagrożonych ruchami masowymi ziemi oraz terenów, na których występują te ruchy /k.93 akt sądowych/. Skarżąca kwestionuje też wskazania opinii geotechnicznej zawartej w projekcie budowlanym, kwalifikującej warunki gruntowe jako "proste". Trzeba zatem wskazać, że zgodnie z § 4 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012r. (DZU 2012.463), kategorię geotechniczną obiektu budowlanego lub poszczególnych jego części określa projektant obiektu budowlanego na podstawie badań geotechnicznych gruntu, których zakres uzgadnia z wykonawcą specjalistycznych robót geotechnicznych. W przypadku tej sprawy opinię geotechniczną sporządził uprawniony geolog. Wskazał w niej na występowanie w terenie prostych warunków gruntowych. Ponadto stwierdził między innymi, że nie zidentyfikowano występowania zwierciadła wody gruntowej, oraz że badana działka nie znajduje się na terenach osuwiskowych, zagrożonych występowaniem ruchów masowych ziemi oraz zapadliskowym. Z tego względu bezzasadne są przeciwne twierdzenia skargi, albowiem nie opierają się na jakimkolwiek opracowaniu specjalistycznym dotyczącym tego terenu, stanowiąc jedynie gołosłowne twierdzenia skarżącej. W tej materii wypowiedział się NSA w wyroku z dnia 12 kwietnia 2023 r. II OSK 1093/20, LEX nr 3576410 następująco: " Organy wydające pozwolenie na budowę oraz Sąd nie posiadają kompetencji do stwierdzenia do jakiej kategorii geotechnicznej należy zakwalifikować obiekt budowlany i jakie warunki gruntowe występują na terenie projektowanej inwestycji. Jak to wynika z § 4 ust. 4 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie ustalania geotechnicznych warunków posadawiania obiektów budowlanych (Dz. U. z 2012 r. poz. 463) to projektant dokonuje kwalifikacji geotechnicznej w opisowej części projektu architektoniczno-budowlanego i kwalifikacja ta nie podlega ocenie pod względem zgodności z przepisami techniczno-budowlanymi. Badanie prawidłowości projektu budowlanego ogranicza się do zbadania jego kompletności. Oczekiwanie skarżącego, że organ ma obowiązek badania prawidłowości i zgodności dokumentacji ze stanem rzeczywistym nie ma podstaw prawnych. Zakres uprawnień organów w postępowaniu o pozwolenie na budowę jest ograniczony treścią art. 35 ust. 1 oraz art. 35 ust. 4 p.b. Nie przewiduje się tam możliwości weryfikacji złożonej dokumentacji projektowej ze stanem rzeczywistym. Projekt budowlany ma być kompletny i sporządzony przez wykwalifikowane osoby (art. 35 ust. 1 pkt 3 i pkt 4 p.b.). Za rozwiązania w nim przyjęte odpowiada wyłącznie projektant i to on ponosi pełną odpowiedzialność za wykazanie, że przyjęte rozwiązanie czy przedłożona dokumentacja są uzasadnione rzeczywistymi okolicznościami. Organ nie może wbrew oczekiwaniu skarżącego ingerować w rozwiązania projektowe czy jak w tym przypadku w zakwalifikowanie budowy do jednej z kategorii geotechnicznych i określenie właściwych warunków posadowienia obiektu budowlanego. Skoro zostało to scedowane wyłącznie na projektanta to organy są w tym zakresie niewłaściwe". Wyrok ten dotyczy wprawdzie postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę, ale w kwestii oceny projektu budowlanego, a zwłaszcza opinii geotechnicznej ma zastosowanie także po wznowieniu tego rodzaju postępowania. Co się tyczy obawy skarżącej o ewentualną zmianę stosunków wodnych na skutek inwestycji, to kwestia ta co do zasady nie należy do zakresu oddziaływania ograniczającego prawo zabudowy. Niemniej trafnie organ odwoławczy wskazuje, że w odległości 2 m od granicy z działką nr [...] przewidziano budowę zbiornika retencyjnego o wymiarach 3m x 4m przeznaczonego na odbiór wód opadowych projektowanego budynku, co zabezpieczać ma teren działki skarżącej. Nie jest także powodem do przyjęcia istnienia oddziaływania sam fakt różnicy poziomów pomiędzy nieruchomością inwestycyjną a nieruchomością skarżącej, wreszcie względy estetyczne związane z obawą, że powstający budynek zaburzy "willowy" charakter otoczenia. Z tych względów stwierdzić należy, że organy trafnie uznały, że brak oddziaływania przedmiotowej inwestycji na możliwość zabudowy działki skarżącej. Wobec powyższego brak podstaw do stwierdzenia, że winna być ona stroną postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i pozwolenia na budowę, a zatem trafnie organ odmówił uchylenia ostatecznej decyzji w tym zakresie. Na rozprawie pełnomocnik skarżącej oświadczył, że w ostatnim czasie skarżąca zauważyła osuwanie się ziemi przy murku ogrodzenia spływającej z wodą i zawiadomiła odpowiednie służby. Inwestor wskazał, że uzyskał informację, że przybyła komisja nie dostrzega osuwiska, ale ma obowiązek zawiadomić odpowiednie służby. Odnosząc się do tej kwestii, trzeba powiedzieć, że pojawienie się wody z ziemią może mieć wiele przyczyn, niemniej te okoliczności faktyczne, zaistniałe po wydaniu skarżonej decyzji, pozostają poza zakresem procedowania sądu administracyjnego. Jak to trafnie wskazał WSA w Krakowie w wyroku z dnia 30 listopada 2022 r. I SA/Kr 1016/20, LEX nr 3477520: "Sąd wskazuje, że zgodnie z przepisem art. 133 § 1 p.p.s.a. Sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy. Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, iż sąd przy ocenie legalności decyzji bierze pod uwagą okoliczności, które z akt tych wynikają i które legły u podstaw zaskarżonego aktu. Podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest zatem materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia". Z wymienionych przyczyn, w oparciu o art. 151 p.p.s.a. oddalono skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło